Zawartość dodana przez Toost
-
ustawa o o ubezpieczeniach obowiązkowych
> no to chyba wypadałoby coś o tym wiedzieć. To co napisałeś niżej nie potwierdza, że wiesz o czym > piszesz > automat obowiązuje tylko przy umowach własnych > bzdury. Umowa jest zawierana na 12mcy, płatność nie ma nic do rzeczy- może być 1. może 12.rat. > Przedłużona(czyli opłacona w całości), z automatu, własna umowa nadal jest na 12mcy i nadal > płatność nie ma znaczenia. > Umowa OC, dla posiadacza, zgodnie z ustawą zawierana jest na 12mcy. Wyjątki stanowią umowy tzw > komisowe, dla rejestracji czasowej, pojazdy historyczne i wolnobieżne. Dla ścisłości. Umowa nie przedłuża się automatycznie jeśli bieżąca składka nie została opłacona w całości tj, któraś z ostatnich rat nie została opłacona. Reszta się zgadza.
-
praca widlakiem na parkingu markeetu
> Wjeżdzasz w osiedlową uliczkę ze zniszczoną nawierzchnią. Na końcu ulicy widzisz walec, frezarkę i > kręcących się robotników przy maszynie wylewającej asfalt. Są jakieś 200m od Ciebie - pytanie: > parkujesz na ulicy czy może jednak poszukasz innego miejsca? > Naprawdę czasami warto się sekundę zastanowić, postawić auto 50m dalej niż potem się zdziwić po > powrocie, że nie możesz wyjechać O ile postęp budowy drogi można przewidzieć mając ograniczone możliwości co do kierunku i dane na temat postępu prac o tyle zastawianie marketowego parkingu dla samochodów towarem wydaje się nieprzewidywalne.
-
mandat z radaru stacjonarnego
> To piszesz zgodnie z prawdą na druku od krokodyli, że nie wiadomo kto jechał i bierzesz pińcet za > niewskazanie, a nie np dwie stówki za przekroczenie. A nie można napisać: "W tym dniu pojazd prowadził Stefan (blondyn) lub Bogdan (brunet)"?
-
mandat z radaru stacjonarnego
> Pewnie będzie jak piszesz, ale nie uśmiecha mi się ciagac po sądach ( zapewne nie w miejscu > zamieszkania). A z tego co wyczytałem, ITD nie ma prawa kierować spraw do sądu... W trybie nakazowym nie trzeba jeździć, dopiero jak zgłosisz sprzeciw.
-
praca widlakiem na parkingu markeetu
> Naprawdę nie było żadnego innego miejsca, że musiałeś się pakować między towar? Szczerze mówiąc - > kierownik widlaka ma rację, trzeba myśleć. Ja na pewno nie pchałbym się w takie miejsce > chociażby z obawy, że z takiej palety może coś spaść... no ale jak ktoś musi koniecznie pod > drzwiami parkować... "zaparkowalem na zwyklym wolnym miejscu parkingowym sasiadujacym ze skladowiskiem palet z pustakami, po mojej lewej i prawej bylo jeszcze po jednym miejscu." To oznacza pakowanie się między towar? O jakim myśleniu niby mówił kierownik widlaka? I z jakiej palety ma coś spaść na samochód?
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> Leży mi od zeszłego roku w domu preparat do odgrzybiania firmy Wurth taki z długim wężykiem.Na > instrukcji pisze żeby go aplikować przez odpływ z parownika ale po zeszłorocznych próbach > stwierdziłem że jest to nie wykonalne ponieważ odpływ jest chyba jakiś zakręcony i rurki nie > można przepchać(Golf IV) i teraz mam pytanie czy mogę ten preparat zaaplikować w jakiś inny > sposób np. od strony filtra tylko że zanim jest wentylator zaciągający powietrze do kabiny Pomocne przy wpychaniu rurki jest jej obracanie
-
Plastikowe najazdy,podjazdy
> Nie ma tego na fotce, jednak na czas manewrowania był ustawiony klocek drewniany, tzw. klin. > Wersja rozwojowa to kawałek solidnego kątownika gorącowalcowanego, mocowanego dwoma śrubami M8: > możliwości umocowania w/w jest bez liku, ponieważ poszycie najazdu to blacha stalowa > perforowana. Kątownik nie musi być solidny, zwykły wystarczy, byle był odpowiednio duży. Bardziej niepokoi mnie kształt "tylnej ściany". Nie robił bym prostokąta tylko trapez pod małym kątem, tak żeby po dojechaniu do końca i oparciu o kątownik najazd się nie przewrócił.
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> W LR muszę go najpierw zlokalizować, podejrzewam, że jest między atrapą a chłodnicą klimy. Googlajcie a znajdziecie. Ta pianka wurth nie jest zła.
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> mam, dlatego wymienię tylko filtr przeciwpyłowy No i o to chodzi. Jak będzie śmierdziało to odgrzybisz. Był by problem jak byś miał wrażliwe zatoki, wtedy trzeba profilaktycznie wyczyścić grzyby z przewodów, żeby kataru nie mieć za często.
-
Plastikowe najazdy,podjazdy
> Teraz zrobił bym je odrobinę niższe, za to z dłuższym "rozbiegiem" - w obecnej wersji niższe auta > wymagają dodatkowych podkładek pod koła... To jak będziesz robił te niższe to przemyśl temat i oprócz łagodniejszego najazdu zrób barierkę na końcu i zakończ je pod kątem a nie pionowo, żeby się nie wywinęły jak dojedziesz do tej barierki.
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> no trąbią, że co roku trzeba A Ty rozum swój masz?
-
Nissan Leaf - czy ktokolwiek w Polsce tego uzywa?
> Nie wiem skąd taka opinia , bo obiektywnie jest to samochód wyciszony fatalnie - nawet jak na > kompakta: prawie nie ma wygłuszeń. W tym samochodzie hałas od opon słychać zawsze, w czasie > deszczu słychać wodę rozpryskującą się o podłogę - jeśli można tego auta użyć jako jakiegoś > odnośnika w dyskusji na temat hałasu, to raczej na zasadzie dolnego ograniczenia: w przypadku > innego auta gorzej raczej nie będzie. Może na rynek zachodni idą lepiej wygłuszone.
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> Czytam ten wątek i dalej nie wiem odgrzybiać czy nie ? Auto w lipcu skończy 2 lata z klimy nie wali To co chcesz odgrzybiać?
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> mam to gdzies. Mam zadana temperature caly rok i nic nie smierdzi. Wlasnie na tym polega wygoda z > klima automatyczna. > Odpowiadajac bardziej technicznie to oczywiscie, ze nie. Ale jak sie zrobi lekko na plusie to > dzialac moze. Znasz kogos kto ma manualna klime i ma ja wlaczona caly czas? Pomijajac czy > faktycznie wtedy chlodzi czy nie? Ja nie znam. > Za to jedyne osoby jakie znam narzekajace na klimatyzacje robia kolo niej zamieszanie jakby to bylo > jakies guru. Jednego takiego znam co majac automatyczna na sile ja wylacza. Wali u niego z > nawiewow jak z obory No ale jeśli sprężarka nie działa cały czas to to, że nastawiasz temp i działa w automacie nic nie zmienia. Działa tak samo jak u mnie przy wyłączonej klimie tylko rzadziej się włącza. Przetestuje. Ustawie temp i zobaczymy jaki będzie efekt.
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> nie jest. Wszystkie auta mialem z klima i z nich nie smierdzialo. Moze dlatego, ze ustawiam > temperature i zapominam ze cos takego istnieje. Jak ktos wlaczy raz na rok to ma przeboje Sprężarka działa nawet jak jest zimno?
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> Przebijam - zmieniam co 4 miesiące Po co? Tak szybko się zatyka?
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> A widzisz!! To pianka była i się zastanawiałem, jak to zrobić Muszę tylko znaleźć parownik u > siebie i będzie git. Ostatecznie możesz od dołu w wylot wody wsunąć wężyk z zestawu. W Toyce jest łatwo, bo gumowy wężyk wyprowadząjący wodę z parownika zaczyna się w nogach pasażera i od środka można wszystko zrobić. > Choć ostatni raz ozonowałem wnętrze w czasie serwisu klimy w 2011 to nic > nie śmierdzi z 2 razy granat użyłem, ale raczej tak prewencyjnie W sumie jak jest dobrze to nie ma co psuć.
-
Kolizja
> Sygnalizuje się zamiar skręcenia, nie skręt No o tym piszę. Jak facet dał w lewo nie mrugając to skąd wyprzedzający miał wiedzieć. > Co oznacza, że już dawno zaczął skręt i prawie zdążył zjechać z ulicy. To nic nie oznacza. > Ale możemy sobie dalej dywagować. A nie znamy dokładnie zeznań, czy są spójne np. co do używania > kierunkowskazu, dokładnego miejsca zderzenia, dokładnych uszkodzeń itd. A rozkład winy tu > zależy od takich szczegółów. > A tak praktycznie, dla ochrony życia własnego i innych to mnie trochę dziwi nie zastosowanie > szczególnej ostrożności, gdy widzi się białe światło pojazdu znajdującego się na swoim pasie. A widzisz, to już jest ogólna kwestia. Do takich wniosków dochodzi się z czasem po kilku czy więcej sytuacjach awaryjnych. Jak widzę czasem jak ludzie jeżdżą to mi włosy na plecach wstają. Zero pokory, zero przewidywania, zero ostrożności.
-
Nissan Leaf - czy ktokolwiek w Polsce tego uzywa?
> to masz dwa auta bo masz 2 kierowcow. Natomiast kupowanie auta tylko na dojazdy do pracy majac > drugie jako zamiennik jest bez sensu. > ja bym mogl kupic jakies male cos i meczyc sie jadac do roboty. Jak nie bede zmuszony to tego nie > zrobie. Kupuje w sumie coraz wieksze auta i mam z tego spora frajde Nie jesteś targetem
-
Nissan Leaf - czy ktokolwiek w Polsce tego uzywa?
> moze dlatego, ze to sie po prostu nie oplaca? Po co mi dwa auta jak na raz moge jechac tylko > jednym? A jeśli masz dwóch kierowców, z których drugi jeździ tylko do szkoły i po zakupy? > no chyba ze rozmawiamy o autach 10 letnich i starszych, ktore jak sie rozpadnie albo zniknie to > wielkiego placzu nie bedzie. AC placic nie musisz, mozesz to trzymac gdziekolwiek. Wtedy nawet > wskazane jest posiadanie wiecej niz jednego auta bo szanse, ze sie rozdupczy i nie bedzie czym > jechac sa spore. Na tej zasadzie miałem renówkę, ale tylko z powodu jeżdżenia po mieście w ciasnocie. Paliwa paliła 3-4 L mniej, ale po dwóch latach i tak do interesu trzeba było dopłacić jakieś 4 tyś. natomiast niekwestionowana wygodą była jazda w ciasnych uliczkach Mokotowa i z tego względu było warto. Inni oczywiście mogą to uznawać za głupotę czy fanaberię, ale mam to gdzieś.
-
Kolizja
> Sam sobie zaprzeczasz. Kluczowe jest, czy/kiedy zaczął sygnalizować. A skoro zdążył cofnąć (wiemy, > że obwiniony widział go cofającego), zatrzymać się, wrzucić jedynkę, i ruszyć o tyle, że > dostał strzał w tylne koło, to ocena policji wydaje się mieć solidne podstawy. Manewr rozpoczyna się od sygnalizacji. Strzał w koło mógł dostać od pojazdy znajdującego się już całkowicie na lewym pasie w czasie wyprzedzania. Obawiam się, że po samych uszkodzeniach będzie to trudne do stwierdzenia. Dlatego napisałem, że sprawę wyjaśniło by nagranie z kamery
-
Nissan Leaf - czy ktokolwiek w Polsce tego uzywa?
> Dzieki za te linki. > Przeczytalem wsumie caly wątek z tego forum (22 strony). > Daje to jakis obraz na temat tego auta. > I potwierdza sie to co myslalem - do uzytkowania jako zwykle auto w tym do dalszych tras - raczej > niebardzo. > Niespecjalnie bawiloby mnie zatrzymywanie sie w polowie trasy i ladowanie auta przez godzine. A > tymbardziej szukanie miejsca gdzie mozna naladowac, proszenie sie o prad na stacjach > benzynowych, w restauracjach, itp... > Albo co gorsza pukanie do przypadkowych drzwi u kogos czy by prądu nie porzyczyli, bo auto stanelo. > Ale zato tymbardziej potwierdza sie to co myslalem - do przebiegow do 60km dziennie, to auto raczej > nadaje sie idalnie, nawet w zimie. Bo to nie jest auto na trasy tylko do kręcenia wokół komina. Jeśli masz garaż z mocnym gniazdkiem, upatrzony leaf ma niestargane akumulatory to bierz i się nie zastanawiaj. W Polsce jeszcze mało popularne jest posiadania dwóch samochodów różnego przeznaczenia. Znacznie popularniejsze jest kupowanie "kombi w dieslu" na dojazdy do pracy bo przecież raz na rok przyjdzie przewieść pralkę lub wyjechać na działkę z łopatą i grabiami.
-
Kolizja
> A przepraszam, jak skręcam w lewo, to można mnie wyprzedzać po lewej stronie? Można, jeśli nie sygnalizujesz zamiaru zmiany kierunku ruchu. Równocześnie zmieniając kierunek ruchu musisz się upewnić, że aktualnie nie jesteś wyprzedzany. W omawianej sprawie kluczowe jest kto pierwszy rozpoczął manewr, wyprzedzający czy skręcający. Bez nagrania przebiegu zdarzenia można sobie gdybać ruski rok.
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> Inna jakość materiałów, wtedy mniej oszczędzali. Przy takich usterkach to najlepiej by było kupić > butlę z gazem i dobijać samemu na manometr. Płacenie po prawie 200 co roku to przesada. W tym roku widziałem ile weszło. Zobaczymy za rok, bo w zeszłym roku nie było mnie przy nabijaniu. Może wpompowali mniej, bo Kengoo dziury nie znalazł.
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> to, że nie widać to nie znaczy, że nie wycieka gdzieś. Niestety w starszych samochodach tak czasem > jest i nic na to nie poradzisz poza dobijaniem co roku na wiosnę. Kiedyś tak miałem w seacie > od wiosny do jesieni wystarczało, potem dobicie na kolejny sezon. Samochód z 2008go, u ojca w sprzęcie z 1995go dobijał klime raz czy dwa.