Zawartość dodana przez Toost
-
Avensis 2.0 D4d 2006 126 KM jaka felga?
> Japonczyki raczej nie maja 110. Stawiam na 114,3 benzyna i diesel 2.0 100, diesel 2.2 114
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> Ale trzeba wysłać wypowiedzenie najpóźniej na dzień przed. A nie po fakcie. Teraz sie pozmienialo i > miało nie być podwójnych oc, więc może być ok. Najlepiej było wysłać swoje wypowiedzenie nawet > fanem dzisiaj i mniej spokój. Ale tam nie ma końca ubezpieczenia 13.06 tylko termin płatności drugiej raty. Kupili 11.06, 12.06 kupią nowe OC a do starego TU faksem wyślą pismo z wypowiedzeniem z dniem 11.06 lub 12.06 nie zważając na poprzednie podpisane sprzedającemu. Poprzednie OC się rozwiąże i po wszystkim. Dla pewności to samo pismo co faksem wysłał bym poleconym ZPO i papier trzymał na wypadek jak by TU upominało się o drugą składkę.
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> Milcząco założyłem, że dostarczy osobiście. I tak się wtedy liczy data na piśmie ... raczej.
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> Trochę za późno, ubezpieczyciel zazyczy sobie drugiej raty. Sprzedający wypnie sie, wy > zaplacicie... Niekoniecznie. Można się upierać, że wypowiedzenie jest z dniem 11.06. Trzeba tylko 12.06 zawrzeć nowe OC, żeby ciągłość była.
-
Załapałem się na gradobicie
> Przecież AKowiec sprzeda samochód uczciwie, tzn powie, że jest po szkodzie i poda zakres naprawy. No tak powinien zrobić. Pytanie tylko po grzyba sprzedawać. Za rok czy dwa można dach polakierować za 500zł i jeździć dalej.
-
Załapałem się na gradobicie
> bo za parę lat popęka No to nie taniej naprawić niż sprzedawać z dużą stratą?
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> Dostarczy w poniedziałek z tego co wiem > Dzięki wszystkim za odpowiedzi - tak czy inaczej dziś jedziemy ubezpieczyć auto, więc problem z > głowy będzie. Spokojnie kupuj OC. Nawet jeśli okaże się, że sprzedający nie dostarczył wypowiedzenia to nie ma tragedii. Za kilka dni (po poniedziałku) skontaktujcie się z poprzednim TU celem potwierdzenia. Jeśli facet olał temat (bo okaże się, ze grosza nie dostanie) to złóżcie wypowiedzenie, do dopłaty będzie tylko część składki odpowiadająca okresowi od zakupu do wypowiedzenia.
-
Załapałem się na gradobicie
> Miałem pecha i dzisiaj (10.06) załapałem się na gradobicie w Tychach (ok. 17-tej). Kule gradu po > kilka cm. Nie było nawet gdzie się schować. Szkody niestety są: maska i dach cały w kraterach, > trochę też błotnik ... to tak na szybko co zobaczyłem (auto mokre więc wszystkiego nie widać). > Auto salonowe - ma 3 miesiące. Mam na szczęście ubezpieczenie w opcjii full (kredyt). Szkody > jeszcze nie zdążyłem zgłosić, już było zbyt późno. > A pytanie brzmi: jak ewentualnie może wyglądać naprawa takich uszkodzeń zważając na to że auto > prawie nowe, czy poprzez wymianę elementów, czy też szpachla i malowanie (a wtedy już wiadomo > - utrata wartości). Jeśli wymiana to maskę, błotnik się da...a co z dachem ? Naprawa > oczywiście w ASO na oryginalnych częściach. Czy problemem jest popękany lakier czy estetyka?
-
Załapałem się na gradobicie
> Powyciągaj w dobrym punkcie i sprzedaj. Po co sprzedawać?
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> "Zbywca pojazdu ma prawo do ubiegania się od o zwrot składki z tytułu zawartej polisy OC, > oczywiście pod warunkiem, że kupujący wypowie umowę ubezpieczenia OC, którą nabył wraz z > pojazdem" ? i pod warunkiem, że opłacona jest cała kwota a nie pierwsza rata z terminem drugiej raty za trzy dni.
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> Sytuacja Nas trochę zdezorientowała. > Umowa zakupu auta została zawarta dziś. Właściciel auta podsunął nam dokument wypowiedzenia umowy > ubezpieczenia OC auta ( na tym dokumencie widnieje tylko data zawarcia umowy sprzedaży - czyli > 11.06 ). Co było w tym zrzeczeniu dokładnie napisane? > Dzień zapłaty kolejnej raty składki to 13.06. To ma mniejsze znaczenie teraz. Chociaż kompletnie nie rozumiem sprzedającego, bo żadnego zwrotu z niewykorzystanego OC nie dostanie. > Odnośnie AC żadnych regulacji ( wiec domniemam że wygasło z chwilą zawarcia umowy sprzedaży ). Jak zwykle > Ale co z tym nieszczęsnym OC?? Czy wygaśnie nam 12.06 o 23:59?? Wygaśnie zgodnie z datą zrzeczenia którą podpisaliście. > Czy normalnie zgodnie z tym co bylo > kiedyś będzie działało przez 30 dni pomimo spisania wypowiedzenia przez kupującego Jak sama zauważyłaś to było kiedyś, teraz tego nie ma. > tyle, że zakład ubezpieczeń upomni się o składkę do nas a nie do sprzedającego???? > Jak to wygląda w tej sytuacji? Trochę dziwne by było jakby OC wygasło w 1,5 dnia. > Jak w ogóle wygląda ubezpieczanie auta w przypadku kiedy jest jeszcze przed przerejestrowaniem?? Bo > zarejestrujemy je dopiero za tydzień -dwa. Ale do tej pory chcemy mieć ważne AC. AC możecie zawrzeć w dowolnej chwili na podstawie obecnego dowodu rejestracyjnego i umowy KS
-
Koniec dowodu rej.
> Przegląd: > po przeglądzie (co dwa lata jeśli auto młodsze niż 10at) dostaję świstek papieru. Wożę go za szybą, > razem z zaświadczeniem o zapłaceniu podatku drogowego i potwierdzeniem OC. > Sprzedaż auta: > w starym dowodzie własności jest miejsce na wpisanie danych nowego właściciela. Wysyła się to > pocztą, po tygodniu nowy właściciel dostaje nowy dowód. > Lubię to W związku z załatwianiem głupich formalności nie musiałem brać ani godziny wolnego... W tym kraju co jesteś nie było komunizmu.
-
Koniec dowodu rej.
> A inni pogodzili się z chorym systemem i nie dostrzegają, że może być lepiej. Nie dałoby się zrobić > miejsca na więcej pieczątek kosztem niepotrzebnych adnotacji urzędowych? Jest sens dawać > sztucznie pracę urzędnikom, żeby dowody wymieniali? Nie można wniosku o nowy dowód złożyć > przez internet? Nie wiem jak inni, ale ja się z tym nie godzę, proponowałem wyżej co było by dla mnie idealne i logiczne.
-
Koniec dowodu rej.
> U mnie kroją ok. 80 zł, a nie 50 (no chyba, że teraz jest promocja) i nie zapominaj o dniu wolnym w > robocie. Tak to jest łupienie bo oprócz tego jeszcze muszę opłacić badanie techniczne, które > jest na poziomie cen państw bogatszych, podobnie podatki w paliwie itp. Więc nie pisz mi tu o > 8,50 rocznie tylko kalkulator w łapkę i sobie liczysz (nie przeraź się sumą, która Ci > wyjdzie). Jak w tym chorym kraju drogi, wynagrodzenia i świadczenia byłyby na tym samym > poziomie co tam nic bym nie pisnął, ale póki się łupi obywatela nic w zamian nie dając to > trzeba rzeczy nazywać po imieniu. To dolicz jeszcze ubezpieczenie, parking i utratę wartości. Mnie przez 4 lata wyszło jakieś 50 tysięcy. I co powiesz? Nowy dowód kosztuje ok 50zł i o tym koszcie mówimy. Jeden dzień urlopu też można wygospodarować. Koniec dowodu to nie padnięta uszczelka pod głowicą, która może Cię spotkać rano w drodze do pracy. Jest czas, żeby się do tego przygotować. Jak ktoś mieszka 300km od miejsca zameldowania to niech się przemelduje, a jak nie chce robić badania technicznego to niech sprzeda samochód. Niektórzy po prostu lubią marudzić i nawet jak by urzędnik im te papiery do domu przyniósł to by marudzili, że za rano.
-
Koniec dowodu rej.
> A czy płacą stówke za przegląd na stacji diagnostycznej, nie możnaby nakleić nalepek > legalizacyjnych na tablice rejestracyjną z datą następnego przeglądu tak jak jest DE czy > Czechach. Nie byłoby potrzeb wbijać pieczątek i nie byłoby problemu braku miejsca na nie, a > dowód rejestracyjny zmniejszyć do wymiarów prawa jazdy tak jak jest to na Ukrainie tak na > Ukrainie dowód rejestracyjny jest plastikową kartą wielkości KK. I dodatkowo trzymać go w domu, a policja przy kontroli łączyła by się z baza i ustalała co chciała. To było by rozwiązanie idealne. Oczywiście dowód i tablice raz dla samochodu bez konieczności zmian przy zmianie właściciela.
-
Koniec dowodu rej.
> Nowych też. Wystarczy założyć gaz. Znam kilka osób co w ten sposób zostali złupieni i to nawet > kilka razy bo samochód trzymają od nowego po kilkanaście lat. Traktują samochody jako środek > transportu więc nie zmieniają jak wybiorą dobre auto. 50zł na sześć lat, czyli jakieś 8.50 rocznie. To jest złupienie?
-
Silnik Forda 1,0l; EcoBoost po raz drugi zwycięzcą !
> Czytałem ciąg dalszy Twojej dyskusji wiec napiszę krótko: > Nie sądzę by producent oszczędzał na cylindrach ALE zamiast dać gar czy dwa więcej daje się nowe > cuda wianki typu wtrysk bezpośredni, turbina i koło dwumasowe. > Myślę że wyprodukowanie takiego silnika jest droższe niż wolnossącego o większej liczbie cylindrów. > Ale! W wolnossącym nie ma się co psuć. A już na ak widać że wszystkie te cuda na patyku się > psują a ich wymiana kosztuje majątek. > I może o to chodzi... Nie chodzi o oszczędności na cylindrach, ale o materiały i ich przewymiarowanie. Elektronika jest pewnie śmiesznie tania. A że serwis będzie drogi to już inna bajka.
-
Silnik Forda 1,0l; EcoBoost po raz drugi zwycięzcą !
> Owszem, o ile mówimy o identycznych silnikach, które różnią się jedynie tym aspektem. Nie wiemy co > zrobili inżynierowie by silnik ten miał dobra kulturę pracy. Czy to co zrobili jest skuteczne pokaże czas i ewentualne akcje serwisowe.
-
Silnik Forda 1,0l; EcoBoost po raz drugi zwycięzcą !
> Kultura tak, ale rozmawiamy o trwałości. Kultura pracy ma zdecydowany wpływ na trwałość.
-
Silnik Forda 1,0l; EcoBoost po raz drugi zwycięzcą !
> Tytuł silnika roku nie bierze w > żaden sposób pod uwagę trwałości. To wszystko tłumaczy
-
Silnik Forda 1,0l; EcoBoost po raz drugi zwycięzcą !
> A będziesz łaskaw technicznie wykazać i uzasadnić , że 3 cylindry wpływają negatywnie na trwałość > silnika? Bo nie licząc tego jednego cylindra ten silnik niczym się nie różni od 1,4. Niestety nie. Mechaniką maszyn zajmowałem się 20 lat temu. Mogę jedynie przypuszczać, że kultura silnika 3 cylindrowego jest znacznie inna niż 4ro. Powtórzę jeszcze raz, sceptycznie podchodzą do "tytułów" przyznawanych przez dziennikarzy i różnego rodzaju "specjalistów" marketingowych w dobie ogólnej oszczędności i spadku jakości wytwarzanych urządzeń.
-
Silnik Forda 1,0l; EcoBoost po raz drugi zwycięzcą !
> Ale poki co nie slychac, zeby te silniki rozpadaly sie jakos nagminnie > Jak zwykle najwiecej narzekaja ci, co nigdy tym nawet nie jechali Póki co nie, ciekawe jak będzie za kilka lat lub kilkadziesiąt tyś. Ja tylko sceptycznie podchodzę do tytułów silnika roku, samochodu roku w stosunku do modeli, które dopiero wchodzą na rynek.
-
Silnik Forda 1,0l; EcoBoost po raz drugi zwycięzcą !
> Raczysz sobie zartowac. 100 czy nawet 125KM z litra to jest jakieś wyżylowanie? Jakieś 10 lat temu > były w salonach auta z 200KMz litra, a 120KM z litra miały silniki wolnossące. > Współczesne diesle maja więcej KM z litra niż te litrówki. Nie chodzi o moc z litra tylko o silnik litrowy.
-
Zapchany zlewozmywak
> No i przytrafiło się i mi... > Woda spływa, ale jak jest jej dużo, to zaczyna mocno zwalniać. Lecą bąble powietrza i jakoś tam > pomału spływa. > Rozebrałem cały syfon, wszystko oczyściłem, nie było dramatu. Ponieważ nie pomogło kupiłem jakiś > profesjonalny środek do rozpuszczania zatorów. Użyłem dwa razy - nie pomogło. Czyli teraz co ? > Spiralę zakupić i ogień ? Kupuj żmijkę, odkręcaj ponownie syfon i jedziesz. Te wszystkie krety i inne wynalazki to jak się starymi sprawdzonymi metodami do rury nie da podejść. Potem tylko problem bo trzeba żmijką w tym kwasie gmerać i się poparzyć można.
-
Silnik Forda 1,0l; EcoBoost po raz drugi zwycięzcą !
> mniej wiecej takie przebiegi ma kazdy sciagany z zagramicy samochod z turbina > Nie wiem o co chodzi. Litrowe silniki sa od lat, silniki turbo tez. Polaczenie jednego z drugim nie > spowoduje od razu eksplozji silnika Ja się tylko obawiam, że te litrówki z turbo są wyżyłowane do granic możliwości. A jeśli tak to w dobie ogólnej tendencji do oszczędzania na czym się da żywotność tych silników będzie malutka.