Zawartość dodana przez Toost
-
T25...
> Chyba żartujesz sobie, a na co to komu do życia potrzebne. Jedyne oznaczenie techniczne jakie znam > to, że Almera II jest N16 a Primera II to P13. I tylko dlatego o tym wiem, że na allegro jest > tak napisane i szukałem tych aut. W przypadku Avensisa używa się określej I, II itd. Ja tam wole T22, T25 i T27 I na forum avensis też tak operują.
-
T25...
> Dzięki za wyjaśnienie Podsumowując, autor wątku chciał przyszpanować i zamiast napisać Avensis > użył numeracji producenta powszechnie niestosowanej przez zwykłych ludzi, no ale lans jest na > forum Za to świetnie znanej wśród toyociarzy, zwłaszcza tych, którzy mogą coś doradzić.
- T25...
-
T25...
> Oczywiście chodziło mi o nadmierny apetyt na olej Jeśli to coś pomoże to 2.0 po tych 60 tyś apetytu na olej nie przejawił. Być może coś tam od wymiany zniknie, ale są to wartości śladowe bądź niezauważalne. Dolewek tak czy siak nie robiłem.
-
T25...
> Po 2kkm w T25 zaczynam upewniać się, że auto jest warte rozważenia jako autko do wożenia Rodzinki > ;-) > I teraz kilka pytań, być może ktoś kto tym jeździ powie dobre słowo: > 1. silniki: diesel - w grę wchodzi któryś z D-4D 2.0, czy któryś ma słabe strony (były chyba dwie > wersje mocowe)? szwagier zajeżdził tego diesla po 70 tyś > noPb - który brać pod uwagę (w grę wchodzą tylko te z pośrednim wtryskiem). Mimo złej sławy 1.8VVTI > (nadmierny apetyt na paliwo) chyba ten jest najrozsądniejszy. Docelowo pewnie byłby zagazowany > (o regulacji luzów szklankami wiem, coś jeszcze powinienem wiedzieć)? mam 2.0, na trasie zszedłem do 6.4. Z prędkościami ekspresowoautostradowymi jest na poziomie 7.5-8l. W vvti i gazie podobno trzeba zapomnieć. Niby się da, ale kłopotliwe podobno. > 2. Zawieszenie - awaryjne czy raczej toporne na naszych drogach? Jeżeli coś je trapi to co > najczęściej pada? Podobno pancerne, ja po 60 tyś nie zauważyłem nic niepokojącego. > 3. Jakieś typowe (a kosztowne) usterki trapią T25? Podobno w dieslach padają sprężarki klimy. U mnie w benzynie trzeba było spawać rurkę przy czujniku ciśnienia. Zwróć uwagę na jedną rzecz. Na ulicach sporo tego lata a ofert sprzedaży jak na lekarstwo, diesli więcej, ale benzynowych mało. Ludzie tego nie chcą sprzedawać?
-
Auto sciągane z EU - rejestracja
jakiś tekst
-
roleta na oknie - sciana przeszkadza
> Ale to jest standardowa bezinwazyjna roleta okienna i żadne półki nic tu nie zmienią. To o czym > piszesz wymaga wiercenia dziur w oknie. > Z dwojga złego lepiej chyba wykuć kieszeń na kasetę w ścianie niż okno zniszczyć. Przykręciłem te rolety wkrętami do okna jak mnie wnerwiły te gówniane mocowania bezinwazyjne i jakoś okno dalej działa.
-
roleta na oknie - sciana przeszkadza
> Musisz podkuć trochę i wyrzeźbić gipsem, żeby było ładnie. Młotek, majzel, jakaś szpachla i > kilogram gipsu musisz mieć pod ręką. Dasz radę . mesel chyba
-
czy elektryk moze sie juz wkrotce klakulowac ?
> Spokojnie można dwa razy ładować. Załóżmy masz do pracy 100km. W nocy ładujesz aby jechać do pracy, > w pracy by jechać do domu. W taki sposób jest możliwe
-
czy elektryk moze sie juz wkrotce klakulowac ?
> Przyjmijmy, że faktycznie prąd na przejechanie 100km elektrykiem kosztuje 6 zł. Jak ktoś jeździ 50k > km rocznie, to w 6 lat przejeździ 18 tys. zł. Spalinowym wyszłoby z 5-6 x więcej, czyli z 90 > tys. zł. Oszczędza na paliwie z 70 tys. zł. > IMO opłaca się. Tylko pytanie, czy ten stosunek cen utrzyma się? Czy żywotność aku w naszym > klimacie nie padnie na twarz? Czy nie okaże się, że eksploatacja w zimie jest dużo droższa? Na jednym zestawie aku nie da rady. 50 tyś rocznie to wychodzi dziennie 137km, a każdego dnia się nie jeździ.
-
czy elektryk moze sie juz wkrotce klakulowac ?
> Quote: > range of 130 to 160 kilometres > a potem 4 godziny ładowania > więc takie cudo to jedynie do poruszania się po mieście i okolicach Jak dla mnie tydzień jeżdżenia do pracy i po mieście.
-
czy elektryk moze sie juz wkrotce klakulowac ?
> Po co komu samochód w którym przez godzinę z zimna musisz ściskać kierownicę przez grube > rękawiczki? > Jak wyobrażasz sobie codziennie rano zimą skrobać szyby a każdy oddech powoduje zamarzanie szyby od > środka? Ubranie się ciepło nawet nie dotyka tego problemu. Jak będzie podpięte do gniazdka przez noc to będzie ciepłe.
-
czy elektryk moze sie juz wkrotce klakulowac ?
> Ja ciągle widzę trzy problemy: > 1. Przy spalinowym ogrzewanie jest gratis. Jak będzie wyglądała kalkulacja i zasięg jak w zimie, > przy -20* trzeba będzie przejechać 20 km do pracy w godzinę stojąc w korkach i grzejąc auto? > Niech nawet zamontują pompę ciepła pobierającą 1KW (może przy lepiej izolowanym aucie > wystarczy - przy spalinowych nikt specjalnie izolacją termiczną się nie przejmuje). Niech o > połowę spadnie pojemność aku w tej temperaturze. I robi się miasto zakorkowane rozładowanymi > autami. Prąd we wiaderku trudno przynieść czy wozić rezerwowy kanisterek w bagażniku albo > zamówić rowerowego kuriera z kanistrem. Można się ciepło ubrać > 2. Jak to ładować? Auto elektryczne pasuje bardziej do miasta - czyli bloki. I ładować w garażu, > gdzie na prąd wszyscy się zrzucają? W nowych osiedlach - możliwe. W starych blokowiskach > ciągnąć przedłużacz z okna i bić się o miejsce "w zasięgu"? Wszystko to prowizorka. Więc > pozostaje zbudowanie infrastruktury do ładowania. Gdy to ciekawostka to 5 ładowarek na mieście > to i tak za dużo. Ale jak dojdzie do popularności choćby LPG? A jak jeszcze się okaże, że > wszyscy ładować chcą w dzień, w szczycie, na koszt pracodawcy - to i elektrownie, i sieć > przesyłowa wymiękną. W garażach mniejszy problem. Na parkingach wystarczy postawić słupki z gniazdkami. U mnie w fabryce stoi taki otwierany na kartę. > 3. Czym państwo zatka dziurę po wyparowanej akcyzie od benzyny? Jak sprytnie nałoży jakiś podatek > na elektrowozy? Kto pierwszy ten lepszy. Ale skończy się tak, że ci, co kupią w boomie > elektrycznym autko nie zdążą skorzystać z taniej eksploatacji - bo fiskus jakoś im się do > kieszeni dobierze, żeby uzyskać tyle kasy, co z benzyny. Każą zamontować liczniki przy "dystrybutorach" prądu z inną stawką.
-
Dylemat po przegladzie antykorozyjnym - dlugie.
> i jak toto wygląda po czasie? i co to za mikstura dokładnie? > pytam bo i mnie wydzodzi na uszczelce świństwo To zwykły lakier zaprawkowy. Miejsce malowania widać, ale jak chcesz niewidocznie to trzeba cały element polakierować co też wychodzi taniej.
-
Auto do 7tyś złotych
> Jak nie, to może CLIO, z silnikiem 1.2 może nie jedzie super, ale też daje radę, a będzie młodsze, > niż POLO i blacha niezła. Etam nie jedzie, jedzie wystarczająco. Spalanie w mieście w mieście poniżej 7 litrów. 13 lat i rdzy nie ma.
-
Auto po odpaleniu zakopci.
> Dodam, że jest w nim LPG. > Ciepły, zimny na dotyk. Silnik pracuje równo na benzynie i na lpg. > Oleju na ok 2,5-3 tysięcy km ubyło ok 2-3 mm na bagnecie, ale jak na rocznik 97 to imponujący > wynik. Gdzie wchodzi przewód odmy, do puszki filtra czy w rurę między filtrem a przepustnicą?
-
Sprzedaż auta - co dalej?
> W każdym WK jest specjalny formularz do zgłoszenia sprzedaży pojazdu i to jego złożenie poświadcza > zbycie pojazdu a nie pieczątka na umowie k-s ALE w/g mnie ta pieczątka będzie jakimś > potwierdzeniem gdyby nagle w WK zrobił się jakiś bałagan czy kataklizm i był problem z > odzyskaniem danych. Nie trzeba kataklizmu, wystarczy zdjęcie z fotoradaru jeśli gość za szybko nie przerejestruje
-
Sprzedaż auta - co dalej?
> Sprzedałem samochodzik, co powinienem jeszcze zrobić? > Powiadomić ubezpieczyciela, WK? Zgodnie z ustawą w ciągu 14 dni zgłaszasz sprzedaż do TU i przekazujesz dane nabywcy. Nie jest tu wymagane żadne stemple z WK. Nie wiem skąd ludzie poddają takie pomysły. W WK wypełniasz wniosek o sprzedaży i na umowie dostajesz stempelek. Zgłoszenie sprzedaży w WK pomaga w wyjaśnianiu kwestii, które może wywinąć kupujący. Moją drugą astrę nabywca rozbił na innym samochodzie dwa dni po sprzedaży, musiałem tylko w Warcie potwierdzać bo do mnie przyszedł list z prośbą o potwierdzenie zdarzenia. Zadzwoniłem do pani pytającej w piśmie, zgodnie z rozmową wysłałem mailem informację o sprzedaży i temat się zakończył. W TU nie zdążyli jeszcze "zaksięgować" pisemka, które wysłałem zgodnie z ustawą po sprzedaży.
-
Dylemat po przegladzie antykorozyjnym - dlugie.
Jak kupiłem pierwszą astrę to dokładnie dopytałem (i doczytałem) na czym polega 6 lat gwarancji na nadwozie. Gwarancja obejmuje korozję perforacyjną, znaczy wg ich rozumienia rdzę pod lakierem. Wszelka rdza po uderzeniu kamyka itp nie podlega gwarancji. Oczywiście olałem przeglądy w aso, a jak po sześciu latach przy uszczelce szyby wyszła ruda to załatałem to zaprawką za 10zł.
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> Czemu ? Przecież to dzisiejsza data ... (tylko wg kalendarza żydowskiego). > A kiedy dostarczałeś to do TU ? Spróbuj napisać to samo i dostarczyć do TU miesiąc po tej dacie - > przekonasz się, która data jest wiążąca. W sumie racja, wysyłałem w dniu pisania. OK, nie upieram się.
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> Upierasz się przy tej dacie jak oślica .... Jak sobie tam wpiszę 5. 4. 5773 to odłożysz to pismo na > półkę na 3750 lat ?? Bez przesady. Do tej pory po prostu pisałem: " Z dniem ... wypowiadam umowę OC ..." i byłem święcie przekonany, że ta data jest wiążąca. Zwykle jednak ta data pokrywała się z końcem polisy i może dlatego nie było problemów.
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> Bo agent jest uprawniony do reprezentacji. To dać papier agentowi, ale tak czy inaczej w oświadczeniach woli jednym z istotnych elementów jest zdaje się data, a ta jest zawarta w piśmie.
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> Kodeks stanowi jasno: > Art. 61. § 1. Oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy > doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Odwołanie takiego > oświadczenia jest skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej. > § 2. Oświadczenie woli wyrażone w postaci elektronicznej jest złożone innej osobie z chwilą, gdy > wprowadzono je do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby osoba ta mogła > zapoznać się z jego treścią. > na swoim piśmie mogę sobie wpisać dowolną datę - jest ona zasadniczo bez znaczenia. To czemu polisa OC kupiona u agenta dziś z datą dzisiejszą jest ważna od dziś mimo, że dociera fizycznie do TU po kilku dniach?
-
Zakup auta i ubezpieczenia
> Heh... nikt nie podał przepisu. > Rzecz jest jasna i prosta: > - umowa samochodowego OC jest zawierana na 12 m-cy (z wyjątkiem umów krótkoterminowych - komisy > itp.), ilość rat składek nie ma znaczenia. Umowa trwa 12 m-cy. > - w przypadku sprzedaży samochodu: > Art. 31. 1. W razie przejścia lub przeniesienia prawa własności pojazdu mechanicznego, którego > posiadacz zawarł umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, na posiadacza > pojazdu, na którego przeszło lub zostało przeniesione prawo własności, przechodzą prawa i > obowiązki poprzedniego posiadacza wynikające z tej umowy. Umowa ubezpieczenia OC ulega > rozwiązaniu z upływem okresu, na który została zawarta, chyba że posiadacz, na którego > przeszło lub zostało przeniesione prawo własności, wypowie ją na piśmie. W przypadku > wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC, ulega ona rozwiązaniu z dniem jej wypowiedzenia. > Przepisów art. 28 nie stosuje się. > Czyli rzecz prosta - albo trzymasz umowę dalej i TU może ją rekalkulować, albo wypowiadasz - > wypowiedzenie staje się skuteczne z chwilą jego złożenia. Tu IMHO ustawodawca się nie popisał > - bo w przypadku ubezpieczycieli nie mających fizycznych oddziałów, data złożenia > wypowiedzenia nie jest Ci znana. No ale jest jak jest. Data na piśmie nie jest wiążąca?
-
Avensis 2.0 D4d 2006 126 KM jaka felga?
> Musze dokupic stalowa felge 16cali ale nie wiem czy powinna byc 5 x 110 czy 5 x 114. Czy ktos > poratuje? Szukalem w googlach i nie mam pewnosci. rozmiar 6.5x16 rozstaw 5x100 ET 45 Otwór centrujący 54 jeśli dobrze pamiętam 114.3 było tylko w 2.2 D4D