Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

pcz

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez pcz

  1. > Dalibog, zebym mial tak przygotowywac sie do jazdy w nocy, to bym w dzien pojechal po prostu. Ja z > racji pracy czesto jezdze nocami, nieraz mam dosc ale pamietam jak kiedys zaczynalem i jak > ciezko bylo. W takiej sytuacji najlepiej odpuscic i jechac w dzien. > I jeszcze raz wersalikami: JAK KTOS PYTA NA FORUM JAK JECHAC NOCA, NIECH JEDZIE W DZIEN.serio i > bez nabijania sie. To jest droga. POPIERAM
  2. To może być prawda co piszesz o rynku polskim, nie przeczę. Dlatego zaproponowałem by popatrzeć na ceny na rynkach krajów cywilizowanych, dojrzałych cywilizacyjnie i mentalnie. Nawet w prasie (Auto-motor-sport nr 7) wyrażone jest zdziwienie jakim mirem w Polsce cieszy się w gruncie rzeczy kiepski Passat. Mity robią w Polsce swoje. Tak a propos trzeba by wiedzieć od jakich wartości bezwzględnych są upusty, o których piszesz i wersji wyposażeniowych. W procentach może to wygladac inaczej.
  3. Ozi, ja cie proszę - nie obrażaj się na niektórych ludzi i nie przestań pisać - ja to lubie czytać. Pomyśl sobie, że niektórzy ludzie są chorzy - na przykład dolega im wątroba i piszą głupoty albo są niegrzeczni bo sa niewyspani. Albo atakują i są agresywni bo tak naprawdę się boją bo nie są zdrowi na ciele a przez to słabi. I nie ma to nic wspólnego z mentalnością narodową. Jak w ten sposób popatrzysz to będzie Ci łatwiej pisać dla NAS.
  4. Jazda nocą jest ryzykowna, jeśli jest zaburzony rytm czuwania i snu a ten w całości praktycznie ma zaburzone nasze całe społeczeństwo. Dlatego aby bezpiecznie jechać w nocy trzeba odpowiednio przygotować systemy ciała do aktywnej pracy w nocy a w szczególności mózg. Mózg musi przejść w stan czuwania w nocy albo inaczej - być zdolny do czuwania w nocy. Jest to bezpośrednio związane z poziomem neuroprzekaźników w mózgu czyli centralnym układzie nerwowym. Ich niedobór w nocy jest w praktyce równoważny jeździe na dużym "podwójnym gazie". Tyle wstępu. To co napiszę niżej wielu się nie spodoba, bo łamie utarte nawyki i jest sprzeczne z reklamami wielu produktów. Najgorszym rozwiązaniem jest kawa a jeszcze gorszym dopalacze w postaci choćby rzeczonego redbulla. Ich działanie polega w skrócie na mobilizacji i pobudzeniu mózgu ale poprzez wyczerpanie istniejących neuroprzekaźników (czyli obrazowo szybkim wypaleniu paliwa ale bez możliwości jego uzupełnienia ) po czym następuje jeszcze gorszy stan wyczerpania często zakończony tragicznie na przydrożnym drzewie. Zgadzam się z tezą, że należy być wyspanym, czyli dobrze jest zorganizować wyjazd w drugim dniu urlopu po długim wypoczynku i snie ale tu zawrzasną Ci co mają tydzień urlopu i chcą w tym czasie zwiedzić pół świata. Ergo: zakaz kawy i rozmaitych redbuli a już zgrozą trącą napoje z aspartamem i acesulfamem oraz sukralozą, które są truciznami neurologicznymi i są cywilizowane kraje , w których NIE WOLNO ICH STOSOWAĆ. W zamian należy użyć substancji wspierających produkcję neuroprzekaźników. Dobrym preparatem jest TYROZYNA ( czysta , bez dodatków przemysłowych świństw) lub Termospeed - preparat tyrozyny zastosować 3X1 w dniu wyjazdu i tabletkę( kapsułkę) przed wyjazdem. Co dwie godziny w czasie jazdy kapsułka. Trudno ją przedawkować bo to jest aminokwas obecny w dużej ilości między innymi w serze żółtym, ale kto będzie się objadał serem żółtym przed wyjazdem? Potrzebny jest jeszcze naturalny doping, który zmobilizuje układ dokrewny bez szkodliwych skutków ubocznych łagodząc istotnie zmęczenie i senność ( nie zalecany osobom z nadciśnieniem) - stosuje się w tym celu bardzo tanie zioło w postaci korzenia Lukrecji - nie stosować preparatów bo słabo o ile w ogóle działają. Sporządzić wg przepisu na opakowaniu, pić pół szklanki rano i w południe terapeutycznie oraz przed wyjazdem. Napar nalać do termosu i w czasie jazdy co 4 godziny ćwierć do pół szklanki. Nie stosować ciągle bez wskazań lekarskich. Koniecznie witamina B komplex ale uczciwa Z KOMPLETNYM SKŁADEM 2x1 I DUŻO MINERAŁÓW np. Chelamin. W zasadzie nie powinienem na tym forum wyskakiwać z wiedzą medyczną ale nie chcę spotkać w nocy śpiącego kierowcy na swoim pasie więc tekst ten jest poniekąd w moim interesie, może komus pomoże. Jeżeli uparłeś się jechać w nocy to obligatoryjny postój między 3 a 5 rano. To pora, w której mózg przeciętnego Europejczyka musi odpocząć bez względu na okoliczności i zażywane preparaty - jeśli ktoś w tym czasie czuje się świetnie to tylko się czuje, lepiej żeby nie sprawdzał samopoczucia w rowie albo grobie - tu nie ma żartów. Jechać dalej możesz po pół godzinie po pobudce.
  5. Ja bym sugerował spojrzeć na ogłoszenia w cywilizowanych krajach np. w mobile.de (Niemcy jakby kto nie wiedział), I porównać ceny używanych Golfów i Giuliett np. rocznik 2010. A potem nie pisać farmazonów o wysokiej utracie wartości Giulietty. Szczerze mówiąc nie widze powodów by Giulietta miała mieć wyższą utratę wartości w Polsce niż w Niemczech poza jednym - import nieśmiganych nówek od kościelnych dziadków . Co do Mito to jest w takim samym stopniu Fiatem Punto jak Opel Adam czy Corsa. To inne konstrukcje. Mają tylko wspólny wzór płyty podłogowej i to wszystko. Na tej zasadzie Golf to tylko przerobiona Skoda Octawia i przy tym zostańmy. Mito ma duży udział blach wysokowytrzymałych w karoserii i jest naprawdę sztywna, przez co świetnie jeździ co mogę poświadczyć osobiście.
  6. Średnio 8 - 8,4 ruch mieszany dookoła komina. Na trasie , bez klimy może zejść poniżej 8, nawet do 7. Miasto - Wrocek ok 9-10. Tak czy siak w stosunku do mocy i masy, i jeszcze automat to uważam , że jest przyzwoicie. Jazda nie - kapeluszowa.
  7. Do sprawdzenia elastyczny łącznik rury wydechowej - może byc nieszczelny już. Wymiana ok 90 zł. Nie ma prawa byc spalin w kabinie! Przytkany DPF i ciśnienie gazów przed łącznikiem powoduje ulot przez nieszczelny łącznik.
  8. Sprawdź osłonę rury wydechowej - aluminiowa blacha między zbiornikiem a tłumikiem przy tylnym nadkolu - puknij palcem czy przy drganiu nie uderza w zbiornik lub tłumik, jeśli tak to wygnij tak by przy drganiu nie uderzała w zaden element.
  9. Nie legenda żywa tylko marketing. W niektórych głowach siedzi uparcie i nie chce wyjść. To jest tak: w (marka X) często psuje sie zawieszenie ale to dobre auto, a (marka Y) to kiepskie auto bo często psuje sie zawieszenie. Pytanie, które auto jest lepsze? To, które producent lepiej zachwala. Ani VW nie jest taki dobry, ani Alfa nie jest taka zła. Są takie same. Reszta siedzi w głowach. I w reklamie oficjalnej i cichcem sponsorowanej. P.S. Osobiście mam Alfę MITO (salonową) i nie spędzam życia w serwisie w przeciwieństwie do kolegi "szczęśliwego" posiadacza (salonowego) Passata. No i o czym to świadczy? No Alfa to kiepski samochód, bo sie psuje a Passat się psuje ale to dobry samochód.
  10. pcz odpowiedział Michal_O na temat - Motokącik
    IMHO masz absolutnie rację. Nie ma wyboru tak modelowo jak i wariantowo. Co gorsza zwróc uwage na regres w silnikach np w Bravo a nawet w Punto. Znikl np. diesel 2,0 165 KM, znikły wersje benzynowe 150KM. Wszystko obsługuje nieszczęsny 1,4 (skądinąd świetny silnik) w różnych wersjach. Nawet gdybym chciał wymienić Cromę na coś równorzędnego to we wszystkich markach Fiata nie ma nic. Założyłem, zapragnę coś mniejszego z mocnym silnikiem i skrzynią automatyczną - jest tylko Giulietta ale istnieje tylko hatchback. A skomplikowanej Delty biturbo nie chcę - dwie turbiny to jednak troche za dużo. No to powiedzmy przyoszczędzimy i kupimy Fiata 500 L. A tu mizeria silnikowa i nie ma porządnego automatu - pomijam wersję diesel aż 85 KM z dualogikiem - dobry automat - jeździłem sześć lat w Lancii ale chyba nie ta moc do jednak sporego auta. Słowem oferta kieruje mnie do konkurencji. I tak to wygląda na dziś. Na szczęście Croma jest dobra i nie muszę jej zmieniać choć zaczyna 8 rok. Nawet (odpukać) nie widzę purchli na lakierze. Ale jak tak dalej będzie to rozstaję się z Fiatem.
  11. Potwierdzam, do Rolls-Royce'a trochę mu brakuje. Ale generalnie nie jest źle. Sam byłem mile zdziwiony. Nawet fotele są zadziwiająco wygodne choć wcale na to nie wygladają (kierowcy i pojedynczy pasażera) - ten tysiąc kilometrów bez bólu pleców i bez szumu w łepetynie da sie spokojnie przejechać w ciagu dnia.
  12. > Zastanów się co piszesz. 180KM ma być dynamiczniejsze niż 280KM? Możesz napisać, że to co daje > diesel wystarczy do normalnej jazdy, że ekonomiczniejsze itp, ale nie będzie szybsze za żadne > skarby świata. Napisałem wyraźnie - problem z trakcją. Oprócz mocy potrzebne jest odpowiednie zawieszenie. Zgodzę się ,że do setki benzyniak rozpędzi się szybciej, ale w Ducato ile może urwać - sekundę, może trzy. Powyżej stu już tak różowo nie będzie choćby ze względu na aerodynamikę. Ile chcesz wydusić z Ducata - dwieście km na godzinę? W USA bardzo pilnują dyscypliny na drogach i ograniczeń prędkości , więc duża prędkość maksymalna w dostawczaku nie jest potrzebna. Wierz mi, na co dzień jeżdżę Cromą 200KM i wiem co to jest dynamika i przyjemność kiedy w zakresie 100 -200 km/h na niemieckiej autostradzie jeździsz jakby to było od zera do 80. Dlatego mogę powiedzieć odczuwalna dynamika Mojego Ducata jest taka jakbym jeżdził swoją starą Bravą 1,4 80 KM tyle ,że jest ciszej. A swoje 160km/h rozwija naprawdę bez wysiłku. Potrzeba Ci więcej? Te 28o KM w benzynie jest nieekonomiczne i do tego nie trzeba specjalisty aby ogarnąć, tyle że w USA benzyna mimo wszystko dalej jest tania i to klucz całej sprawy. Tani mocny silnik benzynowy i tanie paliwo.
  13. No to kolego , trochę przesadziłeś. Ten diesel wyjątkowo nie jest dychawiczny, zdziwilbyś się. To jest bardzo dobry , dynamiczny i oszczędny diesel, na autostradzie z pełnym obciązeniem budy i tak trzeba się pilnować , by nie podpaść . Skąd to wiem - ano jestem włascicielem tego cuda i to z automatyczną skrzynią w dodatku bardzo dobrze działającą. Srednia mi wychodzi 10,4 l na 100km. W Europie ten silnik można nabyc w wersji bazowej 160KM i za dopłatą 180KM. Być może w USA silniki 280KM benzynowe będą sie lepiej sprzedawać ale wozy nie bedą dynamiczniejsze, już diesel miewa problem z trakcją - szczególnie w górach na ostrych zakrętach pod górę - potrafi obrócić kólka w miejscu, a mimo to Alpy nie stanowia żadnego problemu niezaleznie od drogi i wysokości - znów sprawdzone organoleptycznie.
  14. Na dziś tak to wygląda jak piszesz. Ja moge napisać tyle, że jestem - a raczej moja jest byłą baardzo zadowolona uzytkowniczka Ypsilona serii 3 z full wypasem i naprawde dobrym automatem. Naturalnym było, że decyzja w sprawie nowego samochodu mogła byc tylko jedna - nowy Ypsilon. Tyle w teorii - w praktyce nowy Ypsilon to porażka w porównaniu do poprzedniego. Dla nowego nabywcy nowego Ypsilona to bez znaczenia bo to dobry generalnie pojazd ale... dla przeszłego uzytkownika to regres. Stanęło na Alfie Mito ( wybór miedzy Fiestą, Mazdą2 i Hondą Jazz - kryterium podstawowe wyboru -dobra skrzynia automatyczna i przyzwoity silnik) a wierzcie mi ,że w tej klasie nie ma obfitości wyboru ). I prawdę mówiąc w czasie jazdy Mito banan nie schodzi z gęby . Ale gdzie tu Lancia....
  15. Lancia to marka do "zabicia". Nie ma targetu. Kierunek sportowy wzieła Alfa, popularny Fiat, zniszczony zostal dobrze rozpoczety kierunek premium w Lancii - ostatni reprezentanci to poprzedni Ypsilon i Kappa. Obecny Ypsilon nijak się ma do poprzedniego czyli premium w klasie b nie istnieje, następcy udanej Kappy nie ma. Thesis skadinąd bardzo udana i komfortowa padła przez nietypową czyli nie niemiecką stylistykę , która nie odpowiadała wiekszosci potencjalnych nabywców zwykle nie mających pojęcia o sztuce użytkowej czy innych wartościach duchowych za to dobrze liczacych pieniądze. Obecnie jak ktoś zechce nabyć amerykański samochód to raczej nie będzie kupował Lancii Themy a ktoś kto szuka Lancii też nie kupi obecnej Themy. Księgowym zabrakło wyobraźni na Lancię a miała szansę być na równych prawach np z AUDI. Myslę , ze na miejsce Lancii wejdzie Maserati z dużą paletą modeli o ile jakiś dureń z zarządu i tej marki nie spapra.
  16. To tylko się cieszyć. Jesteś pewny, że coś innego nie wyskoczy - przysięgniesz?
  17. Statystyka jest złudna i zanim zacznie się ferować wyroki na jej podstawie trzeba trochę pomyśleć (casus trzech nóg psa i właściciela pies = 4 plus pan = 2 dzielone przez dwa= TRZY - statystycznie wypadnie produkowac zestawy po trzy buty dla właściciela psa). Nie wiemy bo to nie zostało podane jak się mają awarie względem możliwości jazdy w poszczególnych modelach. Możliwe ,że posiadacze toyot lepiej dbaja o swoje pojazdy , bo jeśli rzadziej brakuje w nich płynu spryskiwacza to jakiś powód tego jest ale ja nic nie wiem o takim badaniu - moge mniemać tylko. Ale jeśli Fiaty częściej stają z powodu złego stanu akumulatora to najczęściej mozna mniemać , że akumulator jest stary(skąpstwo własciciela), lub pojazd rzadko u żywany w trasie z permanentnie niedoładowanym akumulatorem - i znowu trzebaby robic badania statystyczne - dlaczego i jak to się ma do poszczególnych marek.
  18. Właśnie, nie takie to proste. Wychodząc z tej przesłanki oceny TUV i Dekry nijak sie mają do oceny J.D.Powersa. To samo przez sie oznacza ,że ocena Dekry czy TUV nie jest idealna i jako taka nie może byc jedynym wyznacznikiem jakości pojazdu. Dopiero spojrzenie na oceny różnych instytucji i uwzględnienie, tego co one właściwie oceniaja daje jakiś obraz sytuacji. W Polsce utarło się opieranie na werdyktach niemieckich a przeciez w innych krajach też istnieją organizacje zajmujące się ocena pojazdów jak rzeczony brytyjski ubezpieczyciel. Dla mnie ocena przez pryzmat kieszeni i czasu serwisu jest sensowniejszą miarą niz wyrokowanie na podstawie przepalonych żarówek.
  19. Według mnie od dawna raporty TUV czy Dekry nie są wiarygodne. Ocena awaryjności na podstawie zdarzeń drogowych lub stanu technicznego podczas badania okresowego odzwierciedla głownie dbałość użytkownika o stan techniczny pojazdu. Owszem jest to jakas miara ale jeśli o awaryjności ma decydować przepalona żarówka lub łysa opona albo starte klocki czy nie uzupełniony płyn spryskiwacza to coś tu nie pasuje. Inteligentnego człowieka lub inaczej nie będącego analfabetą technicznym bardziej interesuje awaryjność czyli nieoczekiwane zepsucie się pojazdu i skutki ekonomiczne takiego zdarzenia. I to właśnie oceniają Brytole - ile czasu pojazd spędza w serwisie z wyłączeniem przeglądów okresowych (przegląd=dbałość uzytkownika) i ile to kosztuje. Bo za to ma zapłacić ubezpieczenie. Albo użytkownik jeśli takowego nie ma. Jest to na pewno lepsze podejście niż sztuczne rankingi niemieckie. W tym ujęciu ogólnie produkcja niemiecka wypada kiepsko, lepiej od niej i to zdecydowanie wypadają produkty francuskie i włoskie czyli w tym Fiat, dla tych co nie czytali VW zajął 23 miejsce w rankingu zaufania Fiat 17 a to duża różnica. Na czele oczywiście japonczycy.
  20. Przeciętnie 10,4. Praktycznie zawsze blisko max. ciezaru dopuszczalnego(3,5T) , średnio długi i wysoki. Automat (świetny).
  21. Suplement: Do dziś bąka nie ma. Czyli naprawa dała trwały skutek. Po drodze tylko przygoda z elektryką - nie jest dobrze rozbierać co fabryka zmontowała- ale nie zawsze się tak da - więc zastrajkowała elektronika i na tablicy wyswietliły sie wszystkie failury i alarmy, ale to Fiat więc dało się jechać. Co oznaczało, że sprawa bedzie tania - i tak było - wtyczka pod akumulatorem, przy okazji wymiana xenonów (kilka lat temu zakupiłem w okazyjnej cenie 100 zł za sztukę na Allegro oryginały D1S ( Osram)) więc tez nie było drogo - dla ciekawych cena jednej żarówki D1S w ASO to 914 złotych =dziewięćsetczternaście= tu nie ma zgubionego przecinka. Całą sprawę załatwiłem u kolegi Sajgona w ASO. Teraz tylko czekam na wewnetrzną klamkę drzwi kierowcy bo dotychczasowa zwyczajnie pękła ze zmęczenia (skleiłem skutecznie przy użyciu polimetakrylanu).
  22. Minęło trochę czasu i przejechałem w różnych warunkach (miasto , autostrada, polskie drogi) niecałe półtora tysiąca kilometrów. Bąk nie wrócił, średnie spalanie nieznacznie spadło, wynosi 7,6 l/100 km wobec 8,4 - czyli trzyma obietnice fabryczne (8). Jedno co mnie czeka to wymiana xenonów , bo już zaczynają połyskiwać, ale juz mam nowe w zapasie,więc to nie jest zmartwienie.
  23. > ostatnio przy sprzedazy chlodnicy z Cromy mialem okazje rozmawiac z wlascicielem Cromy 2,4 w > automacie. Nie powiedzial na temat tego samochodu ani jednego dobrego slowa... Stwierdzil ze > teraz nie bralby nic innego niz 120,150KM z silnikiem 1,9 ale tylko w manualu;) Nie podzielam tej opinii. Croma 2,4 z założenia jest kierowana do trochę innych klientów niż model 1,9 120 KM. Po prostu utrzymanie i eksploatacja 1,9 120 KM jest dużo tańsze ale i wóz uboższy. Po prostu inne koszty. Ale nie zamieniłbym swojej na słabszą , jeśli juz to na 1,9 150KM ale też z automatem i tym samym wyposażeniem.
  24. > Radykalna naprawa.... ale raz a dobrze... Właśnie raz , a dobrze > Regeneracja turbin o zmiennej geometrii to zło które sam doświadczyłem w Stilaku ... tylko > zamiana na nową... czy to zmowa producentów.. raczej jest to nieopłacalne i nie można na to > dać gwarancji.. problem z wyważeniem wirnika który może się krecic do 200 tyś obr/ min do tego > pasowanie osi ... tak naprawdę poza muszla trzeba wszystko wymienić ... a muszlę rozkręcić to > również różnie bywa i czasami nawet kąpiel w ON przez 2 dni nie pomaga... Dlatego nie ryzykowałem, tańsza regeneracja, wpadka, montaż i demontaż plus nowa turbina wyniosłoby drożej niz od razu dac nową. > Wiec pełny sukces... klapy zostały? czy wszystko zaślepione i wywalone? Kolektor pozmianowy - stan fabryczny. > Tak zdecydowanie... wymiana oleju i filtrów w tym kabinowego, bo po 10 tyś km to juz straszny syf > ... proponuje wrzucić do wiadra z woda + jakiś płyn do mycia... i zobaczyć co z zwykłego bez > węglowego filtra wypłynie.... czarna maź... > No nie mało... pewnie 5 to za mało Oj tak
  25. Tak, soft zdaje się uległ korekcie, Saigon o tym mówił, że to trzeba zrobić ( korekta fabryczna).

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.