Zawartość dodana przez volcan
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> jak nie hamujesz jednoczesnie to wlasnie bardzo malo zrzuca i jedzie na dosc wysokich biegach Schodzi z obrotami do ok. 1500 i zmienia bieg. Wszystko zależy jeszcze od tego jak się jechało - jeżeli dynamicznie, to wyraźnie hamuje, jeżeli kapelusz mode on - to dłużej pozostaje na wyższym biegu. > oczywiscie, ze przerzuca, wszystko zalezy od stopnia wcisniecia pedalu gazu W trybie manualnym w górę nie przerzuca. Możesz jechać "łutłutując" aż silnik zabijesz Zrzuca jedynie w dół - zgodnie z tym, co producent wymyślił.
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> u siebie mam 4 biegowy z overdrivem i.... to co sie dzieje przy wylaczonym overdrivie to ... nie > osmielilbym sie nazwac hamowania silnikiem aczkolwiek cos tam ale niewiele silnikiem hamuje > ... a to co jest przy wlaczonym overdrivie to.... niewiele sie rozni od jazdy manualem na > luzie U mnie czuć - zdjęcie nogi z gazu powoduje wyraźne hamowanie silnikiem
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> U mnie takiego nie ma I co mam zrobić? U mnie też nie ma Jest normalne PRND i +/-
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> chyba nie jednak A nowe skrzynie zautomatyzowane hamują? Zastanawia mnie to, co piszecie - skoro stara hydrokinetyczna skrzynia siedząca w koreańskim wynalazku, zaprojektowana na pewno kilkanaście lat temu ma możliwość wachlowania sekwencyjnego (w sumie półautomatycznie - bo w dół zmienia sama, w górę nie ingeruje i można ciągnąć do odcinki), redukuje hamując silnikiem... Jeżeli stareńka, trzybiegowa skrzynia w Renault też to robiła, to ktoś kiedyś musiał zrobić krok wstecz
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> No właśnie w dół nie zrzuca, a powinien - przy zjeździe. Całe szczęście, że wiesz lepiej, jak działa skrzynia w samochodzie, którym jeżdżę codziennie > Inaczej raz-dwa-trzy upalisz h-ce. Ranisz me serce...
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> opcja ta jest przydatnach jesli w gorach na serpentynach chce sie ciutke szybciej pojechac szczegolnie na zjazdach w dol ustawienie wymuszonego biegu sie przydaje Ale w dół i tak sam zrzuca, żeby silnika nie zadusić - w górę tylko nie przerzuca i można kręcić do odcinki
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> A nie zmienia sam na niższy? Nawet Kia to już potrafi w Optima - jedziesz z górki i samochód sam zmienia bieg na niższy żeby hamować lepiej silnikiem; nie trzeba nic samemu robić. Chyba każdy automat hamuje silnikiem - mniej wydajnie, niż manual, ale jednak redukuje bieg.
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> Jak kupowałem auto, to przyznam się do lekkiego napalenia łopatkami do zmiany biegów przy kierownicy. Ale fajnie, normalnie jak w F1. > Ze dwa razy tego używałem, wytrzymałem może ze 2-3km i zawsze po próbie odpowiedzenia sobie na pytanie "po co się tak męczę" wracałem na tryb auto Dokładnie Ja mam "tiptronic" - tzn. sekwencyjną zmianę biegu. Użyłem tego dwukrotnie, żeby sprawdzić, czy działa
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> Każde następne, jakiekolwiek nie będzie, to skrzynia będzie automatyczna Kolejny nawrócony Automat to niesamowita wygoda
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> Stoimy na hamulcu na D? Czy mozna wrzucić N? > Wrzucanie na N powoduje jakieś zużycie dziwnych magicznych mechanizmów? W hydrokinetycznej przerzucanie D-N tam i z powrotem powoduje skoki ciśnienia. Wiadomo - wszystko w granicach norm producenta, ale jednak po 4 literach "cośtam" dostaje pomalutku... > Ja wrzucam na N i zaciągam ręczny właściwie tylko wtedy jak wysiadam bramę otworzyć. Lepiej P w takiej sytuacji. > 2. Przypadek 2 > Dojeżdżamy do celu, gasimy auto i chcemy wyjść. > Najpierw gasimy, a później wrzucamy na P? Czy najpierw na P i dopiero gasimy? Najpierw na P i dopiero gasimy. Skrzynia ustawia się w konfiguracji spoczynkowej, rozładowuje ciśnienia itp. Jeżeli zrobisz "na brutala" - wtedy teoretycznie nic się nie stanie, ale jw.
-
Kubica znowu na trasie :)
> ja tam generalnie g... wiem o rajdach, ale porównując przejazdy Kubicy i reszty, to Kubica wygląda na "wolniejszego" zawodnika - jednak czasy mowia same za siebie Zauważ - w kilku przypadkach to doskonale widać - auto ma ustawione na podsterowność - reszta zamiata tyłkiem po torze gubiąc trakcję i dobre wyjście z zakrętu. > ciekaw jestem jakie można odnieśc wrażenie oglądając go na żywca Pewnie takie samo - jak auto lata bokami, to się wydaje że super ścigant zapycha a tu nuuudy - równiutko jak po sznurku, zero poślizgów, bardzo wyścigowy tor jazdy (cięcie "szykan" itp.). > i faktycznie - zobaczymy co pokaże na szutrach, albo śniegu Dokładnie - są kierowcy wybitnie "asfaltowi", którzy na gorszej przyczepności tracą wszystkie swoje atuty.
-
Kubica znowu na trasie :)
> jakoś inaczej Kubica jeździ niż reszta Kubica jeździ "wyścigowo", oni "rajdowo". Widać, że nie lubi, jak auto idzie poślizgiem i kieruje niesamowicie precyzyjnie. Wiadomo - szuter lepiej jedzie się miękko, asfalt precyzyjnie. IMHO - gdyby Kubica zdecydował się kiedyś na karierę w rajdach - na asfaltach będzie bardzo dobry, na szutrach... to już zupełnie inna kwestia - bo jednak lata i wiele nawyków wyścigowych chyba w szutrach lekko przeszkadzają.
-
IX 35 na wodór
Fajnie, że się rusza temat paliw alternatywnych. Sam chętnie kupiłbym auto hybrydowe - dużego SUV-a - w normalnej cenie i o niepogorszonych walorach użytkowych
-
Kubica znowu na trasie :)
> Kubica jest leworęczny ?? Teraz już tak. A czy na stałe? Mam nadzieję, że nie
-
Jazda na zamek - Jedź bezpiecznie
> W Niemczech jakoś to działa. I niemal codziennie jestem w sytuacji zarówno tego jak to nazywasz Kompletnie nie wiedzę tez problemu w tym, że ktoś zmienia pas z lewego na prawy tuz przed końcem swojego pasa - przeważnie nawet nie muszę się zatrzymywać żeby takie osoby wpuścić przed siebie. Dokładnie - zazwyczaj wystarczy ruszyć ciut mniej "dynamicznie" albo lekko cofnąć nogę z gazu i już się robi miejsce na "poskładanie" dwóch pasów > tak naprawdę problem leży raczej w urażonej dumie tych, których boli, że ktoś wjeżdża przed nich... Też mi się tak wydaje.
-
Audi Q7 z przbiegiem 300 tyś km
> Jak myślicie jest takie coś sprzedawalne? bo nie znalazłem nigdzie z takim przebiegiem a wiekszośc w ogłoszeniach ma ok 150 tyś zastanawiam się czy sprzedawać tzn próbować sprzedać czy zajezdzić na śmierć? Auto serwisowane i bezwypadkowe od nowości u mnie Powiem tak - jeżeli miałbym wybrać w podobnej cenie auto z przebiegiem 150 tysięcy i bez jakiejkolwiek dokumentacji potwierdzającej ten przebieg (lub nawet zaprzeczającej mu) od cwaniakowatego handlarza lub auto z papierami i przebiegiem 300 kkm - gdzie z papierów i stanu auta wynika, że jest zadbane (nie mam po raz kolejny na myśli masturbacji nad swirlami itp., tylko dbanie o mechaniczny stan samochodu) - od osoby prywatnej, to bym bez wahania kupił ten z większym przebiegiem. Tyle, że ja ponoć dziwny jestem Edit: BTW kusi mnie Q7 kupić - mógłbyś (na priva choćby) skrobnąć jaką masz wersję i na co zwracać uwagę przy zakupie? Jakieś typowe wady, problemy itp. małe pierdółki kosztujące 4-5 cyfrowe kwoty?
-
Mini test: Toyota FJ Cruiser 4.0 V6 MY'13
> Co mnie zastanawia, to dlaczego to auto się takie małe na wszystkich zdjęciach wydaje?! Widziałem to na ulicy raz i strasznie wielkie bydle No duża dość jest, ale żeby od razu strasznie wielka... A wrażenie jest chyba spowodowane "zabawkowym" designem
-
POLSKI FIAT
> Ja myślałem (ze względu na "rekwizyt" w prawym dolnym rogu zdjęcia), że to otwieracz > BTW, co tam ten kapsel robi? Leży zapewne Pomaga też przy okazji określić rozmiar nowego eksponatu
-
POLSKI FIAT
> A ja sądziłem, że korek olejowy Też tak skojarzyłem Pewnie inspirowane kształtem korka?
-
Lista obecności H/K, czyli kolejno odlicz ;)
> Czyli Matiz przekonał do koreańców Sam wiesz, że Matizy tak mają A niebiesiutki śmiga i śmiga i przestać nie chce
-
Mini test: Toyota FJ Cruiser 4.0 V6 MY'13
Test fajny. Auto ciekawe Jedna rzecz jeszcze - widać na zdjęciach, że poza tym, że do tyłu nic nie widać, to i z przodu dobrze nie jest. W słupku A może się zmieścić cała wycieczka przedszkolaków albo średniej wielkości ciężarówka...
-
Lista obecności H/K, czyli kolejno odlicz ;)
Czołem
-
JRowy 126p
> Od teściowej dostałem... do zadań specjalnych A to zmienia postać rzeczy Najgorsze, co może się przytrafić w czasie modzenia to kłopot z odpowiedzią na pytanie zadane przez małżonkę "nie wiesz gdzie jest mój pilniczek?", ewentualnie "nie widziałeś mojej szczoteczki?"
-
JRowy 126p
> mi zlecił babranie się w benzynie, co też uczyniłem A Ania wie o szczoteczce?
-
Z cyklu co jezdzi po Polsce - 2012
> Widziane w Krakowie: Dzisiaj toto widziałem - w towarzystwie równie czerwonego i równie szałowego kolegi A to wszystko na A4 między Katowicami i Krakowem.
