Zawartość dodana przez volcan
-
1,9dci kopci jak ikarus
> IMHO EGR wyrzucałby błąd na blacie, a on pisze, że błędu nie ma. Niekoniecznie. Kolega miał podobne objawy w takim silniku (Meganka), ostatecznie auto na stacji benzynowej zostało - nie odpalało a jak już odpaliło to zostawiło gigantyczną zasłonę dymną i dojechało tylko na miejsca parkingowe. Dodanie gazu praktycznie gasiło auto.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> przekładnia to wydatek niecałych 200zł + wymiana + zbieżność i kwota się co najmniej podwaja
-
UAZ 452
> o walsciwosci terenowe nie mam obaw - dokuc do tego blokade tylnego dyfra i ten autobusk nie jest do zatrzymania To fakt - z torsenem daje radę Bez torsena - czasem jest dość bezradny... > pytanie czy bede wiecej tym jedzil czy lezal pod nim? Pół na pół - oryginalne części potrafią być niestety tak tandetne, że będziesz dorabiał. Konstrukcja jest taka, jaka jest, jak nie cieknie nic, to znaczy że danego płynu już w aucie nie ma i trzeba dolać > pomysl jest aby zakupic z minimalnym przebiegiem z wojka (trafiaja sie takie za ~7000zł) dolozyc LPG oraz nalewki i zaczac katowac w terenie oraz wykozystywac do klikudniowych wpadow poza miasto jako tereno-kempi-bus Tyle, że te wojskowe z małym przebiegiem (też czasem nie wiadomo - zwróć uwagę na ilość miejsc na liczniku km) też korodują i w większości są po prostu odpicowane - tzn. na wierzchu polakierowane itp. a pod spodem niestety - rudooooo... Niemniej jednak są o wiele lepsze, niż 469 z demobilu. > a 452 bedzie "nowy" jw. - i tak będziesz musiał włożyć w niego. Przygotowany jesteś na niesynchronizowaną skrzynię biegów? Acha - mechanicznie jest to podobne do 469, ale np. rama jest zupełnie inna (płaska), wiele mechaniki nie pasuje. Gdybyś grzebał - zwróć uwagę na to, żeby mosty były "do pary" - jest kilka rodzajów i mają one różne przełożenie - pomieszanie = zmielenie czegoś przy odrobinie przyczepności. Na necie ostatnio sporadycznie jestem - jakby co - odpowiem z opóźnieniem małym
-
Letni olej napędowy w baku
> A tankujesz po wyjeżdżeniu paliwa do końca jak już silnik zgaśnie? Bo mnie się wydaje, że masz w zbiorniku mieszankę ON przejściowego z ON z poprzedniego tankowania. Czyli podobnie, jak paliwo na stacji Też nie jest przecież wypompowywane do zera (zresztą w wielu przypadkach zbiorniki opróżnione całkowicie po prostu by wypłynęły), więc w okresie przejściowym do letniego ON pozostającego w baku dolewamy świeżej mieszanki letniego z przejściowym w proporcji zależnej od obrotów stacji paliw
-
Letni olej napędowy w baku
> Na każdej stacji można poprosić o okazanie karty paliwa które chcesz zatankowac. I co to zmieni według Ciebie? Jeżeli napiszę w karcie charakterystyki, że żwir kwarcowy to brylanty, to tak będzie? W okresie przejściowym problemem jest to, co zostało w zbiornikach na stacji - jeżeli do ON typu B doleje się typu D, to parametry wypadną gdzieś tak pośrodku Czyli dostawa ON "przejściowego" niekoniecznie oznacza, że takie paliwo zaleje się do baku.
-
Letni olej napędowy w baku
> Teoria, a rzeczywistość się od siebie różnią. Nie zmyślam, znam temat "od zaplecza" O tym, że ON zimowy jest zimowy dla warunków umiarkowanych a nie zimy już się raz przekonałem - jak 1/3 moich sąsiadów (najbliższa stacja to Orlen i tam prawie wszyscy tankują). Co ciekawe - zatankowane późną jesienią dostawczaki (też CR i wszelkie związane z tym "szykany") - ale na zupełnie innym Orlenie odpaliły bez problemu Tak więc IMHO zależy to bardziej od uczciwości stacji, niż tego, co Orlen pisze w swoich kartach charakterystyki
-
uszkodzenie auta na drodze jak to ugryść
> Jak do tego podejść bo straty są naprawdę duże a AC nie posiadam, wiem że była to droga krajowa. Musisz zlokalizować zarządcę drogi, zdobyć na podstawie dokumentacji numer polisy i zgłosić do likwidacji z polisy OC zarządcy drogi. Policja notatki nie wydaje - przesyła ją na żądanie TU i/lub sądu. Gdyby zarządca odmówił likwidacji szkody ze swojej polisy - pozostaje droga sądowa (tu masz ogromną szansę na wygraną - policja była na miejscu i stwierdzili, że miejsce było niebezpieczne). Problemem (na początku) może być wysokość odszkodowania - bo uszkodziłeś chyba wyposażenie opcjonalne (albo po prostu tuningowe) i TU nie lubią takich rzeczy likwidować - wypłacają za najtańszy zamiennik części fabrycznej i próbują poszkodowanego spuszczać na drzewo.
-
Silnik 2.0 CRDI Kia/Hyundai- Info ??
> Na temat wymiany rozrządu się nie wypowiem, bo w Sportage go nie wymienialiśmy. W Cerato to koszt z przeglądem ok. 1100zł (netto) dwa lata temu. W SantaFe zmieniałem tydzień temu - 900 złotych brutto: napinacz i rolka Hyundai, pompa Ruville, pasek Contitech
-
Silnik 2.0 CRDI Kia/Hyundai- Info ??
> Witam > Domyślam się ze na forum mamy kilku urzytkownikow aut z tym silnikiem ?? Urzytkowników brak Są tylko użytkownicy i w większości skupieni są na odpowiednim kąciku > Czy ktoś móglby podzielić się wiedza na jego temat ?? Jest co najmniej kilka wersji różniących się mocą (głównie - bo jest to wynik zastosowania np. różnych turbosprężarek). > Standardowo; spalanie, najczęstsze awarie,wymiany rozrządu,ogólnie na co zwrócić uwagę... W Santa Fe z AWD i automatem średnio łyka 10 l/ 100km. Da się pewnie mniej, ale prawy pedał kusi a masa auta (1750 kg masa własna suchego) robi swoje. W Tucsonie - jako że ma dołączany tył i jest lżejszy będzie to pewnie 1,5-2 l/100km mniej. > Acha co do spalania silnik w samochodzie Hyundai Tucson 2007 > A i najważniejsze, czy ktoś moze napisać czy mozna gdzieś w necie znaleźć program do diagnostyki silnika oraz jaki zastosować kabelek. > Pozdrawiam Tego nie wiem - do sprawdzenia błędów itp. mam komputerek pokładowy podłączany przez OBD
-
POLSKI FIAT
> Od żony dostałem, ale jeszcze nie robiłem Taka żona to skarb Pozdrów Anię
-
POLSKI FIAT
> Kolejny do kolekcji W Kauflandzie widziałem jakieś szklanki z 126p. Masz już?
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
Clio albo Twingo, przy czym Clio 5d będzie o wiele bardziej przyjazne do użytku miejskiego, niż jakiekolwiek auto 3d
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Nie trzyma to konstrukcji podczas zderzenia czołowego? Takie progi zegną się jak zapałka Umiesz czytać, czy tylko pisać? Widziałeś, co jest pod tymi nakładkami? > Matiz moich rodziców miał robiony jeden bok w ASO. Ale drzwi gniły i tak z dwóch stron, tyle że te lakierowane gniły dużo wcześniej Norma w przypadku lakierowania przez ASO. Chyba lepiej w garażu sprajem psiknąć > Nie pamiętam żeby gniły nadkola i klapa tył, ale może nie zauważyłem
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Plus bardzo łatwa możliwość kradzieży paliwa, przez przecięcie przewodu miedzy wlewem paliwa a bakiem. Jak w przypadku około 90% samochodów
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Ja to wiem, ale ktoś kto sprzedaje auto, prawdopodobnie nie inwestował w nie akurat nowych progów. > W Matizie moich rodziców nie było progów, części dolnej maski i dolnej części drzwi. Co do drzwi to wyglądało jakby było, ale po nogach wiało w czasie jazdy, jakby jechali na motocyklu Szczerze mówiąc - zaskakujące. Mój bez żadnej konserwacji - poza tym, co fabryka zrobiła - dokulał się do dobrze ponad 250 kkm (nie pamiętam dokładnie) i chyba 8 lat i dopiero progi się sypnęły Drzwi zaczęły "rudzieć" po genialnym lakierowaniu w ASO () - na brud i piach - ale tylko narożniki dolne i olałem temat (taniej kupić drzwi pod kolor), maska, klapa i cała reszta nie miała nigdy śladu rudej Acha - garaż samochód widzi, jak zostaje w warsztacie na noc
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Bronisz tego Matiza jak twierdzy, a fakt faktem oba sa kiepskie pod tym wzgledem i podejrzewam ze do np. Clio (segment A B budzet 5k) obu daleko... Oj bardzo daleko Osobiście kupiłbym Clio, ewentualnie jakąś Fiestę (gdyby ciut dołożyć) Ale z dwojga złego...
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> To jest prawda, ale testy są z końca lat 90tych. > Teraz wyobraź sobie taki test dzisiaj, na Matizie bez progów Strasznie się uparłeś i dalej bzdury piszesz
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Przegubów w Matizie nie wymieniałeś? Ja mam 3 z 4 oryginalne a przebieg dobrze ponad 300 tysięcy km Co ciekawe - poleciał wewnętrzny - ale to wina uszkodzonej osłony (wrednie - w zagłębieniu i nie było praktycznie widać) i syf się dostał do środka.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> W Matizie zwróć uwagę na korozję. Może się okazać że już dawno nie ma progów i podłoga trzyma się na dywanikach Gwarantuję Ci, że można wyciąć to, co gnije (czyli nakładki "ozdobne") i jeździć dalej bez żadnych efektów negatywnych.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Jak już koniecznie upieramy się przy crash-testach to możnaby porównać jak radzą sobie 12-letnie auta w przeciętnym stanie > Skoro Matiz zdecydowanie bardziej koroduje to może się okazać, że wynik przy autach 12-letnich byłby odwrotny niż przy nowych Pisałem Ci wyżej - Matiz to klatka pokryta cieniutką blachą nadającą kształt. O ile progi zewnętrzne - też zrobione z tej cieniutkiej blaszki - były zardzewiałe, to belki trzymające "fason" auta były idealnie zdrowe - nawet bez nalotu I to korozja elementu estetycznego jest problemem - nie koroduje żaden element konstrukcji. > Jedno jest pewne - 12-letnie samochody jednak zdecydowanie gorzej wypadną. Krótko - miałem strzał autem 4-letnim z Uniakiem po pełnej blacharce (naprawdę był zdrowiutki) i Uniaka nie mogli wciągnąć na lawetę, bo został bez przedniego zawieszenia a silnik wlókł się po drodze, a Matiz wjechał na lawetę o własnych siłach i jeździ do dzisiaj. Zderzenie typu podobnego do crash-testów - czołówka z offsetem +/- 60%. W Matizie nie zostało odkształcone nic poza podłużnicą (przednie odcinki - zostały wymienione). Nie pojechał słupek, nie pękła szyba itp. itd. > Nie zamierzam się habilitować z budowy tych samochodów - mam po prostu doradzić w wyborze taniego toczydełka za 5 TPLN. IMHO wybierając pośród tych dwóch aut - Matiz. Tym bardziej, że ma więcej drzwi, więc można młodego pacjenta, czy torebkę albo zakupy łatwiej wrzucić, do tego siedzi się wyżej, więc widoczność jest lepsza i wygodniej się wsiada i wysiada. Pojemnością silnika się nie sugeruj - z 0,8 litra wyciągnięte jest ponad 50 KM - m.in. dzięki wielopunktowemu wtryskowi - więc auto jest bardzo żwawe - do miasta wystarczy w zupełności a i w trasie można spokojnie nim podróżować. Silnik niekatowany (tzn. normalnie jeżdżony + wymiany oleju na czas) powinien bez problemu wytrzymać 200 kkm bez wołania o poważniejsze naprawy.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
Seicento: Matiz: Co do awaryjności - przeglądnij odpowiednie kąciki. W przypadku Matiza psują się pierdoły i części są śmiesznie tanie. Jeżeli kupisz auto bez korozji na progach, to zapewne ma nadkola plastikowe z tyłu i/lub jest po wymianie poszycia progów. Jeżeli nawet koroduje - pod spodem jest "kratownica" progu wewnętrznego (ogólnie całe auto to twardy szkielet - klatka - pokryty cieniutką blachą). Widziałem swoje auto pocięte (bez poszycia boków) i byłem bardzo zaskoczony.
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> No tak jest u mnie. Po odjęciu gazu obroty spadają. > Tylko przez ten spadek obrotów hamowanie silnikiem jest bardzo słabe. To tak jakbyś jechał z ręczną > skrzynią 60km/h i żeby hamować silnikiem, wrzuciłbyś 6 bieg Dupa a nie hamowanie Jak pisałem - wszystko zależy od stylu jazdy - przy turlaniu się od świateł do świateł (czyli obroty 1500-1700) wiadomo... Ale przy kręceniu wyżej - 2500 i więcej hamowanie jest już wyraźne. BTW - nie wiedziałem, że te skrzynie (tyle że w wersji z dodanym piątym przełożeniem) są do dzisiaj montowane w autach Mitsubishi - np. Pajero, L200 itp. a wcześniej były np. w Mitsubishi FTO i jednej z wersji Evo VII i limitowanej odmianie Evo IX
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> dla scislosci... u mnie tez nie zrzuca do luzu Oczywiste jest, że nie zrzuca do luzu, bo automaty nie posiadają czegoś takiego (poza N - ale to zupełnie inna rzecz). > a wrecz przeciwnie.... wrzuca najwyzszy bieg ktory nie zgasi silnika - czyli przewaznie jest to i tak najwyzszy bieg co przy wlaczonym oo daje efekt hamowania silnikiem niewiele wyzszy niz opory toczenia ahahah Ale ile masz obrotów po zdjęciu nogi z gazu? Powyżej jałowych, czy po prostu spadają do jałowych i auto zostaje na jakimś tam biegu?
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> U mnie CVT nie hamuje silnikiem. Jest hamowanie, ale jak przerzucę w tryb sekwencyjny. Santek ma skrzynię INVECS-II produkowaną przez Jatco (m.in. dla Mitsubishi i dużej grupy aut amerykańskich). Hamowanie silnikiem - jak pisałem wcześniej - nie jest tak mocne, jak w aucie z manualem, ale jest wyraźnie wyczuwalne i widoczne na obrotomierzu (tj. auto przy zwalnianiu nie zrzuca do obrotów jałowych - po ujęciu gazu obroty spadają o kilkaset (maksymalnie 500), potem normalnie hamuje silnikiem.
-
Używanie automatycznej skrzyni biegów?
> 4 + nadbieg czyli umowna 5 Są też skrzynie z lockupem 3 i 4 biegu i mimo tego, że proste hydrokinetyki to już trochę "popsute" elektroniką - np. uczą się stylu jazdy, przełączają między kapeluszem i jazdą bardziej agresywną itp. itd. Przy depnięciu z różną szybkością zrzucają jeden albo dwa biegi, raz hamują silnikiem mocniej, raz słabiej itp. itd. - wszystko w zależności od stylu jazdy.
