Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

volcan

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez volcan

  1. volcan odpowiedział nunu7 na temat - Francowate
    > IMHO EGR wyrzucałby błąd na blacie, a on pisze, że błędu nie ma. Niekoniecznie. Kolega miał podobne objawy w takim silniku (Meganka), ostatecznie auto na stacji benzynowej zostało - nie odpalało a jak już odpaliło to zostawiło gigantyczną zasłonę dymną i dojechało tylko na miejsca parkingowe. Dodanie gazu praktycznie gasiło auto.
  2. > przekładnia to wydatek niecałych 200zł + wymiana + zbieżność i kwota się co najmniej podwaja
  3. volcan odpowiedział ppmarian na temat - Kącik 4x4
    > o walsciwosci terenowe nie mam obaw - dokuc do tego blokade tylnego dyfra i ten autobusk nie jest do zatrzymania To fakt - z torsenem daje radę Bez torsena - czasem jest dość bezradny... > pytanie czy bede wiecej tym jedzil czy lezal pod nim? Pół na pół - oryginalne części potrafią być niestety tak tandetne, że będziesz dorabiał. Konstrukcja jest taka, jaka jest, jak nie cieknie nic, to znaczy że danego płynu już w aucie nie ma i trzeba dolać > pomysl jest aby zakupic z minimalnym przebiegiem z wojka (trafiaja sie takie za ~7000zł) dolozyc LPG oraz nalewki i zaczac katowac w terenie oraz wykozystywac do klikudniowych wpadow poza miasto jako tereno-kempi-bus Tyle, że te wojskowe z małym przebiegiem (też czasem nie wiadomo - zwróć uwagę na ilość miejsc na liczniku km) też korodują i w większości są po prostu odpicowane - tzn. na wierzchu polakierowane itp. a pod spodem niestety - rudooooo... Niemniej jednak są o wiele lepsze, niż 469 z demobilu. > a 452 bedzie "nowy" jw. - i tak będziesz musiał włożyć w niego. Przygotowany jesteś na niesynchronizowaną skrzynię biegów? Acha - mechanicznie jest to podobne do 469, ale np. rama jest zupełnie inna (płaska), wiele mechaniki nie pasuje. Gdybyś grzebał - zwróć uwagę na to, żeby mosty były "do pary" - jest kilka rodzajów i mają one różne przełożenie - pomieszanie = zmielenie czegoś przy odrobinie przyczepności. Na necie ostatnio sporadycznie jestem - jakby co - odpowiem z opóźnieniem małym
  4. > A tankujesz po wyjeżdżeniu paliwa do końca jak już silnik zgaśnie? Bo mnie się wydaje, że masz w zbiorniku mieszankę ON przejściowego z ON z poprzedniego tankowania. Czyli podobnie, jak paliwo na stacji Też nie jest przecież wypompowywane do zera (zresztą w wielu przypadkach zbiorniki opróżnione całkowicie po prostu by wypłynęły), więc w okresie przejściowym do letniego ON pozostającego w baku dolewamy świeżej mieszanki letniego z przejściowym w proporcji zależnej od obrotów stacji paliw
  5. > Na każdej stacji można poprosić o okazanie karty paliwa które chcesz zatankowac. I co to zmieni według Ciebie? Jeżeli napiszę w karcie charakterystyki, że żwir kwarcowy to brylanty, to tak będzie? W okresie przejściowym problemem jest to, co zostało w zbiornikach na stacji - jeżeli do ON typu B doleje się typu D, to parametry wypadną gdzieś tak pośrodku Czyli dostawa ON "przejściowego" niekoniecznie oznacza, że takie paliwo zaleje się do baku.
  6. > Teoria, a rzeczywistość się od siebie różnią. Nie zmyślam, znam temat "od zaplecza" O tym, że ON zimowy jest zimowy dla warunków umiarkowanych a nie zimy już się raz przekonałem - jak 1/3 moich sąsiadów (najbliższa stacja to Orlen i tam prawie wszyscy tankują). Co ciekawe - zatankowane późną jesienią dostawczaki (też CR i wszelkie związane z tym "szykany") - ale na zupełnie innym Orlenie odpaliły bez problemu Tak więc IMHO zależy to bardziej od uczciwości stacji, niż tego, co Orlen pisze w swoich kartach charakterystyki
  7. > Jak do tego podejść bo straty są naprawdę duże a AC nie posiadam, wiem że była to droga krajowa. Musisz zlokalizować zarządcę drogi, zdobyć na podstawie dokumentacji numer polisy i zgłosić do likwidacji z polisy OC zarządcy drogi. Policja notatki nie wydaje - przesyła ją na żądanie TU i/lub sądu. Gdyby zarządca odmówił likwidacji szkody ze swojej polisy - pozostaje droga sądowa (tu masz ogromną szansę na wygraną - policja była na miejscu i stwierdzili, że miejsce było niebezpieczne). Problemem (na początku) może być wysokość odszkodowania - bo uszkodziłeś chyba wyposażenie opcjonalne (albo po prostu tuningowe) i TU nie lubią takich rzeczy likwidować - wypłacają za najtańszy zamiennik części fabrycznej i próbują poszkodowanego spuszczać na drzewo.
  8. > Na temat wymiany rozrządu się nie wypowiem, bo w Sportage go nie wymienialiśmy. W Cerato to koszt z przeglądem ok. 1100zł (netto) dwa lata temu. W SantaFe zmieniałem tydzień temu - 900 złotych brutto: napinacz i rolka Hyundai, pompa Ruville, pasek Contitech
  9. > Witam > Domyślam się ze na forum mamy kilku urzytkownikow aut z tym silnikiem ?? Urzytkowników brak Są tylko użytkownicy i w większości skupieni są na odpowiednim kąciku > Czy ktoś móglby podzielić się wiedza na jego temat ?? Jest co najmniej kilka wersji różniących się mocą (głównie - bo jest to wynik zastosowania np. różnych turbosprężarek). > Standardowo; spalanie, najczęstsze awarie,wymiany rozrządu,ogólnie na co zwrócić uwagę... W Santa Fe z AWD i automatem średnio łyka 10 l/ 100km. Da się pewnie mniej, ale prawy pedał kusi a masa auta (1750 kg masa własna suchego) robi swoje. W Tucsonie - jako że ma dołączany tył i jest lżejszy będzie to pewnie 1,5-2 l/100km mniej. > Acha co do spalania silnik w samochodzie Hyundai Tucson 2007 > A i najważniejsze, czy ktoś moze napisać czy mozna gdzieś w necie znaleźć program do diagnostyki silnika oraz jaki zastosować kabelek. > Pozdrawiam Tego nie wiem - do sprawdzenia błędów itp. mam komputerek pokładowy podłączany przez OBD
  10. > Od żony dostałem, ale jeszcze nie robiłem Taka żona to skarb Pozdrów Anię
  11. > Kolejny do kolekcji W Kauflandzie widziałem jakieś szklanki z 126p. Masz już?
  12. Clio albo Twingo, przy czym Clio 5d będzie o wiele bardziej przyjazne do użytku miejskiego, niż jakiekolwiek auto 3d
  13. > Nie trzyma to konstrukcji podczas zderzenia czołowego? Takie progi zegną się jak zapałka Umiesz czytać, czy tylko pisać? Widziałeś, co jest pod tymi nakładkami? > Matiz moich rodziców miał robiony jeden bok w ASO. Ale drzwi gniły i tak z dwóch stron, tyle że te lakierowane gniły dużo wcześniej Norma w przypadku lakierowania przez ASO. Chyba lepiej w garażu sprajem psiknąć > Nie pamiętam żeby gniły nadkola i klapa tył, ale może nie zauważyłem
  14. > Plus bardzo łatwa możliwość kradzieży paliwa, przez przecięcie przewodu miedzy wlewem paliwa a bakiem. Jak w przypadku około 90% samochodów
  15. > Ja to wiem, ale ktoś kto sprzedaje auto, prawdopodobnie nie inwestował w nie akurat nowych progów. > W Matizie moich rodziców nie było progów, części dolnej maski i dolnej części drzwi. Co do drzwi to wyglądało jakby było, ale po nogach wiało w czasie jazdy, jakby jechali na motocyklu Szczerze mówiąc - zaskakujące. Mój bez żadnej konserwacji - poza tym, co fabryka zrobiła - dokulał się do dobrze ponad 250 kkm (nie pamiętam dokładnie) i chyba 8 lat i dopiero progi się sypnęły Drzwi zaczęły "rudzieć" po genialnym lakierowaniu w ASO () - na brud i piach - ale tylko narożniki dolne i olałem temat (taniej kupić drzwi pod kolor), maska, klapa i cała reszta nie miała nigdy śladu rudej Acha - garaż samochód widzi, jak zostaje w warsztacie na noc
  16. > Bronisz tego Matiza jak twierdzy, a fakt faktem oba sa kiepskie pod tym wzgledem i podejrzewam ze do np. Clio (segment A B budzet 5k) obu daleko... Oj bardzo daleko Osobiście kupiłbym Clio, ewentualnie jakąś Fiestę (gdyby ciut dołożyć) Ale z dwojga złego...
  17. > To jest prawda, ale testy są z końca lat 90tych. > Teraz wyobraź sobie taki test dzisiaj, na Matizie bez progów Strasznie się uparłeś i dalej bzdury piszesz
  18. > Przegubów w Matizie nie wymieniałeś? Ja mam 3 z 4 oryginalne a przebieg dobrze ponad 300 tysięcy km Co ciekawe - poleciał wewnętrzny - ale to wina uszkodzonej osłony (wrednie - w zagłębieniu i nie było praktycznie widać) i syf się dostał do środka.
  19. > W Matizie zwróć uwagę na korozję. Może się okazać że już dawno nie ma progów i podłoga trzyma się na dywanikach Gwarantuję Ci, że można wyciąć to, co gnije (czyli nakładki "ozdobne") i jeździć dalej bez żadnych efektów negatywnych.
  20. > Jak już koniecznie upieramy się przy crash-testach to możnaby porównać jak radzą sobie 12-letnie auta w przeciętnym stanie > Skoro Matiz zdecydowanie bardziej koroduje to może się okazać, że wynik przy autach 12-letnich byłby odwrotny niż przy nowych Pisałem Ci wyżej - Matiz to klatka pokryta cieniutką blachą nadającą kształt. O ile progi zewnętrzne - też zrobione z tej cieniutkiej blaszki - były zardzewiałe, to belki trzymające "fason" auta były idealnie zdrowe - nawet bez nalotu I to korozja elementu estetycznego jest problemem - nie koroduje żaden element konstrukcji. > Jedno jest pewne - 12-letnie samochody jednak zdecydowanie gorzej wypadną. Krótko - miałem strzał autem 4-letnim z Uniakiem po pełnej blacharce (naprawdę był zdrowiutki) i Uniaka nie mogli wciągnąć na lawetę, bo został bez przedniego zawieszenia a silnik wlókł się po drodze, a Matiz wjechał na lawetę o własnych siłach i jeździ do dzisiaj. Zderzenie typu podobnego do crash-testów - czołówka z offsetem +/- 60%. W Matizie nie zostało odkształcone nic poza podłużnicą (przednie odcinki - zostały wymienione). Nie pojechał słupek, nie pękła szyba itp. itd. > Nie zamierzam się habilitować z budowy tych samochodów - mam po prostu doradzić w wyborze taniego toczydełka za 5 TPLN. IMHO wybierając pośród tych dwóch aut - Matiz. Tym bardziej, że ma więcej drzwi, więc można młodego pacjenta, czy torebkę albo zakupy łatwiej wrzucić, do tego siedzi się wyżej, więc widoczność jest lepsza i wygodniej się wsiada i wysiada. Pojemnością silnika się nie sugeruj - z 0,8 litra wyciągnięte jest ponad 50 KM - m.in. dzięki wielopunktowemu wtryskowi - więc auto jest bardzo żwawe - do miasta wystarczy w zupełności a i w trasie można spokojnie nim podróżować. Silnik niekatowany (tzn. normalnie jeżdżony + wymiany oleju na czas) powinien bez problemu wytrzymać 200 kkm bez wołania o poważniejsze naprawy.
  21. Seicento: Matiz: Co do awaryjności - przeglądnij odpowiednie kąciki. W przypadku Matiza psują się pierdoły i części są śmiesznie tanie. Jeżeli kupisz auto bez korozji na progach, to zapewne ma nadkola plastikowe z tyłu i/lub jest po wymianie poszycia progów. Jeżeli nawet koroduje - pod spodem jest "kratownica" progu wewnętrznego (ogólnie całe auto to twardy szkielet - klatka - pokryty cieniutką blachą). Widziałem swoje auto pocięte (bez poszycia boków) i byłem bardzo zaskoczony.
  22. > No tak jest u mnie. Po odjęciu gazu obroty spadają. > Tylko przez ten spadek obrotów hamowanie silnikiem jest bardzo słabe. To tak jakbyś jechał z ręczną > skrzynią 60km/h i żeby hamować silnikiem, wrzuciłbyś 6 bieg Dupa a nie hamowanie Jak pisałem - wszystko zależy od stylu jazdy - przy turlaniu się od świateł do świateł (czyli obroty 1500-1700) wiadomo... Ale przy kręceniu wyżej - 2500 i więcej hamowanie jest już wyraźne. BTW - nie wiedziałem, że te skrzynie (tyle że w wersji z dodanym piątym przełożeniem) są do dzisiaj montowane w autach Mitsubishi - np. Pajero, L200 itp. a wcześniej były np. w Mitsubishi FTO i jednej z wersji Evo VII i limitowanej odmianie Evo IX
  23. > dla scislosci... u mnie tez nie zrzuca do luzu Oczywiste jest, że nie zrzuca do luzu, bo automaty nie posiadają czegoś takiego (poza N - ale to zupełnie inna rzecz). > a wrecz przeciwnie.... wrzuca najwyzszy bieg ktory nie zgasi silnika - czyli przewaznie jest to i tak najwyzszy bieg co przy wlaczonym oo daje efekt hamowania silnikiem niewiele wyzszy niz opory toczenia ahahah Ale ile masz obrotów po zdjęciu nogi z gazu? Powyżej jałowych, czy po prostu spadają do jałowych i auto zostaje na jakimś tam biegu?
  24. > U mnie CVT nie hamuje silnikiem. Jest hamowanie, ale jak przerzucę w tryb sekwencyjny. Santek ma skrzynię INVECS-II produkowaną przez Jatco (m.in. dla Mitsubishi i dużej grupy aut amerykańskich). Hamowanie silnikiem - jak pisałem wcześniej - nie jest tak mocne, jak w aucie z manualem, ale jest wyraźnie wyczuwalne i widoczne na obrotomierzu (tj. auto przy zwalnianiu nie zrzuca do obrotów jałowych - po ujęciu gazu obroty spadają o kilkaset (maksymalnie 500), potem normalnie hamuje silnikiem.
  25. > 4 + nadbieg czyli umowna 5 Są też skrzynie z lockupem 3 i 4 biegu i mimo tego, że proste hydrokinetyki to już trochę "popsute" elektroniką - np. uczą się stylu jazdy, przełączają między kapeluszem i jazdą bardziej agresywną itp. itd. Przy depnięciu z różną szybkością zrzucają jeden albo dwa biegi, raz hamują silnikiem mocniej, raz słabiej itp. itd. - wszystko w zależności od stylu jazdy.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.