Zawartość dodana przez PiQ
-
jaka kosa spalinowa....?
> dwa paski są na ramiona, trzecim opasujesz się w pasie działa dopóki nie zawiesze kosy potem sie wszystko naciąga i w rezultacie albo cały cięzar jest na prawym barku albo ten pasek z biodra podciąga się i wrzyna się w/pod żebra po lewej stronie. Jeszcze muszę to popróbować bo pewnie coś źle robię. W sumie to nigdy taką kosą nie kosiłem i się nigdy nie przyglądałem dokładnie jak inni mają te paski poukladane. Sądziłem że będzie coś w stulu uprzęży ze sie zrobi fiku miku i założone > okulary koniecznie, bo kamyki latają
-
jaka kosa spalinowa....?
> U mnie poprostu się przez ramię zakłada i tyle. u mnie są jakies 2 petelki + pasek do połączenia. Najwygodniej jest jak krótszą pętelke założe na prawe ramię a pasek zapnę na lewe. Wtedy ciężar się fajnie rozkłada na oba barki i ta podkładka jest między prawym biodrem a kosą. Tylko za cholerę mi nie pasuje ten 3-ci pasek/pętelka. Może coś źle układam.... > Kup sobie (jak nie masz) słuchawki oraz okulary czy taką osłonę na twarz bo potrafi uderzyć czymś > przy koszeniu. no właśnie widziałem w instrukcji 113dB i trzeba będzie zakupić słuchawki bo będzie wyrczeć tuż za głową..... Okulary czy osłona to rzecz jasna. Nauczony jestem już doświadczeniem (jak mi 0,5cm opiłek żelaza wyciągali z oka) że okulary ochronne zakłada się zawsze - nawet pomimo korekcyjnych
-
jaka kosa spalinowa....?
> Ja szelki zakładam na krzyż przez głowę - wtedy jest stabilnie. > Na koniec zapinasz pasek, a do tego dopiero podwieszasz kosę. > Popatrz dobrze na ssanie - u mnie: > - ssanie włączone - pozycja OFF > - ssanie wyłączone - pozycja ON > czyli należy rozumieć to jako - ON praca, OFF wyłączona, gotowa do rozruchu na ssaniu > Popatrz też dobrze na proporcje benzyny i oleju - na pojemniku do mieszania podziałki są dziwne. tia z tym ssaniem jest dziwnie pooznaczane chyba sobie zrobie własne jakieś oznaczenia żeby nie musiać się za pół roku zastanawiać jak to było..... właśnie kolejna rzecz to butelka do mieszania..... chyba sobie kupie inna w Leroy widziałem dozo lepiej wykonana i dużo lepsze oznaczenia
-
jaka kosa spalinowa....?
> Mialem podobnie, moze z 4-5 razy w roku. Ktoregos razy przy koszeniu polamala sie tak glowica > plastikowa, chyba pekla czesc co ma zatrzaski i nie trzymala sie zylka. Byl swego czasu watek > na AK w kwestii glowic, problem do ogarniecia za niewielkie pieniadze. Podejrzewam, ze w > innych moze byc ten sam problem, jak glowica ejst plastikowa. No to kosa zakupiona wczoraj przy okazji wstąpiłem do oszołoma i znalazłem NAC BP520-27-T za 349,99 mam nadzieję że będę z niej zadowolony. Co prawda pierwsze koszenie będę mógł wykonać w weekend za tydzień albo dwa ale kupiłem już teraz bo cena atrakcyjna. Jedyne co na dzień dobry mi się nie podoba to szelki - nie mam pojęcia jak mają one być ułożone a instrukcja też na ten temat jest bardzo lakoniczna i "rysunek poglądowy" o kand d.... roztrzaść
-
jaka kosa spalinowa....?
> Mam NACa od 7 lat, kosze nie dużo, ale daję radę, tylko głowice musiałem zmienić na lepszą. Głowica się zużyła czy co się z nią stało? W sumie często nie będę kosił moze z 2 razy w roku ale może to być cały dzień koszenia
-
jaka kosa spalinowa....?
Witam Jaką kosę spalinowa polecacie? Na pewno musi to być coś z tarczą bo trawsko w niektórych miejscach ma zdrewniałe badyle. Budżet do 400zł max zastanawiam się nad NAC BP517-20-V (wydaje się ok i na AK firma NAC polecana była) znalazłem też DEMON RQ580 z mocniejszym silnikiem i większą ilością gadżetów (chociaż nie wiem czy to wszystko jest mi potrzebne) za w sumie mniejszą cenę a może coś innego polecicie? słucham Waszej opini
-
Czy 1.6 16V 103KM z BBM będzie pasować do Stilo?
> Co pomierzyć bo średnicę cylindra i parametry pierścieni nominalnych to ja znam. > Pozdrawiam BAS sprawdź owalizację cylindra
-
Czy da sie wymienić regulator napięcia w alternatorze?
> Nie wiem czym mierzyłeś napięcie, więc zróbmy tak: > Przestaw miernik na pomiar napięcia AC i zmierz jakie jest, Czemu każesz mu mierzyć napięcie zmienne?
-
[H] Przestroga dla właścicieli
> rozumiem, że Ty wywaliłeś w jasną ch... tę zaślepki i nic się nie dzieje? > No to mamy gotowe rozwiązanie problemu tak - stare plastikowe leżą w szafce obok nowych gumowych w zasadzie nawet jeszcze nie odpakowanych z woreczków. Wbrew temu co mi kiedyś pisałeś nie mam wody w gniazdach a Astra co prawda rzadko robi dalekie trasy ale od lutego jeździła w każdych warunkach pogodowych
-
lagi w przyspieszaniu
> 1/ dac autu w palnik tak zeby silnik sobie przypomnial ze powyzej 6 tys obr tez jest zycie nie ma życia powyżej 4,5 tyś bo nie ma map w ECU powyżej tych obrotów
-
[H] Przestroga dla właścicieli
> Według mnie nie jest dobrym gdy mokre liście i kurz będą tam zalegać a usunąć je bedzie bardzo > ciężko. > Ja narazie bede jezdził z zatyczką i obserwował... zawsze można chociażby przy nalewaniu płynu do spryskiwaczy zerknąć jak to wygląda i ewentualne nieczystości usunąć (np jakimiś szczypczykami bądź po prostu przy czyszczeniu auta wsadzić tam rurę odkurzacza ) Od lutego nic a nic mi tam nie wpadło a Astra jeździ codziennie i w każdych warunkach pogodowych
-
[H] Przestroga dla właścicieli
> Zaślepka uniemożliwia odparowanie, więc jest szczelna. Tak? > Nawet, gdyby była to sprawka uwięzionej pod zaślepką pary wodnej - ile jej tam może być? Wydaje mi > się, że to dość mała objętość... a jednak..... Jak zaślepka jest to woda się pojawia pod nią. Jak jej nie ma to o dziwo wody też nie ma. Mi się to też wydaje dziwne ale tak właśnie u mnie jest. Innego wytłumaczenia niż brak możliwości odparowania nie potrafię sobie wytłumaczyć. Z lampami też masz tak samo - jak nie ma dobrej wentylacji lub masz niedrożne odpowietrzniki to będą parować
-
[H] Przestroga dla właścicieli
> wg tej teorii zaślepka to zło. Kto wie? Może ją zdjąć? Może ma tylko walory estetyczne ? > Albo trzeba zrobić mały odwiert we wsporniku > Ogólnie to jest kaszana Panie i Panowie Towotem zapaćkać wg opinii tu krążących że zaślepka jest konieczna ja poszedłem zupełnie na opak i po zmianie poduszek NIE założyłem zaślepek wcale (mimo iż kupiłem pozmianowe gumowe). Od momentu zdjęcia zaślepek od czasu do czasu zaglądam pod maskę (a to kontrolnie a to płyn uzupełnić do sprysków itp) i muszę Wam powiedzieć że wody nie stwierdzam ani grama w tych miejscach Nawet po ulewach. Wg mnie przy zmianach temp. skrapla się para wodna a przez to że jest zaślepka to nie ma możliwości odparowania. Robiłem eksperyment jak było chłodno. Silnik był już ciepły z całą komorą a jak się dotknęło McPhersonow to były wyraźnie chłodne/zimne czyli wg mnie idealne warunki to wytrącenia się wody. To jest moja teoria ale zaślepek nie zakładam
-
Sprężyny D&D czy MM czy?
> Miałem na myśli sprężyny, ale w sumie amorków też się to tyczy, na tyle skrzypią jak szalone, na > przodzie na diagnostyce 74/76%, a gdy sprężyny wymieniałem i mi się jeden przewrócił to cały > olej się wylał ;P A tak trzymały że ręką wcisnąłem i już nie wyszedł o własnych siłach, po > jakim nalocie to było ciężko mi teraz powiedzieć, mogę sprawdzić bo mam zapisane jeśli ma to > dla kogoś jakieś znaczenie, raczej na pewno gdzieś w przedziale 40-70k km. W sumie z ciekawości pytałem bo mam KYB amorki u siebie na przodzie. Póki co maja przebieg 20kkm i mają się dobrze tzn. koło nie skacze na nierównościach, na przeglądzie cyferki bardzo wysokie wychodzą, nic nie puka nic nie piszczy. Zobaczymy jak dalej będzie
-
Sprężyny D&D czy MM czy?
> Bo po paru tyś. km (już nie pamiętam dokładnie, może 10 może 20k), siadły tak że drzwiami na > parkingu w krawężnik waliłem, a misą olejową haczyłem na co drugiej koleinie w Częstochowie ale Ty mówisz o amortyzatorach czy sprężynach?
-
Sprężyny D&D czy MM czy?
> KYB - NIE polecam bo? jakoś możesz uzasadnić?
-
Sprężyny D&D czy MM czy?
> Gdybym wymieniał 4 sztuki to poszedłbym w D&D, jeśli znacząco nie pogorszyłoby to stabilności > na autostradzie to na wsi miałbym jak znalazł. > Pozdrawiam BAS obawiam się że bardzo by się pogorszyły parametry prowadzenia. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć że najgorzej mi się jeździło na sprężynach MM. Kupiłem je jako nowe i przejeździłem na nich 18tyś. Bujało jak na pontonie przy każdym hamowaniu i przyspieszaniu oraz na zakrętach. Niedawno wsadziłem Eibach pro-kit. Auto stało się dużo bardziej stabilniejsze, brak jakiegokolwiek bujania a komfort podróżowania praktycznie się nie zmienił. W mieście rewelacyjnie są wybierane nierówności a jazda po autostradzie jak po szynach. Szkoda że przez ostanie 18tyś bujałem się na MM. Wg mnie kasa wyrzucona w błoto na to zawieszenie i wygląd jak idź pan w ...... No cóż totalnie nie było czasu wtedy więc jeździłem na tym co było..... Oto parę fotek z moich konfiguracji zawieszenia: 1. seria tak jak kupiłem - okazało się że były wsadzone sprężyny SPIDAN - pewnie już raz było kabum 2. po kabum sprężyny - tutaj nowe zawieszenie przód MM + KYB 3. po 18tyś i 14 miesiącach - jak na złość nic a nic nie siadło 4. Eibach pro-kit wersja zima - wreszcie wygląda jak powinien i bardzo dobrze się prowadzi 5. Eibach pro-kit wersja lato
-
czy za 20 lat lpg bedzie nadal tak latwo...
> Mamy tylko dwie realne opcje, węgiel albo atom. + Słońce + energia geotermalna + wiatr + elektrownie wodne
-
czy za 20 lat lpg bedzie nadal tak latwo...
> A ten prund to z czego? wytworzyć prund to nie aż taki duży problem jak jego "magazynowanie"
-
Sprężyny D&D czy MM czy?
> Wysokość błotnika od ziemi: - 68,5cm (tył 70cm, więc i tak nie jest idealny poziom) > Wysokość błotnika do środka koła - 39,5cm > Wysokość krawędzi progu z przodu 20cm - z tyłu 23cm, co potwierdza znów że nie ma idealnego > poziomu, więc przód i tak nie jest jeszcze tak wysoko jak by mógł być, choć tak mi wystarcza Ładne masz cross country..... spokojnie możesz startować w off-road takie pomiary jakie robisz to są trochę bez sensu - zwróć uwagę że przedni błotnik jest mocniej wycięty w górę niż tylny
-
Można tak cofać czy nie można?
> możesz cofać na ulicy jednokierunkowej ale tylko pomiędzy jej początkiem i końcem. Nie możesz > przejechać niezgodnie z jednym czy drugim znakiem. > pozdr nie mogę wjechać ani przodem ani tyłem poza znak zakaz wjazdu B2 to racja ale nigdzie nie ma napisane że nie mogę wyjechać tyłem z jednokierunkowej (oczywiście zachowując szczególna ostrożność i nie utrudniając jazdy innym). W każdej z opisanych wyżej sytuacji nie przejeżdżam poza znak B2
-
Można tak cofać czy nie można?
> można, bo rzeczywiście nie ma tam na styku niebieskiej i zielonej, w kierunku fioletowej, znaku > zakazu wjazdu (moim zdaniem w wyniku babola, których z resztą przecież mnóstwo w oznakowaniu) > ale to tylko czysto teoretycznie, bo szkoda robić z siebie durnia No właśnie też mi się wydaje że wszystkie 3 opcje są dozwolone. Największy problem w tym że wyjeżdżając z ulicy "żółtej" i chcąc jechać z "czerwonej" prosto bądź w lewo trzeba robić ponad kilomerowy objazd i w godzinach szczytu schodzi na to ok 15min Przeważnie ulica zielona i fioletowa jest pusta. Są więc niektórzy którzy tak właśnie sobie wyjeżdżają a ja czasem czuje się jak frajer stojący w korkach jadący w koło...... marnując czas i paliwo
-
MJTD nie odpala i brak błędów
> Sprawdziłem też ciśnienie paliwa i MES nie wskazuje więcej niż 8,7 bara przy próbie odpalenia. A jaka była u mnie wartość jak specjalnie "popsuliśmy" mojego żeby nie odpalał? O ile pamiętam to była dużo wyższa chyba....
-
Można tak cofać czy nie można?
Witam Sytuacja jak na obrazku poniżej: ulica "żółta" - 2 kierunkowa - można z niej wyjechać tylko w prawo w ulicę "niebieską" ulica "niebieska" - jednokierunkowa i na końcu można skręcić tylko w prawo na drogę nr 78 ulica "zielona" - jednokierunkowa ulica "fioletowa" - odcinek dwukierunkowy ulica "czerwona" wiadomo jednokierunkowa i można wyjechać w każdym kierunku oprócz na "niebieską" pytania - czy można: 1. Cofać po odcinku "zielonym" aż do "fioletowego" po czym się obrócić i z "fioletowego" wjechać przodem na "czerwony"? 2. Wycofać z "niebieskiego" na "zielony" i dalej jak w punkcie wyżej? 3. Z "żółtego" przodem wjechać w "niebieski" po czym cofać jak powyżej? Na styku ulic: niebieski / zielony brak znaku B2 "zakaz wjazdu" w odcinek zielony oraz brak znaku droga jednokierunkowa wyjeżdżając w stronę "niebieskiej" wg kodeksu zakaz cofania jest tylko w tunelu na moście i wiadukcie, autostradach i drogach ekspresowych. no i wykonując wszystkie te 3 manewry powyżej nie wjeżdżamy pod "zakaz wjazdu" nawet cofając Dyskutujemy i swoje argumenty popieramy konkretnymi ustawami bądź przepisami
-
klima nie startuje
> Piq jak cos to skrobnij zdanie co bylo i jak sie temat skonczyl . Zawsze to bedzie pelniejszy obraz > czy tylko gdybalismy czy diagnoza byla trafna Walnięty był czujnik ciśnienia czynnika. Po jego wymianie klima od razu odżyła i chłodzi że aż suty stają Póki co przejechane z 40-50km - zobaczymy czy będzie działać za jakiś czas czy znów przestanie działać po tygodniu PS. Czynnika nie trzeba spuszczać. Uszczelka jest w rurce do której się wkręca ww. czujnik.