-
Ekspres do kawy# budżet ~ 2ooo zł
Tak, też wyjątkowo szybko pojawiły się rysy. Przycisk jak na razie nie sprawia problemów, oby zostało tak jak najdłużej.
-
Mazda 6 pytanie o 2.0 skayactiv i korozje
Ano, jest coś na rzeczy, jest spory wątek na Mazda6 Forum plus próba zmuszenia Mazda Polska do zrobienia coś z tym fantem. Parametry akumulatora odczytywane z np. Forscana faktycznie pokazują, że stopień naładowania akumulatora rzadko przekracza 80% - o ile pamiętam, raz czy dwa razy udało mi się dobić do 90%, ale nie jestem w stanie powiedzieć, co takiego zrobiłem - ot, zwykła dłusza trasa jaką co jakiś czas przejeżdżam. Przy dłuższych postojach często okazuje się, że konieczne jest wyciągnięcie akumulatora i podładowanie porządnym prostownikiem (będącym w stanie dostarczyć odpowiedniego prądu ładowania), bo ładowanie podczas jazdy jest zbyt słabe/zbyt szybko przerywane przez układ sterujący aby doprowadzić aku do jakiej-takiej sprawności.
-
Mazda 6 pytanie o 2.0 skayactiv i korozje
W testach może nie, ale na forach to i owszem Pierwszy obrazek pochodzi z https://mazda6forum.pl/viewtopic.php?f=78&t=9296 i dotyczy wersji GG/GY, drugi z kolei pochodzi z https://www.mazdaspeed.pl/forum/viewtopic.php?f=418&t=193259 i wygląda na to, że pokazuje wersję GH. Wymiary aktualnej wersji będą bardzo zbliżone, ale jeżeli jest to kwestia życia i śmierci to jutro podskoczę do garażu i wtedy będziesz miał pomiary z pierwszej ręki.
-
Mazda 6 pytanie o 2.0 skayactiv i korozje
Jak sygnaturka wskazuje, ujeżdżam taką wersję nadwozia, tyle że z 2019 r. Z większych problemów to awaria poduszki powietrznej pasażera (wymiana na gwarancji) i pad mechanizmu składania lusterka kierowcy (znany problem - prędzej czy później padnie każde, TTTM, już chyba ze trzy wersje zestawu naprawczego wypuszczone, wkurza jak padnie po gwarancji i musisz albo bulić pełną stawkę, albo liczyć na gest handlowy ze strony dealera). Poza tym zero zastrzeżeń, lejesz paliwo, wymieniasz oleje wg rozkładu i jeździsz. To moja druga Mazda po hatchbacku GH z 2008, więc chyba dobry wskaźnik zadowolenia z marki 😀 W kwestii spalania: przy spokojnej jeździe 90-120 schodzi do 6.5, ciągnąc 140-160 dochodzi do 7.0, 7.5 w zależności od obciążenia i wiatru. Korozji brak, ale z kolei daje się we znaki ekologiczny lakier, na którym mikroodpryski pojawiają się od samego patrzenia.
-
Ekspres do kawy# budżet ~ 2ooo zł
Osobiście polecam Delonghi. Trwałe, nieskomplikowane, robią, co mają robić. Jedną z ich zalet jest blok zaparzający nie wymagający specjalnej obsługi - w Philipsach trzeba go regularnie smarować, w Delongi wystarczy regularne płukanie, bez żadnej dodatkowej magii. Na necie również bardzo chwalą ichni system spieniania mleka, że bardzo dobrze rozwiązany i trwały. Delonghi ma modele z pojemnikami na mleko w okolicach 2k PLN, więc odpada kombinowanie z wężykami. Co ciekawe, na forum https://forum.wszystkookawie.pl gdzie czasami zaglądam, rozwiązanie z wężykiem do kartonu z mlekiem uznawane jest za wygodniejsze niż dedykowany pojemnik. Sam używam drugi rok Delonghi Dinamica Plus, model bodaj 370.70.B i jak na razie złego słowa nie mogę powiedzieć. Średnio 4-6 kaw dziennie (dwoje kawoszy w domu) i jak na razie zero oznak zmęczenia. Na pewno trzeba unikać Krupsa, szczególnie tańszych modeli. Zaprojektowane tak, aby na 100% się popsuć tuż po upływie gwarancji.
-
Co kupić po Suzuki Splash 1.2 - z jak największym bagażnikiem
Nie narzekam i dlatego, jak wspomniałem, Mazda 2 była rozważana jako pierwsza. Gdyby nie to forum i pomysł na wątek, co wpadł do głowy w złą godzinę, to nie byłoby tematu Ale już cenowo mocno odstaje od rozważanych tutaj innych opcji. I do wszystkich: bardzo dziękuję za posty i pomysły. O kilku autach wspomnianych tutaj nawet nie pomyślałem, a okazały się bardzo ciekawymi propozycjami.
-
Co kupić po Suzuki Splash 1.2 - z jak największym bagażnikiem
Specjalnych wymagań co do wielkości nie ma. Może być takiej wysokości jak Splash, raczej nie niższe - po prostu miejskie autko, do podjechania do pracy, zrobienia cotygodniowych zakupów i takie tam. Nie wspomniałem na początku, że auto będzie kupowanie w Belgii i tam użytkowane, czyli wiadomo, trochę inne warunki cenowe jak w Polsce. Do wydania byłoby jakieś 15K EUR, ceny używanych, w miarę nowych aut obserwujemy np. na autoscout24. Odcinki - praca jest akurat tego typu, że jest to wartość dosyć zmienna. Można przyjąć, że połowa, czasami 3/4 miesiąca to jest jazda typowo miejska, 20-30km dziennie, pozostały okres to wyjazdy poza miasto i wtedy to będzie 50-80km na dzień, z tego gros po autostradach, dobrze by więc było, gdyby te 120km/h nie wymagały od auta nadludzkiego wysiłku. I dzięki wszystkim za podrzucanie pomysłów. Będę miał co czytać i rozważać
-
Co kupić po Suzuki Splash 1.2 - z jak największym bagażnikiem
Szanowne, szanowni. Ładniejsza Połowa mojego gospodarstwa domowego ujeżdża obecnie Suzuki Splash 1.2l, benzyna. Zbliża się powolutku moment, gdy trzeba myśleć o następcy, z racji fizycznego i moralnego zużycia obecnego wozidła. Celujemy w auto tej samej klasy (czyli typowo miejskie), benzyna, 5 drzwi, jak najmniej absorbujące w obsłudze, ale z warunkiem koniecznym: jak największy bagażnik. Obecne ~178l nie wystarczają do wożenia gratów koniecznych do pracy., trzeba więcej. Auto nowe, dwulatek max - tak, żeby jak najdłużej móc pojeździć bez zbyt wielkich wydatków na remonty. Myślę o Maździe 2 (z racji tego, czym sam jeżdżę) - 250l bagażnika, jak najbardziej w zasięgu finansowym. Może jednak są jakieś inne marki/modele, na które warto by rzucić okiem? Łażę po necie, szukam, czytam, ale wiadomo, co innego entuzjastyczne recenzje w prasie motoryzacyjnej, co innego wrażenia "na żywo". Mógłbym prosić o parę pomysłów, na co jeszcze popatrzeć?
-
katoda_ltd zmienił swoje zdjęcie profilowe
-
1000 kilometrow autostrada - lepiej w niedziele czy poniedzialek?
Super, dzięki za relację. Czyli wygląda na to, że jak przez Niemcy, to tylko w niedzielę
-
1000 kilometrow autostrada - lepiej w niedziele czy poniedzialek?
To daj znać, jak poszło
-
1000 kilometrow autostrada - lepiej w niedziele czy poniedzialek?
Z moich doświadczeń z przejazdów BE <-> PL (przez Niemcy jadę po A2 i granicę przekraczam w Świecku) to zdecydowanie niedziela. Brak ciężarówek, dzięki czemu na trzypasmówkach wszystkie wolniejsze osobówki siedzą na prawym pasie i można bardzo ładnie pomykać lewym. Wszystkie moje najlepsze czasy przejazdu robiłem właśnie w niedziele, ewentualnie w nocy z soboty na niedzielę.
-
Do znających Mazdę 6 IIgen...
> To w zasadzie nic w porównaniu z jego następcą, który > regularnie miał olej rozcieńczany ropą - duży wkład DPFu tym razem. Małe uzupełnienie: przypadłość rozcieńczania oleju silnikowego ropą dotyczy diesli Mazdowskich eksploatowanych w skrajnie niekorzystnych warunkach - najczęściej w mieście, gdy cykl wypalania DPFu nie mógł się poprawnie zakończyć, ewentualnie powodem może być inna, niewłaściwie zdiagnozowana usterka, typu uszkodzona sonda lambda albo przepuszczające olej turbo. Najlepiej zajrzeć na http://www.mazdaspeed.pl/forum/ poczytać właściwe tematy i samemu wyrobić sobie zdanie.
-
Mazda 6 08+ z silnikiem 2,0 diesel,czy to dobra jednostka?
Ujeżdżam właśnie taką Mazdę - dokładnie ten rocznik i silnik (140KM), obecnie wykręcone 130kkm. Jak dla mnie auto bezobsługowe, leję płyn do spryskiwaczy, paliwo i jeżdżę. Serwis raz na rok lub co 20kkm oczywiście robiony jak instrukcja nakazuje. Z poważniejszych napraw - tarcze hamulcowe w okolicy 90kkm, rozrząd po 120kkm, więcej grzechów nie pamiętam O tym, że mam DPF to tak naprawdę bym nie wiedział, gdyby nie kłopoty innych użytkowników, tyle, że ja auta używam w bardzo specyficznych warunkach - 95% przebiegu robię po autostradach, więc DPF ma idealne warunki do wypalania i tym samym nie sprawia żadnych problemów.
-
Współwłaścicielstwo auta-jak zakończyć?
> z tego co sie orientuje to darowizna moze byc jedna na 5 lat? Może być ich więcej, tyle że jeżeli w ciągu 5 lat przekroczą 9k PLN z hakiem to trzeba je rejestrować w US, co jest absolutnie niekłopotliwe i nie wiąże się z żadnymi kosztami, a pozwala się uchronić od późniejszych kłopotów. Rodzice i dzieci należą do tzw. zerowej grupy podatkowej jeżeli chodzi o podatek od darowizn, czyli niezależnie od kwoty darowizny podatek nie jest pobierany, przy spełnieniu kilku warunków, typu spisana umowa darowizny, a jeżeli w grę wchodzą pieniądze - udokumentowanie ich przekazania przelewem bankowym.
-
Współwłaścicielstwo auta-jak zakończyć?
> Poszperałem teraz i > teoretycznie umowa darowizny powinna być notarialna, ponieważ przy rzeczy ruchomej cieżko > udowodnić wydanie przedmiotu umowy (tylko wtedy nienotarialna jest ważna). [...] > Ja przerabiałem temat z moim ojcem i Seicento - chodziło o darowiznę 50% auta. Nie było > najmniejszego problemu przy przerejestrowaniu samochodu w 100% na mnie na podstawie zwykłej > darowizny. Potwierdzam, również znosiłem współwłasność auta. Na fakturze byłem ja z ojcem, bez określenia procentażu, więc oboje mieliśmy domyślnie po 50%. Zwykła umowa darowizny o przekazanie 50% własności, potem WK, odpowiedni wpis w dowodzie i książce pojazdu i finito. Nie trzeba się bawić w notariusza i inne takie. Jeżeli w ciągu ostatnich 5 lat nie było innych darowizn ze strony ojca, a wartość 50% auta nie przekracza 9k PLN z małym hakiem, to nawet nie trzeba tego zgłaszać w US.