Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ryb

użytkownik

Zawartość dodana przez Ryb

  1. > Nie wiem, brak śladów użytkowania we wnętrzu rodzi poczucie zniewolenia. Jak widzę samochody, które > są stare, bez przebiegu, zachowane jak z fabryki i nie jeżdżą (mimo, że mogą) to doznaję > takiego specyficznego poczucia niesmaku. Z przebiegami to u mnie nie ma problemu bo szybko rosną. > Po prostu zwracam uwagę na to, żeby nie kręcić kierownicą z wciśniętym hamulcem, a nie na to, żeby > przed włożeniem puszki z Colą do bagażnika, zabezpieczyć plastiki gąbką. E, to ja nic nie zabezpieczam. Po prostu normalnie użytkuję. "Stan fabryczny" oznacza u mnie to, że gdy coś się zużyje to wymieniam na nowe. A wewnątrz po prostu siedzę i jadę. Trudno przy tym cokolwiek zużyć czy zepsuć. > Naturalnie. Lakier ma chronić przed korozją, a nie wyglądać. Wnętrze ma nie mieć kurzu, ogryzków i > papierków, a nie rys. A reszta stanu to mechanika. > Pozdrawiam. Ja lubię jak lakier też jakoś wygląda ale rysy mnie nie bolą. Staram się żeby auto było czyste na zewnątrz i wewnątrz i to już dużo daje.
  2. > Ja ostatnio kupiłem takie hybrydówki bo denso do vectry nie robi i poki co sa ok > http://allegro.pl/hybrydowe-wycieraczki-opel-omega-b-signum-vectra-c-i3588323341.html A jaki tam jest uchwyt? Bo Denso ze zwykłym "U" można kupić bez problemu.
  3. > Zimno , brzydko i deszczowo. Czas na zmiane wycieraczek. > Jakie polecacie? > Czy Motgm daje rade? Oryginal Forda jest Ok ale nietrwaly. A moze Valeo lub Bosh? > edit: Sorry, mialo byc na Motokaciku-prosze o przeniesienie Miałem chyba wszystkie polecane wycieraczki: Valeo, Bosche, Championy itd. Najlepiej spisują sie hybrydowe Denso.
  4. > Przeglądając sobie różne tematy nasunęło mi się takie pytanie - jak utrzymać równoległość ścian, > np. przy tynkowaniu ? > Pion sprawdzimy poziomnicą, gładkość powierzchni też, ale jak sprawdzić równoległość z drugą ścianą > ? Np., żeby na całej długości pokój miał 4m, a nie na początku 3,96 a na końcu 4,03 ? Czy tak > się po prostu nie robi i olewa ? Przy murowaniu się pilnuje. Przy tynkowaniu się olewa.
  5. Ryb odpowiedział bergerac na temat - Motokącik
    Wystarczy że wiało w inną stronę. Ja potrafię na tej samej trasie jadąc z wlaczonym tempomatem uzyskać wyniki różniące się o 1-2l/100km. Poza tym 2l to nie 1.9 i 160KM to nie 150.
  6. >(...) > Bez znaczenia. Trzymanie samochodu w stanie fabrycznym i jeszcze bez przebiegu jest czymś w rodzaju > celibatu w imię miłości do partnera. > (...) A dlaczego? Ja trzymam auto w stanie fabrycznym i dobrze mi z tym. Ba, nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Wyjątkiem jest powłoka lakiernicza, bo tą się specjalnie nie przejmuję. Próba utrzymania jej w stanie fabrycznym jest z definicji skazana na niepowodzenie a ja byłbym skazany na wariactwo.
  7. > Takie, na jakie ich stać. Ich, a nie bank. Czasami się zastanawiam, ilu jeżdżących tu kącikowiczow > brało swoje auta na kredyt... A co to za różnica? Auto na kredyt nie jest przecież tańsze tylko droższe. Biorąc auto na kredyt wydajesz więcej, ergo stać Cię na więcej.
  8. > Myślę że będzie. Widziałem jak RAV4 dachowała w miejscu, gdzie sedan zrobiłby co najwyżej kilka > bączków. Ja widziałem jak SUV przeskoczył barierkę ochronną na urwistym brzegu morza i gdyby nie rosło za nią samotne drzewo ma którym się zatrzymał spadłby kilkadziesiąt metrów w dół. SUVy mają swoje minusy. > Obawiam się że tylko premium spełniają w pełni wymagania Nie spełniają cenowych. Auto więc będzie kompromisem. Czego bym nie wybrał - kompromis będzie inny. Nie będę miał wszystkiego więc z czegoś trzeba zrezygnować. A najgorsze, że są to rzeczy mniej więcej równoważne. Albo cena albo napęd, albo osiągi albo ekonomia itd. Dlatego siedzę sobie i myślę. Pomyślę tak jeszcze przez długi czas.
  9. > Na taki argument mi ciężko odpowiedzieć. Od początku miałem wrażenie, że źródłem naszej polemiki jest nieporozumienie co do planowanego przeznaczenia i sposobu użytkowania auta. > No po to. Fajnie jednak żeby się jeszcze nie przewracał na zakrętach Tak ale bez ciśnienia w tym kierunku. Na autostradzie skręca każdy. Epica w zakrętach jeździ jak ponton i mi to nie przeszkadza. Czego nie kupię - gorzej nie będzie. > Dla Ciebie jest Audi Allroad. Świetnie jeździ (nie tylko na papierze), ma ogromny wybór silników i > wszelkich dodatków. Kup używkę - będziesz zadowolony. Nie chcę premium i nie chcę używki. Nie chcę też wydać tyle ile kosztuje to Audi, ba zapewne nawet tyle nie mam.
  10. > A ja Ci usiłuje wytłumaczyć że papier ma się nijak do osiągów. A ja się z tym nie zgadzam bo ma. Jeździłem niektórymi z tych aut i odpowiada to mniej więcej rzeczywistości. To, że jeden lepiej skręca od drugiego akurat w tej klasie nie ma znaczenia. Po pierwsze nie będę jeździł tym po torze a po drugie nie kupuje się SUVa/crossovera żeby tym skręcać. Auto ma przyspieszać spod świateł i radzić sobie na autostradzie. > Nie. Ale nie robisz codziennie takich tras - prawda? A jak robisz to są do tego zdecydowanie lepsze > auta No właśnie że robię dużo tras - i to długich. Dlatego właśnie jeżdżę tą kanapą, przecież ona do niczego innego się nie nadaje. 4x4 jest mi potrzebne żeby zimą wyjechać bez odśnieżania podjazdu a prześwit+4x4 po to żeby na wakacjach dopchać się bliżej plaży lub stoku narciarskiego. Natomiast z wygody w trasie i ekonomiki nie mam zamiaru rezygnować. Po to chyba stworzono SUVy i crossovery? Nie do ścigania się po zakrętach przecież.
  11. > Wreszcie sensowny argument. > Nie masz szans osiągnięcia katalogowego przyspieszenia na mokrym. Ale dalej objedzie Outbacka. > Myślę że nie. I podpowiem dlaczego. Porównaj masy tych pojazdów. > Albo jak wcześniej radziłem - przejedź się na tor Poznań. Tyle że je tym bedę jeździł po autostradach, nie po torze.
  12. > Do Poznania masz blisko. Na pewno któryś z chłopaków przyjedzie 125 KM Imprezą. Papierowo ma > wszystko słabsze od Twojego Chevroleta. Skoro uważasz że nie ma różnicy to nie powinien zdążyć > nawet powąchać Twoich spalin. Błagam!!! Ja nie porównuję Subaru do mojego Chevroleta, tylko do innych aut tej klasy, które można zamiast niego kupić. Np. Captivy, Superba, VW Alltracka, Octavii Scout, Peugeota 508 itd. Mój Chevrolet ma napęd na przód i zawieszenie prosto z kanapy. Na suchej prostej może się ścigać - nie na torze, bo to nie jest auto na tor tylko do czegoś innego. Z tą Imprezą możemy się wybrać w trasę autostradą do Paryża i z powrotem, zobaczymy kto wysiądzie mniej wymięty. I na tej autostradzie raczej mnie nie objedzie, prawda?
  13. > Nie pytam o wrażenia tylko o stoper. A ja wolę wrażenia od stopera. Bo jak auto jedzie niechętnie to co mi po stoperze jeśli czuję się z tym źle? > Mierzyłeś? Oczywiście na suchym bo na mokrym nie masz szans. Z czym nie mam szans? Z porównywalnymi autami? Np. Superbem TDI 170KM DSG? > Ja nie twierdzę że auto nie potrafi. Twierdzę że większość kierowców nie jest w stanie zrobić tych > czasów. A to jest jednak delikatna różnica. Akurat w Outbacku z dieslem i manualną skrzynią bym pewnie nie zrobił bo ciężko się z tym układem napędowym dogadać. CVT jedzie fajnie ale założę się, że taki Superb go objedzie o Passacie Alltracku nie wspominając. I cała misternie budowana teoria padła.
  14. > Być może, ale taki klient skupia się na sobie, a to nic nie wnosi. Klient musi być trochę jak > kibic. Nie tak, że skacze Stoch to hurrrraaaa, a skacze Żyła to buuuuuu i jajami w niego...bo > jest gorszy. Trudno żeby świadomie wybierać gorsze auto tylko dlatego, że jest gorsze. > Szkoda. Ja uważam, że jest OK. Ale jeśli klienci zafundują jej los Saaba to proszę bardzo. Ja > jestem za upadkami i likwidacją marek bo na ich miejsce może powstaną nowe, lepsze. > Są ludzie, którzy chcą być pewni swojego auta, a taką gwarancję daje stary 2-litrowy. Ok, to jest jakiś argument. Niezawodność i strach przed nowościami. Tyle że te nowości już udowodniły, że potrafią być niezawodne i klienci to widzą, co potwierdzają wyniki sprzedaży. > Ja wiem i dlatego zawsze się z tym nie zgadzam. Piszę dlaczego itp. Niestety, ludzie wolą wygląd, > prestiż, cenę, klimę. Ja wolę technikę i ludzi, twórców, projektantów, montażystów. Bo wiem co > jest prawdziwą pracą, a co jest ściemą...która oczywiście też wymaga wysiłku. Ale tworzenie > wyglądu i akcentowanie sekund do setki w perspektywie jak to ugryźć, żeby się wszystkim > spodobało jest podobne do doradzania premierowi co ma powiedzieć, żeby mu sondaże nie spadły. > Jest to gra dla gry, bez wartości. > Nie widzę tam siły. Stare, ale dobre rozwiązania są błogosławieństwem...że są. Ja w 2009 roku > przekonywałem żonę, kupmy teraz tego Swifta bo za rok wchodzi nowy i będzie lipa. Nie > pomyliłem się. Mam 1.5 VVT 101 KM zamiast 1.2 94 KM. No dobrze, ale wychodzi z tego, że Honda jest fajna bo lubimy skansen i mamy sentyment do jej projektantów. Którzy się specjalnie nie przepracowują notabene... > Każdego, jednego... > Prosty, genialny i praktyczny system składania, podnoszenia siedziska, żeby przewieźć coś wyższego > na stojąco. > Jazz bardzo OK. Stary model jest poszukiwany na rynku wtórnym. Nikt nie chce się pozbywać bo tak są > dobre. Ok, jeden pomysł w Jazzie. Tyle że Jazz dla odmiany ma jeden silnik. A zrobiony na jego bazie sedan (city) to porażka przez duże P. > Civic też. Auto dla młodego wilka i dla działkowca. Eeeee, działkowiec w takim UFO? Młody wilk z niespecjalnie zachęcającymi silnikami? A Type-R kosztuje horrendalne pieniądze. > Accord świetny. Wymień proszę zalety Accorda. > CR-V...przestronny > SUV. Nie taki przestronny, bo niewielki. Do tego z samymi słabymi silnikami. A na dokładkę ma najgorszy napęd na cztery koła. > Nieprawda. To jak powiedzieć, że każda baba jest taka sama. > Nawet Dacia? Porównywalna firma konkurująca w tych samych segmentach. Nie sprowadzaj ad absurdum. > Co to jest 10 lat? Moje Audi ma lat 17...a pod maską...5 zaworów na cylinder!!! > Jeśli ktoś robi sam, unika unifikacji, globalizacji i broni się przed powrotem związku > socjalistycznych republik europy. Tyle że to odkrywanie Ameryki samodzielnie nikomu na dobre nie wychodzi. > Wybór większy, ale nie zmienisz tego, że Adam Małysz jest mniejszy od Marcina Gortata. Honda to nie > jest koncern jak VAG czy Toyota. > Mnie niczego nie brakuje. Mocą nie zabija nawet Mercedes SLS AMG...więc o czym piszesz? To Honda, > nie Pagani Zonda. Nie ma być Pagani, ma nie zostawać w tyle za konkurencją. A zostaje. I argument że akurat Tobie się to podoba to żaden argument. Trochę obiektywizmu. > Nie liczy się jak jeździ, ale jak i kto i za pomocą czego opracował to źródło kręcenia się kół. > Samochód to nie mydelniczka, z której mydło albo spada, albo nie. Taaaa, kupmy gorsze rozwiązania z miłości do projektantów. Słabi ci projektanci skoro auto spod ich ręki jest gorsze. > Ja chcę. Bo chcę pewności, niskich kosztów, optymalnych osiągów i charakteru dostosowanego do > warunków ruchu. Poza pewnością to nic tam nie masz. Ani kosztów, ani osiągów ani dostosowania do warunków ruchu. > A jakie masz na myśli? A jakie chcesz. Postaw Accorda obok Mondeo, Insigni, Passata, Citroena czy co tam jeszcze. Przerżnie z każdym. > Może właśnie dlatego Honda jest premium, a tani bajer jest floto-budżet? Jak Honda jest premium to ja jestem święty turecki. > Jakość, osiągi, charakter napędu i uznanie dla twórców. Za CR-Z, za HR-V, za NSX, za S2000, za > Integrę... ...których już dawno nie ma. Możesz kupić Pandę z miłości do Ferrari. Albo Dacię Logan za silniki Williamsa w F1. Tak samo absurdalne by to było. > Honda to nie jest gigant. > Ani to królowa angielska, ani Usain Bolt. Taki...normalny człowiek. > Są, wyżej napisałem. > A ile ma być? 15? > Ty chyba naprawdę kochasz supermarkety. Tam towaru od ....... i wybierać można cały dzień. Wystarczyłoby kilka, byle lepszych od konkurencji. > Mnie jakoś przeciążenia, sekundy i konie mniej podniecają niż pomysł i praca, żeby stworzyć coś, co > zamienia energię w ruch. To o czym piszesz to właśnie popularny pogląd większości. Istotny > jest wszędzie. W muzyce, handlu, polityce, ekonomii. Jednak nigdy większość nie ma racji, tłum > ma wiele głów, ale nie ma rozumu. Wszystko co masowe, ciągnie ewolucję w dół, a nie w górę. Taaaa, rozumiem że lepsze silniki nie zamieniają energii w ruch? I dlatego są gorsze? Zrozum, one robią TO SAMO. Też je ktoś projektował, też napędzają samochody, też potrafią przyspieszać, hamować i przekształcać paliwo w ruch. Tylko lepiej. > Tramwaj w aspekcie technicznym nie może być poniżany. Bo co? Bo ma plastikowe fotele, a nie skórę > Recaro? I dlatego auto na wzór tramwaju ma być fajne? > Znów skupiasz się na sobie...i na mnie, a nie na twórcach Priusa i twórcach Golfa. To jest ICH, > praca, ich dzieło. Czyli twórcy Priusa nawet jak wymyślą totalny badziew dalej będą lepsi od twórców VW? A co ich różni? > Klient nic w aucie nie kreuje. Kierowca też nie. A kierowcą to można się > poczuć na wyścigach gokartów. > Nie ma znaczenia przeciążenie, a technika zamiany paliwa w ruch. Nie ma znaczenia ilość mocy, a > skąd pochodzi. Przepraszam, ale w Hondzie nie pracuje pan Benz ani pan Diesel. Technikę wszystkie te auta mają taką samą. Spalają paliwo i jadą. A Honda gorzej. > I chwała im za to. > A sam powiedziałeś, że diesel lepszy od hybrydy. Ale nie ten diesel. A zresztą - nawet ten. Bo dopóki się nie zepsuje to daje wrażenia z jazdy o jakich w Priusie nie masz co marzyć. > Ale sAWD nie ma nikt. > Haldex przy sAWD jest jak Honda S2000 przy Aventadorze. Na asfalcie za dużo nie poczujesz z tej różnicy. > A kto jeździ po asfalcie? PH w Insigniach? No przecież nie Subaraki. A gdzie jeżdżą? Polami wzdłuż drogi? Gdzie będziesz autem jeździł? Po tych samych drogach co reszta. > Napęd 4x4 w Subaru działa również na suchej drodze! I robi różnicę! Jeździłem. Na suchym asfalcie nie ma żadnej różnicy. Na mokrym jest tak jak w innych AWD (z wyjątkiem tych ewidentnie zepsutych jak np. Honda CRV). Na śniegu i szutrze jest lepiej. Ale nie tak żeby paść twarzą na ziemię i płakać z zachwytu. Grand Cherokee robi to jeszcze lepiej bez specjalnego wysiłku. > Mhm, BMW powiedziało dajcie hybrydę, macie tu ropniaka. > Tylko dużo później. > A Honda wyciska 120...ale w jakim stylu!!! No w jakim? 120 to 120. Dalej się toczy gdy inni już pojechali choćbyś nie wiem jak płakał nad tym z zachwytu. > Hybrydę z dieslem? Nie, nie potrafi...pewnie baterie blokują im DPFa. > Pozdrawiam. Peugeoty 508 i 3008 lub Citroeny DS5 jeżdżą i mają się dobrze. Postaw to przy Priusie i mogę Cię zabić śmiechem.
  15. > Napiszę Ci jeszcze raz - w Subaru bez problemu uzyskuję papierowe przyspieszenia. W innych autach > nie. Co jest w tym niezrozumiałego? I co ma z tym wspólnego katalog? Zrób to samo > doświadczenie. Jeśli w Subaru mam 11 i bez problemu osiągam 11 a gdzie indziej mam 9 a z > trudem schodzę poniżej 12 to co Twoim zdaniem lepiej jeździ? Napraw to drugie i będzie 9. Twierdzenie, że auta mające 9 w katalogu jadą w 12 i w związku z tym Subaru co ma 11 jest lepsze to IMO jakiś żart. Naprawdę, w każdym chyba aucie jakim w życiu jeździłem osiągnięcie przyspieszeń zbliżonych do katalogowych nie stanowiło większego problemu. Gorzej może być np. o sekundę wskutek nieumiejętnej zmiany biegów manualną skrzynią ale nie o trzy! Nie znam auta, które by tak robiło i nie sądzę że ktokolwiek tutaj zna. A 11 to 11 i nie obchodzi mnie jak bardzo jest ono prawdziwe jeżeli ja chcę 9. Powtórzę się - jeździłem tymi autami i osiągi są takie jak być powinny, czyli to co deklaruje producent. Wrażenia z jazdy temu odpowiadają.
  16. > Papierowe osiągi to jest merytoryczny argument? No weź. Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn uważasz, że wszyscy producenci zawyżają swoje osiągi w katalogach, a Subaru zaniża. Jeździłem różnymi Outbackami i Foresterami, wiem na co te auta stać. To co było do pochwalenia - chwaliłem (np. CVT w Outbacku dieslu), to co było do wytknięcia - wytykałem (np. ten sam diesel w Outbacku z manualem). To nie jest tak, że patrzę tylko na papier. Niepapierowe osiągi też znam i nie robią one specjalnego wrażenia (poza Foresterem XT, który IMO jedzie naprawdę fajnie). Nie są bardzo złe ale nie są też specjalnie dobre. Uwierz mi, w innych samochodach też można poczuć, że chcą jechać. Twierdzenie jakoby było inaczej trąci trochę fanatyzmem.
  17. > oglądali - odpadła płaskie siedzenia i za krótkie sidzisko ponoc > 301/eliysee tez im podpowiadałem-nie wzbraniają sie przed sedanami- będa oglądać Tam można dużo ugrać z ceny. 301 z silnikiem 1.2 ale w wersji full wypas (allure) z dodatkami (pakiet zimowy, metallic) można mieć za 45K. IMO taka oferta miażdży. A auto oferuje mnóstwo miejsca jak na swoją klasę.
  18. > wkładałeś wózek do nich ? (sedan) > raz miałem sedana i już chyba nie wrócę > a takich "budżetowych" modeli to jedynie > http://otomoto.pl/skoda-rapid-spaceback-ambition-tsi-od-reki-C31039266.html Miałem Lacetti sedana - rozmiar bagażnika podobny. Uważam że sedan doskonale spełnia oczekiwania rodziny z dzieckiem. Kombi oczywiście byłoby lepsze ale przewaga nad hatchbackiem jest bardzo duża. A 301 z wyposażeniem lepszym od tego Rapida można mieć o niemal 10tys. zł taniej. I bagażnik większy.
  19. > Tłumaczyliśmy Ci to - nie jesteś targetem. Dopuszczam taką możliwość ale... > Ciebie obchodzą pierdoły w samochodzie i papier. Więc > Subaru jakie by nie było to dla Ciebie kiepski wybór. ...ale to nie jest tak, że obchodzą mnie pierdoły. Po prostu nie jestem zaślepionym fanem marki (żadnej) i podchodzę do tego merytorycznie. A merytorycznie rozbierając na czynniki pierwsze plusy i minusy to mamy wynik mocno nieokreślony. Nie traktuję auta emocjonalnie i to chyba nie grzech. Chcę dobrego(!) środka transportu o jak największych możliwościach. Subaru jest na liście ale ta lista składa się z merytorycznych argumentów, nie z emocji i magii znaczków. Tylko tyle i aż tyle. > Co do drugiego - znajdź markę, która to godzi. Nie ma takiego co wszystkim dogodzi. Ale bilans może wypadać lepiej lub gorzej. Bilans Subaru nie rzuca na kolana. Bilans pozostałych zresztą też i pewnie stąd dylematy. Bo inaczej sprawa byłaby prosta a Autokącik odetchnąłby od mojej pisaniny.
  20. Dacia Sandero Stepway. Peugeot 301/Citroen Elysee. Nowe. Na papierze i na zdjęciach nie robią wrażenia ale bardzo dużo zyskują po bliższym poznaniu. 301/Elysee można mieć w wersji full wypas poniżej 50k. Ani sekundy bym się nie wahał. Nowe auto zamiast oglądania ulepów z zachodu i gwarancja świętego spokoju zamiast zastanawiania się co jutro padnie.
  21. > Czasami lubię jak piszesz. Ale coraz częściej odnoszę wrażenie że piszesz coś żeby tylko napisać. Może jesienią forma mi spada. > Boxer montowany w Subaru nie jest tym boxerem montowanym od kilkunastu lat. To zupełnie nowa > konstrukcja. Ten 2.0 też? Jeśli tak to odszczekam. Akurat co do tego silnika nie znalazłem żadnych negatywów (może tylko mocy mógłby mieć więcej). > O innych rzeczach się nie wypowiadam bo szkoda klawiatury. Tylko jeszcze raz Ci > napiszę - spróbuj osiągnąć swoim Chevroletem to co papier pokazuje. Ale tu nie chodzi o porównanie do Chevroleta bo Chevrolet potrafi kosztować o połowę mniej. Chodzi o to, żeby kupując w salonie nowe Subaru mieć auto wygodne, niezawodne i szybkie. A dwa ostatnie elementy nawet sprzedawca nie zawsze potrafił pogodzić.
  22. > Na pewno wiesz jakie problemy stwarza dla poszkodowanego zwykła kolizja w kraju. Udowadnianie winy, > zaniżanie kosztorysów, problemy z samochodem zastępczym, długie płatności, wątpliwej jakości > naprawy. Już w takiej sytuacji trzeba mieć jakąś wiedzę, żeby się nie dać Można więc > powiedzieć, że Twój przypadek nie odbiegał znacząco od przyjętego w tym kraju standardu. No właśnie tego nie wiem, bo jak dotąd moja historia szkód wygląda tak jak tego oczekiwałem. Odstawiałem auto do ASO, zostawiałem kluczyki i czekałem na telefon że gotowe. To trochę chyba uśpiło moją czujność. > Obawiam się niestety, że w Polsce zbyt małe jest zapotrzebowanie na takie usługi. Skoro Polak > potrafi przy obecnym układzie jeszcze dla siebie zgarnąć sporo to po co mu jakieś wypasione > ubezpieczenia, za które zapłaci więcej i na przysłowiowy akumulator nie zostanie? Polska pod > pewnymi względami jest w tyle i trzeba się z tym pogodzić Niby tak. Tutaj w końcu było to robione z OC sprawcy więc tym bardziej nie miałem wpływu. Trzeba jednak przyznać, że sam kontakt z moim ubezpieczycielem był o wiele lepszy niż z Generali. Procedury procedurami, przeskoczyć ich nie mogli ale przynajmniej starali się szukać rozwiązań i nie kazali mi spadać na drzewo. Nic to nie dało ale niesmaku nie ma chociaż.
  23. > Przeciez Ci napisalem, ze ja mam wszystko o trzeba ale za wiecej. Troche nie rozumiem jestes > bogaczem z DG Wiec te koszty wrzucasz w leasing. Nie rozumiem po co dziadowac z > ubezpieczeniem? Nie dziaduję. Wziąłem pakiet full wypas w Hestii bo akurat taki mi zaproponował diler, mówiąc że jest lepszy niż PZU, które miałem do tej pory. Nie wgłębiałem się, myśląc że pozaznaczanie wszyskich możliwych opcji wystarczy i to w każdej firmie wygląda podobnie. Jak się okazało w tej sytuacji akurat nie zagrało jak trzeba. Jak pisałem wyżej, wcześniej likwidowałem inną szkodę (kamień w szybie) i poszło jak po maśle. Więc po prostu mógł to być nieszczęśliwy zbieg różnych okoliczności. Następnym razem przeczytam OWU i porównam kilka firm. Jak dotąd likwidowałem szkody kilka razy w życiu i zawsze było ok, niezależnie od firmy. Stądto przeświadczenie, że one się specjalnie nie różnią (zakładając że i tak zaznaczysz wszystkie kratki). Ale widocznie to były proste przypadki. Ot, nauczka żeby to jednak czytać - nie mam do nikogo pretensji i nie czuję się pokrzywdzony. Przecież sobie poradziłem i nie bolało. Napisałem tylko jako relację - ktoś może wyciągnie z tego wnioski dla siebie. Np. takie, żeby na wakacjach mieć pieniądze i karty kredytowe bo ubezpieczenie niekoniecznie wszystko załatwi.
  24. > Trzeba przyznać, że czas i miejsce wybitnie działały na Twoją niekorzyść a Ty pomogłeś też sobie > nieznajomością procedur i wszystko skumulowało się na trudny przypadek. Owszem. Ale myślę, że jako klient nie powinienem znać procedur. Bo ubezpieczenie jest dla Kowalskiego z ulicy, którego nic nie powinno obchodzić, nie dla profesjonalisty, który poświęcił część swojego życia na poznanie rynku ubezpieczeń i studiowanie wszystkich OWU. > Zupełnie nie rozumiem tego zachwytu który został wywołany niedawnym rozbiciem samochodu w Australii > oraz opowieściami Marka. Przecież to są inne kraje, dużo bardziej rozwinięte, z dużo bardziej > rozwiniętym systemem ubezpieczeń. Owszem, ubezpieczenie oferuje niespotykaną dla Polski jakość > i spokój głowy ale przecież ile ono kosztuje? Niech ktoś zdrowo myślący porówna te ceny między > sobą (a nie w procencie zarobków) i wyciągnie wnioski, które z nich byłby w stanie opłacać. Byłbym w stanie zapłacić za święty spokój. Wrzucając to w koszty leasingu różnica będzie pomijalna. Sęk w tym, że w naszym pięknym kraju ubezpieczenia różnią się tylko ceną, warunkami już nie bardzo. Więc nic dziwnego że każdy wybiera najtańsze. Skoro i tak zostanie na lodzie to po co przepłacać? > Sam obecnie żyję w Wielkiej Brytanii, która ubezpieczenia komunikacyjne ma bardzo różniące się od > polskich ale nie ślinię się na fakt, jak to jest cudownie bo nie jest. > Jeśli uważasz, że polskie ubezpieczenia tak Cię skrzywdziły to ciekaw jestem jak by obsłużyli w tej > samej sytuacji Marka ze jego Lexusem i amerykańskim ubezpieczeniem Marek napisał, że Lexus by mu dał to czego nie daje ubezpieczalnia. Ale nie o to chodzi. Założę się, że gdyby chciał to na jego rynku jest opcja "mam wszystko gdzieś - oni się martwią" a u nas takiej nie kupisz, niezależnie od ceny. Ba, sam widziałeś że nawet zwykłe ubezpieczenia działają zupełnie inaczej niż nasze.
  25. > Nie ma to chyba znaczenia. Marka nie musi mnie uwodzić, żeby zyskać moją aprobatę i szacunek. To, > że nie zachęca klienta masowego to już bolączka działu marketingowego Hondy i samych klientów. > Ja boleję nad tym, że klient masowy kupuje sam produkt, a nie myśli o ludziach, którzy za > produktem stoją. A raczej kupuje to, co jego zdaniem jest lepsze. Honda może sobie mieć gdzieś klientów i realizować swoje utopijne wizje ale długo na tym nie pociągnie. Zamiast rozwijać dostępne technologie to oferują albo nieśmiertelne 2.0 150KM albo wydumki jak CR-Z. Żadna opcja nie jest dla klientów. > Przykro, ale dobrze, że Honda wciąż coś robi. > Wizerunek popularny, który skupia się bardziej na statystycznym kliencie, a nie na technice nie > jest warty funta kłaków. Jakoś ludzi nie przekonuje ta technika. Zresztą techniki to tam nie ma (może poza CR-Z) tylko wmuszanie na siłę starych rozwiązań. > To chyba nie idzie w parze. Ja bym wolał jednak auto udane. > Dla mnie Honda to unikatowe połączenie dobrego, autorskiego silnika Którego? > z szalenie praktycznym > wnętrzem, mimo dziwnego kształtu zewnętrznego. To wielka wartość. Proszę Cię... Praktyczne wnętrze to każdy głupi umie dziś lepiej zrobić. W czym to wnętrze Hondy jest lepsze od byle VW, Forda czy Citroena? > Patrząc na paletę w Polsce, > każdy model jest warty zainteresowania. Patrząc na paletę w Polsce żaden model nie jest warty zainteresowania. > Właśnie ze względu na serce, które nie wszędzie jest > tak dobre i nie wszędzie jest tego producenta, którego znaczek masz na masce. Błagam... Jakiego auta nie kupisz to silnik pod maską robi tę samą robotę: jedzie. Silników jeżdżących lepiej od hondowych to każda firma ma na pęczki. Silniki Hondy są właśnie najsłabszym punktem programu bo technologicznie są 10 lat do tyłu. > Turbo jest trochę jak pała milicyjna. Niby robi robotę, ale dla mnie to trochę narzędzie debila. > Japończycy od dawien dawna uciekali się do ambitniejszej pracy. Przekonuje mnie w 100 > procentach filozofia Mazdy. Przekonuje mnie filozofia Hondy i Toyoty, które pracowały nad > rozrządem i jego ograniczeniami, a nie dmuchaj więcej powietrza, będzie jechało. > Są udane, niezawodne, charakterne i są Hondy! Opel ma Isuzu lub Fiata, Skoda ma VW, PSA ma wspólne > z Fordem, a Honda ma swoje. Fajnie że swoje, tylko co z tego skoro gorsze od tamtych? > I swój pierwszy 2.2 jest 100x lepszy niż 2.2 od Toyoty, która > diesle robiła od średniowiecza. Akurat 2.2 Toyoty się nie udał. Ale nawet tam masz większy wybór. > Accord... Trzy silniki. Przestarzałe 2.0, równie stary 2.4 z których żaden nie zabija mocą oraz jeden diesel w dwóch wariantach. Jedynie ten 180KM może jako tako powalczyć z konkurencją. Generalnie - śmiech na sali. > ...i CR-V. Też trzy silniki, z których żaden nie pozwala jej jeździć tak jak auta konkurencji. Co jeden to słabszy. > Co znaczy jakoś? Nie zapominaj, że nie wychodzimy poza tradycyjne samochody z silnikami z przodu i > tanim napędem FWD. Doceniam, że oba modele mogą być wyposażone w tradycyjne skrzynie A/T. > Doceniam, że mogą mieć 2-litrowe benzyniaki bez turbo. A teraz kup taki model z koncernu VAG. Aha, jeśli kryterium będzie, że chcemy technikę sprzed 10 lat to Honda jest bezkonkurencyjna. Ale jeśli chcemy auto, które jeździ tak jak inne współczesne auta to trochę gorzej. Klienci też głosują nogami. Technikę sprzed 10 lat chcieli 10 lat temu. > Bo chcesz być uwiedziony na tani bajer. A od tego są inni, nie Honda. Ten "tani bajer" robi wszystko lepiej od tej Hondy. Więc jaki jest powód kupowania Hondy, poza ślepą miłością do marki. Zresztą marki, która jakoś specjalnie nic nie znaczy. Ani to premium, ani sport. Nie ma powodu żeby obiektywnie te auta wybrać. > Toyota nie jest z tyłu. Jej hybrydy są naprawdę godne uznania. Być w czymś tak nowatorskim i tak > perfekcyjnym to wielki szacunek. Całe dwie hybrydy, bo tyle w Europie się oferuje. Mała hybryda w absurdalnie drogim Yarisie i nieśmiertelne 1.8 wsadzane wszędzie indziej. Yarisem nie jeździłem ale 1.8 hałasuje, nie jedzie i dostarcza tyle emocji co schnąca farba. Pierwszy lepszy diesel ją miażdży pod każdym względem. > Jak zestawiam np. Priusa z Golfem TSI to czuje się - jako > Europejczyk - jako człowiek niższej kategorii. Skośni bracia potrafią łączyć prąd z benzyną i > nie ma tam źródeł seryjnych awarii. A zachodni bracia nie potrafią zrobić tak elementarnych > części jak napęd rozrządu, wałek, pompa. Jasne, że pozornie Toyota jest kiepska. Wsiadasz do > środka, a deska jak strugana w szopie. Chociaż ja się już przyzwyczaiłem bo już od pierwszego > Avensisa te wnętrza trącą patologią. Trudno, jeśli tak jest taniej... > Jednak to tylko pozory, które uderzają w nasze oczy. Nie dotykamy nimi esencji i wartości w > motoryzacji. W samochodach to co możesz zobaczyć i dotknąć jest zrobione tylko po to, żeby > ludzie o nietechnicznym wykształceniu czuli się jakoś zintegrowani z produktem. Jest coś w > stylu darmowego żarcia na festynie ze zbiórką pieniędzy na ratowanie bezdomnych gołębi > pocztowych. Nie liczy się wiedza o gołębiach i praca na ich rzecz, a liczy się wydojenie kasy. Ble, ble, ble. Przejedź się tym Priusem i tym Golfem TSI. Nie będziesz chciał na Priusa nawet spojrzeć. Niech się ten Golf nawet psuje, grunt że jedziesz autem, nie tramwajem. Nawet zepsuty Golf bardziej pozwala Ci się poczuć kierowcą niż sprawny Prius. > Subaru. Subaru będzie zawsze wartością, póki będą miały boxery i sAWD. Dwie, techniczne wartości, > które są ponad wszystko. Wygląd, wysokość Forestera, drzwi bez ramek czy z, nie mają > znaczenia. Liczy się znów to, czego nie widać z zewnątrz. Taaaa, Boxer 1.6, który nie jedzie (a czy to w ogóle jest boxer?). Boxer 2.0, który klepią niezmieniony od nastu lat. Boxer 2.5, który się psuje. Boxer 3.6, który chleje tyle paliwa, że go wycofali ze sprzedaży. Boxer diesel, który miał być super technologią a się rozpada. Paleta silników, że ho ho. A napęd na cztery kółka to potrafi już każdy wsadzić. Haldex III gen. można mieć w Skodzie. I każdy kolejny Haldex jest coraz lepszy i coraz tańszy. Autom jeżdżącym na asfalcie nie jest potrzebna aż taka technika, bo nie mają jej gdzie wykorzystać. A poza asfaltem to Subaru i tak się powiesi na brzuchu. Byle Jeep od Fiata je miażdży. > VTECa, i-DTECa i hybryd w Europie nie ma. > Pozdrawiam. Nie ma? JUŻ nie ma bo wymyśliliśmy coś innego lub olaliśmy sprawę z uwagi na niesatysfakcjonujące parametry. Coś a la VTEC robiło BMW aż mu się znudziło (VANOS). i-DTEC? Po co nam i-DTEC? Potrafimy z diesli wycisnąć Euro 5 i więcej niż głupie 150 czy 180KM. Hybrydy? Nie rozśmieszaj mnie. Hybrydę to Honda ma jedną, z jakimś dychawicznym 1.5. W Europie robimy hybrydy z dieslami, do tego 4x4, żeby silnik elektryczny i spalinowy synchronicznie napędzały różne osie. Czy Twoja Honda cokolwiek z tego potrafi?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.