Zawartość dodana przez Ryb
-
Subaru WRX MY14 - pierwsze cale pix
> [...] a dokladnie rendering[...] > Niestety jak mozna bylo sie spodziewac z concept ktory mial byc ma nie wiele wspolnego, oprocz > przednich swiatel[...] > 2.5l zastapione przez 2.0l, ale podobno ma bycc szybciej niz 5.3sec do 0-100km/h > Cena nieznana - ale ma byc "niewiele wieksza" niz obecna sugerowana $39k u mnie ( 114,355.11 > PLN). > Oficjalna premiera 20 Nov w LA Bez zmian. Brzydal wyglądający jak zlepek Legacy i XV. Oni się nigdy nie nauczą.
-
Opony całoroczne - how to?
> A Bozia broni zachować wiekszy odstęp, żeby jednak sie wyrobić z hamowaniem? No to spróbuj tak zrobić na normalnej drodze. Przejedź z punktu A do B zachowując bezpieczny (DUŻY!) odstęp przez 100% trasy. > Idąc Twoim tokiem > myślenia to gość w Prosiaku może mając wypasione opony siedzieć jakiemuś Tico na plecach. > Tylko jak sie kierownik Tico gdzieś zagapi i zatrzyma sie nagle w kufrze swojego poprzednika > to temu z Prosiaka nawet opony z promu kosmicznego nie pomogą. I tak właśnie dochodzi do wielu wypadków. > Ta cała dyskusja jest psu na budę. W mieście typu Warszawa czy 3City opony całoroczne dadzą radę. Pisałem już. Najcięższe zimowe warunki mam okazję co roku obserwować na osiedlowych drogach i parkingach największego osiedla mieszkaniowego w Katowicach. > Zimą zachowasz ze 2 metry wiekszy dystans, latem na autostradzie zamiast 200 pojedziesz 180 i > będzie dobrze. No i fajnie. Możesz sobie zachować większy dystans. Właśnie dlatego go MUSISZ zachować, bo wielosezonowa opona NIE JEST TAK SAMO DOBRA. Tylko to tutaj udowadniam. A gdy zachowanie większego dystansu się z jakiegoś powodu nie powiedzie, bo chciałbyś jechać jak inni to BUM. Klepanie i lakierowanie. > Natomiast w Zakopanem czy innych stromych i zaśnieżonych miastach lepsza będzie zimówka zimą, a > najsłabszym punktem w obu przypadkach i tak będzie człowiek Auta są pełne elektroniki. Człowiek inicjuje np. hamowanie i dalej już nic od niego nie zależy. Posadź Kubicę w aucie na słabych oponach i mnie w takim samym na dobrych. Obaj zaczniemy hamowanie z tej samej prędkości w tym samym punkcie. Ciekawe kto się zatrzyma prędzej.
-
Opony całoroczne - how to?
> A to jest tak wielka filozofia i trudność zachować bezpieczny odstęp od poprzednika, niezależnie od > tego, jakie on ma opony? A jeździłeś kiedyś po drogach w ogóle? Pokażesz mi palcem auta zachowujące bezpieczny odstęp?
-
Opony całoroczne - how to?
> Pokaż przykład. Nie uwierzę, że współczesna Fabia 1,2 HTP hamuje lepiej niż pierwsza Impreza WRC. Słynące z doskonałych hamulców Porsche 911 Carrera RS z lat 1991-1993: 36,7m. Dupowóz Ford Mondeo 2.0: 36,5m. Opel Astra III: 37,3m. Fiat Punto: 38,6m. Ciekawe, nieprawdaż? > Jak będę miał nieodpowiednie opony które zaczną się ślizgać, to bez znaczenia, na czym się będą > ślizgać. Ale znaczenie ma KIEDY zaczną. > Poślizg na mokrym asfalcie nie różni się niczym od poślizgu na śniegu. A to ciekawe. To zahamuj z zablokowanymi kołami (poślizg) z prędkości X na mokrym asfalcie i na śniegu. A potem znowu zmierz dystans.
-
Opony całoroczne - how to?
> Pod to zdanie można wstawić każde rozwiązanie techniczne, np: > Kiedyś nie było hamulców wielotłoczkowych - dziś są, i jeśli samochód przed nim je ma, to zaparkuje > on mu w bagażniku. > Kiedyś nie było opon Michelin Pilot Alpin PA4 - dziś są, i jeśli samochód przed nim je ma, to > zaparkuje on mu w bagażniku. Koszty będą wyższe niż głupi komplet zimowych opon. Oczywiście, że tak. Dlatego właśnie nienowoczesne samochody są mniej bezpieczne od nowoczesnych. Bo jeżdżąc po wspólnych drogach mogą na nie trafić i wtedy nie mają szans. Tak samo z oponami. Jeśli trafisz na kogoś na wyraźnie lepszych to nie masz szans. A o ile Porsche Carrera łatwo na drodze rozpoznać i zachować za nim większy odstęp niż zwykle to jakie kto ma opony dowiesz się dopiero po stłuczce.
-
Opony całoroczne - how to?
> Czy 30 kkm rocznie to intensywna eksploatacja? Ja jeszcze jeżdżę na komplecie zima/lato, bo opony > dostałem wraz z autem, ale gdy tylko je zjadę, przesiadam się na wielosezonowe. Nigdy mi się > nie zdarzyło wyważać pomiędzy zmianami Chcąc - nie chcąc wyważasz więc dwa razy do roku. Ja jeżdżę mniej więcej dwa razy tyle i zdarza mi się wyważać pomiędzy. Zwłaszcza letnie.
-
Camaro - nowy problem
> Dziś moja córka sobie jedzie pojazdem a tutaj najpierw zapala się "check engine", potem całe stado > innych lampek, potem samochód mówi "power reduced" a w końcu gaśnie na środku ulicy. > Po chwili czekania odpalił i pojechał, ale nadal było "check engine" i "power reduced". Więc > samochód pojechał do dealera. Diagnoza była szybka - znany błąd w oprogramowaniu komputera. > Zainstalowali nową wersję i ma być dobrze. Moc wróciła do normy, lampki zgasły a skrzynia > zaczęła lepiej zmieniać biegi. > Co za czasy nadeszły... Antywirusa jakiegoś Ci wgrali przy okazji?
-
Opony całoroczne - how to?
> Czyli użyteczny zakres opon całorocznych to od 8mm kiedy są nowe do 5mm? Opony o bieżniku 5mm na > lato jak najbardziej się nadają, a na zimę już nie. Czyli albo trzeba wyrzucić jeszcze dobre > opony, albo mieć dwa komplety całorocznych - bardziej zużyte na lato, a mniej zużyte na zimę > To ja już wolę klasycznie - letnie i zimowe Opony całoroczne musisz wyrzucić jeśli mają 4mm - tak jak zimowe. Na letnich masz jeszcze ok. 2mm jazdy.
-
Opony całoroczne - how to?
> Właśnie o to dokładnie chodzi w cywilnej, amatorskiej jeździe samochodem. > Dlatego przeciętne samochody to kompromis - zawieszenie, które jest kompromisem pomiędzy > przyczepnością a wygodą, silnik który jest kompromisem pomiędzy wydajnością a kosztami > eksploatacji, itp .. itd ... > Właśnie po to, żeby było jakoś we wszystkich warunkach - żeby to auto jakoś jechało, jakoś > skręcało, jakoś hamowało. W ilu % samochodów poruszających się po polskich drogach masz > wielotłoczkowe hamulce ? A zauważyłeś, że producenci stają na głowie i inwestują ciężkie miliardy żeby te hamulce poprawić? Że dzisiejsze dupowozy klasy B hamują lepiej niż jeszcze paręnaście lat temu robiły to sportowe samochody? > Czym ten śnieg jako nawierzchnia różni się od wody ? Błagam Cię... Spróbuj wyhamować z prędkości X na śniegu i na wodzie. Potem zmierz dystans i będziesz miał odpowiedź czym śnieg różni się od wody. > Powiedziałbym, że jest zupełnie inaczej - wolę wpaść w śniegową zaspę, czy do rowu wypełnionego > śniegiem, albo zatrzymać się na śnieżnej bandzie, niż wpaść do wybetonowanego rowu albo > zatrzymać się na drzewie. Uderzenie z niewielką prędkością w śnieżną zaspę z dużym > prawdopodobieństwem nie pozostawi trwałych szkód. Nie wiem dlaczego zakładasz, że w zimowych warunkach po drogach poruszają się wyłącznie śnieżne zaspy w które można bezkarnie uderzać. > Mam wrażenie, że bardzo boisz się jazdy po śniegu. Polecam trening w zimie - spadnie śnieg, jedź > się poślizgać na jakiś placyk. Mam wrażenie, że nie doceniasz zimowych warunków twierdząc, że w razie problemu wpadniesz sobie bez konsekwencji do wypełnionego śniegiem rowu i będzie gitara.
-
Opony całoroczne - how to?
> Zaraz się dowiesz, że: > - wtedy był mały ruch > - jechałeś niewspółmiernie wolno jak na dzisiejsze wymagania Nie. Tylko tyle, że KIEDYŚ NIE BYŁO ZIMOWYCH. Więc samochód jadący przed nim ich też nie miał. Dziś są, i jeśli samochód przed nim je ma, to zaparkuje on mu w bagażniku. Koszty będą wyższe niż głupi komplet zimowych opon.
-
Opony całoroczne - how to?
> Nie zgodzę się. Takie warunki u nas to egzotyka, w każdym razie ja się nie spotkałem z tym, a > jeżdżę sporo. Na razie zgódźmy się, że takie warunki mogą zaistnieć. Jak często mają miejsce i gdzie to ustalimy później, ok? > Nie, ten warunek to głupota. Jak widzisz śnieg na jezdni, to jedziesz odpowiednio wolno. I > wielosezonowa da radę bez problemu. Więc ustalmy również, że mogą zaistnieć warunki, gdzie każda prędkość większa od zera będzie na danej oponie niebezpieczna, ok? > Oczywiście. Ale ciężkie warunki zimowe są u nas bardzo rzadko, przez parę dni w roku może, wtedy > zawsze możesz założyć łańcuchy. Łańcuchy nie są rozwiązaniem. Po pierwsze trzeba je mieć. Po drugie umieć założyć. Po trzecie poświęcić na to czas i energię. Po czwarte trzeba je założyć ZANIM wjedziesz w trudne warunki. I po ostatnie nie możesz ich użytkować w warunkach innych niż kopny śnieg/lód. A w Polsce z uwagi na klimat umiarkowany może się zdarzyć, że podczas jednej trasy spotkasz zarówno warunki nieodpowiednie dla łańcuchów jak i te, gdzie ilość śniegu uzasadniałaby ich użycie. Np. nieodśnieżone drogi osiedlowe.
-
Poszerzenie otworów drzwiowych.
> Bez przesady, on chce zdjąć 4 cm... Bywają tacy co chcą zdjąć parę cm a potem im wyjdzie więcej bo tak się wygodniej operuje kątówką albo krzywo poszło i myślą, że to żaden problem bo potem sobie nadmurują.
-
Opony całoroczne - how to?
> Demagogia. Masz przede wszystkim rozum. > I znowu demagogia i naciąganie faktów. Opona wielosezonowa RADZI SOBIE na śniegu całkiem dobrze, > nawet lepiej od tańszych zimówek. Na duży kopny śnieg żadna opona nie da rady, tylko łańcuchy. Ale zgodzisz się, że pomiędzy: 1. Nie radzi sobie wielosezonowa opona 2. Nie radzi sobie żadna opona i potrzebne są łańcuchy Jest jakaś przestrzeń w której radzi sobie tylko opona zimowa? > A szansa, że znajdziesz się w rowie jest znacznie większa w przypadku opon śniegowych > (wystarczy deszcz i chwila nieuwagi), niż w przypadku wielosezonowych na śniegu. To jest dopiero demagogia. Potrzeba dwóch czynników: "złej opony" + nieuwagi, za dużej prędkości etc. Już wspominałem, na śniegu/lodzie znajdziesz warunki, gdzie wystarczy tylko jeden: nieodpowiednia opona. > W ogóle mam wrażenie, że pisząc "wielosezonowe" masz na muśli "letnie" Nie. Ale nie jest tajemnicą, że w cieżkich warunkach zimowych radzą sobie one gorzej niż zimowe.
-
Opony całoroczne - how to?
> Taką mam ogólną refleksję, że AK to chyba klub użytkowników wyłącznie samochodów WRC - bo tylko one > są odpowiednio bezpieczne (klatka), trudno o nich powiedzieć, że nie jadą (pow. 300 KM mocy > przy 1200 kg wagi), mają odpowiednią drogę hamowania ... > Wygląda też na to, że każdy ma ciężarówkę opon Michelin ... Nie. AK jest pełne ludzi, którzy twierdzą że coś jest niepotrzebne lub bez sensu tylko dlatego, że oni tego nie mają.
-
Opony całoroczne - how to?
> A wypadek przy 100 km/h w ogóle zabije. Masz wiele możliwości uniknięcia wypadku przy 100km/h. Np. nie jechać 100km/h w miejscu do tego nieodpowiednim. Na śniegu może się zdarzyć, że żadna prędkość nie będzie odpowiednia. Ergo, nie masz wpływu na to czy będziesz miał stłuczkę innego niż zostać w domu. > I własnie dlatego wielosezonowe są lepsze, bo dają optymalne przygotowanie do WSZYSTKICH warunków. Znów się nie rozumiemy. Nie chodzi o to, żeby było jakoś we WSZYSTKICH warunkach. Bo poza śniegiem masz setki innych możliwości uniknięcia wypadku. Na śniegu poza oponami nie masz nic. > Poza stricte śniegiem, ale wtedy jedziesz po prostu nieco wolniej i już. Właśnie. Jazda nieco wolniej pomaga na wszystkie warunki OPRÓCZ śniegu. Bo na śniegu/lodzie redukowanie prędkości może i tak nie pomóc. Chyba że do zera. > Jesteś w błędzie! Właśnie na mieszaninę wody, śniegu i błota najlepsza jest wielosezonowa, nie > śniegowa! Widzisz, problem polega na tym, że każde opony mogą sobie radzić lepiej lub gorzej w różnych warunkach. Ale szukając warunków w których opona sobie NIE PORADZI mimo zrobienia wszystkiego innego dobrze dojdziesz w końcu do śniegu/lodu. I teraz granica gdzie sobie opona przestanie radzić jest różna. Więc mogą nadejść warunki, że jedna opona sobie poradzi a inna nie. Zimowe warunki. I to jest wyznacznik jakości opony. Bo jeden pojedzie a drugi musi zostać w domu. Lub wyciągną go z rowu. I nawet jak będzie jeden tylko śnieżny dzień w roku to mając słabszą oponę ryzykujesz że tego dnia zostaniesz w domu.
-
Opony całoroczne - how to?
> Na śniegu nie jedzesz szybko. A ten margines prędkości na śniegowych wcale nie jest ogromny, > zwłaszcza w przypadku deszczu. I niemiłe zaskoczenie przy 120 km/h to coś zupełnie innego, niż > przy 50 km/h. Rozmawiamy o kosztach. Nawet lekka stłuczka na śniegu posyła całą oszczędność w diabły. Auto musisz mieć przygotowane na najgorsze możliwe warunki, bo w lepszych po prostu zwolnisz. To tak jak np. z poduszkami. Przydają się raz i z tego jednego powodu wozisz je codziennie. > No to się zatrzymujesz i tyle Ale wydaje mi się, że mylisz śnieg z lodem Na lodzie nie pomoże > nic, oprócz kolców i łańcuchów. Nigdy nie jest tak, że masz tylko śnieg lub tylko lód - nie jeździmy po zamarzniętych jeziorach. Najczęściej masz mieszaninę śniegu, lodu, błota. I tu zimowa opona dystansuje pozostałe.
-
Opony całoroczne - how to?
> W przypadku śniegowych w każdych warunkach poza śniegiem to są nieodpowiednie opony, niestety. Co dalej zostawia ogromny margines prędkości, które nie kończą się wypadkiem. Na śniegu masz ten margines bardzo wąziutki. > Bzdura. Prędkość bezpieczna to taka, która pozwala zachować kontrolę nad pojazdem, a w razie utraty > kontroli nie prowadzi do wypadku. I również w przypadku śniegu można taką prędkość znaleźć i > utrzymać. W przypadku mokrej jezdni gorzej - bo zakręt, który bez problemu pokonywało się na > zwykłej oponie przy 100 km/h, potrafi być zabójczy już przy 70 km/h na oponie śniegowej. I > ludzie o tym zapominają. Na śniegu na nieodpowiednim ogumieniu może się łatwo zdarzyć, że żadna prędkość nie będzie pozwalała na zachowanie kontroli. Youtube jest pełen filmików z takich okazji.
-
Opony całoroczne - how to?
> a co z argumentem kosztowym ? Ten jest. Ale nie tak ogromny jak niektórzy go pokazują. Przynajmniej przy dość intensywnej eksploatacji auta.
-
Opony całoroczne - how to?
> Raz na 2-3 lata? Jak nie bije, to po co wyważać? Nie sądzę żeby to się udało. Ja czasem dodatkowo wyważam nawet w trakcie sezonu - bo pojawia się drżenie przy dużych prędkościach. Przecież wystarczy nierównomierne zużycie albo parę większych dziur.
-
Opony całoroczne - how to?
> Bzdura. > Bzdura. > Bzdura. > Nieodpowiednia opona na suchym oznacza wypadek z dużą prędkością i fatalnymi skutkami, to samo > tyczy się mokrej drogi. Na błocie pośniegowym poślizg skończy się stłuczką, no chyba że ktoś > jedzie po śniegu 150 km/h, ale tutaj winne są opony mózgowe i nic nie pomoże. Ryzyko ZAISTNIENIA wypadku, nie jego skutków. Nikt nie każe zasuwać z dużymi prędkościami jeśli masz nieodpowiednie opony. Na śniegu/lodzie nie masz na to wpływu - żadna prędkość nie jest bezpieczna.
-
Opony całoroczne - how to?
> x2 plus 200zł na zmianę i mamy 300zł rocznie na zabawę z oponami. To nie jest mało. Większość kosztów przekładki to koszt wyważenia, które i tak co jakiś czas trzeba zrobić.
-
Opony całoroczne - how to?
> Argumentacja jest prosta. W Polsce nie ma normalnego lata i normalnej zimy, warunki są zmienne, > przy czym często w ciągu dnia masz 4 pory roku - rano śnieg, potem mokro, potem sucho, a > wieczorem znowu śnieg. Śnieg na jezdni zdarza się rzadko. Generalnie jest tak: > Opona letnia: > Sucho - świetnie > Mokro - dobrze > Śnieg - źle > Opona śniegowa: > Sucho - znośnie > Mokro - źle > Śnieg - dobrze > Wielosezonowa: > Sucho: dobrze > Mokro: znosnie > Śnieg: znośnie > Biorąc pod uwagę powyższe, w naszym klimacie najlepsza jest wielosezonowa. Śnieg na jezdni zdarza > się przez parę dni w roku (poza górami), nie ma sensu ryzykować znacznie gorszego prowadzenia > na mokrym (baaardzo często) i na suchym dla tych paru dni w przypadku opony śniegowej. > Wielosezonowa opona spokojnie da radę z tym śniegiem co jest u nas, a jest znacznie lepsza na > mokrym od śniegowej. Problem polega na tym, że Nieodpowiednia opona na suchym - ryzyko niskie Nieodpowiednia opona na mokrym - ryzyko średnie Nieodpowiednia opona na błocie pośniegowym, śniegu - ryzyko bardzo wysokie. Więc nawet jak ze statystyki wyjdzie, że śnieżnych dni jest mało to w praktyce jeden wystarczy żeby dzwona zaliczyć i całe oszczędności idą precz.
-
Opony całoroczne - how to?
> Proponuje ankiete albo dwie: > jedna jakie masz uzywasz opon > druga czy uwazasz ze all sezon sa lepsze gorsze takiesame od .... itd. Były już takie. Ja nie uważam, że wielosezonówki są z gruntu złe. Wręcz przeciwnie, jestem zdania że w niektórych przypadkach mogą dawać radę. Ale polemizuję z argumentacją ich zwolenników bo często jest naciągana.
-
Opony całoroczne - how to?
> 4sz wielosezonowych Hankook H73 215/60/16 1660zł z dostawa > ile w tym rozmiarze zaplacilbym za sredniej klasy opony letnie czy zimowe... ? 1317zł. Hankook Kinergy Eco K425.
-
Opony całoroczne - how to?
> obie nadaja sie zima na smietnik > ale wielosenowoka ma ta przewage ze mozna nia przejezdzic bezpiecznie jeszcze jeden sezon letni Na takiej zimowej też można przejeździć sezon letni.