Zawartość dodana przez Ryb
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> W Polsce to niepotrzebne, bo ludzie sobie potrafią poradzić na drodze z takimi sytuacjami W Polsce w takich sytuacjach zawsze winny jest kierowca. Wszystko jedno który - grunt że producenci badziewia są nietykalni.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Coś w tym jest... Zmysł projektanta przez Ciebie przemawia Zastanawiam się czy nie zlecić już produkcji podróbek w Chinach. Będą się sprzedawały ja ciepłe bułeczki, bo każdy wiejski posiadacz Golfa trójki będzie chciał dla szpanu "pomigać" przed wiejską dyskoteką, tak jak to robią najnowsze modele.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Jesli wierzyc pismakom, DSG sie Powiem Ci w jaki sposób problem zostanie rozwiązany. VW skonstruuje moduł, który po zgaszeniu/zgaśnięciu silnika będzie włączał na 30 sekund światła awaryjne. Na Twoim rynku zainstalują go tylko do samochodów, które przyjadą na przegląd gwarancyjny, w Polsce będzie go można sobie kupić za równowartość 300Euro.
-
Wypożyczenie samochodu
> (...) > aleee po moim tankowaniu okazało się że avis wali na paliwie. dostałem samochód nie zatankowany do > pełna. nie wiedziałem tego ( wskaźnik cyfrowy) do czasu gdy sam zatankowałem i okazało się, że > tankując do odbicia na wyświetlaczu zapala się jeszcze jedna kreska.. > (...) Mogli po prostu nawet nie wiedzieć. Rzadko się spotykałem z realnym sprawdzaniem ile paliwa oddaję. Niektóre wypożyczalnie nawet tego nie kontrolowały. Ile było po poprzednim kliencie, tyle było. Ile sam oddałeś, tyle miał następny.
-
Wypożyczenie samochodu
> (...) Musiałem też odprowadzać auta > na ich parkingi, bo kierowca miał 2 auta na raz do odbioru. Raz trwało to naprawdę długo. (...) Kiedyś miałem auto z wypożyczalni, którą otwierali o 8:00 a ja miałem lot o 6:00. Umówiliśmy się więc na oddanie auta na lotnisku. Pojechałem więc na lotnisko, zaparkowałem przed terminalem, wrzuciłem kluczyki do schowka, posłałem im SMSa z numerem stanowiska gdzie znajdą auto i poleciałem do domu.
-
Wypożyczenie samochodu
> Autoryzowałeś osobno to obciążenie? Jeśli nie, to poszło właśnie z tej kaucji, której nikt od > Ciebie nie chciał Nie autoryzowałem. Ale blokad ani kaucji też nie było w czasie wypożyczania auta. Kartę obciążyli mi jakieś dwa miesiące po oddaniu auta, gdy mandat do nich trafił po egzekucji. > Bo pewnie zawsze sedana ;-) Różne. Od Yarisa po VW Transportera. Ale sedany też były.
-
Wypożyczenie samochodu
> Nigdy nie miałem okazji wypożyczać samochodu, a teraz prawdopodobnie będzie ku temu okazja. I mam > może głupie pytanie: Po co pobierana jest kaucja ? Niby bierze się auto z ubezpieczeniem OC/AC > a chcą jeszcze 1-2 tyś zł . Czyli co, na.. mucha, zrobi się mikroskopijne przebarwienie na > lakierze i po kaucji ??. Nigdy jeszcze nikt nie chciał ode mnie żadnej kaucji. Nikt nigdy też auta nawet po oddaniu nie oglądał. Raz mi tylko obciążyli dodatkowo kartę kredytową za niezapłacony mandat. Ale zawsze wypożyczałem auta poza Polską.
-
Czy sedan to akceptowalna bryła?
> Dokładnie tak. Ale tak czy siak praktyczniejsze jest kombi, a ja kieruję się na początek praktyką a > cała reszta jest na dalszym planie. Tylko że nie zawsze i nie każdy musi tak robić. Kierując się tylko praktycznością zakładalibyśmy adidasy do garnituru. Jeszcze bardziej praktyczne są dostawczaki, a ich właściciele śmieją się z właścicieli kombiaków. Ale są też na świecie ludzie, którym lodówkę do domu przywozi sklep w którym ją kupili, ziemniaki kupują w paczkach na jeden obiad, nie w kilkudziesięciokilowych workach, a na wakacjach śpią w hotelach zamiast w bagażniku. To dla nich stworzono sedany.
-
Czy sedan to akceptowalna bryła?
> Może nie wjeżdżałem w wielkie dziury, ale nie przypominam sobie, żeby podskoczyła choć raz. Ja bym Ci nią podskoczył. A poważnie: to, że jakieś auto może być pozbawione tej przypadłości, bo półka mocno siedzi wcale nie neguje całej teorii. W większości aut półki latają. A jak z tyłu nie ma ruchomego elementu, to latał nie będzie.
-
Czy sedan to akceptowalna bryła?
> Przykładowo w mondziaku mk3 lfbk ani jedno, a ni drugioe nie występuje. Jak wjedziesz w wielką dziurę to nie ma siły - półka musi podskoczyć.
-
Czy sedan to akceptowalna bryła?
> dlatego limuzyny którą mają być wygodnymi wozidłami są w większości w wersjach sedan a pozostałe > auta mają być przy okazji funkcjonalne Zgadzam się w całej rozciągłości. Dalej to już kwestia tylko jakie kto ma priorytety.
-
Czy sedan to akceptowalna bryła?
> Sedan tylko ma sens w takiej opcji. Choc niektórzy twierdzą, że to liftback Takie auto traci jedną z największych zalet sedana: na stałe oddzielony bagażnik od kabiny pasażerskiej. Nie ma telepiącej półki, hałasu od tylnych kół itd. Dla mnie to jest najważniejsze w sedanie: komfort podróżowania oddzielonym od bagażu.
-
Czy sedan to akceptowalna bryła?
> Do tej pory posiadalem kombi, ktore przy malych dzieciach sie dobrze sprawdzaly....wozek duzy > ladowal w srodku, bylo miejsce na walizke, torbe itp....przy drugim dziecku juz musialem > dokupic trumne... > I teraz zmieniajac samochod czy przy dzieciach 4 i 1.5 roku sedan sie sprawdzi? Pojemnosciowo w > litrach ma taki sam bagaznik jak kombi (mowa o A4)...bo i tak przy wyjezdzie do PL czy na > wakacje bede uzywal trumny..... > Z drugiej strony zona tak czy siak ma Octavie kombi..... > Wiec sedan to dobra opcja??? Jeżdżę sedanami. Mam małe dziecko. Nigdy nie miałem problemu ze spakowaniem niczego. Wchodzą wózki, łóżeczka, tona szpeju na wakacje bez żadnego problemu. Widzę nawet plusy sedana właśnie przy dziecku: zimą możesz sobie ładować/rozładowywać bagażnik ile chcesz, a dziecku nie wieje. Latem dla odmiany wnętrze się nie nagrzewa, deszcz na głowę nie pada (to w hatchbackach), hałas przy gmeraniu w bagażniku dziecka nie budzi itd. No i najważniejsze: z tyłu nie tłucze się na dziurach jakaś półka czy inna roleta! Auto jest też lepiej wyciszone, bo nie słychać tylnych kół. No i łatwiej osiągnąć optymalną temperaturę wewnątrz (w stosunku do kombi). Dla mnie sedan ma mnóstwo zalet.
-
Cruze - opcje centralnego zamka i bluetooth
> Chodzi o to, że jak mam włączony BT, to z autem łapie się 100 na 100. > Gorzej, gdy zapomnę włączyć i jadę już autem. > Włączę w telefonie, to ten w aucie nie łapie nawet po wciśnięciu słuchawki. > Muszę wyłączyć BT w aucie i ponownie włączyć. > Może jest prostsza ścieżka by auto połączyło się z telefonem już w trakcie jazdy? A jak wylaczysz radio i wlaczysz je z powrotem?
-
Epica - wyświetlony komunikat...... Prosba o pomoc
> Witam, > Dzisiaj rano wyswietlił mi sie po raz pierwszy komunikat mowiacy o tym, ze wkrótce trzeba bedzie > wymienic olej. Z uwagi na to, ze do przegladu (45.000 km) zostało mi okolo 600 km mam pytanie > do Was: > 1. Czy mozna przejechac te 500 km i pojechac spokojnie na przeglad? Tak. > Czy należy pojechać na > przegląd juz? Sprawdź tylko czy poziom oleju nie jest zbyt niski. Jeśli nie to nie trzeba. > 2. Czy i w jaki sposob mozna samodzielnie wykasować w/w blad? > Pozdrawiam > Arek Epica LMV W-wa
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Te spalania tutaj to miedzy bajki wlozyc. Powyzej 120 km/h nawet diesel pali duzo. A tu czytam > 130km/h i 6l i w cudowny sposob benzyny przybywa. Problem polega na zestawianiu przez niektórych ŚREDNIEGO spalania z CHWILOWĄ prędkością.
-
Fenomen passsata
> Mówimy o 3-letnim. Tu, jak chcesz porządnie, to nie masz ubezpieczenia od dealera za śmieszną > kwotę. No, nawet jeśli nie mam to co za różnica? Czy ubezpieczę Passata wartego X czy auto innej marki warte tyle samo to zapłacę podobną kwotę. Co tu jest do udowadniania?
-
Fenomen passsata
> Można też kupić mini-casco i udawać, że to AC Ale pełny prawdziwy pakiet OC+AC+NNW za 3-letniego > Passata nie będzie kosztował 1300 zł, nawet jak się mieszka w Koziej Wólce i ma się maksymalne > zniżki. Fabia o wartości 25 kzł tak, ale nie Passat. Ale dlaczego w ogóle temat zszedł na ubezpieczenia? Kupując nowe auto w salonie nie ma to znaczenia - i tak diler da pakiet za śmieszną kwotę. Tak samo np. w leasingu. Co to ma do tego czy Passat jako taki jest dobry lub zły?
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Jak Ci ruszę moim jeden-dwa z trójki w ten sposób to postawisz flachę? Lanosem 1.6 jeździłem w korkach bez gazu. Sam się toczył. Zresztą teraz dieslami robię to samo. Wrzucam odpowiedni bieg w zależnośći od prędkości korka, puszczam sprzęgło i się turlam. IMO większość aut tak potrafi. Pamiętam tylko, że Punto II 1.2 16V tak nie potrafiło.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Opowiedz mi o szczegółach. Konkretnie o jakie różnice Tobie chodzi. TDI hałasuje i wibruje. W porównaniu z nim TSI jedzie bezszelestnie. Do tego TSI całkiem chętnie reaguje na gaz na niskich obrotach. Jazda z prędkościami do 90km/h jest cicha i nieuciążliwa. Jeśli nie próbujesz wyprzedzać z gazem w desce to auto sprawia też wrażenie całkiem dynamicznego (a raczej: chętnego do współpracy). Ja wiem, że na papierze to szału nie robi ale za kółkiem wrażenia są bardzo pozytywne. Silnik okazuje się słaby dopiero przy większych prędkościach na autostradzie. A TDI? TDI jak zwykle klekocze. Nie tak okropnie jak jego poprzednicy ale dalej słyszalnie. Jeśli przejedziesz się najpierw TSI a potem zaraz TDI to w dieslu poczujesz się jakby czas się cofnął o kilka lat w rozwoju motoryzacji. A osiągi też nie powalają, więc nie ma usprawiedliwienia dla męczenia się z klekotem jeśli można wybrać TSI.
-
Fenomen passsata
> to się zgadza > wewnątrz mogło by być trochę obszerniej. cała konkurencja (może z wyjątkiem accorda) ma w środku > więcej troche miejsca I Insigni oraz Laguny, które są wręcz okrutnie ciasne z tyłu.
-
Fenomen passsata
> Passatowi przydałoby się kilka cm więcej. > Passat wewnątrz na szerokość jest taki sam jak Octa 3 Na to nie zwróciłem uwagi, z przodu jest wygodnie. Za to z tyłu moje dziecko potrafiłoby kopnąć w zagłówek (fotelik z bazą, więc siedziało dość wysoko). W Latitude czy Epice mu się to nie udawało. Za to Passat ma większy bagażnik.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Kumpel chce wymienić swojego VW Golfa V 1.9 TDI na coś nowszego. W okolicy znalazł te konkretne > auta: > 1. Golf VI Plus 1.2 TSI 105 KM > 2. Golf VI 1.6 TDI 90 KM > Prawdopodobnie zostawi w rozliczeniu V i dopłaci ~18 000 zł. Pomijam sens i logikę takiej wymiany, > ma być Golf VI koniec kropka. Pytanie, które wybrać? Przejeżdża rocznie 30 000 km 70% trasa, > 30% miasto. Szczerze mówiąc sam nie wiem co mu doradzić Jak na taką pojemność to 1.2TSI zrobił na mnie ogromne wrażenie. To auto w ruchu miejskim naprawdę przyjemnie jeździ. W trasie lepszy będzie TDI ale różnica w kulturze pracy tych dwóch jest dramatyczna.
-
Fenomen passsata
> Mając 100 tysięcy na samochód, na pewno > w sensie miałeś 100 tys i kupiłeś optime, czy gdybasz? > bo ja, na ten przykład miałem przed passatem sonate (prawie to samo co optima) i, kupiłem jednak > passata > kia o hyundai, z nowymi modelami (i40 i optima) z cenami pojechali w górę zbyt mocno (deliaktnie > mówiąc) > sonata, jako nowa kosztowała nie całe 70 tyś zł (wyprzedaż rocznika) teraz za podobno wyposażonego > i40 trzeba dać blisko 100 Ja się w takiej sytuacji zdecydowałem na Renault Latitude. W końcu i tak nie kupiłem bo w ostatniej chwili znalazłem Epikę ale Passat przegrał z Renault właśnie. A porównywałem: Passat 1.4TSI Comfortline z kilkoma niezbędnymi dodatkami (wielofunkcyjna kierownica, telefon itp.) oraz Renault Latitude 2.0 benzyna Expression. Renault wygrał przede wszystkim rozmiarami. Passatowi przydałoby się kilka cm więcej.
-
Fenomen passsata
> Ale to prawda ze TDI jest bardzo cichy w srodku - naprawdę rewelacyjnie wyciszony. Tak jak Twinsen > pisze, nawet przy 150 jest cichutko. > Co innego na zewnątrz jak stoimy obok niego masakra wtedy ten hałas A nieprawda, bo ja uważam, że TDI halasuje i wibruje. A z systemem start-stop to już w ogóle masakra. VW ma przy tym na tyle fajne silniki TSI, że kontrast jest wręcz dramatyczny.