Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

chris_66

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez chris_66

  1. > a dla mnie znaczy -zamiast oleju 0w60 naleje zwyklego 5w40 bo co mnie obchodzi czy auto wytrzyma > 1,5mln km czy tylko 600kkm.ja nim zrobie tylko 100kkm.sam tak samo robie jeśli lejesz go regularnie to nic się nie stanie , gorzej jak dolewasz tylko jak ubędzie
  2. > ADAC właśnie odwrotnie - nie uwzględnia dupereli a jedynie usterki wymagające lawety z czego większość to opona albo brak paliwa i zatrzaśnięte kluczyki
  3. > Patrz na statystyki ADAC, TUV itp. One nie kłamią. one nie uwzględniają dokładnie niczego - jakieś duperele które wychodzą przy przeglądzie a nie usterki czy awarie które wymagają lawety i interwencji serwisu poza tym wiem jak wyglądają przeglądy u Niemców i z osławioną niemiecką solidnością nie ma to nic wspólnego
  4. ......aut które sie wyłącznie psują tak sobie przeglądam net i fora poszukując czegoś godnego dla siebie i wszędzie można przeczytać tylko narzekania na konkretne silniki i skrzynie, elektronikę co nie działa , hamulce i wszelakie inne ustrojstwa motoryzacyjne i zastanawiam się jaki to jest procent , względnie promil całości - czyżby inni użytkownicy nieświadomie jeździli zepsutymi trupami , net jest pełen przewrażliwionych motohondryków bo po przeczytaniu opinii o interesujących mnie silnikach i ASB wychodzi , że jedna trzecia samochodów nie jeździ tylko stoi po warsztatach/parkingach/złomowiskach a ja widzę co drugie autko na ulicy to jak to jest z tą awaryjnością w motoryzacji
  5. > 2.Naprawiać skrzynię.Niby mam dwie bo jest jeszcze pierwotna. jak masz tylko skrzynię do roboty wo zassij rysunki i zrób remont oczywiście jak odróżniasz młotek od klucza i masz minimum jedną rękę prawą a nie obie lewe jak poza skrzynią jeszcze coś typu blacha i reszta to pozbądź się tego
  6. > Z czego 200 bedzie zdjete prze turka :-) > Zawsze bawia mnie ludzie grzejacy i studzacy auto... > Defakto nalezaloby zapytac ile tutaj osob zajezdzilo silkni' pewnie nikt ale kazdy prawi swoje > moraly:-) skrzynię zajeździłem , ale ani silnika ani nawet turbiny się nie udało, mimo usilnych starań przez prawie rok
  7. > Wszystkie auta grupy VAG pokazują takie temperatury oleju na wyświetlaczu. Choć w sumie, to VAG, > więc pewnie i na tym się nie znają. aaa - to w porządku , jak vag to znaczy tak ma być a tak naprawdę temperatura nie ma nic do trwałości silnika - patrząc na to pod kątem "kiedy zacząć pałować" oraz "ile studzimy turbinę po przejażdżce po bułki"
  8. > Nie sugerowałbym się za bardzo temperaturą płynu. bawiłem się termometrami i temperatury praktycznie idą równo - róznica jest nie większa niż 5 stopni coś masz spaprane a tak naprawdę silnik jest rozgrzany po tym jak odpalę silnik, zapnę pasy i wyczołgam się z parkingu - czyli po minucie na jałowym
  9. > Nadejdą czasy o ile już nie nadeszły że auto wybiera się po opiniach nt silnika a nie wg tego czy > nam się podoba czy nie. Dramat. bo niektórzy samochód kupują do jeżdzenia a nie wyglądania i na dłużej niż jest gwarancja
  10. > Wrażenia osobiste + poleceni koledzy. MR-MOTORS (R-performance), ulica Mineralna w Warszawie, > konkretnie rozmawiaj z Witkiem (ksywka Rogalotti). > Silniki TDI to jego "konik", cena przyzwoita, możesz w ramach cięcia kosztów dołączyć do jakiegoś > grupowego chipowania wtedy 200-300 zł ugrasz, ale będziesz musiał dostosować się do "czasu". > Nakreśl temat o co Ci chodzi, że nie do wariacji, tylko sprawniejszego poruszania, wtedy nie > wyśrubują Ci programu. Będziesz zadowolony z usługi-jednym słowem POLECAM. ooooo , dzięki , jak zanabędę to zastukam i coś pomyślę BTW , nie masz cegoś dla mnie
  11. > No masz racje, nie ma to jak sobie utrudnić życie takimi kombinacjami... > Przecież to będzie dłużej trwało, niż skorzystanie z tokarki... oczywiście , że tak , szczególnie że tokarkę każdy ma w kuchni obok czajnika i mikrofalówki
  12. > Widze, zes z Wwy wiec tradycyjnie masters, rogalotti. Wpisz w googla to znajdziesz dokladne nazwy > warsztatow. chodzi mi o ZAUFANE i z DOŚWIADCZENIEM zakłady a nie przegląd wszystkiego z PanoramyFirm
  13. > AFN też miały zmienną. > Na pewno ASV względem AFN różni się rozrządem. > O ile pamiętam jakaś dodatkowa rolka i + 300zł w cenie części > Zasadniczo jedno licho. to jeszcze pytanko o jakieś cipy i inne wynalazki coby podnieść moment (głównie) i mocy troszkę proste metody i ewentualnie zaufane firmy
  14. > Trzeba było od razu zatytułować wątek, jak masz teraz. > Odpowiadam: w domowych warunkach jest to do zrobienia na małej obrabiarce, zwanej tokarką. Wszystko > inne to drut i rzeźba... dremel i frezik albo tarcza do cięcia do tego trochę pokombinować z jakimś mocowaniem dremelka i rurki typu regulowane imadełko do złapania dremelki i drugie imadło jako podstawa do obracania rurki - jak się chce to da radę
  15. chris_66 odpowiedział mily1979 na temat - Zrób to sam
    > witam daje radę - kwestia jakie jest mocowanie i czy dużo akcesoriów możesz koło siebie dokupić, sprawdż i kupuj
  16. > Woda uwięziona w środku kuli (zawór zamknięty) lub miedzy kulą a korpusem (całkowicie otwarty) > powoduje rozsadzenie korpusu w ujemnych temperaturach. Nie spotkałem się z rozsadzeniem - a mam koło 10 zaworów które zamarzają
  17. > Ponadto trzeba rozgraniczyć kilka istotnych kwestii, dla jednego (dla mnie) samochód ,,pewny'' to w > 100% sprawny w którym nic nie stuka , nie puka, nie ma żadnych oznak starzenia , dla drugiego > (być może Ciebie) to samochód na zasadzie póki jedzie to jedzie i takie odnoszę wrażenie po > tym co piszesz. Samochod ma byc sprawny i niezawodny. Estetyka to inna sprawa . Dla mnie przynajmiej. Nie bardzo rozumiem co wywnioskowales z mojego pisania ?? Mój 22 latek jest w 100% sprawny i gotowy do drogi, trochę widać na nim ząb czasu ale mechanika jest super 800 kkm dla współczesnych konstrukcji to nic szczególnego - tylko trzeba wiedzieć że mamy na liczniku 800 i ryzyko jest większe niż przy 50 kkm , i przewidzieć pewne rzeczy. Wiëkszość samochodów pewnie ma tyle , tylko nikt o tym nie wie ( znaczy wszyscy wiedzą ale cieszą się tym co na liczniku) i potem płacz , źe silnik się posypał i skrzynia wypadła a germańskie padło dopiero dobijało do 200kkm (już czwarty raz)
  18. > Ale dlaczego upierasz się przy 1.9 TDI? Chodzi to jak traktor. Poszukaj 2.0 TDI wersja silnika CBAB > i będziesz zadowolony, a silniczek chodzi naprawdę przyjemnie. w wyżej wymienionych samochodach nie spotkałem 2,0 tdi przynajniej w interesujących mnie rocznikach - są chyba od 2006 BTW - "traktor" mi nie przeszkadza , mam 2,4D a poprzednio 2,5 TDI
  19. > Toteż śmieszą mnie te "przeciętny "Kowalski" rocznie pokona 15-20 tys.km." jestem również całkowicie przeciętny - 10 kkm na rok to max od kilku lat, służbowym ostatnio ponad 60 kkm kolega z pracy jest równie przeciętny - on ma 90 km w jedną stronę do pracy plus jakieś podwiezienie dzieci do szkoły , żony do pracy i wychodzi ponad 200 km dziennie
  20. > Ostatnio widziałem audi A6 z przebiegiem 270 tyś, a po wypraniu wnętrza i wypicowaniu na sprzedaż, > to wyglądał na 50 tyś nie więcej, wnętrze absolutnie jak nowe. > Jak masz profesjonalnie przygotowane do sprzedaży auto dobrej klasy, z dobrych materiałów, to > raczej trzeba mieć szkalana kule, aby je prześwietlić 270 kkm to nie problem , ale nikt nie uwierzy że 10 latek ma 50 kkm problem zaczyna się jak skręcimy z 800 na 200 kkm a wtedy będzie można zobaczyć że trochę wyjeździło
  21. > Jeśli po 2000r to nie ma większego znaczenia który silnik - wszystkie były już na pompkach. > W firmie mieliśmy najmocniejszą wersję, jeszcze dłubniętą - przy niecałych 300kkm silnik wyzionął > ducha. Kolega ma wersję 130KM i też w tych okolicach miał problemy z głowicą i pompkami. zdecydowanie po 2004 , chyba, że trafię na prywatnego rodzynka to może się zagłębię bardziej
  22. > Napisz w jakim nadwoziu - były różnice. Generalnie nie do zabicia są wszystkie wersje na pompie > VP37. Szczytem marzeń szkota był silnik 1Z lub AGR, z turbiną bez zmiennej geometrii i bez > koła dwumasowego. myślę ewentualnie o sharanie/alhambra/galaxy , dalej nie zagłębiałem się co jest z dużą budą
  23. ale chyba to ostatnie pytanie oczywiście te od dziadka spod kościoła czyli VW/audi/seat/skoda które wersje i moce / roczniki itd są godne zaufania pod oczywistymi względami niezawodności, małousterkowości i bezproblemowych napraw rocznik powyżej 2003/2004 sharan i jego rodzina -alhambra i galaxy
  24. > Widać masz szklaną kulę i rentgen w oczach skoro z patrzenia pod maskę potrafisz wywnioskować jak > co było eksploatowane i czy i kiedy co było robione , nic tylko pozazdrościć nie mam rentgena , ale po samochodzie można poznać ile ma przejechane a niekoniecznie wierzyć że każdy ma 188 kkm a pytanie mam o wersję silnika, żeby odrzucić te w których NA PEWNO coś sie stanie tylko nie wiadomo kiedy od tych które z założenia są małoawaryjne co nie oznacza że bedę jeździł nim do końca świata bez problemów , ewentualnie te które są opłacalne w naprawie
  25. > W przypadku nowego tracimy na wstępnie sporo pieniędzy, zakładać możemy że te 100-150 tys km > powinno się przejechać raczej bez większych problemów > W przypadku kupna używki sprawa się komplikuje. Pomijam już fakt rzeczywistości w jakiej żyjemy i > ogromnego problemu z uczciwością sprzedających, kupno samochodu z uczciwym przebiegiem w > należytym stanie technicznym jest wysoce problematyczna nówki nie kupuję, bo przejeżdzam poniżej 10 kkm rocznie więc to nie ma totalnie sensu - szczególnie przy współczesnych konstukcjach - mój staruszek po dwóch tygodniach odpala i jedzie , u znajomych jak postoją tyle czasu współczesne wynalazki to ZAWSZE są problemy począwszy od aku na reszcie elektroniki skończywszy używkę kupuję patrząc na samochód i pod maskę a nie na licznik - to akurat ostatni element który mnie interesuje

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.