Zawartość dodana przez Olleo
-
I ja niby nie mam pecha?
> Przy tych schodach to ja bym się bardziej bał takiej konstrukcji, niż materiału. Na czym się trzyma > ta "otwarta" strona schodów? tu masz takie same, tylko bez podstopnic, a dystanse i tralki sa metalowe - to ci wyjasni idee: http://www.trendyschody.pl/wp-content/up...owe_azurowe.jpg tu masz wiecej: schody podwieszane
-
I ja niby nie mam pecha?
> Ale chyba te kołki są od dołu schodów, więc musi to być na wylot - one nie są u góry stopnia, tylko > na nich trzymają się stopnie. jest na wylot, ale u gory kontynuacja sa tralki
-
Taras drewniany
> Jako że nie chce mi się szukać, a czego bym nie znalazł to tutaj i tak lepsi eksperci siedzą to > zapytam od razu. > Czym pomalować/zabezpieczyć deski tarasu drewnianego, żeby było dobrze, trwale, ładnie i > bezobsługowo? Co tam teraz wymyślono najbardziej super-hiper? trwale i bezobslugowo, to chyba thermodrewno, czy jak to sie zwie.
-
I ja niby nie mam pecha?
> To może ew. wzmocnić te elementy przez głębokie nawiercenie w poprzek pęknięcia i wklejenie > długich, grubych kołków z twardego drewna? takie kombinacje, to ostatecznosc - jesli drewno bylo zle przygotowane przed obrobka, to chcialbym uniknac przyszlych problemow i po prostu wymienic.
-
I ja niby nie mam pecha?
> I co z tego, skoro było niewłaściwie suszone. Naprężenia i pękniecia dębiny, powstają na skutek > zbyt szybkiego procesu suszenia. Ktoś przegiął z pośpiechem. Wlasnie gadalem z moim zaufanym stolarzem (robi drzwi i okna, schodow juz sie nie tyka od kilkunastu lat) i mowi, ze debina 5cm musi byc sezonowana 2.5 roku. Mozna to przyspieszyc wstepnie podsuszajac, ale i tak musi lezec co najmniej 6 miesiecy, zanim sie wznowi suszenie. Wspomnial tez, ze moge miec problem, jesli przyjda mierzyc i wyjdzie, ze wilgotnosc betonow, tynkow i powietrza jest ponad norme, bo ciezko bedzie udowodnic, ze drewno bylo zle suszone/sezonowane, choc objawy (np. rozsychanie sie desek, ktorymi oblozony jest slup z dwuteownika, albo pekniecie cienkiej tralki) na to wskazuja.
-
Zakup drzwi zewnętrznych
> W pierwszej kwestii Ci odpowiem, że jak masz 80 skrzydło to otwór musi być 90cm. Zatem patrzysz ile > masz otworu i odejmujesz 10 cm na futrynę i szczelinę na pianę. To chyba w wewnetrznych - w zewnetrznych to AFAIR jest 14cm. U mnie na 90tke mam otwor juz obrobiony 102cm + 2cm oscieznicy w tynku + miejsce na pianke.
-
Budowa balkonu - hydroizolacja
> Ja się nie bardzo na tym znam, więc nie bardzo mogę sobie wyobrazić - przez deski będzie się lała > woda? Ma tan okna blakonowe - jak deszcz będzie lekko zacinał, to z okien będzie spływać po > ścianie chyba? A bez balkonu nie zacina?
-
Budowa balkonu - hydroizolacja
> A jak wtedy wodę odprowadzić, żeby się nie lało po ścianach? > To nie ja będę robił, najwyżej mu dobrosąsiedzko pomogę, jak będę miał chwilę. Tak, właściciel chce > w miarę lekką konstrukcję, bo dom stary i nie chce go nadmiernie obciążać. Normalnie deski z dylatacja, jak na tarasie (azurowa podloga).
-
I ja niby nie mam pecha?
> Zgadza się. Taka, nieistotna pierdoła. > Myślisz, że do końca życia nic tam już nigdy nie pęknie? To jest drewno. Pracuje w zależności od > temperatury i wilgotności otoczenia. > Przynajmniej widać, że materiał szlachetny a nie jakaś dykta. > Pozdrawiam. Nie rozumiemy sie. Co innego lekkie pekniecie nie wplywajace na wytrzymalosc deski, a co innego pekniecie na wylot na 15cm w glab elementu nosnego. To nie sa trepy na betonie, ale schody podwieszane!
-
I ja niby nie mam pecha?
> Tak, w skali późniejszego życia w domu tak. Jest taki syndrom inwestora, że przez pierwsze kilka > godzin oglądania dowolnej pracy widzi nawet mikronowe odchylenia. Po miesiącu o nich nawet nie > pamięta. Problemem to by było, gdyby te schody trzeszczały, bo wtedy byś latami na to klął. > Chociaż z drugiej strony w takiej Anglii trudno jest gdzieś w domu spotkać schody, które nie > trzeszczą i ludzie z tym żyją normalnie Moga mi trzeszczec, ale niech nie groza zawaleniem!
-
I ja niby nie mam pecha?
> A co zrobisz z tym słupem metalowym? Średnio to wygląda. To juz jest obudowane taka sama debina, ktora nota bene tez juz sie rozsycha i sie robia szpary na klejeniu.
-
I ja niby nie mam pecha?
> Nie sądzę żeby miało być tak dramatycznie. Tak naprawdę to głównie wpływa na estetykę a nie na > wytrzymałość. Jeżeli nie wyjdzie z reklamacją to może warto poczekać do zimy i zobaczyć jak > bardzo się powiększą pęknięcia, może da się je zamaskować np. wklejać cienkie kliny z tego > samego drewna na estetyke mialyby tylko wplyw, gdyby nie fakt, ze poliko jest tylko z jednej strony. Z drugiej jest to:
-
I ja niby nie mam pecha?
> nie pije do ceny absolutnie a wlasnie do szczescia > ja stolarza bralem z "lapanki" bez polecenia i do tego byl podejzanie tani > okazalo sie ze ja mialem z polecenia, ogladalem schody przez niego robione i bylo ok.
-
I ja niby nie mam pecha?
> jeszcze zima jest to ostatecznie dopuszczalne ale teraz latem? > absolutnie do reklamacji > ja za oblozenie debem stalowej konstrukcji dalem 3200zł i kazdy sie smial ze za taka kase to nie > moga byc dobre schody (proste, bez zabiegowe) > po ponad 2 latach nie mam zadnych pekniec nic nie trzeszczy wszystko pieknie > takze nie cena jest wyznacznikiem cena byla srednia rynkowa, wiec nie wiem skad ten pomysl.
-
I ja niby nie mam pecha?
> IMO suszarnia, a stolarz dał dupy, bo nie sprawdził materiału. jak teraz sprawdzic, czy choc czesc jest ok? Te na betonach byly przywiezione prawie miesiac posniej i na razie wygladaja ok.
-
I ja niby nie mam pecha?
to jest jakis dramat... Ja nie wierze, zeby stolarz mi w ramach reklamacji wymienil cale schody... No i co z tego, ze firma, ze polecony, ze umowa jest na papierze itd. A przyjdzie zima, zacznie sie grzac, wilgotnosc spadnie <40% i calkowicie w diably mi sie rozleca. Kto tu zawinil? Stolarz? Suszarnia? A jesli stolarz wzial drewno bez faktury? Wiem, ze mnie to ma nie interesowac, ale ja nie dam rady budowac sie kolejny rok
-
I ja niby nie mam pecha?
> IMO to drewno było źle suszone. Przepytaj stolarza: > Jaką wilgotność miało drewno przed włożeniem do suszarni? > Jak długo było suszone i w jakiej temperaturze? > Czy w czasie suszenia przez cały okres była stała temp., czy może na początku była inna, jeśli tak, > to poproś o przebieg temp. w czasie. > Czy drewno było parowane w czasie suszenia? > Jaką wilgotność miało po wyjęciu z suszarni przy rdzeniu, a jaką na wierzchu? > Trzymam kciuki, że odpowie Ci choć na połowę pytań. > Miałem kiedyś w historii przypadek, że na opał poszło ponad 50 kubików fryzów dębowych z powodu > wrzucenia do suszarni niesezonowanego drewna i pośpiechu podczas suszenia. spytam, ale jakie powinny byc odpowiedzi?
-
I ja niby nie mam pecha?
> Bo masz syndrom pierwszej budowy. Za bardzo przejmujesz się drobiazgami, którymi nikt oprócz Ciebie > nie będzie się przejmował. Normalne. to jest drobiazg?
-
I ja niby nie mam pecha?
> a jak z zabrudzeniami takiej powłoki? to nie powloka - olej nie tworzy powloki. Z zabrudzeniami tak, jak przy olejowanej podlodze.
-
I ja niby nie mam pecha?
> Otwory w trepach się maskowało korkami z takiego samego drewna wywiercanymi szlagborami. jesli lakierujesz, przy olejowaniu mozna probowac drewnem, ale imho widac to wyraznie i lepsze sa takie zaslepki
-
I ja niby nie mam pecha?
> olejowane - co to tak na prawdę za preparat? to jakiś lakier, na którego zwyczajowo mówi się > "olejowanie", czy jakiś olej, który wnika w drewno i nie tworzy warstwy ochronnej takiej jak > lakier? > głowa do góry olej to olej, bona carls 90 i druga warstwa 25 bodajze.
-
I ja niby nie mam pecha?
> ale ta decha leży chyba na jakimś betonie w który można było wpuścić śrubę, a jak nie to wkręcic ja > głębiej i zaklajstrować kitem czy innym silikonem a nie naklejać taki kawał drewna. Dobra > mniejsza o większość, tak masz zrobione. to spod dechy, na zadnym betonie nie lezy
-
I ja niby nie mam pecha?
> Jeszcze 1 pytanie. Co znaczy olejowane? One nie sa lakierowane? olejowane, to olejowane. Ktorego slowa nie rozumiesz? Ja tej budowy nie przezyje.
-
I ja niby nie mam pecha?
> no to szkoda Twoich pieniędzy > a co ta śruba trzyma? Jeżeli trep to powinien on być przymocowany na "fischera" od spodu w drewno i > wpuszczony w beton to jest bieg wiszacy...
-
I ja niby nie mam pecha?
> Może się zarzekać, ale jak widać nie miało. Ja mam schody zamontowane 2 lata i nic nie pęka, czasem > skrzypnie jak jest bardzo ciepło, ale nie pęka. Nie ma prawa. Reklamuj bo facet Cię oszukał. > Tym bardziej, że to nie jest 1 pęknięcie gdzieś w mało widocznym miejscu. > Widzę, że najpierw zrobiłeś schody a nie masz jeszcze podłóg na dole? Why? Nie przeszkadza Ci, że > ktoś kto będzie robił te podłogi przy okazji zniszczy schody? Wg. mnie schody powinny być > postawione na docelowej podłodze, z czego ona by tam nie miała być. tak wyszlo. > Z ciekawości co to jest ta kropa? zaslepka od śruby.