Zawartość dodana przez Olleo
-
kupno przez męża, rejestracja tylko na żonę
> ale nie ma już czegoś takiego. w małżeństwie, jeśli nie ma rozdzielności majątkowej, to zniżki > posiada oboje małżonków takie same. zarejestrujesz na siebie, to i tak żona jest > współwłaścicielką, pomimo, ze nie ma jej w dowodzie. zrobi wypadek, to oboje tracicie zniżki. > od jakiegoś czasu tak jest już imho to jakas bzdura - znizki, to nie majatek, zeby byly wspolne. Mysle, ze pierwszy lepszy sad by to obalil i slusznie. Chyba, ze specjalnie chciales, zeby zona skorzystala z twoich znizek i wpisales sie w TU jako wspolwlasciciel. Moja zona ma fiacika tylko na siebie i leca jej wlasne zniżki - ma 20%, podczas gdy ja mam 60%.
-
kupno przez męża, rejestracja tylko na żonę
da sie tak bez kombinacji alpejskich? Cos malo ofert we Wroclawiu, a wyprawa za Wroclaw z malym dzieckiem, to juz male wczasy i ciezko to przeprowadzic w tygodniu, wiec wole pojechac sam, szybko obejrzec, kupic jak dobre, a zone wyslac juz tylko do WK. Samochod ma zawsze na siebie, zeby byla rozdzielnosc znizek ubezpieczenia.
-
Drenaz
> Nie powiem Ci nic na temat drenażu, ale jak widze podkopanie poniżej ław, to zapala mi się lampka > ostrzegawcza. Rób to ostrożnie, etapami, bo jak odkopiesz na całej długości to ci się może > ściana obalić. Znajomy właśnie tak 2 lata temu pozbawił rodzinę domu - robił drenaż, odkopał > ścianę na całej długości i na szczęście poszedł na obiad w momencie jak pół chaty się > zawaliło. Z tego co kojarzę, Ty masz porządny fundament z granitem itp. ale dawniej fundamenty > z powodu braku materiałów to był prawie sam piach - więc ostrożnie. dlatego pytam o drenaz odsadzony.
-
Drenaz
> Robiłeś badania gruntu, czy pod spodem masz warstwę, która przejmie tę wodę? Bo jeżeli nie, to te > studnie raczej wiele nie dadzą ... nie robiłem, bo nie buduje od zera. Studnie maja byc zbiorcze, a nie chlonne, a w razie W pompa ma wode odprowadzic dalej na ogrod.
-
Drenaz
> Może być głębsze, bo to w zasadzie rura karbowana 315. Na ile utniesz na tyle będziesz miał. > Oczywiście cena za studzienkę wyjdzie wyższa. ok, ale zeby to mialo sens przy tych wiekszych opadach, to studnia musi miec swoja pojemnosc - przy 315 i dnie metr ponizej rur, to zaledwie 0,3m3. Myslalem o co najmniej 600, jak nie 1000 ze zwezka u gory, zakopanych na poltora metra ponizej drenu. Dwie takie studnie po 3 kregi 60cm wychodza ok. 1500zl. Tyle, ze sam juz tego nie zakopie.
-
Drenaz
> Są gotowe, np. karbowana o średnicy 315, głęboka na 1,5m, z pokrywą PE to około 500-600zł . > Takie mam 4 szczelne na rogach budynku + 1 taką zbiorczą rozsączającą ze żwirem na dnie. To za krotkie, bo na 1.2m, to dopiero bede rure wtykal.
-
Drenaz
> ... > Ładne obrazki. > Tak, jeśli studnie drenażowe będą głębiej niż drenaż, bo tak jak na ładnym, ostatnim obrazku to > będą nawadniające zamiast odwadniające... > Pozdrawiam. To oczywiste, nie chcialo mi sie rysowac szczegolow studni. A propos, sa jakies gotowe studnie, czy z kregow trza budowac?
-
Drenaz
Mam ja polowe blizniaka zorientowanego mniej wiecej w ten sposob: od strony ulicy: od strony ogrodu: Czesc podpiwniczona, to ta nizsza. Spadek gruntu jest od ulicy do ogrodu. Dwa tygodnie temu (przypomnijmy: najpierw 2 tygodnie deszczowa pogoda, potem ulewa jakies 50l/m2, potem znow 2 tygodnie deszczowa pogoda i nastepnie ulewa 70l/m2) woda dostala mi sie do piwnicy: - podsiakanie spod poziomej hydroizolacji zamurowanego starego zejscia do piwnicy spod niepodpiwniczonej strony domu (nie da sie poprawic hydroizolacji od zewnatrz piwnicy) podsiakanie gdzies z nieszczelnosci tylnej scianki "schodka" poglebienia w centrum piwnicy na kociol (miejsce pracy operatora kotla ): Do tego podciagalo wilgosc przez cala posadzke - pojawily sie mokre plamy, choc jeszcze nie kaluze. Przypuszczam, ze jest to wyjatkowy przypadek, bo stalo sie tak po raz pierwszy od 30 lat, ale trzeba zalozyc, ze to sie moze powtarzac - wczesniej nie przeszkadzalo, bo dom nie jest zamieszkany, ale teraz w piwnicy chce zrobic kotlownie, a podloge wylozyc gresem. Sasiad architekt twierdzi, ze u niego (po drugiej stronie ogrodu, tak ze 70cm nizej) normalnie nie ma wody nawet wiosna przy roztopach, czy jesienia przy deszczach, ale wlasnie czasem czerwiec-lipiec powtarza sie podobny scenariusz i wiadrami wynosi wode - normalnie u mnie poziom wod gruntowych jest gdzies na 2-2.5m, ale grunt srednio do slabo przepuszczalny (ily) i przy ulewach moze sie podniesc chwilowo i to znacznie. Oto, co mi doradzil: Nawiezc ziemi dookola domu, zrobic spadki z jednej strony na ogrod, z drugiej strony w strone ulicy (od ulicy spadek i od domu spadek, a "niecka" gdzies w polowie - z 6-8m od domu). Wode z rynien odprowadzac korytkami w strone spadkow, a dookola domu zrobic drenaz z dwoma studniami szczelnymi na rogach budynku, polaczonych przelewem na poziomie drenazu i z pompa plywakowa w tej od strony ogrodu - w razie W wode odpompowywac na ogrod. Fundamenty u mnie wygladaja tak: od frontu: od ogrodu: czyli: Lawy fundamentowe zaczynac sie beda ok. 85cm ponizej poziomu gruntu przy domu po dosypaniu ziemi, wysokosc law ok. 35-40cm (zmienna). Poniewaz w piwnicy lawy wystaja ponad posadzke, to drenaz umiescic ponizej posadzki, a wiec i ciut ponizej law - dlatego proponuje odsunac go od budynku na ok. 80cm. Co o tym myslicie? Ma to sens?
-
rysy (pekniecia) skurczowe tynku
czym potraktowac przed malowaniem?
-
Co zamiast cyklinowania?
> w życiu !! mylisz mimośrodową z krążkiem szlifierskim !! > taśmową możesz bokiem zajechac i zrobić wcięcia - mimośrodowa obrócz ruchu wogól ma ruch > mimośrodowy - nigdy "zaciachów" nie zrobisz. > mam w domu wszystkie możliwe szlifierki (ponad 20 elektronarzędzi) i tylko po mimośrodowej jest > idelanie gładko. > poza tym jest jedna ważna zasada - szlierki się nigdy nie dociska - dociskanie powoduje uszkodzenie > materiału obrabianego i niższą skuteczność pracy. Nigdy nie mow nigdy... Szlifowales pionowe elementy?
-
Czy folia pod panele jest konieczna?
> Nie ma styczności, pod spodem jest jeszcze... piwnica ale tam paneli nie planuję > Czyli krótko mówiąc - folia to taki obecny wymysł na wyciągnięcie (niedużej wprawdzie) kasy? z piwnicy troche moze ciagnac, choc oczywiscie duzo mniej, niz z podlogi na gruncie, ale co ci zalezy? Zolta folia jest tansza od barszczu.
-
Stare budownictwo, stropy drewniane, a panele...
> Czyli odpada, zajmie to dodatkowo minimum tydzień. A zależy mi na czasie. Musi to być rozwiązanie > na już. > Łaty wyrównujące. > Na to OSB, pianka, panel. mozesz rozsypac na obecna podloge perlit, rozrownac, delikatnie zagescic i na to suchy jastrych, ewentualnie osb.
-
Stare budownictwo, stropy drewniane, a panele...
plyty osb na latach poziomowanych, tak robilem podloge na stryszku
-
łupek na deske czolowa, czy cos innego?
jakie sa wady takiego lupka? Troche watpie, czy pasowalby do dachowki sredzkiej falistej, ale co innego ciekawego i trwalego mozna zastosowac na deske czolowa i krokwie krancowe? Deske malowana? Obrobke blacharska?
-
Co do lutowania ocynku, bo mnie krew dzisiaj zalała...
> Witam lekko poddenerwowany > Sytuacja na polu walki wygląda następująco: jest sobie wywietrzak (to taki komin w kształcie litery > H ) jak na poniższym obrazku. > Ocynk, nówka sztuka. Dzisiaj przez niedopatrzenie miał spotkanie z matką ziemią i pęcły luty... > Myślę sobie: nic to, jest butla, jest palnik do lutowania, cyna, pasta - naprawimy. > Pominę słowotwórstwo, bo dostał bym bana na pół roku chyba... > Ocynk spływa, a cyna nie łapie. Oczyszczone mechanicznie na wysoki połysk - to samo. Zamiast > palnika lutownica 200W - no może jest troszkę lepiej, ale takiej spoiny, jak z manufaktury, to > nie udało mi się nawet naśladować... > Czym to oczyścić/wytrawić? Są teraz jakieś nowe specyfiki do tego celu? Mam pastę do lutowania, > taka ciemno brązowa maź, gęsta, ale jakoś brak spodziewanych efektów... > Poradźcie coś, bo mnie szlag trafi, jak tak dalej pójdzie... > Pozdrawiam - romano11 a sprawdz pasty dekarskie - kleja tym rynny tytan-cynk.
-
Cos niedrogiego kombi z gazem
> czy my cały czas mówimy o czymś za 5tys? nie sprawdzam cen na biezaco. Jesli by sie cos fajnego trafilo, to moze bym i dolozyl.
-
Cos niedrogiego kombi z gazem
polo kombi chyba male przyjrze sie golfom kombi. A co powiecie o takich wynalazkach, jak rav4, czy crv, oczywiscie 5d?
-
Cos niedrogiego kombi z gazem
> ło matko. chcesz sobie wrogów narobić? napisał, ze ma brave i zrobił juz wszystko co sie dało, a > siena to jeszcze większy szmelc o spod palcow mi to wyjales. Odpowiadajac na reszte propozycji - male wozidlo bez sensu, bo zona ma Brave i takie rzeczy, jak wozek, ledwo sie mieszcza, wiec nie chce jej wkurzac. Duze kolumbryny typu Omega tez odpadaja, bo mnie przeklnie za parkowanie. Nawet Nubira kombi bylaby juz na granicy jej tolerancji. Idealem byloby jakies auto klasy C kombi, ewentualnie duze B kombi. Takim lacettim bym nie pogardzil, ale to juz wyzsza cena. Moze jakies polo kombi?
-
Cos niedrogiego kombi z gazem
> Trzeba kupić to czym jeżdżą ekipy budowlańców. Oni wiedzą co dobre i co będzie jeździć nawet jak > zapakujesz tonę cementu. > Laguna > E34 > E36 > Omega > W124 > Albo cokolwiek co znajdziesz niezardzewiałe w promieniu 50km od domu Sie nie zrozumielismy. Budowa mnie wykancza i moj portfel, wiec zmiana auta dla zony bylaby za mocno ograniczony budzet.
-
Cos niedrogiego kombi z gazem
> czy w budzecie ok 5k PLN jest jakikolwiek model o tym gabarycie, którego produkcja NIE zakończyła > się 10 lat temu? Ok, zle sie wyrazilem. Daewoo zniknelo > Vectra Kombi? > Megane Kombi (laguna nie)? Focus/Mondeo Kombi? Raczej w te strone nie patrze - wsrod znajomych posiadajacych ww. za duzo kasy szlo w reanimacje takich rocznikow (i to bynajmniej nie po kupnie, ale, jak to sie mowi, on a daily basis). Z podobnego poziomu nie patrze tez na Hondy, Seaty, Rovery, Alfy itp. Nabylbym nawet jakiegos dziadka czy babcie Subaru, ale sporo modeli mialo zawory regulowane plytkami, a te czesto trzeba regulowac przy LPG w tych samochodach.
-
Cos niedrogiego kombi z gazem
Siema, zastanawiam sie (na razie niezobowiazujaco) nad wymiana samochodu zonie (obecnie ma Fiata Brave, w ktorej wszystko, co sie dalo, juz wymienilem) na cos wiekszego z pojemnym bagaznikiem. Poniewaz, poki sie budowa nie skonczy, nie chce szalec z budzetem, to cena musialaby sie zmiescic w granicach powiedzmy 5k +/-1k zl. Warunek jest taki, ze musi byc to w miare prosty w budowie samochod (jak np. Lanos, Nubira), w miare bezawaryjny (jak np. Lanos, Nubira), przyjmowac chetnie LPG (jak np. Lanos, Nubira) i skladac sie z zarabiscie tanich i dostepnych czesci (jak np. Lanos, Nubira). Nic, tylko wychodzi, ze powinna to byc Nubira kombi Ale zastanawiam sie, czy warto sie jeszcze pchac w samochod, ktorego produkcja zakonczyla sie prawie 10 lat temu, mechanicy specjalisci znikaja, a czesci (wydaje mi sie) robia sie coraz mniej dostepne. Jakby sie znalazl jakis sprawdzony zaufany egzemplarz, to bym rozwazyl (tym bardziej, ze ceny Nubir sa nizsze, niz moj zalozony pulap, a ja znam ten samochod, jak wlasna kieszen), ale na allegro jest krucho i na naszym IKL mocno pustawo. Na co jeszcze mozna rzucic okiem (poza fiatami)?
-
Kosa spalinowa firmy NAC?
> Montowałeś od NAC-a, czy jakąś markową? Słyszałem, że pasują wszelkiej maści Stihle, Makity itp. - > prawda to? Tego nie wiem, bo nie udalo mi sie znalezc informacji konkretnej w necie (poszukaj watku o glowicy do kosy na AK, niedawno byl), a pojechalem do serwisu kos i kosiarek, gdzie polecili mi jakas glowice wloska za jakies 50zl z zylka. Mowili tez, zeby nie stosowac zylki grubszej niz 2.4mm (od biedy 2.7mm), bo bedzie problem z wysuwaniem sie automatycznym i faktycznie - przed wizyta w tym serwisie kupilem kwadratowa 3mm i automat nie dzialal.
-
Kosa spalinowa firmy NAC?
> Mam coś takiego (NAC za ok 300zł) kupioną 5 lat temu. Kosę użyłem, kilkakrotnie po czym leżała 4 > lata w piwnicy. Ostatnio znów potrzebowałem i ... odpaliła za drugim pociągnięciem Ostatnio czekalem prawie pol godziny w Praktikerze za gosciem reklamujacym kose, bo mu nie odpala po dwoch tygodniach od kupienia. Lamentowal strasznie i juz cierpliwosc mi sie skonczyla, wiec zaczalem go ze szwagrem troche pod...denerwowywac mowiac, ze bylo nie zalac swiecy, to by odpalila, ze moja odpalila w tym sezonie, jak nigdy - za pierwszym razem itd. Od lady odszedl juz mocno czerwony.
-
Kosa spalinowa firmy NAC?
> Kupiłem niedawno taką: o tutaj za 379 złotych. W porównaniu z kosą o mocy nominalnej 2 KM (ale nie > NAC - jakaś inna chińszczyzna) jest to prawdziwy szatan. Tamta kosa nie dawała rady w > przypadku wysokiej trawy - non stop się dławiła. NAC tnie wszystko jak leci Minusem jest > dołączone "rozgotowane spaghetti" zamiast żyłki, plusem dwie "szpulki" na żyłkę mocowane do > głowicy, więc w przypadku zużycia całej rolki po prostu zakłada się nową i kontynuuje > koszenie. Do dość kontrowersyjnie zaprojektowanej (aczkolwiek po odpowiednim ustawieniu nawet > dość wygodnej) uprzęży można się przyzwyczaić, regulacji uchwytów, wieszaka uprzęży i samej > uprzęży starcza nawet dla dość wysokich użytkowników. mam taka, albo model ciut wyzsza, kupilem w promocji za 300zl. Drugi sezon nia kosze i poki co daje rade, ale musialem wymienic glowice, bo zaczepy popekaly.
-
projekt garażu drewnianego (budowla)
> ja mam drewniany, nieocieplony, bez ogrzewania i w zimie daje radę. > jak ocieplisz to na pewno bedzie lepiej. > mam wylaną podmurówkę, do tego przykręcona jest belka i na tym stoją ściany. > ściany są zrobione z "paneli" czyli po 2 kantówki i deska boazeryjna sosnowa, całość jest razem > poskręcana tylko już nie pamiętam jak to jest umocowane do tej belki na podmurówce, ale dziś > jak nie zapomnę to zerknę. zerknij prosze. Jeszcze nie mam kompletnej wizji, jak to ma wygladac i gdzie stac. Obecnie mam szope na wpol murowana, na wpol plyty supremy miedzy drewnianymi kantowkami. Na dwustanowiskowy garaz to jest male, zreszta w bardzo kiepskim stanie. Po wyburzeniu pozostana fundamenty i posadzka. Zastanawiam sie, jak to wykorzystac. Szopa stoi przy granicy na styk z garazem sasiada. Warunki zabudowy w tym miejscu kiedys juz dostalem, ale pewnie wygasly.