Zawartość dodana przez Olleo
-
domowa nalewka z wiśni - ma ktoś fajny przepis?
> Mam sprawdzony - wychodzi przepyszna. Właśnie dziś zlałem sok > Kilogram wiśni wydrylowanych zasypujesz cukrem (w zależności czy lubisz słodką czy wytrawną od 250g > do 1kg) w dużym słoiku i stawiasz na tydzień na nasłonecznionym parapecie. i zaczyna fermentowac. Niektorzy wola tak tylko potem spirytem nie mocniejszym, jak 70% > Po dwóch tygodniach zlewasz ten sok z wiśni, > które zalałeś wódką i przelewasz do tego słoja ze spirytusem. zawsze lej mocniejszy roztwor do slabszego i to powoli, a nie na odwrot. To po to, zeby ci sie nie wytracilo to, co juz rozpuszczone w mocniejszym.
-
Malowanie pokoju co i jak?
> czym to myć? jak tylko delikatnie zakurzona, to gąbka i woda, a jak kuchnia, to ciut ludwika do wody.
-
Malowanie pokoju co i jak?
> a po 3 latach jak? > bo tak myślę o jednej ścianie ja bym przemyl. Grunt jest potrzebny, jak sie sciana sypie, albo jest mocno chlonaca farbe. Myje sie po to, zeby usunac kurz i ewentualne tluszcze.
-
Malowanie pokoju co i jak?
> dzięki! pójdzie bez gruntu! po dwoch miechach nawet nie trzeba myc przed malowaniem.
-
domowa nalewka z wiśni - ma ktoś fajny przepis?
> Ja bym uprościł, bo kolega robi pierwszy raz. > 1. nie drylować - szkoda czasu, różnica w smaku zazwyczaj pomijalna zalezy jakie masz wisnie i jak wyrobiony smak. Dla mnie z pestkami wala kompotem, ale dryluje po to, by uniknac amigdaliny z pestek.
-
Malowanie pokoju co i jak?
> Ja zawsze gruntuje Grunt 8zł nie majątek > . nie majatek, ale po co?
-
Rolety w kasecie na drzwi balkonowe-szybkie pytanie
podepne sie - te montowane w swietle szyby ile wystaja poza rame?
-
domowa nalewka z wiśni - ma ktoś fajny przepis?
> Jak w temacie. > Dostałem wczoraj sporo wisienek, a że nie jadam ich w innych przetworach niż dżem, ciasto itp to > wymyśliłem sobie, że zrobię nalewkę. > No i tak siedzę, przeglądam przepisy u wujka gugla i sam nie wiem. > Od razu napiszę, nie mam gąsiora. > Ktoś poratuje sprawdzonym przepisem? Nalewka ma być jakoś tak półsłodka. jakie wisnie? czerwone, czy czarne? lagodne, czy mocno intensywne w smaku i slodkie? Te drugie sa sokowe i rewelacyjna nalewka z nich wychodzi. Zalac kilo wydrylowanych wisni litrem (moze byc 1.5l) spirytu 70% i odstawic na 3 miesiace np. do kuchni. Potem zlac nalew, a wisnie zasypac 300-400g cukru, codziennie mieszac. Po dwoch dygodniach zlac sok, wisnie wycisnac, dolac nalew i przefiltrowac. Zabutelkowac i na pol roku do piwnicy.
-
Jak działa skrzynia CVT?
> Wyścigi to wyścigi, ja piszę o amatorskim "sporcie". a propos - w tej symulacji manuala ile trwa zmiana "biegu"? Patrzac na film wyzej trwa to dosc dlugo, a w rajdowkach po to sie wrzuca klowke, zeby zminimalizowac czas.
-
Jak działa skrzynia CVT?
> No pisząc "stalowy" trochę wprowadzasz ludzi w błąd Owszem, jest tam stal, są łączniki elastyczne > (musza być), ale jest to na tyle niezawodny system, że wytrzymuje tyle, ile klasyczne > automaty, czyli znacznie dłużej, niż posiadasz samochód pod warunkiem, ze kupujesz nowe auto, a nie chwile przed remontem.
-
Jak działa skrzynia CVT?
> Kwestia przyzwyczajenia się. Jak zrozumiesz filozofię działania takiej skrzyni i nauczysz się z nią > współpracować, to jest duzo lepiej, niż w przypadku manualnej Przynajmniej ja na torze bawię > się dużo lepiej, niż w przypadku klasycznego automatu, DSG czy manualnej ale na torze rzadko jedziesz bokiem. Ja mowie o szutrze, czy sniegu, a tak obok, to jeszcze spytam o przydatnosc w terenie. Pytam, bo niestety najnowszy forek turbo jest tylko z CVT.
-
Jak działa skrzynia CVT?
> Tak, oczywiście. reczna skrzynia ma to do siebie, ze przy zadanej predkosci obrotowej i biegu ma scisle okreslony moment napedowy, jak i moment hamowania. Dzieki temu latwo sterowac np. poslizgiem, czy zaciesniac zakret, co jeszcze bardziej zauważalne jest przy AWD, oczywiscie w "sportowej jezdzie" A jak to jest z CVT?
-
Instalacja elektryczna w ścianie pod tynkiem
> Czy jednak radzisz mu rwac, do jeszcze wczesniejszej puszki i tynkowac 2-3x > dokładnie tak, teraz się troche wiecej narobi, ale bedzie miał pewność ze pod tynkiem sie nic nie > upali, a zadna przyjemnosc kuć i szukac przerwy w pomalowanych na gotowo ścianach. > Oczywiście mam nadzieje, ze autor wątku nie zatynkuje tez głównych puszek łączeniowych ja mam ciut podobna sytuacje - chce przeniesc kontakty z lewej na prawa strone otworu drzwiowego. W moim przypadku w ogole nie ma sensu ciagnac od poprzedniej puszki, bo po pierwsze nie ma puszki (te akurat z jednej strony ida w posadzke i od razu do rozdzielni, a z drugiej strony na sufit), a po drugie przekuc sie tylko delikatnie musze i poprowadzic kable dookola otworu (nie mam jeszcze drzwi), z drugiej strony otwornica miejsce na puszki i do otworow przewiercic sie od wnetrza drzwi. Dlatego bede sztukowal za pomoca waga, a stara puszke zatynkuje.
-
jaki tynk silikonowy?
> STO zawsze słynęło z najlepszych produktów. Jako pierwsi na rynku mieli kompletny system dociepleń > rozpracowany do najdrobniejszego szczegółu. Niestety ma to swoją cenę. Ale jak masz możliwość > wybrania tego to bierz. Poczytaj o ich systemie z efektrm lotosu. nie wiem, czy mam mozliwosc, bo okoliczne hurtownie raczej tańsze systemy preferuja (baumit, kreisel). Ile to kosztuje? Wykonawca na baumicie oferuje w cenie ok. 33zl netto za klej (procontact), siatke i tynk (silikon top). Za caparol powinno wyjsc podobnie? Przynajmniej zarowno baumit, jak i caparol ok. 170zl/25kg tynku.
-
Instalacja elektryczna w ścianie pod tynkiem
> rozumiem kable w całości od puszki, miałem to na uwadze, ale gdybym chciał w istniejącym miejscu > zrobić puszkę i przedłużyć o metr i kolejna puszkę to np po 20 latach z czego trafić by się > mogły 2 czy 3 remonty zamiast ściny mam same puszki ja tam nie wiem, ile ty chcesz miec gniazdek i o jakich odleglosciach mowa.
-
Instalacja elektryczna w ścianie pod tynkiem
> Konstruktywnie to podczas remontu kładziesz przewód, który majątku nie kosztuje, pomiędzy puszkami > w jednym kawałku i masz pewność że z nim się nic przez lata nie stanie. to jeszcze raz: jest sobie puszka, tam ma byc gniazdko. Gosc decyduje sie, ze gniazdko ma byc dalej, to dosztukowuje w tej puszce kabel i ciagnie do nowej puszki, a stara tynkuje. Jest od puszki do puszki? Czy jednak radzisz mu rwac, do jeszcze wczesniejszej puszki i tynkowac 2-3x dluzsza bruzde?
-
Instalacja elektryczna w ścianie pod tynkiem
> Można też sznurkiem... a tak konstruktywnie?
-
Instalacja elektryczna w ścianie pod tynkiem
> ale puszka wiesz gdzie jest, a przynajmniej powinieneś a o takim połączeniu pod tynkiem po roku > zapomnisz, a zawsze moze sie upalić gniazdko jest w puszce, a te puszke autor bedzie pewnie musial zatynkowac.
-
jaki tynk silikonowy?
polecaja na necie sto i caparol, choc bez szczegolow, a odradzaja baumita. Moj wykonawca upiera sie przy baumicie (calym systemie baumita - klej procontact, tynk silikon top).
-
Instalacja elektryczna w ścianie pod tynkiem
> W całości od puszki do puszki. ok, ale w puszce i tak musisz zrobic polaczenie, wiec co za roznica, jak gosc chce wagiem dosztukowac metr?
-
I ja niby nie mam pecha?
> Tamte były ażurowe na tregrach > Eee tam, dwie deski i jest lektyka To trzy osoby przetrwaja.
-
I ja niby nie mam pecha?
> Poczekaj, aż Ci dziecko kiedyś zrobi imprezę w domu Różne pomysły wtedy wpadają do głowy Myśmy na > jednej lata temu po podobnych schodach, tylko na stalowej tregrze, nieśli na górę do sypialni > późniejszego prezydenta miasta i późniejszego ordynatora szpitala na krzesłach, bo się skuli > Każde krzesło niosło pięciu chłopa plus delikwent na nim, więc już miałeś 12 osób na schodach, > i to wcale nie spokojnych osób Pewnych pomyslow nie przetrwaja zadne schody, procz betonowych. Na szczescie moje sa na tyle waskie, ze dwie osoby maja problem sie minac, a co dopiero nosic krzeslo.
-
Kafelki, a szpalety okna
> Chodzi ci o coś takiego? > Dlaczego ma nie wyjść ładnie? Kamień w rękę, 2 godzinki czasu i musi wyjść Tą płytkę będę dłuuugo > wspominał, pół dnia mi zeszło żeby to ładnie doszlifować. nie, chodzi o to, zeby plytek we wnece okiennej nie bylo, jak tutaj: a do tego moze byc tak, ze zona sie uprze na takie plytki, i co wtedy?
-
I ja niby nie mam pecha?
spokojnie, to wszystko byloby ok, gdyby chodzilo po pierwsze o budynek uzytecznosci publicznej, a po drugie o kondygnacje uzywane na codzien. Ten dlugi bieg prowadzi na poddasze, ktorego przeznaczenie jest i dlugo jeszcze bedzie blizej nieokreslone, a na pewno nigdy nie bedzie tam wchodzic tyle osob, szczegolnie naraz.
-
I ja niby nie mam pecha?
> Rozumiem, że tralki są jednocześnie zawiesiami mocującymi trepy do sufitu? Ale i tak ten dolny > fragment trzyma się na łamanie trepów. nie do sufitu, a do poreczy, ktora jest zawieszona na dwoch slupach - tak samo, jak pierwszy i ostatni stopien. Do tego stopnie z dystansami tworza konstrukcje, a ich konce po drugiej stronie sa wkrecone w wyfrezowania w poliku.