Zawartość dodana przez wmak
-
Kupno auta z dowodem rejestracyjnym ważnym czasowo
> nie wolno sprzedawać auta z tymczasowym dowodem. Można sprzedać nawet bez dowodu, np. z kwitkiem, że policja zabrała.
-
Zakup prostownika
> na akumulatorze w czasie ładowania Przy prądzie "Ah/10" na zdechłym akumulatorze objaw prawidłowy. Trzeba zacząć od niewielkiego prądu, rzędu 1-2A i dopiero po jakimś czasie zwiększyć prąd ale też nie do 8A tylko max 5A. Przepis "ładować prądem 1/10 pojemności" trzeba odnosić nie do nominalnej (napisanej na obudowie) tylko rzeczywistej pojemności częściowo zużytego akumulatora !
-
zabiłem akumulator prze głupote :)
> Naładujesz, zadziała, a przy najbliższym mrozie nie odpalisz rano auta. Kup nowy akumulator. Zamożny z domu chyba jesteś! Przed 3 laty rozładowałem 2-letni wtedy akumulator lampką w lusterku - auto stało ze dwa tygodnie. Otworzyłem auto kluczem w zamku, nie zaświeciły kontrolki. Po wyłączeniu wszystkiegoi po pół godzinie woltomierz pokazał ze 2 wolty. Uruchomiłem auto na kable, pojechałem (musiałem) w trasę 2x75km i nic więcej nie kombinowałem. Auto używane raz na tydzień - dwa przy minus 10 stopniach silnik startuje normalnie. Widać mojemu akumulatorowi "siłowe" traktowanie nie zaszkodziło, zalecałbym jednak ładowanie z prostownika niewielkim prądem, do bulgotania/gazowania nie dopuszczać.
-
Zakup prostownika
> No właśnie. Apropo radzieckiego prostownika. Też mam mam taki. Jest w nim regulacja prądu > pokrętłem. Gdy ostatnio ładowałem akumulator 80 Ah, ustawiłem prąd na 8A i zmierzyłem > napięcie, to okazało się, że jest około 18 - 20 V. Czy to nie za dużo dla akumulatora? Co się > może złego stać gdy przyłożymy mu takie napięcie ? Jak mierzyłeś to napięcie? Przy włączonym prostowniku i na luzem wiszących kablach czy na akumulatorze w czasie ładowania?
-
Gdzie kupie zarowke BA9s 2.2W i 3.6W
> zauwazyles roznice miedzy tymi zarowkami co zaproponowales a ta ze wzoru? To ta z walcową bańką nie wejdzie w miejsce kulistej ?
-
Kia Ceed 2007 ESP OFF świeci się
> Czyli chyba trzeba kręcić kołami bez włączania silnika. > Potem wyciągnąć kluczyk ze stacyjki i dopiero odpalać. > Jakoś tak Bez wspomagania trudno na postoju kręcić kierownicą. Przed ok 3 laty lampka w lusterku rozładowała mi akumulator do zera. - auto otworzyłem kluczem w zamku, sąsiad pożyczył prądu "na kable".. Przy ruszaniu zauważyłem lampkę ESP - nie potrafiłem skasować. Ruszyłem ze świecącą, po wyjeździe z parkingu (kierownicą trzeba było przecież kręcić) zgasiłem auto by zamknąć bramę. Odpaliłem ponownie - lampka już nie swieciła. Przejechałem ze 150 km, akumulator podładował się i wszystko działało OK. Chyba po dwóch latach, na kolejnym przeglądzie w ASO mechanik podłączył tester I zobaczył zapisany błąd - odłączenie aku. Stwierdził, że trzeba przeprowadzić kalibrację układu kierowniczego. Skasował błąd, pokręcił kierownicą lewo-prawo, ustawił pośrodku, coś chyba jeszcze kliknął w testerze, Nie zauważyłem jakiejkolwiek różnicy po tej kalibracji. Widać samo się już skalibrowało w czasie poprzednich jazd.
-
Jakie kable rozruchowe do benzyny 2.0
W lato w jakimś markecie leżały kable za kilka złotych, W izolacji były przewody ok 4 mm2., plastykowe szczęki miały solidne miedziane wkładki z ząbkami. Odpalałem tym kilkakrotnie diesla 2l z padniętym akumulatorem, Czasem od razu albo po kilku-kilkunastu minutach podładowywania biorcy silnik ruszał a czasem trzeba było przepinać kable, Dopiero przy którejś próbie zobaczyłem, że kabel był podłączony do miedzi tylko w "górnej szczęce" a "dolna" nie była z niczym połączona - wystarczyło pamiętać i nie zaczepiać przewodzącą szczęką o jakąś izolację tylko o żywy metal.
-
Zakup prostownika
> To nie mój pomysł - taki przepis jest w każdym podręczniku kierowcy (były takie książki) z dawnych > lat, gdy prostownik to był luksus i taki układ to często była jedyna metoda na > naładowanie/podładowane akumulatora. Pod warunkiem posiadania diody na odpowiednie napięcie i prąd oraz głębokiej wiary w powiedzenie "elektryka prąd nie tyka". > Zarówki możesz dać dwie równolegle, jak ci mało. Lepiej od razu grzejnik przełączony na 1kW, przykładowy aku naładuje się w ciągu doby i przy okazji będzie cieplej w domu albo garażu.
-
Zakup prostownika
> Prostsza jest żarówka 100W w szeregu z diodą. "genialny" pomysł Nie raczyłes odpowiedzieć, jaka to ma być żarówka i jakie napięcie, Podejrzewam, że miałeś na myśli gniazdo 230V i żarówkę 100W na takie napięcie. No to policzmy sobie taki przypadek: Przez żarówkę z mostkiem graetza obciążoną akumulatorem popłynie (w przybliżeniu) 100W:220V=0,45A Naładowanie pustego akumulatora 45Ah zajmie 100 godzin. Przy jednej diodzie (twój pomysł) prąd dwa razy mniejszy więc taki akumulator ładować trzeba będzie 200 godzin a biorąc pod uwagę sprawność ładowania trzeba będzie na naładowanie z 10 dni czekać Akumulatorz do diesla, 90Ah, po miesiącu może się naładuje. O ryzyku porażenia przy grzebaniu w instalacji 230V nawet nie ma co wspominać!
-
Zakup prostownika
> Prostsza jest żarówka 100W w szeregu z diodą. Na ile wolt ma być ta żarówka? Z czego zasilana?
-
wrazenia uzytkownikow CVT w malych autach
> Auta z CVT są powszechnie odbierane jako mniej dynamiczne niż w rzeczywistości są... Może stąd to > odczucie słabej elastyczności? Jak ktoś nie umie gazu wcisnąć do dechy?
-
wrazenia uzytkownikow CVT w malych autach
> Potwierdzam - na światłach można zadziwić znacznie "poważniejsze" samochody > W trybie auto jazda jak tramwajem - samochód przyśpiesza a obroty są cały czas na tym samym > poziomie. Ogólnie wrażenia bardzo pozytywne Czasem przypadkowi pasażerowie mi mówili: " panie! sprzęgło się panu ślizga".
-
wrazenia uzytkownikow CVT w malych autach
> jakw poscie pytanie od tych co uzytkuja, owali CVT ale w malych miajeskich autkach (yariska,micra) Bardzo dobrze wspominam CVT w Roverze 112 (sprzed kilkunastu lat), z silnikiem 75KM Po wciśnięciu gazu silnik wchodził od razu na obroty a auto rozpędzało się na maksymalnym momencie zgodnie z charakterystyką skrzyni, całkiem rześko. Na starcie spod świateł nawet Porsche można było wyrolować jak się jego kierowca zagapił.
-
Nie doładowany aku?
> Tego nie wiesz, kolega nie napisał ile czasu mu zabiera ta podróż. Ta wiedza nic nie da bo podstawowy problem jest taki, że czym starszy akumulator tym mniejszy prąd pobiera przy tym samym napięciu z alternatora. Zakładam, że to napięcie jest poprawne gdy na wolnych obrotach przy włączonych światłach stoi się w korku. Można przedłużyć agonię akumulatora ładując prostownikiem mającym wyższe, niż alternator napięcie i dzięki temu mogącym wepchnąć większy prąd w zużyty akumulator. Niestet, po tych zabiegach akumulator "przyzwyczai się" do takiego traktowania. będzie coraz mniej prądu chciał pobierać z alternatora i w końcu pójdzie do recyklingu.
-
Jakiej marki/model akumulatora?
> Ale i tak polecę Tople jak da się kupić w UK. Gogle po agielsku na hasło topla znajdują tylko jakąś rzeczkę - akumulatorów nie widać. Sznajderem też pewno w GB nie handlują.
-
Akumulator - obsługowy czy bezobsługowy
> dolewanie wody rozrzedza elektrolit - > potem w skutek ładowania gęstość wzrośnie > powyżej magicznego 1,28 i czarny żur załatwi ci akumulator w ciągu kilku godzin Chyba sam sobie przeczysz. Jeśli wody nie doleje się to znacznie wcześniej ten magiczny próg będzie osiągnięty, jeszce przed tym straszliwym naładowaniem.
-
dziwne zachowanie akumulatora
> Kilka dni, jak pojawiły się problemy z rozruchem to podniosłem maskę i zacząłem szukać problemu. W mojej leganzie akumulator padł w środku lata gdy w sklepach były pustki więc kilka dni szukałem pasującego. Odpalałem kablami z przenośnego boostera i tak jeździłem a akumulator wprawdzie nie kipiał ale bywał mocno ciepły. Po wymianie okazało się, ze trzeba naprawiać alternator bo miał słabą wydajność. Okazało się, że od nadmiernego prądu przestał dobrze kontaktować radełkowany nit łączący zespół plusowych diód ze spłaszczonym końcem śruby wyprowadzenia prądowego.. Niby drobnostka ale w celu wybicia nita trzeba było wielką lutownicą odlutować połączenia grubych uzwojeń alternatora z diodami i regulatorem napięcia. Po zastąpieniu nita śrubką z nakrętką, polutowaniu wszystkiego do kupy (przy okazji nowe szczotki wzbudzenia) i złożeniu całości alternator działał jak nowy.
-
dziwne zachowanie akumulatora
> A u mnie silnik zapalał, do tego po obciążeniu WTM'em napięcie w miarę się utrzymywało na stałym > poziomie. Być może przy próbie rozruchu przepływ prądu zespawał kratkę A długo jeździłeś z takim akumulatorem? Jestem ciekaw czy alternator wytrzymał.
-
dziwne zachowanie akumulatora
>(nie dotyczy przypadku zwarcia w jednej celi - wtedy > napięcie spoczynkowe jest również bliskie 10-11V ale auto odpala bo pozostałe cele pracują) Pierwsze słyszę aby akumulator ze zwarciem celi był w stanie uruchomić silnik. U mnie w dwóch autach w takich okolicznościach starter powolutku próbował zakręcić, nie mógł pokonać kompresji. Gdyby to było pełne zwarcie - zespawanie okładek w celi to może by zapalił ale tzw. zwarcie celi polega na połączeniu okładek mułem, okruchami które wykruszyły się z płyt. Cela rozładowuje się, gęstość elektrolitu spada i elektrolit ma dużą oporność a oporność tego"zwarcia" też jest na tyle duża, że nie puści z dobrych cel tyle prądu, by silnik uruchomić.
-
Akumulator - obsługowy czy bezobsługowy
> O ile pamiętam ze szkoły średniej, to wynika z charakrerystyki prądnicy prądu stałego. > dranio Racja, tylko dla kierowcy to nieistotne, Można inaczej skonstruować prądnicę, zmienić przełożenie itp i znalazłoby się ładowanie na wolnych obrotach - tylko jaki byłby rozmiar i koszt.
-
Akumulator - obsługowy czy bezobsługowy
> No, ale już w maluchu z prądnicą 250 W już niekoniecznie. > dranio Maluuchowi brkowało prądu na wolnych obrotach. Przy takich korkach, jak teraz mamy w stolicy długo by nie pojeździł. Przy włączonych światłach mijania ładowanie zaczynało się przy ok 40 km/h na czwartym biegu Ja sobie radziłem z komutatorową prądnicą i alternatorem - tutaj szczegóły: o maluchu
-
Akumulator - obsługowy czy bezobsługowy
> Nikt tego nie wymyślił. Wydajność prądnic była wyliczona na kilka żarówek (świecących tylko nocą), > aparat zapłonowy i silnik wycieraczek. Zapomniałeś napisać o autach z lampami karbidowymi albo naftowymi Kolega miał przedwojenne auta - Fiata 508 i kabriolet BMW - w żadnym nie brakowało prądu na jazdę ze światłami i ładowanie akumulatora.
-
Akumulator - obsługowy czy bezobsługowy
Dyskusja przysnęła to może zdążę opisać kilka własnych przypadków. Diawno temu jeździłem 126p z prądnicą i nie miałem problemów z akumulatorami dzięki woltomierzowi na desce i umiejętności ustawienia elektromechanicznego regulatora napięcia, Potem kupiłem nowego malucha z alternatorem i byłem szczęśliwy od wiosny do pierwszych przymrozków gdy silnik nie odpalił. Okazało się, że regulator napięcia był włoski, chyba na tropikalne rejony przeznaczony - napięcie nominalne 13.2 V, Dołożenie diody w układzie wzbudzenia podnoszącej napięcie o ok 1V i uruchomienie malucha na pych uleczyło akumulator. Dodanie przekaźnika zwierającego w momencie rozruchu przewód oporowy cewki zapłonowej pozwoliło uruchamiać autko nawet przy minus 25*C. Żona kupiła od kolegi Peugeota 305D - przed transakcją kolega wyremontował starter, bo po kilkusetkilometrowej podróży nie miał siły kręcić, Przy okazji wymienił kilka żarówek ale ani on ani elektryk nie skojarzyli tego z kłopotami uruchamiania, do akumulatora nie zajrzeli. Zonie kiedyś auto zgasło na skrzyżowaniu - dobrzy ludzie popchnęli. Kolejna jazda wieczorem - nagle na drodze zrobiło się jasno, jakby włączyć "długie" - wyjąłem z torby multimetr, w instalacji było ok 20V. Wymieniłem "regler", do akumulatora dolałem ze 2 litry wody destylowanej - wytrzymał jeszcze 2 lata. Kolega poprosił o pomiar prądu pompy paliwa w Chryslerze neonie, W kilku autach mierzyłem - wystarczyło zamiast bezpiecznika Fuel Pump włączyć amperomierz - zwykle bywało 5-6A W neonie wskazówka wyszła za skalę na zakresie 10A a po chwili z otworu odpowietrzającego akumulatora siknął elektrolit. Po dobraniu się do schematów Chryslera okazało się, że z bezpiecznika Fuel Pump jest zasilany także cały ECU wraz z cewkami zapłonowymi i (ciekawostka!) ze zintegrowanym w tym ECU regulatorem napięcia alternatora. Spadek napięcia na amperomierzu i przewodach regulator skompensował tak, by na swoim wejściu utrzymać 14V a na akumulatorze zrobiło się ze 24V. Ciekawe, jaki prąd w aku poszedł, że go zagotowało.
-
Akumulator - obsługowy czy bezobsługowy
> OMG. Ja nie piszę o napięciu podawanym do instalacji tylko o napięciu samego altka przed > regulatorem. A co instalację auta obchodzi napięcie przed regulacją? Rozważamy sprawny samochód, Jak regulacja padnie to trzeba naprawić i często jako skutek wymienić akumulator.
-
Akumulator - obsługowy czy bezobsługowy
Szybszy byłeś