Zawartość dodana przez wmak
-
Zamykanie Ceeda bez akumulatora ?
> Na razie nie zmieniam bateryjki, czteroletni oryginał może być lepszy od jakiejś podróby. > Przekonamy się. No i wydało się _ Dzisiaj kluczyk posiedział sobie kilkanaście minut w stacyjce w nieogrzewanym aucie, przy minus 3 stopniach. Nie chciał zamykać / otwierać auta, nawet nie błyskała diodka. Widać bateryjka litowa nie lubi zimna. Po odgrzaniu na kaloryferze zaczął funkcjonować. Dobrze, ze na straganie w pobliżu mieli CR1620 po 3 złote - wymieniam baterię. Ciąg dalszy: Wydłubałem bateryjkę z kluczyka, zmierzyłem napięcie - ok 2.9V. "Nowa" ze straganu ma 3.3V - myślę, że dobrze, zakładam. NI\e działa, nawet diodka nie mrygnie. Zmieniam na oryginalną - OK Próbuję sprawdzić pobór prądu przez czerwonego LEDa znalezionego w szufladzie - Zasilany z tej starej ładnie świeci, bierze ok 15mA a z obydwu kupionych niby nowych ok 1.5 mA - 10 razy mniej! Diodka ledwo się bździ. Dopiero teraz obejrzałem opakowanie - data produkcji 01.2008 - nic dziwnego, że ze starości zdechły. Straganiarz oddał 6 zł bez gadania, gęsto się tłumaczył, na jutro ma mieć dobre. Dobrze, ze nie połamałem zaczepów przy rozpołowianiu modułu pilota.
-
Awaria - nie odpala - prośba o możliwe przyczyny...
> a wytłumaczysz mi co to da? myślisz, że zapchałem sobie jakimś śmieciem z dna baku i się wymiesza? > pytam, bo naprawdę nie wiem. Smok pompy jest przy samym dnie baku ale właściwa pompa (turbinka) kilka centymetrów nad dnem. Pompa paliwa (jak sama nazwa wskazuje ) potrafi pompować paliwo a powietrza nie potrafi. Trzeba nalać tyle paliwa, by samo podeszło wewnątrz obudowy do elementów pompujących. Jak już "załapie", napełni przewody i listwę wtryskową - odpali silnik - to potem potrafi wypompować bak do dna - i się znów zapowietrzy
-
Żarówkodobieraczka !
Dla Leganzy podają H1 dla mijania a H3 dla długich. W mojej sprawdzałem - obie były H1 , co jest wyraźnie na korpusie wytłoczone.
-
Dziwne pasy....
> Edytowałem, bo pomydliłem kierunki zapinania, ale meritum pozostało. > Dokładniej to made in Brasil, ale pytanie, po co pasy, które się nie blokują? Może się blokują tylko bezwładnościowo ? Trzeba spróbować pociągnąć za pas w czasie hamowania. Typowe u nas pasy też blokują się przy hamowaniu, zanim pasażer poleci do przodu i pas zacznie rozwijać się ze szpuli. Przy szpuli jest stalowa kulka umieszczona w płytkim dołku, normalnie naciska na dźwigienkę odblokowywującą szpulę. Przy hamowaniu (albo pochyleniu auta) kulka wytacza się z dołka, dźwigienka podnosi się i blokuje szpulę.
-
Homologacja samochodu, opony, a polskie prawo
> Kolejny raz zapytam a niby w jakim celu?Przecież to nie są dokumenty przypisane do konkretnego > auta, tylko do modelu i danej wersji silnikowej, zatem nie ma takowej potrzeby. Na pierwszej stronie homologacji mojego Ceeda jest wpisany numer nadwozia tego właśnie auta . Nie jest jakoś ręcznie czy dodatkowo wpisany. Cały dokument został wystawiony dla tego konkretnie egzemplarza.
-
Homologacja samochodu, opony, a polskie prawo
> 3. W holologacji nie ma szerokości felg - więc w czym problem? Jakaś niekompletna ta twoja holologacja W homologacji mojego Ceeda wymienione są cztery rozmiary opon - dla każdej podany rozmiar, nośność i prędkość maksymalna a także średnice felg, ich szerokość i offset (ET). Offsety są różne dla każdego rozmiaru koła.
-
Problem z dobraniem akumulatora...
> ja tez nie wierzyłem poki nie sprawdzilem Marnie sprawdzałeś a ja dałem się wpuścić w maliny i muszę odwołać niektóre swoje teksty. Dziwiłem się, że na forum KIa Ceed jakoś nikt nie zgłaszał problemów a chyba trochę ludzi wymieniało baterie, niekoniecznie na drogie z sieci KIA. Obejrzałem dokładnie z miarką w ręku - wyniki:. Akumulator Bosch S4 026 (70Ah) oczywiście nie zmieści się do Ceeda z benzynowym silnikiem (diesla nie znam) bo ma 261 mm długości a podstawa w aucie tylko 240 x 175 mm !. Co do wysokości - nie będzie problemu z zainstalowaniem niższego akumulatora. Wystarczy rozpiąć obejmę mocującą plusowe kable pod podstawą akumulatora i cała wiązka łagodnie opadnie o te kilka cm. Przy akumulatorze o H=190 obie klemy da się dokręcić bez problemu, przy H175 "na dwoje babka wróżyła" - plusowy OK, masowy może odrobinę za krótki. Szukając baterii trzeba całkiem olać jakieś wyszukiwarki, bo zalecają zwykle ok 225 mm wysokości ale z podstawą bez zaczepów - nie da się zamocować. Akumulatorów z odpowiednim wykonaniem strefy podłogowej L240 W175 H190 (H175??) można znaleźć w sklepach stacjonarnych i internetowych całkiem sporo.
-
Akumulator - zwarcie biegunów
> Kiedys zwarłem kluczem przy odkrecaniu - klucz momentalnie "przyspawal" się do klem. Zajelo chwile > zanim znalazlem mlotek coby to rozlaczyc. Byl cieputki Akku dzialal do konca bez problemów. Stal ma dosyć dużą rezystancję właściwą więc popłynął nie taki znów wielki prąd. Gorzej byłoby przy zwarciu solidnym miedzianym przewodnikiem. Dawno temu widziałem skutki takiego przypadku. Kolega próbował poprawić parametry akumulatora przez cykliczne ładowanie/rozładowanie. (Wątpię, by ta procedura coś pomogła - raczej by zaszkodziła, bo akumulatory "nie lubią" głębokiego rozładowania). Po naładowaniu rozładowywał akumulator z zakręconymi korkami żarówką 21W, taką od kierunkowskazów. Wziął kawałek drutu miedzianego ze 4 mm grubości, na końcach zrobił dwa oczka pasujące do bieguna akumulatora i do cokołu żarówki. Jedno oczko zakładał na biegun akumulatora a żarówkę opierał centralnym stykiem o wierzch drugiego bieguna. "Omskło się" i drut zwarł akumulator, przyspawał się - kolega nie mógł oderwać. Rozżarzył się, akumulator zaczął bulgotać, kolega odskoczył. W pewnej chwili strzeliło - oderwało 2/3 pokrywy akumulatora, rozbryzgało elektrolit. Dobrze, że te eksperymenty odbywały się w kuchni z podłogą i ścianami pokrytymi kafelkami. - tylko meble trzeba było restaurować. Po oczach kwasem kolega nie dostał. W ubraniu po pierwszym praniu powypadały dziury.
-
Akumulator - zwarcie biegunów
> Mierzyłem kiedyś prąd ładowania zamarzniętymi sslkami (kabelkami) średniej klasy, podczas ładowania > akumulatora prostownikiem, prąd był ~0,7A, ale przy przełączaniu obwodu prostownik-akumulator > na obwód prostownik-miernik-akumulator, prawdopodobnie przerwałem obwód co prawdopodobnie > spowodowało chwilowy skok do ~5A, totalnie zmrożone sslki momentalnie stały się prawie płynne, > więc o 20A przy najtańszych "kabelkach" to można sobie najwyżej pomarzyć. > A to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego warto wydać kilkadziesiąt złotych na sslki . > Pozdrawiam BAS Te sslki to w jakimś lokalno-fachowym slangu? A co to jest po polsku, bo nawet Google nie kojarzą tego z kabelkami?
-
Akumulator - zwarcie biegunów
Właśnie z nudów pomierzyłem oporność moich kabelków. Te od taniego chińskiego miernika mają razem ok 0.5 oma, bocznik 10A w mierniku ok 0.05 oma tak więc przy 12V popłynie prąd nie większy niż 20A - kabelki mogą się spalić, amperomierz kilkanaście sekund wytrzyma. Fabryczne kabelki od multimetru za ok 150 zł, mają oporność 5-6 razy mniejszą więc mógłby popłynąć prąd rzędu 100A. - akumulatora nie zabije ale efekty "światło i smród" byłyby ciekawsze.
-
Prostownik z LIDL......
> chyba panowie nie bardzo sie rozumiecie, jeden mówi o teorii, drugi o praktyce Nie wiem, jak można praktykować bez znajomości podstaw teorii. > A tak w ogóle to tym prostownikom poświęcane jest na forum tyle uwagi i czasu, jakby to były czasy > , gdy w PL królowały maluchy z prądnicami Może masz rację, w maluchach ( także z alternatorem) miałem zainstalowany na stałe mały wskazówkowy woltomierz z jakiegoś czołgu lub odrzutowca, z podświetlaną tarczą i zakresem przerobionym na 10 do 16V. Bardzo się przydawał. Teraz multimetr wyciągam z bagażnika raz na kilka miesięcy a prostownika używam jeszcze rzadziej , gdy niechący jakąś lampkę zostawimy włączoną na kilka dni.
-
Prostownik z LIDL......
> Prad nie poplynie bez odbiornika i zamknietego obwodu . W przypadku samochodu za prad ladowania > jest odpowiedzialny akumulator, on jest odbiornikiem > Jak miedzy alternatorem, a aku jest spadek wiekszy jak 0,2-0,3V to nalezaloby sprawdzic kable i > polaczenia. Oczywiscie on tez jest zalezny od natezenia pradu pobieranego z alternatora. 0.1V spadku napięcia przy prądzie 50A to nie jest nieakceptowalna wartość. > Zaleza tez od pobieranego pradu i grubosci przewodu. Nie kazdy spadek zmierzysz, bo nie bedziesz > posiadal takich mozliwosci, sprzetu. Tani multimetr 3 1/2 cyfry (taki wożę w aucie) na zakresie 200 mV ma rozdzielczość 0.1 mV. Wystarczy, by się przekonać czy spadek jest kilkadziesiąt czy kilka miliwoltów Mój podstawowy miernik ma wyświetlacz 4 1/2 cyfry więc rozdzielczość 0.01 mV Laboratoryjnym sprzętem to chyba mikrowolty DC da się zmierzyć. (Nie mam takiego, nigdy w ciągu kilkudziesięciu lat mojej pracy nie był mi potrzebny). Przykłady: wskazówkowy cyfrowy > Pod warunkiem, ze on poprawnie i dokladnie mierzy. Przy pomiarze spadków napięć na przewodach dokładność rzędu 10% można uznać za wystarczającą - miernik używany przy pomiarach w aucie powinien być wykalibrowany na zakresie 20V, by dokładnie znać napięcie na akumulatorze.
-
Prostownik z LIDL......
> Wez miernik i zmierz , aby uzyskac roznice potencjalow na jednej zyle (miedzy jej koncami) np: z + > 12V to musi byc na niej spadek napiecia. Jesli go nie ma mimo plynacego pradu, to za chiny nie > zmieszysz tam napiecia. I tak bredzi ktoś, podający się w profilu za "elektronika" Powtarzam jeszcze raz - bez spadku napięcia prąd nie popłynie a jeśli już płynie to musi dać się zmierzyć ten spadek wystarczająco czułym miernikiem, na właściwym zakresie. > Wiec nie gadaj glupot, ze jesli przyloze jeden przewod woltomierza to zacisku +12V prostownika, a > drugi to +12V akumulatora, to podczas ladowania uzyskam miedzy tymi koncami napiecie . No > chyba, ze masz na mysli wielkosci rzedu uV, ale takie w samochodzie sa pomijalne. Na przewodzie pomiędzy alternatorem a akumulatorem występują spadki rzędu dziesiątych części wolta a dalej w stronę żarówek reflektora typowy sumaryczny spadek napięcia na przewodach, złączach, wyłącznikach wynosi ok. 1V. > Jesli tak masz u siebie, to nie uzywaj drutu oporowego do polaczenia prostownika z aku samochodu Miedź też ma swoją rezystancję właściwą i choćby przewód był nieskończenie gruby to spadki napięć wystąpią i dadzą się zmierzyć. Jeśli nie chce się komuś szukać tabel i nie umie sam policzyć to proponuję skorzystać z gotowca: kalkulator oporności i spadków napięć Dla przykładu prostownika z LIDLA - przypuszczam, że są tam dwa przewody o przekroju 2mm2 (chińczycy są oszczędni) po 1m długości - przy prądzie 3.8A wystąpi na nich łączny spadek napięcia ok 0,2V - to da się zmierzyć nawet multimetrem za 20zł. Nawet nie trzeba być "elektronikiem"
-
Prostownik z LIDL......
> Rezystancje przewodow od prostownika do aku oraz spadek napiecia na nich mozemy pominac. > Tak, to jaka masz roznice potencjalow pomiedzy zaciskiem +12V prostownika, a zasiskiem +12V > podpietym do akumulatora?? Niech zgadne, bedzie 0V, tym bardziej jesli przewod jest krotki i > do tego gruby, a jednak prad w przewodzie plynie i to czasem nie maly . > Roznice potencjalow masz pomiedzy zaciskami + - akumulatora oraz + - prostownia, a nie na > przewodzie. Nie zamkniesz obwodu, prad nie poplynie. Bredzisz..............albo perpetum mobile wymyśliłeś.
-
Prostownik z LIDL......
> Napiecie, to roznica potencjalow. Jesli mamy przewod o dlugosci 1m i plynie nim jakis prad, to > napiecie miedzy koncami przewodow bedzie 0V, niezaleznie od natezenia pradu. Oczywiscie w > idealnych warunkach. Nie istnieją w przyrodzie "idealne warunki", nadprzewodników jeszcze nie stosuje się w samochodach. Jeśli nie będzie różnic potencjałów (napięcia) wzdłuż tego twojego przewodu to żaden, nawet najmniejszy prąd przez niego nie popłynie !
-
Akumulatorowa zagwozdka
> Większość ma bolce z "przodu" przy ściance z etykietą. A u mnie w aku te bolce są po przeciwnej > stronie. Biorąc pod uwagę długość kabli, żeby podłączyć akumulator z przednimi bolcami trzeba > by go obrócić "tyłem" do kierunku jazdy. Czy tak może być? Jakie znaczenie może mieć etykieta - żadne, prąd przez nią nie płynie Jeśli są zaczepy przy podstawie to są z obu stron. " prawy czy lewy plus" sprawdza się ustawiając akumulator bolcami do siebie i trzeba kupić taki, by pasował do auta a nie przejmować się jakąś tam etykietą.
-
Trzecie fabryczne światło stop i przegląd
> Po drugie. Jeżeli jako "pozycja" pali się 10W, a w czasie hamowania rozjarza się 21W, to sorry ale > trzeba mieć coś nie teges z oczami, żeby nie zauważyć hamowania! Te żarówki mają włókno pozycyjnych 5W a stopu 21W
-
Akumulator - marka
> sprawny altek daje max 14,4V bez obciążenia, to co ty masz to dziwny altek...bez obciążenia leci > pewnie ponad 15V, co nie jest zdrowe dla akku. 14,4V to alternator ma obowiązek dawać w lato, przy plus dwudziestu-kilku stopniach na dworze. Kompensacja temperaturowa w reulatorze napięcia powoduje, że w upały, w korku napięcie może spaść do 13.8 a w zimę, przy ujemnych temperaturach powinien podnieść napięcie do ok 14.7V by zapewnić dostateczny prąd ładowania zmarzniętego akumulatora. Aha - obciążeniem nie powinien się przejmować - spadki napięcia występują głównie na przewodach, złączkach, przełącznikach itd. Pomiędzy plusową klemą akumulatora a gniazdem zapalniczki, gdzie w czasie jazdy zwykle się mierzy napięcie bywa ponad 0.3V spadku
-
Jak namierzyć właściciela porzuconego auta?
Nasze z PZU i Link4 są w tej bazie
-
Zamykanie Ceeda bez akumulatora ?
> Mówiłem - zrób zdjęcie, pewnie na zdjęciu sam byś wypatrzył Czarne na czarnym w czarnej dziurze - na zdjęciu byłoby pewno widać tyle, co na tym w instrukcji - czyli nic.
-
Zamykanie Ceeda bez akumulatora ?
> Jak otworzyła drzwi, każde inne niż kierowcy to w "otworze" gdzie jest zamek jest kółeczko z > otworem na kluczyk, przekrecasz o kilka stopni i zamykasz drzwi. Kurza ślepota Przy innym oświetleniu wreszcie zobaczyłem to kółeczko z nacięciem dla kluczyka. W czarnym plastiku czarne kółeczko z czarną szczeliną. Na obrazku z instrukcji trudno się tego doszukać
-
Zamykanie Ceeda bez akumulatora ?
> A bateria - już wiem - 1620. Skąd się wzięło pytanie o bateryjkę - od dłuższego czasu przyciski na pilocie w kluczyku coraz kapryśniej działały. Trzeba było mocno naciskać, próbować "niecentralnie" itp. Podejrzewałem albo styki albo słabą baterię albo obie przyczyny razem. Po powrocie z wczasów rozebrałem pilota - maleńki wkręt krzyżowy a potem paznokcie. Ze środka wypadł cały moduł elektroniczny z bateryjką ukrytą pod klapką zatrzaśniętą czterema zaczepami. Nie było łatwo otworzyć, ryzyko połamania zaczepów - w końcu uciąłem cztery paski z plastikowej karty, jednocześnie wcisnąłem pod zatrzaski i udało się.- w jednej części elektronika a w pokrywce bateryjka. Napięcie na luzie 2.95V. Zostawiłem chwilowo, nie mając zapasowej, podgiąłem tylko delikatnie sprężynki stykowe baterii. Nie dobierałem się do przycisków. Złożyłem do kupy - działa jak burza! Na razie nie zmieniam bateryjki, czteroletni oryginał może być lepszy od jakiejś podróby. Przekonamy się.
-
Zamykanie Ceeda bez akumulatora ?
> Skoro Twój zamek/klamka wygląda inaczej niż w instrukcji, to sam wklej tu jego zdjęcie a my > znajdziemy to kółko/szparę i dorysujemy strzałkę.... albo nie znajdziemy Może po wakacjach. A bateria - już wiem - 1620.
-
Zamykanie Ceeda bez akumulatora ?
ponawiam prośbę o zdjęcia tej dziurki. Może ktoś zna typ baterii w kluczyku - stary model, prosty, nie scyzoryk.
-
Zamykanie Ceeda bez akumulatora ?
> Na które drzwi patrzysz? Jest takie wglebienie, tak ze kluczyk delikatnie wchodzi na 2-3 mm. > Rozdział 3-10 jest to pokazane. Na pewno jest, tylko pewnie nie w drzwiach kierowcy. Dokładnie oglądałem zamki we wszystkich drzwiach. Może mam marną wyobraźnię ale nie widzę podobieństwa moich zamków do identycznych obrazków w oryginalnej szwedzkiej, także drukowanej polskiej i elektronicznej angielskiej (z ruskiej strony KIA) instrukcji. Cholera wie, może we wrześniu 2007 w Żylinie montowali na szwedzki rynek inne zamki? Dopóki nie zobaczę zdjęcia tej "dziurki" (ew. z dorysowaną strzałką) - nie uwierzę, że można to auto zamknąć "unplugged".. Jak zdjęcie mnie przekona i uda mi się zamknąć drzwi - uroczyście wszystkich tutaj przeproszę za swoją ślepotę. P.S. na moim parkingu nie ma żadnego innego Ceeda a spotykani po drodze kierowcy mogliby podejrzewać mnie o jakieś niecne zamiary, gdybym chciał im w zamkach pogrzebać.