Zawartość dodana przez G.O.A.T.
-
Jaki tani 4x4?
> a co bylo dalej na tym filmie? To Justy więc to samo... pojechał dalej
-
Jaki tani 4x4?
> napisał o konkretnym błocie Ale jakie to błoto konkretnie bo to co dla jednych jest konkretnym błotem dla innych spacerkiem po parku. To błoto jak na parkingu przed TESCO jesienią czy bliżej do wiosennych roztopów na Syberii?
-
Jaki tani 4x4?
> widziałem na zawodach tylko kilka i żaden nie radził sobie więc się nie wypowiadam Ale czytałeś dokładnie, ze kolega nie chce się ścigać w rajdach terenowych, brać udziału w wyprawach, czy rajdach przełajowych a zwyczajnie zaliczyć jeden podjazd na działkę z rodzinką? Poradźcie najlepiej koledze GAZa 66. Tylko po co
-
Jaki tani 4x4?
> Zerknij na Land Rovera Freelandera, przerobionego anglika można dość tanio kupić, w terenie dobrze > sobie radzi a na asfalcie zapewnia komfort jak w tradycyjnej osobówce Szajs jakich mało.
-
jeździ ktoś jeszcze
> eee, pewnie zimno ci było ... Mżyło. > a przy okazji czy są ciuchy motocyklowe w wersji zimowej ? Bielizna termiczna, polarek pod i jazda
-
Jaki tani 4x4?
> Te kilkaset km po asfalcie bez komfortu przeżyję . Tam jest na prawdę stromy podjazd i bałem się, > ze suvy nie dadzą rady, dlatego wspomniałem o terenówce Czyli będę się rozglądać za Jeepem GC Pozwole sobie wrzucić filmik z naszego majowego wyjazdu do Rumunii. Forestery wszelkiej maści, załadowane ludźmi, po dach klamotami biwakowymi plus bagażniki dachowe. Auta śmigały po autostradach, drogach krajowych, szutrach, błocie, trawie, śniegu, wodzie... i górach Na filmie jest też Forek kupiony 2 tygodnie wcześniej, specjalnie na ten wyjazd... zdaje się, że za 8k. Kolejna wyprawa była na Krym, gdzie było zdecydowanie ostrzej ale nie mam filmu. Przy Twoich potrzebach to wolnossący Forek z reduktorem jest idealnym rozwiązaniem.
-
jeździ ktoś jeszcze
> Moja idzie zaraz na joge... jak nie pada to może cichaczem skocze na rundke w koło komina Się zebrałem, ubrałem, odpaliłem... wyszedłem, zgasiłem i zaległem. Nie ma sensu w takich warunkach ruszać tyłka
-
jeździ ktoś jeszcze
> Ekstremalnie już... Moja idzie zaraz na joge... jak nie pada to może cichaczem skocze na rundke w koło komina
-
Golf VII 1.6 TDI 105 KM i dezaktywacja systemu START&STOP
> Witam, > od kilku dni jestem posiadaczem nowego golfa VII z silnikiem 1.6 TDI 105 KM, wyposażonego w system > start&stop. System strasznie mnie denerwuje i chciałbym go na stałe zdezaktywować. Wiem ze > mogę go wyłączyć przyciskiem obok drążka zmiany biegów, ale mam pytanie czy jest szansa na > dezaktywację tego systemu na stałem poprzez złącze diagnostyczne? > Z góry dzięki za pomoc Można wyrobić szybko nawyk odpalanie+klik dezaktywacja. Ale jak sie da to daj znaka
-
Wystarczy...
A ja odpuściłem odprowadzenie potworka na sen zimowy... ostatni wyjazd 2013 wciąż przede mną.
-
Wystarczy...
> Ofkors, wy tam macie przecież Koziołki... Gwiazdory ignorancie
-
Wystarczy...
> My się zbieramy na jutrzejsze motomikołajki w przedszkolu i żaden orkan nam nie przeszkodzi . > Strój już czeka. Jutro cukierki i w drogę. W Poznaniu nie ma Mikołajów
-
Wystarczy...
Ja mam w planie odstawić w sobotę potworka do klatki.
-
A relacje z Bałtowa oglądali?
> Dojechałeś z warsztatu do domu, sukces Ha ha ha Kumpel przyjechal, ukreciły się śruby koła pasowego.... No to składamy i do warsztatu... 50km na cieknącej pompie. Dojechał jak zawsze No to chłodnica out, intrcooler out, węże out, płyn out, pneumatyk i poszło Nowa pompa wjechała.... test świeczek bo słabo odpala, wynik, dwie out. No to wymiana. Już prawie wyjechałem.... ale w sumie to na zimę wjechał nowy rozrusznik i dodatkowa masa. W bonusie nowy włącznik ogrzewania tylnej szyby i.... prawie do domu bo.... piszczy pasek klimy. Hm... rozkładamy a tam zajechane łożysko napinacza. No to siup... W międzyczsie wpadł kolejny znajomy, pogadaliśmy, podłubali, pośmiali się i Landek zrobiony Dlatego uwielbiam to bydle
-
A relacje z Bałtowa oglądali?
> No to Tomir Ci prawdę napisał > Swoją drogą skoro one się tak psują to jakim cudem wytrzymują w Afrykach i innych dzikich krajach > gdzie nie ma tak rozbudowanych serwisów Powiem tylko, ze gdyby zegarki Tomira były tak awaryjne jak LR to by spał ze śrubokrętem w ręce Dlaczego? Bo LRa naprawisz młotkiem, przy użyciu blachy falistej, kamienia i gałęzi. Jak sobie pomyśle, że te auta bez połowy klamotów są w stanie nadal się poruszać to jestem w szoku. Na trasie z Gruzji pod Lwowem padła nam pompa paliwa, ta przy silniku, lało się po drodze paliwo a ten... nic, jechał dalej. Celnicy nas opieprzyli jak cholera, zafajdalismy całe przejście, choć gasiliśmy silnik... ale przepuścili. Za granica czekała już nowa w rekach dobrych ludzi. 20 minut i w drogę do Poznania. Uwielbiam LRa. Z dobrego humoru jadę po pompę i czekam na kupla aż przyjedzie pomóc wymienić
-
A relacje z Bałtowa oglądali?
> Podobno psują się nawet w czasie postoju To nie jest śmieszne. Odebrałem gnojka po 2 miesiącach z serwisu wyprawowego... wymiana wszystkich płynów, filtrów, pompy paliwa, smarowanko napedów, czyszczenie chłodnic, klocki... full wypas jednym słowem. Odstawiłem pod domem, tydzień sobie stał i zbieramy się na weekendową wycieczkę z psem. Odpalam a tu pyk i jebła pompa wody Nawet z miejsca nie ruszyłem
-
A relacje z Bałtowa oglądali?
O co chodzi z tym " z Land Roverem wiadomo jak jest..." Land Rovery się nie psują, aby się coś zepsuło musi być kiedykolwiek sprawne
-
Pytanie o MFA... chyba ;)
Już wiem. Można zamykać.
-
rzeka
Jak sobie pomyślę ile hałasu robią na TVNturbo w jakimś tam programie o kierowcach ciężarówek w US, bo spadło 10cm śniegu to chce mi się śmiać.
-
Nosi mnie na kupno moto...
> Moze bym wkońcu coś przygarnął Tylko nie wiem co Chciałbym żeby moto było ładne Oglądam od > jakiegos czasu rózne sprzęty zaczynając od Harleya V-Road , FJR, R1200, kończąc na ZZR1400 > V-Maxie Wiem że to troche śmieszne ale napawde nie wiem na co ewentualnie sie zdecydować. Moto > będzie traktowane jako weendowa zabawka a przebiegi roczne pewnie ok 5-7 tyś km. Zostanie u > mnie raczej do konca moich lub jego dni chyba że wyjątkowo mi się nie spodoba powrót do jazdy > na moto i po 3-4 latach definitywnie pożegnam się z przygoda z motocyklami. > Motocykl musi byc nowy w cenie ok 60-70 tyś max > Kupiłbym w zime bo można fajne promocje wychaczyć. To bardzo proste. Jedź do salonów, zrób sobie foty na kilku maszynach, wydrukuj zdjęcia a następnie zrób wśród dziewczyn, kobiet sondę uliczna, który facet jest najprzystojniejszy A jeżeli pytasz co jeździ najlepiej to nie odpowie Ci nikt lepiej na to pytanie niż Ty sam, dokonując jazd próbnych.
-
Pytanie o MFA... chyba ;)
Bylo tak, ze na wyświetlaczu miedzy zegarami byly dane z kompa typu spalanie, predkość itp. Nagle, cholerka wie skad, pojawił się taki niby kompas z samochodziekiem i nie moge tego zlikwidowac aby przejść w tryb komputera. Mam tam nawigacje, telefon, wspomniany samochodzik a nie kompa. Co klikac aby mieć kompa? Pacjent Golf VII.
-
Zasada dzialania silnika.
> A autach rajdowych tez go masz. Nie wiem co tam maja ale ja mialem seryjne jak i sportowe. > Ta, na przykładzie WRC które mają katalizatory. Nie. Na swoim przykladzie i 6 różnych konfiguracjach wydechu jakie mialem do tej pory w jednym aucie. > To tylkmo i wyłącznie kwestia strojenia. Tak i nie.
-
Zasada dzialania silnika.
> W jakim celu to sie stosuje? I dlaczego nie ma tego w standardzie? Turbo by sobie chodzilo caly > czas i dmuchalo. Bo masz np. ten... no... katalizator W samochodzie turbo z katem i bez to dwa światy jeżeli chodzi o dźwięki. Wystarczy dobrze dać w palnik i przy hamowaniu silnikiem pięknie pyrka, przy odjęciu na wysokich wali z wydechu... Mam gdzieś filmik z kamerki skierowanej na wydech ale niestety wolna jazda po mieście a nie w warunkach "dzika bomba". Ale nadrobię
-
Sezon zakończony
Ale sobie wczoraj polatałem w nocy Guma nic nie trzymała ale fun jak cholera
-
Łożysko w kole - laweta czy nie?
> teraz mi się przypomniało, że z wyjącym łożyskiem zrobiłem kilka tysięcy km, wydawało mi sie, ze to > wyząbkowane opony. Nie rozpada się tak od razu, można sprawdzić luzy z ciekawości. Też zrobiłem traskę z rozwalonym łożyskiem i cieknącym uszczelniaczem mostu... przeciążonym wozem wakacyjnym z Sarajewa. Dwa razy dolałem olej do gruchy i jazda świnia ma jechać