Zawartość dodana przez ulik87
-
Kolejny z milionem przebiegu...
> nie sądzę. > pozazdrościć czasu i chęci. > a kto sugerujesz że ogranicza? Tylko nie pisz, że ja, bo widze że cała dyskusja w piach > podoba Ci się to Infiniti? jak skończysz swoje auto, to zrobisz mu taki zawias? ja jestem zwolennikiem pneumatycznych zawieszeń. nie wiem co siedzi w tym infiniti.
-
Kolejny z milionem przebiegu...
> a no to w takim kontekscie, to prawda. no ale z drugiej strony [...] moje podejście do aut jest diametralnie inne od Twojego. nie ma sensu się nad tym rozpisywać, bo robię WSZYSTKO od A do Z sam (od zmiany oleju po naprawy blacharskie i lakier). robię je dla siebie, nie pod publikę. może dlatego nie ograniczam swojego umysłu do jedynej i słusznej (bo mojej) drogi traktowania samochodów.
-
Kolejny z milionem przebiegu...
> łomatko. rozwiń no, nie podążasz za nurtem > a ciekawe gdzie? > a ja tak? gdzie? że hellaflush jest głupie? to? bo jest. okalecza auta. oczywiście IMHO. to problem > że tak myślę i piszę? przecież krzywdy mu nie robię. okalecza auto ależ masz problem. auto ma cieszyć właściciela i powodować, że będzie się za nim odwracał po zaparkowaniu. > cóż. ostatnio przyjechała beczka na polerowanych felgach. takich jakieś 18-20 cali... nic nie > musiałem mówić. prawie jednocześnie obok usłyszałem: "Zoba jaki murzyński merc, szkoda > klasyka". a nawet jeśli - to w czym masz problem? zawsze jestes tak politycznie poprawny? to pewnie członek jakiejś ważnej komisji powiedział > a skąd to zdziwienie? odnoszę sie do twojego deprecjonowania e32 jako youngtimera. staram się > wyjaśnic przyczynę takiego stanu (koszt utrzymania). e30 to równolatek - ten jest bardzo > popularny, e32 nie. przekaz był imho jasny. nie rozumiem skąd teraz zdziwienie? raz piszesz, że e30 tanie, a potem podajesz przykład samochodu trzymającego cenę e32 nie trzyma ceny i tyle, co tu się rozwodzić. > 2 lata. niech będzie że starsza motoryzacja. > ech ta emanująca polityczna poprawność. no będzie stał. ba - będzie tego wiecej. ale narazie > króluje pod remizami. tak jak e38, tyle ze 7mek z wiadomych przyczyn jest mniej (bo troche > więcej kosztuje jezdzenie). przez internet każdy jest kozak. wiesz, dla Ciebie pasja, to kupić auto, dać do wyremontowania i się pokazywać tam, gdzie modnie (spoty klasyków) i oczywiście pochwalić się kosztami remontu. tylko, że jednocześnie krytykujesz robienie samochodu na pokaz. dla mnie pasja to kupić auto i je samemu wyremontować.
-
Kolejny z milionem przebiegu...
> hiperbolizujesz... ja lubie to co lubie. a nie podoba mi się co innego. lubię jak dostaje oferty > kupna mojego e38, nie bede kłamał... ale nie nazwałbym tego pozerstwem (co napisałem w > poprzednim poście). bo auto jest absolutnie nie kultowe i mało kogo interesuje... narazie. > zaraz znajdziesz jakąś ciętą ripostę? może spróbuj coś o "młodzieży wiejskiej"? albo dresowozie? > opowiedz czym Ty jezdzisz, też znajdziemy "pieprzyk" tej marki;) czyli jesteś takim motoryzacyjnym hipsterę > nie. o gustach się nie dyskutuje, ale ja nie mam ambicji pisania co nigdy nie będzie youngtimerem > np. > nie odpowiedziałeś na moje pytanie... rozumiem, że umyślnie? tak sobie wybierasz fragmenty i > trolujesz? no ale z tego co widzę, bardzo chętnie podsumowujesz czyjeś gusta. natomiast ja wyrazić swoje zdanie przecież mogę, nie posuwam się jednak do deprecjonowania nikogo i niczego. > Youngimer Warszawa np. troche inny poziom bywalców, niż zlot VWeja czy inne "tjuningowe". aha - co > ważne, żebyś nie miał pożywki - bywam tam oglądać, nie pokazywać, bo... jak wiemy nie mam > czego. może za 5-7 lat... rozumiem, że zgodnie z postawą, którą prezentujesz tu, również i tam uświadamiasz właścicieli porobionych klasyków o tym, jak nieużyteczne i beznadziejne są wg Ciebie ich twory? > a ceny e30 np. widzisz? są szroty w cenie puszki tuńczyka ale są też egzemplarze które trzymają > ceny. przecież sam przed chwilą podawałeś e30 jako przykład taniego youngtimera > ok. doprecyzuje, bo sie nie domyslisz inaczej. miłośników starszej motoryzacji - nie tjuningu i > dyskotek w remizach. ale golf 3 to jest starsza motoryzacja niż e38. dlaczego myślisz tak stereotypowo? sam jeździsz dresowozem, więc chyba powinieneś jednak stronić od tego typu ocen za 5-7 lat taki golf 3 będzie stał na spocie YTW na równi z e38
-
Kolejny z milionem przebiegu...
> nie wiem skąd "no więc" i nie wiem czy jakoś usilnie... ale faktycznie. > pozerstwo to złe słowo. może i przesada z mojej strony... to jest skrajność. ale jeśli mówimy o > chęci pokazania się. to każda modyfikacja samochodu, czy to youngtimer, czy współczesne na > codzień, czy to malowanie zacisków, czy zwiększanie felg, czy też odrestaurowywanie, czy > wydech, czy inne zabiegi upiększające... wynikają z chęci pokazania się, zawsze... naturalna > rzecz oczywiście. tylko Twoje pozerstwo jest si, a czyjeś jest be. > wróćmy do tego tematu? bo imho youngtimerem zostaje wszystko co ma już odpowiednią ilość lat. > kultowe natomiast są wybrańce. dlatego jak możesz twierdzić, że coś nigdy nie będzie youngiem? > w oficjalnej komisji klasyfikacji youngtimerów pracujesz? a Ty pracujesz w oficjalnej komisji dobrego smaku modyfikacji aut? > naprawde nie widzisz kosztów utrzymania tego vs np. f125p, albo e30, jako głównej przyczyny ich > taniości i braku takiej podazy i popytu na zlotach? ale o jakich zlotach Ty piszesz? przecież zloty są dla chcącej pokazać się gówniażerii. w końcu robisz auto dla siebie, czy dla małoletniej publiki? > każde z tych aut kiedyś było nowe. i pewnie tak samo pisali o ówcześnie wiekowych poprzednikach... > nie uważam aby e32 i e38, czy e65 to nie były auta z klasą. taki segment - liczy się wygoda i > prestiż. i naturalna kolej rzeczy że ten prestiż trafia pod strzechy... e32 już staje się > obiektem poszukiwań miłośników. aha widać, trzymają ceny jak skurczybyk. golf III też jest obiektem poszukiwań miłośników, ale co z tego wynika?
-
Kolejny z milionem przebiegu...
> kultura techniczna w tym wypadku = komfort (prowadzenia, geometria foteli), wytłumienie wewnątrz > przy wysokich prędkościach, ficzery które to auto miało jako pierwsze na rynku itp itd... > mnie nie obchodzi jego zyskiwanie na wartości... dlaczego wogóle łączysz kwestię rozwiązań > technicznych z zadatkami na "younga"? szpile starmy się wbić? coś ubodło wcześniej? > żadna luksusowa limuzyna nie będzie youngiem, bo ludzie wolą tańsze i prostsze... i wokół nich > budują TWA. ja to wiem. no więc kupowanie podstarzałej limuzyny jest po prostu pozerstwem, które tak usilnie krytykujesz. nic więcej. zadatki na younga łączę z Twoimi wywodami o "historii". tańsze? to e38 jest takie pierońsko drogie? to jest tania, wiekowa limuzyna i tyle. e9, e24, e31, e3, oryginalne e23 745...to są samochody z klasą
-
Kolejny z milionem przebiegu...
> zależy co z tym autem robisz i jaki masz szacunek do jego historii i "kultury technicznej". czyli > może być wszystkim i niczym. historia i kultura techniczna w przypadku nastoletniego samochodu, który nie ma żadnych zadatków na klasyka, tudzież younga, to mocne przegięcie.
-
Kolejny z milionem przebiegu...
a kupowanie podstarzałej limuzyny to czym jest jak nie pozerstwem?
-
Będe miał BMW.....
bardzo podobają mi się te nowe 7emki, ale nie wierzę, że to piszę, są już przerośnięte jak dla jednej osoby. e38 jeszcze obejdzie, ale od e65 to już okręty. do tego mam zryte na punkcie kół, a do tych samochodów nie da się dobrać czegoś rozsądnego rozmiarowo. 19tka wygląda jak kółko od malucha a 22" już są karykaturalne niezależnie od wielkości auta...tak źle i tak niedobrze. ale do f11tek to mi się oczka uśmiechają
-
A kolega Just Ralf to się chyba jeszcze nie chwalił
> chodzi ci o człowieka, który mieszka przy wyjeździe na Przemyśl, po prawej stronie, dom otoczony > betonowymi lwami, czy jakimiś innymi stworzeniami - to te jego Lubliny wcale nie są w taki > wspaniałym stanie, a druga sprawa to porozumienie się z tym człowiekiem - tak samo jak ze > słynnym już panem z Annopola > edyta - tu masz zdjęcie ze street view - jak wygląda jeden z tych Lublinów zawsze myślałem, że ten jeden stoi tam w takim stanie dla kontrastu do pozostałych a o Panu z Annopola (ten co ma stadko na podwórku na przelotowej?) też słyszałem, że dość osobliwa postać
-
Kiedy jazda nie podlega pod rozporzadzenie o czasie pracy ?
> No tak ale po terenie firmy może ciężarówką jeździć kto kolwiek - bez karty i bez prawa jazdy. Jak > wtedy to zrobić? Inspektor ITD twierdzi, że jazda na OUT bez karty jest ok chyba nie do końca ktokolwiek. wózkiem widłowym też teoretycznie mógłby jeździć ktokolwiek, ale niech się zdarzy kuku i nie miej papieru...czy to na wózek, czy na ciężarówkę
-
Spsuty 7er
> Ludzie jeszcze mi mówią, że mogła też paść chłodnica oleju . Możliwe, że tak ukazała by swój koniec > życia ? pojedź do kogoś zrobić test na obecność co2 w płynie i przestań się czarować domysłami. sprawdziłeś termostat i pompę? od samego mieszania oleju z wodą by Ci się nie gotowała i nie wywalała płynu. ew. sam zabaw się w małego chemika: jakiś tekst
-
Dostałem propozycję pracy za oceanem
> Ja na zarobki w UK nie moge nazela, bo od kilku lat nie mam problemu z wejciem na 40% stawk > podatkowa. Po prostu chce zmiany na lepsze pod wzgledem warunkow zycia, przestrzenie, > perspektyw dla mojego synka etc. > Bilet mam juz kupiony i 26 sierpnia bede w Calgary. > Pracodawca potwierdzil, ze auto jest juz dla mnie naszykowane i jest to peterbilt 379 noooo, chłopaki chcą Ci dać zaznać prawdziwej, amerykańskiej truckerki
-
lepszy niz fTeDeIk
> czy dobrze usłyszałem i zrozumiałem na samym początku "volkswagen mercedes 300 TD" ? to było jakieś coś jakby ein zwei drei (uncfajdri mercedes)...cuś w ten dens. chyba powiedział model. na pewno nie szajswagen nie miałem nigdy głowy do niemieckiego, więc zgaduję
-
Dostałem propozycję pracy za oceanem
> witam > dziś to ja się chwalę: wczoraj miałem interview i dostałem propozycje pracy w Kanadzie, z baza w > Calgary. > Auto jakim będę powoził to albo Freightliner, lub Volvo. i skubany dopiął swego . kiedy?
-
[e39] Może ktoś ocenić zdjęcia ?
> Bo to Niemiec polskiego pochodzenia jeździł, nie wiesz? napisano tylko, że krajowy...ale nie ma mowy, jaki kraj
-
Rabaty w BMW
> 3 auta zakupione wcześniej dodaj w jakim okresie czasowym między pierwszym a trzecim Fkę tato planuje kiedyś kupić?
-
Głupi pomysł + profanacja
> na Lindego w Krakowie chłopaki to ogarniają no to pozostaje życzyć powodzenia
-
Głupi pomysł + profanacja
> działa działa, damy radę masz kogoś z przyrządem do strojenia? wiesz, że z częściami już chyba do tego krucho i drogo?
-
Głupi pomysł + profanacja
> patrz co mi się napatoczyło > http://allegro.pl/landi-renzo-igs-v8-gaz-mercedes-sec-300km-i3382077738.html to chyba nigdy nie działa, jak powinno i mało jest magików, którzy to jeszcze ogarniają
-
mb 190 3.6 amg cosworth
> daj juz spokój z tymi felgami, bo w tym przypadku arteki L kosztują niewiele mniej niż skręcane amg > myslę, że to nie czas ani tym bardziej miejsce na licytowanie się kto ma wiekszego i co zrobił, > dywagujemy nt. konkretnego zepsutego moim skromnym zdaniem merca no to co do Szefa mamy jasność, a jak tam kolega Mokrii? (a że masz najdłuższy pasek, pamiętam, pamiętam i nie o to tu chodzi tyle, że właśnie niektórzy wolą zostać na etapie powiększania swojego kosztem innych, specjalizując się w krytyce czegoś o czym mają blade pojęcie, a inni po prostu robią ) nie to, żebym bronił komukolwiek wyrażać swoje zdanie. po prostu ocena na zasadzie "wieśniacki" zalatuje mi internetowym specjalistą od wszystkiego
-
mb 190 3.6 amg cosworth
> może tak sobie dywagować, jednym się podoba rybka innym pipka > myslę, że ten koleś włożył w swego merca o wiele wiecej pieniędzy i pracy: > jednak szacunku tak łatwo bym mu sie oddał ale tego sprzęta doprowadzić do stanu "tuningu z epoki" byłoby już ciężko ale tak BTW, to Panowie Mokrii i Szef, czy ja rozmawiam z praktykami, czy teoretykami tuningu? bo zupełnie inaczej podchodzi się do tematu i rozmowy wiedząc ile kosztuje felga, ile pracy trzeba poświęcić żeby doprowadzić ją do ładu, ile trzeba się nasiedzieć przy zawieszeniu, albo naszarpać przy swapie... to jak to jest?
-
mb 190 3.6 amg cosworth
> ale przyznaj, ze ten merc nie jest w porzadku... > strzaszne lampy przednie i tylne > okropne końcówki wydechu > kierownica ochydna > ale zabił mnie grill w czesciowo czarnym macie > ładne wypolerowane arteki L, ktore jednak nie pasują do tej 190 > widziałbym oryginalna kierę > oryginalne lampy z pomarańczowymi kierunkami > oryginalne kwadratowe końcówki wydechu > oryginalny grill > a felgi dałbym takie: > generalnie autko wydaje sie byc zmeczone życiem i wlascicielem, ktory je dobil tanim chińskim > tuningiem - w ogole zastanawiam sie co ten watek tu jeszcze robi... nie powinien byc > przeniesiony na kacik tuningu? nie napisałem, że jest. tak jak pisałem wcześniej, dla mnie ten kącik to nie zwykłe HP, gdzie wszystko co nieseryjne to od razu wieśniackie i krytykanctwo na całej linii artec'i...nie są tragiczne, choć nawet zwykłe, nieskręcane AMG pasowałyby tu z pewnością fajniej. a znajdź mi skręcane w jako takiej cenie lampy przód/tył...no nie mój gust, co poradzić. wydech podobnie. blenda także nie moja bajka. ale pakiekcik wygląda na jakiś seryjny (cossie?) nik natomiast nie zauważa clou...gość wsadził tam silnik z nowszego AMGieka...to już coś i za to uznanie. prawda jest taka, że bardzo niewielkim nakładem można pozbyć się tych niepasujących (co tam nie pasuje komu) elementów i zastąpić je seryjnymi mnie tam po zdjęciach nie wygląda na jakiś bardzo zamęczony egzemplarz. nie znam się jednak na mercach na tyle, żeby ocenić, czy wart jest tyle, czy nie. co do przeniesienia, popieram. gdyby to był cossie, pasowałby tu jak najbardziej...a tak, 202 po ciekawym szczepie, ale raczej bardziej na tuning pasuje.
-
mb 190 3.6 amg cosworth
> twoj, sprzedajesz ? > a to przepraszam - zajezacnie utrzymane piekne auto > piecioramienna fela w chromie jest doskonałym uzupełnieniem srodka w prawdziwym swiniaku, > szyku pod remiza zas dodaja niebieskie postojowki i chinski zenon > ze bez gwiazdy nie ma jazdy to na kierownicy zamontowana zostala z actrosa nie, po prostu mam ten kącik za nieco wyższy poziomem komentarzy niż HP i nie traktuję go jako konkurs na największą grafomanię (który spokojnie wygrywasz)
-
mb 190 3.6 amg cosworth
> jak pieknie i szybko zwiesniaczyc klasycznego merca > starczy chinska lampa z przodu > ala chrom felgi > i 4 wiaderka do piasku z nierdzewki z tylu > ze o gwiezdzie na kierownicy nie wspomne jasne, od razu zwieśniaczyć. może nie jest super klasycznie albo jakoś świetnie stuningowany, ale powstrzymałbyś się też od typowego HPowego krytykanctwa...