Zawartość dodana przez maro_t
-
Siejemy trawę
melduję, że moja idiotoodporna trawa już rośnie tak, że przydałoby się koszenie. Ale się wpakowałem
-
Crossover / SUV benzyna 4x2 budżet 80-90kzł
Dokładnie tak. Firma, którą ja poznałem odznacza się moim zdaniem bardzo wysoką kulturą techniczną i nie miałbym żadnych obaw, żeby odebrać z salonu auto, które przeszło przez ich ręce. Co więcej, myślę, że są rzeczy, które oni robią lepiej niż fabryka. Co nie znaczy, że błędy zawsze mogą się zdarzyć.
-
Crossover / SUV benzyna 4x2 budżet 80-90kzł
Nie wiem czy wiesz (ja się dowiedziałem niedawno) ale dużo nowych samochodów sprzedawanych u dealerów w Polsce, to nie są auta prosto z fabryki, ale były już w Polsce nieźle rozbebeszone i złożone ponownie. Załóżmy że znany i szanowany azjatycki producent samochodów ma w ofercie w Polsce określone wersje wyposażenia. To nie znaczy, że w takich wersjach je produkują. Produkują tak jak produkują, a w Polsce np. mają ofertę bardziej dostosowaną do polskiego klienta. I teraz przyjeżdża taki samochód z fabryki do polski i trafia do firmy, która zajmie się jego dostosowaniem do zamówienia, z którą to firmą importer ma podpisane umowy. Takich firm jest w Polsce kilka. I teraz następuje np. demontaż tapicerki i montaż skórzanej, demontaż fabrycznego radia i montaż innego, to samo np. z nawigacją, alarmem (ludziom się wydaje, że kupują "alarm fabryczny" a on i tak był dołożony w Polsce), jakimiś pakietami sportowymi w postaci spojlerów, nakładek itd i wieloma innymi rzeczami. Poza tym auto jest sprawdzane czy wszystko działa (checklisty liczące ponad setkę pozycji), myte i wysyłane do dealera, któremu pozostaje już tylko opłukać przed wydaniem klientowi. Wszystko oczywiscie przy zachowaniu odpowiednich procedur, z kontrolą jakości itd. Ale wiadomo, że błędy i pomyłki zawsze mogą się zdarzyć. Z powodów zawodowych poznałem ostatnio jedną taką firmę i naprawdę jestem w szoku skali tego zjawiska i tego jak oni czasami robierają te auta i składają prawie od nowa.
-
Siejemy trawę
ja Ci powiem tyle: w zeszłym roku robiłem wyrównanie działki, w efekcie została goła ziemia. Fachowcy doradzali nawieźć kilka cm. humusu i dopiero na to trawę. U mnie jest bardziej glina niż ziemia. Zrezygnowałem, bo nie lubię wydawać kasy na takie rzeczy. Kupiłem 3 duże worki najtańszej trawy jaką znalazłem w Castoramie i sypnąłem z ręki. Rośnie to tak, że jestem w szoku jak ładnie i gęsto. Nawet za ładnie, bo za często muszę kosić. A ani razu tego w lecie nie podlewałem, ogólnie ja raczej nie należę do ludzi, co lubią się zajmować ogrodem. Za to sąsiedzi podeszli do sprawy profesjonalnie. Po wyrównaniu terenu zamówili ekipę ogrodników, ci nawozili jakiejś ziemi, rozsypywali ją, grabili, siali jakiś specjalny gatunek trawy. Efekt jest żenujący. Trawa strasznie licha, wypalona słońcem, wyrosły kępki trawy przeplatane kępkami suchymi, w jednym rogu działki inaczej, w innym inaczej, a ile wody zużyli na podlewanie tego przez całe lato... Wniosek? Nie kombinować za bardzo, bo wyjdzie odwrotnie od oczekiwań...
-
dokończenie zimówek latem
pytanie po co to robić. Zdejmij je na wiosnę i sprzedaj. Przynajmniej trochę kasy odzyskasz, bo amatorów używanej gumy nie brakuje
-
Mini podsumowanie. 5 lat - 90kkm ON
mam podobne podejście. Wyjechać gdzieś czasem lubię, ale nie jest to dla mnie najważniejsze. Za to w samochodzie spędzam minimum dwie godziny dziennie, a czasami więcej, więc wolę np. dołożyć do wygodniejszego/nowszego/bardziej bezproblemowego auta, nawet kosztem jakiegoś wyjazdu, bo z wyjazdu po dwóch tygodniach wrócę, kasy nie będzie, a samochodu używać muszę i chcę się w nim czuć dobrze
- Mini podsumowanie. 5 lat - 90kkm ON
- Mini podsumowanie. 5 lat - 90kkm ON
-
Fiat TIPO 2015
przekonałeś mnie swoimi rzeczowymi argumentami
-
Czemu nie nowa Astra V?
Gratuluj więc sobie sposobu myślenia, bo w tym wątku wypowiadasz się na temat domniemanej awaryjności Astry V, której pewnie nawet nie widziałeś, nie mówiąc już o posiadaniu
-
Fiat TIPO 2015
gałka zmiany biegów to na tych zdjęciach element, który akurat mi się najbardziej podoba. Obecnie jest trend na robienie dużych gałek, nie okrągłych tylko takich bardziej podłużnych, niby wyprofilowanych, żeby lepiej leżały w dłoni (w Peugeocie 308 jest nawet taka z prawdziwego metalu, zimna w dotyku ), ale w mojej dłoni żadna dobrze nie leży, poza zwykłą okrągłą. Taka jak w tym Tipo by była pewnie dla mnie dużo lepsza niż w wielu droższych autach, ale nie wiem czy będzie mi się chciało to sprawdzić i iść się przejechać tym autem.
-
Fiat TIPO 2015
o przynależności do danej klasy nie decydują tylko wymiary. Nie są nawet najważniejsze. Liczy się dużo rzeczy: prowadzenie, osiągi silnika, wygłuszenie, układ kierowniczy, skrzynia biegów, wyposażenie i tez wymiary i ilość miejsca. Ale to tylko jeden z czynników
-
Fiat TIPO 2015
jak na wystawie wygląd tak sobie zwyczajnie, to na drodze będzie jeszcze bardziej tak sobie. Ważne żeby cena była dobra, bo niczym innym to auto się chyba nie wyróżni
-
Czemu nie nowa Astra V?
moim zdaniem dobrze kombinujesz. W tym budżecie, w klasie kompakt, nowa Astra to chyba najlepsze 200KM na rynku. Sam silnik 1.6 turbo chyba wchodzi dopiero w tym roku, więc jedna wielka niewiadoma. Na papierze dane ma dobre, sama Astra podobno nieźle odchudzona, więc powinno być moim zdaniem OK. Tak czy inaczej, jak się zdecydujesz, będziesz beta testerem Jak nie lubisz francuskich (nowe Megane GT zapowiada się też nieźle) ani koreańskich, na BMW Cię nie stać, a Seat jest zbyt plastikowy i za drogi, to zostaje Astra
-
Fiat TIPO 2015
i na pewno krok wstecz w stosunku do Bravo. Ale to chyba takie ma być - budżetowy praktyczny kompakt bez szału. Już widzę, że ja raczej targetem nie będę
- Crossover / SUV benzyna 4x2 budżet 80-90kzł
- Crossover / SUV benzyna 4x2 budżet 80-90kzł
-
Fiat TIPO 2015
mój ma w sobie świetny silnik T-Jet i głównie za to go jeszcze lubię. Bo po ponad ośmiu latach już mi się jednak trochę znudził
-
Fiat TIPO 2015
zależy jeszcze z którym golfem porównywać. Jak ja kupowałem Bravo na początku 2008 roku, to w salonach był jeszcze Golf 5. Bravo jak dla mnie wypadało lepiej. Ale Golf 6 już był imho dużo lepszy, zarówno od piątki jak i od Bravo.
-
Fiat TIPO 2015
nie zgodzę się do konca. Kiedyś w tym samym dniu jeździłem Leonem FR 1.4 TSI 120KM i Mazdą 3 2.0 120KM. To były całkiem inne auta. Leon surowy w środku, plastikowy, za to dobrze się prowadzący, z twardym zawieszeniem i dynamicznym silnikiem (jak na dane papierowe), a Mazda odwrotnie: Niezła w środku, ale prowadząca się gumowo i nijako z przymulonym silnikiem wolnossącym. Wrażenia z jazdy jednym i drugim miałem zupełnie inne, a niby oba to kompakty
-
Fiat TIPO 2015
stilo to był taki dziwny samochód, który był napakowany matami wygluszającymi, a mimo to był słabo wygłuszony. Miałem wersję 1.6 - silnik był głośny, opony były głośne, szum powietrza był głośny. Do tego dochodził SkyWindow, który miałem. Ale on nie był przyczyną całego hałasu, bo siostra ma stilo bez SkyWindow'a i też jest dużo głośniejsze niż Bravo
-
Taras z deski
mnie się płowienie kojarzy z blaknięciem, a u rodziców deski robią się ciemniejsze, a nie jaśniejsze. Co do kostki, to na taras wybierzemy coś co od początku będzie wyglądało jak wyblaknięte, więc z czasem nie będzie gorzej
-
Fiat TIPO 2015
no właśnie. Co z tego, że w stilo było więcej miękkiego materiału, jak był on fatalnej jakości i źle spasowany. Wystarczyło w ciepły dzień włączyć klimę, żeby nawet na postoju, bez ruszania samochodu słyszeć trzaski deski gdy zimne powietrze zaczynało owiewać nagrzaną deskę. W bravo nie ma czegoś takiego
-
Taras z deski
z kostką mam już trochę doświadczenia. Jedyne co mi przeszkadza, to to, że fugi potrafią zarastać, nie tylko mchem, ale czasem nawet trawą. Są na to odpowiednie środki i zadbanie o to kosztuje imho dużo mniej niż o taras drewniany. Postaram się pamiętać i zrobię w najbliższych dniach zdjęcie, jak wygląda drewniany taras u moich rodziców i jakie są różnice w kolorze w miejscach gdzie pada i gdzie nie pada. Wygląda to imho brzydko. Chociaż nie wiem, może to nie wina deszczu tylko słońca...
-
Fiat TIPO 2015
uważam podobnie. Po ponad ośmiu latach mam do czego się przyczepić w tym samochodzie, ale akurat wnętrze, to obok silnika T-Jet najmocniejsza strona tego auta. Mam 154 tys. km przebiegu, poza kiepską imitacją skóry na kierownicy wnętrze wygląda jak nowe, nie ma mowy o jakichkolwiek odgłosach podczas jazdy, nic nie skrzypi, nie stuka, jest bardzo dobrze. Miałem też Stilo i Bravo moim zdaniem jest o klasę wyżej jeśli chodzi o jakość poskładania i wykonczenia wnętrza