Zawartość dodana przez gala
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
> Ja zabejcowałem a następnie olejowałem. Po bejcowaniu musisz jeszcze przeszlifować papierem bo > wstaną włókna drewna. Przynajmniej pierwsze olejowania dobrze jest robić .rozgrzanym olejem, > łatwiej i szybciej wtedy wnika w głąb drewna. Czynność powtarzasz do czasu aż zobaczysz że > drewno przestaje pić olej, wtedy wystarczy naolejować raz na jakiś czas przy okazji > konserwacji broni. Ja do swojej broni nie używam wosku lecz przecieram właśnie mieszaniną > oleju lnianego i terpentyny malarskiej. to już coś jest poka foto
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
> Bardzo proszę. klik Mam zarówno bezbarwny, jak i barwiący. Jestem więcej niż zadowolony. > Nie jest tani, ale w takich sprawach nie lubię oszczędności, bo cenię sobie swoją pracę a powiedz proszę, do czego konkretnie używałeś podlinkowanego produktu? Pytam, ponieważ karabinek będzie używany a więc powłoka narażona będzie na wszelkiego rodzaju ścieranie oraz różne warunki atm.
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
a temacie jest jeszcze jeden klon: ladies and gentlemen: Winchester 450! widok naciągu: i port ładowania: Co ciekawe - w tych karabinkach nie ma bezpiecznika.
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
> To jest klasyczna łamana wiatrówka? nie, to jest dolny naciąg. Jeśli przyjrzeć się osadzie z przodu, widać taki cycek - to jest przycisk zwalniający dźwignię naciągu. Moim skromnym zdaniem jest to dużo lepszy pomysł niż zatrzask kulowy w moim AA TX200 - ale co Deutsche to Deutsche -ornung must zie - czy jakoś tak > Ta osada zachodzi daleko na lufę, stąd pytanie. Ten pierwszy z góry to Diana 50, ten poniżej to Original model 50: sądzę, że widać różnice w kształcie osady oraz kabłąku?
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
Nie wiem czemu wyskakują mi jakieś bzdety zamiast fotki więc wrzucam linki, niech ktoś gramotny to przerobi w wolnej chwili a więc jak zanabyłem bestię to wyglądała tak: foto1 lupka na fotce to Botson 4x32 - nie wiem co to za wynalazek niesetety: fotka 2 tutaj tego nie widać ale ta czrna farba olejna wyglądała naprawdę paskudnie foto3 rozbiórki początki foto 4 osada "luzem" fotka 5 tak wyglądało po 2 godzinkach szlifowanka gradacją 100: jakiś tekst fotka 7 a tutaj widać jak głęboko owa farba wżarła się w drewno: fotka 8 fotka 0 CDN...
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
> papier gradacji 1500 używa się do matowania lakieru przed polerką, >nie sądzę by dało się go użyć na > drewnie bez momentalnego zapchania się go. spoko da się > jak chceszmieć efekt głębi drewna trzeba polakierować osadę kilkoma warstwami bezbarwnego. nie chcę lakieru
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
> Na iweb byłeś? > O olejowaniu osady jest tam "Pan Tadeusz" w odcinkach. > Olej old london, wosk i inne cuda. > Mam nadzieję, że nie trzeba się logować > olejowanie osady tak, byłem, stąd mój post tutaj... przeczytałem to kilka razy i zrobił mi się mętlik. Brakuje mi jednej wiedzy: takiej co i w jakiej kolejności położyć. Zastanawiam się nad zestawem birchwood casey . Wszystko jasne: bejca na bazie wody, olej i wosk - w sumie czemu nie. Dziś kolega w pracy podpowiedział, że on sam używa Briwax . To chyba jest coś typu o czym pisze kolega graf. I teraz się zastanawiam... bo mam jeszcze jeden temat i zastanawiam się co zrobić z fantem ale o tym dalej.
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
> Foty daj!! Podlinkuje w wolnej chwili
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
> IMO lepiej olej z barwnikiem i masz jedną operację mniej. Np. Co? Mozesz podlinkowac?
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
No dobrze ale: - olej potem wosk Czy moze: - bejca, olej, wosk?
-
Pokrętła baterii
wymieniałem ostatnio całe wkłady - zawory plus pokrętła- kupowałem jako gotowy zestaw
-
Odnowa osady bukowej - jak kolejno?
Chodzi oczywiście o osadę do karabinka pneumatycznego Jakiś czas temu zostałem właścicielem karabinka original model 50 z 1974r. cały był zamalowany czarną olejną farbą Postanowiłem go odnowić. I tak zeszlifowałem osadę do gradacji 600. Co dalej? No właśnie... Czytając fora tematyczne już się pogubiłem. Zamierzam wyszlifować osadę do gradacji 1200-1500 i wtedy... - albo olej np. tru-oil kilka warstw po czym do wykończenia np. gunstock conditioner? - albo bejca typu wood stain i... co? na to olej (tru-oil) i na koniec gunstock conditioner? - czy jeszcze jak? poradzicie?
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Nalepki to nie jest zły pomysł. Powinny być dwie - przegląd i ubezpieczenie - wtedy nie byłoby > żadnego problemu z eliminowaniem samochodów, których kierowcy "zapomnieli" o tych sprawach. Po > prostu uważam, że nie jest fair to, że ja, Ty i wiele innych osób dba o samochody, stara się, > by były maksymalnie bezpieczne, opłaca się ubezpieczenia itp. a potem ginie, bo ktoś miał > przegląd "za flaszkę" i od sztrucla odpadło koło, albo ktoś bez hamulców zaparkuje w bagażniku > i okazuje się, że nie ma ubezpieczenia i trzeba się gimnastykować, żeby odszkodowanie uzyskać. Rozumiem Cie doskonale i calkowicie sie zgadzam, sam bylem poszkodowany w wypadku spowodowanym przez nieubezpieczonego, ktory w dodatku uciekl z miejsca zdarzenia. ZTCW odpowiwdnie sluzby juz go dojechaly, odszkodowanie zostalo wyplacone, wszysxy szczesliwi. Jak dla mnie rzad moze wprowadzic nawet osiemnacie nalepek tylko niech zapalaci ze swojej a nie naszej kieszeni znaczy pozabiera premie i inne nagrody leniwym nierobom. Nawet soe nie spostrzezesz jak bedziesz musial wylozyc koleja stowke lub dwie na nalepki i kto wie co tam jeszcze. Jesli nalepki beda darmowe a ceny przegladow nie podskocza nieuzasadnione odszczekam wszystko spod stolu. Jesli nie wiadomo - wina Tuska
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
Postepuje podobnoe do Ciebie, auto ma byc przwde wszystkim sprawne, wszystko ma dzialac i tyle a ze jest brudne to inna kwestia. Natomiast dzialania naazych wlodarzy maja na celu tylko i wylacznie wyludzanie kasy od kierowcow, kolejnej kasy. skoro tacy madrzy to dlaczego noe rozwiaza problemu kompleksowo tylko zapychaja dziury pomyslami o nalepkach? a nie mozna rozwinac systemu komputerowwgo na wzor tego z uk skoro juz tym zachodem tak sie podiecamy i kazdorazowo podczas wizyty w stacji wpisywac powod, liste rzeczy niesprawnych a przede wszystkim stan licznika - rozwiazaloby to wiele problemow w przyszlos ale nie, nalepki sa fajniejsze
-
Jakiej marki amory wybrać?
> Wiesz to zależy od rocznika, w OI to nie wiem, ale wiem że np. w Astrze F z jednego rocznika były > np. i KYB i Delphi. Ciężko ustalić, a KYB do seryjnego auta są dobre i dość tanie. Miałem > Sachsy i wytrzymały z tego co pamiętam 60kkm i były już mocno słabiutkie, a KYB po kolejnych > 60kkm działały jak nowe. miałem na myśli czy olejowe czy gazowo - olejowe, sorki, mój błąd
-
Jakiej marki amory wybrać?
> KYB - olejowe jak ma być komfortowo, jak ciut bardziej ma się trzymać to gazowo-olejowe. orientujesz się co tam było fabrycznie montowane?
-
Jakiej marki amory wybrać?
Pora na wymianę amorków w Octavii I mojego taty. Fabryczne wytrzymały kupę czasu. Co jest warte uwagi a co omijać z daleka? Chodzi o przód i tył
-
Land Rover Freelander - opinie?
> Banalnie prosto przerabia się angliki na "naszą" stronę zwłaszcza z przekładnią kierowniczą od opla
-
Fotelik samochodowy-wybór
> Kurde, bylem pewien, ze sie obraca. > To w takim razie ktorys inny sie krecil. jest któryś maxicosi co się obraca, nawet brałem go pod uwagę... ale w końcu przekonało mnie rozwiązanie pasów w tobim- jest genialne.
-
Fotelik samochodowy montaż na przednim siedzeniu
sprawdź na stronie producenta(np. maxicosi ma taką możliwość), w którym miejscu, konkretny fotelik w konkretnym samochodzie (marka, model) możesz zamontować fotelik
-
Fotelik samochodowy-wybór
> Ale Tobi chyba sie obraca o 90 stopni? nie obraca się, > Ja mam king plusa a na dniach kupuje maxi cosi rodi albo britaxa kid ??? ale bez iso. mam tobi i jestem zadowolony
-
Czy możliwe aby po wymianie rozrządu auto paliło więcej?
Te 300 ztcw bylo za uruchomienie auta po padzie, mialo w to wejsc czyszczenie dolotu, egr i nie wiem co tam jeszcze poniewaz ne ma mnie na miejscu. Wymiana rozrzadu byla usluga extra juz po naprawie auta. Wiem, ze wtryski na bank nie byly wymienione. Teraz komp pokazuje srednie spalanie 5,6-6l/100km wczesniej w tozsamych warunkach srednie wynosilo okolo 4,5-4,7 l. Nadmienie tylko, ze to osiagi mojego taty, mnie zazwyczaj komp pokazywal 6,5l ale ja inaczej jezdze... Zastanawiam sie jeszcze czy tutaj tez wymagana jest samoadaptacja komutera tak jak to ma miejsce w fordach...
-
Czy możliwe aby po wymianie rozrządu auto paliło więcej?
Tata nie zauwazyl zadnych zmian w zachowaniu samochodu oprocz opisanych. Sadzisz, ze mechanik za bodajze 300 zl wymienil wtryski kiedy auto nie chcialo zapalic? I co dalej? Pojezdzic jeszcze chwile z nadzieja na samoustawienie sie kompa czy walic do mechanika i poprosic o sprawdzenie tematu?
-
Czy możliwe aby po wymianie rozrządu auto paliło więcej?
> Skoro na kompie pokazuje więcej, to znaczy że realne dawki są większe, więc nie ma opcji żeby > fizycznie paliło tyle samo. To tylko obrazuje dokładność pomiaru na wskazania dystrybutora. czyli ten dodatkowy litr to idzie w komin skoro nie zauważono wzrostu dynamiki?
-
Czy możliwe aby po wymianie rozrządu auto paliło więcej?
> A pasek był zmieniany na blokady czy na farbę? Nawet na blokadzie wałek można ustawić z minimalną > tolerancją i też to ma wpływ na pracę silnika i spalanie. nie wiem, nie ma mnie na miejscu. Skąd tato może wiedzieć skoro zostawił auto i odebrał je po kilku dniach? Można zawsze odkręcić pokrywę rozrządu i sprawdzić czy nie ma śladów farby...