Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nieuk i Cham

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Nieuk i Cham

  1. Mam XIX-wieczne drzwi w których zamek z klamką są mniej więcej 2x większe niż typowe zamki dostępne obecnie w sklepach. Klucz jest oczywiście z gatunku takich jak w filmach o czarnoksiężnikach, czyli prawdopodobnie sam bym zdołał ten zamek otworzyć za pomocą kawałka grubego drutu. Dotychczas tego zamka używaliśmy tylko okazjonalnie (drzwi mają zabezpieczenie mechaniczne oraz inny zamek, a wychodzi się innym wyjściem z domu, gdzie mam współczesne zamki), ale fajnie byłoby to uwspółcześnić bez zmiany klamki etc. Podejrzewam, że sprawa jest beznadziejna, ale może ktoś coś ciekawego doradzi.
  2. Dalej sprawa mojej bramy drewnianej. Po usunięciu większości powłok (farby, szpachla, pokost) mam trochę szczelin - zwłaszcza w obrębie zdobień, które chyba zrobione są z bardziej miękkiego drewna. Wypadałoby to zalepić, żeby nie wlewała się woda i nie zniszczyła drzwi zimą. Co będzie najlepsze? W markecie oglądałem zwykłe szpachle/kity oraz jakieś winylowe. Oprócz tego są jakieś kleje do wypełniania szczelin, które być może też by się nadały. Jakieś pomysły?
  3. Dobra, jeśli chodzi o skrobanie to jestem mniej więcej na poziomie 70% (w sumie jakaś doba roboty, więc zaskakująco szybko - i 2 przytrucia się chemią, po pierwszym myślałem że się przekręcę ). Kusi mnie, żeby zrobić ją na taką soczystą ciemną zieleń, choć żona może nie zaakceptować, więc trwają konsultacje społeczne. No i teraz pytanie. Czym uzyskać kolor? Kolor być musi, bo drewno jest w marnym stanie. Na razie będę ją impregnował środkami bezbarwnymi. Ale na wierzch co? Jakiś wosk może? "Trwałe" powłoki raczej odpadają, bo męka pojawia się, gdy trzeba je odnowić.
  4. Nie chce mi się iść w deszczu, żeby sfotografować jak wygląda wypiaskowane stare drewno - dziury nawet na pół centymetra, poszarpane wzdłuż słojów etc. Prosta droga, żeby zapłacić za piaskowanie, a następnie kupić nowe drzwi.
  5. W byłym mieszkaniu pomalowałem na biało. Pani kupująca sobie zażyczyła. Początkowo wyglądało OK, ale o ile na ścianach w miarę farba się trzymała, o tyle na podłodze rysy zrobić bardzo łatwo. Generalnie efekt jest nieco wątpliwy pod względem wyglądu i raczej nietrwały. Nie pamiętam czym malowałem, ale raczej wziąłem coś "zdrowego" więc woda jako rozpuszczalnik.
  6. Tak przypuszczam, że to coś w Atlasie. Same kamienie polepione gliną, bo to strasznie stara chałupa.
  7. Pytanie 1: Jest jakiś sposób, żeby naostrzyć pilniki. Mam kilkadziesiąt w różnych kształtach i wielkości, ale większość z nich zwyczajnie nie nadaje się do użycia. Podejrzewam, że nadają się do wywalenia, ale może jest jakiś jakiś sposób? Potencjalne użycie to czyszczenie załamań i rzeźbień w drewnie (obecnie robię to papierem ściernym nakładanym na różne klocki, ale trochę to niewygodne). Pytanie 2. Oczyszczam dość mocno zniszczoną bramę - w katalogu "zabytków" widnieje jako XIX-wieczna, więc szkoda mi wymieniać (koszty wymiany też nie są bez znaczenia ). Jest tam kilka warstw farb różnego rodzaju (olejnych), szpachla i pokost, albo jakaś warstwa gumopodobna (nie wiem co to, ale przypala się od opalarki, potrafi nawet chlapnąć i oparzyć, gdy za bardzo przypiekę). Drewno jest w różnym stanie - od przyzwoitego, po zsiniałe i spróchniałe. Po wyczyszczeniu zamierzam nasączyć to kilka razy impregnatem nie tworzącym powłoki (daje zaskakująco dobry efekt i drewno odzyskuje "jędrność", poza oczywiście impregnacją jakimiś tam sztucznymi woskami). Ale potem nie mam planu. Albo dam coś co tworzy powłokę i lekko przyciemnia, być może wcześniej bejca w celu ujednolicenia koloru, a następnie na to wosk. Powłoka musi być solidna i wytrzymywać mróz-deszcz, ale nie mam nic przeciwko odnawianiu tej powierzchni woskowej co 1-2 lata, jeśli będzie to tylko nakładanie. Co myślicie? Brama jest naprawdę fajna, swego czasu w miasteczku każdy dom miał swoją indywidualną "bramę" i robiło to piorunujące wrażenie. Obecnie część zniszczona, część zastąpiona przez współczesne wytwory, które może i źle nie wyglądają, ale brak im charakteru. Poza tym prawie wszystkie popękały mocno po 1-2 latach.
  8. Nie. Ściana była pierwotnie zatynkowana na obrzeżach z ogromnym prostokątem z gołymi kamieniami na wierzchu. Ze względów praktycznych cały ten prostokąt został zatynkowany "markową" zaprawą. Plamy mają tendencję do pojawiania się raczej na obrzeżu tego "nowego" tynku, ale po czasie włażą na cały obszar nowego tynku.
  9. Ściana pokryta tynkiem w worka (Atlas), prawidłowo rozdrobnionym etc. Po 2-3 latach pomalowana białym gruntem, a później białą farbą do wnętrz (Dekoral, jeśli dobrze pamiętam). Mniej więcej po 1-1.5 roku wyłażą delikatne beżowe przebarwienia. Drugi raz to już przerabiam, niestety - ostatnio po prostu zamalowałem. Co to może być? Grzyb i jakieś "żyjątka" to nie są, raczej reakcja chemiczna. W innych miejscach w domu wszystko normalnie.
  10. Rośliny korzystają ze związków nieorganicznych, a krew to organiczne. Więc najpierw taka krew się elegancko zaśmierdzi, a dopiero potem stanie się nawozem.
  11. Wodę mam miękką - odkłada się jedynie czyściutki węglan wapnia, który palcem można rozetrzeć na pył. Np. czajnik mogę odkamienić przecierając ręką ścianki i dno. Ma to też wady - np. zbyt gwałtowne przyłożenie się do odkamieniania zaniedbanego ekspresu powoduje zatkanie rurek tym pyłem. Ale tylko chwilowe.
  12. Nieuk i Cham odpowiedział bielaPL na temat - Zrób to sam
    No to z tym światłem trzeba tak zupełnie na wyczucie, bo nawet strumienia świetlnego nie podają, ani wykresu widma Cokolwiek będziesz robił to nieprzesadnie szybko oczekuj efektów - jeśli zacznie coś być widać po roślinach to nie wcześniej niż po tygodniu. Kluczowe, żeby nie pojawiły się sinice, bo one po zabiciu (albo w dużym stężeniu) mogą zatruć ryby.
  13. Fermentacja nie musi być aromatyczna w pozytywnym sensie. W każdym razie smrody są niepożądane, ewentualnie przy resztkach kuchennych lub owocach jakieś tam oznaki fermentacji (tej ładnie pachnącej) są nieuniknione, ale ostra pleśń, albo zgnilizna zdecydowanie są nie na miejscu. Jak nie masz dżdżownic to może przerzuć to kilkoma łopatami ziemi z dźdżownicami. Byle gdzie pod płotem można wykopać. Ogólnie to żaden ze mnie ogrodnik, więc wielkich kompostowych rad udzielał nie będę.
  14. Za dużo wody sprzyja gniciu i fermentacji. Poza tym woda wymywa rozpuszczalne składniki - przy obecnych ulewach może całkiem konkretnie wymyć wszystko co da radę popłynąć.
  15. Generalnie fajnie byłoby, żeby w to deszcz nie lał. Poza tym bardzo eleganckie.
  16. Nieuk i Cham odpowiedział bielaPL na temat - Zrób to sam
    U mnie jest niestety problem w drugą stronę, czyli klęska urodzaju. Muszę nawozić, bo rośliny padną, bo w tym baniaku zastosowałem prawie jałowe dno (głównie zwykły piasek/żwir), a ta drobnolistna roślinka nie ma teoretycznie prawa u mnie rosnąć. Niestety stała się chwastem nie do wytrzebienie i zagłusza wszytko inne.
  17. Nieuk i Cham odpowiedział bielaPL na temat - Zrób to sam
    @bielaPL Jakie tam masz światło? To KLUCZOWA informacja. Glony generalnie zwalcza się poprawiając warunki życia roślin, więc chyba trzeba będzie zainwestować w jakiś nawóz. 2 bojowniki zdecydowanie za mało produkują. Więc zacznijmy od chemii: nawóz makroelementowy https://allegro.pl/oferta/aqua-art-planta-gainer-macro-green-500ml-nawoz-4968293998?fromVariant=4968293998 starczy Ci to na jakieś 2-3 lata, lekki problem będzie z dozowaniem ze względu na mały zbiornik (na 100 l daje się 2 psiknięcia dziennie, będziesz musiał pokombinować) alternatywnie jakieś kulki gliniane pod korzenie - pod te wszystkie liściaste żabienice zdecydowanie lepsze rozwiązanie, ale boję się, żeby się ten gliniany pył nie dostał do wody, bo możesz sobie nie poradzić Gdyby glony za diabła nie chciały ustąpić to rozwiązaniem wyjątkowo awaryjnym jest to: https://allegro.pl/oferta/femanga-algen-stoppgeneral-500-ml-op-oryginalne-9194674930 domniemany skład tego antyglona to kwas salicylowy (i ja sobie to kiedyś podrobiłem z użyciem tanich odczynników, podobnie zresztą nawóz, ale przy takich cenach chyba szkoda marnować czasu). Ta substancja pełni też funkcje fizjologiczne u roślin, ale to sobie doczytaj jeśli masz chęć. Nie dodawaj żadnego żelaza etc., "węgli w płynie" itp. Jedynie minimalna dawka makroelementów. Ewentualnie możesz napisać czym tam remineralizujesz tę swoją wodę. Z tą chemią bardzo spokojnie i niepełne dawki na początku - generalnie musisz obrać jakąś strategię walki z glonami. To co jest na szybach najlepiej zetrzeć jakąś starą kartą bankomatową i odessać wężem. Przy ścieraniu uważaj na ścianki, bo porysujesz (to akryl?). Edit te ofetry to oczywiście skopiowane z jakichś moich starych zakupów, a nie polecenie konkretnych sprzedawców.
  18. Właśnie tak ciągnie mnie serce w kierunku Termeta, ale nie mam jeszcze przekonania. Też ma wszystko plastikowe w środku? W moim kotle cały środek z czujnikami, zaworami, obudowa zaworu trójdrożnego - wszystko plastik. Pompa za to sensowna - ta sama jak w wielu drogich kotłach. Ogólnie ponoć mnóstwo części jest teraz współdzielonych i nie wiadomo do końca co kupować. Zacznę od czyszczenia, tak jak mówicie - taki zresztą miałem plan tylko muszę doczekać do weekendu. Z fanaberii to przydałaby się jakaś możliwość podłączenia do JAKIEGOŚ systemu monitoringu, bo jest szansa że chałupa będzie stała pusta przez kilka lat. Nic nie czytałem w temacie - ot, żeby monitorowało stan kotła, temperatura 14-16, plus parę kamerek, żeby mi się bezdomni nie zalęgli.
  19. Można zrobić/kupić drewniany. Może wyglądać lepiej, trwałość też może być wyższa.
  20. Ogólnie można się też zastanawiać, czy wykonywanie ćwiczeń w ten sposób ma sens. Szkoły są różne, ale ryzyko kontuzji (zwłaszcza przy samotnych ćwiczeniach warto minimalizować).
  21. Niezbyt, ale to akurat wydaje mi się, że nie jest problemem. Każda ścianka to osobny "segment" który się spina dwoma zatrzaskami. Ścianki są bez izolacji. Generalnie podobne, albo takie same można w markecie budowlanym obejrzeć, a na Allegro kupujesz o blisko połowę taniej. Tu i tu takie samo dziadostwo.
  22. Zastanawiam się, czy jest sens samodzielnie zabierać się za odkamienianie. Gościu z którego usług korzystam ma termin na początku sierpnia, a wtedy właśnie wyjeżdżam. Z drugiej strony gdzieś widziałem, żeby odkamieniacza do własnej pompy nie wlewać, bo padnie w krótkim czasie i że ponoć serwisanci podpinają się z własnymi sprzętami.
  23. Nieuk i Cham odpowiedział bielaPL na temat - Zrób to sam
    Wklej zdjęcie glonów i wygląd całego baniaka. Glony na początku są raczej nieuniknione, niestety. Jak rozwiązujecie problem "żarełka" dla roślin? Ile jest światła? Generalnie można przyjąć, że glony mają przewagę wtedy gdy roślinom jest ciężko, ale start akwarium to ciężki okres dla roślin, więc prawie zawsze glony się pojawiają w ilościach masowych (bo w minimalnych są w każdym akwarium i powinny być). Bez zdjęć zasugerowałbym tylko czyszczenie akwarium z obumierających części roślin. Wodę lejesz twardą, miękką? Podejrzewam, że nadszedł czas, by delikatnie zacząć ten baniaczek nawozić - ale to po zdjęciach. Są jakieś przyrosty posadzonych roślin? Nowe liście nie są przezroczyste, albo jakieś dziwne?
  24. Pierwszy kocioł jaki miałem pod swoją pieczą to był Ariston, który przeżył kilkanaście lat bez większych awarii i pod koniec żywota był całkiem sensownie "serwisowalny". Obecnie mam 8-letniego kondensacyjnego Aristona Genus Premium, na którego namówił mnie "kolega kolegi". W sumie działał przez jakieś 6 lat bezawaryjnie, raz został naprawiony bezpłatnie w ramach gestu handlowego, ale ostatnio zawór trójdrożny, blok główny (??? - już nie pamiętam) i jakieś czujniki kosztowały mnie jakieś ~1300 (głównie dlatego, że częściowo sam to powymieniałem, bo serwisant miał godniejszych klientów i przekładał wizytę o kolejne dni/plus sytuacja pandemiczna). Dziś zaczął wywalać mi naprzemiennie różne kody serwisowe o nieprawidłowym przepływie w obiegu ogrzewania. Zrobiłem kilka cykli odpowietrzania i doraźnie sprawa naprawiona. Ale rzeczywisty powód to zapewne kamień kotłowy i tu nie wiadomo, czy uda się wyczyścić bez pojawienia się wycieków, a wtedy to już brnięcie w naprawy raczej nie będzie się opłacać. Ostatni serwisant pokazywał mi jakieś listy kompatybilności części i bronił Aristona (czyli w sumie trzeci fachowiec), jako równie beznadziejnego w serwisowaniu jak te drogie, ale przynajmniej taniego. Wodę mam raczej miękką (co niewątpliwie przedłużyło żywot mojego obecnego kotła, ale w Kraku miałem wodę koszmarnie twardą, a mimo wszystko poprzednik znosił ją dzielnie, jak również dzielnie znosił spore zaniedbania w czyszczeniu ). No więc 2 sprawy i domniemanie : - iść w tani kondensacyjny licząc, że wymienię i tak za 10 lat? - iść w droższy - który w takim razie? - taki zupełnie średni cenowo chyba nie ma większego sensu, bo łączy wady tych drogich i wykonanie tanich. Co radzicie?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.