Zawartość dodana przez Nieuk i Cham
-
Pękniecia wzdłuż ścianki działowej + spękane łączenia płyta GK-ściana
Tyle że ta moja chata to raczej grubo ponad 150 lat ma. Fundamenty to stos kamieni, piwnica z kamieni ze sklepieniem łukowym itd. Jest dość wrażliwy na wstrząsy i pęknięcia pojawiają się nawet jak jakiś autobus mi stanie pod oknem... Niby nie mają prawa wjeżdżać, ale ktoś ciągle zdejmuje znaki - pewnie jakiś pobożny, bo na końcu ulicy jest klasztor związany z modną ostatnio świętą... Nie chciałbym też przeinwestowywać, bo coraz częściej rozważamy jednak powrót do większego miasta.
-
Pękniecia wzdłuż ścianki działowej + spękane łączenia płyta GK-ściana
Mam wiekowy dom z metrowej grubości ścianami, zrobionymi z kamieni, cegieł, gliny, zaprawy itd. Postawiłem ściankę działową z pustaków pianowych i w sumie wszystko było przez jakieś 3 lata w porządku. Niestety sąsiad wybudował obok chałupę (zabudowa dom przy domu) i choć starał się jak najmniej szkód wyrządzić to jednak wstrząsów nie dało się uniknąć i u mnie pojawiło się sporo pęknięć, które należałoby jakoś naprawić. Ścianka działowa częściowo wkuta w inne ściany, oprócz tego zakotwiczona stalowymi prętami na co drugiej warstwie pustaków. Podobnie przy suficie - tyle że tam zrobiłem raczej głupotę i dałem zielone płyty gipsowe, na bokach siatkę taką jak do styropianu, klej i na to gładź. Siatka dochodzi idealnie do ściany, ale nie jest do niej przyklejona. Wydawało mi się, że jeśli pojawią się pęknięcia to będą bardzo wąskie i nie będą miały znaczenia - pomyliłem się oczywiście. Mogę oczywiście pozaklejać te dziury jakimś akrylem i liczyć, że będzie spokój na parę lat, ale może można to zrobić jakoś lepiej? Poproszę o rady. Fotka przykładowego pęknięcia sprzed paru miesięcy, obecnie to raczej wygląda gorzej, ale możliwe że kurz tam osiadł i bardziej kontrastowe się zrobiło:
-
samodzielne robienie gladzi
Generalnie da się bez problemu. Tylko wychodzi krzywo...
-
Gdzie zrobić we Wro zaciski tylne?
Pozwolisz, że się podepnę, bo ten sam problem mnie dopadł. Dwa razy już poległem z zestawami naprawczymi i chyba mam dość. W związku z tym pytania: 1. Czy do Mondka MK3 kombi z czerwca 2004 (jeszcze ma te przedliftowe zaciski, nowe chyba o mniejszej średnicy tłoczka były zdaje się od 2005) da się bez rzeźby założyć te nowsze, poliftowe? Czy trzeba też jarzma zmieniać na inne? 2. Nowe zaciski od Forda to koszt ok. 800 za sztukę, ale widzę, że są już zamienniki. TRW za 500 i jeszcze jakąś nieznaną mi (co nie znaczy, że nieznaną w ogóle - np. SKF dla mnie też brzmiało obco ) za 400/szt. wypatrzyłem. 3. Ewentualnie może jakieś pomysły jeszcze? Z regeneracją trochę się obawiam, że będzie wtopa - nie mam żadnych zaufanych mechaników, żeby się poradzić, czy mieć pewność, że się przyłożyli, a co dopiero oceniać, czy regeneracja została przeprowadzona prawidłowo...
-
205/55/16 - dobre na mokre
A tak z ciekawości to jakie procentowe różnice należy tu brać pod uwagę?
-
Michelin CrossClimate - jakim cudem to jest wielosezonowe?
Całkiem nieźle wycenili Pirelli Cinturato All Season Cinturato All Season http://www.oponeo.pl/dane-opony/pirelli-cinturato-all-season-205-55-r16-91-v#111684559 300 zł w rozmiarze 205/55/16 - ale tu znów trochę dziwne "lamelki" - choć nacięć jest więcej niż w omawianym Michelinie. Gumiarz powiedział, że sprowadzi co zechcę, ale skoro mam chęć do eksperymentowania to poleca mi Nexeny. (Wg niego eksperymentuję - ale fakt, że tej zimy zaszalałem - bo 2x zmieniłem opony, z czego gdzieś od stycznia mam beżnikowane Ecoopony - od razu napiszę, że dno kompletne, jedna jest właściwie nie do wyważenia, jeżdżę, żeby choć trochę zużyć, żeby nie było że zmarnowałem zupełnie 6 stówek). Co do wspomnianej propozycji gumiarza to chodziło o te: http://www.oponeo.pl/dane-opony/nexen-n-priz-4s-205-55-r16-94-v-xl - ktoś jeździł?
-
Odstraszacz zwierzyny zgryzającej kable pod maską...
Zdradzisz markę? Mi miejscowi elektrycy polecali jakiś Viano (rzekomo działający i sprawdzony, dostałem kontakt do kilku userów - jeden nawet chwalił, mimo, że kuny mu zgryzły kable ).
-
Odstraszacz zwierzyny zgryzającej kable pod maską...
No i powtórka z rozrywki. Odpalam wczoraj auto (200 km od domu, a gryzły ostatnio pod domem). Silnik chodzi jak traktor... Zaglądam pod maskę - wyrwany jeden kabel, mnóstwo śladów zębów na tych plastikowych "fajkach" co się wtyka w cewkę. Na szczęście sam przewód nietknięty, więc wsadziłem na miejsce, pojeździłem chwilę po okolicy, było OK, więc ruszyłem w drogę. Wychodzi na to, że komorę silnika pewnie mi osikały, więc miejscowe kuny (?) zdecydowały zaznaczyć też swoją obecność. Po powrocie do domu kupiłem jakiś dezodorant Nivea i wypsikałem cały pod maskę - auto do dziś śmierdzi jak perfumeria. Wniosek taki, że sam Domestos na nic się nie zdał. Rozważam albo umycie silnika, albo spsikiwanie go co parę dni jakimś dezodorantem z Biedrony - możliwe, że kluczowe jest po prostu zlilwidowanie oznaczeń dokonanych przez zwierzynę, która poprzednio grzała mi się na silniku. Teraz pytanie: Czy długość przewodów ma znaczenie? Bo niniejszym mam 2 niepełne komplety przewodów WN NGK (jedne z grudnia, drugie sprzed miesiąca). W sumie miałbym na podmiankę, gdyby coś jeszcze się przydarzyło. Zrobiłem rozeznanie wśród posiadaczy elektrycznych odstraszaczy i opinie są raczej na niekorzyść.
-
Michelin CrossClimate - jakim cudem to jest wielosezonowe?
Pisałem już kiedyś. Po 40 tys. km można uznać, że zupełnie nie nadają się na śnieg. Pierwsze 2 zimy nieodróżnialne od zimówek. Trzecia była w miarę ale zdarzyło mi się zakopać na jakichś wertepach (oblodzone koleiny pod śniegiem). W miarę bezstresowo jeździłem po Beskidach i do Krynicy. Auto to Mondeo kombi, roczne przebiegi pod 15 tys.Latem lubiły zapiszczeć przy ruszaniu pod górkę. Aby przypadkiem nie pływały wziąłem wersję wzmocnioną (94 V XL - normalnie wystarczy 91 chyba nawet H). Mają rant ochronny dla felgi. W okolicach 50-55 tys. zaczęły wyć, bo tylne wyząbkowały się mocno (jeżdżę prakyycznie bez obciążenia, tył mi się dość szybko ząbkuje. Póki się da zamieniam tylne koła z przednimi, ale czasem zapominam.
-
Michelin CrossClimate - jakim cudem to jest wielosezonowe?
Zastanawiam się nad oponami wielosezonowymi. Sympatyczne jest to, że jest coraz więcej modeli i ich cena spadła przeciętnie o jakieś 25% w ciągu ostatnich 4-5 lat. No i jest taka dość nowa opona Michelin CrossClimate, która wygląda jak poniżej. Czy to w ogóle ma szansę sensownie jechać po śniegu? Wcześniej kupiłem GY Vector 4seasons i uważam, że to rewelacyjne opony, no ale niestety się zużyły. Micheliny mnie zaintrygowały - wątek jest raczej teoretyczny, bo ich chyba nie odważę się kupić.
-
Auto dla weterynarza terenowego?
A na przykład Palio Weekend? Ale ten nowszy, z tej samej linii co Albea? Jeździłem chyba ze 2-3 lata Albeą 1,4 (ten sam silnik co w słabej Linei i Grande Punto), później przejął ją od mnie brat - u nas to było kompletnie bezawaryjne auto. Samochód jest bardzo wysoko zawieszony, nie wiem jak z dostępem do części zwłaszcza tylnego zawieszenia. Palio chyba sporo częstszy i chyba zawieszenie z tyłu ma inne. Kiepsko zachowuje się na drodze przy prędkościach powyżej 120, przy silnym wietrze nawet niższych (już dokładnie nie pamiętam). Auto z grupy pogardzanych, dlatego kupić można bardzo tanio. Stilo, moim zdaniem, jest dość nisko zawieszone.
-
1000 kilometrow autostrada - lepiej w niedziele czy poniedzialek?
Ta średnia to trochę moim zdaniem przesadzona. 1000 km w 2 miesiące to w sumie nie jest taki szał, chyba że na żółwiu, albo balonem pod wiatr...
-
Nowe dość obrzydliwe Bugatti dla obrzydliwie bogatych...
Dopóki nie ma zakrętów pewnie się przepłaca...
-
Nowe dość obrzydliwe Bugatti dla obrzydliwie bogatych...
...już widzieliście? http://arstechnica.com/cars/2016/02/1479-horsepower-261-mph-2-6-million-the-new-bugatti-chiron/
-
Focus 2011r 1.6 TDCI 95 KM
Dzięki Panowie, auto już ponad tydzień jeździ. Poza przejściowymi problemami z akumulatorem (sprzedawca wymienił) sprawuje się ponoć nieźle. Jeszcze nie oglądałem, bo w zeszłym tygodniu dopadła mnie "grypa", ale troszkę zazdroszczę spalania, bo mój benzynowy Mondeo pali prawie 2x więcej na autostradzie...
-
Odstraszacz zwierzyny zgryzającej kable pod maską...
Dla Ciebie Marku mogę nawet korony cierniowe podwiesić.
-
Odstraszacz zwierzyny zgryzającej kable pod maską...
@@Kalkstein A wiesz, że gdzieś już o tym czytałem? Teraz sobie przypomniałem, że kiedyś w nocy jak zobaczyłem 3 kuny bawiące się na samochodzie postanowiłem, że wrzucę tam jakąś kostkę toaletową pod maskę.
-
Odstraszacz zwierzyny zgryzającej kable pod maską...
Drugi raz w ciągu ostatnich kilku tygodni muszę wymienić kable wysokiego napięcia. Tym razem tak sprytnie zostały pogryzione, że niczego za bardzo nie zauważyłem. Dopiero smród paliwa po przejechaniu 170 km uświadomił mi, że wrażenia, że auto jest za słabe nie były nieuzasadnione. Rzut oka pod maskę i znowu kable... Nic nie było słychać, ani silnik nie szarpał, więc mam nadzieję, że mimo wszystko nie jechałem na 3 cylindrach i katalizator jeszcze się do czegoś nadaje... Check mi się zaświecił po jednym odpaleniu, ale później zgasł (założyłem, że to EGR, bo zeszłej jesieni wyczyściłem przepustnicę, która dawała błędy, ale EGR mi się już nie chciało). Ale nie o tym mowa. W związku z tym, że słyszałem o jakichś odstraszaczach, zarówno dźwiękowych, jak i chemicznych, poproszę o opinie, bo kuny mam zarówno u siebie, jak i w pracy. U mnie kot i pies trochę je przepędzają, ale nie zawsze stawiam auto w ogrodzie, a w pracy kable pozostają bezbronne...
-
Focus 2011r 1.6 TDCI 95 KM
To coś musiałem pomieszać.
-
Focus 2011r 1.6 TDCI 95 KM
No ale to chyba w Focusie MK2 nie dało się przynajmniej jednej żarówki wymienić bez zdejmowania zderzaka lub koła? Swoją drogą to nie wiem jak oni to osiągnęli, bo np. w Mondeo MK3, które od 6 lat ujeżdżam, wyjmuje się reflektor i można go nawet wziąć do domu.
-
Focus 2011r 1.6 TDCI 95 KM
Dzięki Panowie za informacje. Wszystko skwapliwie przekazuję. A tam żarówkę itp. pierdoły da się już samodzielnie zmienić, czy serwis lub odkręcanie kółek?
-
Focus 2011r 1.6 TDCI 95 KM
Dzięki za odpowiedź. To pocieszające. Tak mi się właśnie gdzieś obiło o uszy o pochodzeniu tego silnika. A to pytanie o ewentualny tuning programowy?
-
Focus 2011r 1.6 TDCI 95 KM
Panowie, czy są jakieś znane poważne ułomności tego silnika? Znajomy się napalił na całkiem ładnego poleasingowca i pytał, czy czasem czegoś ciekawego o tym modelu nie wiem. Plus czy jest jakaś rezerwa, żeby go podrasować tak ze 30 KM - to już moja idea, jemu wydaje się nie zależy, wg mnie to będzie uciążliwe i za chwilę zacznie się tym interesować.
-
Szyby - da się czymś zastąpić?
Co do dodatkowego wykańczania wystających elementów to może by i przeszło, ale sama konstrukcja ma już sporo żłobień i wcale nie łatwo byłoby to zrobić, żeby wyglądało sensownie. Mam jeszcze inną koncepcję, ale już nie zdążę przed zimą - bramę wejściową mam z XIX w i tam są 2 okienka mniej więcej 30 x 70. Taniej i prościej wyjdzie tam zamówić szyby zespolone i jakoś sprytnie zamontować (dostępne jest ze 40 mm przestrzeni, a może i więcej, nie chce mi się wstawać i sprawdzać). Tak czy siak dodatkowa bariera termiczna by nie zaszkodziła, bo korytarz ewidentnie zaprojektowany jest dla morsów... Ale wczoraj wykoncypowałem drobną przebudowę, którą mam zamiar wprowadzić w życie na wiosnę.
-
Szyby - da się czymś zastąpić?
Pokazywałem żonie, ale coś marudzi. Będę musiał chyba kupić taflę na próbę i wtedy ocenimy. Albo zrobię wizualizację w programie graficznym. Ogólnie to ciężki jest żywot domowej złotej rączki... Zawsze wszyscy wiedzą lepiej, a na końcu i tak okazuje się, że miałem rację. Ogólnie po 3 latach żona doszła do optymalnego rozkładu drzwi, który proponowałem 3 lata temu... Korytarz też chciałem rozpocząć od robienia wiatrochronów po obu stronach (mam kilkunastometrowy przez całą chatę, dawniej koń z wozem tędy miał wiazd.)