Zawartość dodana przez RSSSS
-
tak w temacie 600-1000 na pierwsze
Jeszcze żyję! Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka... Zaraz napiszę zupełnie odwrotny tekst i też go zamieszczę w internecie... P.S. A dla tych którzy twierdzą jak kolega w tekście, a nigdy nie kupili ścigacza na pierwsze moto, to jak możecie się tak autorytatywnie wypowiadać...!? Szanujmy zdanie innych nawet jak się z nim nie zgadzamy! Nie odwijać się nie da ale można z tym zaczekać do miejsca, które nie jest górską drogą, ruchliwym skrzyżowaniem, itp. I żeby wypowiedź podkreślić, pozwolę sobie przytoczyć kontr argument w postaci filmu: Nie potrzebował 1000ca... Temu brak supermoto też w niczym nie przeszkadza...:
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
> A gdybys mial skrecac w prawo to tez bys ruszal z lewej nogi? Na razie mu nie mieszaj bo on ma zdać egzamin, a pozycja gotowości do jazdy jest na egzaminie jednoznaczna. Potem będzie robił tak jak jest mu wygodnie.
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
Może się kiedyś przydać ta wiedza, prawko nie jest na wieczność
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
Nie napiszę jak ty masz na drugie bo nie chcę znowu wakacji... Ale ogólnie poluzuj gumkę w rajtuzach...
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
> sam robisz off topa w swoim wlasnym watku .......... facepalm Już wszystkie elementy ubioru zakupiłem, łącznie z tą letnią kurtką, więc delikatne zaśmiecenie nie zaszkodzi, napomknę tylko, że to nie ja sprowadziłem dyskusję na temat egzaminów, więc nie obraź się jak zaproponuję ci, żebyś sam zaserwował sobie profilaktycznego małego facepalma Pozdr
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
> No wiesz - do tego dochodzą szczegóły. > Ja np. jak pierwszy raz po przerwie wsiadłem na motocykl to czułem się strasznie niepewnie. > Początkowo znowu zapomniałem o startowaniu z lewej nogi, zapomniałem że kierunkowskaz sam nie > odskoczy etc. > Takie pierdoły - ale na upartego - u mnie w WORDzie jazdę zaczynasz od ósemek - nie ma nawet chwili > na wyczucie sprzęgła / manetki... Na początku możesz zrobić rundkę po placu, więc wtedy wykonaj kilka testowych startów bez gazu i będzie ok
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
I słusznie, do niczego nie namawiam ale prawda jest taka, że na mieście liczy się znajomość przepisów i obycie za kółkiem, a to mamy dzięki kat. B i latom jazdy i tego akurat w 2 tygodnie nie zapomnimy!
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
> Nie. > Kiedyś tak było - teraz to zmienili. > Oblewasz teorię - dopłacasz 30 zł i znowu masz "komplet". > Możesz tez nic nie dopłacać i zdawać tak długo aż Ci się wpłacona kasa skończy. > Już nawet nie pamiętam - też zrobiłem mniej więcej w miesiąc. > Jazdy w 2 tygodnie - już zapomniałem jak się jeździ. > Dzisiaj mam cholerne zakwasy w nogach i ledwo chodzę - jak mi przejdzie to sobie dokupię parę > godzin jazdy żeby placyk zrobić bez stresu. Też rozważam dokupienie z godzinki na placu dzień przed egzaminem praktycznym bo jak dobrze pójdzie to będę zdawał za jakieś 2-3 tygodnie, a to sporo czasu, żeby wyjść z wprawy. Jazdy na mieście zorganizuję sobie we własnym zakresie, if ju noł łora min...
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
> Nie. > Kiedyś tak było - teraz to zmienili. > Oblewasz teorię - dopłacasz 30 zł i znowu masz "komplet". Faaaaaaaaaaaaaaaak, ktoś mnie wprowadził w błąd Zaraz to sprawdzę i jak się potwierdzi to jadę przepisać termin
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
Wziąłem osobno bo jak zdajesz razem i położysz teorię to praktyka przepada razem z kasą... P.S. No to będziesz miał szybciej lejce Kiedy zacząłeś kurs? Rozpocząłem 8 czerwca i dokładnie wczoraj 8 lipca go skończyłem. Gdyby nie kilka deszczowych dni i innych przypadków losowych to można było ten czas jeszcze skrócić.
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
Robię te na ekierowca więc nie pomogę. Jestem na takim etapie ich rozwalania, że już nawet nie czekam na filmiki Dzisiaj zapisałem się na teorię, termin mam na przyszłą środę ale już czynię starania, żeby napisać szybciej jak ktoś zrezygnuje. P.S. Dzisiaj na placu egzaminacyjnym zauważyłem (filmiki w necie to potwierdzają), że pachołki do slalomów są bez wysokich tyczek (stoją same niskie pachołki), które ja miałem na placu szkoleniowym i o które łatwo było zahaczyć lusterkiem w czasie jazdy pochyłem! Chyba będzie jeszcze łatwiej niż się spodziewałem bo ostatnio jedyny błąd jaki mi się przytrafiał z rzadka na kursie to właśnie zahaczenie tyczki lusterkiem przy zbyt wąsko wykonanym slalomie przy 30km'h. Nie ma tyczki, nie ma problemu!
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
Te RS taichi już mi ktoś polecał ale chyba kolorystycznie nic nie podejdzie bo szukam czarno-białej, żeby skorelować z kaskiem. Coś takiego znalazłem za 220 zł i bardzo mi podchodzi:
-
Kurs - bać się?
Nie ma się czego bać
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
Jakąś konkretną byś mógł zaproponować?
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
Panowie, ma ktoś jakieś doświadczenia z jazd w zbroi (koszulka z ochraniaczami) w upały? Warte to rozważenia?
-
Mycie motocykla
Też wziąłem Motula, założyłem, że skoro robią najlepsze oleje do aut wyczynowych to smar do łańcucha też im wyjdzie
-
Mycie motocykla
> Mam takie tam naleciałości, jak niejeden z czytających > No razi mnie takie określenie Na mnie tak działa określanie turbosprężarek mianem turbiny...
-
No to znowu - pierwszy moto
Ja też w swoim "przypadku" szukałem haczyka aż do momentu jak zadzwoniłem do aso yamahy z Bydgoszczy bo w książce serwisowej brakowało daty przy jednym przeglądzie i po tym jak podałem nr rej. usłyszałem od doradcy: "gratuluję, kupił Pan perełkę, poprzedni właściciel miał bzika na punkcie tej maszyny..." ...
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
Na pierwszej lekcji na kursie przed wolnym slalomem zapytałem się instruktora,czy ruszając mogę się odepchnąć!? A on na to- To nie hulajnoga...
-
Chłopca z ronda zbierałem
To teraz będziesz już zawsze trzymał gaz!
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
Coś takiego rozważam:
-
Chłopca z ronda zbierałem
Też tak zaczynałem
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> mam gratulowac czy wspolczuc? Mi czy ?
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
Moja też zauważyła różnicę odkąd kupiłem moto...
-
No to znowu - pierwszy moto
Życzę ci takiego strzała jak mi się trafił pod samym domem bo sam dostawałem szewskiej pasji na myśl o podróżach po całym kraju do "uczciwych" handlarzy w celu oglądania niebitych "perełek" po dziadku jeżdżącym do kościoła...