Tylko, że Czekram jest polskim autoryzowanym dystrybutorem BRC! I zapewne BRC ma autoryzowane warsztaty na terenie europy, z którymi współpracuje - prawda? Więc w czym problem? Chyba tylko w bezproblemowym spalaniu radykalnie droższej benzyny w firmowych autach?
> Yhy.
> Drutex Systems Inc.
> ALE - jeżeli ten drutex jest uprawiany tuż przy linii produkcyjnej i produkt tak zdrucony opuszcza
> BRAMY FABRYKI, to oznacza, że:
> 1. Producent MUSI dawać na ten sprzęt gwarancję w całości
> 2. wynikające z pierwszego - MUSI gwarantować jakąś sieć obsługi.
> Pytanie zasadnicze - czy będzie to obsługa w KAŻDEJ ASO, czy też "w 'starannie' wyselekcjonowanych,
> wybranych ASO" i może się okazać, że mieszkając w Mszanie Dolnej musisz dymać na drugi koniec
> Polski, bo np najbliższe "starannie wyselekcjonowane" jest np w Warszawie.
> Pytanie dodatkowe - jeżeli jest to zasada "KAŻDE ASO", włącznie z eurogwarancją - jak widzą REALNIE
> obsługę takiego auta w stacji, dla której wizyta takiego wynalazku jest porównywalna z
> lądowaniem marsjan...
> Pytanie nieprzypadkowe, akurat ostatnio znajomy toczy boje z - całkiem skądinąd zacną - firmą a
> propos GWARANCYJNEJ (eurogwarancja) naprawy pojazdu. Dość drogiego zaznaczę, bo kwota
> sześciocyfrowa z czwórką na początku. Zabawa w naprawę trwa od - uwagaaaaaaaaaaaaaa - półtora
> miesiąca (!), gdyż najpierw ASO nie miało części, a potem "rozumisz pan, takiego specjalnego
> dinksa nr 8297UAD0420, coby odkręcić ten podzespół". Sprawa odbywa się za naszą zachodnią
> granicą, gdzie podobno wszystko jest piękniejsze, trawa jest bardziej zielona, a dziewczyny
> mają jędrniejsze cycki i są chętne zawsze i wszędzie.
> Sama awaria dość prosta, sama naprawa to dla średnio oblatanego mechaniora pół dnia roboty z
> przerwami na papierosa, spożycie śniadanka, obiadku i półgodzinne posiedzenie na tronie.
> A co w przypadku, gdy trafi taki kosmita made by Czakram - będą go holować przez pół Europy?