Zawartość dodana przez Ketchup87
-
Kamaz 5490 czy któryś z kolegów...
> urwał...ten ciągnik to wygląda jak jakiś stary axor z elementami upodobniającymi z każdej możliwej > ciężarówki. trochę jakby ze scanii, trochę z mana, trochę iveco...joystick od skrzyni ze > starego dafa > jeśli jednak głównie bazuje to na axorze...szczególnie zawias...to sroga pomyłka > jak to było takie gówniane w wykonaniu mercedesa, to aż strach myśleć, jakie jest w wykonaniu > kamaza Aaaaale tak sobie myślę, że najłatwiej podobieństwa poznać po peryferyjnych częściach. Jak dopasujesz tylne nadkole to będziesz wiedział na kim się Kamaz wzorował
-
Kamaz 5490 czy któryś z kolegów...
> urwał...ten ciągnik to wygląda jak jakiś stary axor z elementami upodobniającymi z każdej możliwej > ciężarówki. trochę jakby ze scanii, trochę z mana, trochę iveco...joystick od skrzyni ze > starego dafa > jeśli jednak głównie bazuje to na axorze...szczególnie zawias...to sroga pomyłka > jak to było takie gówniane w wykonaniu mercedesa, to aż strach myśleć, jakie jest w wykonaniu > kamaza A ja (może dlatego, że latam Premiumką) widzę sporo nawiązań do Renault. A jaki zawiaz był w Axorze? Jak w Premium - pojedyncze pół wahacze wleczone? Jeśli tak to przyznam - mało komfortowe - ale Scania miała identyczne zawieszenie na osi napędowej ale zjazd w Antwerpii na Eindhoven brałem na luzie a jak wsiadłem w stralisa i z 24T papieru zjechałem z ringu w strone Eindhoven i cieszę się, że na lewym nic nie jechało bo musiałem skorzystać Także nie sugerowałbym się tym czy to wielowahacz czy półresor. Z góry przepraszam za mój język - wczoraj ruszałem z Aaachen a dzisiaj, całą noc walczę z e-learningiem do szkoły
-
Naprawa owiewki z laminatu
Tak po polsku to płaskownik od środka i działa a naprawa żywicą i włóknem wcale nie jest trudna. Smarujesz, kładziesz włókno, smarujesz, kładziesz włókno itd itd do pożądanego efektu i pilnujesz tylko, żeby się nic wokół nie zapaliło
-
Nielegalnji Calais?
> mocno w temacie yyppuuttuubbee Podobno przepisy się ostatnio w GB zmieniały i mieli ostatnią szansę dostać obywatelstwo. Kierowca jaki spokojny, żadnego nie przejechał. Ja bym się raczej nie powstrzymał!
-
Kamaz 5490 czy któryś z kolegów...
> ... miał jakąkolwiek styczność. Widział, jechał, dotykał. > Poczytałem trochę w necie i zastanawiam się nad zakupem. > Znalazłem trochę opinii, ale to trochę za mało. Myślę, że jak kupisz to będziesz pierwszy w Polsce W sumie to w ogóle czegoś takiego nie widziałem więc zaryzykuję, że byłby to pierwszy nowy Kamaz na zachód od Buga
-
Oszczędności, przepał itp.
> To i tak na miękko o 4 litry za dużo. Hejterzy
-
Oszczędności, przepał itp.
> Ile? 20.5??? To Iveco eurocargo tyle pali Szef po pleckach poklepie to się da Cos zalacznik nie bangla. Wrzuce jak wroce do domku
-
Nielegalnji Calais?
> Czołem. Ostatnio jeżdżę zestawem do Angli. Wszystko fajnie, tylko jest strach że któryś z ciapatych > wejdzie na samochód. Powiedzcie jak kierowca może sobie tym problemem poradzić? Za kazdym > razem wjeżdżać na rentgen- kontrole? Jak zabezpieczyc zestaw? I w jakim momencie - Gent?. > Swoja droga juz tam nielegalni sie pakuja. > Pytanie gdzie jest bezpieczny strzezony parking w calais - celny? Ja za skrętem w Gencie już nigdy się nie zatrzymywałem. A po wypadku, że jednemu z kierowców znaleźli ich w Dover, w firmie, w konsultacji z angielskim urzędem imigracyjnym wprowadzono kilka modyfikacji. Zawsze zamykaliśmy auto linką celną z kłódką i wypełnialiśmy listę kontrolną, że auto było sprawdzane tu i tu o tej i o tej godzinie, że ostatni postój tutaj. Na szczęście nigdy mi się to nie przydało.
-
Oszczędności, przepał itp.
> Wiadomo że temat rzeka i średnio się na forum nadaje. > Ale czy na prawdę każdy kierowca kradnie ropę? > Moim zdaniem to nie są żadne oszczędności ale zwykła kradzież. > Sam nie jestem w żaden sposób kontrolowany przez szefa, dostaję kasę na paliwo i na tym jego rola > się kończy. > Sporo razy dzwonił i pytał czy wystarczy paliwa na krótki kurs, a okazuje się że mam jeszcze z pół > baku i całe 2 dni przejeżdżę. > Nie ma nad tym zbyt dużej kontroli. > Już nie mówię o tym że każde tankowanie mam zapisane, ale poza mną nikt tego nie widział. > Czyli co, jestem frajer bo powinienem spuszczać setkami? > To chyba nie dla mnie, i wolałbym poszukać czegoś lepiej płatnego. Pracowałem ze starymi kierowcami i widzę, że to w pewnym sensie hmm nazwijmy to - znak tamtych czasów? Pozwolicie, że zacytuję słowa starego kierowcy z którym niegdyś pracowałem: "Mnie księgowa goniła, żebym w końcu wypłatę odebrał a mnie nawet nie interesowało ile ja tam zarabiam. Z paliwa miałem pieniądze w każdej kieszeni." Dzisiaj to jest różnie. Ale gdybym mógł generalizować to Im bardziej ktoś się uważa za zawodowca i krzyczy, że korzysta z map a nie z navi tym większe prawdopodobieństwo, że tak pociągnie, że się nie opije A po sobie? Pracowałem w firmie, gdzie co miesiąc słuchaliśmy, że przynosimy straty, że z pensji mamy zabrane, że transport to tylko koszty, że kierowcy to najgorsza grupa zawodowa i w końcu ktoś znalazł sposób i wszyscy zaczęliśmy ściągać. Im więcej z wypłaty potrącone tym więcej ściągnięte. Choć sam zgadzam się z pierwszym postem - również głośno powtarzam, że to nie są żadne oszczędności i, że to nie moje. To zwyczajna kradzież. Teraz mam super szefa i chociażbym miał opcję to paliwa nie ruszam. Ćwiczę jazdę ekonomiczną (nieskromnie się pochwalę, że zeszłotygodniowy wynik Poznań - Oudewater w Holandii to 20,5 l/100km ), dbam o sprawność sprzętu a szef jest takim gościem, że potrafi za to podziękować. Morał każdy dopowie sobie sam.
-
[luzny wątek] busiarze
> Współczucie im czy podziwiacie? Bo ja sam nie wiem. Kabinka mała, kurnik, niewygoda, schowków mało > a oni siedzą w tych dziuplach po trzy tygodnie. A juz rekord jak trafiłem takiego busa w > podwójnej obsadzie. Jak oni śpią? Jeden robi za mamę? > Masakra jak dla mnie Ja się nigdy nie nadziwię. Kiedyś mi się taki jeden przyczepił naczepy i zapytał na cb czy może sobie tak jechać bo mu potrącają za zużycie paliwa. Dodatkowo trasę ma liczoną wg mapy i jak zrobi więcej kilometrów to też dopłaca. A zarabiał 1500zł... Wsiadłbym na busa tylko, gdybym nie miał innej opcji, żeby zarobić na CE. I wtedy całą różnicę wypłaty pomiędzy kasą w biedronce a jazdą na busie w kursy, żeby jak najszybciej uciec. Chociaż i tak wydaje mi się to pewną abstrakcją bo jak ktoś chce się przebranżowić z roboty na miejscu za minimalną krajową to można wziąć szybką pożyczkę i po trzech miesiącach na ciężarówce ją spłacić. A inne wyjście - mojemu kuzynowi przyszły szef zapłacił za wszystko i sobie odbierze z pierwszych wypłat.
-
Te 8,5 ojro w Niemczech :)
> No trochę naciągane ... 12E = 50zł. > A duża pizza w DaGrasso kosztuje 25zł. > 2 krotna różnica w cenie ... Wierzę na słowo ale w Poznaniu za dużą pizzę płacę zwykle koło 50 zł.
-
Te 8,5 ojro w Niemczech :)
> Sam zostań Januszem - wnet poznasz tajemnicę. Generalnie nie wiem jak to jest ale wyjeżdżając jeszcze w poprzedniej firmie na delegacje zauważyłem pewną prawidłowość. Pizza kosztuje tam około 12e. Czyli tyle co u nas w pprzeliczeniu. Ale kucharz i kierowca zarabiają po niemiecku. Mimo wszystko opłaca się prowadzić pizzerię, płacić pensję i wynajmować lokal. A przeciętny Niemiec może sobie zjeść pizzę za maks dwie godzinówki a nie za 4. Podatki?
-
Te 8,5 ojro w Niemczech :)
> tez sie nad tym zastanawialem ze im sie oplaca placic te 8ojkow a naszym Januszom juz nie Niemiecki kierowca zarabia nie więcej niż 2000E. A gość układający bruk 1500. Nie wiem kto tam jeździ na tirach...
-
Te 8,5 ojro w Niemczech :)
> a ja z innej beczki...jak się mają niemieckie stawki do polskich za 1 km? Sądzę, że są podobne bo gdyby nie to kto by zatrudniał niemieckie spedycje? Ale jest też inna sprawa - kiedyś z ciekawości sprawdziłem temat. Wynajem mieszkania o podobnym metrażu co moje kosztuje w Kolonii tyle samo co w Poznaniu. Pizza w Pizzerii też kosztuje tyle samo. A jednak Pana dostarczyciela w Poznaniu nie byłoby stać na wynajem mieszkania a w Kolonii i owszem. Mniejsze podatki czy co?
-
Eurocargo II - opinie
> Wiem że ktoś tu na pewno jeździ Eurocargo II. > Interesuje mnie usterkowość modelu, spalanie, ogólnie awaryjność. Chodzi o dmc 12t w dużej kabinie > i skrzynią najlepiej 8. Jeśli chodzi o moc to co najmniej 210KM bo jazda słabszym będzie > wkurzająca, a i spalanie może być wyższe. > Obecnie jeżdżę pierwszym modelem (2003r.) i nie mogę powiedzieć żeby jakoś bardzo się to psuło. Z > tym, że tutaj nie ma jeszcze za dużo elektroniki, więc to chyba dzięki temu. > Interesują mnie roczniki 2004/2005 i przebiegi rzędu 500-600kkm. Auto ma robić rocznie 100kkm i > wytrzymać 2-3 lata. > Mój 210KM aktualnie spala średnio 20l. W tym nowszym powinno być w sumie to samo, bo też chodzi o > euro 3. > Każda opinia mile widziana. > Ale jeśli nie Iveco, to co innego? Ja jeździłem 12T 250KM z ośmiobiegową skrzynią. Często z przyczepą tandemem. Usterek trochę było. Najczęściej BC, przerzucanie między zakresami skrzyń. W zimie często komunikat o usterce wspomagania i skrzyni razem. Podobno wspomaganie jest pociągnięte olejem ze skrzyni. Tak przynajmniej mówili w serwisie a sami zbiorniczka od wspomagania nie znaleźliśmy. Paliło dosyć dużo, do 24l. Jak na mój gust trochę za krótki ostatni bieg. Przy 90km/h wskazówka była na końcu zielonego pola. Brak blokady dyfra. Ustawienie kierownicy się luzowało z czasem i kierownica żyła swoim życiem. Dwa razy zdarzyły się usterki wiązki elektrycznej. Po prostu się przecierała gdzieś o ramę. Raz z jednej, raz z drugiej strony. Sporadycznie błędy sterownika silnika. Przed 200tyś wymienialiśmy wzdłużny drązek kierowniczy. Raczej dość szybko jak na auto autostradowe. Inna sprawa, że miało dziwny rozstaw osi w porównaniu do MANa czy Midlum. Tylna oś bardzo z tyłu i często przednia była przeciążona (taka specyfika kontenera). A oryginalne klucze nadają się do polowania na fretki a nie do odkręcania koła. Jakbyś się zdecydował to kup porządny klucz
-
Te 8,5 ojro w Niemczech :)
Aaaaa wsadzę kij w mrowicho. Mówicie co wiedzie i co myślicie Ja sądzę, że to niewypał a już na pewno kierowcy nic z tego nie powąchają
-
SC 1.1 mpi rozrusznik 9 ząbków w miejsce 8?
> mi tego mowic nie musisz bo ja juz to mam przerobione Pany, odgrzeję kotleta. Potrzebuję rozrusznik do CC. Motor z Bravo 1.2 16v 80KM i skrzynia sportasiowa. Z jakiego auta oprócz 500 szukać, żeby znaleźć ten 1KW? Wizualnie go jakoś odróżnię od tego słabszego? W tej chwili bateria która mi odpalała 4 litrowy motor w Jeepie nie może ukręcić 1.2 w CC
-
lightbar i inne oświetlenia dachowe
Przy wyborze lamp trzeba zwrócić uwagę, żeby to nie były przeciwmgielne. Mam takie na belce na dachu i dają bardzo wąskie światełko. 4 lampami ciężko pokryć pożądany obszar z przodu.
-
transport ponadnormatywny w PL- mamy kogoś?
> Mamy kogoś kto się tym zajmuje? > Potrzebuję organizacji transportu gabarytu o szerokości 4,4 długości 16,3 i wysokości ok. 3,9m Waga > ok 20 ton. > Potrzebuję to przetransportować z wawy do gdańska na początku stycznia 2015. > Czekam na info Kumpel jest spedytorem w Poznaniu na gabarytach. Jak nadal szukasz to podeślij mi jakiś kontakt na PW.
-
Swap na 1.2 16 v
Wiem, że to Was nie zadowala ale u dziewczyny odpaliłem to na MM plus pomarańczowe wtryski Autko jeździ chyba z drugi rok i ma się świetnie
-
Zakazy tonażowe
> Jak to bywa przy rozwożeniu budowlanki, zdarzają się dostawy gdzieś na blokowiska, osiedla domków > jednorodzinnych i mam zagwozdkę. W takich miejscach pojawiają się znaki: zakaz ruchu pojazdów > ciężarowych lub zakaz tonażowy pow. 3,5t. > Jeżdżę solówką dmc=12t. > Najczęściej się wjeżdża, szybki rozładunek i wyjazd, ale... No właśnie, co w razie pojawienia się > policji? Dostawa do sklepu/na budowę jakoś mnie tłumaczy? Z tego co pamiętam to wjazd pod taki > zakaz może być nagrodzony mandatem 350zł + 8pkt karnych. > Nie zdarza się to bardzo często, ale jednak się pojawia. > Tłumaczenie szefa i spedycji jest takie, że z dostawą wolno wjechać. Ale jak to, skoro pod znakiem > zakazu nie ma tabliczki: nie dotyczy dostaw? > Spotkałem się nawet z czymś takim przy dostawie do Biedronki - zakaz 3,5t bez tabliczki, więc jakoś > to musi być rozwiązane. > Olać sprawę i nie wjeżdżać do czasu załatwienia zezwolenia? Ja kiedyś wjeżdżałem po cegłę rozbiórkową w głąb wioski i firma rozbierająca załatwiła sobie pozwolenie na wjazd kilku ciężarówek w gminie. Z kolei dwa lata pracowałem w firmie, która była położona przy drodze ze znakiem ciężaróweczki w czerwonej obwódce i śmiało wjeżdżaliśmy i my i ciężarówki na za- wyładunki. I nie raz sąsiedzi wzywali policję i nigdy ani my ani zewnętrzni nie zostaliśmy ukarani. Taki kraj... Pójdziesz do urzędu po zbędną rzecz to nikt Ci tego nie naprostuje tylko stój, lataj i załatwiaj... W Niemczech na przykład jeżeli wjazd ciężarówką jest możliwy ale z jakichś powodów zabroniony to jest tabliczka, że dostawy albo mieszkańcy mogą wjeżdżać. I są dosłownie dwie treści więc nie trzeba nawet tego niemca znać. We Francji to samo - wolno wjeżdżać do celu podróży. A w Polsce nawet jak będzie znak, że ktoś może wjeżdżać to raz się to nazywa dojazd gospodarczy, raz dostawy, raz mieszkańcy, raz załadunki, raz odwiedziny wujka... tablica o powierzchni 2m2 i stój piętnaście minut pod znakiem i kombinuj czy możesz czy nie możesz?
-
czym ciągnąć przyczepę DMC 2000kg
> Odpowiedzi na "ile pali" są dwie: > A: Wszystko. > B: Tyle ile zdąży. Ja mówię, że jak pod dystrybutorem nie zgaszę to do pełna nie zaleję Podpatrzone w czyimś podpisie tu albo na jeep.org.
-
Jednorazowy kurs. Co potrzebne?
> Mam prawko na starych zasadach ze starym kursem na przewóz rzeczy. W sumie do września moge > jeździć. Aktualnie nie pracuję jako kierowca, a potrzebuję zrobić jeden kurs (trasa 500km). > Ciągnik nie jest firmy, w której pracuję tylko pożyczony. Nasza firma ma tylko licencje na > przewóz na potrzeby własne i ja mam zrobić właśnie przewóz na potrzeby własne. Co potrzebuję, > żeby legalnie jechać? Zaświadczenia? Badania? Jak ja jeździłem na potrzeby własne to woziłem ze sobą umowę o pracę i potwierdzenie zatrudnienia z wypisanymi kursami i badaniami. Dodatkowo przepisy wymagają potwierdzenia, że przewożony towar należy do firmy.
-
Jeep GC WJ 4.7 - p0207
> Zamieniłem cewki 7 i 1 miejscami, przez chwilę silnik pracował ok, później problem wrócił w tym > samym miejscu. Czyli wiemy, że cewki są ok. > Postępowałem zgodnie z instrukcją Wymiana/demontaż cewki i (trochę lepiej opisane) Wymiana świec > W związku z chwilowym ustąpieniem problemu, zastanawiam się czy winne może być złącze elektryczne > na cewce. Ew. do głowy przychodzi mi jeszcze uszkodzona wiązka wtryskiwaczy albo sam > wtryskiwacz (z tego co czytam w Internecie, to raczej mało prawdopodobne). > W skrócie - otwarty na stałe wtryskiwacz + błąd p0207 > Jakieś pomysły? A jak odłączysz ten wtryskiwacz to zmienia się praca silnika?
-
zbiornik alternatywny paliwa
Back to top
Powiadomienie o plikach cookie
Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.