Zawartość dodana przez sowik85
-
No i popsułem sobie skuter...
Człowiek to czasem głupi jest... Od jakiegoś czasu nie dawało mi spokoju oddawanie mocy przez mój skuter (Yamaha Cygnus X 125). Czasami rozpędzał się dobrze, czasami gdzieś około 50km/h łapał zamułę- nie było prawidłowości kiedy to się działo. Pierwsze podejrzenia padły na przeniesienie napędu- pasek, rolki, sprzęgło etc. Dziś sobota więc zakasałem rękawy i przystąpiłem do rozbiórki rzeczonych mechanizmów. COŚ mnie podkusiło, aby po zdjęciu bębna sprzęgła na tylnej osi uruchomić silnik i sprawdzić jak działa owo sprzęgło - tzn jak wychylają się okładziny cierne, które zasprzęglają napęd. Tutaj należy zaznaczyć, że bęben sprzęgła był zdjęty więc owe okładziny nie miały o co się zasprzęglić - ot nic nie ograniczało ich wychylenia. Po odkręceniu manetki gazu okładziny wychyliły się tak mocno, że pozrywały sprężyny, które je trzymały i przy okazji połamały w drobiazgi obudowę filtra powietrza- odłamki zbierałem w promieniu kilku metrów, dobrze że we mnie nic nie poleciało. W efekcie do wymiany mam obudowę filtra, sprężyny okładzin sprzęgła i co najmniej tydzień w plery z jazdą z powodu oczekiwania na części... Ehh, trzeba się przerzucić na 2OO z napędem nożnym na ten czas. P.S. Jedyne co dobre w tej historii - jak już rozebrałem wszystko do imentu, to okazało się że jedna okładzina cierna sprzęgła (jedna z 3-ch) była zatarta i nie mogła się wychylać tak swobodnie jak pozostałe 2. Może to był problem z napędem... Przyjdą części, się zobaczy. Dobranoc!
-
OtoSzroto i jest kolejne moto - potrzebny Simsonoznawca. ;-)
Miałem taką maszynę w pięknym błękitnym kolorze Sprzedałem go z 10 lat temu ale co-nieco chyba pamiętam: - Bak bez wątpienia jest oryginalny - Bagażnik dokładnie tak wyglądał ale u mnie spaw był nienaganny - Niemcy fuszery nie robili - Lampa przednia oryginalna - Siodło, hmm... to co widać z zewnątrz to u mnie był pokrowiec, pod nim było siodło z gładkiego materiału bez żadnych nadruków - Hamulec nożny to na bank jakaś sztukówka - u mnie była ładna, prosta dźwignia. - Amory tylne - WYDAJE MI SIĘ, że u mnie były amory bez regulacji, ale głowy za to nie dam. Ogólnie bardzo miło wspominam ten sprzęt, może dlatego, że to był mój pierwszy motorek. Widzę, że nie ma kopniaka do odpalania - jeśli obrobiony jest wieloklin na wałku to czeka Cię rozbiórka silnika (rozpołowienie go) - przerabiałem to u siebie. Po sprzedaży S50 nabyłem S51N - ten był dużo łatwiejszy w obsłudze, silnik dużo prostszy bez dziwnych rozwiązań konstrukcyjnych, że aż posłużę się przykładami: W S50 łozyska wału smarowane są olejem przekładniowym, doprowadzanym grawitacyjnie kanałami ze skrzynki biegów. Tak tak, ze skrzynki biegów, pomimo że to przecież 2-sów! Wał jest uszczelniony 4-ma simmeringami, aby odseparować skrzynkę korbową od tego oleju smarującego łożyska główne wału. Zupełnie inna jest też konstrukcja skrzyni biegów (kłowa w S50, z wałkiem przesuwnym w S51) i sprzęgła. Generalnie różnic jest sporo. Ale sentyment do tego motorka mam duży
-
Spadek wydajności klimatyzacji wraz z czasem jej pracy
> albo brak pracy tych wentylatorow i sprezarka buczy bo wzrasta za bardzo cisnienie w układzie i > wydajnosc spada Ooo, to jest jakiś trop. Muszę to sprawdzić.
-
Spadek wydajności klimatyzacji wraz z czasem jej pracy
> Szklanej kuli nie mam, więc pytanie podstawowe, jakie ciśnienie LP i HP czynnika ? Dobre pytanie U diagnosty jeszcze nie byłem. Tzn byłem rok temu- wymieniono jakieś łożysko, miało być OK ale jak widać nie było. Wtedy była juz jesień więc nie można było sprawdzić rezultatu naprawy bo klima była włączana rzadko i działała pod małym obciążeniem. Co do przepełnienia układu- to raczej nie to, klima zaczęła buczeć jeszcze zanim ktokolwiek sie do niej dotknął. Pracowała bezawaryjnie przez niemal 4 lata. Poziom czynnika w normie- to sprawdzono podczas pierwszej "naprawy".
-
Spadek wydajności klimatyzacji wraz z czasem jej pracy
> A to buczenie to skąd pochodzi? Nie jest to czasami praca wentylatora/wentylatorów przy skraplaczu > (chłodnicy) klimy Nie, to na 100% nie wentylatory. Buczenie pochodzi z okolic sprężarki klimy.
-
Spadek wydajności klimatyzacji wraz z czasem jej pracy
Witam wszystkich, mam następujący problem z klimatyzacją w moim samochodzie: Po włączeniu w ciepły dzień klima przez około 10min (czasami mniej) działa poprawnie, tj chłodzi. Po tym czasie klima zaczyna buczeć i wyraźnie spada siła chłodzenia. Buczenie nie jest bardzo głośne ale wyraźnie słyszalne, jego siła wzrasta wraz z obrotami silnika. W zeszłym roku robiony był przegląd klimy wraz z uzupełnieniem czynnika. Jego poziom był i jest prawidłowy, buczenie występowało już przed w/w przeglądem. Pacjent to Golf V z klimatronikiem, silnik 1.4 TSI 122KM. Jeśli macie jakieś pomysły, proszę o podzielenie się nimi. Z góry dziękuję za pomoc i sugestie
-
Silnik 1.4 tsi 122 Ps rocznik 2013 na pasku
> 122KM jest tylko na lancuchu. 140KM jest na pasku Hmm, sprzedawca w salonie VW mówił, że jest na pasku. Zajrzałem pod maskę- silnik w stosunku do Golfa VI jest odwrócony o 180 stopni- kolektor wydechowy ma od strony ściany grodziowej. Tak więc różnice są istotne, w silniku pewnie też w porównaniu do TSI 122 KM pędzonych łańcuchem.
-
Golf VII 1.6 TDI 105 KM i dezaktywacja systemu START&STOP
>w ASO Golfa nadal twierdzą żę w golfie VII generacji z tyłu jest...wielowahaczowe > zawieszenie. A tym czasem jest belka skrętna > Wielowahacz jest tylko z napędem 4x4 i najmocniejszych wersjach silnikowych Belka jest tylko w najsłabszej wersji silnikowej- 1.2 TSI 105 KM, tak mi się coś kojarzy. W każdej mocniejszej wersji powinien być wielowahacz. EDIT: teraz widzę, że ujeżdżasz diesla 1.6, hmmm... No ciekawe