Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

punktak

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez punktak

  1. Chciałbym zauważyć że w obecnym stanie prawnym TEORETYCZNIE nie jest możliwe otrzymanie pozwolenia na ogrzewanie tylko gazem lub tylko prądem NOWEGO domu. Ja zrezygnowałem ze szkieletu między innymi z powodu małej akumulacyjności, co miałoby wpływ na stategie grzania. Dodatkowo jest to technologia bardzo wrażliwa na błędy wykonawców i na dodatek mało można zrobić samemu. Wracając do założeń: mała akumulacyjność domu szkieletowego wskazywałaby na konieczność ogrzewania nonstop i tu wracamy do tematu ogrzewanie/chłodzenie nadmuchowe z PC powietrze-powietrze. Jak widać po wypowiedziach branży, jest to temat mało znany więc wybija się czynnik znalezienia fachowca który wie co robi. Jeśli masz wybrany projekt to na jego podstawie dobra firma którą znam może za darmo zrobić Ci wyceny dla wariantu PC powietrze-woda plus podłogówka, lub PC powietrze-powietrze plus ogrzewanie/chłodzenie nadmuchowe. Zakładam że rekuperacja i tak będzie. Maty elektryczne inwestycyjnie wyjdą najtaniej, ale pomijając względy prawne to przy spodziewanych podwyżkach....
  2. Jeśli ktoś już ma gaz. Jeśli nie - koszt przyłącza, instalacji wew., kwitów, podpisów oraz wkładu komina to było wiosną w mojej miejscowości ok. 18 kPLN. Teraz i tak nie ma możliwości aby PSG nawet zrealizowało zawarte wnioski o przyłączenia. Do tego dochodzi ryzyko wybuchu i konieczność przeglądów. Nawet nie wspominam że mityczne "zakręcenie kurka" które "nawet w stanie wojennym nie nastąpiło" właśnie dzieje się na naszych oczach.
  3. Po pierwsze: Podłogówka wszędzie - zalety: komfort użytkowania spowodowany bardzo dobrym rozkładem temperatur, ekonomia dzięki zasilaniu ze źródła niskotemperaturowego (PC). Wada jest tylko jedna - ogromna bezwładność uniemożliwiająca szybkie zmiany temperatury w pomieszczeniu, co w standardowo użytkowanym domu jest raczej zaletą. Klimakonwektory są dobrą alternatywą do klimatyzacji, ale drogie i wymagające starannego montażu - jeśli mają również schładzać (wymagałoby to izolowania rurociągów przed kondensacją wilgoci) Po drugie: PC powietrze-woda Aby poznać koszty trzeba by znać zapotrzebowanie na ciepło.
  4. Zgadza się, tylko że zgranie w jednym układzie ogrzewania, chłodzenia i wentylacji z rekuperacją jest bardzo trudne. W Polsce byłem w tylko jednym domu gdzie udało się to zrobić. Koszt tego - dość autorskiego - rozwiązania był 20 procent wyższy od osobnej podłogówki plus klimatyzacji plus rekuperacji z entalpią. Podstawowy problem w tym że do każdego z tych procesów (ogrzewanie, klimatyzacja, wentylacja) potrzeba innego strumienia powietrza. Po stronie eksploatacji pisałem już o wadach względem podłogówki, nic dziwnego że jest to rozwiązanie mało popularne w Polsce. Co prawda obecnie w każdym powiecie jest firma która od 50ciu lat montuje podłogówkę, ale jak widać świadomość techniczna większości instalatorów ogranicza się do wciskania najtańszego badziewia z jak największą marżą, potem golenia frajerów na serwisach które i tak po zakończeniu gwarancji nie gwarantują że będą w stanie dokonać fachowej naprawy jednego czujnika a nie wymiany sprężarki. Nie dotyczy to oczywiście forumowego kolegi, który o takich rozwiązaniach słyszał ale ich nie stosuje.
  5. Nie tylko widziałem, ale nawet w nim mieszkałem - trzy lata i to nie w USA (gdzie ogrzewanie nadmuchowe występuje w 90 procentach domów) tylko w Szwecji. Dlatego zamówiłem wycenę podobnego układu w Polsce - dla nowobudowanego domu syna. Dobrze wykonana instalacja ogrzewania nadmuchowego na PC powietrze-powietrze nie szumi i nie generuje przeciągów, ale nadal ma trzy wady (względem podłogówki) 1. chłodna podłoga, 2. brak CWU 3. słabe wykorzystanie akumulacyjności budynku. Ostatecznie zwyciężyła wodna podłogówka na PC PW. To że czegoś nie sprzedajesz/montujesz/obsługujesz nie oznacza że to nie istnieje.
  6. Nie będę cytował zapracowanego kolegi fachowca - bo jego czas jest cenny, ale z jakiegoś powodu ktoś rozróżnia pompę ciepła powietrze-powietrze od klimatyzatora. Jakiego - podatkowego czy technicznego.... W sumie czemu lodówka i klimatyzator nie nazywają się pompą ciepła - przecież działają na takiej samej zasadzie.
  7. Przy takim rozbiorze wody raczej nie ma szans na namnażanie się bakterii - moje zdanie. Zawsze można włączyć dezynfekcję raz na tydzień.
  8. Latem moja Altherma podgrzewa zbiornik 250 litrów z temp. 35 do 43 w ciągu 40-50 minut - raz dziennie. W czasach kiedy mieszkało nas 5 osób grzała od temp. 28-30 w ciągu godziny. Zimą dłużej czyli średnio 80 minut. W największe mrozy (-18 już przeżyła) grzeje tyle samo, ale w końcowej fazie wyłącza sprężarkę i grzeje grzałką. Każda Altherma nagrzeje - moja wytwarzała 45 stopni w czasie mrozu -18 stopni, przez całą noc, potem już nie było takiej potrzeby, pytanie jak dużo tej wody będzie potrzeba. Tu już musi się wypowiedzieć ktoś kto Ci to sprzeda i się pod tym podpisze. Lepszym rozwiązaniem są jednostki wysokotemperaturowe.
  9. Daikin SkyAir https://www.daikin.pl/pl_pl/grupy-produktow/klimatyzacja-komercyjna/sky-air-bluevolution.html a tutaj handlowiec https://blog.karbon.com.pl/pc-powietrzna/nowa-pompa-ciepla-daikin-skyair-rzqgl-i-ogrzewanie-nadmuchowe/
  10. Temperaturę 40 stopni bez problemu wyciągnie każda Altherma Daikina - z założenia niskotemperaturowa. Co do zadawania temperatury na CWU, to z pompą ciepła liczy się inaczej: zamiast montować zbiornik np. 80 litrów i grzać go do temp. 55 (tak jak gazem), montujesz zbiornik 250 litrów i grzejesz go do 43 stopni. Zapewniam że to jest bardzo gorąca woda. Podstawą doboru PC jest zapotrzebowanie na ciepło, dopiero na jego podstawie dobiera się rozwiązania - być może wcale nie wysokotemperaturowe.
  11. Podłogówka -podobnie jak inne rozwiązania niskotemperaturowe - jest idealna do PC, ale wiele osób było zmuszonych do podłączenia pompy ciepła pod stare grzejniki i są zadowoleni. Jest jeszcze spora ilość osób w stosunkowo nowych domach "uszczęśliwionych" rozwiązaniem dół-podłogówka/góra-grzejniki, co wprowadza dodatkową komplikację z rozdzieleniem obiegu wysoko/niskotemperaturowego. Oczywiście sprawność (COP) przy wyższej temp. zasilania będzie gorszy niż przy podłogówce, ale i tak uważam że nie ma innej alternatywy. Odnośnie COPu podawanego na wyświetlaczu pompy - nie ma to zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Aby to był miarodajny wynik musiałaby mieć zainstalowany ciepłomierz.
  12. Mnie wyszło połowę taniej niż ekogroszkiem, ale instalacja od początku była robiona typowo pod PC - tylko podłogówka. Oczywiście mówimy o cenach węgla sprzed 4 lat - tona ekogroszku za 900 PLN....
  13. Zależy jaki operator. PGE prawdopodobnie stosuje zasadę że nadprodukcja w drogiej najpierw pokrywa zużycie w drogiej, a następnie to co zostanie pokrywa zużycie w taniej. Sam tego jeszcze nie mogę potwierdzić. Do tej pory w taniej włączałem zmywarkę i pralkę, reszta jak leci i się opłacało. Potem założyłem pompę ciepła i pracowała 90 procent w taniej, teraz - po opomiarowaniu PC z uwzględnieniem taryf - pompa pracuje non stop ze zwiększeniem mocy w taniej. Dam znać jakie wnioski po dłuższym użytkowaniu.
  14. Już komplikujesz i już ponosisz niepotrzebne koszty. Oczywiście zakładam że mówimy o podłogówce? Bo jeśli tak - to grube betonowe (nie anhydrytowe) płyty ogrzewania podłogowego same w sobie stanowią wystarczający akumulator ciepła. Żeby je naładować w tanim prądzie wystarczy grzałka bez żadnych buforów. Do tych samych płyt możesz zawsze podpiąć jakikolwiek kociołek - ewentualnie dasz zawór mieszający jeśli będzie to kocioł wysokotemperaturowy. Grzanie pompą ciepła bufora z którego są ładowane podłogi jest bez sensu. Gaz płynny ze zbiornika to strzał w stopę. Osobne sterowanie pięter raczej się nie sprawdza - i tak ciepło z dołu pójdzie na górę. Wystarczająca byłaby regulacja osobno każdego pomieszczenia a nie całego piętra - zresztą i tak będzie potrzebna.
  15. Po co jeszcze dwie pompy? Jakie źródło?
  16. Na bank ogarnęła by PC PW o mocy 8 kW.... Musisz brać pod uwagę średnioroczny COP który np. dla mojego Daikina na R32 został określony na 3,7. Powiedzmy że bezpieczniej przyjąć COP równy 3, a więc moc tych kotłów które brałeś pod uwagę należy podzielić przez ten współczynnik. Ja miałem kocioł na ekogroszek 17 kW, z ciepła właściwego wyszło 14 kW, na podstawie dotychczasowego zużycia 13 kW. Dom 130 m2, 10 cm styro w jednej warstwie na ścianach, w podłodze nad piwnicą 10-15, nad niepodpiwniczoną częścią 30 cm, 30 cm wełny w skosach. Wszystko zrobione starannie - własnoręcznie. Czemu obawiasz się kosztów cwu - przygotowanie ciepłej wody przy pomocy PC jest tanie.
  17. OZC dałoby odpowiedź na to pytanie. Ja oszacowałem zapotrzebowanie na ciepło na podstawie dotychczasowego zużycia węgla. Podałem to zapotrzebowanie kilku firmom i ostatecznie jedna z nich dobrała do niego pompę 8 kW. Tak więc widzisz że moc pompy (podobnie jak kotła) dobiera się do zapotrzebowania na ciepło, a nie powierzchni domu. Ja dostałem wysokie dofinansowanie z "Czystego Powietrza", ale w nowym domu który będzie budował syn - a więc bez żadnego dofinansowania - też będzie PC.
  18. Ja miałem 10 lat kocioł na ekogroszek i tylko podłogówkę. Temperaturę wody w podłogach regulował zawór mieszający 4d sterowany pogodowo. Działało to bardzo fajnie na jednej pompie. W zeszłym roku wywaliłem to i założyłem pompę ciepła PW. Rachunek za prąd od listopada do końca marca 1300 zł - za cały dom, choć fakt że trochę nielegalnie włączałem PV. Wcześniej węgla kupowałem za ok.2800 zł. Od wiosny PV - czekam na rachunek. Jeśli możesz dawaj wszędzie podłogówkę, bez żadnych wynalazków. A jeszcze lepiej byłoby nie budować komina i zamiast kotła założyć PC.
  19. Rotametry mogą nie pokazać tak małych zmian przepływu, u mnie reagowały tylko jak dużo kręciłem - powodem był bardzo mały przepływ w zbyt długich pętlach. Powinieneś zacząć od najcieplejszego pomieszczenia - najczęściej łazienki. Trzeba do niego dobrać temperaturę zasilania z kotła, a dopiero potem regulować (najczęściej tłumić) przepływy w pozostałych pomieszczeniach, nie zmieniając temperatury zasilania z kotła. Znowu zacytuję długi, ale wyczerpujący temat poradnik firmy Instal-Expert: Samodzielna regulacja podłogówki - praktyczne wskazówki. Śledząc grupy dyskusyjne i fora internetowe często spotykam problemy zgłaszane przez użytkowników, związane z nieprawidłowo funkcjonującym układem ogrzewania. Oprócz oczywistych (przegrzewanie lub niedogrzewanie pomieszczeń) są również takie jak głośna praca instalacji czy częste załączanie i wyłączanie się źródła ciepła (taktowanie). Zazwyczaj przyczyną jest zła regulacja obiegów grzewczych czy poszczególnych pętli ogrzewania podłogowego oraz źle dobrana pogodowa krzywa grzewcza, czyli temperatura zasilania instalacji. Problem ten powinien rozwiązać instalator, ale ponieważ może to wymagać kilku jego wizyt przy różnych temperaturach zewnętrznych, to często użytkownik instalacji zostaje z tym sam, dostając co najwyżej ogólne wskazówki co do sposobu postepowania, nie zawsze wystarczające. Ponieważ regulacja i zrównoważenie hydrauliczne jest zagadnieniem bardzo istotnym dla prawidłowej pracy instalacji, a jednocześnie niezbyt skomplikowanym, postaram się opisać jak w kilku prostych krokach osiągnąć właściwy efekt. Ważne jest aby nie robić tego w sposób chaotyczny i przypadkowy, a ściśle trzymać się przedstawionych tutaj wskazówek i kolejności wykonywania poszczególnych rodzajów regulacji. Konieczność prawidłowej regulacji hydraulicznej dotyczy również instalacji wyposażonych w automatykę sterującą (np. siłowniki termostatyczne), bo chociaż potrafi ona czasem zamaskować problem, to na niezrównoważonej instalacji będzie działać w sposób daleki od optymalnego. Przejdźmy zatem do działania. 1. Całkowite otwarcie wszystkich zaworów regulacyjnych i odcinających na rozdzielaczach i instalacji doprowadzającej czynnik grzewczy do rozdzielaczy. To warunek konieczny do wyznaczenia punktu pracy pompy obiegowej, który zapewni wystarczający przepływ przez instalację, nie powodując nadmiernego zużycia energii przez pompę oraz minimalizując ewentualne szumy w instalacji. W tym celu należy wszystkie rotametry na rozdzielaczach ustawić na maksymalny możliwy przepływ (najczęściej wkręcić je do końca) oraz odkręcić do końca pokrętła na drugiej belce rozdzielacza (białe pokrętła na zdjęciu). Jeżeli są zamontowane siłowniki termostatyczne, należy ustawić je w położeniu w pełni otwartym (jeśli mają taką możliwość), a najlepiej je zdemontować. Jeżeli gdziekolwiek w instalacji znajdują się częściowo przymknięte zawory odcinające, należy je ustawić w położenie w pełni otwarte. 2. Ustawienie punktu pracy pompy obiegowej. Prawidłowy przepływ przez pętle ogrzewania podłogowego wykonanego z rur pex 16x2mm powinien kształtować się w granicach od 1 do 2,5 l/min dla każdej pętli (przy rurkach o średnicy 18mm nieco większy). Przy prawidłowo zaprojektowanej i wykonanej podłogówce po właściwej regulacji udaje się uzyskać przepływy w zakresie 1,5-2l/min. Natomiast na w pełni otwartych pętlach (przed regulacją) przepływy powinny być w przedziale 1,5-2,5l/min (przy krótkich pętlach nawet większe), a średni przepływ przez wszystkie pętle na rozdzielaczu powinien wynosić około 2l/min. Aby uzyskać takie przepływy niezbędna może okazać się korekta ustawienia pompy obiegowej. O którą pompę chodzi? O tą która jest najbliżej rozdzielacza. W instalacjach mieszanych z grzejnikami i podłogówką będzie to pompa umieszczona za zaworem mieszającym, może być umieszczona bezpośrednio w szafce rozdzielacza lub w kotłowni na rurze zasilającej rozdzielacz ogrzewania podłogowego. W instalacjach z samym ogrzewaniem podłogowym najczęściej będzie to pompa w źródle ciepła (jedyna w instalacji), rzadziej pompa za sprzęgłem hydraulicznym na rurze zasilającej rozdzielacz. W przypadku pomp starszego typu do wyboru będą 3 biegi pompy, należy wybrać ten który zapewni wystarczający przepływ, zbliżony do średniej 2l/min na pętle. Nowsze pompy najczęściej mają kilka trybów pracy do wyboru i na każdym z nich 3 biegi. Dla ogrzewania podłogowego należy wybrać tryb stałej różnicy ciśnienia i bieg zapewniający właściwy przepływ (odsyłam do instrukcji obsługi pompy obiegowej). W nowszych źródłach ciepła można spotkać pompy, które są płynnie sterowane przez sterownik i nie mają żadnych przycisków sterujących czy przełączników. W takim przypadku należy w menu instalatora w sterowniku ustawić tryb testowy pompy (instrukcja obsługi), w którym będzie ona pracowała z pełną wydajnością. Może się zdarzyć, że pomimo ustawienia pompy na maksymalną wydajność nie da się uzyskać wymaganej wielkości przepływu na rozdzielaczu. Świadczy to o nieprawidłowym zaprojektowaniu, a najczęściej o nieprawidłowym wykonaniu instalacji (bez projektu lub niezgodnie z nim). Najczęściej są to niewłaściwie dobrane średnice rur, za słaba pompa obiegowa, nieodpowiednio dobrane schematy hydrauliczne albo wszystkie te błędy jednocześnie. Czasem wystarczy wymiana pompy na mocniejszą, ale najczęściej potrzebna jest większa ingerencja w instalację. Tymczasowo można po prostu ustawić maksymalną wydajność pompy i próbować wyregulować wszystko przy mniejszych przepływach, ale skutkuje to koniecznością ustawienia wyższej temperatury zasilania, co obniża sprawność energetyczną niektórych źródeł ciepła. W przypadku pomp płynnie regulowanych przez źródło ciepła przepływ na rozdzielaczu przy pełnej wydajności w trybie testowym może być za duży. Nie należy się tym przejmować, w rzeczywistych warunkach pracy taka pompa pracuje najczęściej z dużo mniejszą wydajnością, dostosowaną do aktualnego zapotrzebowania na ciepło i jedynie przy dużych mrozach wydajność pompy może zbliżać się do maksymalnej. Jeżeli będą się wtedy pojawiały szumy w instalacji istnieje możliwość ograniczenia maksymalnej wydajności pompy (menu instalatora), ale najczęściej nie będzie to potrzebne. 3. Korekta przepływów w ramach poszczególnych pomieszczeń. Jeżeli w pomieszczeniu znajduje się więcej niż 1 pętla i są one różnej długości, należy skorygować przepływy proporcjonalnie do ich długości, aby moc emitowana przez 1m2 podłogi była taka sama dla każdej pętli w tym samym pomieszczeniu. Przy całkowicie otwartych zaworach regulacyjnych największe przepływy będą w pętlach najkrótszych, a chcemy uzyskać sytuację odwrotną. Przykładowo jeżeli w pomieszczeniu znajdują się 2 pętle o długościach 80m i 60m to przepływ przez krótszą pętlę powinien stanowić (60/80=0,75) 75% przepływu przez pętlę dłuższą, należy więc go zmniejszyć (ale tylko dla krótszej pętli nie regulując pętli dłuższej). Jeżeli nie znamy długości pętli możemy ją oszacować na podstawie przepływów przy otwartych zaworach. Przykładowo, jeżeli przepływ przez jedną pętlę wynosi 2l/min, a przez drugą 2,5l/min, to dzielimy te przepływy przez siebie (mniejszy przez większy) i podnosimy do kwadratu. (2/2,5)^2=0,64. Wynik świadczy o tym, że pętla krótsza ma prawdopodobnie długość równą 64% pętli dłuższej i tak samo należy ustawić przepływ, w tym przypadku dla pętli krótszej ustawiamy 1,28 l/min, a dla dłuższej zostawiamy 2l/min. Oczywiście rotametry nie pokazują przepływów z tak dużą dokładnością, ale to nie apteka, ustawiamy wartość zbliżoną. W przypadku pomp obiegowych, które nie pracują w trybie stałej różnicy ciśnienia, po takiej regulacji może wzrosnąć przepływ w pętlach, których nie regulowaliśmy, dlatego trzeba jeszcze raz sprawdzić przepływy w pętlach dłuższych i ewentualnie odpowiednio zwiększyć w pętlach krótszych do wyliczonej wcześniej wartości procentowej. W tym etapie nie regulujemy pętli w pomieszczeniach ogrzewanych tylko 1 pętlą. Chodziło tylko o to, aby wyrównać moc grzewczą podłogi w ramach każdego pomieszczenia, natomiast nie wiemy jeszcze czy ta moc będzie za mała czy za duża, ważne żeby była równa na całej powierzchni danego pomieszczenia. Jeszcze jedna uwaga, jeżeli docelowo będą założone siłowniki termostatyczne to regulację przeprowadzamy rotametrami, jeżeli siłowników nie będzie regulujemy zaworkami na drugiej belce rozdzielacza, są bardziej precyzyjne niż większość rotametrów. 4. Ustalenie pomieszczenia krytycznego (najmniej dogrzanego pomieszczenia). To ważny etap poprzedzający właściwą regulację pętli, ponieważ pomieszczenie to narzuci wymaganą temperaturę zasilania. Nie mamy już możliwości zwiększenia przepływu przez pętle, możemy go tylko zmniejszyć, ważne jest żeby przypadkowo nie zmniejszyć przepływu w pomieszczeniu, które ma największe trudności z osiągnięciem wymaganej temperatury. Jeżeli zdławimy przepływ w tym pomieszczeniu, będziemy zmuszeni ustawić wyższą temperaturę zasilania, a chodzi przecież o uzyskanie jak najniższej. Dlatego obowiązkowo należy ustalić, które to pomieszczenie. W tym celu należy uruchomić ogrzewanie i ustawić sensowną temperaturę zasilania. Jeżeli dostępne jest sterowanie pogodowe należy ustawić jakąś krzywą grzewczą odpowiednią dla podłogówki, ten parametr i tak będzie wymagał korekty, więc złe ustawienie krzywej rozpoznamy po kilku lub kilkunastu godzinach i będzie można to skorygować. Jeżeli nie ma sterowania pogodowego temperaturę zasilania podłogi można wstępnie ustawić np. na podstawie załączonego wykresu przykładowej krzywej grzewczej. Przy temperaturze zewnętrznej +5*C wybieramy temperaturę zasilania ok. 27-28*C, przy -10*C odpowiednio ok. 35*C, itd. Jeżeli instalacja wyposażona jest w sterowniki pokojowe, które mogą wyłączyć pompy po osiągnięciu określonej temperatury, należy ustawić na nich jak najwyższą temperaturę, tak żeby ogrzewanie działało bez żadnych przerw. Niektóre sterowniki pogodowe uwzględniają wpływ temperatury pomieszczenia na krzywą grzewczą, należy również wyłączyć taką opcję na czas regulacji instalacji. Jeżeli uruchamiamy ogrzewanie po raz pierwszy w sezonie i budynek jest wychłodzony, na efekty pracy instalacji grzewczej może będzie trzeba poczekać dobę lub dłużej, w przeciwnym razie już po kilku godzinach zorientujemy się jak zmienia się temperatura w pomieszczeniach i będzie można zacząć właściwą regulację. Szukając pomieszczenia najsłabiej dogrzanego (krytycznego) powinniśmy brać uwagę przede wszystkim pomieszczenia mieszkalne i łazienkę, utrzymywanie stabilnej temperatury w kotłowni czy w garażu nie jest aż tak istotne. Nie bierzemy również pod uwagę pomieszczeń, które dodatkowo są ogrzewane grzejnikami, chyba że jest to niewielki grzejnik o małej mocy, np. drabinka w łazience. Szukamy pomieszczenia, któremu brakuje najwięcej stopni C do osiągnięcia wymaganej temperatury, a jeżeli w całym domu jest za ciepło, pomieszczenia które najmniej przekroczyło docelową temperaturę. Następnie identyfikujemy pętle na rozdzielaczu, które ogrzewają pomieszczenie krytyczne (tych pętli nie będziemy już nigdy regulować, mają mieć jak najwyższe przepływy), najlepiej to jakoś oznaczyć na rozdzielaczu. Bardzo często pomieszczeniem krytycznym okaże się łazienka (potrzebuje wyższej temperatury docelowej), czasem salon z dużymi przeszkleniami, ale może to też być każde inne pomieszczenie, nie ważne które, ważne żeby je poprawnie zidentyfikować. 5. Korekta temperatury zasilania. Kierujemy się temperaturą pomieszczenia krytycznego i zmieniamy temperaturę zasilania w małych krokach, mniej więcej o tyle, o ile chcemy zmienić temperaturę w pomieszczeniu krytycznym. 6. Korekta przepływów. Po osiągnięciu właściwej temperatury w pomieszczeniu krytycznym, temperatury w pomieszczeniach pozostałych będą za wysokie lub właściwe. Tam gdzie jest za ciepło nieznacznie zmniejszamy przepływy przez pętle, pamiętając o zachowaniu proporcji przepływu w stosunku do długości pętli w pomieszczeniach ogrzewanych kilkoma pętlami. Regulację opisaną w pkt. 5 i 6 w praktyce można przeprowadzać równocześnie i zwykle należy to powtarzać wielokrotnie, aż do osiągnięcia pożądanego efektu. Nawet jeśli pomieszczenie krytyczne jest jeszcze niedogrzane, to już w niektórych pomieszczeniach może być za ciepło, więc jednocześnie można zwiększyć temperaturę zasilania i zmniejszyć przepływy w niektórych pętlach, a po kilku czy kilkunastu godzinach wprowadzić kolejne korekty. Regulując instalacje np. 2 razy w ciągu doby (rano i wieczorem) proces może potrwać co najmniej kilka dni, warto jednak wykazać odrobinę cierpliwości, tym bardziej, że temperatury w pokojach coraz mniej będą się różnić od docelowych, więc nie opłacamy tego istotną utratą komfortu w czasie regulacji. Ważne jest aby pamiętać o tym, że temperaturę w pomieszczeniu krytycznym regulujemy wyłącznie temperaturą zasilania instalacji (a nie przepływami przez pętle), natomiast w pozostałych pomieszczeniach regulujemy przepływami (ale nie temperaturą zasilania). Ponieważ regulację przeprowadzamy przy aktualnie panujących temperaturach zewnętrznych, może się okazać, że będzie trzeba ją powtórzyć po radykalnej zmianie temperatur zewnętrznych (np. po nadejściu dużych mrozów). Jednak zwykle wystarczy korekta temperatury zasilania (krzywej grzewczej), zmiany przepływów przez poszczególne pętle raczej nie będą potrzebne, a jeżeli to minimalne. Co dalej? To zależy czy mamy jakieś systemy sterowania temperaturą wewnętrzną czy nie. Jeżeli nie mamy sterowników pokojowych ani siłowników termostatycznych nie robimy nic więcej, zostawiamy instalację tak jak została wyregulowana na sterowniku pogodowym i ustawionej krzywej grzewczej. Jeżeli mamy siłowniki termostatyczne i regulatory pokojowe, po skończonej regulacji należy zamontować siłowniki na rozdzielaczu. Będą one mogły ograniczyć moc grzewczą podłogi w przypadku czasowych zysków ciepła w pomieszczeniach. Jeżeli jednak chcielibyśmy, żeby możliwe było również zwiększenie mocy grzewczej i temperatury w pomieszczeniu po jej podniesieniu na regulatorze pokojowym, to powinniśmy podnieść temperaturę zasilania o kilka stopni (przesunąć pogodową krzywą grzewczą równolegle do góry). W przypadku pompy ciepła czy kotła kondensacyjnego będzie to jednak skutkowało nieco wyższymi kosztami ogrzewania, ponadto system będzie pracował w cyklach, a źródło ciepła może taktować. Pomieszczenia będą przegrzewane nieco powyżej zadanej temperatury, a następnie ogrzewanie wyłączy się do czasu aż temperatura spadnie nieco poniżej zadanej - tak będzie w przypadku używania regulatorów typu on/off. Ten sam efekt będzie w przypadku, gdy sterownik pokojowy steruje pracą pompy obiegowej i ją wyłącza lub włącza. Jeżeli nie ma możliwości sterowania pogodowego mamy 2 możliwości. Albo ręcznie dostosowujemy temperaturę zasilania podłogówki do zmieniającej się temperatury zewnętrznej (przynajmniej przy istotnych jej zmianach). Albo ustawiamy ją na maksymalną (odpowiednią dla najniższych temperatur zewnętrznych) i godzimy się z wyższymi kosztami ogrzewania oraz taktowaniem źródła ciepła. Jakie korzyści przynosi poprawna regulacja ogrzewania? Minimalizujemy opory przepływu przez instalację, zużycie energii przez pompy obiegowe oraz szumy związane z przepływem czynnika grzewczego. Ponadto dostosowujemy moc grzewczą do zapotrzebowania każdego pomieszczenia, dzięki temu pomieszczenia są ogrzewane równomiernie do właściwej temperatury, nawet jeśli sterownik pokojowy wyłączy ogrzewanie dla całego piętra lub całego budynku, nie ma ryzyka, że jakieś pomieszczenie będzie w tym momencie niedogrzane. Mając sterowanie pogodowe i dobrze ustawioną krzywą grzewczą oraz źródło ciepła z modulacją mocy, będzie ono pracowało stabilnie, bez taktowania. Przyczyną taktowania jest praca instalacji z mocą wyższą niż aktualne zapotrzebowanie budynku, najczęściej ze zbyt wysoką temperaturą zasilania. Dzięki dobrej regulacji krzywej grzewczej eliminujemy ten problem. Ponadto źródło ciepła będzie pracowało z najniższą możliwą temperaturą zasilania (dla danego budynku i temperatury zewnętrznej) co zwiększa jego efektywność energetyczną. Relatywnie wysokie przepływy przez podłogę i mała różnica między temperaturą zasilania a powrotu powoduje bardziej równomierny rozkład temperatury na całej powierzchni podłogi i podnosi komfort. Z kolei w przypadku braku sterowania pogodowego taktowanie można znacznie zmniejszyć dostosowując ręcznie temperaturę zasilania do temperatur zewnętrznych, w czasie regulacji (gdy nie działają sterowniki pokojowe) mamy okazję przekonać się, jaka wartość temperatury zasilania jest odpowiednia dla panujących temperatur zewnętrznych. Ponadto w przypadku instalacji wyposażonych w sterowanie pokojowe poprawna regulacja instalacji powoduje, że sterowniki pokojowe będą rzadko ingerowały w pracę instalacji dokonując tylko niewielkich korekt. Polecam przeprowadzić regulację szczególnie wtedy, kiedy instalacja jest wyposażona w siłowniki termostatyczne, ponieważ maskują one efekty nieprawidłowej regulacji może się okazać, że po ich zdemontowaniu uda nam się wyraźnie obniżyć temperaturę zasilania i poprawić stabilność pracy źródła ciepła.
  20. Zawór mieszający to załatwia.
  21. Jeden ruch na dobę i zapisywanie co się zrobiło. W moim domu (130 m2 10 pętli) zajęło to 5 dni w pierwszym sezonie i trzy w drugim - kiedy już miałem elewację. Kable ciągnąłem wszędzie gdzie się dało, ale finalnie nie założyłem żadnego siłownika i poprzestałem na sterowaniu pogodowym zaworu mieszającego. Teraz drugą zimę mam pompę ciepła PW, wcześniej 11 sezonów ekosyfu. Od dwóch lat monitoruję temperatury w instalacji i moc PC (najpierw LanKontroler teraz Home Assistant) i uważam że żadna głębsza ingerencja w system ogrzewania podłogowego nie jest potrzebna.
  22. A ja nie założyłem termostatów, siłowników, nie wydałem kupy kasy i osiągnąłem ten sam efekt - to nie mam racji? Żeby wyregulować temperaturę przepływami wystarczy kilka dni w miarę stabilnej pogody, plus ewentualnie poprawka w drugim sezonie. Potem działa bez prądu i problemów.
  23. Chyba za dużo kręcisz. Projektant ma rację.
  24. Ja też polecałbym zrobienie projektu.... ale jako punkt wyjścia dla niego potrzebne byłoby OZC.... To nie jest tak że im gęściej tym lepiej. Tu jest bardzo dobry wywód na ten temat: 1. OZC. Punktem wyjścia do projektu jest obliczenie zapotrzebowania ciepła całego budynku jak i poszczególnych pomieszczeń. Liczy się to dla minimalnej temperatury zewnętrznej przyjętej w zależności od strefy klimatycznej, w której zlokalizowany jest budynek. Polska podzielona jest na 5 stref z temperaturami obliczeniowymi od -16°C (Pomorze) do -24°C (Suwalszczyzna i Podhale). Niezbędna jest znajomość konstrukcji poszczególnych przegród budowlanych, współczynników przenikania ciepła okien i drzwi oraz sposobu ich montażu (mostki cieplne), a także rodzaju zastosowanej wentylacji. Standardowo przyjmuje się temperatury wewnętrzne 20°C dla większości pomieszczeń, 24°C dla łazienek, 16°C dla pomieszczeń gospodarczych i 12°C dla ogrzewanego garażu. Jeżeli inwestor życzy sobie inne temperatury niż standardowe, powinien poinformować o tym projektanta. Mając wyniki obliczeń oraz znając wymaganą moc grzewczą podłogi w poszczególnych pomieszczeniach można przystąpić do kolejnych etapów projektowania. 2. Założenia wstępne. Maksymalna temperatura podłogi: - 29°C dla stref przebywania ludzi, - 33°C dla łazienek, - 35°C dla stref brzegowych (przy ścianach zewnętrznych budynku), - 26-27°C dla posadzek drewnianych i paneli (ograniczenie narzucone przez producentów dla zachowania gwarancji). Ze względów fizjologicznych najkorzystniejsza temperatura podłogi to ok. 26°C, jednak moc grzewcza podłogi przy tej temperaturze to ok. 50W/m2, co nie zawsze jest wystarczające, dlatego norma dopuszcza nieco wyższe temperatury. Zastosowanie stref brzegowych o podwyższonej temperaturze ma sens jeżeli moc głównej części podłogi nie jest wystarczająca do ogrzania pomieszczenia oraz w przypadku dużych przeszkleń dla zniwelowania nieco niższej temperatury w pobliżu okien. W praktyce jednak, współcześnie budowane domy są na tyle dobrze ocieplone, że stosowanie stref brzegowych najczęściej nie jest potrzebne. Ponadto ograniczenia maksymalnej temperatury narzucone przez producentów parkietów, desek podłogowych i większości paneli, eliminują możliwość zastosowania stref brzegowych. Minimalna prędkość wody w rurach – 0,15 m/s. Warunek ten podyktowany jest zapobieganiem zapowietrzania się oraz zamulania się pętli, do czego może dochodzić w instalacjach z grzejnikami lub kotłami stalowymi, gdzie do wody grzewczej mogą uwalniać się produkty korozji. Dla najczęściej używanych rur typu pex 16x2mm warunek ten spełniony jest przy przepływie powyżej 1 l/min. Maksymalna strata ciśnienia – 20 kPa dla pojedynczej pętli. Pompy obiegowe najczęściej dają ciśnienie rzędu 40-60 kPa, a muszą jeszcze pokonać opory przepływu przez wymiennik w źródle ciepła oraz instalację doprowadzającą czynnik do rozdzielaczy, dlatego przyjmuje się, że opór pętli nie powinien przekraczać 20 kPa. Taki opór powstaje w pętli z rur pex 16x2 mm o długości 120 m przy przepływie ok. 2,2 l/min. Przy 80 m długości pętli jest to odpowiednio przepływ ok. 2,6 l/min. Oznacza to, że maksymalna długość pętli dla tych rur wynosi około 100 m, a przepływ powinien kształtować się w zakresie pomiędzy 1,0 a 2,5 l/min. Schłodzenie czynnika grzewczego – 5 do 15°C, czyli tzw. delta – różnica temperatur pomiędzy zasilaniem a powrotem. Im niższa delta tym bardziej równomierna jest temperatura całej powierzchni podłogi i tym niższa może być temperatura zasilania. Ale wymaga to dużych przepływów w pętlach i dużego przepływu w źródle ciepła, może się okazać że pompa obiegowa nie będzie taka wydajna, a wtedy konieczne będzie zastosowanie sprzęgła hydraulicznego i dodatkowej mocnej pompy, w dodatku źródło ciepła i tak będzie wtedy musiało dawać wyższą temperaturę zasilania niż zaprojektowano dla podłogówki. Ponadto większość źródeł ciepła wymaga minimalnej delty przekraczającej 3-5°C, w przeciwnym razie dojdzie do taktowania, czyli cyklicznej pracy, co nie wpływa korzystnie ani na trwałość urządzenia, ani na efektywność energetyczną. Należy pamiętać, że projektujemy dla warunków obliczeniowych (np. -20°C na zewnątrz), tymczasem przy wyższych temperaturach zewnętrznych i niższym zapotrzebowaniu na moc grzewczą, krzywa pogodowa obniży temperaturę zasilania i delta spadnie poniżej tej projektowanej. Więc jeśli dla -20°C zaprojektujemy deltę 5°C to przy 0°C delta spadnie poniżej 3°C i prawdopodobnie dojdzie do taktowania kotła (o ile urządzenie nie potrafi odpowiednio zmniejszyć przepływu). Z kolei wysoka delta oznacza bardziej nierównomierny rozkład temperatury podłogi, mniejsze przepływy w pętlach ale wyższą temperaturę zasilania, co obniża sprawność energetyczną niektórych źródeł ciepła, w szczególności pomp ciepła. Dlatego ten parametr jest dość ważny i projektant powinien znaleźć rozsądny kompromis, tak żeby uwzględniając zakres modulacji mocy przez źródło ciepła i jego moc minimalną nie dopuścić do taktowania w pełnym zakresie modulacji, a jednocześnie znaleźć możliwie niską temperaturę zasilania i niską deltę. 3. Ustalenie temperatury zasilania – jest to kluczowy parametr od którego zależeć będzie rozstaw rur i przepływy we wszystkich pomieszczeniach. Aby go wyznaczyć niezbędne jest znalezienie pomieszczenia o najwyższym zapotrzebowaniu mocy w W/m2 podłogi oraz pomieszczenia w którym zamierzamy utrzymywać najwyższą temperaturę. Jedno z tych 2 pomieszczeń (a często będzie to to samo pomieszczenie) narzuci temperaturę zasilania dla całej instalacji i prawie zawsze będzie to łazienka. Jest tak dlatego, że np. podłoga o temperaturze 27°C w pomieszczeniu o temperaturze powietrza 20°C oddaje ciepło z mocą ok. 75 W/m2, ale ta sama podłoga (przepływ, rozstaw rur, temperatura zasilania) w pomieszczeniu o temperaturze 24°C będzie grzała z mocą ok. 58W pomimo, że temperatura podłogi w tym pomieszczeniu osiągnie wartość o ponad 2°C wyższą. Więc aby jej moc wyniosła również 75W/m2 powinno się zwiększyć temperaturę zasilania o około 4°C (przy tym samym przepływie). Ponadto łazienki miewają stosunkowo małą powierzchnię w stosunku do innych pomieszczeń, a ich straty ciepła przez przegrody zewnętrzne są wyższe (z uwagi na wyższą temperaturę wewnętrzną). Zdarza się jednak (choć rzadko), że krytyczne pod kątem temperatury zasilania będzie inne pomieszczenie (szczególnie o dużych przeszkleniach w stosunku do powierzchni podłogi np. salon). W każdym razie dla tego krytycznego pomieszczenia należy zaprojektować najmniejszy możliwy rozstaw rur i dość duży przepływ (nawet kosztem małej delty – większą będzie łatwiej uzyskać w pozostałych pomieszczeniach). Jeżeli uzyskana temperatura zasilania nie jest satysfakcjonująco niska, należy rozważyć zastosowanie dodatkowo ogrzewania ściennego (nie ma najmniejszych problemów technicznych w łączeniu tych 2 systemów). Dużo gorszym rozwiązaniem (dla pompy ciepła) jest zastosowanie dodatkowych grzejników o wysokiej temperaturze zasilania. Nie dość, że podnosi to koszt kotłowni o kilka tys. złotych (grupa pompowo mieszająca i jej sterownik) to jeszcze znacznie obniża sprawność energetyczną pompy ciepła (w mniejszym stopniu również gazowych kotłów kondensacyjnych). Zapomnijcie więc o grzejniku drabinkowym w łazience, chyba że dla ozdoby czy jako wieszak na ręczniki, ale zasilanym niskim parametrem albo wspomaganym grzałką elektryczną. Zastosowanie ogrzewania ściennego w łazience ma dodatkowo bardzo korzystny wpływ na dopasowanie jej zapotrzebowania na ciepło do pozostałej części budynku (nachylenie pogodowej krzywej grzewczej), ale to bardziej skomplikowany temat, który zasługuje na odrębne omówienie w najbliższym czasie. Są jednak sytuacje, w których zastosowanie dodatkowych grzejników jest uzasadnione (szczególnie w salonach z dużymi przeszkleniami – np. grzejniki kanałowe pod oknami) i jeśli źródłem nie jest pompa ciepła, nie należy się przed tym wzbraniać. W przypadku pompy ciepła korzystniej będzie zastosować dodatkowe ogrzewanie ścienne w pobliżu okien. Po uzyskaniu odpowiedniej temperatury zasilania (pod kątem sprawności źródła ciepła) dla pomieszczenia krytycznego można przejść do kolejnego etapu projektowania. 4. Zaprojektowanie poszczególnych pętli ogrzewania podłogowego – znając temperaturę zasilania instalacji, obciążenie cieplne poszczególnych pomieszczeń oraz trzymając się przyjętych założeń wstępnych, ustalenie ilości pętli i rozstawu rur w poszczególnych pomieszczeniach to już formalność. Oczywiście niezbędna jest wiedza na temat wykończenia posadzki (płytki, parkiet, panele, dywan, itp.), jej opór przewodzenia ciepła ma wpływ na rozstaw rur i przepływ czynnika grzewczego. Należy jednak tak dobierać parametry w projekcie, żeby możliwa była późniejsza regulacja zarówno w kierunku zwiększenia jak i zmniejszenia mocy grzewczej bez przekraczania zakresu dopuszczalnych przepływów. Zdarza się, że inwestor zmieni zdanie np. co do wykończenia posadzki już po wykonaniu ogrzewania podłogowego lub w przyszłości podczas remontu. Ponadto obliczenia OZC mają charakter teoretyczny, nie uwzględniają błędów wykonawczych i odstępstw od projektu, które pojawią się w późniejszym czasie, np. zmiana wymiarów okien, grubości ocieplenia, itp. Dlatego projekt powinien dawać możliwość korekty mocy grzewczej i przepływów dokonywanej już w trakcie eksploatacji budynku. W projekcie zaznaczyć należy również umiejscowienie dylatacji a także ewentualne izolacje dobiegów poszczególnych pętli. Zdarza się (szczególnie w pobliżu szafek rozdzielaczy lub w korytarzach ogrzewanych dobiegami), że gęstość ułożenia rur jest znacznie większa, niż wynika to z obciążenia cieplnego pomieszczenia, więc niektóre z nich należy ułożyć w izolacji, żeby nie przegrzewały podłogi. Dla każdej pętli powinien być określony przepływ oraz przewidywana różnica temperatur między zasilaniem a powrotem (delta), przy czym nie musi być ona taka sama dla wszystkich pętli, ale delta dla całego budynku (jej średnia ważona przepływami) powinna być wystarczająco duża dla zapewnienia optymalnej pracy źródła ciepła w wyższych od obliczeniowej temperaturach zewnętrznych. 5. Określenie parametrów krzywej grzewczej – powinno być ostatnim etapem projektowania. Mając gotowy projekt (w programie komputerowym) grzechem byłoby nie sprawdzić, jak kształtuje się wymagana temperatura zasilania w temperaturach zewnętrznych wyższych niż temperatura projektowa dla danej strefy klimatycznej. To naprawdę niewiele czasu kosztuje, a znacznie ułatwia właściwą konfigurację parametrów pracy źródła ciepła. Jest spora szansa, że tak policzona krzywa będzie wymagała bardzo nieznacznych korekt w trakcie eksploatacji, a może nawet żadnych. Wpływ błędów wykonawczych na eksploatację ogrzewania podłogowego. Zbyt gęste ułożenie rur – czasem można usłyszeć opinie, że im gęściej ułożone rurki tym lepiej, bo można obniżyć temperaturę zasilania. To prawda, ale dotyczy to pomieszczenia krytycznego (zwykle łazienki). W pomieszczeniach o niższym obciążeniu cieplnym na m2 temperatury zasilania obniżyć już nie można (bo w łazience będzie za zimno), można jedynie zdławić przepływ, często poniżej minimalnego dopuszczalnego. Oprócz ryzyka zapowietrzania się i zamulania takiej pętli efekt jest taki, że woda zdąży ostygnąć w początkowym odcinku pętli, a przez pozostałą jej część przepłynie nie podgrzewając już tej części powierzchni podłogi. Widać to dobrze w kamerze termowizyjnej (w przypadku ułożenia w „ślimak” przy niskim przepływie ciepłe są tylko obrzeża poszczególnych pętli. Inwestor zapłacił za 20m2 podłogówki w jakimś pomieszczeniu, a grzeje 5 m2 podłogi pod ścianami pozostawiając zimny środek. Co prawda w pomieszczeniu jest ciepło, ale gdzie jest ten komfort promieniowania podczerwonego, tylko przy ścianach? Zamiast 2 pętli w rozstawie rurek co 10 cm, o długości 100 m i przepływie 0,5 l/min każda, można było dać jedną o długości 80m, rozstawie 25cm i przepływie 1,35 l/min. Wykonanie tańsze, a efekt znacznie lepszy – ciepła cała powierzchnia podłogi. Zbyt rzadkie ułożenie rur – żeby ogrzać takie pomieszczenie trzeba znacznie zwiększyć przepływ i/lub podnieść temperaturę zasilania. Być może trzeba będzie dołożyć sprzęgło hydrauliczne i mocniejszą pompę (koszty), a może wystarczy samo podniesienie temperatury zasilania (koszty niższej sprawności źródła ciepła ponoszone przez wiele lat). W dodatku podnosząc temperaturę zasilania pod to niedogrzane pomieszczenie spowodujemy, że w pozostałej części budynku rozstaw rur może okazać się zbyt gęsty dla tak wysokiej temperatury zasilania (więc dławimy przepływy i pozbawiamy się ogrzewania podłogowego na istotnej części podłogi w większości pomieszczeń w budynku). Podsumowując - nie znając OZC (dla każdego pomieszczenia), wykończenia posadzek i temperatury zasilania instalacji nie można ustalić optymalnego rozstawu rur, można go co najwyżej zgadnąć (choć niektórzy mają w tym wprawę i nie najgorzej im to wychodzi). Czy robić projekt, czy zaufać doświadczeniu hydraulika – decyzja należy do inwestora, mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu będzie podejmowana bardziej świadomie. Autor: Szymon Kaczmarczyk firma Instal-Expert Pomijam fakt pchania się w syf typu węgiel czy mniejszy badziew - pellet - to ode mnie.
  25. punktak odpowiedział listoor na temat - Zrób to sam
    Zgoda, ale jak już pisałem fotowoltaika nie jest remedium na wszystko. Podłogówkę (kompletną) wykonam sam, pozostaje droga inwestycja w PC PW. Rozważałem kable - przy niskim zapotrzebowaniu na ciepło do ogrzewania to ciekawa alternatywa dla wodnej podłogówki z drogą PC, ale widmo uzależnienia się od prądu mnie przeraża. Odnośnie pracy ciągłej PC - zgoda, tylko że mając zakumulowane ciepło w płytach grzejnych jestem w stanie zmusić PC do pracy na minimum mocy w drogiej (lub całkiem ją wyłączyć) a w taniej podbić moc. Ciężka konstrukcja budynku w tym pomoże, dlatego napisałem że budując szkielet wybrałbym PC PP. Tak naprawdę koronnym argumentem przeciw PC PP okazał się brak komfortu w większości spotkanych rozwiązań - nie mam doświadczenia w wentylacjii, atrochę człowiek za stary na metodę prób i błędów.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.