Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Owcen

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Owcen

  1. Witam. Powoli dochodzę do wniosku, że zmiany muszą nastąpić Kumpel ma Fazera1000 i pasuje mi charakterystyka - czytaj, brak konieczności redukcji, jazda jak "dizlem" a kiedy potrzeba kopa, powyżej 7000obr/min jest tego pod dostatkiem Zawieszenie dużo lepsze jak w Bandicie, pomimo moich kombinacji z przeszczepianiem zawiasu z GSF 650, sprężynami progresywnymi na przód, wymianą łożyskowania wahacza tylnego, dalej w dużym złożeniu mam uczucie, że tył ucieka, opona wyząbkowana strasznie, pomysły się skończyły Od 2007 poprawiony wtrysk(mapy), inne działanie przepustnic, i co najważniejsze, spalanie FZ-1N powinno być takie same jak w Fazerze 1000. Oszczędnie licząc, Yamaha, o ile zadowoli się 5-6l, a znajomego gaźnikowe, litrowe serce pochłania dokładnie 5l podczas jazdy ze mną, same oszczędności na paliwie to przeszło 1000zł/sezon. Jest jakaś alternatywa dla FZ-1N do 20kzł ? Za tyle można kupić w miarę ciekawy egzemplarz, niestety sprowadzony z IT, lub DE Z PL dystrybucji niestety jakoś nie pojawiają się na alledrogo/otomoto w wymaganym przedziale. Przeszłość bezwypadkowa jest koniecznością, rama ma być prosta, nie prostowana itd. Wiadomo, że szlif, wywrotka może się zdarzyć, ale moto ma mi posłużyć jakieś 2-3 lata minimum, a liczę, że obsługa powinna być mniej problematyczna jak w Bandicie600 (gaźniki/zawory/olej co 6000km/czyli dwa razy w sezonie ). Co szanowne grono myśli ? W grę wchodzą tylko "nakedy", nic innego nie chcę
  2. Był czas, że mój fiacik dziennie 180-200km robił. Dojeżdżałem Zawiercie-Gliwice przez ponad dwa miesiące. Policz na spokojnie, ile to km miesięcznie wychodziło Znajomy codziennie do Gliwic z Wrocławia dojeżdża.... Zdarzało mi się do Opola z Gliwic dwa miesiące do pracy dojeżdżać... Dzisiaj coraz więcej ludzi robi sporo km, i nikogo to nie dziwi
  3. Owcen odpowiedział Azbest na temat - Skośnookie
    > 1.8, manual, spalanie na trasie 4.5l, w mieście 7l, nigdy się nie zepsuł, naprawy ograniczają się do eksploatacji (jak im się przypomni). Co do samej eksploatacji, że auto jest mało upierdliwe, to się jeszcze mogę zgodzić, ale spalanie Mam Ufo 1.8 TypeS, i o ile, w trasie, jadąc na 6 biegu 80-90km/h to da się do 5l/100km zejść, o tyle w 7l/100 po mieście nie uwierzę Na Śląsku, gdzie wielkomiejskie korki to rzadkość, i raczej jazda płynna a nie za dużo stania, ciężko jest zejść do 9l/100 delikatnie muskając gaz. Gdy jeżdżę "Ufo-kiem" jak PII, to pali w granicach 10-11l/100 w mieście Jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza też nie powala, a trzeba brać uwagę, że na codzień jeżdżę fiatem punto, więc powinienem robić takie na widok auta 3x droższego jak PII gdyby kupować je jako nowe
  4. > masz numery? zglos na policje I co dalej. Mam nagranie, jak wyprzedzam VW POLO, po czym widać jak moto "nurkuje", wejście w zakręt, spore złożenie, mi nic się nie dzieje. Na nagraniu nie widać walki z przednim kołem, które chce stać się tylnym, paniki itd. Widać szybkie wyprzedzanie ( polo szybko zostaje wyprzedzone), długą jazdę lewym pasem, po czym szybki zjazd na lewy skraj prawego i mocne złożenie w prawy, ślepy zakręt.... Zatrzymuje się, kamera kręci, a ja biegnę do kumpla z tyłu... W momencie kiedy się zatrzymuje polo radośnie przemyka przed kadrem... Co możemy zrobić W tym wątku pojawiają się odpowiedzi, jakie usłyszymy na Brawura, prędkość, nie dostosowanie do warunków, to jest na filmiku. Nie ma natomiast tego, że Polo jest metr za moją tablicą, a kumpel nie ma bladego pojęcia co robić, gdyż na szybko kalkuluje co zrobi idiota z polo.... wyhamuje do zera w momencie kiedy on będzie hamował, czy może za chwilę zacznie hamować i będzie luka, wyrobi się, a może zepchnie mnie, jak na pewnym rosyjskim filmiku.... Nie widać, że ja też patrzę zamiast na drogę, w lusterko, jak daleko polo jest ode mnie...że siłę hamowania, prędkość uzależniam od odległości VW ode mnie... nie widzę twarzy, nie widzę kto kieruję, widzę niebieską maskę, wycieraczki itd. Ułamki sekund... nie mamy nic, poza tablicami, słowo, przeciw słowu, zero świadków.... Gdyby cokolwiek się stało, poza ryskami na honorze i uszkodzeniami, jakie prędzej/później moto w walce otrzymuje... Walczylibyśmy....(widząc marne szanse) A tak, pozostaje nam przełknąć gorzką czarę goryczy.....uderzyć się w pierś, cieszyć się, że nic więcej się nie stało
  5. > Proszę Cię, jak byś miał odpowiedni bieg to sobie może tym TDI cisnąć.... Może, i to jest oczywiste, wątek jest o "wilku w owczej skórze" ( może za daleko idące porównanie). Spokojna jazda + staranie się schodzić wszystkim z drogi + nawyk zachowania odstępu ( przez to, gwałtowne hamowania nie robiły wrażenia) + spokojna jazda 40km/h całą trasą, nawet na dłuższych odcinkach prostych i delikatnych zakrętach... Niestety, na przyszłość, zawsze redukcja o kila biegów i z rykiem trzeba przejść obok każdego samochodu.... 999 pomyśli o mnie tak , a nie inaczej, ale temu jednemu nie dam szansy się zabić.... Tylko co w momencie, kiedy moje zachowanie sprowokuje któregoś z 999 spokojnych do tej pory kierowców ? I to on następnym razem w ramach "prztyczka w nos" da innemu nauczkę, mniej doświadczonemu itd. ? Będzie kolejny z tysiąca co rocznych artykułów o 2oo
  6. > Może wkurzył się jak mu dłuższy czas na ogonie siedzieliscie... Przeczytaj moje poprzednie wypowiedzi, w całości, na spokojnie. Do końca byłem święcie przekonany, że kierowca boi się jechać szybciej/podziwia widoki. Raz zbliżyliśmy się na mniej jak 25m na pierwszej prostej. Drugi raz wyprzedzaliśmy z dużą różnicą prędkości, auto znikło w kadrze w ciągu mniej niż 1s, podczas gdy manewr trwał 5s. SV650 i mój Bandit naprawdę sprawnie się napędzają od dołu. Wątek nie jest o tym, żeby udowodnić, że to nasz błąd, gdyż ja nigdzie tego nie neguje. Wątek jest o "grze pozorów" i założeniach... dlatego wbrew Twojemu zdziwieniu, nie jestem zły na Polówkę, tylko na siebie, że górę wzięły "przyzwyczajenia". 999 kierowców nie przyspieszało, a nawet jeśli, to nie robiło to nam różnicy, tym razem, na bieżąco nie weryfikowałem co się dzieje z polówką, patrzyłem na drogę/nawierzchnie, wracałem do pamięci jak ten zakręt wygląda, jaka linia skrętu itd. Założyłem, błędnie, że Polówka dalej pojedzie 40km/h, może 60km/h, może nawet 90km/h, ale nie 120km/h..... Nasza wina
  7. > Samochodem jak jedziesz to tez się bierzesz za wyprzedzanie na ostatnim biegu od 40 -50 i masz > pretensję do wyprzedzanego ze Cie słabo idzie Z punktu widzenia 2oo.... To tak, jak samochodem na pustej drodze spotykasz ciągnik/koparkę ( w dużym uproszczeniu) mającą ograniczenie do 40km/h. Widzisz, że do zakrętu jest 200m, więc na luzie wyprzedzasz ( pomimo, że masz wielokrotną przewagę w przyspieszeniu), nawet jadąc +20km/h do koparki, masz spory zapas.... Widząc po horyzont wolne, też redukujesz do dwójki, aby ją wyprzedzić ? Nie zdziwiło by Cię, że koparka nagle jedzie 1,20zł ? Będziesz miał pretensje do siebie, czy koparki ? Inaczej, jak mocno trzeba cisnąć polo tdi, aby dorównało bandicie/sv650 na 6b, gdyż chyba, nie było to delikatne muskanie gazu
  8. > Ważne, że kolejny raz wszyscy wrócili cali. > Ejjj no i dawaj foto z góry. > Robotników nie było? Byli, wejścia pozamykane, wszystko pozabezpieczane, aby się "bez drabiny" nie dostać wyżej....ale.... Fot nie ma niestety jest natomiast video
  9. > W takim razie przykro mi to pisać ale sami ciała daliście. Tak daliśmy > Kierownik mógł sobie po prostu > przyspieszyć na prostej po dłuższej jeździe na krętej drodze. A na poprzedniej prostej na to nie wpadł ? Tylko widząc, że z przeciwka jadą auta, i nie ma możliwości wyprzedzenia go, jechał 40km/h. Tak samo na kilku krótszych prostych ? Jechaliśmy za nim kilka km. Jechał cały czas tak samo. 40km/h na prostej, 20km/h w zakręcie. Z drugiej strony, to przyspieszanie podczas wyprzedzania, uniemożliwienie dokończenia manewru wyprzedzania, to chyba nie do końca poprawna postawa... ale nie o tym watek. Trzeba uważać, i nie dać się zwieść pozorom, nawet jakby to była Fabia 1.2 HTP z słomkowym kapeluszem Z trzeciej strony, wyprzedzając wykorzystując możliwości sprzętu, potem się słyszy, że 2oo to dawcy, wariaci, hałasują niesamowicie itd... Jak żyć
  10. > Wy do jakichś strasznych frustratów / wariatów macie "szczęście" To nie szczęście, a ilość km na kołach. W tym sezonie mam już prawie 5kkm. A poza Ułężem, wypadem pod Zakopane, kilkoma wizytami w Czechach/Słowacji, wszystko to kilka/kilkanaście godzin, nie byłem... Sam nie wiem, skąd się bierze tyle km i tyle tankowań
  11. > bijesz się w piersi? Coś mi tu nie pasuje. Bije się w pierś, gdyż powinienem to przewidzieć. Jak ktoś wspomniał,"Deivid Haf" opisywał takie sytuacje. Razem z kumplem czytaliśmy wielokrotnie jego książki. Ja staram się przed każdym sezonem przeczytać te trzy pozycje. W końcu to kwestia 5-6 wieczorów. Czasami wracam do "Twist of the Wrist". Jeździmy na "różne szkoły" 2oo, więc powinniśmy to przewidzieć... Sezon dla mnie to lekko licząc 10kkm+ w siodle po całej PL i nie tylko. A tu dopiero po obejrzeniu kilkanaście razy filmu, widzę latające pety, spryskiwacze, jak auto nurkuje przed każdym zakrętem... To co odbierałem jako zapobiegawcza jazda, więc starałem się trzymać z dala, nie prowokować, nie stresować kierowcy, finalnie okazało się prowokacją której nie "załapałem" A więc na kogo mam być zły, na desperata który by nas pozabijał, któremu nic nie można zrobić, słowo przeciw słowu, czy na siebie, że umknęło mi kilka szczegółów i zapomniałem, że w sielskie, spokojne sobotnie popołudnie, a właściwie wieczór, też można na spokojnej, bocznej drodze spotkać wariata
  12. > Jednym słowem wyprzedzić i ryj oklepac To nic nie zmieni. Gorzej, gdy przez zakompleksionego wariata, ktoś zginie, a niestety, na drogach nie brakuje chętnych, chcących przetestować swoje wozidła kontra 2oo
  13. > Nie wiem czy wszystko dobrze zrozumiałem. Dokładnie tak U mnie, kończąc manewr było 1,20zł na liczniku, u kumpla też, a mimo to, polo wyprzedzało go z prawej Zgubiła nas, jak pisałem wcześniej, spokojna jazda, więc nie widzieliśmy sensu, aby redukować, hałasować, zakłócać kierownikowi "podziwiania widoków", skoro miejsca było pod dostatkiem Na filmie, polo podczas wyprzedzania jest w kadrze przez mniej niż sekundę, sam manewr trwał nieco ponad 5s. Dokładając fakt, że zawsze włączam kierunek dużo wcześniej, sygnalizując zamiary, dałem kierownikowi szansę na, najprawdopodobniej" zmianę biegu i przygotowanie. Podsumowując, Bandit na 6b, 50 - 120km/h jest nie wiele szybszy od Polo TDI
  14. > No chyba, że to było cichociemne zmodzone polo... Właśnie dlatego, że nie było, nie była "lexus lamp", wieśniackiej nakładki na wydech, zwykłe "kołpaksy", nie przyciemnione szyby... ot zwykłe polo + jazda mocno, jak wtedy myślałem, zachowawcza... Ten wypadek zdarzył się kila minut wcześniej, a właściwie rozpoczął, jego kulminacją była opisana sytuacja. Nasz błąd, gdyby coś jechało po winklu z przeciwka, byłby
  15. > Na przyszłość redukujemy biegi przed wyprzedzaniem, 5 bieg to już jest przelotowy. W 99/100 przypadków tak robię... Tym razem, działkowiec w Polo, nie przedstawiał zagrożenia Wcześniej wyprzedzałem Jeep-a SRT, to pomimo świetnej widoczności, dużo miejsca, zapobiegawczo zredukowałem do dwójki, a tu Polo i taki zonk Dlatego właśnie ten watek -> "Spodziewaj się nie spodziewanego"
  16. > Ja tam jeździłem w czwartek i piątek. Już mam zjeżdżone te okolice:) "Golgotę Beskidów" też zobaczyłeś ?
  17. > Ja wczoraj zaliczylem Zywiec, Salmopol, Szczyrk I Wisle > Musialem wrocic do miejsca mego upadku zeby przelamac psychike My "po staremu" GL-> Wisła -> Kubalonka -> Istebna -> Węgierska Górka -> Żywiec -> Kozubnik -> Międzybrodzie ->BB -> Pszczyna -> Żory ->GL W Kozubniku postanowiliśmy zostać na chwilę i zrobić fotkę "z czubka" szkieletora Pakowanie się na 10p w "pełnym rynsztunku" przy wczorajszej pogodzie to nie był dobry pomysł, ale panorama jaka się z stamtąd roztacza
  18. > Ty masz pecha z kolegami, albo raczej oni z Toba Więc jak widzisz, po własnym przykładzie, pecha przynoszę Muszę zostać "samotnym jeźdźcem" dla Waszego bezpieczeństwa
  19. > Czy dokładnie tym co zaleca autor Motocyklisty doskonałego. Trzeba było wcześniej przeczytać. Czytałem, nie skojarzyłem, a raczej nie spodziewałem się takiego numeru, na taką skalę(ciśnięcie do samego zakrętu, do ostatniego momentu) po VW Polo.... chociaż znaczek zobowiązuje jak widać I właśnie dlatego, że czytałem, rozumiem mój błąd. Nie doceniłem przeciwnika
  20. > Sprawdź czy gdzieś układ chłodzenia nie cieknie/poci się (zwłaszcza chłodnica) i udrożnij odpływ z > obudowy nagrzewnicy. tz. ? Dostać się mam do nagrzewnicy, czy z kanału będzie coś widać ? Gdzie szukać odpływu ?
  21. > Dwa razy przeczytałem i nadal nie za bardzo łapię... > Spróbuję wieczorem przy może lepiej pójdzie. Kierownikowi z VW nie spodobało się, że go wyprzedzamy, więc dał gaz w podłogę. Jego wcześniejsze zachowanie zamiast zapalić nam w głowie czerwoną lampkę, uśpiło naszą czujność. Wyprzedzaliśmy go "na luzie" zakładałem, że nie zwiększy prędkości. On natomiast zaczął się ścigać z nami, uniemożliwiając nam powrót na prawy pas przed samym zakrętem w prawo. Powinienem obserwować lusterko, przez cały manewr wyprzedzania, a nie zakładać, że będzie dalej jechał 40km/h, przez co, w domyśle ( w "wyobraźni", zakładając moją prędkość + jego prędkość = jak daleko powinien zostać za nami) za skutkowało wyrośnięciem mi w lusterku Polówki przy kończeniu manewru, a kumplowi uniemożliwił powrót na prawy, wyprzedzając go z prawej i blokując pas. Reasumując, "dupy z nas" a nie motocykliści, trzeba było pełnym ogniem przejść koło polówki ( tak jak zakłada kodeks drogowy, czyli jak najszybciej wykonać manewr wyprzedzania), najlepiej "na kole", poczym przed samą maską polówki zjechać i wyhamować, pozostawiając sobie spory margines asfaltu, by spokojnie do zakrętu dojechać
  22. > Mam nadzieję, że kumplowi nic się nie stało? Poza urażoną dumą, rozdartą rękawicą, przytartym kombinezonem w kilku miejscach, nic, na szczęście. Dzisiaj da $$$ na tace, że nic z przeciwko nie wyjechało > Moto bardzo uszkodzone? Czacha, kierunek, gmol, set pasażera, przytarty wydech.
  23. Witam. Temat luźny, proszę traktować na zasadzie "dobrej rady", aniżeli czegokolwiek innego. Wczoraj, w okolicy godziny 19:30 wjechaliśmy z kumplem na trasę łączącą Bielko-Białą z Międzybrodziem Żywieckim od strony jeziora. Trasa znana, lubiana, częściowo wyremontowana, do meritum... Jechaliśmy spokojnie, bez szaleństw z kumplem aż do "szczytu". Jest tam parking. Wyjeżdżając zza winkla, widziałem, że na wyjeździe z parkingu stoi niebieski VW Polo i właśnie włącza się do ruchu. Dogoniliśmy polówkę dość szybko, Pan/pani utrzymywał prędkość w okolicach 30km/h - 40km/h, na zakrętach zwalniał do 20km/h, ale dość ostro zwalniając 40 -> 20km/h. Natomiast przyspieszał dość ospale, pomimo wielkiego emblematu TDI. Utrzymywaliśmy sporą odległość, gdyż coś mi nie pasowało... Kto zna trasę, wie, że nie ma gdzie wyprzedzić, są tylko dwie, może 200m proste, reszta ślepe zakręty. Pierwsza próba legła w gruzach z racji ruchu, druga już poszła ok, a właściwie nie OK..... W momencie wykonywania manewru wyprzedzania, jechałem na 6 biegu, a więc bez pośpiechu, wyjeżdżając z za zakrętu, widząc "wolne po horyzont" zabrałem się za wyprzedzanie, na spokojnie, bez nerwów, licząc, że Polo będzie jechało dalej 40km/h jak przez ostatnie kilka km... To był błąd, w momencie kiedy wyprzedziłem Polo i chciałem wrócić na swój pas, przekonany, że Polo zostało daleko w tyle.... w kierowce z polówki "wstąpił diabeł". W lusterku widzę dokładnie, że na "zderzaku" siedzi mi wyprzedzany kierowca, prędkość spora spokojnie możemy przyjąć, że Pan potroił zakładaną prędkość..... Mnie udało się zjechać, wyhamować ( patrząc w lusterko, czy Polo też hamuje), zmieścić się w zakręt, kumpel niestety nie miał takiej szansy, Polo z piskiem gum przeszło przez winkiel, ledwo się w nim mieszcząc... nie dając szans kumplowi na nic innego jak paniczne hamowanie które go zgubiło.... kończąc się wycieczką w barierki... Wina tylko i wyłącznie nasza, gdyż zignorowaliśmy "objawy". Analizując ostatnie kilka km za polówką: - to co wydawało mi się kamykami, patyczkami itd., były to "pety" wyrzucane przez Pana/Panią z VW, jednym dostałem...a jechałem w otwartej "przyłbicy", dobrze, że się odbił, a nie wpadł gdzieś głębiej... - kropelki deszczu, to spryskiwacz, widać na kamerce jak nad polo pojawia się co jakiś czas "mgła" - prędkość + zachowanie na drodze powinno nam dać dużo do myślenia, nie spotkałem "miejscowego" który by tak ostrożnie pokonywał w piękny, słoneczny wieczór tą drogę Z mojej strony: - dwa razy zbliżyłem się do Polo na odległość mniejszą jak 25m ( próby wyprzedzania) - samo wyprzedzanie bez nerwów, redukcji, trąbienia, gazowania. Zgodnie z kodeksem, lusterko, kierunek, lusterko, głowa, zjazd i wyprzedzanie pozostając w bezpiecznej odległości od VW, kierunek, lusterko itd Więc mam wrażenie, że nie sprowokowaliśmy niczym właściciela VW. ps.Nie zamierzam publikować zdjęć, nagrań itd. w internecie. Dla chętnych, zawsze możemy się spotkać na 2oo i z chęcią zaprezentuje relacje Nie zawiadamialiśmy Gdyż materiał zebrany na kamerze w żaden sposób nie obciąża kierowcy VW poza śmieceniem na drodze, a sam "wypadek" wskazuje, że przegięliśmy z prędkością Pierwszy odruch to zatrzymanie się na poboczu, weryfikacja sytuacji, własnego bezpieczeństwa + bieg do kumpla... Zajęło nam dobre 15-20min dojście do siebie, uspokojenie itd. Na koniec pytanie, jak myślicie, czy Polo się zatrzymało ? Dzisiaj wiem, że następne spotkanie z takim kierownikiem, będzie skutkowało postojem na na poboczu.
  24. Witam. Kropek zaczyna "podpijać" płynu chłodniczego, ale jest kilka ale: - pod dywanikiem jest mokro tylko jak używam klimy, i na 99% jest to woda, płyn powinien być tłusty i czerwony w moim przypadku - nie widzę wycieków z instalacji chłodniczej - auto nie zostawia śladów na asfalcie jak klima pracuje, a chyba powinno - w układzie chłodzenia nie ma ciśnienia, węże nie robią się twarde po dodaniu gazu itp - skład spalin jest OK - po osiągnięciu min w zbiorniczku, płynu już nie ubywa - nie ma masła pod korkiem oleju - auto po dodaniu gazu nie jest "parowozem", nie zależnie czy ciepły/zimny Gdzie może zwiewać 0,5l płynu chłodniczego na 2kkm Ile czasowo trwa wymiana nagrzewnicy ? Ktoś ma w razie "W" dobre zniżki w ASO na zakup nowej ?
  25. > przy 150 u mnie jest 5 krpm Czyli tyle, ile u mnie przy 95-100km/h To samo jest w znajomego Fazerze, jego litr, jadąc z nami, pali 5l/100km

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.