Zawartość dodana przez Kuracjusz
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> Tak połaczyłeś jak na schemacie?? To zrób test i podepnij żarówkę do jednej z róznicówek do fazy a > zero weż z ochrony. Jestem pewien że wywalą wszystkie Tak zrobiłem na początku, bo chciałem sprawdzić na szybko ciągłość obwodów, a zostawiłem sobie to niepotrzebnie na koniec
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> Jak ograniesz rozdzielnicę pochwal się foteksem jak poupychałeś przewody w niej Jest dość ciasno, bo wykorzystałem prawie wszystkie miejsca edit: Aha, jeszcze jedna rzecz, nie wiem, czy muszę to zrobić, ale domyślam się, że tak - czy muszę porozpinać N na obwody, czy mogą wszystkie być spięte razem? Bo tak zrobiłem na początku, a teraz widzę, że jeśli będę je musiał pogrupować, to mi może braknąć miejsca... Trzeba, to trzeba,ale czy trzeba? Na tą chwilę nie mam możliwości zrobić lepszego zdjęcia
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> a dlaczego? A ja nie wiem, elektryki gadały Idę kogoś porazić 400V
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> DObra spokojnie. WIadomo gdzie się ono zaczyna. Pytanie czy do FRa dochodzi TN-C czy TN-S. To jest > ważne Instalacja jest TN-S, a odnośnie rozłączania N, to już wiele razy slyszałem, żeby tego nie robić od elektryków, dlatego kupiłem rozłącznik 3p. PE mam spięte na listwie i N na osobnej też.
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> ale nigdzie nie masz początku tego "zera" To 'zero' zaczyna się na górze obrazka, załóż okulary
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
Nie ma tu żadnego niebezpieczeństwa, bo instalacja jest zabezpieczona. Chodzi mi tylko o to, żeby to działało logicznie. Nie jestem elektrykiem, pracowałem jako monter, ale rozdzielnic nie robiłem. Potrafię robić wszystko w kwestii remontów, ale w niczym nie jestem specjalistą. Ludzie znają mnie z tego, że jeśli na jakimś etapie brakuje mi wiedzy, to odpuszczam i daję pole dla fachowca. Nie znaczy to, że nie mogę się dokształcić. Tutaj pytam o poradę, bo może fachowiec nie będzie potrzebny. I nie maż się, nawet tadek jeszcze mi nie wygarnął od partaczy i tfu złotych rączek, co chyba jest jakimś wyznacznikiem Schemat jest mocno ideowy, nie martw się, nie robięinstalacji na samych fazowych przewodach
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> No tak ale chciałeś aby napięcie nie znikneło wszędzie a tak własnie wyjdzie. Wystarczyło by do > tych 3 RCD podłączyć te 12 obwodów na swoich zabezpieczeniach i efekt był by ten sam S-ów mam na ok 140A w sumie, więc w teorii jest to na granicy parametrów przewodów, a do tego dochodzi jeszcze instalacja 400v, więc muszę dać zabezpieczenie przed obwodami. A z tymi neutralnymi przewodami, to się jeszcze muszę zastanowić co zrobić. zaraz coś narysuję i zapytam
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> żeby po zawrciu/przeciążeniu na jednej z faz pozbyć się napięcia na pozostałych > No oczywiście jest to błąd To jest klasa C, a mniejsze zabezpieczenia na poszczególne obwody są klasy B i o mniejszych wartościach, więc myślę, że w przypadku zwarcia na którymkolwiek obwodzie wybije tylko ten bezpiecznik z obwodu a nie wspólny.
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> To rozumiem po to są trzy RCD a nie jedna > Czyli ta C25 3f tio te zabezpieczenie zbiorcze?? Więc jak zrobi się zwara na którym kolwiek > zabezpieczeniu jest szansa że poleci i tak to C25. Chyba że wzorcowo będzie dobrana > selektywność. 3x25A powinno udźwignąć wszystko, co jest na 230V w tym lokalu. Będą ze trzy lodówki (w sumie do 1000W), zmywarka (ok 2500W), krajalnica, blender itp (do 500W), oświetlenie sali i kuchni (do 1000W) i dodajmy z 500W na inne pierdoły, to robi się ok. 5500W w szczycie, a to wszystko rozłożone na trzy fazy naprawdę równomiernie, bo długo nad tym siedziałem i specjalnie zrobiłem sporo obwodów, żeby móc je swobodnie dobrać do poszczególnych faz. Nie widzę możliwości wybicia tego głównego,noale jak juz wybije, to od tego jest > Też zawsze tak robię równomiernie przynajmniej teoretycznie > > obciążeniem ok 8kW na każde.
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> no przecież jest - na schemacie jasno widać, że jest "S-ka" trójfazowa na zabezpieczenie > poszczególnych faz Tadek ma rację, lepiej dać trzy osobne, ale już takie kupiłem i idzie też za tym jakiś mój sens. W każdym razie nie to jest problemem, tylko czy na pierwszym schemacie przy przebiciu na gnieździe 3f różnicówki zadziałają losowo, czy może w kolejności i pierwsza wybije ta przy gnieździe. Bo jeśli losowo, to robię jak na drugim schemacie.
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> a czemu tak uważasz? > Producent jaso podaje, że ma zarówno moduł nad i różnicowo prądowy - nie ma żadnych wytyczny, że > NALEŻY jeszcze dodatkowo instalować samodzielny moduł nadprądowy Ale też chyba lepiej mieć te urządzenia osobno, bo jak wybije, to od razu wiesz, czy poszło na obudowę, czy za duże obciążenie i nie masz przemyśleń.
-
różnicówka 1f i 3f kolejność i rodzaj - podłączenie
> Zastanawiam sie po cóż 3 róznicówki 1f są zabezpieczone S-ką 3f i wyciągnięte 3 obwody > jednofazowe(chyba)?? Tego nie kumam Po to, żeby nie wywalało trzech faz jak na którejś różnicówce zadziała zabezpieczenie. Z bezpiecznikami jest inaczej, bo tutaj mamy zabezpieczenie zbiorcze, a pod nim jest jeszcze z 12 obwodów zabezpieczonych mniejszymi s-ami. Są wyprowadzone trzy przewody po to, żeby równomiernie obciążyć fazy. To jest instalacja w knajpie i robię ją od podstaw. Dodatkowo chcę powiedzieć, że gniazd 400v będzie 4, a 2 z nich lub jedno w ciągłym użytku z obciążeniem ok 8kW na każde.
-
kupno auta z zabranym DR
Ciekawy dla mnie temat, bo jak sprzedawałem pojazd z zabranym DR, to płaciłem 50,- za tablice, jechałem na przegląd, podbijałem, odbierałem dowód i wtedy sprzedwałem. Ciekaw jestem jak to zrobić, żeby kupujący nie miał problemu, a ja żebym nie musiał przechodzić całej procedury. Możliwe to?
-
Skuter 50 , problem na cieplym silniku.
Co to znaczy, że ledwo rusza? Odkręcasz manetkę, obroty podnoszą się jak zwykle, a skuter nie jedzie? (lipne sprzęgło lub wyjechane rolki wariatora jeśli czujesz, że od tych 20km/h jakby zmieniał przełożenie na niższe i mógł się w końcu rozpędzić) Odkręcasz manetkę, a skuter za wcześnie chce ruszyć i nie ma siły? (uszkodzona sprężyna sprzęgła) Odkręcasz manetkę, a silnik jest dławiony i nie ma mocy? (mnóstwo możliwości)
-
Różnicówka w bloku ...
Jeśli masz połączone PE i N gdzieś w budynku, to jedynym wyjściem jest mostkowanie w gniazdach. Taki z Ciebie elektryk, a w każdej tematycznej książce masz napisane, że przewód ochronny ma byc osobny w całej sieci. Jeśli będziesz go miał zmostkowanego w którymkolwiek miejscu z przewodem N, to różnicówka ma prawo zadziałać. Więc misiu sorry, ale dopóki nie będziesz miał końca PE w ziemi, to odpuść sobie różnicówkę i leć mostkować gniazda
-
niestabilne zachowanie przy hamowaniu
> próbowałem sprawdzić. > motor na centralce, przednie koło w górę i za lagi próbowałem poruszać przód tył, ale żadnego luzu > nie wyczułem Nie wiem jak w motocyklu, ale w skuterze luz na główce ramy wyczuwalny był tylko podczas jazdy, na postoju przy szarpaniu nie do wyczucia - za mała siła. Na dziurach i przy hamowaniu łupało i w sumie trochę było czuć skakanie przodu na hamulcu, ale lekkim.
-
warsztat samoobsługowy
> ogólnie to jest temat rzeka. Jeśli pracowałeś na warsztacie sam wiesz ile kosztują narzędzia i że > cały czas trzeba je uzupełniać. Ja osobiście pracuję na swoich narzedziach. Pracowałem w serwisie motocyklowym, pracowałem przy samochodach osobowych. Wiem, że jeżeli chcesz pracować efektywnie i nie chcesz mieć przestojów w pracy, o narzędzia należy dbać. Jeżeli widzisz, że narzędzie może się poddać, to używasz innego narzędzia. Dla osób, które z narzędziami nie mają obycia, lub uważają "nie moje, to cisnę do oporu" trzeba w regulaminie zamieścić klauzulę, w której jest zapisane, że za uszkodzone narzędzie należy sie tyle i tyle. Kluczem jest pobranie kaucji. No cóż, może pare klientów odpadnie, ale nie będzie taki prezes warsztatu biegał codziennie do castoramy
-
warsztat samoobsługowy
> powiem z doświadczenia. Niestety ale sprzęt się zużywa nawet jak bardzo dbasz. A niech przyjedzie > Ci zakała to bez porządnych narzędzi ani rusz. Ja wszystko policzyłem, razy 4, bo trzy stanowiska plus jeden komplet na zapas. Narzędzia marki Coval. Pracowałem w serwisie bardzo długo tymi narzędziami - spisują się świetnie. Możemy mieć odmienne podejście do tego tematu, ja nie chcę się kłócić, po prostu dość mocno poruszyło mnie stwierdzenie, że za 150 koła na narzędzia, to bieda warsztat. Poza tematem: Kiedy myślałem o pizzerii na dowóz, każdy kto robił wyliczenia, mówił mi, że bez 200 000 złotych nie ma co podchodzić. Ja wyliczyłem, że mi wystarczy 12000 złotych na start. Nie wystartowałem z interesem. Jakiś czas później rozmawiałem z gościem, który miał swoją pizzerię na dowóz i co się okazało? Miał 10000 złotych na start, a dziś ma tyle na miesiąc...
-
warsztat samoobsługowy
> Ale wiesz że tandetne narzędzia nadają się do majsterkowania a nie do kręcenia śrubek 10 godz. > dziennie 5 dni w tyg. Dlatego należy prowadzić ewidencję narzędzi. Pracuję przy pojazdach i wiem, że w tym momencie nie ważne jaki masz klucz, czy drogi, czy nie. Klucz chromowo-wanadowy jest odporny, dopóki nie naparzasz w niego młotkiem. Komplet takich kluczy od 6 do 27 to 100 złotych. Jeśli zamieścisz klauzulę, że za uszkodzony klucz liczysz 10 złotych, to każdy będzie dbał. Jeśli uszkodzi, to jest to odjęte z kaucji (bo chyba pobierzesz kaucję przynajmniej w wysokości 50 złotych). Inne narzędzia naprawdę ciężko uszkodzić. Elementy takie jak wiertła, czy tarcze do szlifierki kątowej jedynie na sprzedaż. Nie widzę pola do popisu dla złodziei i niezdar.
-
warsztat samoobsługowy
> to pojedź do IC i poproś o wycenę skompletowania jednego stanowiska pracy ale takiego na którym > wykonasz wszystkie naprawy. Zweryfikuj i dopiero podlicz > Np. Koszt samej stacji klimatyzacji to koszt 10000-15000 zł , dobry sprzęt diagnostyczny (komputer) > to kolejne 10000 zł który i tak nie ogarnie wszystkiego a gdzie reszta np. sprzęt do > wulkanizacji Aaaa, to przepraszam, robimy warsztat na bogato. W takim razie dorzuć 2 koła na mechanika i zarobisz 3x tyle hajsu. Na poważnie - robisz miejsce, w którym gość może sobie podjechać i wymienić klocki, pospawać wydech, zmienić przegub, czy dokręcić lusterko. Czy myślisz, że ktoś będzie wiedział jak nabić klimatyzację? Będzie potrafił użyć maszyny do wyważania kół, włącznie z użyciem łyżki? Czy może zapłaci 2 godziny ekstra za to,że dojdzie jak korzystać z oprogramowania diagnostycznego? W mojej wizji warsztatu samoobsługowego ludzie przyjeżdżają pod dach, do ciepłego miejsca, czystego, pełnego podstawowych narzędzi, a moim zdaniem w Twojej wizji brakuje stanowiska lakierniczego z zamkniętą komorą, stanowiska do kołkowania opon, stanowiska polerki, stanowiska z piaskownicą, stanowiska z głowicą do honowania i odlewnią. Kwestia skali. Widzisz, różnica jest taka, że ja taki warsztat otworzę, a Ty będziesz się zastanawiał, czy prędzej spłacisz kredyt na chałupę, czy interes Ci się zwróci. (Nie pisze tego osobiście do Ciebie, tylko jako odniesienie skali)
-
warsztat samoobsługowy
> Wiesz oczywiście, że 150 000pln na dwa stanowiska +biuro + adoptacja lokalu + szatnie + itp. to > skromna kwota...???? > Nie lepiej otworzyć "normalny warsztat"? Co Ty kolego za przeproszeniem wygadujesz za farmazony? Jakie 150 koła? Akurat tytułowy koleżka mnie natchnął na spojrzenie w moje stare wyliczenia z czasów, kiedy byłem bliski ruszeniu z tym interesem. Koszt sprzętu, to 15000 złotych z dużym zaokrągleniem w górę. Koszt wynajmu, to 2000-3000 złotych na miesiąc plus miesięczna kaucja w wysokości czynszu, czyli maksymalnie 6000 na pierwszy miesiąc. Dolicz jakiś remont. Jak jesteś pod krawatem i roboty fizycznej się nie dotykasz, to kącik sanitarny i gospodarczy sobie zorganizujesz za jakieś 10000 złotych. Jeśli potrafisz sobie to zrobić, to max. 3000 złotych Doliczając koszty promocji i otwarcia działalności gospodarczej, jesteś w stanie otworzyć ten interes mając w kieszeni 25000 złotych. Jeśli nie żyjesz na hajlajfie, to jak masz 20 koła, to płakał nie będziesz. Denerwuje mnie takie gadanie, że jak nie masz miliona, to siedź na słuchawce, albo kop doły. Nie mówię tego bezpośrednio do Ciebie, ale piszę odnośnie kwoty jaką podałeś. Da się, tylko trzeba chcieć i nie brać od razu wszystkiego z górnej półki i nie zachowywać się jak dziecko w zabawkowym.
-
jakie koszty wymiany tuleji w tylnych wahaczach
> Jakies 2 lata temu, znajomy mechanik chcial 70-100zl za strone, a ze wtedy kiedy chcialem nie mial > miejca to.... zrobilem sam. Robilem to pierwszy raz i zrobilem to w dwa popoludnia po 2 > godziny. Bez kanalu i dostępu do prasy Nie wiem jak z tyłu, ale z przodu tuleje wyciągałem i zakładałem za pomocą długiej śruby, nakrętki, podkładki i odpowiednio dużej nasadki. Z doświadczenia powiem, że najlepsza śruba,to największa jaka zmieści się w otwór, bo bardzo łatwo zerwać gwint, chyba, że używa się śrub i nakrętek wzmocnionych. Pamiętam, że na forach pisali, że z tyłu tuleje siedzą mocniej i może być problem, ale nidługo się będę za to brał i od razu kupię czarną śrubę i nakrętkę.
-
problem z temperatura
Ale sam piszesz, że wydajność nie jest zbyt duża, że uszkodzone łopatki... Niech nawet temperatura podejdzie pod 110 stopni, to nic się nie stanie. Jeśli ktoś ma nie do końca sprawny układ, to wtedy ma problem. Jeśli ktoś ma sprawny układ, to nie zada na forum takiego pytania (oczywiście mówię o seryjnym silniku). Pamięta ktoś problem ze sprawnym i seryjnym układem chłodzenia? Ile to jest przypadków na 1000? Ułamek? To by się zgadzało, bo przecież piłując pod sporą górę na jedynce, bądź dwójce, zagotować można każdy samochód. A takich artystów tutaj nie brakuje... Ale cóż, wtedy nie należy pytać "co jest nie tak", ale "czy nie powinienem mniej przeciążać silnika w niekorzystnych warunkach". Wniosek - wszystko da się zepsuć.
-
problem z temperatura
> Nigdzie, to była taka luźna uwaga, że w tym akurat samochodzie seryjny ukł. chłodzenia jest do d... Jak już jesteś taki sportowy, to czytaj, co pisze przedmówca Quote: Nie wiem, co chcą osiągnąć osoby wprowadzające taką modyfikację w seryjnych samochodach, bo w samochodach do użytku wysilonego/sportowego można coś wymyślić , ale nie do auta robiącego trasy miasto/trasa. A układ chłodzenia w seryjnych samochodach jest w porządku, oczywiście jeśli się go serwisuje w sposób odpowiedni. Możesz o to zapytać codziennych użytkowników, a nie ścigantów.