Miałem CC700, SC900, a Matizem jeździłem jako pasażer i jako kierowca. Siedemsetką regularnie jeździłem w trasy i wcale nie było źle - po prostu prędkość podróżna 95-100 km/h i zupełnie dobrze się jechało, SC 900 było lepsze bo tu nie było żadnego problemu utrzymywać 110-120 km/h i tym już całą Polskę udało się zjeździć, bez problemu. A tu panuje dyskusja jak przejechać 3 (słownie: trzy) kilometry tego typu autem.
Nie widzicie, że to powoli staje się dyskusja rodem z forum onetu (i nie tylko w tym wątku)? Przecież założyciel wątku, co by do tego celu nie kupił, będzie jeździł. Ba, może nawet kupić starą ładę i też da radę.
Co do wątku: kup to, co będzie w dobrym stanie. Seicento też równo gnije (zaraz mnie zjedzą), tylko że nie widać tego do momentu kiedy wypadną już dziury, w matizie jest trochę bardziej to zwizualizowane i widzisz co się dzieje.