Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

krzysq11998866

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez krzysq11998866

  1. > A co było nie tak z 2.0 TDCI ? > Śmigam już trzecim transitem, każdy od nowego, po cztery lata, około 280tys przebieg, i wymiana na > nowy, teraz akurat 2.2 ale to szczegół. > Z napraw, od 2003, raz wymieniałem rozrusznik, na gwarancji. W obydwu przy przebiegach ponad 300 kkm posypały się pompy wysokiego ciśnienia i wtryski. Ponadto także rdzewieją. A Fiat jeździ. Na plus Forda zapisać można najwyższy komfort jazdy i urządzenie szoferki spośród Forda, Fiata i Mercedesa.
  2. > Popatrz za Masterem. I to może być dobra propozycja, a jak nie Master to może być jeszcze Mascott.
  3. > A jak z tymi 2.2 HDI? Bo akurat ten jest 2.8 i to silnik Iveco z tego co wiem. Ciekawe ile więcej > pali ten 2.8 niż 2.2. Ducato 2.8 był bezawaryjny pod względem silnika w porównaniu z 2.1 CDI albo 2.0 TDCI z Transita - tyle mogę podpowiedzieć.
  4. Sprinter rdzewieje na potęgę, silniki 2.1 CDI nie muszą, ale mogą sprawiać problemy, a komfort nie jest znowu powalający na kolana - jak na mercedesa. Mi Ducatem jeździło się wygodniej, silnik 2.8 JTD to też zupełnie inna bajka - i awaryjność niższa niż mercedesa. Tylko zdaje się że będziesz tu miał przedni napęd i niższy przód - z tym nieraz zimą był problem. Ale ogólnie trojaczki na plus. Uwaga: moje doświadczenia opieram na wersjach blaszanych/blaszano - oszklonych.
  5. > A ja zdecydowanie nie polecam ani Filtrona ani Purfluxa. > Wkład filtra oleju filtron po 12 kkm rozłaził się w palcach i było dużo farfocli z bibuły w > obudowie. Tandeta na maksa. > Wkład filtra oleju Purflux nie pasował do obudowy, krzywo sklejony (nawet na oko było widać). > Tandeta albo miałem pecha ... > Polecam za to MANN, Knecht, Bosch. O ile w przypadku Purfluxa mogłeś trafić na podróbę, to co na Filtron powiedzieć nie wiem. Może to też nie było z Filtrona. U mnie wszystkie samochody od zawsze jeżdżą na tych filtrach, łącznie z dieslami CR i nigdy problemów nie było. Tylko że ja mam głupi zwyczaj wymiany filtra paliwa razem z olejem - a ten co 10 tysięcy km nawet gdy instrukcja mówi inaczej.
  6. Ja z podanych brałbym Purflux albo Filtron. A swoją drogą świetny serwis, jak nie jesteś ich pewien aż do tego stopnia.
  7. > tak, zamiennie moze być Companieros Ziomek, mi pomysł się podoba. Nadać tytuł!
  8. > ziomek wiesz co > u mnie na lotnisku kosili tak: > na srodku 2-3 prety wbite w ziemie lub cos innego. do tego przywiazywali samojezdna kosaiarke i > właczali bieg, kosiarka była na uwiezi i zataczała coraz mniejsze okręgi ziomek a ty każdy post musisz zaczynać od "ziomek" ziomek?
  9. > Co może być przyczyną ? Auto ciepłe, zgaszone na godzinę zakopci, jakby przepuszczały > uszczelniacze. Auto po postoju nocnym nie zakopci. > Oleju nie ubywa. Silnik 1,4 75KM. Z całym szacunkiem, i nie trolluję: ale po co na takie rzeczy patrzeć? Jeździ, oleju nie bierze - jak bierze to dolej - radio głośniej i w drogę. Kopci, nie kopci - jak wyżej, plus jeśli nie pali więcej niż powinien to nie patrzeć na takie rzeczy w starym aucie.
  10. Dalibog, zebym mial tak przygotowywac sie do jazdy w nocy, to bym w dzien pojechal po prostu. Ja z racji pracy czesto jezdze nocami, nieraz mam dosc ale pamietam jak kiedys zaczynalem i jak ciezko bylo. W takiej sytuacji najlepiej odpuscic i jechac w dzien. I jeszcze raz wersalikami: JAK KTOS PYTA NA FORUM JAK JECHAC NOCA, NIECH JEDZIE W DZIEN.serio i bez nabijania sie. To jest droga.
  11. > Nie wiem czy temat badziej na MK czy turystyczny. > Planuję wyjazd do Chorwacji. > Z uwagi na to, że jadę z 1,5-rocznym dzieckiem wybrałem wariant jazdy w nocy. > Trasa to ok. 1300km. > Planuję wyjazd ok. godz. 20:00 i wg planera podróży (maps.google) na 9:00-10:00 dnia następnego > dojeżdżam do celu. Czyli zamierzasz pokonać 1300 km przez 13 godzin? To średnia wyjdzie Ci w okolicach 100 km/h. Mam nadzieję że wiesz co to średnia z trasy. Siku, kupa, tankowanie i zmiana pieluchy też się w to wlicza. Więc co, zamierzasz pędzić po 180 km/h gdzie tylko się da? Google ładnie wyznacza trasę, ale nie zatrzymuje się nigdzie w przeciwieństwie do normalnego człowieka. > Teraz pytanie: jak się przygotować na taką podróż? Wiem, że wyspanie się 'na zapas' nie zadziała. Tu jest punkt pierwszy, który pokazuje że lepiej dla Ciebie jednak byłoby wyjechać wcześnie rano (powiedzmy nawet przed czwartą) niż jechać po nocy. Ze zmęczeniem nic nie zrobisz. Jeśli na codzień nie jeździsz nocami, to lepiej odpuść. Wszelkie argumenty o chłodku, małym ruchu są niczym wobec tego, że prawdopodobnie po 6 godzinach jazdy będziesz żałował i szukał noclegu. > Jakieś 'dodawacze skrzydeł' lub kawa pewnie coś na chwilę pomogą, ale nie wiem czy na długo. Daj se spokój, patrz powyżej. > ps. Dodam, że myślę o sobie, jako o doświadczonym rozważnym kierowcy. Wielu już myślało, przeważnie dobrze to się nie kończyło. To jest droga, tu nie ma doświadczony/niedoświadczony, nie Tobie to osądzać. Ty masz dojechać spokojnie, bezpiecznie i w miarę zadowolony. Skoro zakładasz temat na forum "Czy dam radę jechać całą noc" to znaczy, że masz spore wątpliwości. A zatem - nie wsadza się palców między drzwi. > W aucie będzie też jechać > druga osoba posiadająca PJ, ale w jej przypadku jazda 'po ćmoku' raczej odpada. Jakby dla Ciebie nie odpadała, to byś raczej tego wszystkiego też nie napisał. Ja taką trasę robiłbym albo w dzień, albo rozbił ją na dwie części z noclegiem. Wielokroć jeżdżę cały dzień i całą noc i uwierz, że z przyjemnością to wiele wspólnego nie ma. Choć ciągle dla wielu wydaje się być magicznie pięknym spędzanie kilkunastu godzin za kierownicą, to naprawdę nie ma w tym nic wzniosłego i nie ma co grać bohatera. Gdybym nie musiał, to naprawdę nie jeździłbym nocami.
  12. Z tym pękaniem lakieru to zapewne pęka na łączeniach tylnych słupkach z dachem. W Clio tak samo mi pękało a nic poza tym się z tym nie działo, więc sprawa kosmetyczna można powiedzieć.
  13. > Proszę Cię. Od 2007 roku ztcp tdi to ponoć dramat za dramatem. Pękające głowice to tylko jeden z > wielu problemów. Ta fabia zdajje sie ze byla starsza. Zreszta, gdyby przedstawic na wykresie trwalosc TDI poczawszy od 1Z czy AFN do obecnie produkowanych to jak by to wygladalo?
  14. > Co kiedyś było normą dziś jest patologia. Mimo wszystko nie dostrzegam aby trwałość się pogarszała. > Masz tu poniżej wątek o fabii która zrobiła już blisko milion km. Czy uważasz ze 20 lat temu > zrobienie czegoś takiego autem tej klasy np. Fiatem uno, bez kilku remontów silnika byłoby > możliwe ? Akurat przyklad fabii tdi pochodzacej jeszcze z innej szkoly budowysilnikow niczego specjalnego nie udowodnil. Niech taki przebieg zrobi fabia tsi.
  15. > Skąd wiesz, ile wytrzyma taki silnik? Jakie masz doświadczenie w tym temacie, że wyrażasz tak > konkretną opinię? Może po prostu bawisz się we "wróża"? A jaka jest ogolna tedencja? Czy uwazasz, ze zaawansowana technika plus obnizanie kosztow produkcji moze owocowac trwaloscia i to w sytuacji, gdy sami producenci mowia o tym, ze produkkcja trwalych aut nie jest oplacalna?
  16. > Kurde w maluchu też były na to szanse bliskie zeru podobnie jak w większości aut a lat 70-80, a > jednak ludzie byli zadowoleni. Po prostu je naprawiali i jeździli dalej. Tyle, że wtedy nie > było takiej opcji, ze taniej kupić nowy niż naprawiać. Tak, ale po maluchach okazało się, że można mieć auto z silnikiem budowy typowej, o przyzwoitych osiągach i spalaniu, dla którego przebieg 250 kkm nie będzie w żaden sposób granicznym. A obecnie kultywuje się downsizing, którego owocem są silniki przeważnie świetne - ale albo na papierze, albo w czasie jazdy ale kosztem mocy z litra i wyżyłowania, wtrysków bezpośrednich, turbo i innych cudów. Choć jeszcze niedawno gdy nie istniał nacisk na normy emisji spalin i inne głupoty dawało się produkować jednostki sensowne zarówno od strony użytkowania, jak i przebiegów przezeń osiąganych. Choć jeszcze raz podkreślam - to raczej nie należy do zmartwień kupujących auta w salonie jeżdżących 10 kkm rocznie. Tyle tylko, że te auta kiedyś trafią na rynek wtórny gdzie problem nietrwałych lecz do tego nietanich w naprawie silników powróci i historia zatoczy koło.
  17. > Dla mnie to przebieg na 16/24/32 lata - poza zasięgiem I dla takich ludzi robione są te cudaczne wynalazki - drugi, trzeci i następny właściciel tak zadowolony już nie będzie, bo szanse na to, by silnik tego typu przejechał pół miliona są bliskie zeru.
  18. Thalia zapewni Ci już jako taki komfort jazdy (a jak na klasę B to zupełnie niegłupi), jak poszukasz to znajdziesz z wyposażeniem takim, że nic brakować do szczęścia nie będzie - typu klima, elektryka, fabryczne audio. Zawieszenie proste jak budowa cepa, silniki - do wyboru poza owym 1.2 masz jeszcze zwykłe proste 1.4 8V (co rozważałbym szczerze mówiąc o wiele bardziej niż wspomnianą "szesnastkę" 1,2) lub nawet 1.4 16V 98KM co w tym nadwoziu będzie już szybsze od większości innych miejskich aut. Jest też diesel 1.5 - jak ktoś lubi. O Aveo się nie wypowiem, bo ja z tych jestem, którzy zakupu Chevroleta nigdy nie rozważali i chyba tak zostanie. Można powiedzieć że uprzedzony jestem, ale jak obejrzałem nówkę Aveo 5d, jakie kupił znajomy to moja niechęć się jakby pogłębiła. Ale znowuż - jednemu słowik, drugiemu sowa.
  19. > tak ciezko sie domyslec ? Nie, ale zamiast pisać WiDap można napisać VW - mniej egzotycznie > kolega OZI nie jest polakiem ( i ztcw to nigdy nie byl ) Nie wiem, nie wnikam, nie chodzi mi o kolegę OZI a ogólne nazewnictwo przyjęte do używania, i IMO każdego tak samo to dotyczy > ponadto twoja wypowiedz mało ma wspolnego z tematem Z tematem pod względem merytorycznym to ten, jak i mój poprzedni post nie ma i nie miał mieć nic wspólnego. EOT
  20. A co to VeeDub? Tu Polska jest, po polsku piszemy a nie zagraniczniaka odstawiamy
  21. Jeśli nie ślizga się, to nie przejmować się i nie gadać bzdur - toć wyjazd powinno przeżyć, a jeśli jest sterowane linką to masz możliwość regulacji.
  22. Ładna cena, ładny przebieg, ładne zdjęcia. Masz 3 x ładne, więc czego pytasz..? Ino brać, a potem (nie) płakać. Na poważnie: chłopie - ta primera ma już swoje lata, i albo jest zajeżdżonym nawoskowanym trupem, albo naprawdę niezłym samochodem - po zdjęciach nie poznasz. Jedź, zobacz, a jak masz daleko proś na regionalnym - może kto zechce się pofatygować. Tu oceny żadnej nie dostaniesz - albo ktoś napisze że jest piękna, albo że to guano. W obydwu przypadkach nic się nie dowiesz. Chyba, że pytasz celem usprawiedliwienia swojego wyjazdu celem obejrzenia - jeśli będzie Ci łatwiej, moje błogosławieństwo masz - wygląda dobrze. A opis IMO zbyt dobry. Ale próbuj, każdy przez to przechodzi.
  23. > Moze napraw ta Lagune, bo mnie 1.9dci palilo srednio 6.5ltr przy jazdach 50:50 miasto/trasa... Może zważ na to, że miasto miastu nierówne. I trasa tak samo. To, że Ty rozumiesz pod tymi pojęciami pewne warunki jazdy, nie znaczy że jednako postrzega je Twój rozmówca. Moje doświadczenia z moją Laguną 1.9 dCi wskazują na to, że w jeździe miejskiej trzeba liczyć nawet 9-9,5 l/100km, natomiast w trasie od 4,5 (spokojna jazda do 110 km/h bez wyprzedzania, hamowania itd. po prostej drodze) do 5,5-5,7 litrów w przypadku dróg krętych, wyprzedzania, jazdy licznikowe 140 km/h i nierównego tempa. 6 litrów w SAMEJ trasie nigdy nie przekroczyłem. A zatem - da capo - średnie zużycie przy tym silniku może wynieść tak 6 litrów, jak i 8,5 na setkę. Oba są prawidłowe. Po drugie primo - jak mawia F. Kiepski - zamiana Laguny czy tam czegoś podobnego na W210, i liczenie na obniżenie kosztów nazwałbym wprost frajerstwem, eufemistycznie - naiwnością. To auto spali gazu pewno 13-14 litrów (tyle zresztą pali mi Passat 1.6), części będą nietańsze, a dostępność serwisu taka sama lub gorsza. Zatem... zamienił stryjek... albo i jeszcze gorzej. 8/100 jest spalaniem, które należy zaakceptować albo przenieść się do segmentu B, bądź nabyć Paska TDI, bo te przecie palą piątkę zawsze, i wszędzie. Po trzecie i kończące, nigdy nie zmieniłem auta i nie zmieniłbym z powodu spalania, jeśli nie sprawia kłopotów - parę napraw tego oszczędniejszego albo droższa obsługa skutecznie pożre wszystkie oszczędności jak Shrek wodorosty.
  24. > O oo a to ciekawe, przebiłeś 4000 tyś targowania na peugeocie, który już był mega tani. Podziel się > z nami, jak to utargowałbyś 5 tyś na aucie wartym 25 tyś, bo w 99,9999% bez względu czy to od > prywaciarza czy od handlarza zostałbyś spuszczony na drzewo. > Za 20 tyś byś może coś tam by się tam znalazło, ale nie będzie to auto bez wad i finalnie trzeba > będzie do niego dołożyć, czyli budżet wzrośnie. Tu każdy kupuje taniej połowę niż cena rynkowa, same igły itd. A ja w ogóle mając 20 koła bym nie myślał o aucie z 2007 tylko z 2003 co najwyżej. Niedługo na AK da się pisać tylko po Alllleluja, bo na trzeźwo takie rzeczy nie przejdą.
  25. > Ja poleciłem Fabię więc to skrytykowałeś i poleciłeś Fabię? Eee... nie rozumiem. Skrytykowac to skrytykowalem ale nawet nie samego sparka a jego wybor jako auta na trase. Fabia, corsa czy inne 207 za miastem sprawdzi sie o niebo lepiej przy tych samych kosztach. Chyba, ze ktos ma fobie ze auto m u s i byc nowe, to trudno.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.