Zawartość dodana przez technix
-
Spec od klimatyzacji (dogrzewanie) poszukiwany
> Dokładnie. Ja tym grzałem, bo wychodziło dużo taniej, niż z gazowej kotłowni w bloku (licznik w > GJ). > Do tego przy klimie IMO ma sens wyłączanie grzania jak nikogo nie ma w domu i programowanie, by z > 15min przed powrotem się włączyła, bo bardzo szybko nagrzewa i ma bardzo małą bezwładność. To > dodatkowe oszczędności. Wszystko prawda, ale ja osobiście nie wyobrażam sobie siedzieć na kanapie i żeby mi w twarz dmuchało
-
co poszło nie tak??? Orochimaru pomocy
> A sprawdzałeś luz pierścieni ale nie zamkach a w rowku tłoka? > Z opisu wynikałoby, że właśnie ten "nowy" tłok ma wybite rowki i stąd ten cyrk czyli, co jak nie znajdę nic podejrzanego w głowicy i cylindrze, to myślisz, że tam mogą za bardzo latać te pierścienie? A wiesz ile taki luz powinien wynosić? A kolega namawiał nie na zakup nowego tłoka ori GM, a ja przyoszczędziłem
-
co poszło nie tak??? Orochimaru pomocy
> Do tico swego czasu z 2 lata temu tez założyłem Primy i było ok a mierzyłeś luz na pierścieniach w > rowku tłoka? nie luz na zamku, tylko luz pomiedzy pierścieniem a rowkiem. nie
-
Zmywarka do zabudowy
ja ma dokładnie taką i jestem mega zadowolony, ajest to moja pierwsza w życiu. Narazie rodzina 2+1, używana tylko w weekendy, kiedy jest moja pora na zmywanie , żona dalej jej nie ufa, chociaż ostatnio się zdziwiła jak zobaczyła jak bardzo domy ła się plastykowa deska do krojenia (biała), a ja ją testują na zmywanie, tzn. jakiś czas temu włożyłem tależe po obiedzie (sos, buraczki) celowo nie starte wszystko do śmietnika i zaschnięte (obiad w sobotę a mycie w niedzielę wieczorem) a ostatnio garnek od pomidorowej (wiesz takie intensywne zaschnięte czerwone coś u góry przy pokrywce) - sucz jedna wszystko zmywa, ja nie wiem jak ona to robi. Co prawda nie ma światełka, tylko pika, ale nie noc stop piknie chyba z 3 razy i się zamyka. A dodatkowa szuflada rewelka (ja bardzo dużo sztućcy brudzę i jak widziałem te śmieszne koszyczki w innych co jeszcze miejsce zabierają w koszu to A w tej jednocześnie spokijnie wkładam talerzyki ze śniadania, kolacji, przekązek, jakieś miseczki od deserów (te często ładuję na kosz do szklanek bo tych nie mam za wiele a na dole duże talerze i np. garnek od ziemniaków i dużą patelnę wok od sosu (na dole są składane przegródki na talarze). Słowem, mi wchodzi tam wszystko, już nic nie myję w zlewie Aha, kupiłem w Media w ceni jak na allegro, a za dostawę nie musiałem płacić
-
co poszło nie tak??? Orochimaru pomocy
> Odwrotnie założony pierścień zgarniający? napewno nie > Ew. pęknięty? być może i właśnie dlatego myślałem, że ta "próba olejowa" coś powie > No taki jednakowy wynik powinien Cię zadowolić. ogólnie to akurat z tego to jestem bardzo zadowolony > Nie wiem, czy podawane paliwo ma jakikolwiek wpływ na mierzone ciśnienie sprężania... no wiesz, chyba inaczej spręża się ciecz (paliwo) a inaczej gaz (powietrze)? > Odmienny wynik może wynikać z dokładności sprzętu pomiarowego, splanowanej głowicy (dałeś grubszą > uszczelkę?), nagaru w komorze spalania. No nagaru raczej być nie powinno, w końcu cały na przestrzał wymyty był, chyba że podczas docierania się tyle zrobiło, uszczelkę dałem też nominał, bo przyznam szczerze, że nie widziałem w katalogach nadwymiarowej (do corsy była nadwymiar do omy nie), no a sprzęt to wiadomo, nie jest to miernik labolatoryjny, raczej "wskaźnik" wartości > ZTCW to próba olejowa jest wskazana, gdy jest słaba kompresja, u Ciebie nic nie wykaże. a jak będę miał np. pęknięty jakiś pierścień to też nie wykaże? > Wlewasz wtedy "parę kropel" oleju do komory spalania i mierzysz kompresję. Jeśli się podniosła - > problem leży w układzie tłok/cylinder/pierścienie, ale uszczelniające, tzw. ogniowe. Jeśli > poprawy brak - problem może być w zaworach/gniazdach/UPG. To tak z grubsza
-
co poszło nie tak??? Orochimaru pomocy
> U siebie w Z16XE też założyłem Primę. Po ok 8kkm znów wyciągałem tłoki... Założyłem Goetze i jest > spokój, bierze 100ml na 1000 km. Ale większość Primę chwali, może tylko ja kiepsko trafiłem. A ile brał ci na Primach? Czy po demontażu głowicy miałeś zaolejony jakiś tłok?
-
corsa c 1.2 sekwencja - przełączanie się na gaz
Czołem, 2 miesiące temu kupiłem Corsę C 1.2 16V 75KM bez twinporta. Auto miało gaz, ale działał tylko na 3 cylindry, uszkodzona miała być listwa wtryskowa Matrix - została wywalona u gazownika i zastąpiona jakimiś Valtekami. Autko chodziło pięknie, ALE przyszło ochłodzenie (czyli ok. 0°C na zewnątrz) i zaczęły się cyrki, otóż corsina bardzo długo przełącza się na gaz, średnio przy temperaturze zewnętrznej właśnie ok. 0°C autko zaraz po odpaleniu i ruszeniu w drogę przejeżdża ok. 3km na benzynie. Gazownik podpinał go pod kompa (AGC Zenit) i jak stał odpalony u niego na warsztacie pokazywało temp. parownika (reduktora) ok. 70°C, choć wskażnik na desce pokazywał ok. 85°C. Po jakieś tak kalibracji gaziarz kazał się przejechać, podczas jazdy próbnej autko zaczęło powyżej 4,5tys. obr słabnąć, poniżej w miarę ok, wjechałem do niego na kanał, podłączył kompa i mówi, że parownik ma teraz tylko 30°C, że pewnie termostat mi nie trzyma, ale ja mu mówię, że działa OK. On na to, że mam pojeździc i zobaczyć, ale napewno nie trzyma temp. Przez kolejne kilka dni bawiłem się w macajewa chłodnicy, obserwowałem na wskaźniku, wszystko z termostatem OK. Zauważyłem, że jak odpalę i jazda to z nawiewów leci już nie letnie, a ciepłe powietrze, a auto nadal na NoPb jedzie. Jak na desce wskaźnik pokazuje mi ok. 70°C to dopiero parownik ma 30 i przełącza się na gaz ( taka jest temp ustawiona). Teraz już kończy się gaz w zbiorniku, to nawet gaśnie, mocno faluje na początku, nie chce wejść na obroty itp. W domu sprawidzłem w papierach, bo auto kupiłem od pierwszego właściciela i tak, przy przebiegu 99 600km odbył się montaż tego gazu i tak nie ruszany siedzi do dziś, a obecne wskazanie licznika to 240 000km ( ja wymieniłem tylko wtryski i oba filterki) Popatrzyłem jeszcze na specyfikację i tam siedzi reduktor Alaska - wg mnie nadaje się on conajmniej do regeneracji, ale gazownik uparł się na termostat i już mi się z nim, gadać nie chce. Co o tym myślicie? czy normalne jest aby tak długo auto jechało na benie przy takich temperaturach? Dodam jeszcze, że w aucie była naprawiana głowica i wogóle strasznie zaniedbany był ten samochód, bo w zbiorniczku od płynu jedna rdza i kamień pływała, ogrzewanie co prawda też nie powala, ale narazie niech będzie. Wg mnie (a to też mówiłem gazownikowi) to jeszcze ten reduktor też cały zakamieniony musi być w srodku
-
co poszło nie tak??? Orochimaru pomocy
Cześć, mam do Was pytanie, otóż jakiś czas temu (dokładnie 1800km temu) robiłem w omedzie b 2.0 16V (X20XEV) "szwedzki remont", tzn. wymiana pierścieni (Prima Łódź), panewek korbowodowych (Kolbenschmidt), remont całej głowicy - a właściwie to planowanie + sprawdzanie szczelności wraz z wymianą uszczelniaczy zaworowych (Elring), no i kropka nad i czyli tłok - pierwszy tłok od strony rozrządu, bo miał dziurę Tłok stety czy niestety zastosowałem używkę ze szrotu/złomu ori GM. Wszystkie zatosowane części były w rozmiarze nominalnym. A problem jaki mam to zajebiste zużycie oleju - jak miałem 10W40 GM to na 1000km dolałem 2litry Po 1000km jeszcze się łudziłem i zmieniłem oliwę na Liqui Moly Mos2-Leichtlauf 10W40 wraz z zastosowaniem uprzednio płukanki Liqui Moly Engine Flusch Pro-Line. Efekt prac był BAAAARDZO zadowalający na początku, tzn. autko odrazu po wyjeździe z kanału dostało dużo większego kopa, dużo lepiej się zbierało, dużo łatwiej kręci z rana, a do tego wszystkiego również mocno spadło zużycie oleju - obecnie na 800km po wymianie wypił jakieś 0,4-0,5 litra. Ale jest jedno ALE, otóż podaczas wymiany oleju wykręciłem również świace zapłonowe, aby zobaczyć po elektrodach jak wygląda praca silnika, 3 świece były/są idealne, natomiast jedna była tak zaolejona, że właściwie dziwiłem się, że jeszcze na niej wogóle pracował, wszystkie elektrody były sklejone taką olejową breją Świece oczywiście wymieniłem na nową i wczoraj przy sprawdzaniu dalej jest tylko ona zaolejona, choć mniej niż wtedy. Pytanie mam do fachowców AK (szczególnie do Orochimaru ), co mogło pójść nie tak, podczas naprawy silnika, że na tym pierwszym cylindrze tak smoli świecę i jak sądzę, to tylko przez ten cylinder jeszcze ucieka ten olej. Dodam, że to jest akurat ten wymieniony tłok, na forach Omegi sporo czytałem o "zsuwaniu się uszczelniaczy" i nikt nie znalazł odpowiedzi dlaczego tak się dzieje, kilku userów kilkarotnie wymieniali u siebie uszczelniacze i za każdym razem inne im zsuwało (aż w końcu przestało ) Dodam jeszcze, że przez otwór po świecy, na tłoku widać jezioro oleju, tylko na tym jednym, pozostałe 3 są idealne. W przyszłym tygodniu chcę zwalać głowicę, a jak będzie trzeba to i też michę olejową, tylko przynam szczerze, że nie bardzo wiem już, czego szukać Podczas tamtej naprawy gładzie cylindrów oglądane dziesiąt razy, wszystko ideał, honowanie i wogóle, cylindry zresztą tak ciasne, że nawet podczas zakładania pierścieni kolega pisał na kąciku Opla jaka minimalna szpara na zamku, bo prawie zamknięte były. Pytanie, czy wogóle jest możliwość, żeby uszczelniaczami tyle oleju leciało? Auto nie dymi i nie pluje olejem (teraz nawet na śniegu nie widać nic), nie wiem, normalnie w czarnej d00pie jestem Owalizacja nie była sprawdzana, bo raz, że nie było czym, dwa nie było przesłanek ( wyraźne ślady po honowaniu), a trzy nie było nigdzie po obwodzie widać że ucieka od kształtu koła/okręgu. Dodam jeszcze, że na innych forach widziałem też wpisy dotyczące zużytych prowadnic zaworowych, których ja nie wymieniłem, bo żadnego luzu też nie było tam czuć. Przypomniało mi się jeszcze, że na tym 1 cylindrze musiałem wymienic jeszcze dwa zawory (nie pamiętam już czy ssące czy wydechowe), bo miały sklepane lekko laski (były krótsze od pozostałych o jakieś chyba 1-2mm (chyba jednak 2), ale one się sklepały prawdopodobnie dlatego, że jeszcze na dodatek był odkręcony/poluźniony jeden z wałków rozrządu co spowodowało, że się uniósł (gwinty całe, wygląda jakby niedokręcone, teraz mam je na klej Loctitle). Wczoraj jeszcze mierzyłem ciśnienie sprężania, ale na aktywnej pompie paliwa, bo z infografiki na skrzynce nie można było jednoznacznie stwierdzić który to bezpiecznik/przekaźnik i na wszystkich 4 cylindrach było idealnie równo po 16bar. Możecie mnie jeszcze coś oświecić w temacie? P.S. wie ktoś może ile jest zawyżone ciśnienie sprężania z lejącą się benzyną? Etzold podaje ciśnienie dla tego silnika 12-15bar. A, jeszcze jedno, czy ktoś może mi pomału, krok po kroku opisać jak wykonać pomiar ciśnienia sprężania z próbą olejową i jak zinterpretować jej wyniki - bo nie wiem może jakiś pierścień pękł, czy juz cholera wie co temu autu dolega
-
corsa c 1,2 lancuch
a, to lipa To ja powalcze i sam znać, jak osiągnę coś
-
corsa c 1,2 lancuch
> to troche przekombinowali > a jest na to jakis myk? wymienia sie zegary, wtyczke czy to jest nienaprawialne? Rozwiązałeś jakoś powyższy problem? Bo chyba i mnie to dotknęło, od kilku dni pali się naprzemiennie check i kontrolka immo. Czy miałeś jakieś błędy u siebie?
- Możecie spojrzeć ?
-
Prawe koło ciągnie bardziej przy przyspieszaniu.
ile ważysz? Posadź kogoś o podobnej masie na fotel pasażera i będzie dobrze
-
Hałas z okolic rozrządu TYLKO na zimnym silniku Z14XEP
A on nie ma czasem rozrządu na łańcuchu?
-
Gdzie kupie spręzyne do uno 1.4 nową ?? niedostępne już ???
ASO FIAT
-
Rozszczelniona pompa, rozbiegniety diesel
simek, ty to masz pecha z tymi autami. Jak nie palące 20 litrów LPG przy blosie to rozbiegany diesel. Motoryzacja nie jest twoim sojusznikiem
-
zafira z22se - problem z czujnikiem położenia wału
no, to czyli tak jak Ci pisali, czujnik zamiennik do dupy był Trzeba było odrazu słuchać braci AK to byś teraz nie miał leżeć uszkodzonej cewki
-
Maskownica puszki/gniazda w scianie
ale trzoda W życiu bym tak nie zamontował, albo normalne gniazdo na koniec, albo bez puszki prosto że ściany. To wygląda, jakby ktoś coś chciał i nie wyszło
-
Szambo jakie?
Najlepiej oczyszczalnia
-
Instalacja elektryczna w domu
> A jeszcze co do instalacji - ja sobie robiłem sam i tylko do siebie mogłem mieć pretensję. A z tego > co widzę po znajomych, to wykonują im je ludzie z łapanki, dla których szczytem jest > zamontowanie włącznika schodowego, podejrzewam że o przepięciówkach w swoim życiu zawodowym > nawet nie słyszeli. Co gorsze, za wykonanie takich instalacji słono sobie liczą, jak fachowcy > z uprawnieniami i to jest najgorsze, bo ludzie (inwestorzy) zazwyczaj nie znają się na prądzie > kompletnie i zawierzają takim fachowcom, kierując się ceną - czasem nawet na zasadzie drożej = > lepiej. Racja, dlatego minimum kwalifikacji, jakie powinien posiadać elektryk podałem powyżej
-
Instalacja elektryczna w domu
samo B+C nie jest jeszcze lekiem na całe zło w elektroenergetyce, niestety. Może inaczej, nie jest kompletnym zabezpieczeniem
-
Instalacja elektryczna w domu
>No chyba, że Ty widzisz jeszcze > jakąś istotna różnicę? A czy sposób gaszenia łuku jest taki sam zarówno w styczniku jak i przekaźniku?
-
ponizej tony, powyzej 100KM
> Jakie seryjne auta osobowe spelniaja ten warunek. Rocznik bez znaczenia Corsa B 1.6 16V - 106KM
-
Instalacja elektryczna w domu
> Ciężko mi sobie wyobrazić jak można robić nową bądź modernizować instalację bez przepięciówek. No to w takim razie Twoja wyobraźnia nie nadąża za portfelem Inwestora (lub odwrotnie)
-
Instalacja elektryczna w domu
> Funkcjonalnie stycznik i przekaźnik to jest to samo. Różnicą jest prąd znamionowy tych łączników. > Jak jest dość duży, to nazywa się to stycznikiem, a jak jest niewielki to przekaźnikiem Bzdury W takim razie wg Ciebie oprócz ceny nie ma żadnej różnicy między stycznikiem o In=10A, a przekaźnikiem o In=10A?
-
Instalacja elektryczna w domu
> Na wstępie zapytaj czy ma stosowne uprawnienia do wykonawstwa, > odbioru i czy "umi" czytać projekt. Następnie ustal co gdzie ma być podłączone. Na koniec, jakość > wykonania oraz dokumentacja typu pomiary, zdjęcia przez zaprawieniem instalacji czy okres > gwarancji. Iiiii umowa. ogólnie +1, ale ją jeszcze dołożę, Nie czy mówi, że ma "uprawnienia", ma mieć i pokazać do wglądu inwestorowi min. "świadectwo kwalifikacjne" na stanowisku eksploatacjiz grupy 1 o zakresie: (w przypadku autora postu) min. - montażu - kontrolno-pomiarowym Następnie, niech pokaże to samo na stanowisku Dozoru, jak to wszystko już będzie, ti jeszcze tylko miernik, jakim zamierza po wszystkim wykonać pomiary tej instalacji, oczywiście zakończone odpowiednimi protokołami. Tylko to powyżej gwarantuje Inwestorowi spokój i pewność, że energetyka przepisze go z prądu budowlanego na jakąś tam normalną taryfę. Jeżelitego nie będzie ti sprawa będzie kończyć się tak, że koleś coś zrobi, później będzie sciemniał, E przyjdzie z kolegą, który podpisze odbiór, a finalnie to inwestor będzie łatał i szukał kogoś kto mu "podbije" papiery, bo biedny żuczek został oszukany (tak będzie twierdził), tylko już nikomu nie powie że ten co go rzekomo oszukał zainkasował może 30% tego, co profesjonalista. I piszę to ja, elektryk. Pozdrawiam