Zawartość dodana przez Jantarel
-
(Nie) kupujemy samochód w stylu polskim
> Choćby to auto było najfajniejsze na świecie to ja nie mam ochoty czasu na nie tracić. Dzień > roboczy mój + dzień roboczy mojej żony są dla nas zbyt cenne żeby je tracić na jakieś > wycieczki po kraju. A na miejscu nie wiadomo co jeszcze wymyślą. Księgowa zachoruje i będę > czekał z odbiorem auta aż wróci z L4? Nie masz do czego mnie przekonywać. Pisałem, że rozumiem... ba sam bym go na pewno nie wziął. Przytoczyłem ciekawostkę z własnego doświadczenia i tyle.
-
(Nie) kupujemy samochód w stylu polskim
> Czytaj wyżej. Auto na firmę. Umknęło mi. > Mi wszystko jedno jak daleko byle sobie jaj z klientów nie robili. Wielki salon skąpi na prowizję > od karty? Wielki salon a nie ma kto sprawdzić czy przelew dostali? Po co mają otwarte w soboty > skoro nie da się wtedy nic kupić? Ja wszystko rozumiem. Do niczego nie namawiam. Przedstawiam tylko drugą stronę medalu, a każdy podejmuje decyzje sam.
-
(Nie) kupujemy samochód w stylu polskim
> Równa się. Jeśli płatność nastąpi gotówką to jest to wbrew przepisowi. Z tego co znalazłem na szybko to tylko w obrocie między przedsiębiorcami... > Ale jeśli właścicielem jest autoryzowany salon danej marki i robi takie kwiatki, to chyba należy > wzruszyć ramionami i szukać auta od bardziej kompetentnego właściciela. Niby tak...ale ludzie na szybko to się raczej padła pozbywają, a jak coś jest dobre, to średnio może im zależeć...a tu szefowa najwyraźniej fajne auto ujeżdża. A no i najważniejsze - ja jeździłem po to auto 60 km, a nie 400.
-
(Nie) kupujemy samochód w stylu polskim
> No dobra, kar nie ma. Ale my akurat nie mamy ochoty łamać prawa. Nawet jeśli teoretycznie nic za to > nie grozi. > Kontrolę skarbową zawsze zrobić mogą - i po co to komu? Ale kwestia rejestracji takich transakcji chyba się nie równa łamaniu prawa prawda? ps. Też raz kupowałem auto, którego właściciel nie bardzo był przygotowany do sprzedaży. Dzwoniłem, jeździłem dwa razy. I było to najlepsze auto używane jakie kupiłem.
-
Wycieraczki Motgum felerne długości 530mm i 480mm używa ktoś
> Witam,czy ktoś z autokącikowych forumowiczów używa wycieraczek Motguma(zwykłe stelażowe) o długości > 530mm oraz 480mm.Pytam bo założyłem takie do mojego golfa IV i wycieraczki podskakują w czasie > powrotu a o skrzypieniu i nie zbieraniu wody juz nie wspomnę. > Pytam akurat o te długości ponieważ tydzień temu zakupiłem do samochodu żony wycieraczki tej samej > firmy ale długości 560 i 450(Punto II) i wycierają dobrze. > A poza tym napisałem do firmy Motgum odpowiednią notkę oraz zapytanie czy im nie wysłać tego > badziewia do ekspertyzy. Miałem jedne motgumy i więcej nie kupię. Bosch mający w sieci dużo gorszą opinię jest nieporównywalnie lepszy.
-
[KzAK] Co po scirocco ?
> czyli jak moej megane 2 bieg do 96 > 0-100 5,29 0-96 4,7 W której masz "niewłaściwy" napęd, i 85 KM mniej od tego "taniego" sedana. W dodatku w porównaniu do tego "taniego" sedana, to jak na HH jest naprawdę tania. Na torze pewnie wciągnęła by nosem tego Cheviego. Co by zrobiła z nim na asfaltowym fragmencie w Alpach nie wspomnę.
-
[KzAK] Co po scirocco ?
> Camaro to samochód dla uczniów i studentów. W cenie Civica. Kolega szuka następcy Ścierki w EU, a nie US.
-
[KzAK] Co po scirocco ?
> Chevrolet SS, do setki 4.6 sekundy. Tani, popularny sedan taniej, popularnej marki. > Dodge Charger R/T, do setki 5.5 sekundy. Tani, popularny sedan taniej, popularnej marki. > Ford Taurus SHO, do setki 5.2 sekundy. Tani, popularny sedan taniej, popularnej marki. > Subaru Impreza WRX, do setki 5.9 sekundy. Tani, popularny sedan taniej, popularnej marki. > Wystarczy, czy wymieniać dalej? Ten tani sedan Chevrolet SS jest na stronie chevroleta opisany jako high-performance sedan. Zaczyna się od ceny o 20 000 $ wyższej niż Camaro i troszke taniej niż Corvette. Poza tym przyspiesz 4,7, ale do 60 mph, czyli jakichś 96 km/h. Przy takiej prędkości często trzeba zmieniać bieg, czyli robi się 5s.
-
Nowe problemy VW (i Fiata)
> Wypadaloby wiedziec, ze zajdzie taka potrzeba, a nie wszedzie zarzadca postanowil o tym > poinformowac.. Przecież zakręt można zobaczyć nawet jeśli nie ma znaku...
-
[KzAK] Co po scirocco ?
> Tu ładniejsze zdjęcia: > http://www.autoblog.com/photos/2014-lexus-ct-200h-quick-spin/#photo-2513783/ > Do setki jest kiepsko, ale do 60 km/h idzie jak rakieta. Bravo, które było jednym z tańszych kompaktów tylko z najsłabszą benzyną jest wolniejsze (a były 4 benzynowe dostępne) ps. Porównanie z Bravo 120 KM, a były też 140, 150 i diesel 165. http://www.zeperfs.com/duel3891-2249.htm Faktycznie taki hothatch, że tani kompakt robi go jak chce
-
Jakość, jakość i jeszcze raz jakość
> z małą różnicą, auto swoje kosztuje i materiały uzyte na pewno są lepszej jakości niż w aucie dla > mas Ale w sensie, że Uno Turbo?
-
Jakość, jakość i jeszcze raz jakość
> Następni wróżbici . Zwłaszcza, że tu wiele do wróżenia nie ma, bo silnik benzynowy + turbo to żadna nowość. Pojemności niby mniejsze, ale też nie do końca, bo już w latach '80 było choćby Uno Turbo 911 Turbo też istnieje nie od dziś i jakoś się to nie rozsypuje
-
Jak to się teraz robi samochody Ford (długawe)
> Zanim auto wejdzie do produkcji to jest tzw preseria, czyli auta które są testowane. Przeważnie > wtedy jeżdżą zamaskowane gdzieś na odludziu, na torach, a także po ulicach. Wystarczy poszukać > w sieci zdjęć Pandy i 500 Na żadnych odludziach tylko np. w okolicach Bielska
-
Koniec bramek na autostradach !
> Ma, i to zasadnicze. Ja masz czerwony krzyżyk nad pasem to się nie wjeżdża - w Polsce taki krzyżyk > dla wielu jest jedynie sugestią, że być może kogoś spotka, czy też przypadkiem ktoś ich > złapie. Zobacz co się dzieje np. na wahadłach, czy w miejscach, gdzie pasy są tak oznakowane > (tak w Polsce też są takie miejsca, choć niekoniecznie chodziło o dwukierunkowość pasów). Już widzę Włocha z takim podejściem. Ja raczej widziałem Włochów na zasadzie jak nie lewą to prawą, między nimi skuter i jeszcze rowerzysta się pchający. Znaki i linie traktują co najwyżej jako sugestię i jadą 100km/h bez względu na to czy jest 70, 80, czy 50. I tak po prawdzie to się nie zderzają z tego co widziałem. Może nie trafiłem na tych praworządnych, bo po Włoszech zrobiłem raptem jakieś 4500 - 5000 km. ps. I koronna zasada Włochów - jak parkujemy na zakazie zatrzymywania to trzeba włączyć awaryjne.
-
Koniec bramek na autostradach !
> Ciekawe dlaczego na zachowania wielu kierowców w Polsce reagują stwierdzeniem, że to jednak dzicz, > mimo faktu, że sami aniołkami nie są? Bo z tego co zauważyłem tam myślą przewodnią jest, żeby się nie zderzać. W Polsce myślą przewodnią jest "mam pierwszeństwo". Ale ta różnica wpływu na organizacje pasów zmiennego kierunku raczej nie ma.
-
Koniec bramek na autostradach !
> Nie tylko we Włoszech - podobnie jest we Francji i tyczy to nie tylko bramek na autostradach, a > ogólnie dostosowywania dróg do okresowego obciążenia W wielu miejscach na wielopasmowych > drogach są pasy, które w zależności od pory dnia/tygodnia itd. mogą być odłączane od kierunku > mniej obciążonego, na kierunek mocno obciążony - nad pasami są sygnalizatory, które określają > porządek ruchu. Pomysł dobry, tylko biorąc pod uwagę swawolę kierowców w Polsce (jazda jak mi > wygodnie, bo i tak mnie nie złapią, albo konsekwencji brak) to rozwiązanie dość ryzykowne Oj tam z tą swawolą. Włosi są bardziej swawolni i tam to działa. W dodatku po Włoszech jeździ mi się najlepiej ze wszystkich państw w jakich byłem.
-
Koniec bramek na autostradach !
> Wielokilometrowe korki na autostradach > polskich już bywały i jakoś nikt tych bramek nie otwierał. W innych państwach też się nie > stosuje takich rozwiązań, a kolejki na autostradach są rzeczą powszechną. Jesteś pewny? Coś mi się obiło o uszy na temat otwieranych szlabanach w ten sposób we Francji... Ale to musiałby ktoś potwierdzić. We Włoszech mają jeszcze lepszy system. Bramki są dwukierunkowe i w razie dużego ruchu w jedną stronę kierowcy korzystają z bramek jakby na przeciwnym pasie. Kawałek wcześniej stoją "kolejkowi" i kierują samochody tak aby kolejki do bramek były równomiernie rozłożone. Jak się chce to da się wszystko.
-
Koniec bramek na autostradach !
> U mnie ponoc ok 20% kierowcow nie ma winiety... Czyli 80% ma. Dla mnie ogromna większość.
-
Koniec bramek na autostradach !
> Kolega, to ironia była ...niektórzy rozumieją ją luźniej dopiero jak spadnie na głowę i rozwiesi > transparenty A niektórzy wiedzą, że ironia w słowie pisanym kompletnie obcych osób bywa niezauważalna i dodają emotkę. ps. Teraz ją zobaczyłem. Już późno
-
Koniec bramek na autostradach !
> Znając Naszą polską przedsiębiorczość to znajdą się kreatywni drukujący winiety w domu A Węgierska, Czeska, Słowacka czy Bułgarska przedsiębiorczość jest gorsza? Nie róbmy z siebie narodu złodziei, bo ogromna większość ludzi jest po prostu uczciwa.
-
Koniec bramek na autostradach !
> Zgadnij. Podpowiedź: a co będzie dla Ciebie najmniej korzystną opcją? Skrzynka przypisana do nr rejestracyjnego i wysoka kara za przekładanie.
-
Koniec bramek na autostradach !
> Quote: > Trzeba pamiętać o tym, że będziemy budować system nie na rok, dwa czy pięć, tylko mam nadzieję na > więcej lat, i że Unia Europejska będzie zmierzać w kierunku elektronicznego poboru opłat, i że > te kraje, które mają winiety w ciągu jakiegoś tam czasu, najbliższych lat będą musiały przejść > na system elektroniczny > Cos czuje, ze juz wygral ViaToll, a o winietach mozemy zapomniec Bieńkowska zmusi Austriaków, Czechów, Słowaków do zmiany systemu pobierania opłat na model portugalski
-
Koniec bramek na autostradach !
>udostępniane wyłącznie > w formie najmu długoterminowego na nie mniej niż 5 lat, po 100 zł za miesiąc i za kaucją 2kzł > (przecież to zaawansowane urządzenie) ? > System będzie wymagał podjechania pod bramkę, będzie kontrolował obecność urządzenia, nr > rejestracyjny oraz wymagał odcisku palca kierowcy - tylko wtedy podniesie szlaban .... Stawiam, że tak to właśnie będzie wyglądać.
-
Koniec bramek na autostradach !
> . > był taki, nazywał się Pol, chciał winiet za 180pln/rok i został zakrzyczany, że parapodatek ect. > Przy obecnym stanie, przy PPP podczas koncesjonowania i budowy winiety nie są dobrym pomysłem. > Rozbudowanie obecnego viaTOLL/AUTO o odcinki koncesjonowane, zróżnicowanie cen jest do > ogarnięcia i sprawa zamknięta. Tylko, że on chciał winiet jak nie było w Polsce autostrad, a podatek drogowy był chyba jeszcze płacony osobno, a nie w paliwie. 180zł za jego czasów to też nie tyle samo co teraz. W Bułgarii jest taki system - winiety na drogi krajowe.
-
Koniec bramek na autostradach !
Jak wprowadzą te elektroniczne cuda z koniecznością wożenia skrzynek (a wprowadzą jestem o tym święcie przekonany) to dam sobie całkiem spokój z polskimi autostradami, a więc też z Bałtykiem. Na południe podróż w tym momencie jest przyjemniejsza, a nowe systemy będą przypuszczam tylko utrudnieniem. Nie sądzę, żebym był jedyny. Szkoda, że pewnie nie trafi się nikt rozsądny, kto przeforsowałby winietę, choćby miała być elektroniczna jak na Węgrzech.