Zawartość dodana przez mp79
-
Skórzana kierownica - jak zapobiegać?
> Co to za auto, ze przy 230kkm kierownica sie poddaje? Przy 230 Mm to zły, czy dobry wynik? Zresztą... Nie napisałem, że się poddaje, bo jeszcze się nie przeciera ani nie rwie. Pomyślałem, że warto byłoby zapobiec ewentualnym uszkodzeniom eksploatacyjnym. Jest to corolla verso.
-
Skórzana kierownica - jak zapobiegać?
Macie jakieś sprawdzone środki do impregnacji skóry? Konkretnie chodzi - jak w temacie - o kierownicę. Jest już trochę wyślizgana, ale w dziesięcioletnim aucie z przebiegiem 230 tys., ma prawo. Na szczęście, warstewka wierzchnia jeszcze jest, więc może najwyższa pora czymś ją w końcu potraktować, zanim nada się tylko do wymiany. I tu wracam do pytania: czym?
-
Uwaga pirat, wjazd na czerwonym
> W kwestii formalnej: pomarańczowe to są pomarańcze, światło (podobnie jak kierunkowskazy) są żółte. Nie kłóćmy się o takie bzdety. Formalnie, to kolor znany jako "bahama yellow" i stosowany w 1973 i 1974 r. przez FSO, miał polską nazwę "pomarańczowy". A tak naprawdę to jest wyłącznie kwestia percepcji. Tak samo często słychać filozoficzne kłótnie, czy coś w odcieniu morsko-turkusowym jest już niebieskie, czy jeszcze zielone.
-
Uwaga pirat, wjazd na czerwonym
Rzadko oglądam TV, ale oglądałem z ciekawości dzisiejszy odcinek i powiem tak: niezłe (za przeproszeniem) siurki z tych policjantów. Mam nadzieję, że to tylko taka pokazówa przed kamerą, jak dotkliwa może być kara i jak wredny może być policjant. Bo gdyby wszyscy tacy byli, straciłbym szacunek dla drogówki.
-
Nowy nabytek
Ou, "tego to ja nie wiedziala"
-
Nowy nabytek
> przezyl zerwanie paska rozrzadu Silnik poloneza? Mówią, że fiaciory miały na łańcuchu...
-
Diesel andoria nie pali w mróz
> Jaki olej jest wlewany do silnika ? jeśli 15w40 to może on gęstnieć w temp pon 0 stC. 10W40 > Na zasilanie paliwem wpływu nie ma ale na łatwość rozruchu owszem . Diesel to zapłon samoczynny . > Do zapłony samoczynnego potrzebna jest odpowiednio wysoka temperatura. Tę uzyskujemy poprzez > świece zapłonowe i ... prędkość z jaką tłok spręża powietrze . Jeżeli rozrusznik będzie już > zużyty , miał luzy na tulejkach , był brudny , zardzewiały i wszystko inne powodujące > zwiększone opory kręcenia to rozruch silnika może być utrudniony. W tym konkretnym przypadku > jest za mały przebieg ale czas użytkowania spory , pewnie częste rozruchy - dystybujcja. Mógłbyś powtórzyć ostatnie słowo? Nie wiem, jakie to mogłyby być opory. Wymieniałem jakiś czas temu pasek klinowy i rozrusznik wyglądał jak nowy (założona jest osłona silnika). Olej też, myślę, dobrej klasy jak na silnik, który toleruje nawet smołę. Rozrusznik dostaje w dupę jedynie zimą, kiedy silnik odmawia szybkiej współpracy. > Nie wyśmiewaj bo ciebie mogą wyśmiać . > ja sprawdziłbym wszystkie świece żarowe z zasilaniem i kompresję. No, ciekawe, czy ją sprawdzili. Dzisiaj lublin stał już u nich na placu, ale nie chciałem ich nagabywać. Wczoraj też miałem po drodze, więc wpadłem zapytać "jak tam", lecz nie wyglądali na ucieszonych, że o nich pamiętam. > W lublinach raczej nie było problemów z zaworami. Po pierwszym uruchomieniu w cieplejsze dni słychać było przez kilka sekund głośniejsze klekotanie. Nie wiem, czy to wina zaworów, czy tego, że klepały na sucho zanim olej dotarł, gdzie trzeba. W starym lublinie, którego mieliśmy, nie było tego. > Głupie pytanie - kiedy był tankowany ? Może jest jeszcze letni Olej napędowy w zbiorniku. Nie było to w tym roku, ale chłód już był. Zresztą, wyczailiby pewnie, że coś jest nie tak z paliwem. A nawet jeżeli jakimś cudem jest letni olej, to powiem, że to już jego druga czy trzecia zima pod gołym niebem i wcześniej na paliwie tankowanym zimą było to samo - nie szukałbym więc przyczyny w jakości paliwa. Niemniej, brawo za czujność. Przy okazji, przypomnialo mi się jeszcze jedno... Sprężarka świszcze. Powiedzieli, że w lublinie to normalka. Nie jest to jedyny znany mi przypadek, więc nie drążyłem tematu. Zakładam, że mają rację, choć do zadania tego pytania zainspirował mnie lublinek z podobnego rocznika (mój jest z 2005), który jechał raz obok mnie na mieście i całkiem zacnie się zbierał, a jego turbosprężarki słychać jakoś nie było.
-
Diesel andoria nie pali w mróz
> Ten silnik to jak ma zrobiona regulacje luzów zaworowych? > Trzeba tam ustawiać okresowo, czy hydraulika działa? > Może to być głupi pomysł, ale wielokrotnie pomagał z rożnymi dieslami. Temat wielokrotnie > potwierdzony choćby z poczciwymi dieslami PSA 1,9, czy nawet 1,5 montowanymi w Saxo, AX czy > małych Peugeotach. > Może wobec braku innych pomysłów warto sprawdzić trop luzów zaworowych. Mechanik mówił, że podregulował dwa zawory, ale sprawiał wrażenie sceptycznego co do efektów. > Druga sprawa. Jaki dym z rury leci podczas i zaraz po uruchomieniu? > Z doświadczenia - może niewielkiego, ale jednak mogę napisać tak. > Siwy dym- najczęściej problem podgrzewania wstępnego- świece żarowe. > Czarny kopciuch- lejące wtryskiwacze? Wcześniej napisałem, że na czarno, ale widziałem tylko w lusterku i gdybym miał to rozgraniczyć, to może rzeczywiście bardziej siwy niż czarny... Wtryskiwacze niby w porządku - a ile w tym prawdy > Reasumując sprawdź teorię z luzami zaworowymi, a następnie temat grzania świec. Może warto przed > pierwszym rozruchem na krótko podłączyć świece niech porządnie się nagrzeją i sprawdzić- > trochę rzeźba ale może dać ogląd sytuacji. > I jeszcze jedno. Tata jest kierowcą autobusu. Całe życie zawodowe jeździł w głównej mierze > poczciwym nerwosanem H9-21. Jaki silnik tam siedzi zapewne wszyscy wiemy i konstrukcyjnie > pewnie niewiele różni sie od tego z Twojego Lublinka. > Odkąd pamiętam zawsze na zimę delikatnie opóźniał kąt wtrysku, w porównaniu do nastawów > fabrycznych.. Podczas mrozów z takim opóźnionym katem wtrysku silnik zawsze łatwiej zapalał. Pomysł ciekawy, tylko czy to będzie na dłuższą metę dobre dla trwałości silnika... > Może i tu warto sprawdzić. U Ciebie jest jakiś dodatkowy nastawnik na pompie wtryskowej? A żebym to ja wiedział!
-
Diesel andoria nie pali w mróz
> Ile to jest "solidne zmarznięcie"? Nocowanie na parkingu w temperaturze już nawet ok. 0°C. O siarczystych mrozach nie wspominam... > Nie wiem gdzie te majstry naukę pobierali. Jak rozrusznik może mieć wpływ na zasilanie silnika > paliwem? > Jeżeli rozrusznik normalnie kręci to kręci i tyle. > Wyśmiej tę ich teorię z rozrusznikiem. Czyli najprawdopodobniej jednak układ zasilania, powiadasz... Zasugeruję im delikatnie; świece również. PS. W starym lublinie była pompka membranowa, w tym jest już chyba coś innego; mniejsza o to zresztą.
-
Diesel andoria nie pali w mróz
> Miałem LDV z tym silnikiem. Jak świece były ok to co najwyżej 2x go podgrzewałem. Czy jak zaczynasz > kręcić rozrusznikiem to od razu z rury leci biały dym czy dopiero po jakimś czasie? U mnie kilkakrotne grzanie nic nie daje, a dym tylko czarny, tuż po uruchomieniu. "Majstrowie" mówili, że to znak, iż paliwo dochodzi jak trzeba.
-
Diesel andoria nie pali w mróz
> Sprawdź też cały układ zasilania, bo jak bryka odpala, a potem gaśnie, to jest problem z zasilaniem > w paliwo. Coś może być na rzeczy, bo jak zacznie już klekotać, to chętnie zdycha przy ruszaniu.
-
Diesel andoria nie pali w mróz
> Jak długo grzeją świece przed odpaleniem? Dość długo, jak to w lublinie. Poprzednio powiedzieli mi, że jak sprężyna zgaśnie, to przekaźnik ma jeszcze tyknąć. Świadomość tego faktu i wykorzystanie tej "wiedzy" w praktyce, nie pomogły jednak w uruchamianiu. > Jak świece i czas grzania ok. to trzeba by się zainteresować układem paliwowym (może się > zapowietrza, może coś z kątem wtrysku, może wtryskiwacze)-na odległość to raczej ciężko trafić Mówią, że wszystko spoko, ale filtr wymienili - no przecież muszą za coś skroić, skoro auto już do nich trafiło. > Co do rozrusznika to może faktycznie coś z nim nie tak (zużyte tulejki, brudny komutator) ale jeśli > jeździsz dłużej tym autem to powinieneś mieć porównanie jak pracował wcześniej Przez pierwsze lata był garażowany, zwłaszcza zimą, kiedy na hali jest mniej towaru i więcej miejsca na wstawienie auta. Nie mam więc jako takiego porównania. Myślę jednak, że problem był od razu, zwłaszcza że jeszcze na gwarancji padł przekaźnik świec żarowych. NB, w związku z upadłością Intralla, ASO nie pokrywała takich kosztów i 68 zł poleciało z naszej kieszeni. Aha, nadmienię, iż akumulator wymieniony kilka miesięcy temu na nowy!
-
Diesel andoria nie pali w mróz
> A sprężanie jakie jest ? Chyba całkiem niezłe. Te silniki są nie do zaj..ania, a ten ma raptem 55 tys. Docierany wg instrukcji i olej zmieniany też "po książkowemu".
-
Diesel andoria nie pali w mróz
Jak w końcu odpali, to jest, i to całkiem dorodny obłoczek.
-
Diesel andoria nie pali w mróz
Podobno są OK.
-
Diesel andoria nie pali w mróz
Zostawiłem lublina w dawnej ASO lublina i żuka w związku z nieodpalaniem po solidnym zmarznięciu. Co ciekawe, to nie pierwsza taka wizyta w tym sezonie jesienno-zimowym. Poprzednio dopatrzyli się awarii jednej ze świec. Wymienili i było OK ...tyle że wtedy było plus pięć. Po co to wszystko piszę. Dzisiaj miałem po drodze, więc odwiedziłem ich i zaczęli wymyślać, że właściwie to wszystkie filtry do wymiany, oleju w silniku mogłoby być więcej itp. Co mnie natomiast najbardziej zaintrygowało, to teoria, jakoby rozrusznik był za słaby. Tylko jak on, kuźwa, może być za słaby, kiedy kręci ładnie i nawet silnik załapuje, po czym odpuszcza. I bez przygazówy się tego rzęcha nie odpali - a to chyba nie tędy droga, zwłaszcza że ma turbinę. Pytanie brzmi, czy wierzyć w historyjkę z fabrycznie za słabym rozrusznikiem montowanym w tych autach, bo coś niecoś przy aucie zrobić potrafię, choć mechanikiem nie jestem z wykształcenia ani z zawodu, ale dla mnie to ona trochę naciągana. Chcę uniknąć sytuacji, w której skroją mnie za wymiany i regulacje, które rzekomo przeprowadzili, a lublin nadal w mrozy będzie nieużyteczny, "bo rozrusznik".
-
Nowe Mazdy z '85 ???
> Ciekawe kto sie w to bawi. Dla mnie ten ktos ma jaja. Ci, którzy kupują - też mają. Zamiast mózgu. Przecież trydziestoletni postój, choćby w salonie pod pierzyną, to pewna przyczyna sypania się wszystkiego. Eksponat też musi być sprawny technicznie, jeśli ma sobą przedstawiać jakąś wartość.
-
TU Generali- odszkodowanie.
Pracownik stacji benzynowej, na której tankuję, mówił, że nie przyjął mandatu i powołał przed sądem biegłego, który wypowiedział się na jego korzyść. Sąd jednak argumenty odrzucił. PS. Źle byś na tym wyszedł, gdybyś sprzedał powypadkowy zgodnie z przedstawioną przez 'Generali' wyceną?
-
Kolory plynu chlodniczego.
> Ja od lat leje / dolewam wyłącznie Petrygo i jeszcze nigdy nic złego się nie stało. > Problem wyboru producenta chłodziwa zajmuje mnie mniej więcej tyle samo co problem wyboru marki > wody demineralizowanej do żelazka. > edit: dlatego Petrygo, że jest stosunkowo ciemne, w razie czego lepiej widoczne przez ściankę > zbiornika To, że tańsze od boryga, nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
-
MY 15 Skoda Fabia juz bez camo
> Gdzie? (a raczej: kiedy? ) Mieli części ze starych zapasów
-
Uszkodzenie auta na nieodśnieżonej drodze a roszczenia
Prognozy pogody i środki chemiczne nie rozwiązują wszystkich problemów, jakie mogą dotykać właścicieli form odśnieżających. Faktem jest natomiast, że odpowiednie służby mogłem powiadomić w tej sytuacji, będącej - jak by nie było - potencjalnym zagrożeniem dla życia i zdrowia. Bądź co bądź, wiedzą, jaką odpowiedzialność na siebie wzięli. Ech, chyba za bardzo pobłażliwy jestem po dwudziestu pięciu latach polskojęzycznych rządów, bezkarnie wyprzedających Polskę...
-
Uszkodzenie auta na nieodśnieżonej drodze a roszczenia
> Teoretycznie tak:) Mój znajomy rozbił bmw pod swoim domem. Skręcał w ulicę, na drodze była > szklanka, auto pojechało prosto na słup, wywaliło prąd na całej ulicy.. Zgłosił na policję, > przyjechali, spisali.. w międzyczasie przyładowała druga babka w tym samym miejscu W obu > przypadkach prędkości były wręcz spacerowe. > Wystąpił o odszkodowanie do ubezpieczalni, która obsługiwała gminę. Kasę dostał. Ja raz rozkwasiłem sobie miskę, kiedy poniosło mnie na lodzie. Jechałem 40, a tam na całej ulicy jest ograniczenie do 20, więc na dobrą sprawę nawet nie miałbym sumienia szarpać się o należność za naprawę.
-
Uszkodzenie auta na nieodśnieżonej drodze a roszczenia
> dlatego warto wtedy zadzwonić na policję lub straż miejska. Wbrew pozorom wcale się nie oburzają na > takie sygnały, wręcz przeciwnie. A firma odśnieżająca ma w plecy bo są skargi od ludzi i > policji/straży. Wiesz, ja nie jestem z takich, którzy chcą komuś dosrać. Nie było strat, więc nie ma sprawy - ale mogło być różnie.
-
Uszkodzenie auta na nieodśnieżonej drodze a roszczenia
Dzisiaj rano jechałem sobie drogą krajową nr 8. Na odcinku Suchowola - Krasne na asfalcie po całości był "żywy" lód i ani jednej solarki ani piaskarki stwierdzonej podczas jazdy. Dopiero od wsi Krasne w kierunku Białegostoku lód ponadtapiany przez sól. Na krajówce czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Na odcinku DW 670 Dąbrowa Białostocka - Suchowola droga identycznie utrzymana, z tą różnicą, że mijałem jeden pług, który zgarniał tylko warstwę śniegu z lodu, niczym go nie posypując. Podsumujmy: Podmioty odpowiedzialne za zimowe utrzymanie dróg, mają to centralnie głęboko w dupie. W razie dzwona zawsze będzie gadka, że "nie dostosowałeś prędkości", w razie potrzeby potwierdzona przez sąd.
-
Trwalosc polosi.
A niby jakie miałyby to być objawy? W nubirze ukręciła mi się prawa - też bez "zapowiedzi".