Zawartość dodana przez andy7
-
Niemieckie tablice rej. a ichniejszy DR...
> Fałszerstwo robi się dopiero wtedy gdy ktoś próbuje sam sobie zrobić naklejkę legalizacyjną. W tym > wypadku fałszowana jest naklejka - nie tablice. W pewnych sytuacjach masz prawo na tych / takich tablicach pojechac do LBV i zarejestrowac, jest absolutnie legalne. Zalozenie jakichkolwiek num rej. na pojazd w Niemczech kwalifikuje sie pod http://dejure.org/gesetze/StGB/267.html Raczej kwestia jak bardzo Prokurator bedzie skrupulatny i jak na to spojrzy w caloksztalcie sytuacji.
-
Kamerka pytanie
> Na tamtej nie ma ale tu są http://www.ebay.de/sch/i.html?_trksid=p2...0&_from=R40
-
Kamerka pytanie
> Do posiadaczy takich urządzeń mam pytanie gdzie mocować? > Do sprzęta ? > Na kask? > Na ramię ? > Lub jeszcze inaczej ?? JA mialem zamontowane na zbiorniku paliwa, efekt kiepski bo szyby trzeba by czesto wymieniac -> nie polecam. Zmienilem wiec na przednia szybe, w gornym jej miejscu, ale to tez nie za bardzo optymalne, nastepne mocowanie bede umieszczal rowniez na szybie ale w jej dolnym miejscu. Co do mocowania na helmie, to nie jestem zwolennikiem, bo trzeba caly czas pamietac aby zbyt szybko nie poruszac glowa. Co Prawda mozna pozniej przy obrobce te miejsca powycinac, z tym, ze film traci czasami na atrakcyjnosci. O szumach przy wiekszych predkosciach i turbulencjach glowy / helmu nie bede wspominal, bo jest to oczywiste. tak wiec mocowanie do sprzetu. W tym sezonie sprawdze jeszcze mocowanie do szelek na klatke. > Podpowiedzi wszelkie mile widziane
-
Niemieckie tablice rej. a ichniejszy DR...
> Bo słyszałem, że nasi przetrzymują zatrzymany DR na komendzie i dopiero po 7 dniach jest wysyłany > do ambasady niemieckiej. JAk " nasi " moga przetrzymac cokolwiek 7 dni ? Nie wiem co ma do tego ambasada, z tego co wiem to polski wydzial komunikacji przesyla powiadomienie do niemieckiego LBV
-
Niemieckie tablice rej. a ichniejszy DR...
Te tablice sa lewe bo niema na nich naklejek Landu gdzie pojazd zostal zarejestrowany Naklejki HU rowniez niema. Nie wiem co zrobi polska policja, ale niemiecka napewno Cie wykluczy z ruchu i 5000 Euro kary ( mnimum ).
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
> A jak Ci się dwumas, turbo albo wtryskiwacze rozlecą i autko postoi 2 dni w serwisie to ta strata > czasu Ci nie będzie przeszkadzała? # To dostajesz Auto zastepcze. Taka procedura jest przynajmneij w cywilizowanych krajach
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
> Oszczędność paliwa przekłada się na mniejsza ilośc wizyt na stacji benzynowej = oszczędność czasu. > A ta jest ważniejsza niż zaoszczędzone pieniądze. Marek, przesadzasz z ta osczednoscia czasu, dzielisz wlos na czworo. Ile czasu zajmuje Ci zatankowanie paliwa ? 5 min ? Ile razy tankujesz w tygodniu ?
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
ll
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
> osiagi mowia za siebie, diesel nie jest w niczym lepszy .. zaden diesel w zadnym aucie Przejedz sie kiedys moze jakims V8 w diesel'u, wtedy pogadamy. Porownaj sobie koszty utrzymania, mowia tez same za siebie ( i wiem, ze cos jest czyms okupione ) Przecietny Kowalski , Smith czy Schmiedt raczej nie zwraca na to uwagi, bo po prostu nie stac go na taka fure. > tak, mam ze 3 No to wiesz tez jakie sa koszta utrzymania tej wloskiej divy
-
Nowa B klasa
Zafunduj sobie C-Klasse, zdecydowanie duzo lepsze Auto.
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
> Jak juz jestes na tyle stary i gluchy, ze nie slyszysz silnika, to twoja teoria ma sens. Moze i fakt, bo i mlody nie jestem a sluch w wojsku stracilem
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
> Diesel to zło > turbobenzyna idzie jak diesel i nie hałasuje jak traktor Zapytam sie czy wogole jechales kiedys jakimskolwiek juz nie dobrym a sredniej klasy dieswl'em ? W Przypadku Hondy Accord'a egzaminatorzy pytali jeki to silnik, mowi wiec raczej samo za siebie.
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
> ale wiesz, ze jak do benzyny dolozysz turbo sprezarke to doznania beda jak z diesla.. tyko ze 10x > lepsze? to maserati ma V6 z bi-turbo No jak dolozysz Turbo, kompresor i NOS to faktycznie pojdzie jak diesel Rozumiem, ze jezdzisz tym Maseratti'm wiec wiesz.
-
Zatrzymanie prawa jazdy
> Wg mojej wiedzy policja w zadnym kraju EU nie ma prawa zatrzymac dokumentu wydanego w innym kraju. To kiepska wiedze masz. Zadna policja nie pozwoli sobie na fakt jazdy po pijanemu, po narkotykach czy innych przewinien. Bylem jako tlumacz w kilku przypadkach i zdziwil bys sie za co Niemiecka czy inna policja ma prawo zabrac PJ.
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
> podoba mi sie jak gościu się gęsto tłumaczy z wsadzenia diesla pod maskę He, he, jezdzilem benzyna MB S klasa w 500, 430, SL, 500, 300 i jekos z nog nie powalaly, owszem przy wysokich obrotach mialy moc, tyle, ze w dieselu ten idzie od dolu i nie musze krecic. Do diesel'a Panie trzeba po prostu dorosnac P.S. jedna benzyna by mnie krecila, manowicie albo 350 Cobra, bez roznicy czy Street czy Race
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
Marek, przeciez dla Ciebie egzystuje tylko i jedynie Lexus reszta to jakies kosmicne wydumki. Dziwie sie wiec, ze rozgladasz sie za obcymi a nie pozostajesz wiernym swojej jedynej i wybranej marce ? Czyzby Laxus zszedl juz na psy ? Najbardziej jednak rozsmieszyl mnie text o osiagach ! W kraju myszki miki potrzebujesz osiagi ? Do czego ? Jaki Limit ograniczenia predkosci masz na drodze do pracy, do sklepu i do domu ? 25 mph ? 35 mph ? Fakt , ze Mercedes E Klasa nie grzeszy z zewnatrz pieknoscia, w srodku moze tez, ale jest funkcjonalny i prosty. Zajmujec w nim miejsce ma se wrazenie, ze siedzi sie w domu w fotelu przed kominkiem i to jest wlasnie filozofia Mercedesa Lexus takie oh i ach a Komfort siedzenia jakos z nog nie powala. byly wlasciciel GS 300 i 400 - tki
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
> Dla mnie miejsce kierowcy w aktualnej 5 jest jakieś takie klaustrofobiczne. Jakoś tak nieprzyjemnie > się w nim czuję. Dziwne, bo w 3 tego wrażenia nie miałem. > mar00ha Przymierzalem sie ostatnio do nowet 3-ki w GT i nie kialem takiego wrazenia, ale co ja karzel o 186 cm moge tam wogole powiedziec
-
Zatrzymanie prawa jazdy
> Taka sytuacja (na szczęście nie moja) : jadąc 180km/h na ograniczeniu do 90km/h zatrzymuje > Niemiecka policja.Oczywiście wyyysoki mandat ale do tego zabierają fizycznie na miejscu > polskie prawo jazdy.Czy mogą tak zrobić czy dokument jest własnością Polski i mogą jedynie > wydać zakaz prowadzenia pojazdów na terenie danego kraju (w tym przypadku Niemcy)? Gdyby nie mieli prawa, to by nie zatrzymali, to raz, dwa, nie napisales w jakim obszarze, i czy przekraczajacy ma / jest rezydentem Niemiec. Otrzymal na miejscu zakaz prowadzenia pojazdow na okres X. Dokument PJ moezé wiec przyjdzie do PL jub do jego wlasciciela po skonczeniu sie okresz na ktory zostal zatrzymany.
-
Klient nie chce odebrać auta z warsztatu - porada prawna
> O to nie musisz się martwić, choć tak czytam i czytam i nic z tego bełkotu nie pojmuję... > Lepiej zacznij pisać sensowne i logiczne posty i wytłumacz koledze, co ma niemieckie prawo handlowe > do naszego podwórka? Przypominasz mi pewnego bodajze Sierzanta z Filmu pt "Good Morning Vietnam " w ktorym Robin Williams powiedzial mu, ....... Widyc Ty tez pilnie potrzebujesz zdrowych i Wesolych > Tak, tak, zza klawiatury to każdy mądry, jeden mądrzejszy od drugiego... Weź się ogarnij trochę, > bo widać nie służy Ci dodatnia temperatura w grudniu...
-
Klient nie chce odebrać auta z warsztatu - porada prawna
> I co: sądzisz, że przez analogię można tak samo zrobić w PL? Naucz sie moze czytac ze zrozumieniem. Zasada jest prosta, jezeli ktos Cie wali w rogi, to i ty mozesz go po rogach.
-
panowie i panie
> pogoda taka, że chyba jutro polatam U nas dzisiaj 13,5 st C
-
Klient nie chce odebrać auta z warsztatu - porada prawna
> Hej, > Tym razem na poważnie I sytuacja odwrotna niż zawsze - warsztat pokrzywdzony przez klienta > Ojciec prowadzi warsztat. Klient odstawił auto na naprawę w lipcu. Została wykonana naprawa: w > częściach i w robociźnie ok 2 - 3 tys PLN. Wkład finansowy 100% ze strony warsztatu do tej > pory. Samochód wart pewnie z kilkanaście tys. > Klient od 3 miesięcy miga się z odbiorem samochodu. 10 umowionych terminów - nie było go. Jakiś > czas temu poszło pismo do klienta (dz. gosp), że liczony będzie parking per doba za X pln. > licznik bije - rachunek teoretycznie rośnie z każdą dobą. Ale auto dalej nie odebrane. > Klient jakis kombinator, kilka firm, komornik, w internecie dużo niezadowolonych kontrahentów. > Pytanie: jakie środki legalne można podjąć dalej? Coby wreszcie pozbyć się auta z placu i odzyskać > zamrożoną kasę? Opisze Ci jak jest to prawnie zalatwiane w Niemczech poprzez prawo handlowe. Piszesz pismo ( ktore wysylasz listem polecnym ) w ktorym wyznaczasz klietowi Termin odebrania pojazdu oraz uiszczenia rachunku za naprawe, jednoczesnie informujesz, ze od daty X obciazasz klieta kosztami za przechowanie pojazdu w wysokosci X. W daleszej czesci pisma informujesz klieta, ze tydzien, 10 dni czytez w ciagu 2 tygodni po niezastosowaniu sie do Waszego pisma pojazd zostanie sprzedany na licytacji w celu pokrycia koszto 1. czesci 2. naprawy 3. przechowania Jezeli ze sprzedazy pojazdu uzyskacie nadwyzke, to jestescie zobowiazani przekazac ja wlascicielowi pojazdu. W razie czego jest mozliwosc sprzedania pojazdu do Niemiec gdzie mozesz wyrobic nowe papiery i bedzie wszystko po legalu. W razie czego mozesz dac na PW pozdro
-
panowie i panie
Dzieki i wzajamnie, ja rowniez dolaczam sie do tych zyczen ! I abysmy sie w przyszlym roku ponownie w tym samym gronie sie tu spotkali i aby nikogo nie brakowalo !
-
RSSSSS tych wrazen nigdy nie doznasz na R6
> ZX14 Nie ten typ moto
-
RSSSSS tych wrazen nigdy nie doznasz na R6
> Sugerujesz, że już powinienem zmienić na tysiaka!? Ida siwta, czas modlitw, blagaj o pokore Sugeruje co najwyzej, ze zasiadajac na R 6 zawsze teraz bedziesz myslal o R1