Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

AkuQ

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez AkuQ

  1. > Mi tam się deska Astry podoba. Dlatego ile wozów tylu woźniców. Dobrze, że każdemu co innego się podoba.
  2. > Sąsiedzi mają CRV jako trzecie auto w domu. Czasem stoi nieruszana przez 2 tygodnie. Zero problemów > z akumulatorem. widzisz, babol gdzieś jest, ale ASO nie potrafi sobie poradzić...po zgaszeniu samochodu nie widać pod miernikiem "ucieczki" prądu, czarowali coś tam z wymianą kabla masującego do budy, coś tam jeszcze, aku też mieniali i dalej lipa. Lekko łapy opadają jak się wywaliło $ na nowe auto i nie można go odpalić po paru dniach
  3. Małe, proste i...bez alarmu. To on zazwyczaj jest powodem rozładowywania aku. Jak kupisz jakieś małe np aveo czy pandę to po miesiącu czy półtora odpali, a nawet jak Cię (co raczej się nie zdarzy) zmusi byś co sezon kupował aku, to za 130 kupujesz do takiego bździdła nowe aku z 2 letnią gwarancją. Wujek kolegi na nową hondę crv i od nowości po 3-4 dniach samochodu nie można odpalić, aso zmieniało aku, testowało elektrykę, wsio sprawne, a prądu żre co niemiara, jak w temat się zagłębił to podobno nie odosobniony przypadek.
  4. > na drzwiach sa na pewno gorsze > moze to nie do konca kwestia jakosci plastikow, a bardziej designu drzwi, ktory w focusie jest > delikatnie mowiac paskudny, a zeby miec chociaz skrawek materialu na drzwiach, to trzeba brac > jedna z topowych wersji Wiesz co?Wolę w focusie nie mieć dywanów na drzwiach, niż patrzeć na tą wyciosaną ciupagą w lepszej jakości bryle plastiku deskę astry może dlatego, że jadąc częściej patrzę do przodu niż gapię się na boczek drzwi.
  5. AkuQ odpowiedział chris_66 na temat - Motokącik
    > szukajka w matce google nie jest trudna niebawem ma się zmienić taryfikator kar na większe ale to > trzeba poszukać Nie było mi to aż tak bardzo potrzebne, bo dopiero w wakacje pewnie będę jechał, więc zapytałem z ciekawości, nie poprzedzając tego googlowaniem.
  6. > No wlasnie turbo i wtryski. A gdybys zasiegnal troche wiedzy to bys wiedzial dlaczego czesto pada > turbo, glownie przez zle smarowanie albo jego brak. A co z tymi wtryskami nie tak?Czy reprezentatywna grupa ponad 150 focusów w przedziale przebiegów 130-400 tys jest w miarę wiarygodna?Pojedyńcze przypadki lądowały w ASO na sprawy paliwowo-turbinowe i ciężko tam się upatrywać jakiejś zależności. Co do turbo podobnie, więc pisanie, że tam padają wtryski czy turbo jest wg mnie nieporozumieniem zupełnym i wprowadza użytkowników w błąd. Kolejna kwestia, jak Vadero wspomniał-niewłaściwy serwis, ludzie leją kiepskie oleje, czy dłubią sami z pewnymi wymianami a potem to zwalają winę na samochód. Jeszcze inny temat-internet, o czym pisałem już wielokrotnie, 90% forumowiczów nie zdaje sobie sprawy, że ich samochody przebieg co obecnie mają na zegarach miały już w swoim żywocie dużo, dużo wcześniej. Ludzie w 90% kupują cenę nie samochód, a potem miauczą, płaczą, wypisują, że silniki złe itd. Sitka?Po 2009 r temat praktycznie zapomniany, wcześniej bywały skecze, ale że tak zapytam-jaki silnik nie ma takich nowinek?Niestety tak budowane są te silniki nowoczesne, z jednej strony sitko było dobrym pomysłem, miało zabezpieczać układ, ale jak widać nie do końca to przemyślano, tak samo jak z klapami wirowymi i innymi "unowocześnieniami" w dzisiejszych samochodach.
  7. > Ale ten jest 1.6 109KM, wiec pewnie z DPF. Z reszta to silnik od PSA, ktory potrafi byc > problematyczny. No masz-kolejny...Co takiego problematycznego jest w tych silnikach?Turbo i wtryski mają bardzo dobre, sprzęgła z dwumasowymi kołami zamachowymi wytrzymują tyle ile w innych dieslach. Z tymi silnikami we flotach mam/miałem sporo do czynienia i życzyłbym sobie by każde były tak awaryjne...
  8. > Witam, > czy mamy tu kogos kto uzytkuje tu auto z takim silnikiem ? Chcialbym zasiegnac info jakie koszta > eksploatacji i ile ON/LPG to spala w miescie i na trasie. Zastanawiam sie, czy > ekonomiczniejsze w utrzymaniu bedzie 4.2 V8 z LPG czy ten diesel. Z gory dzieki Koszty eksploatacji i utrzymania w należytym stanie używanego V10 TDI są niebotyczne, nawet w stosunku do tego 4.2. 5.0 TDI to doskonały przykład na pokazanie swojej zamożności, tylko nie w sensie że stać mnie na zakup dużego silnika, tylko, że stać mnie na jego utrzymanie
  9. > Ford ma gorsze plastiki wewnątrz, wygląd deski raczej na korzyść Focusa, ale to również kwestia > upodobań. Co Wy z tymi plastikami w fordzie? Jeśli są gorsze niż w astrze to ja jestem Skrzypieć nic nie skrzypi, nie wygląda jak w dacii nawet w najtańszych wersjach, dobrze się czyści, nie śmierdzi-weź no mi roztłumacz ten urban legend, bo już któryś raz czytam na AK o gorszych plastikach w fordzie względem astry-chodzi o skład plastiku czy jak?Bo widywałem foki z przebiegami 400tys i nic nie jest popękane, nie poniszczone, te co miałem z oryg 160-220 tys wnętrza wyglądają praktycznie jak nowe, nie nosząc śladów użytkowania, nawet gałki i mieszki świetnie się trzymają Jeśli miałbym się dzielić subiektywnymi odczuciami to jest wręcz odwrotnie, dlatego nie rozumiem fenomenu tych narzekań. W duże mrozy w foce czasami na dołkach słychać było roletę tylną, ale w astrach kombi wcale nie jest lepiej, reszta bez uwag. > Silnik Astry ma gorszą kulturę pracy, ale nie ma filtra DPF, który zapewne ma Ford. > Korozja w równym stopniu doskwiera obu modelom, trzeba być przygotowanym na słabe punkty nadwozia. > Astra tylna klapa pod listwą chromowaną i na drzwiach pod lusterkami, Ford tylna klapa i doły > drzwi. True. > Astra ma mniej kłopotliwe ale i zarazem mniej komfortowe zawieszenie z tyłu (klasyczna belka vs. > wielowahacz w Foce.). W obu przypadkach do tego tylnego zawieszenia na przestrzeni kilkudziesięciu tys zagląda się wcale bądź bardzo mało, więc jest to aspekt pomijalny przy zakupie, natomiast w prowadzeniu czuć sporą różnicę na korzyść focusa. Generalnie to należy z tych 2 kupić albo to co się bardziej podoba/subiektywnie lepiej jeździ, albo to co się znajdzie w fajniejszym stanie.
  10. > 3500-1600=1900. I tak zaokrągliłem w górę żeby kolega nie marudził. Matematyk z Ciebie dobry, idąc tym tropem i odliczając za wszystko to w każdym aucie za 4 tys sprzedający musiałby Ci z 2 tysie dopłacić, abyś raczył zabrać Pomyśl nad tym biznesem, idąc Twoją matematyką zrobisz 4 deale w miesiącu i 8 kafli wpadnie
  11. > to mogę dwa tysia dać bo LPG trzeba założyć żeby jako tako tym jeździć. Do jazdy "jako tako" LPG niepotrzebne, ale do ekonomii już tak. Lanos toleruje najtańsze instalki więc z tym nie ma problemu, 1200 i jest gaz, sekwencja ~1600zł do lanosa zakładałem i śmigał 3 lata, potem poszedł w świat. Targuj na 3 i bierz, nie marudź, w końcu 3,5 już dawałeś
  12. > Pokaż mi kilkuletnie auto, które gnije. Poza oczywiście ewidentnymi bublami typu FF I generacji. FF II gen-klapa tył, do końca gwarancji zazwyczaj lakierowana 1-2 razy w ASO (błąd konstrukcyjny i woda zbiera się w okolicy lampek podświetlenia tablicy. Zafira B-w 2-3 latkach pełno rudej np po podniesieniu wykładziny bagażnika. Mazda 6 -3latki potrafiły mieć bardzo zaawansowaną korozję podłogi i nadkoli. Passaty B6 jako 3-4 latki pojawiające się purchelki na drzwiach, masce. Mistubishi outlandery, nissany xtraile itd ... Jest dużo samochodów borykających się z rudą, tylko na zdjęciach igieł z Gniezna czy Płocka tego nie widać, bo albo są po korekcie w programie, albo po korekcie blacharskiej po dzwonie i lakier świeżutki.
  13. > sądzę, że inne marki też w podobnym stanie do Polski przywieziono- cena jednak gra rolę i to sporą > jak ktoś kupuje, popatrz sobie na wątek o sprzedaży auta na HP Przypadki gdzie ktoś płaci > więcej za auto tam niż na miejscu to niewielki odsetek. Inaczej w takiej skali import używek > by nie istniał > Mnie zastanawia transformacja takiego auta- nie kupię rzęcha zza Odry ale już jeżdżące po Polsce > tak, bo to jest miód. > Każdy sprzedający gada, że on sam osobiście był i przywiózł dla siebie długo szukał etc, przecież > umowa "na Niemca" nie kłamie, a jeszcze jak jest kumaty i podkładki tablic wymieni na te bez > nazwy komisu to już w ogóle prawdziwości opowieści nie zweryfikujesz. Najdalej gdzie był to w > Ciechocinku w sanatorium I masz dwie opcje, że tanio kupił ale przy aucie robił to co wynika > z okresów przeglądowych i potrzeby albo druga bliższa życiu, że lał tylko paliwo i zarzynał > samochód, bo wkładanie w auto kłóci się z domorosłą ekonomią, no ewentualnie w razie wielkiej > konieczności graty używane > Średnio ogarnięty użytkownik auta mający jakieś pojęcie i czasem grzebiący jest to w stanie > zweryfikować, reszta daje się łapać na lep w postaci ceny i picowanego wyglądu. Mi tego tłumaczyć nie musisz, a jest dokładnie tak jak piszesz Jest to po prostu przykre.
  14. > Tak. Strach wsiadać. A do Lanosa za 4 tysia to już nie. Mimo, że w takim lanosie z podłużnic > zostało już tylko wspomnienie. A miałeś kiedyś lanosa że takie rzeczy wypisujesz? Akurat podłużnice w lanosach źle się nie maja, dużo lepiej niż np w astrach F, ruda wyłazi na nich, ale jak nie był dzwoniony to zazwyczaj jest to powierzchowna rdza, z nubirą było gorzej, że o nexii nie wspomnę... Myślę, że nie ma co roztrząsać bo czy ma 10 czy 15 czy 20 lat to ryzyko ulepa jest spore niezależnie od marki i kwestia szukania w jak najlepszym stanie. Beta ma jeszcze ten minus, że wiele egz jest zakatowanych, albo niewłaściwie serwisowanych (chińskie części) a w bmw to się potem mści, druga sprawa to te samochody jeździły więcej niż lanosy, czy jakieś małe mieszczuchy, bo w końcu nikt nie kupował drogiego prestiżowego samochodu by stało na parkingu... > Przecież takiego samochodu nie kupuje się za granicą. One przyjechały stamtąd w ubiegłym > tysiącleciu jak jeszcze były warte kilkadziesiąt tysięcy. I tak się kulają do dziś... I większość niestety przyjechała w kiepskim stanie
  15. > W BMW spalanie zależy od ilości cylindrów, rodzaju skrzyni i masy auta. Pojemność silnika jest > najmniej ważna. No tak, ale jak ktoś szuka samochodu 1.0-1.2 to nie kupi bmw 1.8 czy 2.5 litra dlatego takie zakupy wg mnie powinny polegać na: -określeniu gabarytów i wielkości samochodu oraz jego pojemności (w sensie małolitrażowe, średnie lub większe) -znalezieniu 2-4 odpowiadających modeli -szukaniu w jak najlepszym stanie spośród wybranych
  16. > ale zrozum, że przy stałej prędkości 90km/h ten samochód spala 6,1l paliwa na 100km jazdy. Bez > przyspieszania od zera czy hamowania i napędzania znów. Wspominałeś, że jeździli szybciej, w > normalnym ruchu. Nawet producent mówi, że jest to niewykonalne. No ale normalny ruch to nie tylko 90km/h to również 70-75 jeśli droga jednojezdniowa i ruch spory, to również 100-110 jak nie ma ruchu, więc sugerowanie się tabelkami niewiele daje, z resztą jak już napisałem, mi ten samochód spalał sporo więcej, natomiast im samochody spalają faktycznie mniej, o czym nie raz się przekonałem. Planują jazdę np dojeżdżając na biegu bez gazu do świateł itd, co nie spowalnia ruchu, powoduje, że jazda jest płynna a spalanie maleje, ja musiałbym się mocno skupiać by tak jeździć, oni mają to we krwi. Podpierasz się niemieckimi statystykami, tylko nie bardzo rozumiem w jakim celu, co chcesz osiągnąć, pokazać że to jest niemożliwe?No ok, niech dla Ciebie takie będzie i po temacie, próbujesz rozpixelować coś co nie jest tematem wątku. Jeśli chodzi o spalanie to tematów na AK były dziesiątki i każdy wypisywał co innego, więc ładu i składu nie dojdziesz, więc imho nie ma co dalej pisać o tym, bo zmiennych jest tyle, że serwera zbraknie. Kwestia spalania i różnic przy samochodzie za 4 tys powinna jedynie polegać na tym, by wybrać jakiś przedział pojemności w który chcemy celować, a potem skupić się na znalezieniu zadbanego egzemplarza, wywody o spalaniu są pozbawione imho sensu.
  17. > Gratuluję kolegom umiejętności w takim wypadku. Nie jestem w stanie udowodnić, że się pomyliłeś > więc przyznaję rację. Nie musisz mi przyznawać racji, możesz mieć swoje zdanie. Piszę jak jest, mi tym samochodem wychodziła 10 a im dramatycznie mniej. > Na deser podaję to co osiągają ci mniej uzdolnieni użytkownicy > Jak widać minimum w okolicach 8,5l/100km. Czyli mniej więcej to co producent podaje jako średnie > spalanie. pokazane tutaj na przykład > Jak widać z powyższego kiedy jedziemy tym samochodem po równym terenie ze stałą prędkością 90km/h > spalanie chwilowe równe jest 6,1l/100km. Jadąc szybciej, przyspieszając, hamując, poruszając > się po łukach drogi, w normalnym ruchu... będzie zawsze więcej. Ale co to zmienia?Już napisałem dużo wcześniej ile mi wychodziło, a ile im, więc nie twierdzę, że to był cudowny egzemplarz BMW tylko bardziej ich styl jazdy. E46 2.0 D w trasie np do Holandii jak jeździliśmy mi spalał pod 7 a jemu 5.3-5.5, czasowych różnic w pokonanym dystansie nie zauważyłem. > I jeszcze jedno: BMW ma OBC (onbordcomputer) z możliwością wprowadzania własnych korekt do > wliczenia spalania. Ja mogę u siebie "zrobić" trzema kliknięciami takie wyniki, że zadziwię > turbodymomena. Teraz mam wprowadzoną korektę 10% w górę bo jeżdżę na LPG. Co ciekawe ta > korekta działa też na ekonomizer czyli ten wskaźnik analogowy spalania chwilowego umieszczony > w zegarach. Cieszę się, że tak masz, ale to przecież nic nie zmienia w stosunku do spalenia paliwa ze zbiornika a chyba o tym mowa?
  18. > Czekaj. To spawanie ćwiartki jest złe a wspawane progi to już nie wpływają na konstrukcję i > bezpieczeństwo auta? Jak to jest? Musisz sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. Jakoś ćwiartka z podłużnicą nie jest elementem wymiennym w samochodzie...Ale ja wiem, że dla niektórych to nie robi różnicy
  19. > zaraz się okaże że te okolice to 6,9 a trasa Elbląg Wawa była robiona o 3 w nocy... > Może jeszcze jakieś warunki brzegowe do ŚREDNIEGO spalania podamy? > Słuchaj. Ja potrafię zejść w E34 525ia touring ze spalaniem do 8,7 na trasie prowadząc w skupieniu. > Ale to nie znaczy, że to jest średnie spalanie, które osiągnie każdy w tym samochodzie. > Średnie spalanie w cyklu mieszanym w tym aucie to będzie 13-14l na setkę. I taki mam odczyt z > kompa niezerowanego od momentu zakupu bolidu. > Bo idąc tym tropem to skoda octavia tdi pali 3,4l na setkę bo gdzieś kiedyś ktoś na jakimś > konkursie jazdy na kropelce osiągnął taki wynik. Zobacz, najpierw zanegowałeś co napisałem, a teraz próbujesz robić jakieś ustalenia "normy". W jakim niby celu?To spalanie nie było 6.9, czasami wychodziło poniżej 6 i w jeździe popołudniowej, często piątek po południu, co na trasie z Elbląga nie świadczy o żadnych korkach, ot goście sobie wyczuli ten samochodzik wręcz do perfekcji. Mi spalanie wyszło w okolicy 10 jak im prowadziłem, z tym, że z kickdowna korzystałem nie raz. Dlatego podawanie warunków "brzegowych" jak to określiłeś jest bezcelowe, w tych samych warunkach to samo auto różnym kierowcom spali różne znacznie różniące się ilości paliwa i to jest fakt niezaprzeczalny, reszta to tylko przeciąganie liny i przedłużanie członka niskim bądź wysokim spalaniem, dlatego skupianie się na nim jest mało istotne, bo każdy musi się nauczyć jeździć ekonomicznie, jeśli chce, a kupowanie bmw i patrzenie na ekonomie spalania to takie kazirodztwo trochę. W kwocie 4 tys jest dużo ważniejszych czynników aniżeli różnica 1-2l/100.
  20. > to lubi ruda Dlatego kupić z progami i nadkolami do roboty i wstawić na zrobienie-3 lata spokoju, koszt ok 1000zł a nawet mniej jeśli obrzeża miasta.
  21. > Człowieku. Mam na stanie dwie beemki jedna z silnikiem M42b18, druga M50b25. Jeździłem właściwie > wszystkimi wspomnianymi w tym wątku. Znam kilkanaście jeśli nie "dziesiąt' osób które mają > różne beemki z tych właśnie lat i każda z tych osób powie, że się "lekko" mylisz z tym > spalaniem które podałeś. Nie da się tego osiągnąć. Zwłaszcza z automatem. Wierz mi, że znam co najmniej 2 osoby (ojciec i syn), które by Cię delikatnie mówiąc zadziwiły w tym względzie, ojciec jeździ na tirach, syn "motoryzacyjny" z zamiłowania, obaj tym samochodem powtarzali wyniki wielokrotnie, co lepsze inne auta im również mniej palą niż ich właścicielom serio piszę, a na koniec dodam, że jazda z nimi to nie typowy ecodriving a normalna jazda, tylko z jakimś fajnym wyczuciem. Ta beta wielokrotnie powtarzała spalanie w okolicach 6/100 na trasie Elbląg-Wawa, a jazda nie była 90ką... > nie potrafię sobie tego wyobrazić. M50 jaki by nie był to zepsuć go też nie jest łatwo. No chyba że > się go zagotuje. Jak widzisz im się udało, samochód po naprawie został sprzedany, po 4 latach trafił ponownie na rynek i usterka nie została usunięta-chodziło i kiepskie działanie na lpg dopóki nie był w pełni nagrzany (nie pisze o zimnym, tylko jazda na lpg możliwa w miarę była dopiero po pełnym nagrzaniu), samochód przetoczył się po naprawdę dobrych serwisach marki, jak również przez ASO na Czerniakowskiej w akcie desperacji, bo posiadacz był pedantem-usterki nie usunięto. Przed swapem a po "wybuchu" silnik został dla sądu rozebrany przez rzeczoznawcę i dokładnie opisany, do sprawy nie doszło,zakład wybulił zażądaną kwotę. > czekaj czekaj.. mówimy o aucie sprawnym jak salonowe czy aucie sprawnym na tyle żeby przejść > przegląd i nie zapłacić za niego więcej niż 4tys.? > Bo chyba odpłynęliśmy lekko. Mówimy o normalnym aucie używanym, a nie o sztruclu klejonym na gumę do żucia i mającym niewiele wspólnego z tym co wyjechało z fabryki. Ja rozróżniam samochód z jakimiś śladami używania, drobnych kolizji, lekkich wycieków czy innych spraw mechaniczno-blacharskich, oraz ulepy co są cofane po kilka razy, wnętrza wyglądają jak opłakane lub dla picu podmienione za pare stówek, zamiast poduch zaślepki, nie raz czy dwa ćwiary, połówki etc. To są dla mnie różnice, dla innych niezauważalne. Przegląd przejdzie każdy z nich.
  22. > Nie jedzie lepiej. Jedzie gorzej ale przynajmniej rozsądnie pali. A 2,0 nie jedzie wcale licząc ile > pali. Jak widać subiektywne odczucia. > Ja wiem, że "każda sroczka" ale tyle to spala właśnie 4 cyl. 1,8 przy bardzo lekkiej nodze i super > warunkach drogowych. R6 nie jesteś w stanie tak nisko zejść choćbyś poślady spiął na maksa. No widzisz i znowu zaczyna się jakieś udowadnianie a po co? > Producent podaje średnie zużycie paliwa w tym aucie na poziomie 9l/100km więc zrobić tym 8 w > mieście to trzeba chyba w kółko po obwodnicy jeździć. Zawsze kierujesz się wskazaniami producentów?Szwagier kupił Insignię 1.4 turbo, śmiał się, że spalanie podawane to 5.4 czy 5.5 średnie (jakoś tak) jemu ciężko zejść poniżej ośmiu, a nie ma ciężkiej nogi... Tak samo tutaj-dobrze wiesz (a przynajmniej powinieneś) że 2 takie same z pozoru silniki potrafią spokojnie mieć 1,5 l/100 rozbieżności w spalaniu, a śpiewka producenta jest dla katalogu. > Ty na prawdę chyba jakimś innym samochodem jechałeś. To ma w automacie do setki 11s. > 318i w manualu jest raptem pół sekundy wolniejsze. a według producenta spala na setkę litr mniej. Znowu "wg producenta"... to tyle samo znaczy, co tegoroczny śnieg. > Co ciekawe jeśli trafimy na silnik M43b18 albo M44b19 to mamy do setki (w sedanie) 10,2s, spalanie > średnie 8,3l/100 (jak najbardziej do osiągnięcia) i pancerny silnik z łańcuchem rozrządu. Nie mówię, że nie-w takim budżecie szukanie pod konkretny silnik czy wyposażenie to po prostu nieporozumienie przy bmw, ot wybiera się jak najmniejsze zło. > SIlnik który potrafi przejechać sporo bez oleju czy płynu chłodniczego. > te samochody są proste w budowie jak konstrukcja cepa. Zepsuć tu coś to trzeba chcieć a i tak nie > zawsze się to uda. Nie wiem co za "magicy" to robili skoro nie potrafili nawet instalacji > założyć. Renomowany warsztat w Siedlcach, nie jakiś Pan Kazio. Zapomniało im się bodajże odpowietrzyć skrzynię korbową ztcp. Silnik po prostu wybuchł, nie nadawał się do remontu. > Z resztą... niech tu kolega Kaczorek przyjdzie. On jest mechanikiem i jeździ takim padłem z > silnikiem M43 (chyba). A zapłacił właśnie coś okolice przewidywanego przez autora wątku > budżetu. > Bo ja za swojego dałem 3 tysia więcej. Ale mam szperę, bilsteina B6 i właściwie miałem "nówkę > sztukę" samochód. I co to zmieni?Że poteoretyzujemy?Każdy ma inne wyobrażenie sprawnego samochodu, o czym się przekonałem oglądając również różne forumowe egz do sprzedaży, więc to że ktoś dał 3.5 tysia za bmw e36 wcale mnie nie rusza, nie rusza mnie nawet że jeździ rok czy 2 w miarę bezawaryjnie, bo często to jak wyglądają takie samochody pozostawia wiele do życzenia, często są po poważnych dzwonach, mają wspawane ćwiary a ich właściciele nie wiedzą o tym lub nie chcą słyszeć gloryfikując swój pojazd. Nie pije tu personalnie, bo przypadki mam po rodzinie, że jeden się podnieca e36 właśnie kupione w podobnej kasie, a ja bym nie chciał splunąć na niego-samochód ze sporą przeszłością blacharską_wszędobylska zaawansowana rdza, którą trzyma dość porządny na tamte czasy lakier itp, no ale skomentował kąśliwie jak podjechałem thalią-Coś Ty kupił???Z tym, że ta thalia w porównaniu do tego czegoś to była niebo a ziemia. Dlatego z pewnymi sprawami nie da się podyskutować obiektywnie. To co podoba się Jayowi nie podoba się mi-jeśli wiesz o czym piszę są klienci na poduszki w aucie i są tacy co tylko cena się liczy.
  23. > a o "youngtimerach" to nawet nie ma co myśleć. Swoją drogą to rozwala mnie to określenie. To taki lans dla ubogich, że w sensie, że kupi poloneza bo na hyundaia,opla czy inną markę nie stać, ale dorobi ideologię, że to jangtajmer pełnom gembom. > e... nie za bardzo. Najdroższe są coupe. Potem touring. Sedan i compact mniej więcej równo stoją. Kupe zawsze w biem dablju stało sporo wyżej niż inne nadwozia. > Mówimy o samochodzie za 3 tysia. Spawane w ostatnim roku raczej nie było bo naprawa tego jest > nieopłacalna. Jeśli było spawane 5-10 lat temu i jeszcze się trzyma kupy znaczy dobry ziutek > robił więc da radę tym jeździć.\ Różnie z tym bywa. To , że trzyma się jako tako od środka jezdni do pobocza, nie zmienia faktu, że przy najmniejszym dzwonie może zrobić krzywdę kierownikowi. > M50b20? Bodajże to było M52 B(20 6 S3) Vanos . > A idź pan w cholerę... ani to nie jedzie ani oszczędne. Szuka się silników M43 (mniejszy budżet) I niby lepiej jedzie?(miałem przyjemność) Ten 2.0 był w automacie, w trasie do 130km/h zadowalał się niespełna 6l beny, w mieście różnie 8-10l/100. Czy nie jedzie?Hmm...prosić nie wiadomo jak go nie musiałem, prowadziłem go z Litwy, więc różne scenariusze przetestowałem w trasie, kolega potem nim śmigał parę lat, smutno skończyło auto po założeniu gaziwa przez niby prfesjonalistów-po 50km silnik wybuchł, sprawa wygrana, obyło się bez sądu, wypłacone 11tys w 2006r (równowartość samochodu), potem zrobiony swap na inny, taki sam silnik, ale niestety już nigdy nie było tak samo, mimo robienia w serwisie specjalizującym się w bmw i zmiany paru czujników dalej samochód nie działał na gazie tak jak powinien. > Był tu wątek o poliuretanach. I wypowiadało się w nim dwóch posiadaczy E36 (przynajmniej)
  24. AkuQ odpowiedział ABM na temat - Motokącik
    > Tak sobie czytam opinie o tych silnikach, raporty spalania i coraz bardziej przekonuję się do > benzynowego V6 z dobrą instalką LPG. Taki 2.2 HDI biturbo lub 2,7 V6 to rzeczywiście > potencjalna skarbonka, dodatkowo ten ostatni jest bardzo paliwożerny, natomiast 2.2 nawet > biturbo jest zwyczajnie za słaby do budy C6. Zakładając, że prawidłowo zagazowana benzyna V6 > będzie spalać 16 litrów w mieście i 10 na trasie, to będzie znacznie tańsza w eksploatacji od > 2.7 HDI i nawet nieznacznie tańsza od 2.2 HDI. Dodatkowe plusy to brzmienia benzynowego V6 i > jego niezawodność. Jedyna co mnie trochę przeraża to bardzo niski zasię na LPG i konieczność > częstego tankowania, co w trasach jest bardzo irytujące. Nie licz na spalanie 10 lpg w trasie...tyle to spalają 1.5-1.8, bardziej nastaw się na 13-14 trasa (bez wygłupów i bez mulenia) oraz 18-20 miasto-nie rozczarujesz się potem.
  25. > dodajmy jeszcze: w miarę młodego, z tanimi i łatwo dostępnymi częściami i jak partia pozwoli to w > miarę bezawaryjnego i ewentualnie łatwego w naprawie (czyt. idiotoodpornego). Dokładnie. Budżet pozwala na rozglądanie się tylko w zdroworozsądkowych furach, kupując wynalazek z góry skazujemy się na szrot i wtopienie kasy. > jak nic wychodzi E36 sedan z podtlenkiem LPG (sedan najtańszy i łatwo znaleźć bo żaden "fan marki" > tego nie będzie szukał). Co do sedana to trochę mam odmienne zdanie...właśnie compacta za 4 tysia to może w miarę jezdnego się znajdzie, natomiast ładne sedany to trzymają już cenę. Minus bmw-ruda, na plus w miarę bezawaryjność, takie 1.6 w 3D może i złe by nie było, natomiast co do egz w granicach 3tys-jak komuś zaślepki w poduchach i ćwiartki nie przeszkadzają to może i tak, na w miarę nie spawany z paru egz i znośny blacharsko jednak nie ma co liczyć, compact najmniej trzyma cenę, więc jeśli już to właśnie takie nadwozie do e36. 1.6 nie jeździłem, ale 2.0 vanosa bardzo miło wspominam w e36....zbyt często tuleje tylne leciały, ale taki ich urok.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.