Zawartość dodana przez AkuQ
-
czyszczenie tapicerki
> Pranie całej tapicerki jest bezapelacyjnie lepsze, ale stosowanie miejscowo środków do prania > "ręcznego" działa nie mniej dobrze, jeśli się chce usunąć doraźnie plamę. Bzdurą jest to co piszesz, że środki do prania ręcznego działają niemniej dobrze. Środkami do prania ręcznego tylko rozmazuje się plamę, brudu nie wyciągniesz, więc tylko na chwilę i dla oka efekt jest lepszy. Każdy kto choć odrobinę liznął czyszczenia czy detailingu o tym doskonale wie. Poza tym można sobie załatwić tapicerę jak ktoś zastosuje środek o złym PH.
-
Do zdjęciowych wróżek
> Co sądzicie o tym sprzęcie link Znając tamte rejony to będzie strata czasu Ale wszystkie przesłanki spełnione by jeleń się złapał, extra cena, piękne zdjęcia, błyszczący lakier, opis i aukcja żurnalowa-Panie IGŁA, JEDYNYTAKIZOBACZ, spiesz się bo Ci go podkupią
-
Do zdjęciowych oglądaczy-oceniaczy....Corsa Beeee
> Ja bym pojechał i obejrzał na żywo. > Też szukałem Corsy B dla swojej i jak zobaczyłem co ludzie wystawiają to sie złapałem za głowe > Na zdjęciach wygląda na w miarę ładne, dzwonisz sprzedający zachwala, a jak dojedziesz na miejsce > to albo malowane pędzlem, albo w bagażniku i w progach pianka montażowa > Jeśli chodzi o auta niskobudzetowe to znaleźć kilka ogłoszeń w okolicy i poświęcić cały dzień na > oglądanie i wybrać auto w najlepszym stanie > U mnie poskutkowało Popieram. Bo często oglądam od prywaciarzy samochody. Stan idealny, nie wymaga wkładu finansowego, jedzie się na miejsce-opony poniżej ogranicznika, jedynie na śmietnik, wycieki z silnika, ruda na nadwoziu,na desce choinka w postaci lampek od poduszki, serwisowych i innych, klima do nabicia etc-tak wygląda stan nie wymagający wkładu. Dlatego nic nie zastąpi sprawnych oczu i oględzin na miejscu. Co do instalacji gazowej jak sprawnie na niej działa to nie ma się co przejmować, przecież wiadomo że do samochodu wartego jakiś czas temu z 5 tys nikt nie wrzucił instalki za 3 tys...Te silniki nie są jakieś wymagające do gazu.
-
Stawik
> Mam to samo tylko że rzeczka jest 3 metry od stawku a wydry sobie poradzą i przejdą te 40 cm pod > ziemią Na wydry to się coś wymyśli jak będzie widać nory i łuski. I oczywiście nie piszę tu o
-
czyszczenie tapicerki
> a takie cos do dywanow i zwykly odkurzacz nie da rady? Co do dywanów?Środki?Mieszkasz gdzieś chyba pod wawą, przynajmniej tak wynika z profilu, przyjedź do Legionowa, za 50zł udostępnię Ci maszynę, porządne środki Kerchera, prąd i szybko powiem co i jak, dołożysz własną siłę roboczą i będziesz miał uprane auto, a nie kombinujesz z półśrodkami.
-
Jak to jest z podkładkami dla dzieci
> Ja tam się nie znam i pewnie leszczo jestem ale nie można miec 2 kompletów fotelików? nie taniej > niz mieć 3 samochody i robić dodatkowe kursy.... > No ale kto bogatemu zabroni... 3 samochody to nie problem akurat, nie wiem czy zrozumiałeś-nie wiem ile czasu będzie trwał taki stan rzeczy, bo np może się okazać że jeszcze rok, a może się okazać, że za miesiąc żona już nie będzie musiała dojeżdżać, więc zakup fotelików póki co jest nie do końca logiczny.
-
czyszczenie tapicerki
> a takie coś do dywanów? > szkoda mi kasy picować SC Jak dobrze poszukasz to same fotele za 100 upierzesz.
-
czyszczenie tapicerki
> Jak ma być porządnie to tylko pranie ekstrakcyjne Dokładnie. > Jak bardziej interesują Cię jakieś cudowne pianki do czyszczenia to nie pomogę... Piankami i ściereczkami to tylko rozciera się plamę i zwiększa się jej powierzchnia, przez co mniej ją widać, nie usuwa się jej. Tylko pranie ekstrakcyjne, które wyciągnie brud "do góry".
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> A to kolega napisał wczoraj. > Wynika z tego, że osobom zatrzymanym nie udostępniają netu... Kombinuje coś z samolotami na HP, więc ma się lepiej niż prezes Amberzłoto. Bizz-byłeś u miśków zeznawać?
-
Stawik
> Też o tym myslę. Jest działka po teściu i tam były stawy. Ja miałbym to na widoku, praktycznie naprzeciwko mojej działki i ok 100m od domu, który w tym roku zaczynam budować, więc docelowo blisko by było na rybki i podoglądać. Minusem jest czasami wylewająca woda z niedalekiej rzeczki i wtedy rybki mogłyby pójść ale to za 2-3 latka poczyniłbym znowu inwestycję i ogrodził siatką wkopując ją na 30-40cm w ziemię, wtedy i wydra tak łatwo nie wlezie i woda nie będzie przeszkadzała.
-
Jak to jest z podkładkami dla dzieci
> a nie może zostawiać ich dla Ciebie w przedszkolu gdzieś? Z parkingu do żłoba jest jakieś 50-70m, więc noszenie tych fotelików to nic fajnego i samemu by mi się nie chciało, bo najpierw ona, potem ja musiałbym takie 3 kursy zaiwanić, jednym słowem bezsens.
-
Jak to jest z podkładkami dla dzieci
> ja miałem foteliki w obu autach. Uważam, że 4 latek absolutnie nie powinien jeździć na podkładce. > Mój w fotelikach jeździł do 6 roku życia, potem w jednym aucie zostawiłem fotelik (na dłuższe > trasy), a w drugim była podkładka. Od 7 roku życia już podkładki w obu autach. Ja doskonale rozumiem i sam najchętniej bym tak zrobił, ale sprawa deko zawiła, bo obecnie moja żona dojeżdża 22km do pracy, a nie jestem w stanie przewidzieć ile to potrwa-gdybym wiedział, że ok roku przynajmniej to zaryzykowałbym kupno fotelików, staram się szukać jakiegoś rozwiązania by z 1 strony zaoszczędzić czasu rano dla żony, a z drugiej by nie było to kosztem dzieci. Ewentualnie poszukam gdzieś fotelików używanych i jak przestaną być potrzebne to je opchnę, obecnie mam 2 dość bezpieczne foteliki, bo staram się być świadomym konsekwencji w razie stłuczki...:/
-
Jak to jest z podkładkami dla dzieci
> Co do krótkich tras - statystyki mówią że najwięcej wypadków zdarza się blisko domu... Tak, ale u mnie np szukam teraz rozwiązania, bo rano wozi żona dzieci do przedszkola i do żłoba, a zbieram po południu ja i tak żona wiezie autem w fotelikach, zostawia dzieciaki, wraca, parkuje samochód, idzie do mieszkania, zostawia kluczyki, bierze od drugiego samochodu którym jedzie do pracy, w tym czasie ja trzecim samochodem rano wyjeżdżam, wracam, parkuję, idę do mieszkania, biorę kluczyki od drugiego z fotelikami i jadę po szarańczę. Żona z rana ma pół godz w plecy, dlatego planuję zakupić jakiś używany fotelik 15-36 dla młodego (2 lata) a poddupnik dla córy (4 lata) żeby żona od razu po rozwiezieniu mogła jechać do pracy, a zbierał będę ja do obecnych fotelików. Rozwiązanie może nie najszczęśliwsze, ale nie uśmiecha mi się kupować znowu 2 fotelików, tym bardziej, że nie wiem ile czasu żona będzie dojeżdżała do pracy.
-
Stawik
> Do 30 metrów KWADRATOWYCH bez papierologii Ale 12x30 to troszkę jakby więcej?
-
Stawik
Za parę groszy mam do kupienia nieużytek w środku łąki, jest to zarośnięte bagienko, kiedyś wykopywano z tego miejsca torf. Na mapkach lotniczych, czy terenowych widnieje jako nieużytek bagnisty, chciałbym w tym miejscu wydłubać sobie nieduży stawik jakieś 12-30 (35) metrów i wpuścić trochę ryby na własne potrzeby do połowienia, czy potrzeba pozwolenie na to, czy można się w jakiś sposób tłumaczyć, że zostało tylko oczyszczone z trzciny to co już było? Bo gdybym zmieniał łąkę w lustro wody to wiadomo, operat wodnoprawny, pozwolenia etc-koszt prawie 5 tys za same papiery, a tak, za połowę tego miałbym wykopany stawik. Spotkał się ktoś z podobnym przypadkiem?
-
Auto dla dziewczyny do 7tys
> Z tego co widzę na allegro to ciężko o lanosa w klima. Przeważnie klima jest w sedanach a to > odpada, u mnie tylko hatchback wchodzi w grę. Ale ogólnie auto nie jest brzydkie, w małej > cenie można kupić młody rocznik. Jak jest z rudą w lanosach? Części chyba też tanie. Nie jest > to głupi pomysł Ruda wyłazi ale nie jest zbyt agresywna, bardziej lekkie wykwity niż głęboko i dziury. W przedziale do 5 tys laniacz to bardzo tanie,rozsądne o dobre rozwiązanie, moim siostrom jako pierwsze auta zakupiłem lanosy-jedna wspomina bardzo miło, druga ujeżdża od października.
-
zakup auta z komisu - jakie formalności
Przy sprowadzanych wystarczy tylko fvat marża polskiego handlarza.
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> Oddaje sie temu od kogo bierze/pozycza. True > Wlasciciel ich nie dawal, to dlaczego ma teraz chciec przyjac? Może, nie musi. > Posadza mechaniora za paserstwo i po temacie Sprawa raczej ma 2 dno, ale poczekamy zobaczymy.
-
zakup auta z komisu - jakie formalności
> Potrzebujesz. Jest tak jak mówisz, ciągłość musi być. Dodaj jeszcze, że nie kopię (chyba że potwierdzona notarialnie) a oryginał. Z kopią nie zarejestruje.
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> dodam, że umowa nawet przedwstępna nie mogła być zawarta w formie ustnej, ponieważ dogadałem się z > mechanikiem na temat auta jego klienta, więc tak naprawdę nie było bezpośredniego kontaktu > między mną a właścicielem No to do mechanika po zwrot kasy a do właściciela oddać mu kwity i kluczyki.
-
zakup auta z komisu - jakie formalności
> no konkretnie to chodzi o takie auto . > A po co mi ta cała FV Vat marża - co to wszystko oznacza? To taki odpowiednik umowy Kupna-sprzedaży tylko między handlarzem a Tobą, żeby było zgodnie z prawem to takim dokumentem potwierdzającym nabycie jest ta faktura, potrzebne jest to Ci do Wydziału komunikacji by Ci zarejestrowali, potem możesz wyrzucić do kibla tylko nie w odwrotnej kolejności, bo Ci nie zarejestrują. Ot jak wszędzie musi być ciągłość kwitów od sprzedawcy pierwszego poprzez pośredników aż trafi do Ciebie. Taka faktura to info dla WK że kupiłeś legalnie od pośrednika, że jesteś zwolniony z PCC3, czyli że wsio OK. To tak jak kupujesz na allegro i oczekujesz paragonu na nową rzecz z nabitą sumą jaką zapłaciłeś, by mieć pewność że towar nie jumany i w razie czego jakiejś wpadki masz szansę tą sumę odzyskać.
-
Volvo V70 2.5d
> Poza tym raz koło dwumasowe ale nie sprzęgła tylko cuś w > okolicach alternatora. Koło pasowe...
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
No temat nieciekawy i jeżeli tylko X lub Y mają coś z tym wspólnego, a nie jest to "zwykła" kradzież w tak niefortunnym czasie, to kolega może mieć problemy i to niemałe jak zechcą odwinąć kota ogonem. Co tylko potwierdza regułę, że chytry traci 2 razy, obecnie handel czymkolwiek polega na tym, że kupujesz na umowę, sprzedajesz dalej wystawiając odpowiedni kwit, a nie przez drugie ręce dawać zaliczki itp.
-
zakup auta z komisu - jakie formalności
> Cześć, > być możę będę kupował auto z komisu, ale zupełnie nie wiem jak to zrobić leganie, tzn. zawsze jak > kupowałem auto od jakiegoś prywatnego użytkownika, to spisywałm z nim umowę kupna-sprzedaży i > tyle, a jak to wygląda w przypadku komisu? Bo tak naprawdę to ktoś chce sprzedać mi nie swoją > własność. > Bardzo proszę Was o poradę > Aha, gość coś mówił o jakiejś fakturze, ale co mi po fakturze za cudzą włsność Koleś ma zapewne umowę komisową z właścicielem, lub jeśli odkupił to umowę KS z właścicielem, wystawi Ci fakturę Vat marża jak samochód od prywaciarza lub pełną fvat 23% jak samochód firmowy, do tego umowa KS z poprzednikiem jeśli zakupił ten pojazd, do tego dokumenty auta czyli dowód rej, OC,karta pojazdu jeśli wydana (jeśli auto starsze w dowodzie rej jest adnotacja Karty nie wydano oraz wyciąg z ewidencji wpisu do bazy przedsiębiorców (większość WK sobie sprawdza online ale niektóre jeszcze wymagają). I to w zasadzie chyba tyle. Fakturę bierz na tyle ile płacisz, żebyś nie płakał jak samochód okaże się być miną i Ci komis zwróci tyle co na papierze.
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
Ile razy trzeba Ci napisać że nie jesteś właścicielem i to on powinien zgłosić?
