Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

AkuQ

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez AkuQ

  1. > oczywiście, posiadanie antyradaru też, tak jak i nasion marihuany... ale poczytaj m.in. art 286kk Ale nie zrozumieliśmy się...cofanie licznika jest w pełni legalne, czyli nakrywasz handlarza na "czynie" i nic nie można mu zrobić-KOMPLETNIE NIC bo art266kk nie ma tu zastosowania, dopiero gdyby sprzedał mi, Tobie itd-ale wtedy to kupujący musiałby dowieźć że tak jest, a jak handlarz na umowie nie zapisał przebiegu (z poprzednim sprzedawcą) to przecież rozłoży ładnie ręce, zrobi oczy kota ze Shreka i po sprawie, jeśli Sąd go ukarze to mnie popraw w takiej syt. > A gdzie czytasz ? onet, prasę branżową, czy orzecznictwo sądów powszechnych ? Nie znalazłem nigdzie, nigdzie to znaczy nigdzie gdzie dotarłem, lub inaczej we wszystkich podałeś + inne. > Bo ja osobiście znam > przypadki, gdzie sprzedaż samochodów spawanego z dwóch i drugiego popowodziowego nie otarły > się o sąd karny tylko dlatego, że handlarz pieniądze wraz kosztami sądowymi, odsetkami i > kosztami prawnika w zębach przyniósł... Łatwiej cokolwiek udowodnić jest wg mnie. Choć odpowiedziałeś wymijająco-znasz przypadek że handlarz został ukarany za cofnięcie licznika? > Nawet mi już nie żal, ludzi którzy nie potrafią walczyć o swoje i tylko w internecie głoszą prawdy > objawione i przelewają swoją nieporadność lub skąpstwo na "rząd, spisek, układ, i innych > niedobrych" "On powie, nic mu nie udowodnisz itp. > Prawo jest dobre i wystarczające. Trzeba tylko chcieć je znać i z niego korzystać.... Poważnie-proszę Cię o przykłady ukaranych za cofki...w DE jest za to do 5 lat więzienia bodajże. Co grozi w PL za cofnięcie?Nic-Pan powie, że tak mu się podobało bo lubi mieć stan licznika 111 111 i nic tego nie zmieni, a jak na żadnym dokumencie nie widnieje przebieg to szukaj wiatru w polu, jeśli się mylę-popraw i uzasadnij, znasz prawo lepiej ode mnie. Mi też nie żal tych ludzi, choć denerwujące jest, ze to kupujący ma się lepiej znać, walczyć o swoje itd-powinno się prowadzić profilaktykę a nie leczyć nieskutecznie rozprzestrzeniającą się chorobę. Jeszcze raz powtórzę-brak jest konkretnego bata na cofaczy i tyle. Jesteś prawnikiem, jeśli istnieje droga takowa-napisz dla potomnych, po to jest wątek, tylko z podparciem paragrafem, np dla syt: Handlarz kupił, w umowie nie zawarł przebiegu, skręcił o połowę, sprzedał, w umowie nie zawarł przebiegu-po jakimś czasie nowy kupujący się dowiedział ile ma naprawdę-co ma zrobić kupujący i jak zostanie ukarany sprzedający?
  2. prosze o skasowanie-dubel
  3. > Mogę jako prawnik, zapytać się, zanim zaczniemy konstruować jakieś nowe przepisy, czy umiesz > korzystać z już obowiązujących ? Czy jeśli wykryjesz, że samochód który zakupiłeś ma > zmniejszony przebieg to zazgrzytasz zębami i wyprzesz to ze swojej świadomości jak 95% ludzi, > czy jednak pójdziesz do adwokata i urządzisz sprzedawcy "jesień średniowiecza" ? Na chwilę obecną to cofanie liczka jest "legalne" Znasz jakiś ukaranych?Bo ja nie znam, a nawet nie wyczytałem o nich. Jak kupisz od pośrednika na VAT marżę i nie zawrze on tam przebiegu (czasami zawierają stan licznika, a to deko co innego) to przecież nic mu nie udowodnisz. A nawet jak udowodnisz to powie, że zepsuły się zegary i na nowych tyle pokazuje...itd itd. Także z tą jesienią, to chyba tylko mowa o pociąganiu się po sądach, chyba, że się mylę to napisz czy znasz jakąś zamkniętą sprawę zakończoną sensownym wyrokiem.
  4. > Ja odnoszę się do stwierdzenia, że "notujmy liczniki przy przeglądach rejestracyjnych, to nikt nie > będzie walił na przebiegach. > To tylko logika życzeniowa i "mię się wydaje". To raz, dwa-przy corocznym BT- scentralizowana baza danych (właściwie kilka połączonych, ale mniejsza o techniczne sprawy), co roku wpis-wiadomo, kto zechce-oszuka, ale jakby doszedł dobry bat na wykryte kłamstwa (finansowy, a dla dealerów jeszcze administracyjny) to by wielu się zastanowiło, że nie wolno tak robić, a wtedy też łatwo było gościowi udowodnić, bo "ścieżka" zapisana by była. Wtedy jeszcze luką byłyby auta zaimportowane, ale tutaj też-wpis w umowę między pośrednikiem a użytkownikiem przebiegu, wychodzi potem za granicą inaczej-porównanie umów gdzie ubyło km i mamy ptaszka na widelcu. Tutaj jeszcze szara strefa by zmalała bo ludzie nie ryzykowali by tyle umów "na niemca". Kasy szuka się w podwyżkach zamiast w realnych, skutecznych działaniach poprawiających jakość.
  5. > Przeglądnij sobie oferty na ten sam model auta na allegro a na mobile.de, u nasz wszystkie mają > zadziwiająco niskie przebiegi. > Dla przykładu, przez firmę w której pracuje przewija się bardzo wiele BMW e91, taki nasz topowy > model do handlu Auta z 2010 roku z dieslem u Helmuta mają minimum 120-150 tys km, a u nas > czary, wszystkie są niemal nowe, przebiegi po 40-60 tys km. Taka smutna prawda i trzeba z tym > żyć. Ja świetnie zdaję sobie z tego sprawę, smutna prawda. Tylko teraz to gdybanie co mądrzejsze jajko czy kura?Czyli sprzedawca oszukał by drożej sprzedać, czy kupujący "wymusił" na "dostawcach towaru" takie działanie. Tak czy siak, brak jakiegokolwiek systemu weryfikującego i choćby próbującego temu procederowi zapobiec, a pomysłów kilka by się znalazło, chociażby tak jak koledzy pisali iść tropem tych u których to działa nieźle-Dania i Szwecja, z dobrych wzorców powinno się korzystać.
  6. > Dlaczego odpowiadasz na mój post, a wrzucasz słowa Vulcanora? Omyłkowo zacząłem pisać, musiałem wyjść i mi wywaliło, że za długo pisałem, więc ctrl+C i przekleiłem wpis.
  7. > A widziałeś takie samochody w takiej cenie na allegro chyba nie, poza tym aut z kadry menedżerskiej > nie ma w firmie 100 czy 200 tylko kilka-kilkanaście które rozchodzą się jak ciepłe bułeczki po > znajomych i handlarzach którzy mają wtyki. Nie mówię o autach typy astra czy octavia, tylko o > segmencie przynajmniej D. Masz rację, część z tych aut trafia po rodzinie i znajomych osób co je użytkowały, najczęstszą formą są przetargi wewnętrzne w firmach (dla pracowników) a jeśli nie schodzą, wtedy wystawiane są do innych kanałów sprzedaży, często na aukcję przedmiotów poleasingowych.
  8. > cofacze "instant" dedykowane pod konkretny egzemplarz - ustawiasz wartość, wpinasz w OBD - > bzzzt - gotowe. IMHO bawią się w takie rzeczy tylko małe firmy, duże mające flotę mają to w nosie, dla nich auto jest "rzeczą" i "kosztem", która wykorzystywana jest do osiągnięcia jakiegoś celu (PH, dostaw czy innej usługi). Przychodzi koniec okresu leasingowania oddają hurtem wszystko lub np w formie przetargu pozbywają się jak najszybciej "problemu" bo już nowa flota śmiga.
  9. > Na własne oczy widziałem auto z opinią rzeczoznawcy, wpisami w książce, sprzedawane przez > autoryzowanego dilera danej marki a odkręcone na moje oko o jakieś 200kkm. Rzeczoznawca > wspomniał tylko o "ponadnormatywnym zużyciu" niektórych elementów, kiedy auto było reanimowaną > padaką przygotowaną na zakup przez kompletnego frajera. > A papierkologia zrobiona na piątkę. Jest to kwit bardzo ogólnikowy, napisałem-daje jedynie pogląd na auto. Rzeczoznawca spisuje to, co mu przedstawią przecież do oględzin. Często firmom zależy na jak najmniej korzystnym wyniku, ze względu na wykup auta np...ale to inny temat. Oni nie sprawdzają zawieszenia,silnika itd-odpala,pomierzy,poogląda w środku. Ponadnormatywne zużycie bardzo często się pojawia w opiniach, taki...zbijacz ceny. Czy zdarzają się cofane i tam?Zdarzają... Napisałem do jakiej decyzji może pomóc taki raport-czy jechać oglądać, a nie czy kupić czy nie. Często są fotki niedoskonałości, które mogą być (często są) ukryte, zretuszowane itd. Cofaczy można wszędzie trafić niestety-od samych ASO, przez mniejsze firemki, które potrafią odmładzać auto "corocznie" przed każdą wizytą w ASO itd. Oglądać, sprawdzać i...tyle. Kierować się rozumem, nie podoba nam się-nie brać. Czasami auto nie musi być cofnięte by wyglądać kiepsko, najczęściej dzieje się tak gdy ma kilku (nastu) kierowców, wtedy po 100 może być powycierane i zużyte jakby miało +xxx tyś km.
  10. > ...która w kwestii przebiego oraz wielu innych istotnych cech auta jest absolutnie bezużyteczna. Nie do końca...Mając wycenę rzeczoznawcy masz ogólny pogląd na auto, w jakim jest stanie blacharsko lakierniczym, jakie dokumenty dołączone są do auta, czy przebieg jest potwierdzony wpisami w książce, czy silnik zachowuje się prawidłowo przy odpalaniu, ile kluczyków jest do auta itd. A więc zaoszczędza nam to niejako czasu i drogi, bo możemy zadecydować po przeczytaniu takiego dokumentu czy nam to odpowiada. Jeśli tak-jedziemy na miejsce i badamy sprawy bliżej.
  11. > czyli ciśnie. trudno, co zrobić Trollu zastosuj się do regulaminu pkt 5,6,10 b, d i potem zastanów się co kogo ciśnie. Żeby nie było, że Cię obrażam-tutaj definicja trolla do której Twoje zachowanie idealnie pasuje.Może moderacja się zainteresuje w końcu???EOT Wybór 3 latka po leasingu wcale nie jest złym rozwiązaniem, praktycznie wszystko jest udokumentowane, choć zazwyczaj auto jest już po przelakierowaniu kilku elementów, zazwyczaj nie są to groźne sprawy. Dołączona jest również dokumentacja rzeczoznawcy.
  12. > zluzuj gumkę Nie, nie zluzuję, bo nie pozwolę sobie na prztyczki bez względu na czyjkolwiek tutaj staż, takie teksty zachowaj sobie dla kolegów z piaskownicy, po raz kolejny pokazujesz swój poziom i chcesz do niego zrównać wszystkich, nie wnosząc nic do tematu-czyli trollujesz takimi tanimi tekścikami, generalnie wszystko już napisałem-nie masz nic mądrego do powiedzenia to sobie daruj osobiste podjazdy, bo ja cierpliwy jestem... > po prostu niejako przeczysz sam sobie - raptem wczoraj udowadniałeś > całemu światu, że > przebieg jest zasadniczo sprawą drugorzędną, a dziś pomstujesz na to, że handlarze dają > ludziom to, czego oczekują. Taniego luksusu, z kręconym licznikiem i książką serwisową z > pieczątkami z drukarenki Trodat. Przeczę?W poprzednim wątku też nie rozróżniałeś znaczenia pewnych słów-tutaj również, odsyłam do znaczenia słów:PRAWDA i OSZUSTWO, ale cierpliwie wyjaśnię-tam mowa była o silniku, a tutaj o procederze jakim jest cofanie licznika-licznik można cofnąć, przebiegu nie, tam była mowa o 450 tysiach i taka byłaby cena, jak za auto z takim przebiegiem, jak się jedzie po auto, gdzie sprzedawca zapewnia że serwisowane i przebieg oryginalny, a na miejscu wychodzi 2x tyle-jest to zwykłym oszustwem. Coś jeszcze wyjaśnić??? > Nikt by nie utrzymywał przy życiu tej patologii (my kręcimy liczniki, udajemy że ich nie kręcimy a > i tak wszyscy wiedzą, że je kręcimy) gdyby nie było popytu na takie auta. Więc co, należy przymykać oko i nakręcać "interes"?Czy może lepiej dać przejrzeć tym co przyćmił ich blask igły, że nie do końca może być tak jak go zapewniono? > Samo kręcenie to IMHO pikuś. To nie jest pikuś ale mniejsze zło, bo to tylko mechanika. > Gorzej, jak lewa ćwiartka ma przejechane 100 tys, a prawa tylna - np > 150. Jeśli auto ciut droższe i ten kto je robił nie był kompletnym idiotą to i czujnik lakieru > okaże się zasadniczo bezużyteczny. Czujnik lakieru jest niczym innym jak narzędziem pomocnym, pokazuje tylko grubość powłoki i nic więcej, w rekach kogoś co się sugeruje tylko miernikiem może więcej szkody narobić niż pożytku, bo auto z przemalowanym elementem po zarysowaniu odrzuci a kupi spawka z 2 bo wszystkie blachy cacy. Pisałem nie raz, rozumu nic nie zastąpi. Cena nigdy nie jest przypadkiem.
  13. > a jaka to różnica, skoro po 400 kkm silnik jest jak funkiel nówka? Napisz może coś mądrego w tamtym temacie, a potem mądrego tutaj, chyba że nie potrafisz, wtedy nie pisz nic-Dobrze?Acha i zastosuj się do regulaminu, bo niby tyle jesteś na tym forum a tam chyba nie zajrzałeś bo kilka punktów notorycznie łamiesz, może w końcu moderacja otworzy oczy???
  14. > Może ogólnie jest tak jak piszesz, ale jeśli mogę na swoim przykładzie, STAN/CENA najważniejsza > sprawa, wyposażenie w tyle, bo nie mam wiele wymagań pod tym względem, a przebieg jest na > samym końcu. Kupiłem diesla 10 letniego z "przebiegiem" 150kkm i co z tego? Czy chciałem być > oszukany? NIE. Mam pełną świadomość, że licznik jest cofnięty. Zakupu absolutnie nie żałuję, > kupiłbym jeszcze jedno takie auto jakby była potrzeba i pieniądze. Ja tam źle się czuję jak ktoś ma chrapkę na moje pieniądze i z góry wiem, że ładuje mnie w balona "na dzień dobry", zawsze się zastanawiam-co jeszcze?
  15. > nie, to nie wstyd > ale osobiscie wychodze z zalozenia ze nalezy kupowac takie auto żeby bylo mnie stac na tankowanie > do pełna > i serwis > dlatego jezdze benzynową astrą G. Zero problemów z kosztami utrzymania diesla, serwis ogranicza sie > do smiesznych kosztów czesci eksploatacyjnych. I stac mnie na kilkukrotnie tankowanie w > miesiącu do pelna Ogólnie dobrze piszesz i się jak najbardziej zgadzam, bo sam zakup to nie wszystko, tylko trzeba utrzymać jeszcze, a jak się sporo jeździ to nawet nieduże auto daje po kieszeni, a taki miecio...to albo zawód syn, albo dobre zarobki by stać było nie tylko na paliwo ale na bieżącą eksploatację+doprowadzenie do łądu bo auto swoje lata ma i zawsze coś jest do zrobienia, ideału nikt nie sprzedaje. Co do tankowania się nie zgodzę, bo czasami po prostu możesz mieć w plastiku kasę, a w portfelu 20-50zł...Ja ogólnie staram się tankować do pełna, ale czasami potrzebuję tylko dolać, lub zatankować za 30zł na stacji X by dojechać do swojej,sprawdzonej, więc nie jest to żaden wyznacznik.
  16. > Rozumiemy się? Polewam...
  17. > Kiedys za wszystko liczyli od 100, a nowe auta drozej. Teraz za 50 juz robia, a ze Vag'i > najprosciej to ceny sa naprawde smieszne. Ile by nie kosztowało-jest to oszustwo :/ Ale tak to jest jak kasy ma się na gołego golfa IV w benzynie a się jeździ wypasionym B5 w chromach
  18. > 50zł za cofniecie TDI, bez wzgledu czy tylko licznik czy calosc Nie znam cenników szczegółowych, jakiś czas temu nawet w TV było że 100 z zegarów, 200 i więcej za nowsze auta premium. Masakra jakaś. Wracając z urlopu 1 stacja w PL, stoi bus oklejony NAPRAWA LICZNIKÓW, pierwszy bilboard jaki zauważyłem po wjeździe do kraju to NAPRAWA LICZNIKÓW i z tłumaczeniem na rosyjski pod spodem. Szkoda że tu rząd nie poszuka sposobu na załatanie dziury budżetowej.
  19. Najlepiej jak jest potwierdzenie w bazach ASO (oczywiście też zdarzają się zafałszowania,ale nazwijmy to rzadko). W każdym aucie jest inaczej, w TDIkach przebieg zapisywany jest w kilku miejscach.
  20. > Najlepsze jest to, ze cofaja w calej europie, w kazdym kraju. Nie tylko u nas. Tylko że u nas najwięcej, a już kuriozum to cofka z cofki-normalnie paranoja
  21. > podlaczeniu pod kompa wyszlo ze byl bardzo duzo cofniety, co mi nie przeszkadza A jak idziesz do sklepu i zamiast świeżego pieczywa wciskają Ci odświeżane to też nie protestujesz? Dopóki ludziom nie będzie przeszkadzało proceder będzie się rozwijał. Ludziska chyba chcą być okłamywani, chęć posiadania 15latka w klekocie ze wskazaniem poniżej 200 jest wręcz obowiązkiem przy zakupie. Bo co znajomi powiedzą jak zobaczą więcej-że szrota kupiłem
  22. Zauważyłem, że w PL spora część ludzi wręcz przyzwyczaiła się do cofanych liczników i czasami słyszę "ciekawe ile cofnięty" i tym podobne teksty. Smutne,ale prawdziwe...jak Wam się wydaje?
  23. > Nie przeczymy sobie Wręcz przeciwnie Swoją drogą pisałem już, kiedy w PL zaczną karać za cofki... pieniężnie (% od wartości pojazdu w którym udowodniono np 50%) i zakazem wykonywania działalności gosp na 5 lat-ukróciłoby się szybko. A tak-nawet ASO potrafi wałek zrobić...
  24. > Napisz po prostu za ile poszedł, bo na pewno został kupiony na handel i w d00pie kupujący miał > uczciwość Kupił uczciwie a jak sprzeda to inna kwestia
  25. AkuQ odpowiedział pondelek na temat - Motokącik
    1.Trzeba uważać by w nocy nie pozbyć się szyby (złodziej stwierdzi że to wartościowe, bo wygląda jak kasa fiskalna) 2. Trzeba uważać na szybę przy hamowaniu jak się odklei. 3. Trzeba uważać by nam się auto nie spaliło od tej technologii 4. Efekt placebo wg mnie, chyba żeby tylko pod remizą +10pkt do respektu zdobyć.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.