Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

karolKK

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez karolKK

  1. > Rusz wyobraźnią. A jak wsadzę inne - tańsze? Albo miałem radio na strychu? Mam kasę i radio. TWOJĄ > kasę. Nadal stracisz. Bo sprzedałeś pewien towar, który wcześniej zakupiłeś. Po prostu zamieniłeś towar - na gotówkę. Klasyczna wymiana handlowa. Sprzedanego towaru juz nie masz. A to, że wsadzisz stare safari z malucha i bedzie tez gralo - jest bez znaczenia. Tamtego radia już nie ma.
  2. > i znowu nie do końca prawda. zapłaciłeś za "status OC" w cenie auta (czyli pośrednio zainwestowałeś > w to). > wartością dodaną (widać to w ogłoszeniach), jest długi okres ważności OC i przeglądu. > no zysk osiągasz tylko w momencie sprzedaży. inaczej jest on teoretyczny Chyba wszyscy się tu zgadzają/zgodzili, że OC jest w cenie pojazdu, bo taki jest wymóg. Ciągłość ubezpieczenia itd. Ile jesteś w stanie więcej dopłacić jak auto kupujesz w październiku z ważnym OC do września? 1,000zł dopłacisz? 500zł? Nic nie dopłacisz. Taka jest prawda. Z kolei w drugą stronę każdy się targuje - łeeeee, panieeee, za tydzień koniec polisy, badania tech. - opuść Pan coś. Skoro w takim razie i jedno i drugie są ważne w momencie kupna, to z jakiej racji mam opuścić? Auto przejmuje nowy właściciel i to na niego idą już kolejne płatności.
  3. > Jezelu potraktujesz kupno auta+OC jako pakiet/komplet/nierozerwalna calosc to wychodzi, ze > zainwstowales w owa calosc. nie, to nie pakiet. Kupiłem auto. Oglądałem auto, sprawdzałem auto, targowałem się o auto. Na OC tylko rzuciłem okiem, czy ważne. Nie wnikałem ile ktoś zapłacił, jego sprawa. Ale też sprzedawca nie pytał mnie co zrobię po kupnie, czy wypowiem, czy rekalkuluję. Nie pytał mnie o wysokość zniżek. Więc sobie postanowiłem już po wszystkim, w domu, że jeszcze sobie utarguję z ceny i pójdę do PZU by wyrwać zwrot/nadpłatę poprzedniego właściciela. Udało mi się, mam kasę , a on nic o tym nawet nie wie. A, że jestem urodzonym cwaniaczkiem, to na pewno mu tego nie oddam, bo co mnie obchodzi, że to były jego pieniądze, a gdybym ja zawarł tę polisę na siebie w momencie jej zawarcia, to bym zapłacił 1/5 tego, co on.
  4. > Nabył auto + polisa przypisana do auta = nabył auto z polisą. Zwrot dostaje właściciel auta więc > nabywca auta. > Proste jak drut. Ty nie rozumiesz. Ja nie podważam, ze takie są przepisy. Bo takie rzeczywiście są. Zwrot otrzymuje obecny właściciel. Ale ja poruszam kwestię, że te przepisy są ABSURDALNE!
  5. > wielokrotnie podano. jest właścicielem tego OC. i stanowi dla TU mniejsze ryzyko niż poprzedni - > i do tego taniej. > no nie musi. > bo sprzedał OC z samochodem. i tak samo nie musi zapłacić zwyżek jeśli nowy właściciel ma takowe. to w takim razie doszliśmy do bardzo ciekawej teorii: jest to chyba precedens w dziejach, by osiągnąć dochód ze źródła, w które nie zainwestowało się wcześniej ani grosza Zakup samochodu nie jest taką inwestycją. Bo dopiero jego sprzedaż z zyskiem miałaby takie znamiona.
  6. > no tak. lepiej niech nie dostanie i TU ją zatrzyma. no to byłby dopiero idiotyzm. podaj mi logiczne uzasadnienie należnego zwrotu nadpłaconego OC NOWEMU WLAŚCICIELOWI. On i tak ma tą polisę ważną, na niezmienionych zasadach - termin ważności ten sam. Wiec jemu zwisa i powiewa ten fakt - dokładać nie musi. W takim razie dlaczego poprzedni właściciel nie otrzyma tej forsy?
  7. > Niech bedzie dumny z syna, a jak mlody na swoim to po paru takich akcjach nauczy sie wyborow w > zyciu dokonywac. tam akurat nie było wyjścia. Młodzian po 2 miesiącach od kupna stracił pracę, a że auto na kredyt, którego spłaty rodzice przejąć nie chcieli, musiał je sprzedać i spłacić. A i tak mu zostalo koło 2tys. do spłaty.
  8. > Zaproponuj im to. bardzo chętnie. Tylko wiesz jaką siłę przebicia ma jednostka? Przez to poruszam temat na forum, by się tym więcej osób zainteresowało. Zwłaszcza Ci, którzy płacą wysokie OC.
  9. > Dobra, co sprzedales i ile na to "stracone OC" wybuliles za frajer? nie ja. Ja nie mam zwyżki za wiek Kolega przy piwie, mi opowiadał, że jego syn tak wtopił ponad tysiaka.
  10. > ale sęk w tym że to nie ma żadnego znaczenia. Sprzedajesz OC razem z autem. nie ważne ile za anie > dałeś. dałeś tyle ile musiałeś, bo takie masz zniżki... i zapominasz o temacie. miałoby sens to, co piszesz ale nie ma. Wiesz kiedy miałoby ten sens? Jeśli kupującemu nie przysługiwałaby żadna rekalkulacja. Czytaj: raz zapłacone OC nie podlega zwrotowi, nikomu. Wtedy jasne. Ale nie, żeby nowy właściciel dostał moją kasę. Z jakiej racji?
  11. > Również prawdopodobne jest, że będzie miał droższe OC niż Ty. Dopłaciłbyś mu wtedy? Skąd. To on ma drożej i to jego sprawa. Ale jak widzisz, tutaj działa to prawidłowo. Każdy płaci ZA SIEBIE. Ale też każdy ma prawo do zwrotu wpłaconej przez SIEBIE kasy. > Oczywiście. Naczytałem się to wiem. To jest tak: sprzedajesz coś komuś i zamiast się cieszyć z > transakcji to spać Ci nie daje myśl, że ten ktoś mógł zrobić lepszy interes od Ciebie. Do tego > stopnia że się w Internecie pytasz jak by mu tu zrobić na złość żeby przypadkiem nie miał > więcej niż Ty. > Niektórzy uważają to za jedną z naszych cech narodowych. No wiesz, jakbym sprzedawał samochód warty 8tys. zł, gdzie za samo oc zapłaciłem 2 koła i gdybym wiedział, że nowy właściciel sobie z tego przygarnie pewnie z 1500zł dla siebie, to by mnie szlag trafił. Tak jak 99% osób na tym forum. Bo ten 1 % na to stać.
  12. > A jak on jutro znajdzie na tego strucla nabywcę-arabskiego szejka-kolekcjonera co mu da worek złota > za to auto? To ci dopiero będzie zysk! > Będziesz mógł z tym żyć? Syndrom psa ogrodnika musi strasznie w życiu przeszkadzać. 1) zapłaci podatek od sprzedaży przed upływem 6-ciu miesięcy od dnia nabycia. Podatek wyniknie z różnicy w kupnie, a sprzedaży. Jest to w pełni legalne i nazywa się HANDLEM. Taniej kupię, drożej sprzedam. Różnica minus podatek = mój zarobek. 2) otrzymując zwrot nadpłaty OC po byłym właścicielu auta również osiągasz dochód. I nikt w tym kraju nie wpadł na to, że to również podlega podatkowi. Kup takie 3 samochody w roku i możesz w ten sposób zarobić na samych polisach ładnych parę tysięcy.
  13. > A jak bym się zorientował że masz nóż na gardle to jeszcze bym cenę zaniżył do granic > możliwości i dopiero wtedy byś płakał. myślę, że tym zdaniem sam spuentowałeś swój tok myślenia - taniego cwaniaczka. Bardzo mocno, z całego serca Ci życzę, byś kiedyś sam znalazł się w takiej właśnie sytuacji, że Twoją nadpłatę z OC przejmie nowy właściciel i sobie za to kupi np. nowy telewizor. Tacy jak Ty, chyba rozumieją pewne rzeczy właśnie w momencie, gdy sami w nich biorą udział. Z pozycji osoby trzeciej łatwo się feruje wyroki.
  14. > Ależ jest to samo. Kupiłeś i tracisz przy sprzedaży. Dolicz do ceny albo pogódź się z prawami rynku > i tyle. bzdura. Jak kupisz auto z nowym radiem, oponami i je na drugi dzień wyciągniesz i sprzedasz, to skutek jest taki, że nie ma radia i opon ale masz gotówkę. Co to za interes? A jak dostaniesz zwrot nadwyżki z polisy OC, to polisę masz nadal ważną. A kasę siup do kieszeni.
  15. > A jak kupisz przed sprzedażą komplet nowych opon? A ten łapiduch kupujący weźmie, je sprzeda i > sobie jakieś tańsze używki wsadzi? Czy nie powinien Ci oddać różnicy? Przecież nie będziesz > jakiemuś tam kupującemu sponsorować różnicy w cenie!!! > Takiego typu to jest myślenie. nie porównuj opon z OC. Po pierwsze opony sprzedają każdemu po tej samej cenie. Nie ma zwyżek/zniżek. Po drugie nowe opony relatywnie podnoszą wartość przy sprzedaży (chociaż te kilka stów) i można się na to powołać przy sprzedaży. Chociażby nie zgadzając się na żadne targi. Z OC jest inaczej - jak powiesz, że zabuliłeś tydzień temu 2 tysiaki za OC na rok z góry, to co najwyżej kupujący ci współczuje. Na tym koniec, bo auto musi mieć OC ważne w momencie sprzedaży. A, że Ty płacisz 2tys, a on 300zł to już inna sprawa. Inna, bo nie ma tego w przypadku zakupu opon. Ponadto OC nie podnosi wartości auta!
  16. > No to jak masz widzimisię to płać. > No to jak nie masz z czego utrzymać to jeszcze powinieneś kupującego po rękach całować. > Ale kolego... Jak nie miałeś dość rozumu i kupiłeś starego grata z wielkim ubezpieczeniem z powodu > widzimisię, nie oszacowałeś kosztów i musiałeś go potem sprzedać bo Cię na niego nie stać to > do kogo masz pretensje za to że stracisz? Za głupotę się płaci. Jedno ALE: gdybym stracił na zasadzie, że całość przepadła i nie zobaczy tej forsy nikt, to jeszcze by to uszło. Ale do cholery - z jakiej racji kupujący ma prawo do kasy, którą ja wpłaciłem, a nie wykorzystałem? No nie udawaj, że nie rozumiesz.
  17. karolKK odpowiedział arek_m na temat - Motokącik
    to ja się podłączę i zapytam o przytoczony tutaj Shell Helix Ultra 5W/40 Jeżdzę na takim, w Hondzie Civic. ASO leje to podobno również na przeglądach (serwisuję poza ASO). Jakie opinie ma ten olej?
  18. > "Stać Cię na krowę to i na łańcuch też powinno" oj chłopie, to już argument zupełnie spoza tematu głównego. Nie rozmawiamy czy kogoś stać, tylko jak jest to rozliczna przez TU.
  19. > Jak ktoś ma olbrzymią składkę i myśli o sprzedaży (a prędzej czy później każdy sprzedaje) to bierze > OC w mbanku z 12 ratami i jest w plecy minimalnie 1 dzień tj. 8zł. a maksymalnie 30 dni tj. > 243zł > A jak ktoś wykupuje OC za 3k PLN u najdroższego ubezpieczyciela, płaci z góry całość, za chwile > auto sprzedaje to domniemywam, że pieniądze te mu powiewają i nie będzie mu przykro Pełna zgoda. Ja nie neguję, że można zrobić mnóstwo kombinacji alpejskich, porozkładać na 12 rat, na 4 raty i w ten sposób sobie uratować czasem sporą kwotę. Ale zwróć uwagę na to, że ja nie mam zarzutów do ludzi, że są głupi/nie znają się , nie umieją liczyć, tylko do przepisów prawa, regulujących kwestie obowiązkowych (OBOWIĄZKOWYCH!!) ubezpieczeń komunikacyjnych. Z tego, co napisałeś, to Państwo premiuje tych cwańszych, a tych trochę mniej cwanych wysyła na drzewo. Ustawodawca powinien tak skonstruować przepisy, by nie miało znaczenia co, kto i jak pomyslał. Nikt mi nie zabroni kupić OC na rok z góry, za 2000zł (bo tak mi wychodzi w większośći TU) i miesiąc później sprzedać auto. Mogę dostać propozycję pracy za granicą, nagle potrzebować gotówki. Sytuacje awaryjne. Wówczas uważam, że jeśli nowy właściciel ma tą skladkę np. w wysokości 400zł, to resztę PZU powinno mi przynieść w zębach, bez mojego nawet dopominania się. Sytuacja, w której zwrot przysługuje nowemu właścicielowi, to - tak jak napisał WaWer - zupełne kuriozum. Popieram, że jest to przychód, z którego należałoby się rozliczyć z US.
  20. > Ktop wymyślił? > Pewnie zakłady ubezpieczeń, bo najczęściej nie informują o potrzebie rekalkulaci (w moim przypadku > było to ostatnie 2x z rzędu). > Oczywiście nie informują jeśli ni ma potrzeby dopłaty do składki. jesteś pierwszym w tym wątku, który zrozumiał o co chodzi. A chodzi o to, że jeśli zwrot różnicy (rekalkulacja) jest fakultatywny, na wniosek nowego właściciela, to nie złożenie tego wniosku powoduje, że całą kasę należną do zwrotu przygarnia ubezpieczalnia. Oczywiście nie informując o tym nikogo.
  21. > jak wymienił olej, to też go nie wyleje przecież i nie wleje starego. tak samo przegląd. ma byc i > tyle, to nic ze nie "wykorzystasz" całego okresu do kolejnego przeglądu. auto to skarbonka - > kalkulowane ryzyko i decyzja sprzedającego. > nie rozumiem, gdzie doszukujesz sie problemu. Myślę, że nie jest to dla Ciebie problemem, bo zakładasz " parę setek" różnicy w wysokości składek. Audi A6 2.4 benzyna, 2000r. 1) Sprzedawca: rocznik 1990, zwyżka 30%, miasto Poznań Koszt OC na rok 2927zł wg. kalkulatora pzu on-line 2) Kupujący: rocznik 1972, zniżka 60%, miasto powiatowe na drugim końcu Polski. koszt OC na rok wg. tego samego kalkulatora to 572zł. Różnica jak widać to ~~2400zł. No nie wiem jak Ty ale ja bym się mocno wkurzył jako sprzedawca, że kupujący za tydzień pójdzie to pzu i weźmie sobie różnicę. Przypominam, że jako sprzedawca nie masz na to wpływu. OC ma być ważne w dniu sprzedaży. Jak dorzucisz te 2,400zł do ceny to Cię wyśmieją i pójdą szukać dalej.
  22. > jego problem, że zapłacił OC z góry na rok, skoro sprzedawał auto. np. sytuacja życiowa go zmusiła do sprzedaży, której podczas płatności OC z góry na rok nie zakładał.
  23. > ale co mają wychwycić? przeciez znizki każdy liczy indywidualnie - od bezwypadkowosci, wieku, czy > stażu. do tego każdy TU kombinuje masę kruczków, wykluczeń i zwyżek. możesz wypowiedzieć umowe > i zmienić ubezpieczyciela. > realnie NIEWYKONALNE systemowo. do tego zgłaszanie sprzedaży też leży, ja np. tego nie robiłem > nigdy (a sprzedawałem naście samochodów). > poza tym kogo obchodzi jakie ma zniżki nowy kupujący vs stary? ma większe - dostanie zwrotke. ma > mniejsze - dostanie zwyżkę. sprzedającemu nic do tego. Twoje rozważania są błędne już w założeniu. OC idzie za SAMOCHODEM, a nie jest przypisane na człowieka. W takim razie jeżeli samochód zmienił właściciela na takiego, co ma większe zniżki (i to znacząco wpływa na kwotę składki) to nie dokonanie rekalkulacji składki wg. zniżek obecnego właściciela jest czystym zyskiem ubezpieczyciela. Idąc dalej. Nowy właściciel może tej rekalkulacji dokonać, wtedy dostanie nadpłatę poprzedniego właściciela. Jakim prawem? Dlaczego on ma dostać zwrot nadpłaty, a nie ten co zapłacił? Po drugie - jeśli nie złoży wniosku o rekalkulację to TU nabierze wody w usta i sobie należny zwrot zatrzyma. Należy tu rozgraniczyć rekalkulację od wypowiedzenia umowy.
  24. > No dobra, a pytanie z innej beczki. Chociaż też dotyczące ubezpieczenia. > Mam samochód, OC płacę na raty (mBank) - 12 rat. Dopiero co we wrześniu rozpocząłem wpłaty. > Sprzedaje samochód. > Czy mogę wystąpić do ubezpieczyciela o nie pobieranie kolejnych 10 rat? Dobre pytanie. Według mnie, umowę zawarłeś wraz z pierwszą ratą/wpłatą. Musisz zapłacić resztę, bo inaczej nowy właściciel by nie miał OC jak byś nie wpłacił. A mieć musi.
  25. > A skąd wiesz, że te 7 tyś nie zawiera właśnie tego tysiaka z OC? ze średniej z otomoto? z wyceny infoekspert i innych? Z ogólnego stanu pojazdu w stosunku do innych egzemplarzy? Przy tak małych kwotach, każda podwyżka jest zauważalna. > Już pisałem, nie chcesz zapłacić 7 tylko 6 to podpisujesz papier o zrzeczeniu i kupuje sobie nowe > OC za te Twoje 300zł. Przy sprzedaży/kupnie - zapewniam, że nikt o tym nie myśli. A kasę przytula TU. Bo rekalkulacja też jest na wniosek - nowego właściciela. Bez wniosku różnicy nie ujrzy nikt.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.