Zawartość dodana przez karolKK
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> nie wiem czy wiesz, ale na gwarancji usterki naprawiaja za darmo, Ty masz jedyni obowiazek zjawania > sie na przegladach, ktore w moim przypadku kosztowaly 600zl rocznie. A zepsuło Ci się coś w tym czasie? Czy tylko wymiany oleju z filtrami? No chyba nie zepsuło, bo za mało zer w tej kwocie.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> nie uwierzę, że regenerowane turbo pożyje tak samo długo jak nowe. Co do reszty, to możemy najwyżej > spekulować. Na pewno różnica w cenie była warta zaryzykowania. my tu nie mówimy o różnicy w cenie rzędu 1000zł tylko 6000zł czyli połowę mniej/więcej. Takiej kwoty kuzyn zwyczajnie nie miał do wydania - bo jak by miał to pewnie by zapłacił. Co zatem miał zrobić, kredyt wziąć?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Ale od tego jest klient zeby decydowac. Ja bym sie nie zgodzil. > Oczywiscie dobry warsztat ma tez wyzsze ceny. Podstawowym ich problemem jest brak narzedzi > diagnostycznych bo te sa drogie i nei sposob kupic do wszystkich aut. Możesz mi powiedzieć co masz na myśli pisząc narzędzia diagnostyczne? Chodzi Ci o interfejsy komputerowe czy jeszcze coś ponadto?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> no i co? Dostał gorszej jakości części (regenerowane, to nie nowe), DKZ i sprzęgło założę się, że > też innego producenta, niż w ASO, czyli dostał to, za co zapłacił, gorszą jakość za niższą > cenę, jego wybór Fakt, o producentów części nie pytałem, trzeba by zerknąć w FV (którą też dostał z wpisanym przebiegiem). Ale jeżeli fabryczne DKZ padło mu po 140kkm , to niech ten zamiennik wytrzyma połowę tego dystansu. W jego przypadku 70kkm do 3 lata jazdy. O ile nie sprzeda do tego czasu.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> takie procedury że zamiast samych szczotek to wymienia Ci caly alternator, oczywiscie zaplacisz > kroci, ja dziekuje za takie procedury dodajmy, że średniorozgarnięty mechanik z zapleczem dokona kompletnej regeneracji alternatora w góra 4-5h i za góra 400zł. Życzę powodzenia w dostaniu nowego za 400zł
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> to są Twoje doświadczenia. Ja np. mam całkiem inne. U tak zwanych "niezależnych" mechaników > spotkałem się głównie z druciarstwem i partactwem. Przez co miałem potem tylko stracony czas i > więcej kosztów. Fiata serwisuję od sześciu lat w ASO, nawet na wymianę oleju tam jeżdżę, > zawsze jestem spokojny, że mogę zostawić samochód, zrobione będzie co trzeba, nic nie zepsują, > nie będą dziadować i na siłę oszczędzać (nie stać mnie na to), tylko powiedzą jak coś będzie > do wymiany. I jestem zadowolony Wiesz, mam niezłą ripostę na Twoją wypowiedź - niezłą, bo życiową. Mój kuzyn jeździ A6-tką 2.0 TDI z 2006r czyli tym najgorszym z możliwych jeśli chodzi o choroby wieku dziecięcego tego silnika (poprawili chyba z tego co wiem dopiero po roku 2008). Auto kupił jako 4 letnie w 2010r, będąc jeszcze kawalerem. Mimo, że po gwarancji z każdą pierdołą jeździł do ASO Audi. Mówię tu nawet o wymianie żarówek w tylnych lampach czy wymianie wycieraczek (tam też je kupował). Wielokrotnie mówiłem Mu Krzysiek, ale po co Ty tak szastasz tymi pieniędzmi - przecież tam pracują ludzie, co mają takie same ręcę jak wszędzie indziej. On mi zawsze odpierał, że go stać i że dostaje na wszystko fakturę z wpisanym przebiegiem i będzie mu łatwiej auto sprzedać. Acha, no dobra. Bogatemu wolno. Do czasu. Na dzień dzisiejszy jest 2 lata po ślubie, nie mieszka już z rodzicami i ma rocznego dzieciaka. No i pech chciał, że jakoś w październiku tego roku padło mu najpierw DKZ, a 300km później (DOSŁOWNIE 300km PÓZNIEJ) padła turbina. Pojechał do ASO i mu zaproponowali : - nowe turbo - wymianę DKZ na nowe - wymianę sprzęgła, bo już było widać jego kres Za częśći plus montaż 11kpln wyszło. No to chłopak zaczął myśleć co dalej bo kwota najwyraźniej go przerosła. Pojechał do warsztatu zrzeszonego w sieci Q-service, gdzie zaproponowano: - regenerowane turbo - wymianą DKZ na nowe - wymianę sprzęgła na nowe Za całość (regenerowane turbo 1400zł) policzyli go około 5kpln. Myślisz, ze się zastanawiał? Także tak długo ASO jest fajne jak się jeździ na czynności obsługowe ale jak się coś grubszego uszykuje to większość ludzi bez kredytu nie da rady sfinansować tych 300zł/roboczogodzinę i stawek za części oryginalne.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
Wszytkie moje samochody, które miałem przez ostatnie 10 lat serwisuję sam. Wymieniam oleje (zdaję do warsztatu kumpla do utylizacji), filtry, drobne elementy zawieszenia typu łączniki stab., klocki hamulcowe z tarczami, reguluję zawory w Japończykach. Robię to jako pasjonat, mam komplet narzędzi warsztatowych. Uważasz, że mój samochód przy sprzedaży z wyraźnym zaznaczeniem ,ze serwisowałem go JA SAM będzie mniej warty od takiego z ASO, co to połowę czynności robi jakiś uczeń-gówniarz na praktykach z zawodówki?
-
Prosba o diagnoze - przybywa oleju
w jaki sposób sprawdzasz poziom oleju? Zawsze na zimnym? Zawsze na idealnie równej powierzchni? Miałem kiedyś podobne problemy z autem, benzynowym. Otóż w miesiącu X oleju było 1/2 skali, a 2 m-mce później zrobiło się 2/3. Nie mogłem za diabła dojść o co chodzi. W końcu (siedziałem wtedy przed domem z piwem i gapiłem się na obejście) zauważyłem, że miejsce w którym zawsze parkuję, o którym zawsze myślałem, że jest 100% płaskie i równe takim NIE JEST. Był lekki spadek. Przeparkowałem auto tyłem, za 3 godziny po wystudzeniu sprawdziłem. Zamiast 2/3 było nieco mniej, niż 1/2. Spadek był tak minimalny, ze mieszkając tam od 2 lat zauważyłem go dopiero po 2 latach przypadkowo.
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> yhy masz fajne podejście, szkoda klawiatury podejście mam życiowe, w kraju gdzie co drugi obywatel kombinuje jak orżnąć drugiego.
-
Jaki art. na zdjęcie z puszki?
> jak bez pkt. to 500 miedziakow to ile leciałeś?
-
Jaki art. na zdjęcie z puszki?
> czyli mogą w ciemno wystawiać blankiety nawet kask nie widać dzioba kierowcy... i liczyć że ktoś > zapłaci ... Kasa Misiu, kasa. Chodzi tylko o kasę. Zawsze chodziło, ale jako, że teraz dziura budżetowa większa to i metody coraz brutalniejsze. Jeśli nie wiesz kto jechał, zdjęcia nie ma, miejsce zdarzenia na drugim końcu PL, mandat proponowany 300zł to szybko kalkulujesz co się bardziej opłaca - urlop z pracy, paliwo w 2 strony i zmęczenie czy przelew 300zł bez punktów - wskazując właściciela pojazdu. Banalnie proste.
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> Fajny ten ślad, pacjent przyszedł aby powiedzieć, że nic mu nie dolega Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Ja nie neguję tego, co już kilka osób tutaj pisało, że objawy mogą wystąpić później. Ale w tym celu nawet prewencyjnie dobrze jest zajrzeć do szpitala, z informacją, że był taki i taki wypadek/kolizja i np. dziwnie się czujesz. Wcale nie musisz być tam niesiony na noszach, by miała taka wizyta jakiś wydźwięk w przyszłości.
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> A jak już stawiłaś się w szpitalu to ....... ? > Czy powiedziałaś; czuję się OK a oni i tak zrobili Ci badania które wyszły OK i jaki to miało sens > ? > A jeśli po takich badaniach źle poczujesz się dopiero dnia następnego to .... ? To masz podkładkę, że w ogóle było takie zdarzenie, które spowodowało wyraźną obawę o swój stan zdrowia, gdzie w tym celu zgłosiłeś sie do szpitala. Taka wizyta zostawia ślad, więc na pewno nie będzie problemu z uzyskaniem odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu, który ujawni się nawet tydzień po zdarzeniu.
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> i wg. Ciebie lekarz nie odróżni wyrżnięcia łbem o krawężnik czy chodnik od uszkodzenia kręgów > szyjnych z powodu otrzymania strzału w tył auta? > Gratulacje. " - Panie Doktorze, wczoraj miałem stłuczkę, w której wjechano mi w tył auta i dziś boli mnie odcinek szyjny + mam zawroty głowy " - " ale mi to wygląda na potknięcie" Tak sobie to wyobrażasz? To czytaj co poniżej. " - co mi Pan mówi, jakie potknięcie - proszę, to oświadczenie sprawcy wypadku z wczoraj" - " Acha, no to sprawa jasna. Piszemy, że wskutek wypadku". Koniec tematu.
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> Ale co mogło być w oświadczeniu.. Kolega napisał że dopiero później gorzej się poczuł i poszedł do > lekarza, więc co mógł napisać w oświadczeniu Myślę, że gdyby napisał to w oświadczeniu, to nie byłoby tego tematu
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> Normalnie na podstawie opisu lekarza Opis lekarza może być i na 100% po Twojej myśli (poszkodowanego) ale w żaden sposób nie wiąże to tej konkretnej kolizji z tymi obrażeniami. Zapytam po raz wtóry - co stoi na przeszkodzie, by godzinę po stłuczce, wracając np. z garażu przewrócił się na chodniku i walnął tyłem głowy w krawężnik? Raz, dwa wpadnie na pomysł, by lecieć na SOR i podpiąć swoją nieostrożność pod stłuczkę sprzed kilku godzin. Ja nie oceniam autora tematu tylko sugeruję, że mogą pojawić się schody przy próbie uzyskania odszkodowania z tego tytułu.
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> Obecność policji niczego nie warunkuje. A już na pewno nie wypłatę odszkodowania za szkodę osobową > z OC sprawcy. No jak NIE WARUNKUJE?! Czytałeś przepisy w tym zakresie? Masz wręcz obowiązek wezwać policję jak są osoby ranne, przy czym nie na tej zasadzie, że jedna ręka leży po jednej stronie ulicy, a korpus po drugiej tylko nawet w razie zranienia, BÓLU GŁOWY, MDŁOŚCI czy stłuczenia. Autor pisze wyraźnie, że wyszedł z samochodu i się zakołysał, więc czemu to zbagatelizował? Co tu jest jeszcze do tłumaczenia?
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> I co z tego , że podważy? Naprawdę szkoda udzielać takich porad jeżeli nie ma się zielonego pojęcia > o prawie, bo nawet dobre chęci mogę niekorzystnie wpłynąć na sytuację Autora tematu Dobrze, w takim razie uznajmy, że ja jestem w kompletnym błędzie, a Ty dobrze poinformowany. Wytłumacz w takim razie na jakiej podstawie TU sprawcy ma zawierzyć "poszkodowanemu" i wypłacić odszkodowanie związane ze szkodą osobową jeśli: - nie było policji, a być powinna tam gdzie są osoby poszkodowane - nie ma słowa o osobach poszkodowanych w oświadczeniu stron i odpowiedz mi mi na pytanie czemu TU miałoby uwierzyć w przedstawiony wariant wydarzeń nie biorąc pod uwagę, że np. poszkodowany potłukł się na chodniku godzinę później i próbuje to podpiąć pod stłuczkę. Tylko logicznie i treściwie wytłumacz skoro wiesz coś, czego ja nie wiem. ???
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> you made my day > Ale z jednym się zgodzę, że w takich wypadkach warto wzywać policję. Każdy prawnik, którego wynajmie strona przeciwna. Nie rozumiem z czego ten śmiech, skoro prawnik zostanie wynajęty w celu obrony, to pierwsze co zrobi to podważy deklarowany stan przez pokrzywdzonego.
-
Miałem dzwona - mam pytanie
> i ma święte prawo domagać się zwrotu kosztów od TU sprawcy. To samo tyczy się leczenia i kosztów > NFZ. Zapytam nieco nieśmiało, jak udowodni TU sprawcy, że uszczerbek na zdrowiu nastąpił w wyniku tego wypadku (bo to już podchodzi pod wypadek, powinna być policja). Miałem kiedyś podobną przeprawę z TU i powiem Tobie, że praktycznie każdy ubezpieczyciel ma (nazwa zależna od TU) swoje rozbudowane działy przeciwdziałania wyłudzeniom, kontroli, weryfikacji stanu faktycznego z deklarowanym. Taka sprawa jak przedstawiona w tym wątku z automatu trafi w taki dział.
-
Miałem dzwona - mam pytanie
Policji nie było, w oświadczeniu słowa o tym nie było więc każdy prawnik wyśle Cię na drzewo. Równie dobrze mogłeś się wyrżnąć na chodniku 2h po zdarzeniu i stąd objawy. Szczerze współczuję uszczerbku na zdrowiu ale linia obrony strony pozwanej będzie jak wyżej.
-
Od jakiego samochodu mogą być te części lampy?
> Golf 4 chyba trochę za wysoko to uszkodzenie na Volvo jak na wyrządzone przez Golfa
-
swap silnik dywagacje
> wg kolegi to po co moment jest niby potrzebny ? > bo mam takie dziwne wrazenie ze kolega to zafascynowany marketingowo telewizyjnym bełkotem > jest a po co Twoim zdaniem w ogóle wkłada się silniki diesla do dostawczaków? Można przecież benzynę i fabryczne LPG. Generalnie nie wiem zbyt o co Ci chodzi w tym pytaniu - mam Tobie tłumaczyć co to jest moment obrotowy i do czego jest potrzebny?
-
Jakie części zamienne?
> Przednie zawieszenie wymaga okresowego zadbania. Po wizycie u mechanika wyrok brzmi: łączniki > stabilizatora, gumy stabilizatora i tuleje wahaczy. Szukając części wszedłem na stronę dużego > sklepu internetowego, wrzuciłem dane w wyszukiwarkę i... > OPTIMAL > RTS > SIDEM > MOOG > TRW > FEBI BILSTEIN > SWAG > DELPHI > SASIC > MEYLE > LEMFÖRDER > QUINTON HAZELL > FAI AutoParts > A.B.S. > VAICO > MONROE > ORIGINAL IMPERIUM > TRISCAN > METZGER > KAMOKA > SPIDAN > BENDIX > ZWARIOWAŁEM 22 producentów jednego łącznika stabilizatora, a jedynie dwie/trzy nazwy coś mi > mówią... Do tego rozstrzał cenowy od 30 do 170 zł. > Dlatego pytam: jak oddzielić ziarno od plew oraz gdzie czai się chińczyk? > Ogólnie rzecz biorąc: którzy z powyższych producentów, Waszym zdaniem, wykonują porządne części > zamienne? z części, które podałeś bezapelacyjnie LEMFÖRDER
-
swap silnik dywagacje
> golf 3 1.6 -128nm tyle co 1.9d > golf 4 1.6 -148Nm > w t4 montowano jeszcze 1,8 pb 67km oraz 2.0 84km to też znalazłem. Nie mogę za to znaleźć momentów diesli z T3