Zawartość dodana przez karolKK
-
jakie wycieraczki do prędkości 150+
> Witam, > jak w temacie, jakie polecacie kupić wycieraczki, żeby zbieraly z szyby przy prędkościach 150+. > Testowałem już różne i płaskie i zwykłe ale powyżej 140km/h już żadne nie zbierają tylko jakby > przejeżdżają "nad wodą". > Auto to Astra F Tzn jeździsz 150+ w deszczu, czy po mokrej nawierzchni bez opadu?
-
Odśnieżanie ulic.
> juz widze jak te autobusy by jezdzily... a osobówki to niby jak jeżdżą?
-
Odśnieżanie ulic.
> Czekam z utęsknieniem na taki widok > Śnieg/lód i zero reakcji od służb to byłoby piękne - po 3 dniach ludzie by się nauczyli jeździć autobusami i taksówkami = ruch byłby mniejszy i tym samym ryzyko stłuczki mniejsze.
- Gołoledź
-
AUTODOFINANSOWANIE
> Jesteś pewien, że odpisujesz odpowiedniej osobie? jezeli tez tak wtopiles to odpowiedniej, a jesli nie to na pewno nie Tobie. A tak po ludzku- chyba jasne,ze nie Tobie, zwykly blad.
-
Czy w takiej sytuacji ESP pomoże?
> Nie wiem jak w Swarzędzu, ale w Krakowie są ulice w mieście, gdzie jest ograniczenie do 80. Nie > mogę tam jechać 70 po śniegu? według mnie możesz nawet 170, bylebyś podczas takich manewrów w takich warunkach pogodowych kogoś nie zabił. Bo Twoje życie w tym wszystkim akurat mnie nie interesuje, bo sam za siebie decydujesz.
-
Co jest warte nowe Punto ?
> wystarczy 4 osobowa rodzina (kazdy z PJ) i 2 auta nie rozumiem co miałeś na myśli? Że każdy z tej czwórki robi 15tys rocznie?
-
Czy w takiej sytuacji ESP pomoże?
> ochłoń > Przecież nie piszę, że jeżdżę tyłem przez miasto i robię każde skrzyżowanie bokiem. Piszę o > możliwościach ESP, nie korzystam z tego na co dzień, kiedyś sprawdzałem jak to działa, ot > tyle. nie potępiam jeżdżenia 70km/h na lodzie, śniegu. Ale rób to na torze albo zamarzniętym jeziorze, gdzie nie ma żywej duszy. Coś Ci nie wyjdzie i skasujesz kilka istnień ludzkich.
-
Czy w takiej sytuacji ESP pomoże?
> Faktem jest, że w zimie można śmiało gnać po mieście nawet i nie bać się lekkiego poślizgu przy 70 > km/h bo system sam prowadzi auto jak po szynach, trzeba znać tego granice. za takie wypowiedzi powinni odbierać PJ dożywotnio.
-
Czy w takiej sytuacji ESP pomoże?
Uważam, że nie wolno polegać lub próbować polegać na jakichkolwiek usprawniaczach jazdy typu ESP, kontrola trakcji, nawet ABS. W obu swoich samochodach mam te usprawnienia ale jeżdzę tak jak by ich nie było. Po prostu liczę tylko na siebie. Tak jak 20 lat temu jak zaczynałem jazdę samochodem - maluchem. Dobrze na tym wychodzę bo robiąc rocznie 30-40kkm różnymi samochodami, przez 20lat posiadania PJ jeszcze nie miałem nawet stluczki.
-
Co jest warte nowe Punto ?
> Kolega z pracy się uparł > Swoją przygodę z Fiatem skończyłem na Seicento. Da się tym Punto jakoś wygodnie jeździć? jeździłem sporo Punto EVO. Głównie trasy, silnik 1.4 8V. 77KM Zawieszenie zestrojone na komfort, nie szaleństwa. Silnik wybitnie do miasta, w trasie brakuje mu minimum 15KM. Nie wiem jak da się jechać jeszcze słaszym 1.2 8V 65km, bo auto waży prawie 1100kg. Ogólnie sprawia bardzo dobre wrażenie, materiały całkiem dobre i przyjemne w dotyku, wzorowa ergonomia kokpitu. Jak na autko klasy B jest b. duze (ponad 4m). Plus za całkiem bogate wyposażenie standardowe.
-
AUTODOFINANSOWANIE
> Ale wy nie jesteście oszukani .... tylko naiwni ... > Co trzeba mieć w głowie ... żeby pchać się w kredyt na niekorzystnych warunkach + inne opłaty nie > mając na jego spłate ?? ..... > Nie dało nikomu do myślenia ,że skoro nie jeździ się z reklamami jakiś firm , tylko z jedną tej > firmy , która to oferuje, to oni nie mają zewnętrznych źródeł finansowania ?? > Od razu to daje do myślenia na kim zarabiają ... > Ale jak tak łykacie wszystko jak pelikany.... to przekaż reszcie , że mam kołpaki do Opla do > sprzedania za 5 tys zł Może być w kredycie mechanizm myślowy taki sam jak w przypadku Amber Gold. " Będę cwańszy od innych, zarobię więcej, kupię super furę na kredyt, a jacyś frajerzy będą mi płacić. Cała wieś będzie mi zazdrościć". Co do zasady to nikt nikogo nie oszukał - wzięliście kredyt bankowy i to jest wasz kredyt, wy go musicie spłacić. Jak liczyliście, że firma ADF będzie w ogóle istnieć przez cały okres kredytowania samochodu czyli np. 6 lat to jesteście naiwni do kwadratu.
-
AUTODOFINANSOWANIE
> tak. a teraz się organizują w klub poszkodowanych naiwnych... i tak w kółko. mam sąsiada co też wtopił w ADF. Wziął sobie Megane kombi, nowy model (chyba 2011). Było to jakoś pół roku temu. Od razu zaczął mieć "maniery", nosić spodnie na kant (wcześniej jeansy cały rok), okularki ciemne dopasowane kurtki. Jechał po okolicy specjalnie pręskością patrolową, by więcej osób widziało jaki to przeskok - z megane I na III. Aż kiedyś go spotkałem pod domem i pytam, cześć sąsiad, co to za służbówka, gdzie pracujesz? Hahahaha, najpierw konsternacja, że jak to nie wiem o takim projekcie AUTODOFINANSOWANIE? Ja mówie, że nie pierwsze słysze? A, paaaanie bo to taka super sprawa, że oni płacą za samochód, a ja wybiieram i tylko trzeba reklamy wozić. Stopniowo go przypierałem do muru, wyszło że wziął kredyt na 72miesiące, że GPS wozi, że myć musi.... Cięnką minkę miał na koniec rozmowy, bo szacun prysł. A teraz skądinąd wiem (mamy wspólnych znajomych), że mu ADF wypowiedział umowę. Już tak wolno nie jeździ po mieście, raczej przemyka niezauważony. A, i auto ostatnio jakieś brudne wciąż jeździ - umowa go już nie wiążę, nie musi być czysty wciąż
-
AUTODOFINANSOWANIE
> Tak na prawdę nie interesują mnie opinie czy uważacie nas - oszukanych za idiotów czy nie. Idea > założenia tego forum było zauważenie problemu i ostrzeżenie jak największej ilości ludzi. > Założyłam takie forum również na Gazeta.pl i proszę dzisiaj jak było już 32 wpisy nagle moje > forum zostało skasowane i już !!!! Bez żadnej uwagi do mnie. Ci ludzie czyszczą internet aby > jak najmniej złych informacji o ich działalności dotarło do publicznej wiadomości. Dlatego > jestem wam bardzo wdzięczna za jakiekolwiek wpisy. To powoduje ze jednak mój apel dociera do > poszkodowanych.!!!!! Jeszcze raz trzymajcie się z dala od ADF!!!! jedno pytanie: wzięłaś kredyt w banku na auto? Wzięłaś. Kto spłaca kredyt, Ty czy ADF? Według moich informacji spłaca użytkownik/kredytobiorca. Z góry należało szacować ryzyko, że firma krzak, co to wyrosła spod ziemi nagle, równie nagle może paść. Nie bronię ADF-u, ale tłumaczę swój punkt widzenia, który jest niezmienny wobec jakichkolwiek argumentów - chciałaś za darmo samochód. No to masz...
-
Test drive 50km/h
> A cóż takiego nienudnego jest a alfie? nie nudzisz się, bo wciąż ganiasz po ASO Swego czasu głośno było o zjawisku "wariat tour" od pamiętnych mocno usterkowych wariatorów w Alfach
-
Test drive 50km/h
> Na HP bawią. Tu jest MK i zaraz ktoś to wywali czekam z niecierpliwością
-
AUTODOFINANSOWANIE
> Tak samo jak niektórzy liczyli że w Amber Gold się dorobią ale weź im teraz powiedz, że sami są sobie winni to Cię błotem obrzucą i ukamienują
-
AUTODOFINANSOWANIE
> Witam. > Napisałaś, że w takiej sytuacji jest 30 osób. Masz kontakt z tymi ludźmi? Ja jestem w podobnej > sytuacji. Ja Ci mogę dać namiar na znajomego co też wtopił
- Podejście właścicieli do mycia aut
-
Sposób na złodzieja
> Czemu gorzej? Ja tez mam garaz za 150zł miesięcznie na blokowisku, od roku, po ponad 10 latach > parkowania pod chmurką i po prostu widze same zalety zarówno latem jak i zimą Ale co Ty dyskutujesz z takimi argumentami... Jedyną trudnością i to przy naprawdę dużych opadach jest łopata w dłoń i odkopanie garażu - 10-15min. Przy normalnych opadach odgarniam otwierając wrota. Wszelkie skrobanie szyb, kucie lodu odpada. Umyte auto w garażu zostawiam na tydzień i wyjeżdżam lśniącym po tygodniu, a po tygodniu stania pod blokiem jest brudne, zacieknięte od deszczu, w lecie zakurzone. Można to przeliczyć na ilość zużytych odmrażaczy do szyb, skrobaczek, rzadsze mycie w lecie bo się nie kurzy itp.
-
Sposób na złodzieja
> Serio masz jakąś paranoje > Z darmowych sposobów to jedynie przycisk na pompe paliwa lub rozrusznik .... > Z tanich to lokalizator GPS , rejestrator itp. > Amatorzy nie kradną takich aut a profesjonaliście i tak ukradną co byś nie wsadził .... > Zaparkuj pod oknami , latarnią , komisariatem , pod kamerą przemysłową i idź spać bez stresu. Ja mam paranoję? Czy Ci co mnie straszą lawetami w tym wątku? Ja tylko pytam jak utrudnić kradzież byle frajerowi w tym fachu. Wspomniałem już, że na fachowca nie ma rady. Swoją drogą to teraz mi się przypomniało jak mojemu wujkowi w latach 80tych skradli malucha miesięcznego, odebrał z Polmozbytu nowego. Było to Boże Narodzenie, chyba drugie święto. Dzień wcześniej wrócili z ciocią od rodziny z drugiego końca Polski, dojechał do domu na oparach paliwa. Tej nocy auto ukradli i zostało znalezione porzucone rano 500m dalej na parkingu pod innym blokowiskiem. Po naprawie stacyjki silnik nie chciał odpalić, bo nie było paliwa To jest chyba naskuteczniejszy sposób na złodzieja, bo chyba żaden się tego nie spodziewa jak mu zdechnie po paruset metrach od miejsca kradzieży
-
Sposób na złodzieja
> Tak na szybko znalezione: > pierwszy artykuł > drugi artykuł > Poza tym czasem na jakimś forum czytałem o przypadkach gdzie auto zdechło w trasie, właściciel > musiał je zostawić na noc i rano już go nie było. Logiczne jest że wtedy też została użyta > laweta skoro auto było niesprawne. > Jak ma być kompletnie za darmo to chyba tak by trzeba robić jak Jaś Fasola - wyjmować kierownice > na noc. Zaskoczenie gwarantowane. > Natomiast ukryty wyłącznik powinien zrobić ktoś z głową - bo samo odcięcie pompy jest mało > skuteczne. Taki ukryty wyłącznik powinien zwierać a nie rozwierać. Trudniej jest go wtedy > wykryć - ale szczegóły to już elektryk może podać jak to wykonać. Ciekawe artykuły, nie powiem bo pomysłowe to ale i maksymalnie bezczelne. Jednak mój samochód, tak jak większość aut nie łapie się pod założenia tego procederu. Samochodem jeżdzę codziennie, nie stoi nawet jednego dnia nieruszany. Do tego codziennie staję w innym miejscu parkingu co już samo w sobie jest sygnałem, że auto nie zimuje. Ponadto musiało trafić na wyjątkowych naiwniaków, którzy niby podeszli spytać co to za powód odholowania ale jak otrzymali bajkę o straży miejskiej to odpuścili. U mnie na osiedlu była taka sytuacje, że 2 lata temu sąsiadowi zaczął alarm wyć, nie było go w domu, to po nitce do kłębka doszli sąsiedzi i zdobyli numer telefonu i zadzwonili do pracy - przyjechał, wyłączył. Alarm wył jakieś 15min, a zainteresowali się już po 5. Pozostałe 10min zajęło im szukanie namiaru na sąsiada. Sąsiad z mojego piętra więc wiem doskonale, bo opowiadał. Nie wspominam już o sytuacjach typu ktoś kogoś zablokował i nie może wyjechać - od razu wiedzą do kogo zapukać, zadzwonić. Osiedle do małych nie należy. To teraz sobie wyobraź, że w biały dzień laweta przyjeżdża - a emeryci wiszą na parapetach
-
Sposób na złodzieja
> to ile oni mają czasu na to? co to za osiedle, ze na spokojnie robią takie przedstawienie, wózki, > laweta, może jeszcze wlaczaja pomarańczowe koguty? tak, właśnie chciałem o to spytać Przyjeżdząją na bombach włączonych i jeszcze wystawiają trójkąt taki jak przy wypadkach, tylko nie z napisem "wypadek" tylko"uwaga kradzież"
-
Sposób na złodzieja
> teraz koles juz ma "majty skupy" i sprzeda auto Nie mam. Nie działa to na mnie. Żyję na tym świecie już wystarczająco długo, a jeszcze nie słyszałem by kradli lawetą samochód za 15koła. Nawet próbowałem znaleźć filmik z takiej kradzieży na YT i nie mogę znaleźć, może źle szukam. Za to z tradycyjnych kradzieży są dziesiatki takich filmów - kamery przemysłowe itp.
-
Sposób na złodzieja
> To nie wynajmuj garażu i płać za AC, uwierz mi wyjdziesz na tym mniej stratny. Myślisz że z garażów > nie kradną? > A tak będziesz miał w plecy opłatę za garaż = 1800 zł rocznie i do tego auto. > Szczerze? Myślę, że tyle osób już Ci doradziło, że powinno się temat zamknąć i dać Ci prawo wyboru. > Najlepsza opcja to AC, nie chcesz, nie kupuj, tylko się też nie stresuj i nie płacz jak coś > się stanie. Ale ja już podjąłęm decyzję - nie chcę AC, co już dość wyraźnie zaznaczyłem na początku. Pytałem tylko o domowe sposoby utrudnienia kradzieży. Zdaje sobie sprawę, że jak będą chcieli ukraść to przylecą śmigłowcem z magnesem i zabiorą. Tyle tylko, że ja jako złodziej bym szacował ryzyko w stosunku do potencjalnych zysków. To tak samo jak w biznesie - nie inwestuje się w przedsięwziecie o wątpliwej stopie zwrotu lub wręcz gdy wiadomo, że ta stopa będzie niziutka..