Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

karolKK

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez karolKK

  1. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > Nie brnij już dalej, tylko uzasadnij swoją tezę: > Quote: > A gdzie to było? Bo jak w Anglii to to było 1000GBP, czyli odpowiednik 1000zł.... Właśnie próbuję to zrobić, a Ty odwracasz kota ogonem. Wiem doskonale, że żywność i życie jest o wiiele drozsze, niż w PL stąd moc nabywcza 1000GBP jest taka sama jak moc nabywcza 1000zł w Polsce. Gdyby przywieźć funty do PL to co innego...
  2. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > I co, żyją na takim poziomie, jak ludzie w UK, zarabiajacy po 1184 funty? raz byłem w GB więc może dalej nie będę brnął ale dla punktu odniesienia napisz ile kosztuje: - bochenek chleba - butelka 1,5L wody mineralnej (klasy polskiej Nałęczowianki za 2zł) - bilet miesięczny na zbiorkom (na wszystkie środki transportu) Przyjmijmy, ze średnia z polskich dużych miast to 100zł miesięcznie.
  3. > Wiem ale w papierach auta nie ma tego rozmiaru i dlatego pytam głównie o aspekty kodeksowe... Czy > coś mi praktycznie lub teoretycznie grozi? myślisz, że policjanci znają homologację dla każdego modelu? Ty nie musisz ze sobą wozić świadectwa homologacji z zaznaczonym rozmiarem/ami kół
  4. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > Zobacz co możesz kupić w supermarkecie za 1000 zł i za 1000 funtów. Czy da się żyć w UK za 1000 > funtów? Pewnie! Kiepsko, ale da się (z wynajmem pokoju/mieszkania). W Polsce za 1000 zł? Za 1000zł to nie ale za minimalną krajową czyli 1184zł żyje bardzo wiele osób. Zdziwiłbyś się jak wiele. Popatrz na emerytów, bo nie wszyscy mają emerytury po 2kpln
  5. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > 1000 GBP = 1000 zł? Nie bądź śmieszny, nie możesz przeliczać w ten sposób. Mieszkałem dwa lata w > UK, pensja 1200 funtów to tam jest bardzo dobrą wypłatą. Weź razy trzy, to wtedy będzie się > zgadzać. 1000 funtów = 3000 zł. Zależy co uważasz, za bardzo dobrą wypłatę. Mam w otoczeniu ludzi, którzy uważają swoje 2500zł netto za bardzo dobrą wypłatę.
  6. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > ale ile jest warta Premacy? sprawna w granicach 26000zł z tego rocznika. Czyli na pewno po naprawie nie zmieści się w tej kwocie + koszt zakupu
  7. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > mialem kiedys peugeota 106.wymiana blotnika przedniego z malowaniem kosztowala w przeliczeniu na > zlotowki 5000zl.myslisz ze w Polsce kosztowalby tyle samo? A gdzie to było? Bo jak w Anglii to to było 1000GBP, czyli odpowiednik 1000zł....
  8. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > calka no, teraz jak znamy cenę jak kolega podrzucił link to na pewno całka.
  9. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > Jak sprzedają nienaprawiony, znaczy że się handlarz przeliczył i nie opłaca się naprawiać ... jak by się opłacało to Szwajcar by to zrobił, oni też umieją liczyć
  10. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > Dolicz jeszcze przód: http://otomoto.pl/mazda-5-C17106952.html Quote: w rzeczywistości ładniejszy niż na zdjęciach mega dowcip
  11. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > Ćwiartka 1000 zł > Klapa 1000 zł > Drzwi 800 zł > Zderzak 300 zł > Belka 200 zł > Lampa 300 zł > Wspawanie ćwiartki 1500-2000 zł > Lakierowanie 1500 zł > Drobiazgi 1000 zł > Ceny orientacyjne. oczywiście w stodole
  12. karolKK odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > Jaki może być szacowany koszt naprawy takiego uderzenia ? ASO? 12,000zł minimum Poza ASO: od 8kpln wzwyż EDIT: jak się tak przyglądam to myślę, że opcja ASO ma szanse skończyć się na szkodzie całkowitej. Na pewno będzie naciąganie na ramie, bo nastąpiło wyraźne przesunięcie.
  13. > A ja kupilem Indesita za 699zl, ma eco i program szybki itd. 6kg, 1100 obr. Gwara 5 lat +120zl. > Teraz nawet Bosch robiony jest w chinach, a indesita podobno skladali polacy zmienisz zdanie jak od razu po gwarancji zmielą Ci się łożyska bębna. Niewymienialne, tylko razem z bębnem za około 700zł. Przerabiałem temat z tanim Indesitem rok temu, gdzie niezależny serwis odradził mi Indesity do 1000zł
  14. > Zmniejsza się średnica, więc ciecz podawana z tym samym ciśnieniem musi płynąć szybciej. Ok, teraz logiczne. Nie jestem dobry i nigdy nie byłem ze ścisłych przedmiotów ale zwyczajnie wydawało mi się, że zatykając lub częsciowo ograniczając wylot z węża generujemy w nim w ten sposób większe ciśnienie. Nadal z resztą nie rozumiem czemu moja mocno już sfatygowana szybkozłączka przy kranie jest wypychana z krućca jak zatkam wylot węża. Według mnie dzieje się to poprzez wzrost ciśnienia w wężu, bo jaka inna siła, by spowodowała zrzucenie złączki, która przy otwartym wylocie z węża trzyma się normalnie?
  15. > Doskonale to wszystko wiem i rozumiem, ale nie zmienia to faktu, że ceny w stosunku do jakości > usług są często niewspółmierne. > Jestem w stanie zapłacić 2-3 razy więcej za naprawę jeśli będzie wykonana fachowo. Problem w tym, > że moje doświadczenia z aso wskazują, że od zakładu nieaso odróżnia je tylko większa kanapa i > automat z kawą, no i cena. > Trzy ople, którymi jeździłem były w aso albo popsute, albo tylko obejrzane. W aso jeepa mechanik > nie wiedział gdzie olej wlać, w aso toyoty (najprofesjonalniejszym jak dotąd) nie zwrócili > uwagi na korozje wahaczy. Palcem płaty rdzy odrywałem. > Jeśli mam płacić 900zł za taki przegląd to wolę Heńka. Zrobi przegląd zgodnie z książką, zastosuje > odpowiednie materiały, nawet się kompem podepnie i zrobi to za 500 mówiąc przy okazji w czym > problem. O Heńku druciarzu nie mówię. Nie wiem czemu niektórzy popadają w skrajności. Nie > zawsze nieaso to Heniek w stodole z młotkiem i spawarką. Otóż to Jakość usług u tzw. prywaciarzy według moich obserwacji mocno wzrosła i wzrasta nadal. Zwyczajnie taki Heniek by się już nie utrzymał na rynku wobec konkurencji i stopnia skomplikowania auta. Zepsujesz to płacisz - proste.
  16. > Co nie zmienia faktu, ze zwykly warsztat tego nie zrobi. Oczywiscie poza malymi wyjatkami. Zwykły nie zrobi. Ale już na przykład serwisy o specjalizacjach w danej marce i robiące tylko w tej marce mają odpowiedni sprzęt, bo od początku założyli, że idą tylko w VW i w związku z tym wyposażą się w sprzęt do VW.
  17. > Polecam do przeanalizowania równanie Bernoulliego - nie wiem jak teraz, ale kiedyś było w programie > fizyki w liceum. > k. Ok, to napisz pokrótce o co chodzi W liceum byłem 20lat temu, wyleciało mi już z głowy, a na co dzień papierki przerzucam. I cóż takiego się dzieje niedobrego, że jak zatkasz całkowicie końcówkę węża nie zakręcając kranu to w skrajnych przypadkach (jak jest już zużyta) wypchnie Ci przy kranie szybkozłączkę....
  18. > A może gęstość cieczy się zmienia? zaraz dojdziemy do stanu skupienia cieczy
  19. > OT > A jak to się ma do ekologii i wsiąkania szamponów w grunt? > Z tego co wiem w mojej gminie jest zakaz mycia samochodów na podwórku i karę można całkiem niezłą > dostać. > Wiem, że to zaczyna o paranoje zakrawać ale jak są studnie wokoło to można dość dużo niemiłego syfu > sobie wpuścić a myjnia powinna (teoretycznie) być wyposażona w kratki/drenaże i całość zużytej > wody w kanalizację lub oczyszczalnie wpuszczać. A cóż takiego spływa Ci z tego samochodu podczas mycia? Większość szamponów samochodowych jest biodegradowalna, a to co spływa z samochodu może równie dobrze spłynąć w czasie deszczu i wsiąknąć. Chyba, że myjesz silnik ale to inna bajka.
  20. > Po ściśnięciu końcówki węża zwiększa się prędkość przepływu a nie ciśnienie A z czego wynika ów większa prędkość przepływu jak nie z wyższego ciśnienia?
  21. > To za ile teraz chodzi samo wbicie przeglądu? Kiedyś było to 100 PLN. Gdybyś trafił na mnie przy sprzedaży to by Ci to nic nie dało, bo od razu poprosiłbym o fakturę do tej pieczątki. Na FV też jest przebieg wpisany i dopiero skojarzenie FV z wpisem w książce daje pewność, że taki przegląd był.
  22. > Chociazby zeby podlaczyc sie przez zlacze i ustawic zbieznosc przy wspomaganiu elektrycznym. Zrobic > prawidlowa diagnoze silnika nie przez interfejs podpiety przez laptopa z pirackim > oprogramowaniem. Czy tez umozliwic wymiane tylnych klockow przy elektrycznym recznym. Przeczytaj to jeszcze raz, co sam napisałeś i zastanów się czy aby na pewno ASO jest koniecznością z uwagi na jakość usług, czy koniecznością z uwagi na takie projektowanie aut przez producenta, by mogło je obsługiwać tylko ASO. Bo to drugie nie ma nic wspólnego z jakością, tylko checia uzależnienia od ASO każdego klienta nowego samochodu. Temat jest o jakości usług ASO kontra nieASO.
  23. > A pokaż mi ASO które tak inwestuje w pracowników. Bo ja znam takie, gdzie większość mechaników to > chłopaczkowie tuż po zawodówce na szybko przeszkoleni do podstawowych czynności... > k. HAHAH, otóż to. Wspomniałem gdzieś wyzej już o tym. Jedyne z czym bywam w ASO to pasek rozrządu. Raz na kilka lat mi się zdarza być - różne ASO, róznych marek, różne auta przez ostatnie naście lat, którymi jeździłem. Praktycznie zawsze widuję na hali młodych chłopaczków, którzy w zasadzie robią większość spraw bieżących typu oleje, filtry, amortyzatory. "Mistrz" zajmuje się wyłącznie grubszymi sprawami, a wokół niego wianuszek szczawików.
  24. > wiem że z zewnątrz wygląda na to że dealer kosi kase na potęge... ale czy zatanawialiście się jakie > koszty sa ponoszone przez dealera na rzecz importera? > np obsługa programu do obsługi serwisu i powiązanego z tym programu gwarancyjnego to wydatek okolo > 11000zł za rok, wszelkie narzucone przez importera materiały reklamowe, wyposażenie salonu z > kosmicznymi cenami za meble, koszty szkoleń pracowników (w przyblizeniu jeden mechanik rocznie > to około 10000zł). czy waszym zdaniem wstawione do salonu auto jest za darmo wstawiane przez > importera? czy stock myslicie że jest robiony na zasadzie komisu? nie... na wszystko jest > wystawiana fv z np 30-60 dniowym terminem płatności... jezeli w tym czasie auto się nie > sprzeda to nikogo to nie obchodzi i trzeba za nie zapłacic. > ale tak jak mówiłem z zewnątrz to tak kolorowo tylko wygląda... > pokazcie mi niezalezny zakład który przeprowadza szkolenia takim kosztem dla swoich pracowników... > pokazcie mi taki zakład który na plakaty i inne naklejki wydaje rocznie około 15000zł... > i to nie sa wszystkie koszty... > ogólnie temat rzeka a my Polacy jestesmy bardzo negatywnie nastawieni do siebie i jeszcze się nie > urodził taki który wszystkim dogodzi... > pzdr To, co mówisz jest jasne. Osobiście nigdy nie wątpiłem, ze ASO mają masę kosztów własnych związanych czy to z licencją czy pracownikami, sprzętem itd. Ale co to zmienia z punktu widzenia klienta? Zapłacić trzeba więcej, niż u noname'ów , a kwestia czy płacę dlatego, że ASO jest pazerne czy dlatego, ze mają mega koszty własne już dla mnie nie ma różnicy.
  25. > ale ja właśnie o tym piszę, że w jego sytuacji być może to była słuszna decyzja. Ale pomyśl też, że > ktoś kto takim audi robi 80 tys. km rocznie w ważnych sprawach zawodowych, już mógłby wyjść na > tym gorzej, bo jak mu to regenerowane turbo padnie za 2 lata i gdzieś przez to nie dojedzie, > zawali jakieś spotkanie czy coś takiego, to może stracić sporo więcej niż te 6 tys. Jedni > używają samochodów do wożenia dziecka do przedszkola, inni do zarabiania. Jednym i drugim może > wszystko kalkulować się zupełnie inaczej > Oczywiście, nowe turbo też może paść, ale imho jednak regenerowane krócej pożyje A, to co innego. Tutaj w pełni się zgadzam. Rzeczywiście jeśli takie auto jest w rękach menedżera czy też jakiegoś dyrektora i kręci rocznie 50-80kkm to zwyczajnie na siebie zarabia, a co za tym idzie musi być sprawne. Ale takiego właściciela wtedy na to stać, by rzucić na stół 11kpln, bo pewnie w 90% przypadków i tak idzie w koszta firmy.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.