Zawartość dodana przez karolKK
-
Tolerancja w zakresie zmiany offset'u (ET)
Mój samochód jeżdzi na fabrycznych stalówkach 6" i ET45, przy oponach 185. Chcę kupić alufelgi ale wydaje mi się, że należałoby zmniejszyć ET, poniżej 40, bo aktualny wygląd samochodu, na oryginalnych felgach przypomina nieco tzw. "wąskotorówkę". Przymierzałem ostatnio w Norauto felgę ET38, 6,5" z oponą 195. Rozmiar opony 195/60R15 jest w pełni homologowany do mojego auta. Gorzej z ET, bo w świadectwie homologacji podają oczywiście możliwe dopuszczalne rozmiary kół i opon (od 14-17", 185-215mm, od 70-45 profil) ale ET zawsze podają 45. Pytanie w takim razie czy to się jakoś oblicza, czy można zmniejszyć bezpiecznie offset? Dodam, że na ET38 i feldze szerszej czyli 6,5" nigdzie i nie obciera, a wręcz weszłaby jeszcze szersza z jeszcze niższym ET. Chcę uniknąć sytuacji, że wydam na alufegi razem z oponami 4kpln, a ich wygląd przy fabrycznym ET w niczym nie poprawi wyglądu na stalówkach.
-
O ile przebieg zmniejsza wartość auta ???
> Muszę wystawić swoje auto do sprzedaży. Samochody z tego rocznika stoją na allegro po około 30 > tysięcy złotych, czasem więcej. Oczywiście większość z przebiegiem pomiędzy 130 a 160 tys kkm. > Mój ma 231 kkm, od nowości w moich rękach. Ile mniej zawołać, żeby było rynkowo ? No, korekta ceny z powodu przebiegu nie bierze się z kosmosu. Zawsze jest to związane z mocniejszym wyeksploatowaniem wszystkich podzespołów, co za tym idzie szykujących się napraw. To, że ktoś jest ucziwy i to napisze (przebieg prawdziwy) nie ma znaczenia - wyeksploatowanie nadal jest, a uczciwość sprzedawcy mi jako kupującemy niewiele pomoże jak po miesiącu padnię części za 7kpln.
-
Uwaga piraty, Gliny itp.
> Czy ten "ktoś" z ekipy w jakiś sposób udostępnił te dane do publicznej wiadomości? nie wiem. Skąd mam wiedzieć? A Ty wiesz? Albo inaczej - dasz gwarancję, że nie udostępnił?
-
Uwaga piraty, Gliny itp.
> jeździj tak aby nie mieć okazji wystąpić w tym jak to nazwałeś "cyrku na kółkach" bo potem będzie > wstyd na całą wioskę że KarolKK dostał mandat bo nie zapiął pasów, bo przekroczył prędkość, bo > coś tam jeszcze. Czyżby podwójna karalność? 1 to mandat, a 2 to upublicznienie występku? Nie, no no chwila - mandat wystarczy. > co do odmowy wyjścia z samochodu, jest to niezastosowanie się do poleceń policjanta w trakcie > kontroli a za to może cię wyciągnąć za auta na drogę, położyć na glebę i skuć....no i chyba to > byłoby najlepszym rozwiązaniem na takich "mądrali" jak ty To żadna kontrola tylko CYRK. Dziwię się, że w ogóle policja wyraża zgodę na takie "seriale dokumentalne". Każda taka kontrola powinna zaczynać się od zapytania o chęć wziecia udziału w programie telewizyjnym. Nie jest to żart z mojej strony.
-
Uwaga piraty, Gliny itp.
> Nie bój się, nic nie podają do publicznej wiadomości. Ciesz się, że numer rejestracyjny zasłaniają, > mimo, że nie muszą... a zbliżenia na dokumenty kierowcy takie jak PJ, D.O., druczki z wypisanym mandatem? W telewizji są zamazane ale ktoś musiał je zamazać, a tym ktosiem był KTOŚ z ekipy TVN, która składała i montowała program. Zatem osoba POSTRONNA.
-
Uwaga piraty, Gliny itp.
> A właśnie od jakichś dwóch sezonów "Uwaga pirat!" dokładne daty popełnionych wykroczeń są > zamazywane. tak, za to puszczają w HD i widać nawet różne odcienie lakierowanych elementów karoserii w pojeździe "pirata"
-
Uwaga piraty, Gliny itp.
> Sądzisz, że TV nie wie na ile sobie może pozwolić ? Tak. Bo to robią. > Nie łam przepisów to nie będziesz musiał potem płakać w internecie ,ze sąsiedzi się z ciebie > śmieją. Zaleciało tonem nieznoszącym sprzeciwu. Czy mówimy o wykroczeniu czy przestępstwie? Bo jeśli chodzi o ciężkie przestępstwa drogowe typu ucieczka przed policją zakończona próbą rozjechania policjanta to wg. mnie powinni publikować włącznie z wizerunkiem twarzy - w ramach ostrzeżenia ludzi na wypadek jak by sąd zawiady zasądził. Ale przekroczenie V-max o 20km/h? > Nie wszyscy interesują się detalami auta sąsiada i jego ubiorem więc nie przesadzaj Idiotyczna odpowiedź. Jeżeli nie wszyscy się czymś interesują, to znaczy, że tego nie ma? Wystarczy, że 100,000 osób nie zwróci uwagi, a jedna zwróci i na tej podstawie zidentyfikuje "bohatera". Czy ustawa o ochronie danych osobowych mówi coś o tym, że "większość osób musi na coś zwracać uwagę"? > To fakt dyskusje z "klientem" są bezsensowne. Powinni go tylko informować za co i ile. > W Polsce możesz ,bo policja nie działa jak należy. Będą cię prosili > HanYs W żadnym innym państwie bym tego nie stolerował. Nawet w USA, które słyną z surowej policji. Wykroczenie to sprawa pomiędzy mną a policjantem i niech tak zostanie.
-
Uwaga piraty, Gliny itp.
> Wychodzi na to, że dla Ciebie musiałby być zamazany cały ekran. > Mi tam się podobają programy tego typu. Ukazują zwyczajną głupotę kierujących. A co do lektorów to > po prostu mówią szczerą prawdę, która co niektórych bardzo boli. widać jesteś targetem reżyserów programów tego typu.
-
Uwaga piraty, Gliny itp.
> wymiar edukacyjny to przede wszystkim powinno być myślą przewodnią tego typu programów, a z tego co > widać jest to tania rozrywka dla nierozgarniętych, bo wszystkie czyny i słowa popełniającego > wykroczenie, są bezwarunkowo wyśmiewane przez podłożony komentarz, czasem słuszny, ale nie > zawsze. > Do Policjantów (nie wszystkich) w tego typu programach mam przede wszystkim pretensje, że nie > tłumaczą tym osłom za kierownicą, że np. takie wyprzedzanie grozi tym, że pewnego pięknego > dnia zamiast mandatu będzie trumna, cała dyskusja to punkty, mandacik czy pan przyjmuje, jak > nie to sprawa jest skierowana do ...bla bla. Nie, mniej punktów nie będzie, tak przewiduje > taryfikator i ZERO dyskusji na temat wagi popełnianego wykroczenia. Krótko mówiąc show jest > wokół aktu popełnienia wykroczenia, złapania sprawcy i wyśmiania jego tłumaczenia, zamiast > wokół ewentualnych śmiertelnych konsekwencji i dyskusji na temat poczytalności sprawcy > wykroczenia w aspekcie świadomości konsekwencji popełnianego czynu. Słuszna uwaga. Z drugiej strony jednak dzisiejsze mass media nie mają według mojej oceny żadnego wymiaru edukacyjnego (wyłączywszy niektóre programy z grupy Discovery). Zatem włączając telewizor na tego typu program, kanał, trzeba już z góry założyć, że ogląda się denny spektakl dla wygłodniałej publiczności, niczym starorzymskie "chleba i igrzysk". To jest generalnie już tak wyreżyserowane - na spektakl raczej niskich lotów.
-
Uwaga piraty, Gliny itp.
> Dla mnie te programy to kompletne dno. Często widać ze ten kto pisze tekst dla lektora sam nie zna > przepisów, a komentuje wykroczenia kierowcow. Policjanci zwykle sa ok - to plus. Ale sama > forma programu - dla mnie dno. Czemu maja sluzyc takie programy? Na pewno nie ma to nic > wspólnego z edukacją kierowców, skoro lektor w ogole mowi zwykle nie na temat. Wymiar edukacyjny to osobna bajka ale i tu zgadzam się z Tobą.
-
Uwaga piraty, Gliny itp.
Za każdym razem oglądając tytułowy program zastanawiam się na czym polega w Polsce tzw. ochrona danych osobowych? Z tego co widzę jedyne, co producenci ów programu w tym kierunku czynią to zasłanianie twarzy, nr rej i zniekształcenie głosu. Jak firmówka to zasłonią napisy na boku itd. Dla mnie jest to niewystarczające jako dla potencjalnego "klienta", ponieważ wykroczenia drogowe to nie przestępstwo, nie kończy się wyrokiem sądowym, gdzie przy okazji sąd orzekł o podaniu wyroku do publicznej wiadomości. Praktycznie w każdym odcinku tego programu można zidentyfkować każdego, kogo się zna lub nawet z widzenia zna. Wystarczy, że: 1) widać okolicę wykroczenia, co akurat jest bardzo szeroko ukazane na każdym nagraniu. W ten sposób identyfikujemy w ogóle swój rejon i np. jak rejon, marka i model auta, jego kolor się zgadza to już oczami wyobraźni szukamy dalej, np. sąsiada, kolegi - nie daj Boże współmałżonka, który akurat w tym czasie miał być na delegacji w Kuwejcie, a na filmie jedzie z osobnikiem płci przeciwnej, 2) postura. Tego już chyba nie trzeba tłumaczyć bliżej. Chyba każdy pozna swoją żonę/męża, dobrego kumpla, sąsiada z przeciwka. Wzrost, sylwetka, styl ubierania, sposób chodzenia (np. utyka) 3) samochód. Nie zauważyłem, by maskowano takie pomocne w identyfikacji drobiazgi jak: - hak holowniczy - charakterystyczne uszkodzenia mechaniczne takie jak zadrapania, wgnioty, braki (np. brak lusterka zewn., pęknięta szyba czołowa, łyse opony). Policjanci wręcz mówią na głos " Panie kierowco, pęknięta przednia szyba, zabieramy dowodzik. Mógłbym wymienic wiecej czynników identyfikujących ale po co, skoro te już wystarczą? W ten cudny sposób w świat idą informacje takie jak czas i miejsce popełnienia wykroczenia, wysokość mandatu, niekiedy "urzekład mnie twoja historia", którą przedstawia kierowca jako powód wykroczenia. Skąd ma wiedzieć, który fragment pójdzie w telewizji, a który nie? Najbardziej wku.....ce (od kurzu) są głupawe miny policjantów na odmowę wyjścia kierowcy z pojazdu z uwagi na kamery. Gdyby trafiło na mnie, to wyjąłbym kluczyki ze stacyjki, oddał je policjantowi, po czym usiadł w aucie i czekał do momentu wyłączenia kamery. Do oporu. Ludzie jakoś dziwnie łatwo się dają przekonać, by się ujawnić. Tylko ci bardziej roztropni w ogóle nie dyskutują, tylko przyjmują nie wychodząc z pojazdu. Potem takich delikwentow Sz. P. Knapik komentuje jako " zdających sobie sprawę z popełnionego wykroczenia". Zdarzyło się komuś z tu obecnych zostać zatrzymanym przez taki cyrk na kółkach? Czy zakulisowo wygląda to inaczej?
-
"Zamarznięty zamek"
> ziom > uszczelka przy oknie nie puszcza wody? nie, no raczej nie - skąd ten pomysł? W środku sucho
-
"Zamarznięty zamek"
Mam problem. Samochód ma 9 lat, od nowości otwieram/zamykam drzwi za pomocą pilota. Dziś chciałem użyć kluczyka, z ciekawości czy jeszcze da radę - ZONK. Zamek jest tak zastany, że nie mogę włożyć kluczyka dalej, niż do połowy. Zużyłem pół małego WD-40, zero efektu. Próbowałem lekko siłowo (z czuciem) wepchnąć - nie da rady. Macie jakieś rozwiązania sprawdzone? Wychodzi na to, że jak mi np. akumulator zdechnie przez noc, to samochodu nie otworzę niczym
-
Auto do 1000zl
> ostatnio znajomy kupił Golfa 2 z LPG w całkiem niezłym stanie za 150zł a butla z gazem była pełna?
-
Auto do 1000zl
> Da rade kupic cos jezdzacego w tych pieniadzach? > Przyjezdzam do Polski na 10 dni w listopadzie i bede sie potrzebowal przemieszczac miedzy miastem a > wsia i troche po miescie(odcinki po 15km max) . W 10 dni nie zrobie wiecej niz 600 - 800km. > Moglbym wypozyczyc auto, ale na 10 dni to koszt okolo 1000zl. > Pomyslalem wiec, ze moze uda sie cos kupic za ta cene, a potem jak wyjde wystawie na sprzedaz i > ktos to odkupi za podobna cene. > Assistance mam (na mnie wiec dziala bez wzgledu jakim autem jade). > Da rade cos kupic rozsadnego? do tego celu kupiłbym malucha. Za sporo mniej, niż 1000zł. Chyba, że będziesz jeżdził z rodziną.
-
Czym dobrze umyć silnik?
Planuję w najbliższych (jeszcze ciepłych dniach) któreś popołudnie poświęcić na garażowe robótki przy aucie, w tym chcę dokładnie wyczyścić pokrywę zaworów, blok, obudowę skrzyni i ogólnie wszystko pod maską. Zamierzam to robić metodą "psiknij - wyczyść" bo karcherem w garażu tego nie zrobię. Co polecacie do tego celu?
-
Przegrzewa się
> Czołem ! > Panowie, temperatura skacze do poziomu, ze pojawia sie komunikat o nieprawidłowej temperaturze. > Zatrzymałem auto, wentylatory nie działały. Ogrzewanie ustawiłem na max ale leci zimne powietrze. > termostat sie podwiesił, czy pompa wody ? UPG? Sprawdź czy nie ma majonezu pod korkiem oleju, czy nie dymi na biało. Standardowo poziom płynu w zbironiczku i w chłodnicy. Przy padniętej UPG w zbiorniczku płyn może być, za to w chłodnicy znaczny brak, bo ciśnienie wywala w zbiornik. Sprawdź też na postoju dodając gazu (jeśli el. przepustnica, niech ktoś Ci ze środka gazuje) linką pod maską czy nie bulgocze w zbiorniczku płyn. Jeśli jest uwalona UPG i spaliny idą w układ chłodzenia, to układ będzie się zapowietrzał. Wówczas wentylator może się nie włączać, bo czujnik pod wpływem bańki powietrza będzie głupiał.
-
Do oglądaczy... Grande Punto.
> zużycie pedałów może wskazywać na jazdę wyłącznie po mieście. > Obstawiam auto po "L" kowe , a raczej Po "WORD" owskie. Ponadto MY 2007 powinien mieć już czerwone znaczki Fiata. Ten ma datę I rej. 8 2007, to już na pewno. Więc może jest z wyprzedaży ale do sierpnia by stał?
-
Do oglądaczy... Grande Punto.
> Wiem ze nie za bardzo da sie powiedziec o aucie po zdjeciach, ale moze cos uda sie wywnioskowac. > Pacjent to Grande Punto. Pomożecie? > Grande. zużycie pedałów może wskazywać na jazdę wyłącznie po mieście. Obstawiam auto po "L" kowe , a raczej Po "WORD" owskie.
-
Spodziewam się fotki
> Nie zapłacisz dziś, ściągną ci z podatku (ze zwrotu). Nie będziesz miał zwrotu, w końcu podadzą cie > do BIK, albo komornikiem ściągną. > Dojdzie do tych 200 koszt komornika i dopiero będzie lament.. > A wystarczyło jechac przepisowo...no ale przecież.... tak to jest w przypadku mandatu na drodze, jak Ci policjant go da, a Ty go podpiszesz. W tym przypadku sprawa trafi do sądu.
-
Spodziewam się fotki
> miałeś czelność łamać przepisy to miej jaja i zapłac jakie czelność? Jakie jaja? Nie używaj takich patetycznych frazesów w stosunku do banalnego wykroczenia drogowego - 70/50. Żeby nie było - również - pisałem to wcześniej - uważam, że powinien zapłacić te 200zł i sobie dać na luz. Sprawa nie jest warta latania, ukrywania się, kombinowania i potem jeszcze zastanawiania się co z tego będzie. Zapłacić i z bańki. Ale nie używajmy sformułowań typu "miałeś czelność jechać 70/50 ".
-
Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm
> tak czułbym się tak samo. zwrot to zwrot. jaki jest taki jest. zasady jak to nazwałeś "moralne", > ponad przepisami prawa, to zasady. > a nie zasady "pod warunkiem" jaka jest kwota. skąd wiesz czy dla sprzedającego 50 PLN to nie są > miesięczne oszczędności? a dla innego 1500 PLN to pomijalna kwota przy sprzedaży, nie warta > telefonu. > także jak to nie jest selektywność, to nie wiem co jest. dobra, nie ma co dalej brnąć w temat. Ja wiem swoje, Ty swoje. Ja mam prawo do takiego zdania, Ty również je masz. Moderatora proszę o usunięcie wątku, ponieważ poszedł w złym kierunku. EOT.
-
Spodziewam się fotki
> Czyli z awizowaniem nie ma co kombinować. > Pozostaje jedynie wskazać kierującego z Ukrainy ?? za 200zł mandatu?
-
Spodziewam się fotki
na prawdę chce Ci się stresować i kombinować za te 200zł?
-
Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm
> czekaj czekaj. co to za selektywna sprawiedliwość? już arbitralnie wprowadziłeś podział na kwoty, > do której... nie jesteś chamem i powyżej której jesteś? > cudownie się wątek rozwija. weź sobie przeczytaj pierwszy (mój) post w tym watku. Zobacz o jakich kwotach piszę. Nie piszę o różnicach w zwrocie rzędu 30-100zł, bo to w zasadzie nieodczuwalne ani dla mnie jako kupującego ani dla sprzedawcy. Mówię o kwotach 700, 1000, 1500zł zwrotów. Żadna to selektywność. Chyba, że próbujesz mi wmówić, że czułbyś się tak samo, gdybyś dostał zwrotu za kogoś zarówno 50 jak i 1550zł. Ja bym w tym drugim przypadku ot tak nie przeszedł nad tym do porządku dziennego.