Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

karolKK

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez karolKK

  1. > teoretyczna sytuacja > jest sobie VW T3 (były montowane silniki 1.6d -54km) lub T4 1.9d 64km. > czy wymiana takiego słabego ww. diesla na silnik benzynowy vw 1.6 od golfa 3- 75km lub golfa 4 > 100km MA SENS? > zakładając ze auto otrzyma lpg i nie bedzie wozić ciężarów... > jesli jest sens to który silnik 1.6 najlepiej wybrać aby przekładka była prosta i tania. > jak z doborem skrzyni beigów??? Porównaj momenty obu silników, nie tylko moc
  2. Po pierwsze to jest to wysoce wątpliwe w samochodzie tej klasy. Gdyby to było Tico, to może bym jeszcze uwierzył - kupił dziadek, najpierw na działkę jeździł, a potem zakaleczał na nogi i 10 lat w garażu stał. W przypadku takiej beemki powyższy scenariusz się nie sprawdzi. Po pierwsze dziadek by go nie kupił, po drugie nawet jak by ktoś faktycznie zakaleczał to by go o wiele szybciej popchnęli do ludzi, póki jeszcze był wart przynajmniej 2 x tyle.
  3. > Czy auto trzeba zostawić na jakimś konkretnym przełożeniu przy spuszczaniu i zalewaniu skrzyni? Ma > to jakieś znaczenie? ja wymieniałem zawsze na luzie. O wiele istotniejsze jest ustawienie auta idealnie prosto i równo - najlepiej z kanału lub podnośnika warsztatowego. Wszelkie kombinacje typu lewarek i zdjęcie koła się zemszczą, bo nie ustalisz prawdidłowo poziomu oleju w skrzyni. A ustala się go w ten sposób, że jak wlewasz korkiem wlewowym to lejesz do momentu przelania.
  4. > Jakim cudem , nie zastało sie to ? da się tym jeździć ? jakiś link?
  5. Już skorzystałem - wymieniłem na rbat na paliwo - w sumie 160zł wyciągnąłem z tego interesu
  6. Nadszedł czas bym sobie choć w 1/1000 zrekompensował wydatki na paliwo z ostatnich kilku lat i postanowiłem wymienić punkty z karty Vitay, a mam ich nie mało bo 32000. I powstał problem Próbowałem sparować kartę Vitay z kontem e-mail, by coś zamówić przez internet z nagród i ZONK. Podaję niepoprawne dane Prawdopodobnie karta była zarejestrowana na kogoś z mojej rodziny - matkę, ojca, brata lub żonę i nie mogę w to utrafić, a przy trzeciej próbie mi zablokowało dostęp Teraz pytanie co zrobić - czy odbierając nagrodę na stacji jakiś pin się wstukuje albo jakoś inaczej weryfikują właściciela? Przy nabijaniu nic mi nigdy nie weryfikowali, a odbierać nagród jeszcze nie miałem przyjemności.
  7. > Ja piszę o tych swoich znajomych. Nie brali od nich samochodu bo chcieli zarabiać czy mieć samochód > za friko. Szukali auta i mieli wziąć na niego kredyt. Przypadkiem trafili na tego ADFa. Płacą > za auto 500zł brutto. Zdawali sobie sprawę że może taka sytuacja nastąpić. Nie będą płakać za > wiele jak ADF odstąpi od umowy. Jedyny babol jaki zrobili to to iż nie sprawdzili stanu auta w > ASO. > Co nie zmienia faktu że takie firmy jak ten cały ADF powinni szybko zlikwidować co by więcej ludzi > się nie nacieło Jeżeli bierze się kredyt na samochód z chęcia i możliwościami jego spłacania to można to zrobić na sto razy lepszych warunkach w dowolnym banku, niż opisuje to autorka tematu. Montowanie mi GPS-u w aucie, jakieś stawianie się na inspekcje, konieczność mycia samochodu tak, by był wciąż czysty (w praktyce pewnie z 8 razy/m-c), jakieś opłaty inicjacyjne - w życiu bym na to nie poszedł, w zamian za wątpliwy zwrot kosztów przez może pół roku. Oferta raczej dla straceńców i meganaiwniaków, którzy myślą, że wezmą samochód za 30klocków na 5 lat i ktoś im go spłaci. Teraz tylko wypatrywać tej sprawy w TurboKamerze w TVN Turbo. Na bank się za chwilę zacznie.
  8. > Ale masz problem... Idziesz do szwagra i mówisz - robimy zrzutę na zimówki. Pół ja, pół ty. On > dostanie nówki opony na trzy sezony, a ty przejeździsz kwartał w spokoju. Pytałem. On sobie kupi w styczniu jak wyjmie kasę z lokaty na auto. W sumie chyba też bym tak zrobił na jego miejscu. Święta za pasem, milion wydatków i blokować sobie kasę miałby?
  9. > Temat jest bez sensu. Dla mnie ma sens > Nie wiemy ile masz pieniędzy, jak użytkujesz auto itd. Na opony nie mam, o czym wspomniałem. W styczniu SPRZEDAJĘ, szwagrowi. Czekamy do stycznia, bo mu się lokata terminowa końcczy wtedy. > Za m-c sprzedajesz samochód, czy zaczynasz próbować sprzedać? > Ile realnie km przejedziesz? Ile przejadę? Statystycznie, za ostatnie miesiące to z 400km/m-c > Czy możesz zamienić jazdę samochodem na taxi ? Nie. trasy, które pokonuję tym samochodem po mieście oznaczają m/w 25zł w jedną stronę taksówką czyli 50zł w dwie. Za te pieniądze zrobię 100km samochodem po mieście. > Ja bym kupił komplet opon zimowych [nowych - nawet najtańszych byle firmowych] a letnie sprzedał na > wiosnę. Za oczywiste odpowiedzi dziękuję. Komplet najtańszych chińskich to c.a. 850zł. Firmowych spokojnie ponad 1000zł. > ew. jeżli zobacz ile wydałbyś na taxi koszt opon.
  10. > Bo ? Osobiscie używam Imprezy WRX do podobnej jazdy i daje rade, wiec czemu Coupe czy GT sie nie > nada ? a, to chyba, że tak. Dla mnie kryterium " miasto" wiąże się z takimi sprawami jak ekonomiczność, zwrotność.
  11. mój sąsiad cały czas jeździ tym adf-em. Zaczynam w taki razie odliczać dni do końca
  12. > Witam, jak w temacie, który z w/w jest godny polecenia, auto z zalozenia ma jezdzic po miescie, za > sterami kobieta ogarniajaca kierownice. Interesuja mnie wady zalety, ceny czesci, na co > zwrocic szczegolna uwage podczas ogledzin... jednym zdaniem potrzebuje wszelkich istotnych > informacji na temat tych aut. Z gory dzieki za odzew. Pozdrawiam. Do tego celu żadne z nich nie będzie odpowiednie
  13. karolKK odpowiedział jozek na temat - Zrób to sam
    > nie, ciepło > rury grzeją, ale nie da się na nich powiesić prania, > w poprzednim mieszkaniu genialnie schło na takim grzejniku W imię suszenia prania, chcesz robić taki Sajgon w całym pionie? Kup sobie suszarkę podsufitową opuszczaną i wyschnie Ci tak samo, skoro rury grzejne są w pomieszczeniu. Mieszkałem kiedyś w bloku pogierkowskim, gdzie właśnie była taka rura fi 80mm w łazience, a powrotna na korytarzu za ścianą łazienki. Przy wysokości pomieszczenia łazienki 2,5m ta rura działała jak całkiem niezły kaloryfer. Można to nawet sobie obrazowo wytłumaczyć. 2,5 m rura o tej średnicy ma powierzchnię grzania mniej więcej taką co 5 żeberkowy kaloryfer. Na łazienkę przeważnie 2x2m wystarcza w zupełności. Przy czym wysusza na tyle powietrze w łazience, że pranie podwieszone przy suficie schnie bardzo szybko. Sam tak miałem, wiem co piszę.
  14. > Bieżnik o głębokości 3mm w oponie zimowej można traktować właściwie tak, jakby go nie było. Lamelek > brak, a z odprowadzaniem wody radzi sobie słabo. > 4mm jest już praktycznie bezużyteczny na śniegu. > Taka opona nadaje się jedynie do jazdy po suchej nawierzchni, po której można w ostateczności > jeździć także na oponach letnich. > Cokolwiek wybierzesz, będzie źle. Dokładnie tym się kieruję - bieżnik w letnich ma 8mm, w zimowych 3mm. Jak dla mnie to w tym wypadku skład mieszanki można wsadzić między bajki, bo nie ona jest najważniejsza, a bieżnik. Stąd moje pytanie powstało.
  15. Tytuł prowokacyjny ale pytanie jak najbardziej poważne. Sprawa wygląda tak: samochód mam ostatnie miesiące, do stycznia, potem sprzedaję. Przyszła zima i z nią kwestia zmiany opon. I tu się pojawia problem, ponieważ mam w tej chwili na kołach nowe (dosłownie nowe, mają 1,500km przebiegu i 8mm bieżnika) opony letnie 195/15), a komplet zimówek ma już niestety 3-3,5 mm w porywach. Bliżej 3mm. Moim zdaniem taki stan rzeczy kwalifikuje je na śmietnik. Ale nie mam funduszy na nowe zimówki na te 3 miesiące, w dodatku następne auto będzie mieć większe koła, także nie wykorzystam ich. Patrzyłem u gumiarzy za używanymi ale tu jest z lekka masakra - mają bieżnikowane za 100zł/szt albo taie 3-4 mm jak moje za 100-120zł/szt. Pytanie brzmi zatem : Czy lepiej jeździć na tych nowych letnich czy zakładać te zjechane zimówki? Ktoś ma doświadczenie w tego typu porównaniach? Do pracy nie dojeżdżam, samochód wyciągam (ten jest jako drugi) średnio 3 razy w tygodniu, by pokręcić się po mieście z zakupami)
  16. > Zabawię się w pracownika tej infolinii: Pozew do sądu .... Boże....W czym problem? Niech facet wrzuci ów filmik na Youtube, wrzutę, autokratę i parę for. Skoro wszystkie prawnie przewidziany środki odnalezienia sprawcy zawiodły to dostał zielone światło od Państwa na własne działania w celu wykrycia sprawcy. Państwo mu powiedział "sorry obywatelu, nie dajemy rady wykryć sprawcy, nawet mając numery rejestracyjne". Zaręczam natomiast, że gdyby ów kierowca podjechał na CPN i zatankował za 300zł i w nogi to takie samo nagranie z monitoringu z widocznymi numerami by raz dwa pozwoliło policji zjawić się w mieszkaniu właściciela. A ten, by się wypróżnił w bieliznę ze strachu i od razu wskazał kierownika pojazdu. Lub siebie.
  17. Pierwsze co bym zrobił na Twoim miejscu po takiej odpowiedzi ze strony Policji to upload filmiku na Youtube, na forum/fora. Bez żadnego zamazywania numerów. Nie masz się czego bać - sprawę zgłosiłeś na Policję oficjalnie, oficialnie też zostałeś wysłany na drzewo przez Policję, w związku z tym nie mogąc się pogodzić z takim obrotem wydarzeń poszukujesz sprawcy sam. Nagłośnij to gdzie się da. Formalnie jesteś czysty, bo jesteś pokrzywdzony.
  18. Kolejny dowód na to, że producenci samochodów zarabiają dziś więcej na serwisie, niż sprzedaży. Co to w ogóle jest "tryb serwisowy"? Do wymiany wycieraczek? 80% nowych aut już na wymianę żarówki musi śmigać do ASO, to teraz jeszcze na wymianę wycieraczek? Obie czynności wpływają bezpośrednio na bezpieczeństwo, w stopniu równym co hamulce. Tylko, ze w przeciwieństwie do hamulców ich zużycie/awaria może nastąpić nagle, bez ostrzeżenia. W nocy, w deszczu, w święto i w środku lasu.
  19. > Oczywiście że jest. > Tylko spróbuj zrobić to samo budując kolejnymi ekpiami, a nie jedną firmą. Tutaj rzeczywiście będzie trudno/trudniej - ale nie z uwagi na proces technologiczny samej budowy ale na kwestie międzyludzkie - zgranie ekip jak wspomniałeś, niesłowność itd. > P.S. Do suszenia domu wstawia dmuchawy? Tego nie wiem ale zapytam, bo będę się z nim dziś widział.
  20. > To se mieszkaj. > Ja się wprowadziłem równo po trzech latach - trwało dłużej, bo kolejnych fachowców ustawiałem > dopiero po zakończeniu poprzedniego etapu. Ludzie są niesłowni i nie chciałem już tracić > nerwów na przestawienie kolejnych ekip. > Co do 8-10 m-cy - gratuluje pomysłu przy wysychaniu tynków, wylewek - szczególnie jak mokry rok > (trzy lata temu bodajże taki był). 8-10 miesięcy jak najbardziej realne. Kumpel ma firmę budowlaną, swego czasu mocno myślałem z żoną nad zamówieniem domu u niego. Prowadziliśmy wtedy sporo rozmów, domy stawia w stanie pod klucz maksymalnie w rok czasu. Kompleksowo robią wszystko od robót gruntowych, po kafelki w łazience.
  21. > ...od dzisiaj > 12.07.2013 zalewane ławy, dzisiaj zamontowana została brama garażowa, w czwartek okna. Dach ma się > ku końcowi, w poniedziałek wchodzą elektrycy i pod koniec przyszłego tygodnia hydraulik > Aha...w przeciwieństwie do jednego kolegi o nic nie chciałem zapytać Chciałem tylko pokazać > zdjęcie Hmmm, w sumie o niczym innym, niż o posiadaniu sporej gotówki Twój post nie świadczy Generalnie budowa domu w dzisiejszych czasach przy posiadaniu odpowiedniej gotówki w ręce to od momentu wbicia łopaty w ziemię do wnoszenia mebli to tak 8-10 miesięcy. Jak jeszcze udzwigniesz finansowo temat wykończeniówki, bo koszta zaczynają się od wejścia do środka, to na Wielkanoc zamieszkasz. Tylko taką budowę domu rozumiem - mam kasę, buduję, wykańczam, mieszkam. Góra rok czasu. Niestety większość ludzi porywa się na budowy domów systemem gospodarczym i najczęściej kończy się tym, że w połowie inwestycji dostają czkawki i inwestycja staje. Ewentualnie dłubią dalej systemem gospodarczym - 3, 5, 8 lat.... To ja już wolę mieszkać w bloku
  22. Przy okazji ściągnięcia zderzaka mym oczom ukazała się wszechobecna rdza tylnej belki. Korozja zapewne sposowdowana brakiem nadokoli tylnych, także cały syf idzie spod kół pod zderzak i na belkę. Generalnie nie miałem czasu się nią zająć jakoś bliżej, tylko wziąłem szlifierkę i rozszlifowałem purchle do żywego metalu (praktycznie 60% powierzchni belki). Na szczęście pas tylny jest jak nowy - tam widać ocynk działa. Teraz zastanawiam się co z tym fantem zrobić - odkręcić i oddać do lakiernika, niech się tym zajmie fachowo (i pewnie skasuje ładnie) czy samemu to jakoś ogarnąć jakimś hammerite'm ? Co byście radzili, by nie wychylić się ponad 120-150zł? Patrzyłem na Allegro - belek jest pełno w cenach 50-150zł ale ich stan jest dokładnie taki sam jak mojej - skorodowane. Prosiłbym o przedstawienie łopatologicznie mi tego, gdyż o ile mechaniką pojazdową amatorsko zajmuję się już z 10 lat, to sprawy blacharsko lakiernicze są dla mnie czymś zupełnie nowym.
  23. > Byłem świadkiem opisu kolizji (karambol) policja spisywaka poza dokumentami > Wszystkie oznaczenia na swiatlach > Wszystkie ozn. na oponach, głębokość bieżnika > Wszystkie oznaczenia na szybach > Liczniki > Pytałem po co? To Pan odp ze dla ubezpieczalni > Fakt felg nie odczytywali, ale mysle ze mize byc to pkt zaczepienia przy wypadku ze skutkiem > śmiertelnym Tak na logikę - jaki wpływ na wypadek lub sam jego przebieg może mieć różnica w ET rzędu 7-8mm?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.