Zawartość dodana przez Fidel71
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Pocieszny jestes > Diesel 1.6 to jest dopiero kawal silnika Przynajmniej jak otworzę maskę to go widzę, a nie muszę się schylać z lupą
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> to przejedź się Fiestą 1.0 EcoBoost. Z dźwiękiem matiza nie ma nic wspólnego Chyba bym się bał, że zepsuję ten zabawkowy silniczek
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Tez tak uważam, ale może bezpodstawnie. Nie jechałem tym, wiec nawet nie mam jak porównać do > posiadanego 1,6 to w tym samochodzie. Do mnie nie przemawiają zbytnio 3 cylindry, ale ....być > może to niepotrzebne uprzedzenia Dla mnie 3 cylindry to mogą być w Tico i są. Z resztą myśląc o 3 cylindrach od razu mi po głowie chodzi dźwięk Tico/Matiza jadącego ulicą, którego nie sposób nie poznać po samym dźwięku już ze 100m.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Ja z kolei jeździłem turbobenzynami i turbodieslami o podobnej mocy i to wcale 2 światy nie są. > Pomyliło ci się porównanie TD z wolnossącą benzyną. > Poza tym tsi i tdi mają max moment od tych samych obrotów, więc coś kombinujesz z tą "jazdą oboma > egzemplarzami". Wybacz ale nie będę Tobie udowadniał, że jeździłęm oboma. Moje spostrzeżenia są takie jak wspomniałem.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Tylko, że ten pogląd ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. > 40 lat temu, ktoś kto usłyszałby o wolnossącym silniku 1,6 mającym 132 KM, używanym w seryjnym > samochodzie klasy C, też stwierdziłby, że to nieporozumienie. > A pod koniec lat 1940. silnik M-20 we wczesnej Warszawie miał 2,1 l i 50 KM mocy. > dranio Zapewne piszesz o Toyocie wspominając o 1.6. Bez dwóch zdań ten silnik jest obecnie chyba jedyną lub jedną z niewielu wolnossących jednostek, które zostały na rynku. Pytanie - jaki problem mają pozostali producenci, by robić te silniki w każdym swoim kompakcie jak alternatywę dla TB? Dziś nie pozostawia się wyboru klientowi, zmusza się go do TB. A Toyota, Honda robią cały czas wolnossące 1,33, 1.4, 1.6, 1.8 I jakoś mają popyt, floty wręcz wykupują Corolle i aurisy 1.6 na pniu.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Ale to nie są KM "na papierze". Tam jest turbo, co powoduje, że masz wrażenie że moc jest dużo > większa. Wszyscy użytkownicy chwalą ten silnik pod względem dynamiki. > Poza tym - jeździłeś nim? Czy tylko - ze względu na dane papierowe - "nie przemawia"? > I to są właśnie dane papierowe, którym uległeś. > Nie tyle ważny jest moment, co jego przebieg, a w tsi jest on bardzo dobry - nie gorszy niż w tdi. > Wartość momentu i tak będziesz miał zredukowaną na przekładni głównej, więc w jeździe pewnie nie > poczułbyś różnicy. Różnica jest tylko w cenie zakupu i minimalnie na korzyść TD przy > dystrybutorze. > Czyli jednak masz porównanie, bo jeździłeś? W rzeczy samej. Jeździłem oboma egzemplarzami i bez 2 zdań 1.6 TDI jest sporo elastyczniejszy. 100 koni w benzynie i 100koni w dieslu to mimo wszystko dwa światy.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> OK, po pierwsze LPG sie chyba do tego tak latwo nie zalozy. > Po drugie ten silnik mimo, ze wolnossacy to jest jednak dosc skomplikowany i ciezko ocenic > zywotnosc. > Jak sam widzisz prostych konstrukcji wolnossacych juz praktycznie nie ma na rynku. To tak z czystej ciekawości - napisz co w tym silniku jest skomplikowanego (na równi np. z dieslem lub turbobenzyną).
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Nie kupił turbobenzyny ze względu na turbinę, więc żeby nie mieć turbiny kupił TURBOdiesla. > Ważne, że teraz śpi spokojnie ... A kto powiedział, że śpię spokojnie? To znaczy przez najbliższe 2 lata mam gwarancję, to śpię. Po gwarancji auto nie będzie mieć przy moim sposobie użytkowania więcej, niż 45tys km więc nie sądzę, bym turbo padło lub 2masa. Ale jak już wcześniej wspomniałem, gdybym przejeżdzał 3krotnie więcej w ciągu roku to nie kupiłbym TDI, tylko coś prostego w budowie.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> No i dlatego na wstępie zapłaciłeś z 10 koła więcej za silnika diesla za tą różnicę to nawet w > ASO wymienisz kilka razy turbinę o która tak bardzo się boisz. > > Takie mam podejście do sprawy. Pomińmy koszt zakupu, bo nie kupiłem nowego auta, a roczne. Poza tym umówmy się, że dla mnie bardziej liczy się eksploatacja, niż zakup, na którym i tak stracę połowę w 3-4 lata. Zdaję sobie sprawę, że mam specyficzne podejście do sprawy, jak widzę zdecydowanie inne, niż większości z Was ale uszanujmy swoje poglądy nawzajem. Ja przedstawiam swój pogląd, który jest taki, że 3cyl silniczek do P5008 to nieporozumienie.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Quote: > Właśnie dlatego, że VW w nowym Golfie uparł się przy 1.2 i 1.4 TSI to wziąłem Diesla 1.6 TDI. > Czyli wziąłeś bardziej awaryjny silnik, również z turbiną, bo "z automatu zdajesz sobie sprawę". > Gdybyś wziął mniej awaryjny, po którym się jednak spodziewasz, że trochę awaryjny może być, to nie > zdawałbyś sobie z tego sprawy, mimo że sobie zdajesz sprawę? To uściślę. Mieli na placu (mówimy o demo i kilku szt. z odkupu) kilka 1.2 TSI. Nie przemawia do mnie ten silnik, bo na papierze niby jest 100koni ale samochód swoje waży. Wziąłem 1.6 TDI, które ma moment 250NM vs. 1.2 TSI 105 KM i jego 170NM. Nad 1.4 może i bym poważniej pomyślał, gdyby salony w mojej okolicy miały takie egzemplarze w interesującej mnie konfiguracji i z przebiegiem mniejszym, niż 20tys km. Moce w zasadzie identyczne, a jednak jedzie zdecydowanie lepiej diesel.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Czyli np co bys kupil? > Bo obecnie takich aut juz praktycznie nie ma w sprzedazy. Już mówię. Bardzo mocno rozważałem zakup Mazdy 3 2.0. Co prawda bez zakładania LPG ale silnik mnie kusił.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> To rozumiem, ale argumentujesz, że turbodiesel jest mniej awaryjny od turbobenzyny. I - co > najśmieszniejsze - jako największą wadę TB uważasz turbinę, która to w TD już wadą nie jest. Wciąż nie rozumiesz meritum, choć Twoja argumentacja jest trafna. Chodzi o to, że kupując TDI niejako z automatu zdaję sobie sprawę, że ewentualne koszty naprawy mogą być słone. No i do tej pory alternatywą dla ludzi nieodpornych na koszty napraw diesla były wolnossące benzyniaki typu 1.4, 1.6, 1.8 itd. Dzisiaj praktycznie wszędzie już masz 1.2 i 1.4 z turbinką, nawet Toyota w najnowszym Auris już ładuje 1.2 turbo. Po prostu dziś już nie da się zminimalizować ryzyka kosztownej awarii kupując prosta silnik benzynowy.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Więc zamiast prostego benzyniaka z turbo kupiłeś skomplikowanego diesla z .... turbo. > Wszystko w imię prostoty budowy i bezawaryjności - zwłaszcza uchronienia się przed padem turbo. > Chyba jesteś geniuszem wyprzedzającym swoje czasy. Bo widzisz, ja robię rocznie około 13-15tys km. Samochód ma na liczniku aktualnie 12tys. Jest jeszcze na gwarancji. A do tych 100tys km będę dojeżdżał w 6-7 lat. Gdybym natomiast robił przebiegi rzędu 40-50tys km rocznie to nie kupiłbym tego samochodu. Wówczas kupiłbym coś z dużym silnikiem wolnossącym i założył gaz. Odpadłyby mi wówczas ewentualne wydatki typu DPF, turbo, wtryski, 2mkz, które na 100% by mi się przy takiej eksploatacji w końcu wysypały. Takie mam podejście do sprawy.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Powiem tak z tym ASO peżota nie demonizujmy to nie BMW czy Mercedes, żebyś płacił za naprawę sumy > składające się z 5 cyfr. > Argument o prostocie silnika jest może dobry tylko zejdźmy na ziemię za 2-3 lata ze względu na > normę emisji spalin raczej nie znajdziesz zbyt wiele nowych aut z wolnossącym 1,6 pod maską. > Nawet dość konserwatywna toyota wprowadza silnik 1,2 z turbiną. > > eksploatacja i bezawaryjność, a ta w dużej mierze wynika z prostoty konstrukcji. Czyli uważasz, że 4 cyfrowe kwoty wyciąga się po prostu z kieszeni i rzuca na stół?
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> W razie awarii to się dzwoni po assistance to po pierwsze > Po drugie przejechałem z tym silnikiem kilka ładnych kilometrów w nowym 308 sw i muszę powiedzieć, > że poza odgłosem silnika jest o niebo lepszy od dychawicznych diesli 1,6 przy niewiele > większym spalaniu. > > i 118NM. W razie padnięcia turbo w aucie typu 5008 nie wiem jak to pojedzie. Przepraszam ale co mi da assistance w aucie 5+ letnim, gdzie dawno jest po gwarancji? Podrzucą mnie do najbliższego ASO, po czym ja polecę po kredyt na naprawę tak? W życiu bym nie wsiadł do pojazdu tej wielkości z silnikiem 1.2 i 3 cyl. Żeby miał nawet 300KM z tej pojemności to nadal będzie to silnik Briggsa w samochodzie 1,5T. Idea moich wypowiedzi polega na tym, że turbo w tak malutkim, dychawicznym silniki to po prostu kolejna rzecz, która może się zepsuć. Diesel sam w sobie (nowoczesny diesel) jest skomplikowany, a turbo to już w zasadzie czy jest czy nie ma to i tak nie wiele zmienia pod kątem eksploatacji, bo wystarczy, że padnie 2mkz, wtryskiwacze czy DPF i już są koszta spore. Ale gdybym kupował samochód z silnikiem beznynowym to jednym z kryteriów z pewnością byłaby tania eksploatacja i bezawaryjność, a ta w dużej mierze wynika z prostoty konstrukcji.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Dlaczego zakładasz, że turbosprężarka padnie nagle i nieoczekiwanie? > dranio a co, dostane poleconym z ZPO powiadomienie tydzień wcześniej?
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> To mocno dziwny argument. Nie zastanawiasz się, co się stanie, gdy pęknie pasek rozrządu, albo > wydmucha uszczelkę pod głowicą, tudzież dojdzie do awarii sprzęgła? > dranio Czyli rozumiem, że kierunek producentów w zmniejszaniu pojemności większość Forumowiczów uważa za słuszny? I wynalazki typu Fiat Twin Air 0.9 w Punto to tez w 100% "normalność" w dzisiejszych czasach?
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Ten silnik bez turbo ma 82KM. > Jezdza od kilku lat i nie slychac, zeby byly z nimi jakies problemy. i 118NM. W razie padnięcia turbo w aucie typu 5008 nie wiem jak to pojedzie.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Porównuj nie auta klasy kompakt, gdzie nie było dużych silników, tylko coś rozmiaru A4, gdzie teraz > masz 1.8TSI 160KM, a miałeś kiedyś 2.4V6 170KM. Albo 2.0TDI 170KM, a kiedyś 2.5TDI 163KM. Ok, to podaj mi jeden przykład auta z segmentu D, które dziś w bazie jest tańsze, niż analogiczne z większym silnikiem np. 7 lat temu. Nie orientuje się z segmencie D, bo ostatnie 2 zakupy był w segmencie C i ten segment mam zbadany szczegółowo. Ale na 95% nie znajdziesz auta z D seg. tańszego jako nowe, niż 7 lat temu.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
Myślę, że kluczową byłaby tutaj odpowiedź na pytanie ile mocy miałby ten 1.2 bez turbo. Bo coś mi się wydaje, że nie więcej jak 70KM, o ile w ogóle za względu na 3 cylindry. Ja nie wiem czy chciałbym jeździć samochodem ze świadomością, że nie dojadę do domu w razie padnięcia turbo np. na wakacjach w Chorwacji , jadąc z kompletem pasażerów i bagażem wakacyjnym. W ogóle obawiam się czy na pusto bym wrócił bez turbo
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Ale z większymi pojemnościowo silnikami auta byłyby jeszcze droższe... > Pomijasz też inflację, i chociażby coraz bogatsze wyposażenie... Coraz bogatsze wyposażenie i coraz niższe koszty produkcji bajerów typu bluetooth czy nawigacja fabryczna. To jest produkcja taśmowa kolego, gdzie żółtek za michę ryżu to klepie. Inflacja? Chyba żartujesz. Przy jednocyfrowej inflacji, bliskiej zeru? Taki argument byłby dobry w latach 90tych, ewentualnie na samym początku nowego wieku. Ale nie dziś
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Tyle, że w obecnej chwili za to auto płacisz o 10kPLN mniej, bo ma silnik 1.6T, a nie 3.0. Przy > podobnej mocy... Tutaj się zupełnie nie zgodzę. Downsizing na pewni nie ma wpływu na cenę zakupu auta nowego, a wręcz odwrotnie. Spójrz na ceny nowych kompaktów 6-7 lat temu (jeszcze bez turbo) i tych dzisiejszych. Praktycznie podstawowo wyposażony kompakt to od 60tys zł wzwyż. Wersja akceptowalna to minimum 70tys.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Osobiscie nie sadze, zeby takie 1.6TDI bylu duzo bardziej trwale niz 1.2T. W ASO mówili mi, że mają kilkanaście tych 1.6TDI w obsłudze flotowej, niektóre dobijają już 150tys i problemów z nimi nie ma. Oczywiście to jeszcze krótko, by rozmawiać o trwałości ale dla porównania taki 1.2 Puretech to narazie nie wiadomo czy do 100tys dojedzie.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Który producent samochodów uważa polski rynek za decydujący? > dranio Myślę, że oczywiście żaden. Ale nie wydaje mi się, by księgowi koncernów samochodowych byli tak naiwni/głupi, by wierzyć w to, że Francuz, Niemiec czy Włoch kupuje tylko nowe samochody, a 5-6 latki to już się tam złomuje. Prawda jest taka, że obieg wtórny aut istniał, istnieje i będzie istniał w każdym kraju.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> A sam przypadkiem nie kupiles jakiegos TSI 1.2 lub 1.4? > Przeciez to sie sypalo w ostatnim czasie duzo bardziej niz cala reszta wspolczesnych silnikow... Właśnie dlatego, że VW w nowym Golfie uparł się przy 1.2 i 1.4 TSI to wziąłem Diesla 1.6 TDI. Nie martw się, nie jestem do tego stopnia trzepnięty, by krytykować 1.2 Turbo samemu nim jeżdząc