Zawartość dodana przez Fidel71
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Za 5 lat powiem Ci, czy mam jeszcze Stilo. Na razie leci 10-ty rok. to odfiltruj sobie OTOMOTO na okoliczność I-go właściciela i auta w wieku powyżej 10 lat. Powiedz ile zostało spośród tych kilkuset tysięcy ogólem.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Nawet jesli bedzie trzeba raz zmienic turbo (a tego nie wiesz), to co z tego? > Jaki jest jej koszt w porownaniu np z utrata wartosci? No właśnie, sam poniekąd sobie odpowiadasz. Wystarczy mi mega utrata wartości (przy francuskich to już w ogóle hiper utrata), dlatego nie potrzebuję dodatkowych kosztów w postaci turbo za 7tys zł.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Auto kupuję dla siebie, a nie dla drugiego właściciela Hmm. Zaraz dojdziemy do wniosku, że samochody są dziś jednorazowe. Tzn. Jeden właściciel, 5 lat i na złom. W założeniu nawet całkiem, całkiem. Tyle, że brutalna polska rzeczywistość jest taka, że średni wiek pojazdu w PL grubo przekracza 10 lat (o ile pamiętam, coś koło 14). Tak więc NA PEWNO nie jest już w rękach Igo właściciela.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Od kiedy to ok. 100 KM z litra pojemności uturbionego benzyniaka jest wyżyłowaniem? myślę, że od zawsze.. Normalny stan rzeczy byłby wtedy, gdyby 130KM było z 1.6L. Dochodzimy do kuriozum, gdzie silniczek, który 10 lat napędzał coś pokroju Pandy z mocą rzędu 60-70KM dziś jest tak napompowany turbiną, że wchodzi do klasy kompakt i wyżej. Nie wspomnę, że taki silniczek wydawałoby się z racji, że benzynowy i o małej pojemności powinien być tani w eksploatacji. No niestety, przy tej technologii do tanich nie będzie należał.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Gdzies czytalem, ze ten silnik jest projektowany na ok 250kkm. > Dla mnie w zupelnosci by wystarczylo Tak i dwa razy po drodze zmienisz turbosprężarkę
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Jak będzie robił tyle rocznie, to po max pięciu latach sprzeda auto. Ale nie ze względu na > silnik... Ok, zatem uważasz, że drugi właściciel ma na dzień dobry zmienić silnik, bo auto dobija do 200tys km? Ciekawe podejście...
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Z tego co pisales, to poprzednim aute zrobiles w 10 lat 160kkm. > Wiec po co Ci te 300kkm? Mi po nic, ale są tacy, co będą takim 5008 robić po 40tys rocznie, wiec za długo nie pojeżdzą. Jest szansa, że już pierwszemu właścicielowi silnik pokaże kopyta.
-
Wyciek z maglownicy po wymianie drążków - przypadek?
Kto i w jakim celu założył tam trytytkę? To na pewno nie jest wg. technologii naprawy.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
Ten silnik jest jedną wielką wadą. Śmiać mi się chce jak widzę poczynania producentów samochodów w zakresie downsizingu. 1,5 tonowy samochód, 4,5m długości i silniczek najlepiej od Briggs&Stratton z turbosprężarką. Niedługo sama turbosprężarka będzie większa od silnika. Nie neguję plusów takiego rozwiązania - moc jest, moment jest. Tyle, że przy takim wyżyłowaniu życzę powodzenia w osiągnięciu tym przebiegów rzędu 200tys km. Gdzie powiedzmy uczciwie, że praktycznie każdy wolnossak 1.6, 1.8 w tym nadwoziu zrobiłby 300tys bez problemu.
-
Pomoc autodoradcy przy zakupie ssmochodu
> Niestety w polskich realiach jest to loteria. > Są i przebierańcy oraz na przeciwnym biegunie solidni rzeczoznawcy, środek też wypełniony. > Najgorzej że przebierańcy potrafią się doskonale maskować. Ciekawe jak wygląda kwestia odpowiedzialności za takie porady. Bo coś mi się zdaje, że ta jest żadna.
-
Pomoc autodoradcy przy zakupie ssmochodu
> A czy każdy hydraulik jest fachowcem najwyższej klasy? W przypadku hydraulika ciezko mowic o jakiejs klasie w ogole. Albo sie zna na robocie i "przetknie rurę" albo nic nie zrobi. Jeśli chodzi o doradztwo przy zakupie auta to można lawirować nie mając fachowej wiedzy. Coś na zasadzie " ja panu doradzam zeby kupic, bo wg. mnie autko malina".
-
Pomoc autodoradcy przy zakupie ssmochodu
Autodoradca,rzeczoznawca. Nomenklatura dość szeroka. Krótko mówiąc czy usługi takich magików co się chwalą,że pomogą w wyborze i zakupie samochodu są coś warte? Czy są to zwyczajni przebierańcy udający znawców wszystkich marek?
-
Sprzedaż samochodu - problemy
> Bajki opowiadasz - spokojnie można stracić ze 20KM, co jest odczuwalne i to dość mocno. W nowszych > samochodach przy przyśpieszaniu sprężarka jest dynamicznie "odłączana" i można tego nie > odczuwać mocno. W pracy mamy woła roboczego w postaci civica 7gen 5d 1.4 90KM. Tam jak włączysz klimę to z miejsca zdycha z 15koni i to bez dwóch zdań. Sprezarka sie nie odlacza przy wciskaniu gazu mocnym. Pewnie dlatego, ze przepustnica jest na linke a nie elektroniczny sygnał. Auto z 2005r.
-
Kompakt do miasta 160KM+ - edycja 1000 500 100 900
Po co Ci tyle mocy w mieście gdzie masz ogr.do 50tki? Napisałeś wyraźnie, ze do miasta więc moim zdaniem bez sensu.
-
Dylematy zakupowe nr 5321
> Dylematy są zawsze, bo wraz z kwotą rosną wymagania. Tylko, że autor skupia się z tego, co czytam skupia się głównie na osiagach. W moim przekonaniu trochę to koliduje z charakterem pojazdu, którego szuka. Po co super osiągi w aucie gabarytów Outlandera czy CR-V. 150KM w zupełności wystarczy do sprawnej jazdy i wyprzedzania. Do latania po zakrętach się to nie nadaje, zwinność ma wagonu z węglem.
-
Dylematy zakupowe nr 5321
> .. Kia olalem.. > Ale... > 1. Zona sama sobie wybila z glowy ix35 .. Zamienil stryjek siekierke na kijek... Male... Srodek > mniejszy niz w yeti.... > 2. Suzuki... Eee male i tyle w temacie > 3. Outlander... 2.0 CVT... Eee nie jedzie... Nie jedzie i jeszcze raz nie jedzie. Diesel przekracza > budzet, zreszta diesla nie chce... > Po za tym outlander fajny, duzy, a w razie w dodatkowe siedzenia mozna wywalic. Przejechalismy sie, > zonie sie oczy swieca... Z rabatami slabo... > Wydaje sie ze do wyceny obecnego auta podchodza w miare rozsadnie, zobaczymy co poloza > ostatecznie... No ale nie jedzie..... Ot dupowoz... > Jutro Hondaaaaaaaaaa. > Krawiec Nie wiem jak to jest kupować samochód za 115tysięcy, bo mój najdroższy w życiu, to ten co mam teraz - 65tys. Ale w życiu nie myślałem, że mając 115tys na samochód można mieć takie dylematy. Zawsze mi się wydawało, że za 3 cyfrowe kwoty to już jest konkretny wybór.
-
Sprzedaż samochodu - problemy
> Sprzedali Ci brudne auto? Nie, zdążyłem ubrudzić. Ale w środku mimo wszystko wymagał dopieszczenia.
- 485 kkm
- 485 kkm
-
AAA Auto - oferta kupna auta przez sms - co to takiego?
> pytanie: czy będą chcieli auto na plac i za "przygotowanie do sprzedaży" wziąć 250 PLN, czy > poprostu na plac potrzebują statystę. > albo jeszcze zaproponują jakąś śmieszną cenę. No jak na plac, skoro oni są z Piaseczna, a kumpel tak jak ja mieszka w Gnieźnie Chyba nie liczą, że ktoś stąd pojedzie do nich
- 485 kkm
-
AAA Auto - oferta kupna auta przez sms - co to takiego?
Kolega z firmy sprzedaje swój samochód i dostał właśnie ciekawego smss o następującej treści: " Dzień Dobry, na Państwa stronie internetowej znalazłam samochód, którym jestem zainteresowana. Proszę o telefon. Dziękuję, Anna z AAAauto.pl " Pomijam fakt, że kolega nie ma żadnej strony, a ogłoszenie wrzucił na Otomoto. Pomijam też fakt, że Pani (albo Pan) nawet nie pisze o jaki samochód chodzi. Oczywistym jest dla nas, że jest to jakaś wajcha, Koledze nawet do głowy nie przyszło, by oddzwaniać Zastanawiamy się tylko jaka to wajcha, bo strona firmy AAAauto.pl jak i sama firma nie wygląda na firmę krzak.. Ktoś coś słyszał ?
-
AC w Mbanku
> Mam pytanie odnośnie AC w Mbanku. Jest jakaś weryfikacji aktualnego stanu auta??? Jeśli tak, to jak > to wygląda. > I tak z innej beczki NNW z innego auta obowiązuje w innym aucie??? Czy do każdego auta trzeba mieć > osobne Czyli co, rozumiem, że najpierw sobie dachuję, po czym zawieram polisę w mBanku i tydzień później zgłaszam szkodę tak? Jakoś nie wierzę w taki układ, to by było zbyt kryminogenne.
-
Nieuczciwa kontrol - żalę się
> Będzie Ci wmawiał, że na wyświetlaczu brakuje przecinka albo że to nie minuty, a sekundy... > Myślisz, że by Cie zrozumiał? No, zwał jak zwał - pewnie i masz rację, bo za długo żyję w tym kraju, by cos mnie miało zdziwić. Ale biorąc pod uwagę obecny kształt orzecznictwa w zakresie sporów sądowych na linii Policja-Kierowca, to niedługo możemy dojść do sytuacji absurdalnych typu wmówienie kierowcy, że jest pod wpływem, spisanie na tę okoliczność protokołu, zawiezienia na komisariat gdzie wyjdzie, że jest czysty, bo już mu zdążyło wyparować. Także jeżeli coś się szybko nie zmieni w prawie to będzie za chwilę takich kwiatków setki.
-
Nieuczciwa kontrol - żalę się
> No i dalej jesteśmy w punkcie wyjścia - słowo kierowcy vs. słowo funkcjonariusza. Ale w sądzie. A na drodze to w praktyce musiałby być mega bezczelny, żeby z pomiarem sprzed 15 min dyskutować i wmawiać kierowcy, że to jego. Chyba, że poszedłby w kierunku awarii stopera w radarze ale wtedy kierowca też ma furtkę w postaci zakwestionowania wyniku całego pomiaru. Ogólnie to wygląda to tak, iż na drodze o dużym ruchu kogoś trafią, ktoś odjedzie, nie chce się im lecieć za nim, więc minutę później złapią jadącego przepisowo i mu przedłożą wynik z pomiarem sprzed 3 min. Powiedzą, że celowali w niego już od 400m, więc zanim dojechał, zanim wysiadł....