Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Posłanka miała 0,24 promila i była trzeźwa ?

Featured Replies

Napisano

http://www.onet.pl/bad - informacja Onet.pl

Pomijając inne kwestie najbardziej zaciekawił mnie fragment: "Posłance trzykrotnie zmierzono poziom alkoholu w wydychanym powietrzu. Według policji, za pierwszym razem badanie wykazało 0,12 mg (ok. 0,24 promila - PAP) alkoholu w wydychanym powietrzu; następne 0,06 i 0,05 mg alkoholu w wydychanym powietrzu. Posłanka zapewniła, że nie była pod wpływem alkoholu."

1.Skoro badanie wykazało 0,24 promila to czy wiarygodne są zapewnienia posłanki, że nie była pod wpływem alkoholu ?

2. Nie ma oni słowa o tym, że pani poseł zatrzymano PJ. Czyżby Policja tego nie zrobiła ? niewiem.gif Przecież dopuszczalna granica w Polsce wynosi 0,2promila.

3. Czy jest tak że jazda pod wpływem 0,24 promila alkoholu jest karana ? niewiem.gif I czy to prawo stosowane jest w stosunku do każdego obywatela ? niewiem.gif

Co o tym sądzicie ?

Napisano

> http://www.onet.pl/bad - informacja Onet.pl

> Pomijając inne kwestie najbardziej zaciekawił mnie fragment:

> "Posłance trzykrotnie zmierzono poziom alkoholu w wydychanym

> powietrzu. Według policji, za pierwszym razem badanie wykazało

> 0,12 mg (ok. 0,24 promila - PAP) alkoholu w wydychanym

> powietrzu; następne 0,06 i 0,05 mg alkoholu w wydychanym

> powietrzu. Posłanka zapewniła, że nie była pod wpływem

> alkoholu."

> 1.Skoro badanie wykazało 0,24 promila to czy wiarygodne są

> zapewnienia posłanki, że nie była pod wpływem alkoholu ?

> 2. Nie ma oni słowa o tym, że pani poseł zatrzymano PJ. Czyżby

> Policja tego nie zrobiła ? Przecież dopuszczalna granica w

> Polsce wynosi 0,2promila.

> 3. Czy jest tak że jazda pod wpływem 0,24 promila alkoholu jest

> karana ? I czy to prawo stosowane jest w stosunku do każdego

> obywatela ?

> Co o tym sądzicie ?

Badanie krwi /jezeli takiego zarząda "ofiara"/ rozstrzyga o "stanie upojenia"....

Równie dobrze tuż przed dmuchaniem mogła sie najeść odpowiednich cukierków...

Napisano
Sądzę, że jest nagonka prasowa w dążeniu do sensacji... W badaniach była tendencja spadkowa, pierwszy pomiar nie musiał być w 100% prawdziwy.
Napisano

> Badanie krwi /jezeli takiego zarząda "ofiara"/ rozstrzyga o "stanie

> upojenia"....

> Równie dobrze tuż przed dmuchaniem mogła sie najeść odpowiednich

> cukierków...

Jestes pewny? Z tego co pamietam badania sa rownorzedne. Wystarczy, ze jedno wykaze za duzo.

edit:

art. 46 ust. 2 Ustawy o wychowaniu w trzezwosci

i przeciwdzialaniu alkoholizmowi:

"Stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do:

stężenia we krwi od 0,2 promila do 0,5 promila alkoholu albo

obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3.

Napisano

"Mogłam też skorzystać z chroniącego mnie immunitetu, ale jestem daleka od stosowania takich metod"

To mi się najbardziej podobało. W normalnym kraju nie byłoby "mogłam skorzystać", bo immunitet nie może chronić nikogo przed odpowiedzialnością. czerwona.gif

Napisano

> Sądzę, że jest nagonka prasowa w dążeniu do sensacji... W badaniach

> była tendencja spadkowa, pierwszy pomiar nie musiał być w 100%

> prawdziwy.

Kolejne pomiary - jak podaje cytowany artykuł - wykazały dwukrotnie nizsze steżenie niz za pierwszym razem.

Pytanie przy okazji - jak zareagowałby każdy z nas, gdyby to on był tym delikwentem u którego wykryto takie steżenie alkoholu w kolejnych pomiarach? Czy uważałby, ze jego prawo jazdy powinno byc zatrzymane a on sam ukarany?

Napisano

> Jestes pewny? Z tego co pamietam badania sa rownorzedne. Wystarczy,

> ze jedno wykaze za duzo.

> edit:

> art. 46 ust. 2 Ustawy o wychowaniu w trzezwosci

> i przeciwdzialaniu alkoholizmowi:

> "Stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w

> organizmie wynosi lub prowadzi do:

> stężenia we krwi od 0,2 promila do 0,5 promila alkoholu albo

> obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1

> dm3.

wynik z alkomatu w radiowozie nie jest dowodem na potrzeby sądowe (te alkomaty nie mają atestów), przez policję jest traktowany jedynie jako wskazówka czy warto jechać na pobranie krwi. Co do pani posłanki i wyników to albo wypiła piwo, albo co bardziej prawdopodobne, biorąc pod uwagę szybkość z jaką spadało stężenie alkoholu, zjadła jakiąś czekoladkę z wkładem alkoholowym.

Napisano

> wynik z alkomatu w radiowozie nie jest dowodem na potrzeby sądowe (te

> alkomaty nie mają atestów), przez policję jest traktowany

> jedynie jako wskazówka czy warto jechać na pobranie krwi.

Zaden alkomat nie ma atestu? Znam przypadki zabrania PJ jedynie na podstawie badania wydychanego powietrza. Krew pokazala ponizej 0,1 mg/l.

Napisano

> Zaden alkomat nie ma atestu? Znam przypadki zabrania PJ jedynie na

> podstawie badania wydychanego powietrza. Krew pokazala ponizej

> 0,1 mg/l.

Zgadza się, bo po drugim teście na stacjonarnym alkomacie /takim z drukarką/ na komisariacie stężenie nie spadło znacznie /pewnie wzrosło/. Mimo wszystko nawet po takim badaniu można zarządać badania krwi.

Napisano

> Zaden alkomat nie ma atestu? Znam przypadki zabrania PJ jedynie na

> podstawie badania wydychanego powietrza. Krew pokazala ponizej

> 0,1 mg/l.

Alkomaty w radiowozach nie mają atestu na pewno i są traktowane jako wskaźnik. Dla sądu dowodem jest badanie krwi bądz wynik ze stacjonarnego alkomatu

Napisano

Badanie trzeźwości przeprowadza się przy pomocy urządzeń elektronicznych. Krew jest pobierana na żądanie badanego lub gdy odmówił on poddania się badaniu urządzeniem elektronicznym. Każde urządzenie używane w Policji musi mieć atest. Aby sąd uznał wynik badania musi ono być przeprowadzone zgodnie z zasadami. Co do wyniku 0,24 jest problem. Każde urządzenie ma błąd pomiaru (zwykle 0,05). Jeżeli tak to wynik 0,24 mógłbyć być również wynikiem 0,19 a to już nie jest karalne. Każda wątpliwość na korzyść podejrzanego. Pozdrawiam

Napisano

> Każde urządzenie używane w Policji musi mieć atest.

O proszę, jakiś czas temu alkomaty w radiowozach nie posiadały atestacji i trzeba było wozić delikwentów na stacjonarne albo na krew.

Napisano

Wynikało to z nadgorliwości kolegiów(wtedy). Najważniejszy był wydruk a nie protokół. Tak naprawdę to najważniejsze jest jakim typem urządzenia przeprowadzane jest badanie. Urządzenia w radiowozach zazwyczaj nie mają blokady na alkohol zalegający. Oznacza to, że jeżeli napijemy się łyka piwa i dmuchniemy to wynik może być 2 promille. Dlatego badanie musi być przeprowadzone zgodnie z zasadami, których byłem współautorem (jaka skromność).

Napisano

> Co do wyniku 0,24 jest problem. Każde urządzenie ma

> błąd pomiaru (zwykle 0,05). Jeżeli tak to wynik 0,24 mógłbyć

> być również wynikiem 0,19 a to już nie jest karalne. Każda

> wątpliwość na korzyść podejrzanego. Pozdrawiam

Mojego znajomego "usadzono przed kolegium" za 0,21.

Na całe szczęście miał papiery potwierdzające chorobe wrzodową leczoną specyfikami z zawartością C2H5OH..

Napisano

Kolegia rządziły się swoimi prawami - na szczęście juz nie muszą.

Napisano
  • Autor

>Co do wyniku 0,24 jest problem. Każde urządzenie ma

> błąd pomiaru (zwykle 0,05). Jeżeli tak to wynik 0,24 >mógłbyć

> być również wynikiem 0,19 a to już nie jest karalne. Każda

> wątpliwość na korzyść podejrzanego.

Czyli mam pytanie: Policja zabiera prawo jazdy od 0,2 promila czy od 0,25(0,26) ? niewiem.gif

>Pozdrawiam

Również pozdrawiam smile.gif

Napisano

> Czyli mam pytanie: Policja zabiera prawo jazdy od 0,2 promila czy od

> 0,25(0,26) ?

> Również pozdrawiam

IMHO zawsze powyżej 0.2 promila jest zatrzymywane prawo jazdy. Tyle, że pomiędzy 0.2 a 0.5 jest to wykroczenie karalne np. grzywną ale zwrotem PJ, a powyżej obligatoryjnie utratą PJ i np. karą więzienia...

Napisano

> wynik z alkomatu w radiowozie nie jest dowodem na potrzeby sądowe (te

> alkomaty nie mają atestów), przez policję jest traktowany

> jedynie jako wskazówka czy warto jechać na pobranie krwi. Co do

> pani posłanki i wyników to albo wypiła piwo, albo co bardziej

> prawdopodobne, biorąc pod uwagę szybkość z jaką spadało stężenie

> alkoholu, zjadła jakiąś czekoladkę z wkładem alkoholowym.

Wybacz, ale coś ci się popiermyliło. Urządzenia pomiarowe na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu mierzone w mg/dm3 są różnej kategorii. takimi urzadzeniami są alkomaty, alkotesty, alkosensory, alkometry. Urzadzenia pomiarowe 1-szej kategorii np. alkomaty, gdzie wystepuje wydruk z wynikiem badania i przy nich nie trzeba pobierać krwi do badania i stanowi jednocześnie dowód w postępowaniu sądowym, przy urządzeniach 2-giej kategorii np. alkotesty(których wynik jest wiarygodny) stosuje się już pobieranie krwi do badania. Wreszcie 3-ciej kategorii probierze trzeźwości tzw. baloniki których już od dawna się nie widziałem są urządzeniami orientacyjnymi, i przy nich należy obligatoryjnie pobrać krew do badania na zawartość alkoholu. Nie wierz w bzdury o urządzeniach bez atestu, bo takie nie istnieją w polskiej policji. Za dużo afer o policji w telewizji oglądasz. Urządzenia te są okresowo kalibrowane i każde posiada świadectwo takiej kalibracji do wglądu na życzenie"klienta".pozdrawiam.

Napisano

na władze nie ma mocnych angryfire.gif

Napisano

> Urządzenia w radiowozach

> zazwyczaj nie mają blokady na alkohol zalegający. Oznacza to, że

> jeżeli napijemy się łyka piwa i dmuchniemy to wynik może być 2

> promille. Dlatego badanie musi być przeprowadzone zgodnie z

> zasadami, których byłem współautorem (jaka skromność).

Rany, ile ty musiałeś tych łyków wypić, żeby opracować powtarzalne zasady pomiaru yay.gifzlosnik.gif

Napisano

> Równie dobrze tuż przed dmuchaniem mogła sie najeść odpowiednich

> cukierków...

Batonik "Pawełek" (koniecznie śmietankowy) i prawko ma bana zlosnik.gif

Napisano

> wynik z alkomatu w radiowozie nie jest dowodem na potrzeby sądowe (te

> alkomaty nie mają atestów), przez policję jest traktowany

> jedynie jako wskazówka czy warto jechać na pobranie krwi. Co do

> pani posłanki i wyników to albo wypiła piwo, albo co bardziej

> prawdopodobne, biorąc pod uwagę szybkość z jaką spadało stężenie

> alkoholu, zjadła jakiąś czekoladkę z wkładem alkoholowym.

Nie chodzi o atest (bo mają) tylko o brak możliwości sporządzenia wydruku z przeprowadzonego badania. Przenośne nie drukują po prostu.

Napisano

Nieprawda, za wykroczenie 0,2 - 0,5 również jest obligatoryjna kara (zakaz) - minimum 6 m-cy do 3 lat a w przypadku przestępstwa (powyżej 0,5) zakaz od 1 roku do 10 lat.

Napisano

Witaj Lucyferku dawno Cię nie słyszałem. Dziś mogę powiedzieć, że pojechaliśmy grupą do pewnej miejscowści i przez trzy dni powstawało zarządzenie w sprawie zasad używania alkomatów. M.in. obowiązywało polecenie aby nie sporządzać wniosków jeżeli wynik badania był w granicach 0,20 - 0,24 (błąd pomiaru). Pozdrawiam

Napisano

> Witaj Lucyferku dawno Cię nie słyszałem.

Witaj! Rzadziej bywasz, rzadziej mnie słyszysz. Ja tu jestem regularnie, tylko raz dostałem bana zlosnik.gif

> Dziś mogę powiedzieć, że

> pojechaliśmy grupą do pewnej miejscowści i przez trzy dni

> powstawało zarządzenie w sprawie zasad używania alkomatów.

Uffff. Wiele lat temu przestałem jeździć na szkolenia wyjazdowe, bo zawsze mnie po nich bolała wątroba zlosnik.gif Jak mi raz strażpożarna zaproponowała szkolenie, uciekłem yay.gif

> M.in.

> obowiązywało polecenie aby nie sporządzać wniosków jeżeli wynik

> badania był w granicach 0,20 - 0,24 (błąd pomiaru).

Zdrowe podejście. W tych bez blokady nawet mach z papierosa kilkadziesiat sekund wcześniej potrafi dać wynik do 0,4.

A mam pytanie z innej beczki - TIRy a prywatne posesje. Czy mieszkaniec mający zarejestrowane na siebie TIRy, może je trzymać na podworku, mimo że dojazd do posesji jest możliwy tylko drogą z ograniczeniem masy pojazdów do 3,5 tony? Np. motywując to koniecznością dojazdu do posesji?

Czy gmina wydając pozwolenie na działalność gospodarczą związaną z przejazdem TIRow przez drogi na jej terenie, zasięga jakiejś opinii władz drogowych (policji)? Czy też może np. zarejestrować firmę spedycyjną / transportową w domku do ktorego nie ma dojazdu dla TIRów? NA logikę ninby może, bo tam może być tylko ksioęgowość, a TIRy gdzie indziej, ale co gdy TIRy pojawią się w siedzibie? Zostaje ściganie ze względu na znaki?

Pytam, bo pod Warszawą robi się coraz większy problem z mieszkańcami, ktorzy prowadzą działalność z użyciem ciężkich pojazdow trzymanych przy domach, pod którymi rozsypują się lokalne drogi. Nie chodzi o "uwalenie" im działalności, w końcu napędzają gospodarkę a sami też muszą z czegoś żyć, tylko o znalezienie jakiejś równowagi, która umozliwiłaby im funkcjonowanie, a reszcie jazdę po niezniszczonych drogach.

Czy np. jeżeli klient ma firmę zarejestrowaną w innej gminie, ale w danej trzyma cały TIRowy tabor i niszczy jej drogi, to może ona zażądać by firmę zarejestrowałw tej gminie, co dałoby jej częściowy zwrot placonych przez niego podatków, z których mogłaby dodatkowo remontować drogi?

Jakieś inne pomysły rozwiązania problemu?

Pozdrawiam

Napisano

Licencję na międzynarodowy transport drogowy wydaje moje biuro a nie gmina. Jeżeli klient spełnia warunki- dobra reputacja, certyfikat, finanse, posiada pojazd to nie ma powodów odmowy wydania licencji. Nie interesuje mnie gdzie trzyma pojazd. Moim zdanie zbyt duża tolerancja policji na nieprzestrzeganie podstawowych zasad r.d. oraz zbyt małe (żadne) prawa właścicieli prywatnych gruntów.

Napisano
  • Autor

> M.in.

> obowiązywało polecenie aby nie sporządzać wniosków jeżeli wynik

> badania był w granicach 0,20 - 0,24 (błąd pomiaru).

Czyli jak rozumiem Policja zabiera prawo jazdy od 0,25 promila, a nie od 0,2 ? niewiem.gif

Napisano

> Licencję na międzynarodowy transport drogowy wydaje moje biuro a nie

> gmina. Jeżeli klient spełnia warunki- dobra reputacja,

> certyfikat, finanse, posiada pojazd to nie ma powodów odmowy

> wydania licencji.

Akurat tutaj chodzi nie tylko o formalny TIR, ale także o "wiejskich transporterów" w stylu Kamaz z piaskiem, którym może z drogi gminnej zrobić niezłą masakrę. A oni nawet nie wiedzą, że Twoje biuro istnieje zlosnik.gif

> Nie interesuje mnie gdzie trzyma pojazd.

To jak najbardziej rozumiem. Ale kogo w takim razie to interesuje lub powinno interesować? Chodzi o uregulowania prawne.

> Moim

> zdanie zbyt duża tolerancja policji na nieprzestrzeganie

> podstawowych zasad r.d.

a) zgadza się. Ale:

b) pod miastami jest tyle takich sytuacji, że wszystkie radiowozy musiałyby stać całą dobę na czatach. Albo trzebaby postawić system wideomonitoringu (jest wprawdzie robiony, ale w innych celach i trochę to potrwa). Byłby też problem z rozróżnieniem, czy mnietek rzeczywiście musi dowieźć materiały na budowę za rogiem (co powinno być możliwe), czy skraca sobie drogę tranzytem (co jest zdecydowanie niepożadane). Brakuje mi tu jakichś szerszych uregulowań systemowych - przecież wszyscy lokalni świetnie wiedzą, kto "kombinuje". Efekt jest taki, że masz gostków, któzy mają firmy porejestrowane w centrum Warszawy i tam spływają ich podatki, a cięzkie wozy faktycznie trzymają pod Warszawą, rujnując drogi, na które nie spływa złamany grosz z ich podatków. Sytuacja jest nieco patowa, bo z czego gminny zarządca drogi ma wziąć dodatkowe pieniądze na łatanie uszkodzeń powodowanych przez dodatkowy ruch?

Jak piszę, nie chodzi tu o uwalanie ludzi (chyba wiesz, że to nie mój styl), a o systemowe rozwiązanie problemu, zgodnie z zasadą - "żyj i daj żyć". Obecna sytuacja jest patowa - łupienie kierowców mandatami tylko ją zaogni - wprawdzie zlikwiduje dodatkowe dziury w jezdni, ale w szerszym ujęciu nie będzie optymalne.

> oraz zbyt małe (żadne) prawa właścicieli

> prywatnych gruntów.

A tutaj proszę o rozwinięcie, bo nie bardzo rozumiem, co przez to chcesz powiedzieć.

Napisano

> To jak najbardziej rozumiem. Ale kogo w takim razie to interesuje lub

> powinno interesować? Chodzi o uregulowania prawne.

Tak głosno mysląć, to w świetle przepisów ruchu drogowego ograniczeniem powinna byc nosnośc drogi wyrazona stosownymi znakami: zakaz wjazdu pojazdów o masie wiekszej niz... lub o nacisku osi wiekszym niż... .

Jesli takowe znaki sa to w kompetencjach policji jest rozliczac kierowce z niezastosowania sie. jesli znaków nie ma, to w interesie zarzadzajcego droga (gmina np.) jest zadbac, zeby takie znaki postawic.

Wiesz, teoretyzuje tylko, ale tak na drowy rozum, to jesli kierowca ciezkiego samochodu niszczy droge a wolno mu w świetle przepisów takim samochodem po tej konkretnej drodze jeździc, to na czym polegac miałaby wina tegoz kierowcy?

Napisano

> Tak głosno mysląć, to w świetle przepisów ruchu drogowego

> ograniczeniem powinna byc nosnośc drogi wyrazona stosownymi

> znakami: zakaz wjazdu pojazdów o masie wiekszej niz... lub o

> nacisku osi wiekszym niż... .

> Jesli takowe znaki sa to w kompetencjach policji jest rozliczac

> kierowce z niezastosowania sie. jesli znaków nie ma, to w

> interesie zarzadzajcego droga (gmina np.) jest zadbac, zeby

> takie znaki postawic.

> Wiesz, teoretyzuje tylko, ale tak na drowy rozum, to jesli kierowca

> ciezkiego samochodu niszczy droge a wolno mu w świetle przepisów

> takim samochodem po tej konkretnej drodze jeździc, to na czym

> polegac miałaby wina tegoz kierowcy?

Znaki wszędzie są. Na mniejszych drogach do 3,5 tony, na większych do 10ton. Tylko na wojewodzkiej nie ma ograniczenia.

Ale co z tego, jeżeli nie są egzekwowane - zarządcy poustawiali je "dla świętego spokoju".

Napisano

> Znaki wszędzie są. Na mniejszych drogach do 3,5 tony, na większych do

> 10ton. Tylko na wojewodzkiej nie ma ograniczenia.

> Ale co z tego, jeżeli nie są egzekwowane - zarządcy poustawiali je

> "dla świętego spokoju".

Rozumiem. Ale dobre chociaz to, że są znaki. Bo jednak mozna wówczas scigac te cięzarówki.

A jesli chodzi o znaki zakazu wjazdu pojazdów o masie wiekszej niz... to zastanawiam sie, jak usankcjonowac sporadyczną ale jednak koniecznośc wjechania cięzkim sprzetem, gdy ktos: buduje dom, remontuje go czy w innych tego typ przypadkach?

Napisano

> Rozumiem. Ale dobre chociaz to, że są znaki. Bo jednak mozna wówczas

> scigac te cięzarówki.

> A jesli chodzi o znaki zakazu wjazdu pojazdów o masie wiekszej niz...

> to zastanawiam sie, jak usankcjonowac sporadyczną ale jednak

> koniecznośc wjechania cięzkim sprzetem, gdy ktos: buduje dom,

> remontuje go czy w innych tego typ przypadkach?

Pozostaje zdrowy rozsądek policji.

Dawanie tabliczek - nie dotyczy dojazdu do posesji jest nadużywane przez "mnietków". Zresztą u nas nawet takich nie ma a i tak jeżdżą.

Napisano

Prawa właścicieli - jesteś właścicielem restauracji, która posiada parking w strefie płatnego parkowania. Parking (tablica) tylko dla gości - stają wszyscy i co? nic nie możesz zrobić. Chyba, że ogrodzisz, bilety itp. A powinno być tak, że jeżeli klient nie jest gościem to wzywasz pomoc i auto jest wywożone.

Napisano

> Prawa właścicieli - jesteś właścicielem restauracji, która posiada

> parking w strefie płatnego parkowania. Parking (tablica) tylko

> dla gości - stają wszyscy i co? nic nie możesz zrobić. Chyba, że

> ogrodzisz, bilety itp. A powinno być tak, że jeżeli klient nie

> jest gościem to wzywasz pomoc i auto jest wywożone.

nie w tym kraju:)

270751858-jezyk.gif270751858-jezyk.gif270751858-jezyk.gif270751858-jezyk.gif

Napisano

> Prawa właścicieli - jesteś właścicielem restauracji, która posiada

> parking w strefie płatnego parkowania. Parking (tablica) tylko

> dla gości - stają wszyscy i co? nic nie możesz zrobić. Chyba, że

> ogrodzisz, bilety itp. A powinno być tak, że jeżeli klient nie

> jest gościem to wzywasz pomoc i auto jest wywożone.

Dokładnie, powinno tak być, ale u nas długo jeszcze tak nie będzie i tu ogólnie chodzi o wiele dziedzin, po prostu musi się zmienić trochę mentalność ludzi, a na to potrzeba czasu 893goodvibes.gif

Napisano

> Prawa właścicieli - jesteś właścicielem restauracji, która posiada

> parking w strefie płatnego parkowania. Parking (tablica) tylko

> dla gości - stają wszyscy i co? nic nie możesz zrobić. Chyba, że

> ogrodzisz, bilety itp. A powinno być tak, że jeżeli klient nie

> jest gościem to wzywasz pomoc i auto jest wywożone.

Dalej tego Mc numeru się nie udało rozwiązać?

Fakt, że tutaj prawo jest dziwne. Potencjalnie, jeżeli zostawisz otwartą bramę na własną posesjię i ktoś Ci wstawi samochód, też go się nie masz jak pozbyć.

Napisano

> A mam pytanie z innej beczki - TIRy a prywatne posesje. Czy

> mieszkaniec mający zarejestrowane na siebie TIRy, może je

> trzymać na podworku, mimo że dojazd do posesji jest możliwy

> tylko drogą z ograniczeniem masy pojazdów do 3,5 tony? Np.

> motywując to koniecznością dojazdu do posesji?

> Czy gmina wydając pozwolenie na działalność gospodarczą związaną z

> przejazdem TIRow przez drogi na jej terenie, zasięga jakiejś

> opinii władz drogowych (policji)?

pewnie tego nie robi poniewaz opinia negatywna i nie bylaby w interesie gminy.

a pewnie w 80% przypadkow taka by byla.

jednak od kazdego TIRa z naczepa gmina ma na czysto 4500 PLN czystej gotowki trafiajacej bezposrednio do jej kasy w ramach podatku od środków transportowych. kwoty te sa niebagatelne w budzetach gmin.

wiec teoretycznie zniszczenia drog jakie powoduje w jakims tam stopniu pokrywa z tych pieniedzy.

a czy te pieniazki trafiaja na remont drog... to juz inna historia

jesli chodzi o dostep do wlasnej posesji to wydaje mi sie ze moze dojechac wlasnym TIRem na swoj teren na podstawie przepisow Kodeksu Cywilnego dotyczacych nieruchmosci (gruntowych) i praw z nimi zwiazanych.

prawnikiem nie jestem wiec moge sie mylic spineyes.gif

Napisano

> pewnie tego nie robi poniewaz opinia negatywna i nie bylaby w

> interesie gminy.

> a pewnie w 80% przypadkow taka by byla.

> jednak od kazdego TIRa z naczepa gmina ma na czysto 4500 PLN czystej

> gotowki trafiajacej bezposrednio do jej kasy w ramach podatku od

> środków transportowych. kwoty te sa niebagatelne w budzetach

> gmin.

Pod warunkiem, że pojazd jest zarejestrowany w tej gminie, a w wielu wypadkach tak nie jest, wystarczy rzut oka na tablice rejestracyjne.

> wiec teoretycznie zniszczenia drog jakie powoduje w jakims tam

> stopniu pokrywa z tych pieniedzy.

> a czy te pieniazki trafiaja na remont drog... to juz inna

> historia

Patrz wyżej.

> jesli chodzi o dostep do wlasnej posesji to wydaje mi sie ze moze

> dojechac wlasnym TIRem na swoj teren na podstawie przepisow

> Kodeksu Cywilnego dotyczacych nieruchmosci (gruntowych) i praw z

> nimi zwiazanych.

> prawnikiem nie jestem wiec moge sie mylic

Oj, nie do końca. Gdyby tak było, to móglbym sobie kupić czołg (pozbawiony uzbrojenia) i też nim dojeżdżać do posesji. Sprawy dotyczące nieruchomości wiążą się z tzw. drogą konieczną, czyli obowiązkiem zapewnienia drogi dojazdowej do posesji, czy inaczej, zakazem pozbawienia czyjejś posesji możliwości dojazdu (inaczej np gmina mogłąby sprzedać pod zabudowę gruntową drogę gminną, a nie może). Ale sposób użytkowania drogi wynika już z przepisów drogowych, a nie KC, jeżeli jest to droga publiczna.

Napisano
  • Autor

Tak czytam z wielkim zainteresowaniem ten wątek i tą dyskusję i nasuwają mi się dwie kwestie:

Po pierwsze to kilka osób powinno dostać banned.gif za wyraźny OFF TOPIC cfaniaczek.gif

Po drugie mam wrażenie, że Szanowny Policjant odpowiada tylko na wygodne pytania cfaniaczek.gif

Napisano

> Czyli jak rozumiem Policja zabiera prawo jazdy od 0,25 promila, a

> nie od 0,2 ?

A co będziesz sprawdzał cfaniaczek.gif , albo jeździsz do knajpki autem i chcesz wiedzieć ile browarka można wypić cfaniaczek.gif

No to ja ci na to pytanie odpowiem jadąc autem powinieneś być absolutnie trzeźwy, a nie celować w błąd pomiaru alkomatem, przepis mówiący o tym 0.2 promila nie jest po to żeby sobie mozna piwkować za kółkiem, on jest po to żeby nie twożyć paranoi w stylu każdy odczyt powyżej 0.0=zabranie prawka, bo np.niektórzy piją lampke wina do obiadu, co jest zresztą zdrowe ponoć.

Napisano
  • Autor

> A co będziesz sprawdzał , albo jeździsz do knajpki autem i chcesz

> wiedzieć ile browarka można wypić

> No to ja ci na to pytanie odpowiem jadąc autem powinieneś być

> absolutnie trzeźwy, a nie celować w błąd pomiaru alkomatem,

> przepis mówiący o tym 0.2 promila nie jest po to żeby sobie

> mozna piwkować za kółkiem, on jest po to żeby nie twożyć paranoi

> w stylu każdy odczyt powyżej 0.0=zabranie prawka, bo

> np.niektórzy piją lampke wina do obiadu, co jest zresztą zdrowe

> ponoć.

To ja Ci odpowiam, że nie tylko jadąc autem, ale w ogóle w życiu powinieneś być zawsze absolutnie trzeźwy gdyż uważam, że picie alkoholu to zło cfaniaczek.gif Ja nie pije w ogóle alkoholu , więc ten problem mnie nie dotyczy smile.gif A o te promile pytam bo po prosty wydaje mi się, że Policja jest nie zawsze konsekwentna. Dlaczego skoro posłanka miała 0,24 promila nie zabrano jej Prawa Jazdy ? niewiem.gif Czyli zabiera się od 0,25 albo 0,26 ? niewiem.gif Czy może są równi i równiejsi ? hmm.gif

Napisano

> To ja Ci odpowiam, że nie tylko jadąc autem, ale w ogóle w życiu

> powinieneś być zawsze absolutnie trzeźwy gdyż uważam, że picie

> alkoholu to zło Ja nie pije w ogóle alkoholu , więc ten problem

> mnie nie dotyczy A o te promile pytam bo po prosty wydaje mi

> się, że Policja jest nie zawsze konsekwentna. Dlaczego skoro

> posłanka miała 0,24 promila nie zabrano jej Prawa Jazdy ? Czyli

> zabiera się od 0,25 albo 0,26 ? Czy może są równi i równiejsi

> ?

no i to się rozumie waytogo.gif po piwku nie prowadzimy

a co do równych i równiejszych no to cóż, nasz kraj nas raczej nie rozpieszcza, gdybym to był ja to by mi odebrano prawo jazdy niezważając na nic i nie powtarzając badań.

Napisano
  • Autor

> no i to się rozumie po piwku nie prowadzimy

> a co do równych i równiejszych no to cóż, nasz kraj nas raczej nie

> rozpieszcza, gdybym to był ja to by mi odebrano prawo jazdy

> niezważając na nic i nie powtarzając badań.

No i o to mi chodziło waytogo.gif I właśnie dlatego pytam o te promile osobę kompetentną, ale niestety nie moge doczekać się odpowiedzi frown.gif

Napisano

> Co do wyniku 0,24 jest problem. Każde urządzenie ma

> błąd pomiaru (zwykle 0,05).

No to super dokładne urządzenie - błąd pomiaru 20%. Może to 0,05 - oznacza błąd 5%. No i wtedy przy 0,2 promila powinno być podane 0,2 +-0,05% czyli 0,2+-0,01.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.