Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Autobus miejski i kierunkowskazy

Featured Replies

Napisano

> zalisz sie?

> ja ZAWSZE daje autobusom ruszyc/zmienic pas ruchu,

Ja też.

> bo:

> - sa moim sprzymierzencem, redukujac liczbe samochodow na drogach

> - kodeks drogowy tak mowi

> - nie moglyby normalnie funkcjonowac, czekajac przy wyjezdzie z

> kazdego przystanku w nieskonczonosc

> - taki autobus najczesciej za kilkaset metrow i tak znika mi z

> horyzontu

- pracuję w komunikacji i mam częsty kontakt z kierowcami autobusów.

Ale nie zmienia to faktu, że autobus ruszający z przystanku włącza się do ruchu. Zwróć uwagę, że manewr włączenia się ruchu nakłada na kierującego pewne obowiązki. Poza tym Art. 18 KD mówi wyraźnie, że autobus może włączyć się do ruchu po upewnieniu się, że nie spowoduje tym zagrożenia na drodze. A kierujący pojazdem dojeżdżającym do takiego autobusu powinien mu UŁATWIĆ włączenie się do ruchu, a nie USTĄPIĆ pierwszeństwa, a to pewna różnica. A włączenie przez kierowcę autobusu kierunkowskazu (bo o tym jest ten wątek) nikomu nie zaszkodzi, niewiele kosztuje, a wiele może pomóc, więc nigdy nie zrozumiem kierowcy, który w takiej sytuacji kierunkowskazu nie używa (bo nie) i później ma pretensję, że ktoś go nie wpuścił, a ktoś inny mu nie ułatwił... W końcu jest przecież na drodze (w swoim mniemaniu) świętą krową w autobusie, której wszystko się należy, prawda?

Napisano

> Taki znika ale pojawia się następny

to znaczy, ze komunikacja miejska jest dobrze rozwinieta i prawidlowo funkcjonuje ok.gif

pomysl, co sie stanie kiedy chocby 1% pasazerow z autobusu przesiadzie sie na samochod...

Napisano

> Art. 18. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego

> przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze

> zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie

> potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem

> (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim

> pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu

> lub wjechania z zatoki na jezdnię.

To teraz powiedz mi gdzie tu napisano, że włączając się do ruchu autobusem miejskim masz nie sygnalizować tego manewru.

mar00ha

Napisano

> oczywiscie ale jestem ciekaw czy tak samo bys mowil gdybys byl

> kierowca autobusu, ktory czesto jest uzalezniony od rozkladu jazdy

A jakie to ma znaczenie czym kieruję? PoRD jest dla wszystkich takie samo.

mar00ha

Napisano

> pomysl, co sie stanie kiedy chocby 1% pasazerow z autobusu

> przesiadzie sie na samochod...

Nic strasznego się nie wydarzy.

mar00ha

Napisano

jak byłem w londynie, to zawsze kazdy autobus sygnalizował zatrzymanie na przystanku, i ruszanie/ właczanie się do ruchu,

a pasów żadnych przy tym nie zmieniał, zatoczki gdzie niegdzie są, ale większośc to po prostu przystanki przy ulicy / no i tam mają bus lane prawie wszedzie wink.gif

powiem że bardzo to ulatwia sprawę, to właczanie kierunkow, jak pomykałem rowerem po miescie to takie informacje są przydatne wink.gifok.gif

dziwne ze nie zrobia u nas takiego przepisu sick.gif

Napisano

> na kierującego pewne obowiązki. Poza tym Art. 18 KD mówi

> wyraźnie, że autobus może włączyć się do ruchu po upewnieniu

> się, że nie spowoduje tym zagrożenia na drodze.

Nie mówi tego. Ten art. to offtop, bo nie dotyczy sytuacji z tematu - w przepisach mowa o wyjeżdżaniu z zatoczki i/lub zmianie pasa.

Zresztą, nie bardzo sobie wyobrażam technicznie ustępowanie gdy autobus rusza i jedzie prosto.

Napisano

> To teraz powiedz mi gdzie tu napisano, że włączając się do ruchu

> autobusem miejskim masz nie sygnalizować tego manewru.

> mar00ha

faint.gif

rozgranicz sobie: zatoka, zmiana pasa ruchu i sygnalizowanie a zatrzymanie autobusu w pasie ruchu i nie sygnalizowanie

Napisano

> Nic strasznego się nie wydarzy.

> mar00ha

Ty ekspercie od komunikacji miejskiej i natezenia ruchu hehe.gif

w Warszawie w godzinach szczytu byloby to ok 1500 samochodow na ulicach wiecej, czyli kisisz sie dluzej w korkach

nie wiem tylko dlaczego dyskusja sprowadza sie do laskawosci pana kierowcy i szukania sensu, kiedy ustawodawca nalozyl na kierujacego taki obowiazek

Napisano

> rozgranicz sobie: zatoka, zmiana pasa ruchu i sygnalizowanie a

> zatrzymanie autobusu w pasie ruchu i nie sygnalizowanie

A Ty rozgranicz: zdrowy rozsądek i ślepe trzymanie się przepisów.

Gdyby wszyscy ślepo trzymali się obowiązujących przepisów, to nastąpił by natychmiastowy paraliż miasta.

Nie trudno to sobie wyobrazić jeżdżąc dzień w dzień po kilkadziesiąt kilometrów przez zatłoczoną aglomerację.

Średnio co minutę, może dwie, ktoś w mniejszym, czy większym stopniu wymusza na nas przyhamowanie, bądź zmianę kierunku jazdy. Nie zwracamy na to uwagi, bo wiadomo, to miasto i tak już musi być.

Ale..., to wszystko w granicach zdrowego rozsądku.

Idąc Twoim tokiem myślenia i ściśle trzymając się przepisów dam Ci przykład co by się działo.

Godziny poranne, ciasno, ulica Prosta przed Żelazną w kierunku Woli, korek aż od Ronda ONZ, jeden oznakowany pas ruchu, tuż przed skrzyżowaniem z Żelazną jest przystanek autobusowy, zatoki brak.

Na przystanek podjeżdża autobus i staje. Co robią inne pojazdy. Też stają. Co prawda można na ciasno ten autobus ominąć, bo miejsca jest tyle aby to zrobić i nie wjechać na przeciwległy pas ruchu. Co jednak będzie jak autobus ruszy bez ostrzeżenia? Za skrzyżowaniem jest już wąsko i dla nas już miejsca nie będzie. Wystawia nas na czołówkę.

Takich miejsc w mieście jest pełno i auta jakoś się przemieszczają. Przemieszczają się, bo ludzie jeżdżą posługując się głową.

Taki właśnie styl polecam.

Napisano

> Ty ekspercie od komunikacji miejskiej i natezenia ruchu

> w Warszawie w godzinach szczytu byloby to ok 1500 samochodow na

> ulicach wiecej, czyli kisisz sie dluzej w korkach

Mała różnica. I tak się kiszę.

mar00ha

Napisano

> A Ty rozgranicz: zdrowy rozsądek i ślepe trzymanie się przepisów.

> Gdyby wszyscy ślepo trzymali się obowiązujących przepisów, to

> nastąpił by natychmiastowy paraliż miasta.

> Nie trudno to sobie wyobrazić jeżdżąc dzień w dzień po kilkadziesiąt

> kilometrów przez zatłoczoną aglomerację.

> Średnio co minutę, może dwie, ktoś w mniejszym, czy większym stopniu

> wymusza na nas przyhamowanie, bądź zmianę kierunku jazdy. Nie

> zwracamy na to uwagi, bo wiadomo, to miasto i tak już musi być.

> Ale..., to wszystko w granicach zdrowego rozsądku.

> Idąc Twoim tokiem myślenia i ściśle trzymając się przepisów dam Ci

> przykład co by się działo.

> Godziny poranne, ciasno, ulica Prosta przed Żelazną w kierunku Woli,

> korek aż od Ronda ONZ, jeden oznakowany pas ruchu, tuż przed

> skrzyżowaniem z Żelazną jest przystanek autobusowy, zatoki brak.

> Na przystanek podjeżdża autobus i staje. Co robią inne pojazdy. Też

> stają. Co prawda można na ciasno ten autobus ominąć, bo miejsca

> jest tyle aby to zrobić i nie wjechać na przeciwległy pas ruchu.

> Co jednak będzie jak autobus ruszy bez ostrzeżenia? Za

> skrzyżowaniem jest już wąsko i dla nas już miejsca nie będzie.

> Wystawia nas na czołówkę.

> Takich miejsc w mieście jest pełno i auta jakoś się przemieszczają.

> Przemieszczają się, bo ludzie jeżdżą posługując się głową.

> Taki właśnie styl polecam.

niedoskonalosci prawa, infrastruktury i organizacji ruchu zawsze byly i beda

ja rowniez polecam zrozumienie zasad, rozsadek i kulture

Napisano

> jutro w drodze do pracy znow bede sie wlokl za autobusem MPK i tak

> mnie zastanawia kwestia uzywania przez ich kierowcow

> kierunkowskazow.

> Czy taki autobus zatrzymujacy sie/ruszajcy na/z przystanek nie

> bedacym w zatoce powienien uzyc kierunkowskazu, czy nie??

> Nie znajac wszystkich przystankow czasem czekam sobie za takim myslac

> ze przed nim jest korek a ten sobie wlasnie przystanek zrobil.

> I drugie jadac za takim autobusem moge go wyprzedzic na takim

> przystanku, czy nie?

niejaki Krzysztof piotrowski w temacie kieruknowskazow w autobusach wypowiedzial sie w artykulach:-> klik

Napisano

> niejaki Krzysztof piotrowski w temacie kieruknowskazow w autobusach

> wypowiedzial sie w artykulach:-> klik

Całe szczęście, że to tylko blog.

Szanowny Pan Krzysztof aspiruje na eksperta, ale IMO bardzo, ale to bardzo mu nie wychodzi.

Ten blog wyjaśnia, skąd się biorą takie głupiomądre interpretacje zapisów prawa.

Te normy prawne wydają się być nie po to aby ułatwić poruszanie się po drogach, lecz dla takich ludzi jak on i po to aby było o czym bić pianę.

Napisano

> Zresztą, nie bardzo sobie wyobrażam technicznie ustępowanie gdy

> autobus rusza i jedzie prosto.

Ustępowanie, czyli w takim przypadku umożliwienie mu rozpoczęcia jazdy poprzez nieomijanie go.

Napisano

> niektórzy kierowcy autobusów to są straszne chamy...

niektórzy kierowcy osobowych to są straszne chamy...

Napisano

> niektórzy kierowcy autobusów to są straszne chamy...

Bo ich do tego zmusza sytuacja. Oczywiscie taki kierowca moglby np wyjezdzajac z przystanku wlaczyc migacz i czekac az go ktos pusci albo chciac zmienic pas tez czekac az mu inni zrobia miejsce ale czesto musialby czekac bardzo dlugi czas. A pamietaj ze w takim autobusie czesto jedzie kilkadzisiat osob. I wszystkie te osoby chcialby wmiare szybko i sprawnie dojechac na miejsce.

Kierowca autobusu musi czasem zachowac sie jak cham i wepchac przed kogos lub zmusic innego kierowce do zwolnienia lub zatrzymania bo inaczej poprostu nie byloby mozliwe poruszanie sie takim duzym wehikulem po ciasnych ulicach.

Napisano

> Bo ich do tego zmusza sytuacja. Oczywiscie taki kierowca moglby ...

Weź przestań..., pewnie dobrze wiesz o czym i o kim mowa. Mowa tu o kierowcach frustratach, którzy muszą bujać się w tym miejskim bagnie, a nie o zdrowych umysłowo, ciężko pracujących kierowcach komunikacji miejskiej.

Bo jak nazwać kierownika autobusu, który bez ostrzeżenia gwałtownie wyjeżdża z przystanku i nie patrząc na nic przejeżdża bez wyraźnego powodu dwa pasy i wjeżdża sobie na lewy. I co dalej? Dalej jedzie sobie ze 2 kilometry zmniejszając prędkość do swojej przelotowej do następnego przystanku i ma gdzieś całą resztę świata, by potem znowu zjechać na prawy.

Jadąc tym lewym pasem nie zyskuje absolutnie nic, bo prawy jest równie luźny jak lewy, nawet w godzinach szczytu.

Warszawiacy powinni wiedzieć o czym mówię. Przystanek pod KC (koło palmy) kierunek Saska Kępa. Następny przystanek Rondo Waszyngtona.

Wszystko to pewnie po to, aby pokazać innym, że mogą mu skoczyć. Bo "ja tu muszę turlać się 10 godzin po mieście, a wy zaraz będziecie w domku". Kara musi być.

Więc nie chrzań kolego o ilości pasażerów, o sytuacji... itp. itd.. Wszędzie są ludzie i taborety.

Napisano

(...)

> Więc nie chrzań kolego o ilości pasażerów, o sytuacji... itp. itd..

> Wszędzie są ludzie i taborety.

dokładnie ok.gif

tylko że tych taboretów w autobusach jest maksymalnie 1000 w jednej chwili na mieście

a ilu jest w osobowych hmm.gif

Napisano

> a ilu jest w osobowych

Nie wiem... będę strzelał - średnio co dziesiąty kierowca.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.