Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dywagacje nt zakupu samochodu.

Featured Replies

Napisano

Załóżmy że mamy do wydania 25 kpln i że szukamy w miarę nowego autka miejskiego wielkości powiedzmy hmm.gif Yarisa z klima i w "TDEIKU"

- przyjmijmy TOYOTĘ YARIS jako wzór:

opcja 1)

kupujemy coś w wieku 6, 7 (lub więcej) lat najwięcej jest sprowadzonych od dziadka 80 letniego hehe.gif z przebiegiem około 180 kkm niebitych itd - wszyscy wiedzą jaki mamy rynek.

opcja2)

samochód 3 LETNI z przebiegiem między 150 - 200 kkm - bliżej raczej 200 - po przedstawicielu . Do tego samochód krajowy, kupiony w znanym salonie, ze 100 % historią, wszelkie naprawy i wymiany robione na czas, każda naprawa opisana i zrobiona w ASO tej marki. Jeśli były jakieś roboty lakiernicze to również opisane i zrobione w ASO. Krótko mówiąc pełne info na podstawie VIN-u

Napisano

Nie kierujemy sie tym kryterium

Wybieramy auto lepiej wyposazone w lepszym stanie technicznym

Nie wazne kto nim jezdzil

Pozdrawiam 20.GIF

Napisano

2

Napisano

Zakładając, że jest to "tedeik" po przedstawicielu, to martwiłbym się tylko o traktowanie turbosprężarki - poza tym wg Twojego porównania auto idealne. waytogo.gif

Napisano
  • Autor

jak już będę kupował takiego to pierwsze co każe dokładnie sprawdzić to właśnie turbo. Ale z info wewnątrz zakładu wiem że załapać się na takie fury ciężko bo zawsze jest na nie długa kolejka. Oczywiście pomijam te skasowane prawie całkowicie.

Napisano

Masz w podpisie, że jesteś pracownikiem ASO Fiat.

Stanąłem przed dość podobnym wyborem jakiś czas temu.

Postanowiłem szukać stosunkowo młodego autka, brałem pod uwagę autko lekko uszkodzone(wtedy przynajmniej wiadomo dlaczego np. Niemiec się go pozbył).

Inne obowiązkowe kryteria:

- zakres uszkodzeń: tylko elementy dokręcane do nadwozia, podłużnice proste, przestrzenie pomiędzy elementami musiały się zgadzać, nic nie miało prawa odstawać, przednia szyba miała być cała lub uszkodzona punktowo od uderzenia(np. przez pieszego, chodziło o to, że jak szyba pękła przy uderzeniu to pewnie coś w nadwoziu się musiało przesunąć),

- klimatyzacja,

- silnik benzynowy, żeby nie było później jakiś jaj ze sprężarką.

Ostatecznie kupiłem fiata i naprawiałem go w serwisie, który od stycznia nie jest już ASO fiata.

Części zamawiałem przez zaprzyjaźnione ASO Fiata na +15(jeśli pracujesz w ASO to wiesz OCB albo możesz iść do człowieka, który u was zamawia części i się dowiesz).

W autku wszystkie uszkodzone części zostały wymienione, nic nie było prostowane itd.

Przyznaję zaryzykowałem i kupiłem auto, które kręciło i nie odpalało, podejrzewałem, że rozrząd przeskoczył i liczyłem się z wymianą głowicy... skończyło się na porządnym naładowaniu akumulatora i po minucie kręcenia auto odpaliło(było zalane+słaby akumulator+wysyp błędów w komputerze pokładowym, prawdopodobnie przez słaby akumulator MSR/ASR/ESP/albo inny system plujący błędami zablokował zapłon).

Szczerze mówiąc myślałem, że wyjdzie mnie to taniej niż cena rynkowa, ale wyszło tyle co na giełdzie, ale wiem co mam, co było robione, i że jest to dobrze zrobione.

Inny znajomy kupił takie samo(ja mam 3d a on 5d) auto(w naprawdę okazyjnej cenie) od handlarze, kupił auto nieuszkodzone i po zakupie zaczęło wychodzić jak ktoś robił auto na sztukę...

Pozdrawiam BAS

Napisano

nie brałbym niczego co ma albo za duzo lat, albo za duzy przebieg - za 25kpln mozna cos w miare młodego z nieduzym nalotem znaleźc. tylk ozaczac poszukiwania dosc wczesnie, zeby nic na siłe i na szybko nie szukać - w koncu sie znajdzie.

Napisano

> Załóżmy że mamy do wydania 25 kpln i że szukamy w miarę nowego autka

> miejskiego wielkości powiedzmy Yarisa z klima i w "TDEIKU"

> - przyjmijmy TOYOTĘ YARIS jako wzór:

> opcja 1)

np. grudzień 2003, 145 tys. udokumentowanego przebiegu, serwisowany w ASO, D4D od Niemca zlosnik.gif

ale jakby miał być młodszy, i podobny przebieg, udokumentowana historia, to brać młodszy smile.gif

Napisano

> tylk ozaczac poszukiwania dosc wczesnie, zeby nic na siłe i na

> szybko nie szukać - w koncu sie znajdzie.

niestety można szukać tak miesiącami :/

Napisano

może ja się nie znam na dieslach, ale wydaje mi się, że takie małe diesle typu 1.4D4D w Yarisie czy 1.3 MultiJet w Pandzie, to nie są silniki projektowane na duże przebiegi (małe,wysilone) i takie jak piszesz 150-200 tys może już oznaczać, że za niedługo trzeba będzie do tego mocno dokładać.

Napisano
  • Autor

> np. grudzień 2003, 145 tys. udokumentowanego przebiegu, serwisowany w

> ASO, D4D od Niemca

> ale jakby miał być młodszy, i podobny przebieg, udokumentowana

> historia, to brać młodszy

tak jak pisałem tylko 3-latki więc jak zacznę szukać w styczniu to będzie fura z 2007 YARIS 1,4 D4D = 90 KM bo tylko takie biorą. Serwisowane wyłącznie w jednym aso. Ostatni jakiego widziałem miał 188 kkm klimę i tylko zderzak malowany. Oczywiście cena trochę powyżej 25, ale ..... grinser006.gif jak bym miał te 25 to by już go szykowali na mój parking biglaugh.gif

Co do sprowadzanych / wyjazdów.

1. nie ufam nikomu kto sprowadza - nauczył mnie tego rynek i handlarze (choć o dziwo to czym teraz jeżdżę jest sprowadzone i CHYBA realne niewiem.gif)

2. nie pojadę sam bo w ząb nie znam języka i formalności jakie mnie tam czekają.

Napisano
  • Autor

> może ja się nie znam na dieslach, ale wydaje mi się, że takie małe

> diesle typu 1.4D4D w Yarisie czy 1.3 MultiJet w Pandzie, to nie

> są silniki projektowane na duże przebiegi (małe,wysilone) i

> takie jak piszesz 150-200 tys może już oznaczać, że za niedługo

> trzeba będzie do tego mocno dokładać.

Teraz żadne diesle nie są projektowane na "duże przebiegi" nawet te duże.

Napisano
  • Autor

> nie brałbym niczego co ma albo za duzo lat, albo za duzy przebieg -

> za 25kpln mozna cos w miare młodego z nieduzym nalotem znaleźc.

> tylk ozaczac poszukiwania dosc wczesnie, zeby nic na siłe i na

> szybko nie szukać - w koncu sie znajdzie.

co znaczy za dużo lat, albo km cfaniaczek.gifniewiem.gif. Poszukiwania zaczynam na przełomie roku może styczeń / luty. Pośpiechu nie ma. Polówka żony jeździ tak jak powinna (nawet sie kurcze zaczynam nudzić bo nie ma nic do robienia przy niej - to "na siłę" szukam i czyszczę grinser006.gif)

Napisano

> wszelkie naprawy i wymiany

> robione na czas,

Tu bym polemizował, zależy od dbałości użytkownika i jest z tym bardzo różnie, od napraw jak w zegarku, po totalny zlew wszystkiego. Jak to w życiu :-)

> każda naprawa opisana i zrobiona w ASO tej

> marki. Jeśli były jakieś roboty lakiernicze to również opisane i

> zrobione w ASO. Krótko mówiąc pełne info na podstawie VIN-u

A tu to aż mi się zajady od śmiechu zrobiły.

Jeżeli ubezpieczenie i likwidacja szkód jest po stronie CFM-a to niestety normą jest szpachlowanie sprzęta w garażu typu u szwagra zenka za stodołą.

Widywałem już samochody pomalowane chyba wałkiem...

Tym niemniej co do zasady zgodzę się z tym, że zakup auta tzw poleasingowego (wolę określenie "poflotowego) jest b sensowną alternatywą dla zakupu padliny z tzw Zachodu.

Tyle, że i tu trzeba troszkę poszukać, ale można wyjąć rodzynka z niedużym nalotem i bez przygód blacharskich.

Napisano

> może ja się nie znam na dieslach, ale wydaje mi się, że takie małe

> diesle typu 1.4D4D w Yarisie czy 1.3 MultiJet w Pandzie, to nie

> są silniki projektowane na duże przebiegi (małe,wysilone) i

> takie jak piszesz 150-200 tys może już oznaczać, że za niedługo

> trzeba będzie do tego mocno dokładać.

co do 1,3 to owszem i nawet Fiat/GM Powertrain to przyznaje. Ten silnik w dużym aucie siada po niecałych 200 kkm.

1,4 D4-D był silnikiem projektowo przewidzianym także do dużych (jak na ten silnik) samochodów (Corolla, Auris itd - 1,3 tony netto), więc podobno daje radę.

Niestety nie mam info z pierwszej wiarygodnej ręki.

Napisano

> Zakładając, że jest to "tedeik" po przedstawicielu, to martwiłbym się

> tylko o traktowanie turbosprężarki - poza tym wg Twojego

> porównania auto idealne.

Przy nalocie 50 kkm rocznie turbosprężarka z definicji jest traktowana prawidłowo.

Bardziej obawiałbym się sprzętu "bardzo dobrego, od kobietki" z nalotem 30 kkm po 3 latach, jeżdżonego po 5 km z zimnym startem.

Napisano

Weź jakiś nowy w kredycie 50/50. Lub taki najwyżej 3-letni.

Napisano

czy ja wiem yaris i 200kkm,raczej bym sie w to nie pakowal.To z definicji male auto robiace male przebiegi i nie jest tak wytrzymale.

Napisano

> Przy nalocie 50 kkm rocznie turbosprężarka z definicji jest

> traktowana prawidłowo.

> Bardziej obawiałbym się sprzętu "bardzo dobrego, od kobietki" z

> nalotem 30 kkm po 3 latach, jeżdżonego po 5 km z zimnym startem.

Nowe turbo to 3kzł - imho jeśli auto nie jest rozbite, zawieszenie, układ kierowniczy i sam silnik jest w dobrym stanie to czemu nie kupować?

Napisano

> Nowe turbo to 3kzł - imho jeśli auto nie jest rozbite, zawieszenie,

> układ kierowniczy i sam silnik jest w dobrym stanie to czemu nie

> kupować?

A to już nawet abstra-zaprzeproszeniem-[a niech to prosiaczek]ąc od kwestii ew naprawy turbosprężarki, to sprzęt klepiący po 50+ kkm rocznie nie zaznaje często tego co dla turbosprężarki najgorsze - zimnego startu.

Napisano

> A to już nawet abstra-zaprzeproszeniem-[a niech to prosiaczek]ąc od

> kwestii ew naprawy turbosprężarki, to sprzęt klepiący po 50+ kkm

> rocznie nie zaznaje często tego co dla turbosprężarki najgorsze

> - zimnego startu.

Tak, ale niekumaty user chętnie pałuje auto z turbo - Mooooooc a potem dojeżdża pod biuro, dom i gasi.

Poziom kultury techniczej u niektórych jest zatrważający.

Napisano

> Tak, ale niekumaty user chętnie pałuje auto z turbo - Mooooooc a

> potem dojeżdża pod biuro, dom i gasi.

> Poziom kultury techniczej u niektórych jest zatrważający.

Dlatego nie biorę z definicji "autek od kobietki".q

Napisano

> każda naprawa opisana i zrobiona w ASO tej

> marki. Jeśli były jakieś roboty lakiernicze to również opisane i

> zrobione w ASO. Krótko mówiąc pełne info na podstawie VIN-u

A tu to aż mi się zajady od śmiechu zrobiły.

Mi też. Jakiś czas temu szukalem auta dla siebie. Znalazlem w ASO Fiata we Wrocławiu na Robotniczej Stilo.

Poszedłem, ogladam. Szef warsztatu zachwala. Oczywiscie wszystko robione na czas. Najpierw to było auto właściciela tego ASO (jak sie okazało to podobno jego ojca), potem kupił to auto właśnie ten kierownic co z nim rozmawiałem i tez wszystko na czas robione. Stilo miało 170 tys przebiegu, rozrząd powinien byc robiony po 160 tys, wiec pytam gościa czy robił ten rozrząd. I tu gościu się zdziwił. Zaczęło się jakanie, stekanie, zaraz pójdziemy sprawdzic w histori serwisowej. Tam nic nie było na ten temat, gość bierze tel i dzwoni. Dzwonił do właściciela ASO i pyta czy jego syn robił rozrząd. Nosz kurka wodna (sobie myslę) przecierz gość mówił, że to jego auto? Więc grzecznie podziekowałem i poszedłem sobie. Ale od tej pory nie ufam żadnemu ASO.

Napisano

> Dlatego nie biorę z definicji "autek od kobietki".q

mam to samo , ponadto od razu widzę w myślach te ataki na krawężniki ;

zresztą , mam przykład po swojej siostrze i jej biednym Pugu hehe.gif , a jak się zdziwiła jak powiedziałem że powinno się wymieniać olej i filtry do tego jeszcze rotfl.gif

Napisano

> mam to samo , ponadto od razu widzę w myślach te ataki na krawężniki

> ;

> zresztą , mam przykład po swojej siostrze i jej biednym Pugu ,

> a jak się zdziwiła jak powiedziałem że powinno się wymieniać

> olej i filtry do tego jeszcze

przesadzacie. Moja żona ma swoje autko, jeździ nim normalnie, nie szaleje, nie zarzyna, omija dziury (chociaż fakt - ostatnio w zimie uszkodziła oponę na jakiejś bocznej drodze smile.gif ). O wymianach wszystkich płynów i materiałów eksploatacyjnych pamiętam ja i mogę szczerze powiedzieć, że auto jest zadbane, mimo że to tylko matiz smile.gif

Napisano

bo jak się znasz to dbasz o autko żony a mam w pracy jedną taką co mąż się na niczym nie zna. screwy.gif Więc przyjechała kiedyś do pracy i mówi mi że pali jej się czerwona kontrolka już jakiś czas. Okazało się, że to kontrolka oleju. Dolałem jej 3 litry na 4 co wchodzi i jeździła dalej aż w końcu go sprzedała. Później miała CC i rozmroziła blok bo miała układ chłodzenia zalany wodą. Co 2 lata zmienia samochód - kupuje taki w miarę a jak sprzedaje to po prostu kupa złomu - za darmo bym go nie chciał 033102bebe_1_prv.gif Tak dbają kobiety angryfire.gif

Napisano

> Tak dbają

> kobiety

Ale choinka zapachowa i myjka 3x w tygodniu jest ;-)

Serce mnie boli jak patrzę na samochód matki - lakier jak przejechany papierem ściernym (samochód trzeba DOKŁADNIE wyszorować, ostrą gąbką)...

Mój samochód jest o rok młodszy, ten sam model, ten sam kolor, a wygląda jak godzinę po wyjeździe z salonu...

No ale "od kobietki" :-)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.